Naloty na Asmarę i walki pod Keren
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 28 lutego 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa pod Keren
- Tagi:
- Włochy, Wielka Brytania, Indie, RAF
28 lutego 1941 roku samoloty brytyjskie zbombardowały Asmarę, stolicę Erytrei i główny ośrodek władzy włoskiej w północnej części Włoskiej Afryki Wschodniej. Według relacji spisanych przez włoskich mieszkańców kolonii bomby spadły na centrum miasta, zniszczyły wiele budynków, zabiły osiemnaście osób cywilnych i raniły sześćdziesiąt cztery. Nie był to pierwszy ani najcięższy nalot na erytrejską stolicę. Brytyjska historia oficjalna odnotowuje silny atak na Asmarę i jej lotnisko już 19 lutego, a od połowy miesiąca lotnictwo brytyjskie i południowoafrykańskie systematycznie niszczyło włoskie lotniska, warsztaty i linie zaopatrzenia w całej Erytrei. Naloty były częścią przygotowań do decydującego natarcia na Keren, górską twierdzę osłaniającą jedyną drogę do Asmary. Pod jej granitowymi szczytami 4 Indyjska Dywizja Piechoty od 3 lutego dwukrotnie próbowała przebić się przez włoską obronę i dwukrotnie została odparta. Pod koniec lutego generał William Platt gromadził zapasy i ściągał drugą dywizję, a nad Keren i Asmarą trwała wojna powietrzna, którą Włosi przegrywali coraz wyraźniej.
Mur pod Keren
Ofensywa, którą Platt rozpoczął 19 stycznia zajęciem Kassali, szła przez pierwsze dwa tygodnie szybko. Po zwycięstwie pod Agordatem jego wojska ruszyły w pościg drogą na wschód. Za Agordatem cofający się Włosi wysadzili most na rzece Baraka i zaminowali dojazdy, więc dopiero po południu 2 lutego czołowe oddziały Gazelle Force pułkownika Franka Messervy’ego stanęły u stóp skalnej ściany, która odcina płaskowyż Keren od doliny Ascidera. Przebijał ją tylko wąwóz Dongolaas. Jego wschodnim zboczem biegła droga, zachodnim wąskotorowa kolej z Agordatu do Asmary. W głębi wąwozu Włosi wysadzili nawisy skalne i zasypali drogę głazami na długim odcinku. Próby przejścia czołgami skończyły się niczym: blokada była nie do pokonania, dopóki obrońcy panowali nad nią z gór.
A gór było wiele. Po obu stronach wąwozu wznosiły się szczyty sięgające ponad sześćset metrów nad dno doliny. Na zachodzie leżała góra Sanchil, a za nią ciągnął się grzbiet z wierzchołkami, które Brytyjczycy nazwali Brig’s Peak, Saddle, Hog’s Back i Flat Top, aż do masywu Samanna. Sanchil i Brig’s Peak miały szczególne znaczenie, bo z nich widać było całą drogę aż do Keren. Przed nimi leżał niższy grzbiet, wzgórze 1616, nazwany wkrótce Cameron Ridge. Na wschód od wąwozu wznosiły się Dologorodoc z betonowym fortem na szczycie, Falestoh i Zeban, a dalej Zelale, nazywane przez Brytyjczyków Sfinksem. Między Falestoh a Zelale przez poszarpane grzbiety prowadziła ścieżka do Keren przez przełęcz Acqua Col. Kto trzymał szczyty, ten widział każdy ruch w dolinie i mógł kierować na niego ogień artylerii i moździerzy.
Włosi od dawna uważali Keren za klucz do obrony wyżyny erytrejskiej. Dowódca sektora północnego, generał Luigi Frusci, postanowił stoczyć tu decydującą bitwę, a wicekról Amedeo d’Aosta wysłał pod Keren swoje najlepsze oddziały z odwodu w Addis Abebie. 11 Pułk Grenadierów Sabaudzkich, z dwoma batalionami grenadierów i batalionem bersalierów, przejechał ciężarówkami bez postoju z Addis Abeby i według indyjskiej historii oficjalnej dotarł do Keren 1 lutego. Wcześniej przyszła pieszo 11 Brygada Kolonialna. Z Agordatu niemal nietknięta przedostała się 42 Brygada Kolonialna, a za nią resztki 2 Brygady Kolonialnej Orlanda Lorenziniego. Wkrótce nadeszły batalion alpinów „Uork Amba”, kolejne brygady kolonialne i bataliony czarnych koszul. Dowództwo całego frontu objął generał brygady Nicolangelo Carnimeo, dowódca dywizji kolonialnej osłaniającej wcześniej wybrzeże Morza Czerwonego. Źródła różnią się co do numeru jego dywizji: brytyjska historia oficjalna pisze o 1 Dywizji Kolonialnej, włoskie i niektóre anglojęzyczne opracowania o 2. Carnimeo i Lorenzini, „lew Sahary”, którego askarysi uważali za niezwyciężonego, stali się duszą obrony Keren.
Pierwsze natarcie
Platt nie lubił myśli o czołowym uderzeniu na taką pozycję, ale innej drogi do Asmary nie było. Patrole Gazelle Force i kawalerii indyjskiej przez cały luty szukały przejścia na północ i na południe od Keren i zawsze trafiały na bezdroża, po których nie mogły przejechać ciężarówki z zaopatrzeniem dla większych sił. Szlak przez Arresę na południu był tak zły, że Włosi cofający się spod Barentu porzucili na nim wszystkie pojazdy. Trzeba było zdobyć góry nad wąwozem.
Pierwsza próbowała 11 Indyjska Brygada Piechoty brygadiera Reginalda Savory’ego z 4 Indyjskiej Dywizji Piechoty generała Noela Beresforda-Peirse’a. Po południu 3 lutego 2 Batalion szkockiego pułku Cameron Highlanders wspiął się na ramię grzbietu nad tunelem kolejowym, a 4 lutego zdobył wzgórze 1616. Odtąd nazywano je Cameron Ridge. W nocy z 4 na 5 lutego 3 Batalion 14 Pułku Pendżabskiego zajął Brig’s Peak, a rano jedna z jego kompanii weszła na część Sanchil. Wtedy zaczęło się to, co miało się powtarzać przez następne tygodnie. Włoska artyleria i moździerze, ukryte za grzbietami, zasypały szczyty ogniem, łączność z tyłami się urwała, wysunięty obserwator artylerii zginął, a kontratak askarysów i grenadierów zepchnął Pendżabczyków najpierw z Sanchil, potem z Brig’s Peak. Batalion stracił 116 ludzi. 6 lutego Włosi pięć razy kontratakowali Cameron Ridge, ale Szkoci i 1 Batalion 6 Pułku Strzelców Radżputańskich utrzymali grzbiet. Odtąd był on przyczółkiem atakujących, odsłoniętym z trzech stron, na który wodę, żywność i amunicję trzeba było wnosić na plecach kilkaset metrów w górę.
Warunki walki były wyjątkowo ciężkie. Brytyjska artyleria mogła razić przednie stoki, ale nie stanowiska tuż za grzbietami, gdzie Włosi trzymali odwody i moździerze. Piechota wspinała się w upale po skałach, piargach i kolczastych zaroślach, pod ostatnie kilkadziesiąt metrów bez wsparcia, bo artyleria musiała przenieść ogień, a obrońcy wychodzili wtedy z ukrycia i obrzucali wyczerpanych żołnierzy granatami. Nawet gdy szczyt padł, zdobywcy byli zbyt nieliczni i zmęczeni, by odeprzeć kontratak, który przychodził prawie zawsze i szybko. W niektórych batalionach jedna kompania zajmowała się wyłącznie noszeniem zaopatrzenia i rannych.
W nocy z 7 na 8 lutego 5 Indyjska Brygada Piechoty spróbowała szczęścia po drugiej stronie wąwozu. Liczono, że Acqua Col bronią tylko dwa bataliony kolonialne, z których wielu żołnierzy dezerterowało, i że nocne uderzenie przez dolinę Scescilembi, przez żołnierzy nazwaną ironicznie Happy Valley, otworzy drogę do Keren od wschodu. 4 Batalion 6 Pułku Strzelców Radżputańskich zdobył przełęcz i sąsiednie wzgórze, ale w ciemnościach, pod ogniem moździerzy i karabinów maszynowych, kompanie się rozproszyły, zabrakło amunicji, a kontrataki zepchnęły je z powrotem. Rano dowództwo dywizji odwołało natarcie.
Brig’s Peak i Acqua Col
10 lutego Beresford-Peirse, za zgodą Platta, uderzył ponownie, tym razem po obu stronach wąwozu. Po południu 3 Batalion 1 Pułku Pendżabskiego zdobył grzbiet od Brig’s Peak po Hog’s Back i utrzymał go przez dobę pod nieustannym ostrzałem i kontratakami. Do wieczora 11 lutego batalion stopniał do niespełna dwustu ludzi. W nocy z 11 na 12 lutego około czterystu Włochów wdarło się w lukę między jego kompaniami aż do stanowiska dowodzenia i o 2.30 Pendżabczycy musieli zejść z Brig’s Peak. O świcie 12 lutego 4 Batalion 6 Pułku Strzelców Radżputańskich i 4 Batalion 11 Pułku Sikhów ruszyły na Acqua Col za nawałą artyleryjską kilkudziesięciu dział. Część Sikhów dotarła na grzbiet, ale granaty i moździerze zepchnęły ich w dół, a Radżputanie utknęli pod szczytem. Subedar Richhpal Ram, który poprowadził już nocny atak z 7 na 8 lutego, prowadził pluton dalej, aż pocisk moździerzowy urwał mu stopę. Zmarł, zanim zdołano go znieść. Pośmiertnie otrzymał Krzyż Wiktorii. O 11.20 dowódca dywizji odwołał natarcie. Według indyjskiej historii oficjalnej Radżputanie stracili tego dnia 37 zabitych, 176 rannych i 4 zaginionych, Sikhowie 9 zabitych, 84 rannych i 9 zaginionych. W nocy z 13 na 14 lutego wycofano oddziały spod Acqua Col.
Włosi również płacili wysoką cenę. Włoskie opisy bitwy mówią o batalionach zredukowanych do 150–200 ludzi, czyli do stanu kompanii, i o zabitych, których na skalnych stokach bez ziemi nie było jak pochować. Ale obrona wytrzymała. Wbrew temu, czego Brytyjczycy nauczyli się od grudnia pod Sidi Barrani i w Libii, Włosi pod Keren nie ustępowali po pierwszym silnym uderzeniu. Biła się dobrze nie tylko piechota metropolitalna, ale i bataliony erytrejskich askarysów, prowadzone przez oficerów, którym ufały. Między 3 a 14 lutego wojska Platta zdobyły tylko Cameron Ridge i kilka niższych wzgórz.
Decyzja Platta
Beresford-Peirse uznał, że przy takich stratach nie ma prawa ponawiać natarcia, i Platt przyznał mu rację. Nieprzyjaciel bronił się bardzo dobrze na silnej pozycji i miał mnóstwo moździerzy i karabinów maszynowych. Dalsze ataki pojedynczymi brygadami tylko wykrwawiłyby dywizję. Platt postanowił więc przygotować jedno wielkie natarcie obu dywizji indyjskich, z całą artylerią i lotnictwem. Do tego czasu 4 Dywizja miała trzymać zdobyte pozycje, choć codziennie traciła ludzi od ognia z gór. 5 Indyjską Dywizję Piechoty generała Lewisa Heatha, z wyjątkiem jednej brygady, już po pierwszych walkach odesłano w rejon Kassali, blisko stacji kolejowej, gdzie łatwiej było ją zaopatrywać. Tam przez kilka tygodni ćwiczyła walkę w górach.
O tempie przygotowań decydowały ciężarówki. Od końcowej stacji kolei do frontu było blisko trzysta kilometrów kiepskich dróg, a do linii trzeba było dowieźć paliwo i żywność na dwa tygodnie i ogromne ilości amunicji. Kolej przedłużono do Tessenei, by skrócić drogę, a każdy samochód jeździł bez przerwy. W rejonie frontu budowano składy, drogi dojazdowe i linie telefoniczne i uruchamiano odcinek erytrejskiej kolejki do wywozu rannych. Wszystko to robiono nocą, bo w dzień każdy ruch w dolinie widzieli obserwatorzy na szczytach.
W tle była wielka strategia. 10 lutego szefowie sztabów w Londynie zapowiedzieli Archibaldowi Wavellowi, że musi być gotów wysłać możliwie duże siły lądowe i lotnicze do Grecji. Wavell zdecydował, że kampania w Afryce Wschodniej będzie na razie trwać, ale nakazał Plattowi ograniczyć się do zajęcia Erytrei i uprzedził go, że po jej zdobyciu zabierze mu dwie lub trzy brygady. Pod koniec lutego, gdy Brytyjczycy angażowali się w Grecji coraz głębiej, Wavell musiał rozważyć, czy w ogóle nie przerwać bitwy o Keren. Platt był jednak przekonany, że ponowne natarcie może się udać, a Wavell uznał, że przyznanie się do porażki mogłoby zachęcić Włochów do kontrataku. Operacja trwała dalej. Plan ogólny Platt zatwierdził 1 marca.
Od północy: Briggs i Wolni Francuzi
Równocześnie z północy, wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego, posuwała się 7 Indyjska Brygada Piechoty brygadiera Harolda Briggsa. Wyruszyła z rejonu Port Sudanu i 9 lutego zajęła prawie bez walki Karorę na granicy Erytrei, a 10 lutego małą przystań Mersa Taclai. Stamtąd, przez zniszczone molo, dowożono jej zaopatrzenie i benzynę na lichtugach i arabskich dau, bo drogą lądową z Sudanu nie dałoby się utrzymać nawet brygady. 16 lutego do Mersa Taclai przypłynął na pokładzie indyjskiego okrętu Ratnagiri 3 Batalion Marszowy z Czadu, oddział Wolnych Francuzów z Afryki Równikowej z francuskimi oficerami i afrykańskimi żołnierzami. Należał do Brygady Wschodniej (Brigade d’Orient) pułkownika Raoula Magrin-Vernereya, znanego jako Monclar. 27 lutego wylądował tam drugi jej batalion, 14 Batalion Legii Cudzoziemskiej z 13 Półbrygady.
W dniach 21–23 lutego batalion czadyjski, wsparty brytyjską baterią i transporterami pendżabskimi, walczył o dolinę Cub Cub, której bronił włoski 112 Batalion Kolonialny z czterema działami. Pierwsze natarcie załamało się, a brytyjska kolumna, która miała odciąć Włochom odwrót, zabłądziła i zabrakło jej paliwa. Dopiero 23 lutego obrona pękła: wzięto 436 jeńców, cztery działa i duży skład zaopatrzenia. Dla Wolnych Francuzów była to jedna z pierwszych wygranych walk z wojskami Osi. Pościg doszedł nocą do Chelamet, a 25 lutego czołowe samochody pancerne stanęły pod zablokowaną przełęczą Mescelit, dwadzieścia kilka kilometrów na północny wschód od Keren. 1 marca siły Briggsa przeszły przez przełęcz. Nie miały dość artylerii, by samodzielnie zaatakować Keren, ale zagrażały twierdzy od północy i portowi Massaua od zachodu i zmuszały Włochów do trzymania tam odwodów potrzebnych w wąwozie Dongolaas.
Wojna w powietrzu
W powietrzu luty 1941 roku przyniósł nad Erytreą przełom. Zdobycie Agordatu i Barentu pozwoliło przenieść brytyjskie lotnictwo bliżej frontu i myśliwce Hawker Hurricane 1 Dywizjonu lotnictwa południowoafrykańskiego (South African Air Force) mogły teraz sięgać głównych włoskich baz lotniczych. Włosi jeszcze odpowiadali. Ich myśliwce Fiat CR.42 atakowały z niskiego pułapu brytyjskie lądowiska, a na lotnisku pod Agordatem zniszczyły lub uszkodziły trzynaście samolotów. Jeden z tych nalotów 9 lutego prowadził kapitan Mario Visintini, najskuteczniejszy włoski pilot myśliwski w Afryce Wschodniej. Dwa dni później, 11 lutego, po walce z Hurricane’ami nad Keren, Visintini wystartował ponownie, by odszukać swojego skrzydłowego, który przymusowo lądował w czasie burzy, i w złej pogodzie rozbił się o górę Bizen koło Nefasit, około 24 kilometrów od Asmary. Włoscy autorzy uważają, że po jego śmierci włoskie myśliwce przestały być dla lotnictwa brytyjskiego poważną przeszkodą.
W pierwszej połowie lutego brytyjskie i południowoafrykańskie samoloty wspierały przede wszystkim 4 Dywizję pod Keren: patrolowały nad frontem, fotografowały włoskie pozycje, bombardowały stanowiska artylerii, składy i linię kolejową z Asmary do Keren. Od połowy miesiąca, gdy obie strony przygotowywały się do rozstrzygającej rozgrywki, lotnictwo dostało dwa zadania: osłabić obrońców Keren i zniszczyć resztki włoskiego lotnictwa. Osiem bombowców Vickers Wellesley z 223 Dywizjonu RAF zrzuciło nocą prawie pięć ton bomb na warsztaty lotnicze Caproniego w Mai Edaga koło Dekemhare, a dwa dni później Wellesleye i Hurricane’y zaatakowały je ponownie w dzień. Według brytyjskiej historii oficjalnej 19 lutego silnie zbombardowano Asmarę i jej lotnisko, 21 lutego lotnisko w Massaui, a 23 lutego lotnisko w Mekelie, zaatakowane z odległości około 240 kilometrów, gdzie spłonęło osiem samolotów. Nad Erytreą zrzucano też tysiące ulotek w językach amharskim i tigrinia, wzywających askarysów do porzucenia służby. Według zeznań jeńców wielu z nich posłuchało.
Włoskie lotnictwo w Afryce Wschodniej, odcięte od Włoch, nie miało czym zastępować strat. W połowie lutego miało 188 samolotów, z których tylko 67 nadawało się do lotu. Miesiąc później sprawnych było 39 ze 150. Brytyjska historia oficjalna stwierdza, że lutowo-marcowa ofensywa powietrzna praktycznie wypędziła Regia Aeronautica z Erytrei. Pod Keren obrońcy byli coraz bardziej wystawieni na bombardowania, a w raportach generała Frusciego do wicekróla właśnie naloty pojawiały się wśród największych zmartwień.
Asmara pod bombami
Asmara, położona na wyżynie na wysokości ponad dwóch tysięcy metrów, była siedzibą gubernatora Erytrei, dowództwa sektora północnego i ważnym węzłem drogowym i kolejowym. Mieszkały w niej dziesiątki tysięcy Włochów, obok erytrejskiej ludności miasta. Lotnisko pod miastem, warsztaty, koszary i stacja kolei do Keren i Massaui były naturalnymi celami. Naloty dotykały jednak także dzielnic mieszkalnych.
Nalot 28 lutego, ten, który odnotowują chronologie wojny, opisują przede wszystkim relacje włoskich mieszkańców kolonii. Według opracowania Erosa Chiasseriniego, wydanego przez stowarzyszenie byłych mieszkańców Erytrei, bombardowanie spowodowało liczne zniszczenia w centrum miasta, zabiło 18 cywilów i raniło 64. Ta sama relacja twierdzi, że w ostatnich miesiącach przed upadkiem miasta bomby spadały już nie tylko na cele wojskowe, ale na różne dzielnice, co miało złamać ducha ludności i pośrednio osłabić wolę oporu żołnierzy pod Keren. Brytyjskie źródła opisują naloty na Asmarę jako ataki na lotniska, warsztaty i komunikację. Pewne jest, że w marcu naloty stały się niemal codzienne. Według Chiasseriniego ostatni, 30 marca, zabił kolejnych dwanaście osób i ranił 35. Miejscowa prasa, jak „Il Corriere Eritreo”, do końca pisała o bohaterskiej obronie Keren, ale wiadomości z frontu i bomby nad miastem szerzyły wśród włoskich mieszkańców coraz większe zwątpienie.
Miejsce w wojnie
Luty pod Keren pokazał, że Włosi potrafią się bronić i że w Afryce Wschodniej nie powtórzy się szybki pościg z Libii, gdzie właśnie 7 lutego pod Beda Fomm poddały się resztki włoskiej 10 Armii. Na południu Alan Cunningham szedł przez Somali Włoskie i 25 lutego zajął Mogadiszu, ale w Erytrei, najstarszej włoskiej kolonii, Brytyjczycy utknęli na ponad miesiąc. Czas grał przeciwko nim, bo Wavell potrzebował wojsk dla Grecji, a w Trypolisie lądowały pierwsze oddziały niemieckie.
Wielkie natarcie ruszyło 15 marca. 4 Dywizja znów nie utrzymała Sanchil i Brig’s Peak, ale w nocy z 15 na 16 marca brygada Messervy’ego z 5 Dywizji zdobyła fort Dologorodoc i utrzymała go mimo siedmiu włoskich kontrataków. 17 marca zginął od odłamka Orlando Lorenzini. 25 marca piechota indyjska i brytyjska opanowała wzgórza nad blokadą w wąwozie, saperzy w półtorej doby oczyścili drogę, a w nocy z 26 na 27 marca Włosi wycofali się z Keren. Według brytyjskiej historii oficjalnej zwycięzcy stracili 536 zabitych i 3229 rannych, a Włosi według raportu Frusciego około trzech tysięcy zabitych. 1 kwietnia Asmara poddała się bez walki, 8 kwietnia skapitulowała Massaua. 11 kwietnia prezydent Franklin Delano Roosevelt ogłosił, że Morze Czerwone nie jest już strefą działań wojennych, co otworzyło je dla amerykańskich statków płynących z zaopatrzeniem do Egiptu. 4 Indyjska Dywizja wróciła na pustynię zachodnią, a kampania wschodnioafrykańska przesunęła się na południe, ku Amba Alagi, gdzie w maju 1941 roku skapitulował książę Aosty.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 marca 1941 · DyplomacjaBułgaria przystępuje do paktu trzech1 marca 1941 premier Bogdan Fiłow podpisał w Wiedniu przystąpienie Bułgarii do paktu trzech. Nazajutrz niemiecka 12 Armia przeszła Dunaj.
- 25 lutego 1941 · Morze ŚródziemneZatopienie krążownika „Armando Diaz”25 lutego 1941 brytyjski okręt podwodny „Upright” storpedował u Kerkenny włoski krążownik „Armando Diaz” osłaniający konwój do Libii. Zginęło ok. 460 ludzi.
- 24 lutego 1941 · AtlantykAtaki na konwoje OB 288 i OB 290W ostatnim tygodniu lutego 1941 U-Booty i samoloty Fw 200 Condor rozbiły trzy konwoje płynące z Liverpoolu do Ameryki, zatapiając ponad 20 statków.
- 4 marca 1941 · SkandynawiaRajd na Lofoty4 marca 1941 brytyjscy i norwescy komandosi zniszczyli wytwórnie tranu na Lofotach, a z trawlera „Krebs” zdobyli materiały szyfrowe do Enigmy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 27 marca 1941 · AfrykaBrytyjczycy zdobywają Keren27 marca 1941 Włosi opuścili Keren, a brytyjskie czołgi wjechały do miasta. Po dwunastu dniach szturmu Platt otworzył sobie drogę do Asmary.
- 31 stycznia 1941 · AfrykaBitwa pod Agordat31 stycznia 1941 4 Indyjska Dywizja Piechoty z czołgami Matilda przełamała włoską obronę pod Agordat w Erytrei. Nazajutrz rano zajęła miasto.
- 19 stycznia 1941 · AfrykaBrytyjska ofensywa w Afryce Wschodniej19 stycznia 1941 wojska brytyjskie i indyjskie weszły do opuszczonej przez Włochów Kassali i ruszyły na Erytreę. Ofensywa na Włoską Afrykę Wschodnią ruszyła.
- 6 kwietnia 1941 · AfrykaBrytyjczycy wkraczają do Addis Abeby6 kwietnia 1941 wojska Cunninghama weszły do Addis Abeby, którą Włosi oddali bez walki. Pięć dni wcześniej poddała się Asmara, stolica Erytrei.