Zatopienie HMS Jervis Bay
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 5 listopada 1940
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Atlantyk
5 listopada 1940 roku pod wieczór, na środku północnego Atlantyku, niemiecki krążownik ciężki „Admiral Scheer” dopadł konwój HX 84, płynący z Kanady do Wielkiej Brytanii. Jedyną eskortą trzydziestu kilku statków był krążownik pomocniczy HMS „Jervis Bay”, dawny statek pasażerski uzbrojony w kilka dział z końca XIX wieku. Jego dowódca, komandor Edward Fegen, kazał statkom rozproszyć się pod osłoną zasłony dymnej, a sam skierował okręt prosto na nieprzyjaciela. Po około dwudziestu minutach nierównej walki „Jervis Bay” był płonącym wrakiem, a wkrótce zatonął; zginęło około 190 ludzi, wśród nich Fegen. Czas, który kupiła jego załoga, pozwolił jednak uciec większości konwoju. „Admiral Scheer” zatopił tego wieczoru pięć statków z HX 84 i uszkodził kilka dalszych, ale ponad trzydzieści dotarło do celu.
O stracie „Jervis Bay” pisze się, że „stała się wydarzeniem medialnym”. To trafne określenie: walka krążownika pomocniczego z „pancernikiem kieszonkowym” stała się w Wielkiej Brytanii i w krajach Wspólnoty jedną z najbardziej znanych opowieści pierwszych lat wojny na morzu, a Fegen otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii. Liczby, które podają źródła, różnią się w szczegółach.
Rajder wychodzi na ocean
Jesienią 1940 roku dowództwo Kriegsmarine postanowiło znów wysłać na Atlantyk ciężkie okręty. Po samozatopieniu „Admirala Grafa Spee” w grudniu 1939 roku niemieckie okręty nawodne prawie nie pojawiały się na oceanie, a wojnę z żeglugą prowadziły okręty podwodne i kilka uzbrojonych statków handlowych, rajderów udających zwykłe frachtowce. Wielki admirał Erich Raeder chciał uzupełnić działania U-Bootów Karla Dönitza uderzeniami okrętów, które mogły rozbić konwój nieosłonięty przez pancerniki i zarazem związać znaczną część Home Fleet. Od 17 sierpnia obowiązywała ogłoszona przez Berlin totalna blokada Wysp Brytyjskich, a Brytyjczycy, jak pokazały ataki na konwoje SC 7 i HX 79, wciąż mieli za mało okrętów eskortowych.
„Admiral Scheer” był drugim z trzech okrętów typu Deutschland, budowanych na początku lat trzydziestych jako „okręty pancerne” w granicach traktatu wersalskiego i nazywanych za granicą „pancernikami kieszonkowymi”. Miał sześć dział kalibru 280 mm w dwóch potrójnych wieżach, osiem dział kalibru 150 mm, wyrzutnie torpedowe i wodnosamoloty Arado Ar 196, a dzięki silnikom wysokoprężnym ogromny zasięg. Był szybszy od każdego okrętu, który mógł go pokonać, i silniejszy od każdego, który mógł go dogonić – poza nielicznymi brytyjskimi krążownikami liniowymi. Zimę 1939/1940 spędził w stoczni, gdzie przebudowano go i przeklasyfikowano na krążownik ciężki. Dowodził nim od jesieni 1939 roku komandor (Kapitän zur See) Theodor Krancke, który wiosną 1940 roku pracował w sztabie przygotowującym inwazję na Norwegię.
23 października 1940 roku okręt opuścił Gotenhafen, jak Niemcy nazwali okupowaną Gdynię, i przeszedł do Brunsbüttel. 27 października wyszedł w morze, zawinął na krótko do Stavanger w okupowanej Norwegii, a w nocy z 31 października na 1 listopada, w sztormie i złej widoczności, przeszedł niezauważony przez Cieśninę Duńską między Islandią a Grenlandią. Brytyjczycy nie wiedzieli, że niemiecki okręt ciężki jest na Atlantyku. Krancke miał rozkaz atakować konwoje na szlaku z Ameryki Północnej, a niemiecka służba nasłuchu radiowego B-Dienst podała mu dane konwoju HX 84.
Konwój HX 84 i jego eskorta
Konwoje HX, od Halifaksu w Nowej Szkocji, płynęły do Wielkiej Brytanii od września 1939 roku, gdy z portu wyszedł pierwszy konwój HX. HX 84 opuścił Halifax 28 października 1940 roku, a na oceanie dołączyła do niego grupa statków z Bermudów. Według zestawień brytyjskiego historyka konwojów Arnolda Hague’a liczył 38 statków, choć część źródeł, w tym brytyjska kronika strat okrętów, mówi o 37 – różnica bierze się z tego, czy liczy się statki, które dołączyły lub odłączyły się po drodze. Wiozły ropę, paliwo lotnicze, stal, drewno, zboże i żywność. Były wśród nich brytyjskie frachtowce i tankowce, a także statki norweskie, szwedzkie, belgijskie, greckie i dwa polskie: „Morska Wola” i „Puck”. Największym był liniowiec „Rangitiki” towarzystwa New Zealand Shipping Company, z pasażerami, w tym kobietami i dziećmi, na pokładzie.
Kanadyjskie niszczyciele „Columbia” i „St. Francis” wyprowadziły konwój z wód przybrzeżnych, ale na otwartym oceanie, podobnie jak przy konwoju HX 72 we wrześniu, osłaniał go tylko jeden krążownik pomocniczy. Eskorta przeciw okrętom podwodnym miała przejąć konwój dopiero na podejściach do Wysp Brytyjskich. Krążowniki pomocnicze miały bronić konwojów przed rajderami nawodnymi, ale w praktyce mogły odstraszyć najwyżej uzbrojony statek handlowy. Przeciw okrętowi wojennemu z działami ciężkiego kalibru były bezbronne, o czym przekonał się rok wcześniej „Rawalpindi”.
„Jervis Bay” był statkiem pasażersko-towarowym zbudowanym w 1922 roku w stoczni Vickers w Barrow-in-Furness dla państwowej australijskiej linii żeglugowej i nazwanym od zatoki na wybrzeżu Nowej Południowej Walii. Miał pojemność blisko 14 tysięcy BRT i rozwijał około 15 węzłów. Przez lata woził emigrantów z Anglii do Australii. W sierpniu 1939 roku zarekwirowała go Admiralicja i uzbroiła w siedem dział kalibru 152 mm, wyprodukowanych pod koniec XIX wieku, oraz dwa stare działa przeciwlotnicze kalibru 76 mm. Na jedną burtę mogły strzelać tylko cztery działa, a ich donośność była znacznie mniejsza niż ciężkich dział „Admirala Scheera”. Okręt nie miał pancerza ani nowoczesnych przyrządów kierowania ogniem. Od maja 1940 roku eskortował konwoje z Bermudów i Halifaksu. Załogę, liczącą 254 ludzi, tworzyli w większości rezerwiści marynarki i marynarze floty handlowej; okręt obsadzała baza marynarki w Chatham, a wielu marynarzy pochodziło z hrabstwa Caithness na północy Szkocji. Fegen, oficer zawodowy z prawie czterdziestoletnim stażem, dowodził nim od końca lutego 1940 roku.
„Mopan”
5 listopada poprawiła się pogoda i Krancke mógł wysłać w powietrze wodnosamolot. Około południa lotnik zameldował o konwoju płynącym na wschód, mniej więcej 90 mil morskich od okrętu, i nie zauważył przy nim eskorty. Krancke musiał zdecydować, czy uderzyć jeszcze przed zmrokiem, czy czekać do świtu. Wybrał atak tego samego dnia, licząc, że dotrze do konwoju około wpół do czwartej po południu.
Po drodze, około 14:30, Niemcy natknęli się jednak na samotny statek. Był to brytyjski statek „Mopan”, płynący z Jamajki do Liverpoolu, który rano wyprzedził konwój: jego kapitan odrzucił propozycję dołączenia do HX 84 i płynął samodzielnie, szybciej niż statki w konwoju. „Admiral Scheer” zatrzymał go strzałami ostrzegawczymi i sygnałem, by nie używał radiostacji. Kapitan „Mopana” nie nadał sygnału ostrzegawczego o ataku rajdera, który mógł uprzedzić konwój, choć według relacji namawiał go do tego radiooficer. Załoga przeszła w łodziach na niemiecki okręt i trafiła do niewoli, a „Mopan” okazał się trudny do zatopienia i poszedł na dno dopiero po 16:00. Konwój nie dostał ostrzeżenia, ale Niemcy stracili prawie dwie godziny dziennego światła, a dzień był listopadowy i krótki.
Walka „Jervis Bay”
Pod wieczór, około 17:00 według większości brytyjskich relacji, ze statków płynących na lewym skrzydle konwoju dostrzeżono na horyzoncie maszty okrętu wojennego. „Jervis Bay” płynął w środku pierwszej linii, między kolumnami statków. Fegen nakazał komodorowi konwoju, emerytowanemu oficerowi marynarki H. B. Maltby’emu, płynącemu na statku „Cornish City”, by w razie potwierdzenia, że to nieprzyjaciel, statki zwróciły w przeciwną stronę i rozproszyły się, a sam wyszedł z szyku i skierował okręt na spotkanie przybysza. Nadał też meldunek o rajderze, który odebrały stacje brytyjskie. Statki postawiły świece dymne i rozpoczęły ucieczkę, a „Jervis Bay”, płonąc już po pierwszych trafieniach, płynął dalej naprzeciw niemieckiego okrętu, by ściągnąć na siebie jego ogień.
„Admiral Scheer” otworzył ogień z odległości kilkunastu kilometrów, poza zasięgiem brytyjskich dział. Według większości opisów już pierwsze salwy trafiły „Jervis Bay”, niszcząc radiostację i maszynę sterową i wzniecając pożary. Fegen, któremu odłamek strzaskał rękę, dowodził dalej, aż zginął, gdy kolejne trafienie zniszczyło mostek. Działa „Jervis Bay” odpowiadały, dopóki miały czym strzelać, choć ich pociski nie sięgały celu. Po około 22 minutach okręt był płonącym, unieruchomionym wrakiem z przechylonym kadłubem, a Krancke zostawił go i ruszył w pościg za statkami. „Jervis Bay” utrzymywał się na wodzie dłużej, niż się spodziewano – podobno także dzięki pustym beczkom, którymi wypełniono jego ładownie dla zwiększenia pływalności – i zatonął po zmroku. Uzasadnienie Krzyża Wiktorii mówi, że okręt „przez blisko godzinę przyjmował na siebie ogień Niemca”; czas samej walki szacuje się na około dwadzieścia minut.
Z 254 ludzi załogi zginęło około 190 – w zależności od źródła 187, 189 albo 190 – wśród nich Fegen i większość oficerów. Ocalałych podjął w nocy szwedzki statek „Stureholm” z konwoju. Jego kapitan, Sven Olander, zawrócił w ciemności na miejsce walki, ryzykując spotkanie z rajderem, i wyłowił 68 rozbitków, z których trzech zmarło potem z ran. Przeżyło więc 65 marynarzy „Jervis Bay”.
Pościg w ciemności
Gdy Krancke ruszył za konwojem, statki rozbiegały się już w różne strony, a zapadał zmrok. „Admiral Scheer” odnajdywał je pojedynczo, oświetlał pociskami oświetlającymi i reflektorami i ostrzeliwał. Zatopił pięć statków z konwoju: brytyjski „Maidan”, który zatonął z całą, 91-osobową załogą, „Trewellard” (16 zabitych), „Kenbane Head” (23 zabitych), którego załoga zdążyła oddać kilka strzałów z rufowego działa, „Beaverford” (77 zabitych, nikt nie przeżył), którego Niemcy dobili torpedą, by oszczędzić amunicję, oraz „Fresno City” (1 zabity). Łączna pojemność zatopionych statków wynosiła według niemieckich zestawień 33,6 tysiąca BRT, a na ich pokładach zginęło ponad dwustu marynarzy. Uszkodzone zostały tankowiec „San Demetrio” i frachtowiec „Andalusian”. „Rangitiki”, największy statek konwoju, uciekł mimo nakrycia salwą, a jego radiooficer nadał sygnał o ataku, który odebrano i powtórzono po drugiej stronie oceanu.
W części brytyjskich opisów, także wojennych, utrwaliła się opowieść, że „Beaverford”, uzbrojony w dwa działa, przez cztery albo pięć godzin pojedynkował się z „Admiralem Scheerem”, dając czas reszcie statków. Nie potwierdzają jej ani wspomnienia Kranckego, który oddał hołd odwadze załogi „Jervis Bay” i małego, płonącego frachtowca strzelającego do końca (chodziło o „Kenbane Head”), ani zapisy godzin poszczególnych zatopień. „Beaverford” zginął około godziny przed „Fresno City”, a na kilkugodzinną walkę nie było czasu. Opowieść ta dobrze pokazuje jednak, jak szybko wokół HX 84 powstawała legenda.
Późnym wieczorem Krancke przerwał poszukiwania i odszedł na południe, wiedząc, że meldunki o rajderze postawiły na nogi całą brytyjską flotę. Z rozproszonego konwoju uszły 33 statki, które płynęły dalej samodzielnie. Nie wszystkie ocalały do końca podróży: szwedzki „Vingaland”, płynący samotnie po rozproszeniu konwoju, zatopiły 8 listopada niemieckie samoloty.
„San Demetrio”
Najsłynniejszym epizodem nocy 5 listopada stał się los tankowca „San Demetrio”. Statek, zbudowany w 1938 roku dla Eagle Oil and Shipping Company, wiózł z Aruby około 11 tysięcy ton paliwa lotniczego. Trafiony kilkoma pociskami, z płonącym pokładem, wydawał się bliski wybuchu, więc kapitan kazał opuścić statek. Dwie łodzie z kapitanem i częścią załogi podjął inny statek i zabrał do Nowej Fundlandii. W trzeciej szesnastu ludzi, z drugim oficerem Arthurem Hawkinsem i starszym mechanikiem Charlesem Pollardem, dryfowało w zimnym sztormie. Po dobie dostrzegli płonący statek – był to ich własny tankowiec.
7 listopada rano weszli z powrotem na pokład, ugasili pożary, uruchomili maszyny i bez map, przyrządów nawigacyjnych i radia poprowadzili statek przez ocean, kierując się słońcem. Jeden z nich, John Boyle, zmarł z odniesionych obrażeń. Po kilku dniach dotarli do wybrzeży Irlandii, a 16 listopada „San Demetrio” zawinął do ujścia Clyde z ładunkiem prawie nienaruszonym. Ponieważ załoga uratowała statek bez pomocy z zewnątrz, sąd admiralicji przyznał jej później nagrodę za ratownictwo. Historia „San Demetrio” stała się tematem broszury wydanej w 1942 roku przez rządową oficynę i filmu „San Demetrio London” z 1943 roku, jednego z nielicznych obrazów tamtych lat poświęconych marynarzom floty handlowej.
Wstrzymane konwoje
Wiadomość, że na północnym Atlantyku działa niemiecki okręt ciężki, wywołała w Admiralicji alarm podobny do tego sprzed roku, po zatopieniu „Rawalpindi”. W morze wyszły ciężkie okręty Home Fleet, by zamknąć rajderowi drogi powrotu do Niemiec i do portów francuskich, a krążowniki przeszukiwały rejon ataku. Wstrzymano też ruch konwojów z Kanady. Konwój HX 85, który wyszedł z Halifaksu 1 listopada, skierowano do portu w Sydney na wyspie Cape Breton, a kolejne konwoje zatrzymano w portach zbiórki. Wyszły dopiero po kilkunastu dniach, z wyznaczonym wspólnym spotkaniem na oceanie 22 listopada. Tymczasem do Wielkiej Brytanii nie płynęły statki z ładunkami, na które kraj czekał. Pojedynczy okręt, choć zatopił tylko kilka statków, zdezorganizował więc na blisko dwa tygodnie żeglugę na najważniejszym szlaku zaopatrzenia Wielkiej Brytanii.
Krancke nie wrócił jednak na szlak konwojów północnoatlantyckich. Zgodnie z planem odszedł na południe, poza zasięg brytyjskich poszukiwań, i przez następne miesiące działał na środkowym i południowym Atlantyku, gdzie zaopatrywał się ze statków zaopatrzeniowych i spotykał z niemieckimi rajderami pomocniczymi.
Wydarzenie medialne
Pierwsze wiadomości o ataku były niepełne i niepokojące: meldunki „Jervis Bay” i „Rangitiki” mówiły tylko o rajderze atakującym konwój, a rozproszone statki płynęły dalej w milczeniu radiowym, więc początkowo nie było wiadomo, ile z nich ocalało. Gdy okazało się, że większość z nich uszła, a do portów zaczęły docierać relacje ocalałych z „Jervis Bay”, walka Fegena stała się w brytyjskiej prasie i radiu symbolem poświęcenia marynarki w obronie żeglugi, od której zależało życie wyspy. Była to opowieść, jakiej potrzebowała Wielka Brytania jesienią 1940 roku: w tygodniach nocnych nalotów na miasta i ciężkich strat na Atlantyku pokazywała, że Royal Navy nie cofa się nawet bez szans na zwycięstwo.
22 listopada „The London Gazette” ogłosił nadanie Fegenowi pośmiertnie Krzyża Wiktorii. Uzasadnienie mówiło o „męstwie w podjęciu walki wbrew beznadziejnej przewadze i oddaniu życia za ocalenie wielu statków, które miał obowiązek chronić”. Historia HX 84 żyła długo po wojnie: australijski poeta i oficer marynarki Michael Thwaites napisał w 1941 roku balladę o „Jervis Bay”, pomniki okrętu i jego dowódcy stanęły na Bermudach, w Kanadzie i w Wielkiej Brytanii, a pierwszą rocznicę walki uczczono w Hamilton, skąd okręt wypłynął w ostatni rejs, odsłonięciem pomnika.
Losy „Jervis Bay” i „Rawalpindi” były podobne, ale ich znaczenie różniło się. „Rawalpindi” zginął, nie mogąc nikogo osłonić. „Jervis Bay” kupił swoją zagładą czas, który ocalił ponad trzydzieści statków i setki marynarzy. Gdyby „Admiral Scheer” dopadł konwój w pełnym świetle dnia i bez przeszkód, jego straty mogłyby być wielokrotnie większe.
Miejsce w wojnie
Rejs „Admirala Scheera” okazał się najskuteczniejszym rajdem niemieckiego ciężkiego okrętu w tej wojnie. W grudniu Krancke zdobył na środkowym Atlantyku brytyjski chłodniowiec „Duquesa” z ładunkiem żywności, w styczniu 1941 roku norweski zbiornikowiec „Sandefjord” i inne statki, a w lutym zapuścił się na Ocean Indyjski aż w rejon Seszeli. Ścigany przez brytyjskie krążowniki i lotniskowce, wrócił na Atlantyk, pod koniec marca przeszedł znów przez Cieśninę Duńską i 1 kwietnia 1941 roku zawinął do Kilonii. W ciągu 155 dni przepłynął około 46 tysięcy mil morskich, zatopił lub zdobył 17 statków handlowych o łącznej pojemności ponad 113 tysięcy BRT i zatopił „Jervis Bay”. Krancke otrzymał Krzyż Rycerski i został kontradmirałem.
Dla Brytyjczyków HX 84 był ostrzeżeniem, że pojedynczy krążownik pomocniczy nie obroni konwoju przed okrętem wojennym. Odtąd, gdy pozwalały na to siły, Admiralicja przydzielała konwojom z Halifaksu stare pancerniki. Już w lutym 1941 roku obecność pancernika „Ramillies” przy konwoju HX 106 skłoniła dowódcę niemieckiego zespołu ze „Scharnhorstem” i „Gneisenau” do odstąpienia od ataku. Rozwój lotnictwa morskiego, radaru i odczytywanie niemieckiej łączności, a przede wszystkim zniszczenie niemieckiej sieci statków zaopatrzeniowych po zatopieniu „Bismarcka” w maju 1941 roku, zakończyły wkrótce epokę wielkich rajdów okrętów nawodnych na Atlantyku. Prawdziwym przeciwnikiem konwojów pozostały U-Booty.
Wspomnienie o „Jervis Bay” przetrwało jednak w historii bitwy o Atlantyk jako przykład obowiązku eskorty, którą Fegen rozumiał tak, jak ujął to po roku dowódca brytyjskiej stacji na Bermudach: chronić konwój za wszelką cenę. Sam okręt, zwykły statek pasażerski z armatami sprzed półwiecza, pokazał zarazem, z jak skromnymi środkami Wielka Brytania broniła w 1940 roku swoich linii zaopatrzenia.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 8 listopada 1940 · BałkanyBitwa nad rzeką KalamasOd 2 do 8 listopada 1940 Włosi szturmowali greckie pozycje pod Kalpaki i nad Kalamasem. 8 listopada przerwali natarcie i przeszli do obrony.
- 1 listopada 1940 · DyplomacjaTurcja wobec wojny grecko-włoskiej1 listopada 1940 İnönü zapewnił parlament, że Turcja pozostaje poza wojną, a sytuację po ataku Włoch na Grecję bada wspólnie z Wielką Brytanią.
- 9 listopada 1940 · PolitykaŚmierć Neville'a Chamberlaina9 listopada 1940 w Heckfield zmarł na raka Neville Chamberlain. Churchill pożegnał go w Izbie Gmin, a spór o appeasement przetrwał jego śmierć.
- 11 listopada 1940 · Morze ŚródziemneAtak na TarentW nocy z 11 na 12 listopada 1940 dwadzieścia jeden Swordfishy z lotniskowca „Illustrious” storpedowało w Tarencie trzy włoskie pancerniki.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 19 października 1940 · AtlantykPogrom konwojów SC 7 i HX 79W dniach 16–20 października 1940 U-Booty zatopiły 20 z 35 statków wolnego konwoju SC 7 i 12 z 49 statków konwoju HX 79, nie tracąc ani jednego okrętu.
- 22 września 1940 · AtlantykAtak na konwój HX 72W dniach 20–22 września 1940 U-Booty Kretschmera, Priena i Schepkego zatopiły 11 statków konwoju HX 72 z Halifaksu, nie tracąc ani jednego okrętu.
- 17 sierpnia 1940 · AtlantykNiemiecka blokada Wysp Brytyjskich17 sierpnia 1940 Niemcy ogłosili totalną blokadę Wysp Brytyjskich. W strefie wokół Anglii każdy statek mógł zostać zatopiony. 20 sierpnia dołączyły Włochy.
- 1 sierpnia 1940 · AtlantykWłoska baza okrętów podwodnych w BordeauxLatem 1940 Regia Marina tworzyła w Bordeaux bazę BETASOM. Włoskie okręty podwodne weszły do bitwy o Atlantyk pod operacyjnym kierownictwem Dönitza.