TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek oblężenia Tobruku

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
10 kwietnia 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Oblężenie Tobruku
Tagi:
Erwin Rommel, Australia, Wielka Brytania, Royal Navy

10 kwietnia 1941 roku czołówki niemieckiego Afrika Korps i włoskich dywizji, które w ciągu dwóch tygodni przeszły przez całą Cyrenajkę, stanęły pod Tobrukiem. Gen. por. Erwin Rommel ogłosił tego dnia, że Brytyjczycy się załamują, a celem jego wojsk jest Kanał Sueski, i rozkazał nie wypuścić garnizonu z twierdzy. Rozpędu starczyło jednak tylko na tyle, by port otoczyć. 11 kwietnia pierścień zamknął się od zachodu, południa i wschodu, a za liniami starych włoskich umocnień zostało około 36 tysięcy ludzi, głównie Australijczyków i Brytyjczyków, pod dowództwem australijskiego gen. mjr. Leslie Morsheada. W ciągu następnych trzech tygodni Rommel trzy razy próbował zdobyć Tobruk i trzy razy mu się nie udało. Tak zaczęło się oblężenie, które trwało do końca listopada 1941 roku i na długie miesiące związało pod twierdzą znaczną część sił Osi w Afryce Północnej.

Kalendaria wojny rozkładają te wydarzenia na cztery daty: 10 kwietnia Niemcy okrążają Tobruk, rozpoczynając oblężenie, 14 kwietnia Rommel atakuje twierdzę, ale musi zawrócić, a kolejne nieudane natarcia przychodzą 16 i 30 kwietnia, po czym 30 kwietnia Rommel dostaje rozkaz wstrzymania ataków. Opis zgadza się ze źródłami w głównych zarysach, ale wymaga uściśleń. 10 kwietnia pierwsze oddziały Osi dotarły pod twierdzę, a pierścień zamknął się dzień później. Pierwszy szturm zaczął się wieczorem 13 kwietnia, a jego punkt kulminacyjny przypadł na świt 14 kwietnia. Natarcie z 30 kwietnia trwało do 4 maja, a zakaz dalszych szturmów wydał gen. por. Friedrich Paulus, wysłannik niemieckiego naczelnego dowództwa wojsk lądowych, dopiero po jego niepowodzeniu – według większości opracowań 4 maja.

Twierdza, której miało nie być

Po zajęciu Bengazi w nocy z 3 na 4 kwietnia wojska Rommla rozdzieliły się na kilka kolumn i ruszyły przez pustynię w poprzek cypla Cyrenajki, by odciąć Brytyjczykom drogę odwrotu. Brytyjska armia w Cyrenajce rozsypała się: pod Mechili 8 kwietnia poddało się dowództwo 2 Dywizji Pancernej z kilkoma tysiącami żołnierzy, a w nocy z 6 na 7 kwietnia do niewoli trafili gen. Philip Neame, dowódca wojsk w Cyrenajce, i gen. Richard O’Connor, zwycięzca z operacji „Compass”. Jedyną dużą jednostką, która wyszła z odwrotu jako zorganizowana siła, była 9 Dywizja Australijska Morsheada. Cofnęła się ona drogą nadmorską do Tobruku.

O tym, że Tobruk będzie broniony, zdecydowano w Kairze. 6 kwietnia minister spraw zagranicznych Anthony Eden, szef Imperialnego Sztabu Generalnego gen. John Dill i trzej naczelni dowódcy na Bliskim Wschodzie uznali, że nieprzyjaciela trzeba zatrzymać jak najdalej na zachodzie, a najlepszą okazję daje Tobruk: port z dużymi zapasami, wodą i pierścieniem umocnień, którego brak utrudniłby Rommlowi marsz do Egiptu. Dowódca Floty Śródziemnomorskiej adm. Andrew Cunningham zapewnił, że jego okręty utrzymają zaopatrzenie twierdzy. Winston Churchill telegrafował 7 kwietnia, że Tobruk wydaje się miejscem, którego należy bronić „do śmierci, bez myśli o odwrocie”.

8 kwietnia naczelny dowódca na Bliskim Wschodzie gen. Archibald Wavell przyleciał do Tobruku z gen. mjr. Johnem Lavarackiem, dowódcą 7 Dywizji Australijskiej. Powierzył mu tymczasowo dowództwo wszystkich wojsk w Cyrenajce i postawił zadanie: zatrzymać nieprzyjaciela pod Tobrukiem, by zyskać czas na zebranie posiłków, zwłaszcza pancernych, dla obrony Egiptu. Według brytyjskiej historii oficjalnej Wavell zakładał, że twierdzę trzeba będzie utrzymać przez około dwa miesiące. Sam miał wątpliwości, bo obwód był za długi jak na liczbę obrońców, ale wiedział, że wojska w Tobruku chcą walczyć.

Twierdzę zbudowali Włosi, którzy w styczniu 1941 roku stracili ją na rzecz 6 Dywizji Australijskiej. Jej obwód tworzył podwójny pierścień betonowych stanowisk odległych o 13–15 kilometrów od portu, o łącznej długości ponad 45 kilometrów. Za nimi nie było żadnej głębi obrony, zasieki miały wiele przerw, a rów przeciwpancerny nie został ukończony. Od połowy marca umocnienia naprawiano, a kilka kilometrów za obwodem wytyczono drugą, wewnętrzną linię obrony. Do 9 Dywizji Australijskiej dołączyła przewieziona z Egiptu morzem 18 Brygada Australijska z 7 Dywizji, a z resztek brytyjskiej 3 Brygady Pancernej utworzono improwizowany oddział z kilkudziesięcioma czołgami. Twierdza miała cztery pułki dział 25-funtowych, dwa pułki przeciwpancerne i brytyjską 4 Brygadę Przeciwlotniczą. Według brytyjskiej historii oficjalnej z około 36 tysięcy ludzi w Tobruku jedną trzecią stanowiły oddziały tyłowe, uchodźcy libijscy i jeńcy.

„Tu nie będzie żadnej Dunkierki”

Morshead, który w styczniu sam obejrzał umocnienia Tobruku, objął dowództwo obrony obwodu, a 14 kwietnia, gdy Lavarack wrócił do swojej dywizji w Egipcie, został komendantem całej twierdzy, podległym bezpośrednio Wavellowi. Zgodnie z australijskim słownikiem biograficznym miał powiedzieć swoim oficerom: „Tu nie będzie żadnej Dunkierki. Nie będzie kapitulacji ani odwrotu”. Lavarack i Morshead od początku zakładali obronę zaczepną. Bataliony miały do obsadzenia średnio po osiem kilometrów frontu, więc wyłamanie się nieprzyjaciela w dowolnym punkcie było nieuniknione. Wyjaśniono jednak żołnierzom, że każdy wyłom ma zostać zlikwidowany, a odwrotu ani drogą lądową, ani morską nie będzie.

Morshead wydał też instrukcję, która miała rozstrzygnąć o pierwszych bitwach. Jeśli niemieckie czołgi przebiją się przez obwód, piechota nie ma się z nimi mierzyć ani wycofywać, tylko przepuścić je i zająć się idącą za nimi piechotą. Czołgi miały zostać zatrzymane w głębi przez artylerię, działa przeciwpancerne i własne czołgi. W Polsce, we Francji i w Cyrenajce Niemcy przywykli, że przeciwnik po przełamaniu frontu się cofa.

Pierścień się zamyka (10–11 kwietnia)

Kolumny Rommla docierały pod Tobruk pojedynczo, zmęczone i bez paliwa. 8 kwietnia do Afryki dotarł dowódca 15 Dywizji Pancernej gen. mjr Heinrich von Prittwitz und Gaffron, który wyprzedził swoją dywizję, wciąż płynącą z Włoch. Rommel od razu dał mu zgrupowanie złożone z oddziałów rozpoznawczych, przeciwpancernych, batalionu karabinów maszynowych i kilku dział i kazał zamknąć wschodnie wyjście z twierdzy. 10 kwietnia Prittwitz, który osobiście obserwował pozycje obrońców z pierwszej linii, zginął, gdy jego samochód dostał się pod ogień australijskiej piechoty, strzelającej także ze zdobycznych włoskich dział przeciwpancernych. Australijskie brygady osłonowe, które do 9 kwietnia trzymały pozycje przed umocnieniami, wycofały się już wtedy za obwód.

11 kwietnia pierścień był zamknięty, choć nie tak, jak planował Rommel. Pośpiech sprawił, że 5 Dywizja Lekka gen. mjr. Johannesa Streicha stanęła na wschodzie, dawna grupa Prittwitza, teraz pod dowództwem płk. Gerharda von Schwerina, na południu, a włoska dywizja „Brescia” na zachodzie. Rommel był przekonany, że statki w porcie przypłynęły, by ewakuować garnizon, a opór stawiają tylko rozbitki. 11 i 12 kwietnia 5 Pułk Pancerny rozpoznawał bojem obronę australijskiej 20 Brygady na zachód od drogi do Al-Adam. Czołgi rozproszył ogień artylerii, a niemiecką piechotę, która dotarła do rowu przeciwpancernego, wyparły australijskie patrole. Część sił Rommel posłał dalej na wschód, ku granicy Egiptu, gdzie jego czołówki zajęły w kolejnych dniach Bardię, Fort Capuzzo i As-Sallum.

13 kwietnia, w Niedzielę Wielkanocną, nad Tobrukiem spadły ulotki wzywające garnizon do złożenia broni i przypominające los obrońców Mechili.

Bitwa wielkanocna (13–14 kwietnia)

Rommel rozkazał 5 Dywizji Lekkiej zdobyć Tobruk w nocy z 13 na 14 kwietnia. Zgromadzone pojazdy niemieckie przez cały dzień bombardowały brytyjskie Blenheimy z 45 i 55 Dywizjonu RAF, które uzupełniały bomby na lotniskach wewnątrz twierdzy. Po zmroku 13 kwietnia 8 Batalion Karabinów Maszynowych ppłk. Gustava Ponatha z saperami spróbował uchwycić przyczółek za rowem przeciwpancernym na zachód od drogi do Al-Adam, na odcinku australijskiego 2/17 Batalionu. W walce o stanowisko R33 kpr. John Edmondson, ciężko ranny w szyję i brzuch, zaatakował bagnetem Niemców osaczających jego dowódcę i uratował mu życie. Zmarł z ran nad ranem i jako pierwszy Australijczyk w tej wojnie otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii.

Niemcy ponowili natarcie przed świtem i zdobyli niewielki przyczółek, przez który o świcie przeszło 38 czołgów 5 Pułku Pancernego. Skręciły one na północ, ku portowi; jedna kolumna miała iść na Tobruk, druga zawrócić na zachód i przeciąć drogę „uciekającemu” garnizonowi. Stało się jednak to, co zakładał Morshead. Australijska piechota nie cofnęła się, przepuściła czołgi i przygwoździła ogniem niemieckich piechurów. Czołgi wjechały prosto pod ogień 25-funtowych dział brytyjskiego 1 Pułku Królewskiej Artylerii Konnej, strzelających na wprost z kilkuset metrów. Zawróciły i natknęły się na brytyjskie czołgi pościgowe ukryte za grzbietem terenu, a z boków ostrzeliwały je działa przeciwpancerne. Ostrzeliwane z trzech stron, wycofały się tą samą drogą, tracąc według brytyjskiej historii oficjalnej 16 z 38 czołgów. Do południa 14 kwietnia było po wszystkim.

8 Batalion Karabinów Maszynowych stracił ponad trzy czwarte stanu, a Ponath zginął. Obrońcy wzięli około 250 jeńców, sami stracili 26 zabitych i 64 rannych, dwa czołgi i jedno działo. Rommel obwinił o porażkę dowódców 5 Dywizji Lekkiej, ale zrezygnował z dalszych natarć od południa. Jego dywizja zaczęła się okopywać.

Natarcia od zachodu (16–17 kwietnia)

Rommel przeniósł ciężar natarcia na zachodni odcinek obwodu, pod wzgórze Ras el Medauar, najwyższy punkt w okolicy twierdzy. 16 kwietnia osobiście poprowadził tam do ataku włoską dywizję pancerną „Ariete”, wzmocnioną 62 Pułkiem Piechoty z dywizji zmotoryzowanej „Trento”. Włoska piechota, źle przygotowana i zmęczona marszem przez pustynię, szła do natarcia bez przekonania. Gdy kontratakował ją australijski 2/48 Batalion, poddało się według brytyjskiej historii oficjalnej 26 oficerów i 777 żołnierzy. Następnego ranka, 17 kwietnia, „Ariete” spróbowała ponownie. Kilka jej czołgów dojechało do najbardziej wysuniętych australijskich stanowisk, ale piechota za nimi nie poszła i czołgi wycofały się, tracąc pięć wozów.

Tak skończyła się próba zdobycia Tobruku z marszu. Wojska Osi były rozproszone, zaskoczone i zmęczone, a na kamienistym płaskowyżu nie mogły się szybko okopać. Morshead nie miał dość sił na wielkie uderzenie, bo jego pierwszym zadaniem było utrzymanie twierdzy, ale zaczął ciągłe nękanie przeciwnika. Australijskie patrole co noc wychodziły na przedpole, zbierały jeńców, niszczyły działa i przeszkadzały w stawianiu min. Morshead powtarzał, że ziemia niczyja ma być „naszą ziemią”. 22 kwietnia kompania 2/48 Batalionu z trzema czołgami piechoty i plutonem artylerii konnej uderzyła na wzgórze bronione przez włoski oddział Fabrisa na południowy zachód od Ras el Medauar, zniszczyła dwa działa i wróciła z około 370 jeńcami. Równocześnie kompania 2/23 Batalionu zaatakowała za drogą do Derny i, ponosząc wyraźne straty, wzięła około stu jeńców z dywizji „Brescia”.

Twierdza zaopatrywana z morza

Tobruk mógł się bronić tylko dlatego, że miał port, a Royal Navy była gotowa do niego pływać. Główny ciężar spadł na Eskadrę Przybrzeżną (Inshore Squadron) Floty Śródziemnomorskiej: niszczyciele, slupy, trałowce, kanonierki, uzbrojone statki handlowe, zdobyczne włoskie szkunery i południowoafrykańskie wielorybniki przerobione na trałowce. Wśród niszczycieli kursujących do twierdzy były australijskie okręty, które nazwano „flotyllą złomu”, bo należały do najstarszych w marynarce. Statki nie mogły podchodzić do Tobruku przed zmierzchem i musiały odpływać przed świtem, a rozładunek odbywał się w ciemnościach i w pośpiechu. Żołnierze nazywali te rejsy „promem do Tobruku”.

Według brytyjskiej historii oficjalnej w kwietniu flota dostarczyła do Tobruku prawie 5 tysięcy ton zaopatrzenia, w tym dwanaście czołgów piechoty. Port był jednak bez przerwy bombardowany przez niemieckie i włoskie bombowce nurkujące, a w kwietniu samoloty Osi zatopiły statki zaopatrzeniowe w służbie Royal Navy „Fiona” i „Chakla”. Obronę przeciwlotniczą portu prowadziła niemal wyłącznie artyleria: myśliwce Hurricane z 73 Dywizjonu RAF, stacjonujące na lotnisku wewnątrz twierdzy, poniosły w kwietniu tak duże straty, że 25 kwietnia wycofano je do Egiptu. Według zestawień obejmujących całe oblężenie, od 11 kwietnia do 10 grudnia 1941 roku okręty przewiozły do twierdzy ponad 34 tysiące żołnierzy i blisko 34 tysiące ton zaopatrzenia, wywiozły ponad 47 tysięcy ludzi, a straciły 34 jednostki zatopione i 33 uszkodzone.

Niemiecka propaganda radiowa nazwała obrońców „szczurami” zamkniętymi w norze. Australijczycy przyjęli to przezwisko jako zaszczytne, a określenie „Szczury Tobruku” przylgnęło potem do wszystkich żołnierzy, którzy bronili twierdzy, także do Polaków.

Paulus i natarcie na Ras el Medauar (30 kwietnia – 4 maja)

Samowola Rommla, który wbrew wytycznym ruszył na Cyrenajkę i doszedł do granicy Egiptu, budziła w Berlinie coraz większy niepokój. Wojska lądowe szykowały się do wojny ze Związkiem Radzieckim. Szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. Franz Halder skarżył się w dzienniku, że Rommel nie przysyła jasnych meldunków i trwoni siły. Do Afryki wysłano jego zastępcę, gen. por. Friedricha Paulusa, pierwszego oberkwatermistrza sztabu generalnego. Według brytyjskiej historii oficjalnej Halder zanotował, że wybrano go jako „być może jedynego człowieka, który ma dość wpływu, by powstrzymać tego żołnierza, który zupełnie oszalał”. Miał ocenić sytuację, poznać zamiary Rommla i uświadomić mu, że na większą pomoc nie ma co liczyć.

Paulus przyjechał do kwatery Rommla 27 kwietnia i zastał gotowy plan nowego szturmu na Tobruk, wyznaczonego na 30 kwietnia. Najpierw odmówił zgody, a po dwóch dniach, gdy przyjrzał się sytuacji, zatwierdził natarcie. Zgodził się też gen. Italo Gariboldi, włoski naczelny dowódca w Libii. O Kanale Sueskim nie było już mowy. Tym razem uderzenie miało pójść od południowego zachodu, po obu stronach Ras el Medauar, siłami 5 Dywizji Lekkiej i świeżo przybyłej, nieoswojonej z pustynią 15 Dywizji Pancernej. Przez wyłom miały wejść włoskie grupy szturmowe, by zwinąć obronę na skrzydłach, a Niemcy mieli sprawdzić, czy da się iść dalej, ku portowi.

Wieczorem 30 kwietnia, po bombardowaniach i ostrzale, Niemcy pod osłoną kurzu i ciemności wdarli się między stanowiska australijskiej 26 Brygady, bronione przez 2/23 i 2/24 Batalion. Około godziny 21.30 mieli przyczółek, ale dalej wszystko poszło nie po ich myśli. Kilka australijskich stanowisk broniło się przez całą noc, a Włosi pomylili zadania. Rano 1 maja w gęstej mgle niemieckie czołgi pojechały w złą stronę, wjechały na świeżo założone pole minowe między zewnętrzną a wewnętrzną linią obrony i zawróciły pod ogniem dział przeciwpancernych. Paulus uznał, że natarcie się nie powiodło. Rommel spróbował jeszcze poszerzyć wyłom wzdłuż obwodu, ale po południu Morshead rzucił przeciw niemieckim czołgom swój odwód pancerny i zatrzymał je, tracąc pięć wozów. Wieczorem kontratak 2/48 Batalionu na Ras el Medauar został odparty, a w nocy z 3 na 4 maja nie powiódł się kontratak dwóch batalionów odwodowej 18 Brygady. W pierwszych godzinach 4 maja Morshead go przerwał, by nie zostawiać żołnierzy za dnia na odkrytym terenie.

Niemcy i Włosi wbili się w obwód na odcinku prawie pięciu kilometrów, na głębokość do trzech kilometrów, i zdobyli dogodny punkt obserwacyjny. Według brytyjskiej historii oficjalnej kosztowało to około 650 zabitych, rannych i zaginionych Niemców i 500 Włochów. Paulus nazwał wynik ważnym sukcesem, ale zakazał dalszych szturmów na twierdzę, chyba że Brytyjczycy sami zaczną ją opuszczać. Głównym zadaniem Afrika Korps miało być utrzymanie Cyrenajki bez względu na to, kto trzyma As-Sallum, Bardię, a nawet Tobruk, a na tyłach, pod Ajn al-Ghazalą, miała powstać linia obronna. W raporcie z 12 maja Paulus pisał, że Afrika Korps jest w trudnym położeniu, a stan jego zaopatrzenia jest bardzo niezadowalający: najpierw trzeba mu dostarczyć amunicję, paliwo i żywność, potem pojazdy, a dopiero później nowe oddziały.

Miejsce w wojnie

Tobruk okazał się granicą możliwości pierwszej ofensywy Rommla. Dopóki twierdza się trzymała, siły Osi na granicy Egiptu musiały być zaopatrywane drogą lądową z Bengazi i Trypolisu, oddalonych o setki kilometrów, a pod Tobrukiem trzeba było trzymać większość niemieckich i włoskich sił w Cyrenajce. Bitwa wielkanocna była jedną z pierwszych porażek niemieckich wojsk pancernych w tej wojnie i pokazała, że dobrze zorganizowana obrona, w której piechota nie ustępuje przed czołgami, może zatrzymać niemieckie natarcie. Morshead, nazywany przez żołnierzy „Mingiem Bezlitosnym”, od bohatera komiksu o Flashu Gordonie, stał się jednym z najbardziej znanych generałów australijskich.

Oblężenie trwało jeszcze ponad pół roku. Brytyjskie próby odsieczy, operacje „Brevity” w maju i „Battleaxe” w czerwcu, zakończyły się niepowodzeniem, a rozczarowany Churchill odwołał Wavella z Bliskiego Wschodu. Latem, na żądanie rządu Australii, który obawiał się o zdrowie i siły swoich żołnierzy, zaczęto ich drogą morską wymieniać. W sierpniu do Tobruku przypłynęła polska Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich gen. bryg. Stanisława Kopańskiego, a we wrześniu i październiku brytyjska 70 Dywizja Piechoty gen. mjr. Ronalda Scobiego, który przejął dowództwo twierdzy. Morshead opuścił Tobruk 22 października. Garnizon połączył się z nacierającymi wojskami brytyjskiej 8 Armii w czasie operacji „Crusader” pod koniec listopada, a oblężenie ostatecznie zniesiono na początku grudnia 1941 roku. Pół roku później, 21 czerwca 1942 roku, Rommel zdobył Tobruk w jeden dzień szturmu. Obrona z 1941 roku pozostała jednak w pamięci Australijczyków i Polaków jednym z najważniejszych wydarzeń wojny w Afryce.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.