TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Atak na zatokę Suda

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
26 marca 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Włochy, Royal Navy, Grecja

O świcie 26 marca 1941 roku, kilka minut po piątej, w zatoce Suda na północno-zachodnim wybrzeżu Krety dwie małe włoskie motorówki z ładunkami wybuchowymi w dziobach uderzyły w burtę stojącego na kotwicy brytyjskiego krążownika ciężkiego HMS „York”. Wybuch zalał kotłownie i przednią maszynownię, okręt stracił napęd i zasilanie, a by nie zatonął, odholowano go na płyciznę. Trzecia motorówka trafiła norweski tankowiec „Pericles”, wynajęty przez brytyjską marynarkę. Była to pierwsza udana akcja włoskich oddziałów szturmowych marynarki, działających od kilku dni pod nazwą X Flotylli MAS (Decima Flottiglia MAS). Sześciu sterników przeżyło i trafiło do brytyjskiej niewoli.

Włoskie opracowania datują akcję zwykle na 25 marca, bo wtedy wieczorem okręty wysadziły motorówki na morze, a cała operacja trwała w nocy z 25 na 26 marca. Do samego ataku doszło już rano 26 marca. Nie potwierdzają się też włoskie meldunki, powtarzane w wielu chronologiach, że w zatoce zatopiono krążownik, dwa tankowce i statek handlowy. „York” nie poszedł na dno na głębokiej wodzie, lecz został osadzony na mieliźnie i nigdy już nie wypłynął w morze. „Pericles” osiadł na dnie, ale zatonął dopiero trzy tygodnie później w drodze do Aleksandrii. Pozostałe motorówki nie trafiły w żaden statek.

Wysunięta baza na Krecie

Brytyjczycy zajęli zatokę Suda za zgodą rządu greckiego na początku listopada 1940 roku, zaraz po włoskim napadzie na Grecję, kiedy na Kretę przybył batalion pułku York and Lancaster, a za nim sieci zaporowe, działa przeciwlotnicze i zapasy. Głęboka, osłonięta zatoka, długa na kilka mil, miała być wysuniętą bazą paliwową Floty Śródziemnomorskiej admirała Andrew Cunninghama, o kilkaset mil bliżej włoskich szlaków i wybrzeży Grecji niż Aleksandria. Okręty, które osłaniały konwoje z pomocą dla Grecji czy lotniskowiec, którego samoloty uderzyły na Tarent, mogły tankować na Krecie, zamiast wracać do Egiptu.

W marcu 1941 roku znaczenie bazy jeszcze wzrosło. Od początku miesiąca konwoje z Egiptu przewoziły do Grecji brytyjski, australijski i nowozelandzki korpus ekspedycyjny, a krążowniki Cunninghama osłaniały je od strony Morza Egejskiego. W Sudzie stały wtedy między innymi krążownik lekki „Gloucester”, krążownik przeciwlotniczy „Coventry”, niszczyciel „Hasty” i kilka zbiornikowców, w tym norweski „Pericles” (8324 BRT), który od 15 marca tankował w zatoce brytyjskie okręty. „York”, ten sam, który w październiku 1940 roku dobił włoski niszczyciel „Artigliere”, wrócił do Sudy po południu 25 marca z osłony konwoju na Maltę. Dowodził nim komandor Reginald Portal, brat szefa sztabu lotnictwa Charlesa Portala.

Zatokę zamykały trzy rzędy zapór sieciowych, ale poza tym obrona od strony morza była skromna.

X Flotylla MAS i jej łodzie

Włoska marynarka wojenna, Regia Marina, miała w tej dziedzinie tradycję z pierwszej wojny światowej, kiedy jej kutry torpedowe MAS i pływacy zatapiali austro-węgierskie pancerniki. W latach 1935–1936, w czasie kryzysu w stosunkach z Wielką Brytanią wywołanego wojną w Etiopii, oficerowie Teseo Tesei i Elios Toschi zbudowali w La Spezii pierwszą żywą torpedę, a równolegle powstawały małe łodzie wybuchowe. Pierwsze próby ich użycia w 1940 roku, przeciw Aleksandrii i Gibraltarowi, zawiodły.

W styczniu 1941 roku dowództwo oddziału, działającego dotąd przy 1 Flotylli MAS, objął komandor porucznik Vittorio Moccagatta, który 15 marca przekształcił go w X Flotyllę MAS. Miała ona dywizjon nawodny, z łodziami wybuchowymi, i podwodny, z żywymi torpedami i płetwonurkami, którym dowodził komandor podporucznik Junio Valerio Borghese.

Bronią użytą na Krecie były motorówki wybuchowe typu MTM, zwane przez Włochów barchini, czyli łódeczkami. Każda miała około sześciu metrów długości, drewniany kadłub, rozwijała około 30 węzłów i niosła w dziobie około 300 kg materiału wybuchowego. Śrubę można było podnieść, by łódź prześlizgnęła się nad siecią zaporową. Sternik naprowadzał motorówkę na cel, rozpędzał ją, blokował ster i około 80–90 metrów przed celem wyskakiwał do wody, odczepiając oparcie siedzenia, które służyło mu jako tratwa. Po uderzeniu dziobowa część z ładunkiem odrywała się, opadała i wybuchała pod linią wodną celu.

Motorówki dowoziły w pobliże celu okręty nawodne. Do tej roli przebudowano dwa stare niszczyciele typu Sella, „Francesco Crispi” i „Quintino Sella”, wyposażając je w elektryczne żurawie i kołyski na łodzie. Stacjonowały na wyspie Astypalaja (po włosku Stampalia) we włoskim Dodekanezie, skąd do Krety płynęło się około sześciu i pół godziny. Dwie wcześniejsze wyprawy na Sudę, w styczniu i w lutym 1941 roku, przerwano już po wyjściu w morze.

Noc z 25 na 26 marca

Po zdjęciach lotniczych z 24 marca, które pokazały w zatoce krążownik, niszczyciele i kilkanaście statków, wieczorem 25 marca „Crispi” i „Sella” wyszły z Astypalai, każdy z trzema motorówkami. Około 23.30 dotarły na pozycję około dziesięciu mil morskich od wejścia do zatoki, w pobliżu półwyspu Akrotiri, spuściły łodzie na wodę i zawróciły. Sześcioma motorówkami dowodził kapitan marynarki Luigi Faggioni. Pozostałymi kierowali podporucznik marynarki Angelo Cabrini, podoficerowie mechanicy Alessio De Vito, Tullio Tedeschi i Lino Beccati oraz sierżant artylerzysta Emilio Barberi.

Dwie pierwsze zapory sieciowe łodzie pokonały w nocy, a około 4.30 minęły trzecią, przemykając wąskim przejściem między ostatnią boją a brzegiem, część drogi na wiosłach, by nie zdradzić się hałasem silników. W zatoce przeszukiwały wodę reflektory, a ruch krążownika przeciwlotniczego „Coventry”, który w nocy tankował z „Periclesa”, sternicy wzięli w pierwszej chwili za oznakę, że zostali wykryci. Faggioni czekał, aż świt pozwoli rozpoznać okręty na kotwicowisku. Dwie łodzie skierował na „Yorka”, dwie na statki, a dwie, w tym własną, zostawił w odwodzie.

Około 5.10 Cabrini i Tedeschi ruszyli na krążownik i wyskoczyli z łodzi kilkadziesiąt metrów przed celem. Oficer wachtowy na „Yorku” usłyszał warkot silnika, wziął go za samolot i nie zdążył ogłosić alarmu. Obie motorówki wybuchły przy prawej burcie na śródokręciu. Eksplozja wyrwała w poszyciu otwór długi na około 7,5 metra i zalała obie kotłownie oraz przednią maszynownię. Okręt przechylił się na prawą burtę i osiadł rufą. Zginęło dwóch marynarzy, kilku zostało rannych. Niszczyciel „Hasty” odholował krążownik na płyciznę, gdzie osiadł na głębokości około ośmiu metrów.

Kilka minut później łódź Barberiego trafiła „Periclesa”, który właśnie skończył tankowanie „Coventry”. Wybuch rozdarł zbiorniki ładunkowe, statek przechylił się mocno na prawą burtę i osiadł na dnie zatoki. Załoga przeżyła. Faggioni, widząc, że „Coventry” nabiera prędkości, próbował go zaatakować, ale łódź, niezdolna do trafienia w poruszający się cel, rozbiła się o nabrzeże. Pozostałe motorówki z powodu usterek albo wyczerpania sterników, którzy przez wiele godzin marzli w otwartych łodziach, nie trafiły w żaden cel. Jedna z nich osiadła na brzegu nieuszkodzona.

Jeńcy, wrak i spór o zasługi

Sześciu Włochów wzięto do niewoli, a nietkniętą motorówkę zbadali brytyjscy specjaliści. Po powrocie z niewoli wszyscy sternicy otrzymali złoty Medal za Męstwo Wojskowe, najwyższe włoskie odznaczenie wojskowe.

Osadzony na płyciźnie „York” służył odtąd jako bateria przeciwlotnicza. Naprawy nie dało się przeprowadzić: w Sudzie nie było doku, a niemieckie bombowce Junkers Ju 88 atakowały zatokę coraz częściej. 18 maja kolejne bomby zniszczyły okręt ostatecznie, a 22 maja, w trzecim dniu bitwy o Kretę, załoga wysadziła ładunkami działa artylerii głównej i opuściła wrak. Zasługę zniszczenia „Yorka” przypisywała sobie także Luftwaffe, ale dokumenty okrętu, które Włosi znaleźli na wraku po zajęciu Krety, i zapisy brytyjskie pokazują, że krążownik był stracony już po ataku z 26 marca. Wrak podniosła w 1952 roku włoska firma złomowa i odholowała do Bari.

Z „Periclesa” przepompowano większość paliwa na inny zbiornikowiec. 11 kwietnia tankowiec wyszedł w eskorcie do Egiptu, ale 14 kwietnia w sztormie, około 35 mil morskich od Aleksandrii, przełamał się na dwie części. Załogę uratowano, a obie połowy zatopiono ogniem artylerii.

Miejsce w wojnie

Atak na zatokę Suda był dla Włochów rzadkim sukcesem w okresie, w którym na morzu ponosili niemal same porażki, od Tarentu po zatopienie krążownika „Armando Diaz” u wybrzeży Tunezji. Sześcioma ludźmi i tanimi łodziami wyłączono z wojny krążownik ciężki, jedyny w tym czasie okręt Floty Śródziemnomorskiej uzbrojony w działa kalibru 203 mm. Oficjalny historyk Royal Navy Stephen Roskill uznał stratę „Yorka” za nieuniknioną konsekwencję korzystania z bazy, której nie zdołano należycie osłonić. Słaba obrona Sudy sprawiła, że zatoka pozostała tylko wysuniętą stacją paliwową, a flota Cunninghama nadal musiała opierać się na Aleksandrii, oddalonej o kilkaset mil.

Już następnego wieczoru Cunningham wyszedł z Aleksandrii na spotkanie floty włoskiej, która ruszyła na szlaki konwojów do Grecji, i 28 marca w bitwie u przylądka Matapan walczył bez „Yorka”. Sukces z marca okazał się zarazem największym osiągnięciem włoskich motorówek wybuchowych. Atak na port w Valletcie na Malcie 26 lipca 1941 roku skończył się klęską, w której zginęli Moccagatta i Tesei. Flotylla odniosła swój największy sukces w nocy z 18 na 19 grudnia 1941 roku, kiedy załogi żywych torped ciężko uszkodziły w porcie w Aleksandrii pancerniki HMS „Valiant” i HMS „Queen Elizabeth”, na wiele miesięcy odbierając Cunninghamowi trzon floty. Atak w zatoce Suda był pierwszym dowodem, że takie uderzenia są możliwe, a Royal Navy musiała odtąd chronić swoje porty nie tylko przed samolotami i okrętami podwodnymi, lecz także przed małymi łodziami i płetwonurkami.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.