Akcje jomkipurowe w getcie wileńskim
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Data:
- 1 października 1941
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Zagłada Żydów, Litwa, Polska, III Rzesza
1 października 1941 roku przypadał Jom Kipur, Dzień Pojednania, najświętszy dzień żydowskiego kalendarza. Święto zaczęło się poprzedniego wieczoru, a od rana w obu wileńskich gettach, zamkniętych niespełna cztery tygodnie wcześniej, domy modlitwy były pełne ludzi. W południe do małego getta weszli Niemcy i litewscy policjanci pod dowództwem funkcjonariusza niemieckiej policji bezpieczeństwa Horsta Schweinenberga (w źródłach także Schweinberger), który miesiąc wcześniej kierował wielką prowokacją. Ludzi wyciągano z bóżnic i mieszkań i pędzono do więzienia na Łukiszkach. Po południu Schweinenberg zażądał od rady żydowskiej dużego getta, by do wpół do ósmej wieczorem wydała tysiąc ludzi. Gdy ich nie dostał, Niemcy i Litwini weszli także tam. Tak zaczęła się seria akcji, w których w ciągu trzech tygodni przestało istnieć małe getto, a dziesiątki tysięcy wileńskich Żydów zrozumiały, że zaświadczenie pracy nie chroni nikogo na pewno.
W popularnych kalendariach akcje te figurują pod dwiema datami. Pod 1 października podają one, że w czterech osobnych łapankach porwano i rozstrzelano w Ponarach 3900 Żydów, a w ciągu dwóch następnych dni kolejnych 2 tysiące. Pod 16 października mówią o akcji, w której zginęło 3 tysiące ludzi. Liczby te odpowiadają szacunkom opartym na relacjach żydowskich, przytaczanym przez Instytut Jad Waszem i Związek Żydów Wilna i Okolic w Izraelu: 2200 ludzi zabranych 1 października z dużego getta i 1700 z małego, 2 tysiące z małego getta 3–4 października i 3 tysiące 15–16 października. Wzmianka o „czterech łapankach” nie jest potwierdzona w źródłach. Niemieckie zestawienie egzekucji podaje liczby wyraźnie niższe, o czym dalej.
Dwa getta przed świętami
Od 6 września wileńscy Żydzi żyli w dwóch odgrodzonych od miasta częściach Starego Miasta, rozdzielonych ulicą Niemiecką. W dużym getcie zostało około 29–30 tysięcy ludzi, w małym około 11 tysięcy. Ten podział już po kilku dniach okazał się selekcją. Ludzi z zaświadczeniami pracy, tak zwanymi Scheinami, przenoszono z małego getta do dużego, a starców, chorych i tych, którzy nie pracowali dla Niemców, z dużego do małego. Akcja z 15 września, po której z około 3 tysięcy ludzi skierowanych do małego getta dotarło tam tylko około 600, pokazała, co czeka ludzi bez zaświadczeń. Mało kto jednak przyjmował do wiadomości, że wywiezieni nie żyją. Sześć kobiet, które w pierwszych dniach września przeżyły egzekucję w Ponarach i wróciły do miasta, opowiedziało o tym, co widziały, personelowi żydowskiego szpitala i Jakubowi Gensowi, ale wiadomość trzymano w tajemnicy. W getcie wciąż krążyły pogłoski o obozach pracy, do których mieli trafiać zabrani.
Pod koniec września rady obu gett spotkały się, by uzgodnić wspólne postępowanie. Według ustaleń Jad Waszem przewodniczący rady dużego getta Anatol Fried odrzucił ścisłą współpracę: trzy czwarte mieszkańców jego getta było w wieku zdolnym do pracy, a w małym getcie przeważali starzy i chorzy, więc wspólny los mógł, jego zdaniem, tylko zaszkodzić dużemu gettu. Kierownictwo dużego getta uważało, że zagłady części Żydów nie da się uniknąć i że trzeba utrzymać getto ludzi potrzebnych Niemcom do pracy, by ocalić jak najwięcej z nich. Policje obu gett zaczęły jednak współdziałać, a Gens, komendant policji dużego getta, przejął nadzór także nad policją małego. Radą małego getta kierował Ajzyk Lejbowicz.
Okupanci mieli wtedy już rozpisany cały system. Niemiecka administracja cywilna Komisariatu Rzeszy Wschód w Wilnie, z komisarzem okręgowym Hansem Christianem Hingstem i jego zastępcą do spraw żydowskich Franzem Murerem, decydowała, ilu robotników potrzebuje gospodarka i wojsko. Policja bezpieczeństwa i SD, a w jej ramach oddział wydzielony Einsatzkommando 3 dowodzonego przez Karla Jägera, zajmowały się „resztą”. Wyłapywaniem i rozstrzeliwaniem zajmowali się głównie litewscy ochotnicy z formacji Ypatingasis būrys pod nadzorem kilku Niemców. Jesienią 1941 roku na całej Litwie trwała wtedy fala egzekucji w małych miastach: tylko w drugiej połowie września komanda Jägera wymordowały ludność żydowską m.in. w Niemenczynie, Nowej Wilejce, Ejszyszkach i Trokach.
Jom Kipur
Wybór dnia nie był przypadkowy. Niemcy wielokrotnie przeprowadzali akcje w żydowskie święta, gdy ludzie gromadzili się w domach modlitwy i w domach, a nie w miejscach pracy. W małym getcie Niemcy i Litwini, według Jad Waszem, wyłapali około 1700 osób i odprowadzili je na Łukiszki.
W dużym getcie przebieg był inny i dla ludzi bardziej wstrząsający. Gdy rada nie wydała żądanych ludzi, do getta wkroczyli Niemcy i Litwini i zaczęli zabierać mieszkańców z domów. Posiadacze zaświadczeń pracy, przekonani, że są chronieni, sami stawiali się przy bramie z rodzinami. Tymczasem zabierano także ich. Według Jad Waszem przy bramie zatrzymano i odprowadzono na Łukiszki około 2200 osób, wśród nich wielu posiadaczy Scheinów; większość ludzi bez zaświadczeń zdołała się ukryć. Jak podają opracowania historii getta, w akcji po raz pierwszy uczestniczyła żydowska policja dużego getta. W następnych dniach z więzienia wydobyto, według różnych źródeł, do 800 osób: część na żądanie niemieckich jednostek i instytucji, które ich zatrudniały, część za łapówki płacone Niemcom i Litwinom. Pozostałych przewieziono do Ponar i rozstrzelano.
Akcja jomkipurowa zachwiała podstawą, na której opierała się nadzieja getta. Do tej pory wydawało się, że kto pracuje, ten jest potrzebny i przeżyje. Teraz okazało się, że „złoty” Schein może nie wystarczyć. Odtąd w getcie rosła liczba kryjówek, nazywanych z polskiej gwary złodziejskiej malinami: piwnic, strychów i pokoi zamurowanych za szafami, w których przeczekiwano akcje.
Likwidacja małego getta
Po Jom Kipur Niemcy zabrali się do małego getta. 3–4 października wywieziono stamtąd, według szacunków żydowskich, około 2 tysięcy ludzi. Podczas jednej z październikowych akcji w małym getcie Niemcy oznajmili wyprowadzanym, że idą do „trzeciego getta”, w którym brakuje robotników. Gdy ludzie zobaczyli, że kolumna skręca w stronę Łukiszek, część położyła się na jezdni i odmówiła dalszego marszu. Osiemnastoletni Mosze Frumkin krzyknął do towarzyszy, by się nie dawali i uciekali w boczne ulice. Wybuchł chaos; Schweinenberg kazał strzelać. Według relacji zebranych przez Jad Waszem zginęło kilkadziesiąt osób, a pozostałych zmuszono do niesienia zabitych. Wielu jednak uciekło.
Druga akcja przyszła w połowie miesiąca, 15–16 października, gdy kończyło się święto Sukkot z jego ostatnimi dniami, Szemini Aceret i Simchat Tora. To ją kalendaria umieszczają pod 16 października. Mimo poprzednich akcji, mimo że do małego getta wciąż przenoszono z dużego starców i chorych, w getcie nie było jeszcze poczucia, że zbliża się koniec. Ludzie co rano wychodzili do pracy w mieście. Według źródeł żydowskich tym razem zabrano do Ponar około 3 tysięcy osób.
Trzecia i ostatnia akcja odbyła się 21 października. Według Jad Waszem wywieziono wtedy do Ponar i zamordowano około 2500 osób. Małe getto przestało istnieć. Od 2 do 3 tysięcy jego mieszkańców przeżyło, ukrywając się w kryjówkach albo przedostając do dużego getta. Opustoszałe domy wokół ulic Żydowskiej, Szklanej i Gaona, z Wielką Synagogą, zostały na razie puste; pod koniec miesiąca okupanci wykorzystali je jeszcze w kolejnej akcji, już przeciw mieszkańcom dużego getta.
Co mówi raport Jägera
Najważniejszym niemieckim dokumentem tych tygodni jest raport Jägera, zestawienie egzekucji Einsatzkommando 3 sporządzone 1 grudnia 1941 roku. Dla Wilna nie ma w nim pozycji z 1 ani 2 października. Pod 4 października odnotowano 432 mężczyzn, 1115 kobiet i 436 dzieci, razem 1983 osoby; pod 16 października 382 mężczyzn, 507 kobiet i 257 dzieci, razem 1146 osób; pod 21 października 718 mężczyzn, 1063 kobiety i 586 dzieci, razem 2367 osób. Przewaga kobiet i dzieci w tych liczbach odpowiada temu, kogo okupanci zgromadzili w małym getcie.
Rozbieżność między raportem a relacjami jest duża: źródła żydowskie mówią o około 11,4 tysiąca ludzi zabranych w akcjach od 1 do 21 października, raport o niespełna 5,5 tysiąca zabitych. Nie wiadomo dokładnie, które łapanki obejmuje pozycja z 4 października, tak samo jak nie wyjaśniono w pełni podobnych różnic przy wrześniowych akcjach. Część ludzi zwolniono z Łukiszek, część przeżyła w kryjówkach i została potem policzona jako wywieziona, a szacunki ludzi zamkniętych w getcie, którzy nie widzieli egzekucji, mogły być zawyżone. Z drugiej strony raport Jägera, sporządzony dla przełożonych, zawiera błędy rachunkowe i nie musiał obejmować wszystkich zabitych. Historycy, jak Jicchak Arad, opierają łączne szacunki strat getta głównie na tym dokumencie, zaznaczając, że inne opracowania podają liczby wyższe.
Miejsce w wojnie
Akcje jomkipurowe i likwidacja małego getta przypadły na tygodnie, w których zagłada Żydów na okupowanych ziemiach radzieckich osiągnęła nową skalę. Dwa dni przed Jom Kipur, 29–30 września, Niemcy rozstrzelali w wąwozie Babi Jar pod Kijowem ponad 33 tysiące Żydów. Na Litwie, gdzie mordowanie Żydów zaczęło się zaraz po wkroczeniu Wehrmachtu w czerwcu, komanda Jägera kończyły wtedy wyniszczanie społeczności małych miast i miasteczek. Getta w Wilnie i Kownie miały przetrwać jako rezerwuary siły roboczej, ale tylko w takim rozmiarze, jaki Niemcy uznali za potrzebny. Jednocześnie w Rzeszy Żydów oznaczono gwiazdą Dawida, a w połowie października ruszyły z Niemiec, Austrii, Protektoratu i Luksemburga pierwsze transporty deportacyjne na wschód.
Dla dużego getta wnioski z października były okrutne. Rada Frieda i policja Gensa przyjęły, że ratunkiem jest praca i posłuszeństwo, a to oznaczało, że przy kolejnych akcjach getto samo będzie pomagać w oddzielaniu „potrzebnych” od „zbędnych”. Następny krok okupanci zrobili już w drugiej połowie października: unieważnili dotychczasowe zaświadczenia i wydali niewielką liczbę nowych, żółtych, dla wykwalifikowanych robotników i ich najbliższych rodzin. 24 października zaczęły się akcje przeciw ludziom, którzy ich nie dostali. Do końca 1941 roku zginęło, według szacunków Arada, około 33,5 tysiąca wileńskich Żydów; w getcie zostało około 20 tysięcy.
Pamięć o Dniu Pojednania 1941 roku przetrwała w getcie jako jedno z najcięższych wspomnień. Gdy 1 stycznia 1942 roku młodzi działacze ruchów syjonistycznych zebrali się przy ulicy Straszuna, odezwa Aby Kownera, wzywająca, by nie dać się prowadzić „jak owce na rzeź”, pytała wprost: gdzie są Żydzi zabrani w Dzień Pojednania? Gdzie są nasi bracia z drugiego getta? Odpowiedź brzmiała: wszystkie drogi gestapo prowadzą do Ponar, a Ponary to śmierć. Kilka tygodni później powstała Zjednoczona Organizacja Partyzancka. Teren małego getta Murer przekazał 1 grudnia 1941 roku wileńskiemu magistratowi, by przygotować go dla nieżydowskich mieszkańców. Po wojnie Wielka Synagoga, wokół której jesienią 1941 roku mieszkali najsłabsi z wileńskich Żydów, została rozebrana, a w miejscu dawnego małego getta niewiele przypomina o tym, co wydarzyło się tam w październiku 1941 roku.
W tym samym czasie
(03)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 28 września 1941 · BałkanyPowstanie w DramieW nocy z 28 na 29 września 1941 Grecy z okolic Dramy chwycili za broń przeciw okupacji bułgarskiej. Bułgarzy stłumili zryw i rozstrzelali tysiące cywilów.
- 5 października 1941 · Front wschodniNiemcy zdobywają wyspy estońskie5 października 1941 padła broniona od trzech tygodni Sarema, a 21 października Hiuma. Niemcy zajęli archipelag, z którego latem startowały bombowce nad Berlin.
- 8 października 1941 · Front wschodniBitwa nad Morzem Azowskim8 października 1941 Niemcy zajęli Mariupol. Kleist zamknął nad Morzem Azowskim radziecką 18 i 9 Armię, a gen. Smirnow zginął w kotle pod Czernihiwką.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 6 września 1941 · Zbrodnie i represjeGetto wileńskie6 września 1941 Niemcy zapędzili Żydów Wilna do dwóch gett na Starym Mieście. Tysiące ludzi zatrzymanych po drodze rozstrzelano w Ponarach.
- 3 grudnia 1941 · Zbrodnie i represjeAkcje w getcie wileńskim w grudniuOd 3 do 22 grudnia 1941 Niemcy i Litwini jeszcze trzy razy wywozili ludzi z getta w Wilnie do Ponar. Zginęło co najmniej 850 osób.
- 31 sierpnia 1941 · Zbrodnie i represjeWielka prowokacja w Wilnie31 sierpnia 1941 Niemcy upozorowali w Wilnie „żydowski zamach” na żołnierzy. W odwecie wyłapano tysiące Żydów ze Starego Miasta i rozstrzelano ich w Ponarach.
- 3 listopada 1941 · Zbrodnie i represjeAkcje w getcie wileńskim w listopadzie3 listopada 1941 Niemcy kazali posiadaczom żółtych zaświadczeń opuścić duże getto w Wilnie i przeczesali je. W Ponarach zginęło ponad tysiąc ludzi.