TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Armia Czerwona u granic Prus Wschodnich

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
17 sierpnia 1944
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja „Bagration”
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, III Rzesza, propaganda

Wczesnym rankiem 17 sierpnia 1944 roku oddziały dwóch dywizji radzieckiej 5 Armii – 184 i 159 Dywizji Strzeleckiej – wyszły nad graniczną rzekę Szeszupę na odcinku około piętnastu kilometrów, od okolic miasteczka Władysławów (lit. Kudirkos Naumiestis) po ujście rzeczki Nowej. Na drugim brzegu leżały Prusy Wschodnie i przygraniczne miasteczko Schirwindt. Po raz pierwszy od czerwca 1941 roku wojska radzieckie stanęły na granicy Rzeszy Niemieckiej sprzed 1939 roku, a kilka pododdziałów przeprawiło się przez rzekę i uchwyciło na niemieckim brzegu niewielkie przyczółki.

W wielu kalendariach fakt ten zapisuje się pod 18 sierpnia. Według rosyjskich opracowań operacji kowieńskiej oraz historii 184 Dywizji Strzeleckiej do granicy doszły one jednak dzień wcześniej, 17 sierpnia, i ta data jest w nich podawana jako dzień wyjścia Armii Czerwonej na granicę Niemiec. Za wyjście na granicę jako pierwszy dowódca 184 Dywizji gen. mjr Basan Gorodowikow otrzymał później tytuł Bohatera Związku Radzieckiego.

Był to jedyny odcinek, na którym armie 3 Frontu Białoruskiego gen. armii Iwana Czerniachowskiego dotarły w sierpniu do granicy. Gdzie indziej utknęły kilka lub kilkanaście kilometrów przed nią, na umocnieniach, które Niemcy od lata gorączkowo budowali, a na północy musiały odpierać silne niemieckie kontrnatarcie. Dla radzieckiej propagandy, której przedwojenna doktryna zapowiadała bicie wroga „na jego własnym terytorium”, a od 1941 roku powtarzała hasło wypędzenia okupanta z ziemi radzieckiej, miało to jednak znaczenie symboliczne, a dla Niemców w Prusach Wschodnich było zapowiedzią tego, co miało nadejść.

Od Kowna nad Szeszupę

Po zdobyciu Kowna 1 sierpnia Kwatera Główna (Stawka) oczekiwała, że Czerniachowski w ciągu dziesięciu dni dojdzie do linii Rosienie–Suwałki i tam zatrzyma się, by przygotować wejście do Niemiec. Plan okazał się zbyt optymistyczny. Armie frontu, wyczerpane sześcioma tygodniami ciągłego natarcia od Witebska i Orszy przez Mińsk i Wilno, z rozciągniętymi liniami zaopatrzenia, natrafiły pod granicą na przygotowaną zawczasu obronę. Od 2 do 6 sierpnia dywizje strzeleckie bezskutecznie atakowały przygraniczny pas umocnień; zdołały się wbić w niego tylko na dwóch odcinkach, na północ od Wyłkowyszek oraz na zachód od Kalwarii. Na prawym skrzydle 39 Armia i 5 Gwardyjska Armia Pancerna przeszły Dubissę i 9 sierpnia zajęły Rosienie.

Tego samego dnia Niemcy uderzyli. Po silnym przygotowaniu artyleryjskim i lotniczym niemieckie jednostki pancerne przełamały obronę 33 Armii, wyszły na szosę Mariampol–Wyłkowyszki i odbiły Wyłkowyszki; dalszy marsz na Kowno zatrzymały radziecka artyleria przeciwpancerna i 2 Gwardyjski Korpus Pancerny. 14 sierpnia 7 Dywizja Pancerna uderzyła na północ od miasta, odbiła Rosienie i okrążyła część radzieckich sił. Dopiero gdy niemieckie dowództwo zaczęło przerzucać dywizje pancerne na północ, przeciw 1 Frontowi Nadbałtyckiemu, armie Czerniachowskiego 15 sierpnia wznowiły natarcie w kierunku Gąbina (Gumbinnen). Do 22 sierpnia posunęły się zaledwie o 6–14 kilometrów i ponownie zajęły Wyłkowyszki. Tylko lewe skrzydło 5 Armii gen. płk. Nikołaja Kryłowa doszło do granicy.

Pierwsi nad graniczną rzeką

Szeszupa, lewy dopływ Niemna, w tym miejscu od pokoju mełneńskiego z 1422 roku wyznaczała granicę Prus z Litwą – jedną z najdłużej niezmienionych granic w Europie. Po rozbiorach i wojnach napoleońskich oddzielała Prusy od ziem pod panowaniem rosyjskim, a po 1918 roku od niepodległej Litwy. Po radzieckiej stronie opowiadano później o pierwszych żołnierzach, którzy stanęli na jej brzegu. Według radzieckich i rosyjskich opracowań kombatanckich pierwsza doszła do granicy 4 kompania 2 batalionu 297 Pułku Strzeleckiego 184 Dywizji pod dowództwem st. lejt. Wasilija Zajcewa (nie mylić z o wiele bardziej znanym snajperem spod Stalingradu); Zajcew został Bohaterem Związku Radzieckiego. Na zachodnim brzegu rzeki oddziały 5 Armii uchwyciły kilka małych przyczółków. Niemcy próbowali je zlikwidować przez cały następny tydzień, najsilniej 22 sierpnia. Przyczółki utrzymano, ale nie miały już znaczenia, gdy natarcie się zatrzymało; na przełomie sierpnia i września wycofano z nich wojska na wschodni brzeg. Samo miasteczko Schirwindt, które historia 184 Dywizji nazywa pierwszym zdobytym miastem niemieckim, padło dopiero w październiku 1944 roku.

„Doppelkopf”

Równocześnie z walkami nad granicą rozgrywała się bitwa o połączenie z Grupą Armii „Północ”. Pod koniec lipca czołówki 1 Frontu Nadbałtyckiego gen. armii Iwana Bagramiana doszły pod Tukumsem do Zatoki Ryskiej i odcięły niemieckie wojska w Estonii i na Łotwie od Prus Wschodnich. 16 sierpnia, w dniu, w którym gen. płk Georg-Hans Reinhardt zastąpił feldmarszałka Modela na czele Grupy Armii „Środek”, a gen. Erhard Raus przejął 3 Armię Pancerną, Niemcy rozpoczęli operację „Doppelkopf”. Dwa korpusy pancerne – XL gen. Otto von Knobelsdorffa i XXXIX gen. Dietricha von Sauckena – zaatakowały z rejonu Lipawy i Taurogów w kierunku Szawli i Jełgawy.

Natarcie na Szawle utknęło w obronie radzieckich armii, wzmocnionych przez Bagramiana artylerią i odwodami. Na północnym skrzydle 20 sierpnia grupa bojowa gen. Hyazintha Grafa Strachwitza, poprzedzona ogniem ciężkiego krążownika „Prinz Eugen” z Zatoki Ryskiej, odbiła Tukums i połączyła się z oddziałami 16 Armii. Odtworzony korytarz wzdłuż wybrzeża miał w końcu sierpnia około trzydziestu kilometrów szerokości. Niemcom nie udało się jednak odzyskać Szawli ani odciąć radzieckich wojsk zagrażających Rydze. Uderzenie odciągnęło za to z kierunku pruskiego część sił radzieckich i niemieckich dywizji pancernych – co tłumaczy, dlaczego front pod Wyłkowyszkami, choć tak bliski granicy, w drugiej połowie sierpnia stał niemal w miejscu.

Prusy Wschodnie w oczekiwaniu

Prusy Wschodnie, oddzielone od reszty Rzeszy w latach międzywojennych polskim „korytarzem”, były dla niemieckiej propagandy symbolem – kolebką państwa pruskiego, krainą zwycięstwa pod Tannenbergiem w 1914 roku i ziemią, na której w sierpniu tamtego roku już raz stanęła armia rosyjska. W 1944 roku stały w niej także główna kwatera Adolfa Hitlera – Wilczy Szaniec pod Kętrzynem (Rastenburg), gdzie miesiąc wcześniej doszło do zamachu 20 lipca – oraz siedziby dowództw Wehrmachtu. Gauleiter i nadprezydent prowincji Erich Koch, dotąd także komisarz Rzeszy na Ukrainie, od lata kierował budową polowych umocnień przy granicy, do której partia spędziła dziesiątki tysięcy cywilów, członków Hitlerjugend i robotników przymusowych. Władze partyjne długo hamowały ewakuację ludności cywilnej, uznając ją za objaw defetyzmu; wywożenie mieszkańców najbardziej zagrożonych powiatów przygranicznych zaczęło się dopiero później i na ograniczoną skalę.

Propaganda Josepha Goebbelsa przedstawiała obronę granicy jako walkę o przetrwanie narodu, a propaganda radziecka – wyjście na granicę jako początek rozprawy z wrogiem w jego „legowisku”, jak często nazywano Niemcy w radzieckich hasłach. W gazetach frontowych i odezwach do żołnierzy, którzy szli przez spalone wsie Białorusi i miejsca masowych egzekucji, nienawiść do Niemców była tematem stałym. Dla ludności Prus Wschodnich miało to tragiczne następstwa w kolejnych miesiącach.

Koniec „Bagrationu”

29 sierpnia Stawka nakazała 3 Frontowi Białoruskiemu przejść do obrony. Ten dzień w radzieckiej i rosyjskiej historiografii zamyka operację „Bagration”, rozpoczętą 22 czerwca. W ciągu dziesięciu tygodni Armia Czerwona rozbiła Grupę Armii „Środek”, przesunęła front o 500–600 kilometrów na zachód, wyzwoliła Białoruś i większą część Litwy, doszła do Wisły i Narwi, a na północy – do Zatoki Ryskiej i granicy Prus Wschodnich. Jej wojska były jednak wyczerpane, a linie zaopatrzenia rozciągnięte na setki kilometrów przez zniszczony kraj. Na całym froncie od Bałtyku po Karpaty nastąpiła przerwa w wielkich natarciach; ciężar działań przeniósł się na południe, gdzie 20 sierpnia rozpoczęła się ofensywa w Rumunii, i na północ, ku Rydze i Estonii.

Pod Warszawą, gdzie od 1 sierpnia walczyło powstanie, front również stanął. Stalinowska decyzja o zatrzymaniu wojsk na linii Wisły i jej przyczyny do dziś są przedmiotem sporów historyków; dla Prus Wschodnich oznaczała ona blisko dwa miesiące wytchnienia.

Miejsce w wojnie

Wyjście nad Szeszupę zapowiadało nowy etap wojny: walki na ziemi niemieckiej. Pierwsza próba przełamania obrony Prus Wschodnich – operacja gąbińsko-gołdapska 3 Frontu Białoruskiego w dniach 16–30 października 1944 roku – przyniosła zdobycie Schirwindtu, Ejtkun i Gołdapi oraz wdarcie się na kilkadziesiąt kilometrów w głąb prowincji, ale została powstrzymana pod Gąbinem. 21 października radzieccy czołgiści zajęli wieś Nemmersdorf nad Węgorapą; zabójstwo przebywających tam niemieckich cywilów i jeńców propaganda Goebbelsa nagłośniła na cały kraj, a według większości współczesnych badaczy także wyolbrzymiła jego rozmiary. Prusy Wschodnie zostały zdobyte dopiero w ofensywie zimowej 1945 roku, a na konferencji poczdamskiej podzielone między Polskę i ZSRR.

Dla Józefa Stalina sierpień 1944 roku zamknął okres, w którym Armia Czerwona wyzwalała własne terytorium. Od tej chwili walczyła na ziemiach państw sąsiednich i samych Niemiec, a o ich przyszłości rozstrzygało już nie tylko pole bitwy, ale i to, kto pierwszy na nie wejdzie.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.