Niemcy
Dietrich von Choltitz
Dowódca 16 Pułku Piechoty (1940–1942), dowódca LXXXIV Korpusu Armijnego w Normandii (1944), komendant Wielkiego Paryża (sierpień 1944), generał piechoty (1944)

- Urodzony:
- 9 listopada 1894, Gräflich Wiese, dziś Łąka Prudnicka (Śląsk, Królestwo Prus)
- Zmarł:
- 5 listopada 1966, Baden-Baden (RFN)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Dietrich von Choltitz, Wehrmacht, Francja, Zagłada Żydów
- Fotografia:
- PawełMM, CC BY-SA 3.0 DE, Wikimedia Commons
Dietrich von Choltitz był zawodowym oficerem, który przeszedł drogę od saskiego kadeta do generała piechoty Wehrmachtu. Walczył w obu wojnach światowych, w 1940 roku lądował pod Rotterdamem, w 1942 roku szturmował Sewastopol, a w 1944 roku dowodził korpusem w Normandii. Do historii przeszedł jednak przede wszystkim jako ostatni niemiecki komendant Paryża, który w sierpniu 1944 roku nie wykonał rozkazu Adolfa Hitlera, by obrócić miasto w ruiny, i poddał garnizon wojskom francuskim. Po wojnie sam przedstawiał się jako „wybawca Paryża”. Historycy oceniają jego rolę znacznie ostrożniej, a ujawnione później nagrania jego rozmów w niewoli rzuciły na tę postać cień, o którym jego wspomnienia milczały.
Śląsk i armia saska
Urodził się 9 listopada 1894 roku w rodowym majątku Gräflich Wiese koło Neustadt na Górnym Śląsku – dziś to Łąka Prudnicka koło Prudnika. Pochodził ze starej śląskiej rodziny szlacheckiej o długich tradycjach wojskowych. Jego ojciec Hans był majorem armii pruskiej, a w czasie I wojny światowej dowodził pułkiem ułanów. W 1907 roku, jako trzynastolatek, Dietrich trafił do korpusu kadetów w Dreźnie i przez pewien czas był paziem na saskim dworze królewskim. W marcu 1914 roku wstąpił jako chorąży do saskiego 107 Pułku Piechoty w Lipsku.
Z tym pułkiem przeszedł całą I wojnę światową na froncie zachodnim. W październiku 1914 roku został podporucznikiem i wkrótce potem odniósł rany, później dowodził kompanią, był adiutantem batalionu i dowódcą pododdziału karabinów maszynowych. Walczył we Flandrii i nad Sommą. Za rozpoznanie wysuniętych linii w czasie trzeciej bitwy pod Ypres otrzymał saski Order Wojskowy św. Henryka, jedno z najwyższych odznaczeń królestwa.
Po wojnie służył w oddziałach ochrony granicy wschodniej, a w 1919 roku został przyjęty do Reichswehry. Większość lat dwudziestych i początek trzydziestych spędził w saskim 12 Pułku Kawalerii, gdzie dowodził szwadronem. W 1929 roku awansował na rotmistrza. Gdy po dojściu Hitlera do władzy armia zaczęła się szybko rozrastać, przeszedł z powrotem do piechoty. Od 1937 roku dowodził batalionem 16 Pułku Piechoty w Oldenburgu, wchodzącego w skład 22 Dywizji Piechoty, a jesienią 1938 roku jako podpułkownik uczestniczył w zajęciu Sudetów po układzie monachijskim.
Rotterdam i Sewastopol
We wrześniu 1939 roku jego dywizja walczyła w Polsce, krótko także w bitwie nad Bzurą. Następnie 22 Dywizję przeszkolono jako jednostkę desantową przerzucaną samolotami. 10 maja 1940 roku, w pierwszym dniu kampanii holenderskiej, batalion ppłk. Choltitza wylądował na lotnisku Waalhaven pod Rotterdamem i ruszył na mosty na Mozie w centrum miasta. Przez kilka dni Niemcy utrzymywali przyczółek pod ciągłymi kontratakami Holendrów. 14 maja, po bombardowaniu Rotterdamu, Choltitz uczestniczył w rozmowach o kapitulacji miasta. Gdy podczas nich postrzelony w głowę został gen. Kurt Student, Choltitz – według relacji przytaczanych w literaturze – powstrzymał niemieckich żołnierzy przed odwetem na poddających się holenderskich oficerach. Za walki pod Rotterdamem otrzymał Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego, a we wrześniu 1940 roku objął dowództwo całego 16 Pułku.
W 1941 roku pułk walczył w składzie 11 Armii gen. Ericha von Mansteina na południowym skrzydle frontu wschodniego: forsował Dniepr pod Berysławiem, przełamywał przesmyk Perekopski i od jesieni oblegał Sewastopol. W czerwcu 1942 roku, w czasie ostatniego szturmu twierdzy, pułk poniósł ogromne straty – według często przytaczanych danych z około 4800 ludzi zostało niespełna 350. Po zdobyciu miasta Choltitz awansował na generała majora.
Krym był w tym czasie również terenem masowych mordów. Einsatzgruppe D, przy współpracy jednostek 11 Armii, wymordowała w latach 1941–1942 dziesiątki tysięcy Żydów, w tym w Sewastopolu. Jaki udział miał w tym pułk Choltitza, nie ustalono na podstawie dokumentów. Sprawa wróciła jednak po latach za sprawą jego własnych słów, nagranych w brytyjskiej niewoli.
Od Donu do Normandii
Jesienią 1942 roku Choltitz krótko dowodził 260 Dywizją Piechoty w środkowym odcinku frontu wschodniego, a w grudniu – w chwili kryzysu po okrążeniu 6 Armii pod Stalingradem – objął zastępczo XVII Korpus Armijny, walczący nad rzeką Czir. Wiosną 1943 roku, już jako generał porucznik, dowodził 11 Dywizją Pancerną w końcowej fazie walk o Charków, a potem krótko XLVIII Korpusem Pancernym. Po kilku miesiącach w rezerwie kadrowej i kursie dla dowódców korpusów objął na przełomie lutego i marca 1944 roku LXXVI Korpus Pancerny we Włoszech, walczący z aliantami na przyczółku pod Anzio. Po sześciu tygodniach został odwołany.
Po lądowaniu aliantów w Normandii skierowano go do Francji. W drugiej połowie czerwca 1944 roku objął LXXXIV Korpus Armijny, którego dowódca, gen. Erich Marcks, zginął 12 czerwca. Korpus bronił zachodniej części frontu, od Saint-Lô po wybrzeże zachodniego Cotentinu, i przez kilka tygodni zatrzymywał Amerykanów w walkach w żywopłotach. Gdy 25 lipca ruszyła operacja „Cobra”, to właśnie jego dywizje przyjęły główne uderzenie i zostały rozbite. Pod koniec lipca feldmarszałek Günther von Kluge odebrał mu dowództwo.
Komendant Wielkiego Paryża
Odwołanie nie zakończyło jego kariery. 1 sierpnia Choltitz został mianowany generałem piechoty, a 7 sierpnia przyjął go Hitler w swojej kwaterze w Prusach Wschodnich i wyznaczył na komendanta Wielkiego Paryża w miejsce gen. Hansa von Boineburg-Lengsfelda, odwołanego po zamachu 20 lipca. Choltitz miał opinię twardego i posłusznego oficera, a jego zadaniem było utrzymanie miasta i stłumienie każdego oporu. We wspomnieniach opisał Hitlera z tamtego spotkania jako człowieka chorego i rozgorączkowanego, który mówił o bezwzględnym zniszczeniu przeciwników. Do Paryża przybył 8 lub 9 sierpnia i zamieszkał w hotelu Meurice przy rue de Rivoli. Garnizon liczył według różnych szacunków od 16 do 20 tysięcy żołnierzy, w większości z jednostek tyłowych.
Gdy 19 sierpnia wybuchło powstanie paryskie, Choltitz przyjął za pośrednictwem szwedzkiego konsula generalnego Raoula Nordlinga zawieszenie broni, rozszerzone 20 sierpnia na całe miasto. Rozejm się załamał, a od 22 sierpnia Paryż pokrył się barykadami. Tymczasem z kwatery Hitlera przychodziły kolejne rozkazy: bronić miasta do końca, tłumić opór najostrzejszymi środkami i przygotować zniszczenia. Najbardziej znany, datowany w większości źródeł na 23 sierpnia, kończył się zdaniem: „Paryż nie może wpaść w ręce wroga albo tylko jako pole ruin”. Pod mosty na Sekwanie i w ważniejszych gmachach saperzy założyli ładunki wybuchowe.
Choltitz ich nie odpalił. 25 sierpnia, gdy do miasta weszła francuska 2 Dywizja Pancerna i amerykańska 4 Dywizja Piechoty, około 14.30 Francuzi wdarli się do hotelu Meurice i wzięli go do niewoli. Około 15.30 w prefekturze policji podpisał z gen. Philippe’em Leclerkiem kapitulację garnizonu, a na dworcu Montparnasse – rozkazy przerwania ognia dla niemieckich punktów oporu; tam też na egzemplarzu aktu kapitulacji kontrasygnatę złożył przywódca powstania płk Henri Rol-Tanguy. Tak zakończyło się wyzwolenie Paryża. Dzień później gen. Charles de Gaulle przeszedł w pochodzie zwycięstwa Polami Elizejskimi.
Wybawca Paryża?
Po wojnie Choltitz wydał dwie książki: „…brennt Paris?” (1950) i „Soldat unter Soldaten” (1951). Przedstawił w nich siebie jako oficera, który świadomie nie wykonał rozkazu zniszczenia miasta – bo był on wojskowo bezsensowny, bo Paryż był dziedzictwem całej Europy i bo Hitler, jak twierdził, postradał już zmysły. Ważną rolę przypisał rozmowom z Nordlingiem. Tę wersję utrwalił bestseller Larry’ego Collinsa i Dominique’a Lapierre’a „Czy Paryż płonie?” (1965) i oparty na nim film z 1966 roku, a później film „Dyplomacja” (2014), oparty na nocnej rozmowie generała z konsulem, której przebiegu nie potwierdzają inne źródła.
Historycy, korzystający z francuskich i niemieckich archiwów, przedstawiają sprawę inaczej. Wskazują, że w ostatnim tygodniu przed kapitulacją Choltitz nie panował już nad dużą częścią miasta, że jego siły były za słabe na systematyczne niszczenie, a dowódca saperów, kpt. Werner Ebernach, rozkazu wysadzenia mostów w ogóle nie otrzymał. Podkreślają rolę Nordlinga i oficerów sztabu, którzy według francuskich opracowań opóźniali przekazywanie depesz z kwatery Hitlera. Zwracają też uwagę, że Choltitz miał powody, by nie występować przeciw Hitlerowi otwarcie: po zamachu 20 lipca jego rodzinie w Niemczech groziła odpowiedzialność zbiorowa (Sippenhaft). Leclerc zeznawał, że w chwili zatrzymania generała zajmowało przede wszystkim własne bezpieczeństwo. Ile w jego zachowaniu było rachunku, ile bezsilności, a ile woli oszczędzenia miasta, źródła nie rozstrzygają. Pewne jest, że Paryż – w przeciwieństwie do Warszawy, którą Niemcy w tych samych tygodniach niszczyli dzielnica po dzielnicy – przetrwał wojnę niemal nietknięty.
Trent Park
Z Paryża Choltitz trafił do Wielkiej Brytanii, do obozu dla wyższych niemieckich oficerów w Trent Park w północnym Londynie. Brytyjski wywiad potajemnie nagrywał tam rozmowy jeńców, licząc na informacje wojskowe; zapisy odtajniono dopiero kilkadziesiąt lat później. Według zachowanego protokołu z 29 sierpnia 1944 roku, kilka dni po kapitulacji, Choltitz powiedział współwięźniom: „Najcięższe zadanie, jakie kiedykolwiek wykonywałem – ale wykonałem je z największą konsekwencją – to likwidacja Żydów”. Słowa te odnosi się zwykle do jego służby na Krymie w latach 1941–1942. Innych dowodów jego osobistego udziału w mordach nie odnaleziono. Historyk Randall Hansen zauważa, że słowa te nie mają potwierdzenia w dokumentach, ale uważa udział Choltitza za możliwy, a nawet prawdopodobny, skoro wielu niemieckich generałów miało swój udział w zbrodniach na wschodzie. W innych nagranych rozmowach Choltitz mówił o winie całej generalicji, która „szła razem ze wszystkim” i traktowała nazistów poważnie.
Nie postawiono mu nigdy zarzutów. Z Wielkiej Brytanii przewieziono go do obozu jenieckiego Camp Clinton w stanie Missisipi, skąd zwolniono go w kwietniu 1947 roku. Zamieszkał w Baden-Baden, wówczas siedzibie francuskich władz okupacyjnych w Niemczech, i pisał wspomnienia. W 1956 roku odwiedził Paryż i, jak opisywano, poprosił o pokazanie mu dawnego pokoju w hotelu Meurice. Zmarł 5 listopada 1966 roku w Baden-Baden na rozedmę płuc, będącą skutkiem dawnych chorób wojennych – kilka tygodni po premierze filmu „Czy Paryż płonie?”, w którym zagrał go Gert Fröbe. Na pogrzebie obecni byli wyżsi oficerowie niemieccy i francuscy.
Znaczenie
Choltitz należał do pokolenia oficerów, którzy wyszli z armii cesarskiej, służyli w Reichswehrze i bez sprzeciwu poszli za Hitlerem. Był sprawnym dowódcą liniowym, cenionym za twardość, i przez większość wojny niczym nie odróżniał się od innych generałów Wehrmachtu. Jego biografię zdominowały dwa tygodnie sierpnia 1944 roku w Paryżu, a pamięć o nich – przez dziesięciolecia kształtowana jego własnymi wspomnieniami i popularną literaturą – uczyniła z niego jednego z nielicznych niemieckich generałów wspominanych we Francji z wdzięcznością. Nagrania z Trent Park i badania archiwalne podważyły tę legendę: pokazały człowieka, który działał w warunkach, w których posłuszeństwo było już niemal niewykonalne, który troszczył się o własny los i rodzinę, i który na Krymie był co najmniej świadkiem, a według własnych słów także uczestnikiem zbrodni na Żydach. Spór o to, czy „ocalił Paryż”, pozostaje otwarty, ale jego biografia jest dziś raczej przykładem tego, jak powojenne wspomnienia niemieckich generałów kształtowały obraz wojny, niż opowieścią o rycerskim nieposłuszeństwie.
Źródła
W opisach bitew
(02)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.