Bitwa nad rzeką Kalamas
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bałkany
- Data:
- 8 listopada 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Wojna grecko-włoska
- Tagi:
- Grecja, Włochy, Aleksandros Papagos, Benito Mussolini
8 listopada 1940 roku włoskie dywizje w Epirze przestały atakować. Przez tydzień korpus armijny „Ciamuria” szturmował greckie pozycje pod wsią Kalpaki i nad rzeką Kalamas, w odległości około 30 kilometrów od Janiny, stolicy regionu. Wzgórza przechodziły z rąk do rąk, czołgi grzęzły w bagnach, a piechota dywizji „Ferrara” raz po raz wykrwawiała się na stokach, których broniła jedna grecka dywizja. Tylko na wybrzeżu Włosi przeszli Kalamas i doszli do Igumenitsy i Margariti. Główna droga na Janinę pozostała zamknięta. Gdy jednocześnie w górach Pindos dywizja alpejska „Julia” znalazła się w okrążeniu, ofensywa, która według zapewnień jej autora miała w dwa tygodnie dać Włochom cały Epir, utknęła po jedenastu dniach. W Grecji walki te nazywa się bitwą pod Elają i nad Kalamasem (Μάχη Ελαίας-Καλαμά), od Elai, jak oficjalnie nazywała się wówczas wieś Kalpaki, i od rzeki, wzdłuż której biegła grecka linia obrony.
Pierwsze dni wojny
Gdy 28 października Włochy zaatakowały Grecję, na Epir uderzył korpus armijny „Ciamuria” generała Carla Rossiego, nazwany tak od włoskiej nazwy Czamerii, nadmorskiego pasa Epiru, który faszystowska propaganda przedstawiała jako ziemię albańską, czekającą na „wyzwolenie”. Według zestawień przytaczanych w opracowaniach korpus liczył razem z batalionami czarnych koszul i oddziałami pomocniczymi około 40 tysięcy ludzi. Główną siłą była 23 Dywizja Piechoty „Ferrara”, licząca blisko 13 tysięcy żołnierzy i 3,5 tysiąca albańskich ochotników, obok niej szła 51 Dywizja Piechoty „Siena”, mająca około 9 tysięcy ludzi, a za nimi 131 Dywizja Pancerna „Centauro” z około 160 lekkimi czołgami, z których sprawnych było mniej więcej 90. Prawe skrzydło, wzdłuż wybrzeża, tworzyło zgrupowanie nadmorskie (Raggruppamento del Litorale) z pułkiem grenadierów i dwoma pułkami ułanów, w sumie około 5 tysięcy ludzi. Zadanie było proste: przełamać obronę na drodze z Albanii, zająć Janinę, a potem Prewezę i zachodnie wybrzeże Grecji.
Naprzeciw stała 8 Dywizja Piechoty generała Charalambosa Katsimitrosa, wzmocniona po wybuchu wojny dodatkowym pułkiem. Plan greckiego sztabu generalnego, oznaczony kryptonimem „IB” (od Włoch i Bułgarii), zakładał, że w razie wojny na dwa fronty Epir będzie broniony tylko opóźniająco. Jedna z jego wersji przewidywała odwrót aż za rzekę Arachtos i linię Metsowo–Aliakmon, co oznaczało oddanie Włochom niemal całego Epiru. Wybór pozostawiono dowódcy dywizji. Katsimitros, który od lutego 1938 roku dowodził w Janinie i od zajęcia Albanii przez Włochów w kwietniu 1939 roku przygotowywał teren do obrony, uznał, że góry i bagna nad Kalamasem zniwelują włoską przewagę w ludziach, czołgach i lotnictwie. Zamiast cofać się w głąb kraju, postanowił przyjąć bitwę na wysuniętej linii. Pięć batalionów zostawił na granicy, by opóźniały marsz nieprzyjaciela, główną linię oparł na przełęczy Kalpaki, gdzie stanęło dziewięć batalionów, a odcinek nadmorski w Tesprotii powierzył dwóm batalionom generała Nikolaosa Liumbasa.
W rozkazie wydanym na wieść o wojnie Katsimitros pisał do swoich żołnierzy: „Oficerowie i żołnierze 8 Dywizji, wkraczacie w chwilę spełnienia najwyższego obowiązku wobec ojczyzny – oporu do ostatka zgodnie z planem działania. Brońcie świętej ziemi ojczystej z fanatyzmem przed najeźdźcą, który przyszedł ją znieważyć bez żadnej przyczyny. Wspomnijcie chwalebne tradycje naszego narodu i walczcie z zaciekłością przeciw wrogowi”.
Pierwsze dni przebiegły według planu. Greckie osłony cofały się, broniąc się na kolejnych wzgórzach, a deszcz, który padał od 26 października, zamienił nieliczne drogi w błoto. W nocy z 29 na 30 października oddziały osłonowe wycofały się na linię Kalpaki, a 1 listopada czołówki włoskie nawiązały z nią styczność. Przez trzy dni włoskie lotnictwo i artyleria ostrzeliwały greckie stanowiska, a Włosi podciągali siły do szturmu. Tymczasem w Atenach rosły obawy o Pindos, gdzie alpini dywizji „Julia” posuwali się w stronę Metsowa, a 1 listopada zajęli miasteczko Konitsa na prawym skrzydle Katsimitrosa. Naczelny wódz, generał Aleksandros Papagos, telegrafował do dowódcy 8 Dywizji, że jego głównym zadaniem jest osłona przełęczy Pindosu i skrzydła wojsk w zachodniej Macedonii, a oporu na linii Kalamasu nie powinien stawiać, jeśli miałoby to wyczerpać jego siły. Według części relacji 31 października Katsimitros dostał rozkaz odwrotu na nowe pozycje. Nie wykonał go i nie przekazał go podwładnym. Pułkownik Drakos, przysłany przez Papagosa do Janiny jako nowy szef sztabu dywizji, po zbadaniu terenu przyznał jednak rację Katsimitrosowi i naczelne dowództwo, choć niechętnie, pogodziło się z jego decyzją.
2 listopada: szturm i bomby nad Salonikami
2 listopada nad ranem Grecy stali na wyznaczonej linii: od ujścia Kalamasu przez Elaię i wzgórze Grabala po wzgórze Kleftis. Od rana włoskie bombowce i artyleria ostrzeliwały stanowiska pod Kalpaki, a według greckiej historii oficjalnej o 15.00 piechota dywizji „Ferrara” ruszyła do natarcia na Elaię. Natarcie się załamało. Bardziej powiodło się batalionowi albańskiemu, który pod osłoną zamieci śnieżnej opanował wzgórze Grabala, ważny punkt na skrzydle greckiej pozycji. Następnego dnia Grecy odbili je kontratakiem.
Tego samego dnia, drugi dzień z rzędu, włoskie bomby spadły na drugie co do wielkości miasto Grecji. Włoskie lotnictwo, Regia Aeronautica, mające na tym froncie około 380 samolotów wobec niespełna 80 greckich, atakowało nie tylko linie frontu, lecz także porty, węzły kolejowe i miasta na tyłach. Saloniki, port, przez który szły dostawy dla wojsk w Macedonii, zostały zbombardowane już 1 listopada w południe: według miejscowych źródeł dwadzieścia bombowców w osłonie dziewięciu myśliwców uderzyło na kilka dzielnic miasta. 2 listopada nad miasto nadleciało piętnaście bombowców CANT Z.1007 z eskortą myśliwców Fiat CR.42. Przechwyciły je greckie myśliwce PZL P.24 z 22 Eskadry Pościgowej, stacjonującej na lotnisku pod Salonikami. Według greckich danych zestrzelono trzy bombowce, reszta zrzuciła bomby i zawróciła do Albanii.
W tej walce sławę zdobył podporucznik Marinos Mitraleksis. Zestrzelił jeden bombowiec, a gdy skończyła mu się amunicja, dogonił drugi i uderzył śmigłem swojej maszyny w jego usterzenie. Włoski samolot runął na ziemię (większość źródeł mówi o CANT Z.1007, część greckich o Savoia-Marchetti SM.79). Mitraleksis wylądował awaryjnie w pobliżu wraku i z pistoletem w ręku wziął do niewoli czterech ocalałych lotników. Był jedynym oficerem lotnictwa odznaczonym w tej wojnie najwyższym greckim odznaczeniem za męstwo, Złotym Krzyżem Męstwa, a jego taran powtarzały gazety, plakaty i znaczki pocztowe.
Ile ofiar przyniosły naloty z 1 i 2 listopada, nie da się ustalić z osobna. Greckie zestawienia mówią, że włoskie bombardowania Salonik zabiły łącznie 232 osoby, zraniły 871 i zniszczyły lub uszkodziły ponad 800 budynków; część opracowań odnosi te liczby do samego listopada 1940 roku, część do wszystkich włoskich nalotów na miasto w czasie tej wojny. Według tych samych zestawień najciężej dotknięte zostały rodziny z dzielnic peryferyjnych. Ani naloty na Saloniki, ani bombardowania Patras, Prewezy i innych miast nie złamały greckiej mobilizacji: włoskie lotnictwo nie zdołało przerwać przewozu wojsk z głębi kraju na front, co historycy uznają za jedną z przyczyn greckiego sukcesu.
Czołgi w bagnach
3 listopada Włosi rzucili do walki czołgi. Po bombardowaniu kolumna licząca według różnych relacji 50–60 tankietek L3 i czołgów średnich M13/40 z dywizji „Centauro”, wspierana przez motocyklistów, uderzyła na przełęcz Kalpaki. Teren, który Katsimitros wybrał właśnie z myślą o broni pancernej, spełnił swoje zadanie. Rozmiękłe od deszczu łąki i rozlewiska Kalamasu nie utrzymywały pojazdów, a jedyna droga była pod ogniem greckiej artylerii i zaminowana. Kilka czołgów zostało zniszczonych, inne ugrzęzły, a natarcie odparto. W nocy Grecy, skracając linię, wycofali oddziały, które jeszcze trzymały się na wschód od Kalamasu.
4 listopada Włosi ograniczyli się do ostrzału całego frontu. 5 listopada w południe, według greckiej historii oficjalnej, duże siły piechoty z czołgami i przy wsparciu lotnictwa ponownie zaatakowały odcinek Elaii. Grecy odparli i ten szturm. Przez kolejne dni, do 7 listopada, natarcia powtarzały się, przede wszystkim na wzgórze Grabala i sąsiednie wzniesienia. W nocy z 7 na 8 listopada Grabala na krótko znów znalazła się w rękach włoskich, ale greckie odwody szybko ją odbiły. Na mokrych stokach, w zimnie, pod ogniem karabinów maszynowych z umocnionych stanowisk włoska piechota ponosiła ciężkie straty, a dowódcy, którzy liczyli na szybki marsz, nie mieli pomysłu na przełamanie obrony.
Morale Greków było wysokie. Katsimitros, weteran wojen bałkańskich, frontu macedońskiego z lat pierwszej wojny światowej i wyprawy do Azji Mniejszej, gdzie został ranny, uchodził w armii za człowieka nieufnego wobec sztabowej ostrożności i bliskiego zwykłym żołnierzom. Jego dywizja, złożona w dużej mierze z rezerwistów z Epiru, broniła własnych wsi i miasteczek. Jak na Pindosie, także w Epirze kobiety z górskich wiosek nosiły na plecach amunicję i żywność na stanowiska, do których nie mogły dotrzeć muły.
Przez Kalamas na wybrzeżu
Jedyny sukces Włosi osiągnęli nad morzem. Słabe greckie osłony w Tesprotii już pierwszego dnia wojny zostały zepchnięte za dolny bieg Kalamasu, ale złe drogi i wezbrane rzeki spowalniały marsz zgrupowania nadmorskiego. Dopiero w nocy z 4 na 5 listopada Włosi przeprawili się przez rzekę: dywizja „Siena”, która wcześniej zajęła okolice Filiates, uchwyciła przyczółek na południowym brzegu i połączyła się ze zgrupowaniem nadmorskim. Batalion broniący tego odcinka został przełamany, a generał Liumbas nakazał odwrót za rzekę Acheron. 6 listopada Włosi zajęli port Igumenitsę, a następnego dnia doszli do miasteczka Margariti. Był to najdalszy punkt, do którego dotarli w czasie całej ofensywy.
Sukces ten miał niewielkie znaczenie. Wybrzeże Tesprotii nie prowadziło do Janiny, a włoskie kolumny, posuwające się po błotnistych drogach i zaopatrywane z trudem, nie miały sił, by obejść pozycję Kalpaki od południa. Katsimitros przesunął na zagrożony odcinek część swoich odwodów, a z głębi kraju nadciągały kolejne greckie jednostki. Desant na wybrzeżu, który mógł zmienić położenie w Epirze, nie doszedł do skutku. Zaplanowane na pierwsze dni wojny lądowanie na Korfu odwołano 29 października z powodu sztormu, a przeznaczoną do niego 47 Dywizję Piechoty „Bari” Mussolini kazał wysłać do Albanii, by łatała dziury na froncie. Gdy 3 listopada Duce zaproponował desant pod Prewezą, by przełamać impas, szefowie sztabów od razu i stanowczo odmówili.
Rzym traci złudzenia
Generał Sebastiano Visconti Prasca, który na naradzie w Palazzo Venezia 15 października obiecywał zajęcie Epiru w dziesięć do piętnastu dni, przez pierwsze dni listopada zapewniał Rzym, że sytuacja „nie budzi niepokoju”. Szef sztabu lotnictwa generał Francesco Pricolo, który odwiedził go 2 listopada, nazwał go potem „egzaltowanym”. W Rzymie widziano jednak, że ofensywa stoi w miejscu, a z Pindosu napływały coraz gorsze wieści: „Julia”, która 2 listopada doszła do wsi Wowusa, około 30 kilometrów przed Metsowem, była w górach odcinana przez greckie posiłki. Na wschodzie, wokół Korczy, armia grecka w zachodniej Macedonii, wzmacniana dywizjami ściąganymi znad granicy bułgarskiej, od 1 listopada przechodziła do działań zaczepnych. Grecy mogli sobie na to pozwolić, bo Bułgaria nie przyłączyła się do wojny, a Turcja dała do zrozumienia, że nie będzie się przyglądać bułgarskiemu atakowi na Grecję.
6 listopada sztab generalny utworzył w Albanii grupę armii z dwiema armiami: 9 Armią na odcinku Korczy i Pindosu oraz 11 Armią w Epirze. Dowództwo nad całością miał objąć podsekretarz stanu w ministerstwie wojny generał Ubaldo Soddu. Decyzja o odsunięciu Visconti Praski zapadła 8 listopada, a 9 listopada Soddu formalnie przejął dowództwo wojsk w Albanii. Visconti Prasca dostał jeszcze na krótko 11 Armię, ale już 11 listopada zastąpił go generał Carlo Geloso. Pierwszy raport Soddu podkreślał opór Greków w Epirze i rosnące zagrożenie w zachodniej Macedonii i zalecał przejście do obrony „w oczekiwaniu na posiłki, które pozwolą jak najszybciej wznowić działania”. Benito Mussolini się zgodził.
Na froncie Epiru rozstrzygnięcie zapadło już wcześniej. 8 listopada włoskie oddziały pod Kalpaki zaczęły się wycofywać na pozycje obronne, a ofensywa, którą według zapowiedzi miała zakończyć defilada w Janinie, została przerwana. Przyczółek za Kalamasem na wybrzeżu Soddu kazał na razie utrzymać, ale dalszych natarć już nie prowadzono.
Straty i daty
Bitwę pod Elają i nad Kalamasem greckie i międzynarodowe opracowania datują zwykle na 2–8 listopada 1940 roku, od pierwszego szturmu na linię Kalpaki do przerwania włoskiego natarcia. Sformułowanie, że 8 listopada Włosi zakończyli całą ofensywę, wymaga jednak uściślenia. W Epirze rzeczywiście przeszli wtedy do obrony, ale w górach Pindos walki trwały, bo okrążona „Julia” przebijała się na pozycje wyjściowe, a grecka historia oficjalna za koniec fazy włoskiej ofensywy przyjmuje dopiero 13 listopada. Tego dnia oddziały greckie po serii lokalnych kontrataków znów stały nad Kalamasem na całej jego długości, a dzień wcześniej obronę Epiru przejął I Korpus Armijny generała Panajotisa Demestichasa, któremu podporządkowano dywizję Katsimitrosa.
Straty 8 Dywizji w bitwie wyniosły według danych greckiego sztabu generalnego około 60 zabitych i 260 rannych, co świadczy o tym, jak dobrze przygotowana była jej pozycja. Strat włoskich nie da się podać dokładnie, bo opracowania podają je łącznie dla całej ofensywy; zgodnie jednak opisują je jako ciężkie, zwłaszcza w dywizji „Ferrara”, której bataliony wielokrotnie szturmowały te same wzgórza. Włosi stracili też część czołgów, a dywizja „Centauro” przekonała się, że w górach Epiru, w porze deszczowej, broń pancerna jest niemal bezużyteczna.
Miejsce w wojnie
Obrona linii Kalpaki i Kalamasu oraz zwycięstwo w górach Pindos zdecydowały o losie włoskiej inwazji. Mussolini, który chciał wojną z Grecją pokazać Hitlerowi, że Włochy prowadzą własną „wojnę równoległą”, po niespełna dwóch tygodniach musiał zmienić dowódcę i wstrzymać natarcie, a jego armia w Albanii, osłabiona jeszcze trwającą jesienną demobilizacją, z napastnika stała się stroną broniącą się. 14 listopada Grecy przeszli do kontrofensywy w zachodniej Macedonii, 22 listopada zajęli Korczę, a w następnych tygodniach wyparli Włochów z całego terytorium Grecji i wkroczyli do południowej Albanii. Katsimitros poprowadził swoją dywizję przez przełęcz Kakavia w głąb Albanii. Do kwietnia 1941 roku front przebiegał kilkadziesiąt kilometrów za dawną granicą.
Dla państw Osi była to jedna z pierwszych poważnych porażek na lądzie, a dla Wielkiej Brytanii, walczącej od upadku Francji bez sojuszników na kontynencie, pierwszy dowód, że armię mocarstwa faszystowskiego można zatrzymać. Brytyjczycy, którzy w pierwszych dniach listopada obsadzili zatokę Suda na Krecie i wysłali do Grecji pierwsze eskadry lotnicze, zyskali bazy bliżej włoskich szlaków morskich, a wkrótce i rumuńskich pól naftowych. To z kolei skłoniło Hitlera, który od początku uważał wyprawę Mussoliniego za błąd, do przygotowania niemieckiej interwencji na Bałkanach: 6 kwietnia 1941 roku Wehrmacht zaatakował Grecję od strony Bułgarii, a armia grecka, której główne siły wciąż stały w Albanii, skapitulowała po niespełna trzech tygodniach.
Losy zwycięzcy spod Kalpaki potoczyły się niejednoznacznie. Po kapitulacji Katsimitros wszedł do pierwszego kolaboracyjnego rządu generała Jeorjosa Tsolakoglu i od kwietnia do września 1941 roku był ministrem pracy, a potem rolnictwa. Po wyzwoleniu skazano go za to na pięć lat więzienia. W 1949 roku został ułaskawiony przez króla i za zasługi z lat 1940–1941 awansowany do stopnia generała porucznika. Zmarł w Atenach w 1962 roku. Kalpaki stało się w Grecji jednym z symboli „Epopei 1940 roku”: przy drodze z Janiny do granicy albańskiej działa dziś muzeum wojenne poświęcone tamtym walkom.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 11 listopada 1940 · Morze ŚródziemneAtak na TarentW nocy z 11 na 12 listopada 1940 dwadzieścia jeden Swordfishy z lotniskowca „Illustrious” storpedowało w Tarencie trzy włoskie pancerniki.
- 5 listopada 1940 · AtlantykZatopienie HMS Jervis Bay5 listopada 1940 krążownik pomocniczy Jervis Bay stanął do walki z „Admiralem Scheerem”, by osłonić konwój HX 84. Zatonął, ale większość statków ocalała.
- 5 listopada 1940 · PolitykaRoosevelt wybrany na trzecią kadencję5 listopada 1940 Roosevelt jako pierwszy prezydent USA zdobył trzecią kadencję, pokonując Willkiego 449 do 82 głosów. Londyn liczył na więcej pomocy.
- 12 listopada 1940 · DyplomacjaMołotow w Berlinie12–14 listopada 1940 Mołotow rozmawiał w Berlinie z Hitlerem i Ribbentropem o podziale świata. Upominał się o Finlandię, Bułgarię i cieśniny, bez skutku.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 14 listopada 1940 · BałkanyGreckie kontrnatarcie14 listopada 1940 armia grecka przeszła do kontrofensywy pod Korczą i w Epirze. W ciągu dziesięciu dni wyparła Włochów z Grecji i wkroczyła do Albanii.
- 22 listopada 1940 · BałkanyGrecy zdobywają Korczę22 listopada 1940 roku grecka 9 Dywizja wkroczyła do Korczy w Albanii. Było to pierwsze większe miasto odebrane państwom Osi od początku wojny.
- 13 listopada 1940 · BałkanyBitwa w górach Pindos13 listopada 1940 Grecy oczyścili Pindos z Włochów. Dywizja alpejska „Julia”, która 2 listopada zajęła Wowusę, została okrążona i z ciężkimi stratami odparta.
- 28 października 1940 · BałkanyWłochy atakują Grecję28 października 1940 o trzeciej nad ranem Metaksas odrzucił włoskie ultimatum. O świcie wojska Mussoliniego ruszyły z Albanii na Grecję.