Lądowanie na Elbie
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 17 czerwca 1944
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Francja, Włochy, Royal Navy
W nocy z 16 na 17 czerwca 1944 roku flota około 270 jednostek, która wieczorem wyszła z Korsyki, podeszła do Elby – największej z Wysp Toskańskich, leżącej zaledwie 10 kilometrów od włoskiego wybrzeża pod Piombino. Tuż po północy francuscy komandosi zeszli do pontonów u przylądka Enfola na północy wyspy, a przed świtem na plażach południowego wybrzeża, w zatoce Campo, zaczęły lądować pierwsze fale piechoty. Tak rozpoczęła się operacja „Brassard” – zdobycie Elby przez wojska francuskie, przewiezione i wspierane przez okręty brytyjskie i amerykańskie oraz alianckie lotnictwo.
W popularnych kalendariach pod 17 czerwca pojawia się informacja, że na Elbie wylądowali „Wolni Francuzi”, a pod 18 czerwca – że wyspę ogłoszono wyzwoloną. Obie daty są bliskie prawdy, ale wymagają doprecyzowania. Na wyspę uderzyła 9 Kolonialna Dywizja Piechoty generała Josepha Magnana z tzw. Armii B generała Jeana de Lattre’a de Tassigny – część nowej armii francuskiej odtworzonej w Afryce Północnej, podporządkowanej Rządowi Tymczasowemu Republiki Francuskiej, a nie dawnym oddziałom Wolnych Francuzów z lat 1940–1943. Co do drugiej daty: 18 czerwca Francuzi weszli do Portoferraio, głównego miasta wyspy, lecz według zgodnych relacji francuskich, brytyjskich i włoskich opór ustał, a Elba znalazła się w całości w rękach aliantów dopiero 19 czerwca; ostatni niemieccy żołnierze odpłynęli na stały ląd w ciągu 20 czerwca.
Wyspa między Korsyką a Toskanią
Elba ma około 30 kilometrów długości i w najwęższym miejscu zaledwie 4 kilometry szerokości. Jest górzysta – na zachodzie wznosi się Monte Capanne (1019 m) – a jej wybrzeża tworzą strome klify poprzecinane głębokimi zatokami. W 1939 roku mieszkało na niej około 30 tysięcy ludzi, z czego mniej więcej 12 tysięcy w Portoferraio, głównym porcie na północnym brzegu. Wyspa była znana przede wszystkim jako miejsce pierwszego wygnania Napoleona Bonapartego w latach 1814–1815, a także z kopalń rudy żelaza, która od starożytności płynęła stąd do hut w Piombino.
Strategiczne znaczenie Elby wynikało z położenia. Wyspa leży między Korsyką a kontynentem, zamyka północną część Morza Tyrreńskiego i kontroluje kanał Piombino. Kto miał na niej baterie nadbrzeżne, panował nad żeglugą wzdłuż wybrzeża Toskanii.
Po ogłoszeniu kapitulacji Włoch 8 września 1943 roku na wyspie stacjonowało około 8300 włoskich żołnierzy i marynarzy pod dowództwem gen. bryg. Achillego Gilardiego. Wyspa stała się wtedy schronieniem dla włoskich okrętów uciekających z portów Morza Tyrreńskiego, a jej baterie przez kilka dni odpierały próby niemieckiego desantu. Niemcy potrzebowali jednak Elby, bo osłaniała ewakuację ich wojsk z Sardynii i Korsyki. 16 września niemieckie bombowce zaatakowały Portoferraio; według ustaleń przytaczanych w literaturze zginęło około stu żołnierzy i cywilów. Dzień później, w operacji „Goldfasan”, około 600 spadochroniarzy zrzucono nad zatoką naprzeciw miasta, a z Livorno przypłynął batalion grenadierów pancernych. Włoska załoga skapitulowała bez walki. Gilardiego i kilkuset oficerów, którzy odmówili dalszej służby u boku Niemiec, aresztowano w październiku i wywieziono do obozów jenieckich w okupowanej Polsce.
Wojna dotknęła też żeglugę między wyspą a lądem. 22 września 1943 roku brytyjski okręt podwodny HMS Uproar storpedował włoski parowiec „Andrea Sgarallino”, który kursował z Piombino do Portoferraio; zginęło około 200 pasażerów, niemal wyłącznie cywilów.
Niemiecka załoga
Od grudnia 1943 roku obroną wyspy dowodził generał major Franz Gall, starszy oficer rezerwy. Jego siły były zbieraniną. Trzon stanowiły dwa bataliony forteczne, 902 i 908, po około 520 ludzi, sformowane w 1943 roku z żołnierzy wycofanych z frontu wschodniego, w tym wielu po odmrożeniach. Według zachowanych raportów mniej więcej co dziesiąty z nich był folksdojczem, głównie z Polski i Czechosłowacji, a uzbrojenie było w większości włoskie. Obok nich stali włoscy żołnierze, którzy pozostali po stronie Niemiec – batalion obrony wybrzeża złożony z 18–21-latków, z których części, jak meldowali sami Niemcy, zagrożono uwięzieniem rodziców, jeśli nie „zgłoszą się na ochotnika”. Kilka dawnych włoskich baterii nadbrzeżnych obsadzili marynarze dywizjonu artylerii nadbrzeżnej Kriegsmarine, a jedyną nowoczesną bronią były dwie baterie dział przeciwlotniczych 88 mm na wzgórzach naprzeciw Portoferraio.
W czerwcu 1944 roku załoga liczyła według niemieckich danych około 2600 ludzi, z czego około 800 Włochów, i dysponowała mniej więcej sześćdziesięcioma działami średniego i ciężkiego kalibru. Zatoki, w których można było wylądować, zaminowano i przegrodzono zasiekami. Po upadku frontu pod Rzymem Adolf Hitler przywiązywał do wyspy dużą wagę: 12 czerwca feldmarszałek Albert Kesselring otrzymał rozkaz, by bronić Elby „do ostatniego człowieka i ostatniego naboju”. 14 czerwca z sąsiedniej wyspy Pianosa zaczęły przybywać posiłki. Alianci tego nie wiedzieli – ruch statków między Elbą a lądem brali za początek ewakuacji.
Plan operacji „Brassard”
Sztab sił alianckich w Algierze zaczął przygotowywać desant na Elbę w kwietniu 1944 roku. Pierwotnie miał on nastąpić 25 maja, równocześnie z wielką ofensywą na linię Gustawa i wyjściem z przyczółka pod Anzio, ale odłożono go z powodu braku samolotów wsparcia oraz po to, by dać więcej czasu na szkolenie francuskim oddziałom, które nie miały doświadczenia w desantach. Kiedy 4 czerwca alianci weszli do Rzymu, a Niemcy cofali się na północ, zdobycie wyspy pozwalało odciąć im żeglugę przybrzeżną przez kanał Piombino i otworzyć drogę wzdłuż wybrzeża Toskanii. Bazą wyjściową była wyzwolona jesienią 1943 roku Korsyka.
Siły lądowe, oznaczone jako Force 255, dowodzone przez gen. Magnana, liczyły według francuskich danych 11 667 żołnierzy z 86 działami, 481 pojazdami i 250 mułami; drugi rzut miał przywieźć dalsze 4 tysiące ludzi. Trzon tworzyły dwa pułki tyralierów senegalskich z 9 Dywizji Kolonialnej – 13 pułk płk. Jeana Chrétiena i 4 pułk płk. Luciena Cariou – oraz 2 grupa taborów marokańskich płk. Pierre’a Boyera de Latour. Baterie nadbrzeżne miały zostać uciszone przez dwa oddziały szturmowe: Bataillon de choc płk. Fernanda Gambieza i Commandos d’Afrique ppłk. Georges’a-Régisa Bouveta. Całością operacji kierował gen. de Lattre de Tassigny.
Desant przewoziła Force N brytyjskiego kontradmirała Thomasa Troubridge’a: cztery okręty desantowe czołgów, kilkadziesiąt barek desantowych piechoty i czołgów, kanonierki HMS Aphis, Scarab i Cockchafer, barki z wyrzutniami rakiet i działami oraz kilkadziesiąt brytyjskich i amerykańskich kutrów torpedowych. Wsparcie z powietrza zapewniało amerykańskie lotnictwo taktyczne pod dowództwem płk. Thomasa C. Darcy’ego. Na odprawie Troubridge zapowiadał, że baterie zostaną zniszczone z powietrza i przez komandosów, a załoga – jego zdaniem najwyżej 800 ludzi, w dużej części nie-Niemców – nie stawi poważnego oporu. Obie prognozy okazały się chybione.
Noc 17 czerwca
Aby zachować zaskoczenie, alianci zrezygnowali z wcześniejszych nalotów; dopiero w nocy z 16 na 17 czerwca 26 bombowców Wellington zbombardowało Portoferraio i Porto Longone (dziś Porto Azzurro). Niemieckie samoloty rozpoznawcze dostrzegły wprawdzie 16 czerwca dwa zespoły okrętów, ale uznano je za zwykłe konwoje na trasie Neapol–Bastia. Z kolei według zeznań wziętych później do niewoli Niemców ruchy na Korsyce zdradziły zamiar aliantów i obrońcy spodziewali się ataku na dobę wcześniej.
Tuż po północy 17 czerwca kutry spuściły 87 ludzi z Bataillon de choc na pontony kilkaset metrów od przylądka Enfola, a następnie zaczęły stawiać zasłonę dymną. Inne kutry pozorowały desant w Portoferraio: ostrzeliwały zatokę rakietami i wyrzucały za burtę manekiny, by obrońcy sądzili, że żołnierze brodzą ku brzegowi. Właściwe uderzenie spadło jednak na południowe wybrzeże, w okolicy Marina di Campo.
O 3.38 z brzegu wystrzelono rakietę sygnałową i niemiecka artyleria otworzyła ogień do zbliżających się barek. Zadanie zdobycia niemieckiego okrętu przeciwlotniczego „Köln”, zacumowanego w Marina di Campo i panującego nad obiema plażami desantu, dostali brytyjscy komandosi Royal Navy. Pod silnym ogniem opanowali okręt i molo, ale musieli godzinami czekać na Francuzów. W tym czasie, prawdopodobnie od trafienia pocisku, wybuchły ładunki burzące podłożone na molo. Eksplozja zabiła niemal wszystkich komandosów i ich jeńców, a pożar ogarnął „Köln” i jego amunicję.
Senegalscy tyralierzy, którzy wylądowali na plażach oznaczonych kryptonimami Kodak Amber i Kodak Green, trafili na zaminowany i umocniony brzeg. Ogień karabinów maszynowych, moździerzy i dział 88 mm z okolicznych wzgórz przygwoździł pierwsze fale. Około 7.00 łodzie przy plaży Amber musiały wycofać się pod osłoną dymu, a kolejne rzuty skierowano na plażę Green, gdzie przyczółek szybko się zatłoczył. Część barek mogła wyładować ludzi i sprzęt dopiero około 14.00. Sytuację odwrócili komandosi, którzy w ciągu kilku godzin od lądowania wdarli się na grzbiet Monte Tambone nad plażami i zaczęli likwidować baterie od tyłu. Gall przerzucił wtedy główne siły z zachodu wyspy w jej środkową część, by bronić podejść do Portoferraio.
Portoferraio i koniec walk
18 czerwca pierwsze oddziały francuskie weszły do Portoferraio. Walki na wzgórzach trwały jeszcze, były zacięte i toczyły się na bliskim dystansie – senegalscy tyralierzy wypierali okopanych Niemców przy użyciu miotaczy ognia. 19 czerwca wyspa była w praktyce opanowana, a gen. Gall otrzymał zgodę na ewakuację resztek swoich sił. Do popołudnia 20 czerwca około 400 Niemców przedostało się łodziami na stały ląd. Raport włoskich karabinierów z września 1944 roku podaje, że wyspa została „całkowicie wyzwolona” 19 czerwca – tę samą datę wymieniają francuskie i brytyjskie opracowania. Zapis, że Elbę ogłoszono wyzwoloną 18 czerwca, odpowiada więc raczej dniu zajęcia jej stolicy niż końcowi walk.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od źródła. Gen. de Lattre de Tassigny podał w 1952 roku, że Niemcy stracili 500 zabitych i 1995 jeńców, a Francuzi 252 zabitych i zaginionych oraz 635 rannych; Brytyjczycy mieli stracić 38 zabitych i 9 rannych. Nowsze opracowanie Jeana Paula Palluda (2016) wymienia po stronie francuskiej 201 zabitych, 51 zaginionych i 635 rannych, a po stronie brytyjskiej – oprócz komandosów – także 65 zabitych i 100 rannych marynarzy Royal Navy. Straty obrońców Pallud szacuje na 672 zabitych i zaginionych (507 Niemców i 165 Włochów) oraz 1383 Niemców i 612 Włochów wziętych do niewoli. Francuzi zameldowali też o zdobyciu 48 dział i haubic oraz około stu karabinów maszynowych.
Krzywda mieszkańców
Wyzwolenie miało dla części mieszkańców Elby gorzki przebieg. Raport włoskich karabinierów, sporządzony w Rzymie 21 września 1944 roku przez ich dowódcę gen. Taddea Orlanda, opisuje przemoc, której po zakończeniu walk dopuścili się żołnierze oddziałów kolonialnych – senegalskich i marokańskich – dowodzonych przez francuskich oficerów. Według tego raportu miejscowi karabinierzy ustalili 191 przypadków gwałtu na kobietach, dziewczętach i dzieciach oraz ponad 30 usiłowań, a także zabójstwa mężczyzn, którzy próbowali bronić swoich bliskich lub domów – m.in. w Capoliveri, Porto Longone, Marina di Campo i Portoferraio. Opracowania oparte na tym dokumencie mówią o jedenastu zabitych cywilach, a także o rabunkach domów, bydła i wina. Raport zarzuca oficerom bezczynność i przytacza ich odpowiedzi, że „to wojna” i że to „nic w porównaniu z tym, co Włosi zrobili na Korsyce”.
Mieszkańcy, którzy, jak pisali karabinierzy, wyczekiwali wyzwolenia po miesiącach niemieckiej okupacji, uciekali w góry. Spokój wrócił dopiero, gdy oddziały 9 Dywizji Kolonialnej i taborów marokańskich zastąpił batalion tyralierów algierskich. We Włoszech wydarzenia te zalicza się do tzw. marocchinate – przemocy, której dopuszczali się żołnierze francuskiego korpusu ekspedycyjnego i goumierzy wobec ludności cywilnej w środkowych Włoszech w maju i czerwcu 1944 roku.
Miejsce w wojnie
Już współcześni pytali, czy operacja była konieczna. Amerykańska 5 Armia, ścigając Niemców na północ od Rzymu, zbliżała się do Grosseto, a wraz z jej postępami utrzymanie Elby i tak stawało się dla Niemców niemożliwe. Historycy oceniają więc sens desantu ostrożnie: kosztował życie kilkuset żołnierzy po obu stronach, a jego cel zostałby zapewne osiągnięty kilka tygodni później bez walki.
Dla nowej armii francuskiej Elba była jednak sprawdzianem. Była to jedna z pierwszych operacji, w których francuskie oddziały samodzielnie zdobywały broniony przez Niemców brzeg, a dowódcy – de Lattre de Tassigny, Magnan, Gambiez – zdobyli doświadczenie we współdziałaniu z flotą i lotnictwem sojuszników. Stało się to w chwili, gdy Charles de Gaulle walczył o uznanie swojego rządu i o udział Francuzów w wyzwalaniu kraju. Te same oddziały – 9 Dywizja Kolonialna, tabory marokańskie, Bataillon de choc i Commandos d’Afrique – dwa miesiące później, 15 sierpnia 1944 roku, wylądowały w Prowansji w operacji „Dragoon”, a Armia B gen. de Lattre’a przekształciła się w 1 Armię Francuską, która doszła do Renu i Dunaju.
Opanowanie Elby zamknęło Niemcom kanał Piombino i umożliwiło alianckiej artylerii kontrolę żeglugi przy wybrzeżu Toskanii. Kesselring, którego wojska cofały się w tym czasie na linię Trazymeńską, stracił ostatni wysunięty punkt obrony na Morzu Tyrreńskim. W pamięci mieszkańców wyspy czerwiec 1944 roku pozostał jednak nie tylko datą wyzwolenia, lecz także czasem przemocy, o której przez dziesięciolecia mówiono głównie w rodzinach i w lokalnej historiografii.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 19 czerwca 1944 · Front zachodniSztorm w kanale La MancheSztorm z 19–22 czerwca 1944 zniszczył amerykański port sztuczny Mulberry A pod Omaha i na kilka dni niemal wstrzymał rozładunek zaopatrzenia w Normandii.
- 13 czerwca 1944 · Front zachodniPierwsze pociski V-1W nocy z 12 na 13 czerwca 1944 Niemcy wystrzelili na Anglię pierwsze pociski V-1. Ofensywa latających bomb zabiła w Wielkiej Brytanii około 6 tysięcy ludzi.
- 22 czerwca 1944 · Front wschodniPoczątek operacji „Bagration”22 czerwca 1944, w trzecią rocznicę ataku Niemiec na ZSRR, cztery fronty radzieckie rozpoczęły na Białorusi ofensywę przeciw Grupie Armii „Środek”.
- 12 czerwca 1944 · PacyfikUderzenia na Mariany11–14 czerwca 1944 lotniskowce Mitschera i pancerniki zaatakowały Saipan, Tinian i Guam przed desantem. Admirał Toyoda zaczął szykować flotę do bitwy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 3 lipca 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Sieny3 lipca 1944 żołnierze 3 Algierskiej Dywizji Piechoty z Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego weszli do Sieny, opuszczonej nocą przez Niemców.
- 4 czerwca 1944 · Morze ŚródziemneAlianci w Rzymie4 czerwca 1944 amerykańska 5 Armia weszła do Rzymu, który Niemcy opuścili bez walk w mieście. Była to pierwsza stolica państwa Osi zdobyta przez aliantów.
- 18 maja 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Monte Cassino18 maja 1944 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich wszedł do ruin opactwa, opuszczonych nocą przez Niemców. Bitwa o Monte Cassino dobiegła końca.
- 19 września 1943 · Morze ŚródziemneNiemcy opuszczają Sardynię i KorsykęDo 19 września 1943 Niemcy wycofali się z Sardynii na Korsykę, gdzie uderzyli na nich Włosi, partyzanci i wojska Girauda. Wyspę opuścili 4 października.