TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Śmierć Tani Sawiczewej

Kategoria:
Społeczeństwo
Front:
Front wschodni
Data:
1 lipca 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
ZSRR, ludność cywilna, głód

1 lipca 1944 roku w rejonowym szpitalu w osiedlu Szatki w obwodzie gorkowskim, około 150 kilometrów od Gorkiego (dziś Niżny Nowogród), zmarła czternastoletnia Tania Sawiczewa. Dwa lata wcześniej, w oblężonym Leningradzie, zapisała w cudzym notesie daty śmierci kolejnych członków swojej rodziny. Te kilka kartek, zapełnionych ołówkiem dziecięcym pismem, stało się po wojnie jednym z najbardziej znanych świadectw blokady miasta, a samą Tanię uczyniło jej symbolem.

W wielu kronikach wojny pojawia się zdanie, że dziewczynka „umarła z głodu”. Jest to uproszczenie. Tania przeżyła blokadę: latem 1942 roku ewakuowano ją z Leningradu z transportem dzieci z domu dziecka, a zmarła prawie dwa lata później, daleko za linią frontu. Według rosyjskich opracowań jej biografii bezpośrednią przyczyną śmierci była gruźlica jelit, która rozwinęła się na skutek długotrwałego wyniszczenia głodowego (w ówczesnej terminologii medycznej: dystrofii pokarmowej), szkorbutu i wstrząsu nerwowego. Głód nie zabił jej więc w Leningradzie, ale to on zniszczył jej organizm.

Rodzina Sawiczewów

Tatiana Nikołajewna Sawiczewa urodziła się 23 stycznia 1930 roku we wsi Dworyszcze pod Gdowem, ale wychowywała się w Leningradzie, na Wyspie Wasilewskiej. Była najmłodszym z pięciorga dzieci Nikołaja i Marii Sawiczewów. Ojciec, piekarz, w latach Nowej Polityki Ekonomicznej prowadził piekarnię z cukiernią i kino. Po likwidacji NEP-u rodzina jako „nepmani” utraciła prawa obywatelskie, a w 1935 roku, według biografów, NKWD wysiedliło ją poza „101. kilometr” od miasta. Nikołaj Sawiczew zmarł na zesłaniu w 1936 roku. Rodzina wróciła później do Leningradu, ale „klasowe pochodzenie” zamykało dzieciom drogę do Komsomołu i na studia.

W czerwcu 1941 roku Tania skończyła trzecią klasę szkoły podstawowej. W mieszkaniu przy 2. Linii Wyspy Wasilewskiej mieszkała z matką, babką Jewdokią, siostrą Niną i bratem Leonidem, zwanym Lioką. Najstarsza siostra Żenia (Jewgienija) mieszkała osobno, przy ulicy Mochowej. Brat Michaił wyjechał z miasta dzień przed niemieckim atakiem na ZSRR, a we wrześniu, gdy wokół Leningradu zamknął się pierścień blokady, znalazł się po drugiej stronie frontu. W mieście byli też bracia matki, wujowie Wasilij i Aleksiej.

Dziewięć stron

Pierwsza śmierć przyszła pod koniec grudnia 1941 roku, gdy w mieście ustał transport, a głód zabijał dziesiątki tysięcy ludzi. Żenia, która regularnie oddawała krew dla żołnierzy i chodziła codziennie pieszo około siedmiu kilometrów do fabryki, zmarła 28 grudnia 1941 roku na rękach siostry Niny. Tania sięgnęła wtedy po notes Niny, który miał na końcu skorowidz alfabetyczny, i na stronie z literą „Ż” zapisała: „Żenia umarła 28 grudnia o godz. 12.00 rano 1941 r.”.

Kolejne wpisy powstawały w ten sam sposób, na stronach z pierwszą literą imienia. Babka Jewdokia, u której lekarze rozpoznali dystrofię trzeciego stopnia, nie chciała iść do przepełnionego szpitala; zmarła 25 stycznia 1942 roku. Rodzina zgłosiła jej śmierć dopiero 1 lutego, by do końca miesiąca korzystać z jej kartki żywnościowej. Lioka, który pracował w stoczni i prawie nie wychodził z zakładu, zmarł z wyczerpania 17 marca w przyzakładowym szpitalu, mając 24 lata. Wujek Wasia zmarł 13 kwietnia, wujek Liosza 10 maja, a matka, Maria Sawiczewa, rankiem 13 maja 1942 roku.

Po śmierci matki Tania zapisała jeszcze trzy strony, pod literami „S”, „U” i „O”: „Sawiczewowie umarli. Umarli wszyscy. Została tylko Tania”. Nie wiedziała, że dwoje rodzeństwa żyje. Nina nie wróciła do domu 28 lutego 1942 roku, w dniu silnego ostrzału, i rodzina uznała ją za zabitą; w rzeczywistości została nagle ewakuowana wraz ze swoim zakładem przez Ładogę, Drogą Życia, i nie mogła dać znać bliskim. Dlatego o Ninie dziennik milczy. Michaił, odcięty od miasta, walczył w oddziale partyzanckim.

Cały „dziennik” to dziewięć zapisanych stron, z których sześć zawiera daty śmierci. Nie ma w nim opisu głodu, mrozu ani ostrzału, tylko imiona, dni i godziny. Właśnie ta suchość, z brakującymi słowami i błędami dziecka, które przestało chodzić do szkoły, sprawiła później, że zapiski działały na czytelników silniej niż wiele obszernych relacji.

Ewakuacja i śmierć

Ciało matki Tania przy pomocy sąsiadów, rodziców swojej koleżanki Wiery Nikołajenko, zawiozła na wózku do hangaru przy moście na Smolence, dokąd zwożono zmarłych z całej Wyspy Wasilewskiej. Następnego dnia poszła do dalekiej krewnej, ciotki Jewdokii Arsieniewej, zabierając ze sobą kilka pamiątek, świadectwa zgonów i notes. Ciotka wzięła ją pod opiekę, ale pracowała po półtorej zmiany, a stan dziewczynki był bardzo zły. Gdy na początku czerwca okazało się, że Nina żyje, Tania nadawała się już tylko do ewakuacji. Ciotka oddała ją do domu dziecka przygotowywanego do wyjazdu.

Latem 1942 roku (według rosyjskich biografów 17 lipca, według innych źródeł w sierpniu) transport 125 dzieci przybył do osiedla Szatki, skąd skierowano je do domu dziecka nr 48 we wsi Krasnyj Bor. Wszystkie były skrajnie wyczerpane, ale tylko u Tani rozpoznano gruźlicę, więc trzymano ją w izolacji od innych dzieci. Przez pewien czas jej stan się poprawił: chodziła o kulach, potem trzymając się ściany. Wiosną 1944 roku choroba jednak postępowała; Michaił, ranny na froncie i leczony w Leningradzie, dowiedział się od sąsiadów, że z rodziny została tylko Tania, i napisał do domu dziecka. W odpowiedzi z 10 maja wychowawczyni uprzedziła go, że nadziei na wyzdrowienie nie ma. Dzięki temu listowi Tania dowiedziała się przynajmniej, że brat żyje.

W maju 1944 roku przeniesiono ją na oddział zakaźny szpitala w Szatkach. Opiekowała się nią salowa Anna Żurkina, która nosiła ją na rękach i karmiła z pipety. W czerwcu dziewczynka cierpiała na bóle głowy, pod koniec miesiąca straciła wzrok. Zmarła 1 lipca 1944 roku, w wieku czternastu i pół roku. Według jej biografów była jedynym dzieckiem ze 125-osobowego transportu, którego nie udało się uratować. Pochowano ją tego samego dnia na miejscowym cmentarzu.

Losy notesu

Wyjeżdżając, Tania zostawiła notes u ciotki. Po przełamaniu blokady Nina wróciła do Leningradu, zabrała zeszyt, przekonana, że są w nim tylko jej notatki z biura konstrukcyjnego, i dopiero później zwróciła uwagę na zapiski siostry. Przekazała je mjr. Lwowi Rakowowi, przedwojennemu sekretarzowi naukowemu Ermitażu, który na polecenie Zarządu Politycznego Frontu Leningradzkiego współtworzył od końca 1943 roku wystawę „Bohaterska obrona Leningradu”. Z wystawy powstało Muzeum Obrony Leningradu, otwarte oficjalnie 27 stycznia 1946 roku. Gdy w 1953 roku, w następstwie „sprawy leningradzkiej”, muzeum zlikwidowano, notes trafił do Muzeum Historii Leningradu, dziś Państwowego Muzeum Historii Sankt Petersburga w Twierdzy Pietropawłowskiej. Kopię pokazuje się na Cmentarzu Piskariowskim.

Często powtarza się, także w polskich i zachodnich publikacjach, że dziennik Tani był dowodem oskarżenia na procesie norymberskim. Twierdzenie to nie ma jednak oparcia w dokumentach. Badaczka biografii Tani, Lilia Markowa, zwróciła uwagę, że gdyby notes był dowodem w procesie, zostałby w aktach trybunału, a tymczasem od 1946 roku jest eksponatem leningradzkiego muzeum. Najpewniej jest to więc legenda.

Długo przemilczano też to, że rodzeństwo Tani przeżyło. Gdy w 1959 roku reżyser Jefim Uczitiel przypomniał jej historię w dokumentalnym filmie „Podwig Leningrada”, poprosił Ninę o zgodę na przedstawienie dziewczynki jako ostatniej z rodu; według rosyjskich biografów do początku lat 80. o żyjących Ninie i Michaile nie mówiono. Pomijano także przedwojenne represje wobec rodziny „nepmanów”. Mieszkanie Sawiczewów w grudniu 1943 roku przydzielono innej rodzinie, a w latach 70. władze, według relacji jej członków, odmówiły urządzenia w nim muzeum właśnie z powodu „nieodpowiedniego” pochodzenia Sawiczewów.

Pamięć

Grób w Szatkach, długo zwykły pagórek, odnaleziono dzięki apelowi pionierskiej audycji radiowej. W 1972 roku na cmentarzu postawiono obelisk i stelę z płaskorzeźbą dziewczynki i kartkami dziennika (polska Wikipedia podaje rok 1975), a 31 maja 1981 roku na samej mogile marmurowy nagrobek. Nad Ładogą, przy dawnej Drodze Życia, od 1968 roku stoi pomnik „Kwiat Życia” poświęcony dzieciom blokady; z czasem dodano do niego kamienne tablice z zapiskami Tani. Na domu na Wyspie Wasilewskiej wiszą tablice pamiątkowe, w 1971 roku jej imieniem nazwano planetoidę 2127 Tanya, a Edyta Piecha śpiewała balladę o Tani Sawiczewej. Kiedy po latach rozważano przeniesienie jej szczątków na Cmentarz Piskariowski, Nina sprzeciwiła się temu. Zmarła w 2013 roku w wieku 94 lat. Michaił zmarł w 1988 roku.

Miejsce w wojnie

Historia Tani jest jedną z setek tysięcy. Leningrad, odcięty od lądu we wrześniu 1941 roku, był zaopatrywany tylko przez Ładogę i z powietrza aż do przełamania blokady w styczniu 1943 roku. Jej pełne zniesienie przyniosła dopiero ofensywa leningradzko-nowogrodzka w styczniu 1944 roku. Koniec blokady miasto uczciło salutem 27 stycznia, po 872 dniach oblężenia. Na procesie norymberskim strona radziecka podała, za Nadzwyczajną Komisją Państwową, liczbę 632 253 zmarłych mieszkańców, z których tylko około 3 procent zginęło od bomb i pocisków. Historycy szacują ofiary cywilne blokady na od około 800 tysięcy do ponad miliona osób. Badacze zwracają uwagę, że wielu ewakuowanych, jak Tania, zmarło już poza miastem, w pociągach, szpitalach i domach dziecka, i nie zawsze trafiało do tych zestawień.

Śmierć Tani przyszła w chwili, gdy front był już daleko od Leningradu: w lipcu 1944 roku Armia Czerwona szła przez Białoruś na zachód, a wojska Frontu Leningradzkiego walczyły pod Narwą i na Przesmyku Karelskim. Dla radzieckiej, a potem rosyjskiej pamięci jej notes stał się obrazem tego, czym była blokada dla zwykłych rodzin, a poza Rosją bywa zestawiany z dziennikiem Anne Frank. Jego siła nie wynika z heroizmu, którego w nim nie ma, lecz z prostego rachunku: sześć dat w pięć miesięcy i jedno zdanie o tym, kto został.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.