TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Jugosławia przystępuje do paktu trzech

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
25 marca 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Jugosławia, III Rzesza, Paweł Karadziordziewić, Adolf Hitler

25 marca 1941 roku w wiedeńskim Belwederze, w tym samym pałacu, w którym cztery miesiące wcześniej przystępowały do niego Węgry, a trzy tygodnie wcześniej Bułgaria, premier Jugosławii Dragiša Cvetković podpisał protokół o przystąpieniu swojego kraju do paktu trzech. Obok niego stał minister spraw zagranicznych Aleksandar Cincar-Marković, naprzeciw minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop i jego włoski odpowiednik Galeazzo Ciano. Po ceremonii obu Jugosłowian przyjął Adolf Hitler, który zapewniał, że przystąpienie do paktu okaże się kiedyś najbardziej udanym aktem jugosłowiańskiej polityki zagranicznej. W kieszeni delegacji były noty, o które Belgrad targował się przez trzy tygodnie: Niemcy i Włochy obiecywały szanować suwerenność Jugosławii, nie żądać przemarszu wojsk przez jej terytorium ani pomocy wojskowej, a w tajemnicy przyrzekały jej po wojnie Saloniki.

Za podpisem stał regent, książę Paweł Karadziordziewić, który rządził krajem w imieniu małoletniego króla Piotra II. Popularne kalendaria rozkładają tę historię na trzy daty i w dwóch miejscach ją upraszczają. Pod 4 marca podają, że regent „zgodził się przystąpić” do paktu. Tego dnia Paweł rzeczywiście spotkał się potajemnie z Hitlerem, ale wyjechał z Berghofu, nie podjąwszy decyzji; zgoda zapadła w Belgradzie dopiero w połowie miesiąca. Pod 21 marca można w nich przeczytać, że „rząd jugosłowiański podał się do dymisji w proteście”. Rząd Cvetkovicia nie ustąpił. Z gabinetu wystąpiło trzech serbskich ministrów, a wiadomość o tym nadeszła do Berlina 21 marca.

Kraj w okrążeniu

Paweł został regentem w październiku 1934 roku, po zamachu w Marsylii, w którym zginął jego stryjeczny brat, król Aleksander I. Wykształcony w Oksfordzie, spokrewniony przez żonę Olgę z dynastią grecką i z brytyjskim dworem, nie ukrywał, po której stronie leżą jego sympatie. Uważał jednak, że Jugosławia nie ma czym walczyć: armia była słabo uzbrojona, a państwo rozdarte sporem serbsko-chorwackim, który dopiero w sierpniu 1939 roku złagodziło porozumienie Cvetković–Maček i utworzenie autonomicznej Banowiny Chorwacji. We wrześniu 1939 roku Jugosławia ogłosiła neutralność i trzymała się jej, lawirując między Londynem a Berlinem, z którym łączył ją coraz silniej handel.

Jesienią 1940 roku pole manewru zaczęło się kurczyć. W październiku Włochy zaatakowały Grecję, sojusznika Jugosławii z paktu bałkańskiego, a w listopadzie do paktu trzech przystąpiły Węgry, Rumunia i Słowacja. Hitler mówił wtedy Cianowi, że chce zaproponować regentowi „wielki układ”: gwarancję granic w zamian za związanie się z Osią. 28 listopada przyjął w Berghofie Cincar-Markovicia, a 14 lutego 1941 roku jego i premiera Cvetkovicia. Za każdym razem Jugosłowianie proponowali najwyżej pakt o nieagresji, zapewniali, że będą bronić się przed każdym napastnikiem, i odsyłali ostateczną decyzję do regenta.

Z drugiej strony naciskali Brytyjczycy i Amerykanie. W styczniu Belgrad odwiedził wysłannik prezydenta Franklina D. Roosevelta, płk William J. Donovan, który ostrzegał, że kraj, który przepuści wojska niemieckie, nie może liczyć na poparcie Stanów Zjednoczonych przy przyszłym stole pokojowym. Winston Churchill dawał do zrozumienia, że sama neutralność już nie wystarcza. Londyn nie mógł jednak zaoferować niczego poza obietnicami: jego jedyny korpus ekspedycyjny na kontynencie dopiero przygotowywał się do drogi do Grecji. 17 lutego Bułgaria i Turcja ogłosiły deklarację o nieagresji, która przekreśliła nadzieje na neutralny blok bałkański, a 1 marca Bułgaria przystąpiła do paktu trzech. Następnego dnia wojska niemieckie wkroczyły do Bułgarii i stanęły także na jej granicy z Jugosławią. Poza krótką granicą z Grecją Jugosławia była otoczona państwami Osi lub jej satelitami.

Regent w Berghofie

4 marca 1941 roku, we wtorek, Paweł przyjechał w tajemnicy do Berghofu na Obersalzbergu. Rozmowę z Hitlerem, prowadzoną w obecności Ribbentropa, Niemcy obiecali utrzymać w ścisłym sekrecie; nawet Benito Mussolini dowiedział się o niej następnego dnia z poufnej wiadomości przekazanej przez ambasadę w Rzymie. Według instrukcji, którą Ribbentrop rozesłał potem do poselstwa w Belgradzie, Hitler przedstawił regentowi położenie tak, jakby wojna była już rozstrzygnięta: Anglia ją przegrała, a każde państwo europejskie musi teraz znaleźć swoje miejsce w „nowym ładzie”. Jugosławia ma jedyną, niepowtarzalną okazję, by zapewnić sobie niemiecką gwarancję granic, a ponieważ upadek Grecji jest kwestią krótkiego czasu, także dostęp do Morza Egejskiego. Niemcy nie oczekują niczego poza przystąpieniem do paktu, w szczególności udziału w wojnie, i dopilnują, by po jej zakończeniu Saloniki przypadły Jugosławii.

Paweł odpowiedział, jak zanotował Ribbentrop, z rozbrajającą szczerością. Przeciw takiej decyzji przemawiały, jak mówił, greckie pochodzenie jego żony, jego osobiste sympatie do Anglii i jego stosunek do Włoch. Gotów był co najwyżej rozważyć nowe porozumienie z Rzymem jako pierwszy krok. Na koniec wyraził obawę, że jeśli posłucha niemieckiej rady, za pół roku nie będzie go już w Belgradzie. Ribbentrop odparł, że jego zdaniem stanie się raczej odwrotnie: za pół roku nie będzie go tam, jeśli tej rady nie posłucha. Regent wyjechał, zastrzegając sobie decyzję. W Berlinie oceniono, że zaczął się wahać, a Ribbentrop zastanawiał się nad kolejnym spotkaniem, tym razem na jugosłowiańskiej ziemi, w Bledzie.

Amerykański poseł w Belgradzie Arthur Bliss Lane meldował pod koniec marca, za „wiarygodnym źródłem”, że Hitler powiedział regentowi o zamiarze zaatakowania Związku Radzieckiego w czerwcu lub lipcu. W niemieckich aktach nie ma śladu takiej wypowiedzi. Nie ma w nich również śladu drugiego spotkania Pawła z Hitlerem, około 17–18 marca, o którym po wojnie pisali przywódca chorwacki Vladko Maček i jugosłowiański poseł w Waszyngtonie Konstantin Fotić. Pewne jest tylko spotkanie z 4 marca.

Rada Koronna i targ o noty

6 marca regent zwołał Radę Koronną. Zasiedli w niej trzej regenci, czyli Paweł, Radenko Stanković i Ivo Perović, premier Cvetković, wicepremier Maček, przywódca Słoweńców Fran Kulovec, Cincar-Marković, minister wojny gen. Petar Pešić i minister dworu Milan Antić. Pešić przedstawił ocenę, która przesądziła o wyniku narad: w razie wojny Niemcy szybko zajmą północ kraju z Belgradem, Zagrzebiem i Lublaną, a armia, wycofana w góry, utrzyma się najwyżej kilka tygodni, bo brakuje jej broni, amunicji i żywności. Do niepokoju dokładały się demonstracje i nagonka prasowa w Bułgarii, gdzie po wkroczeniu Niemców otwarcie upominano się o rewizję granic.

Następnego dnia, 7 marca, gdy do Pireusu przypływali pierwsi żołnierze brytyjscy, Cincar-Marković przekazał niemieckiemu posłowi Viktorowi von Heerenowi pytanie: czy w razie przystąpienia do paktu Jugosławia otrzyma od Niemiec i Włoch pisemne zapewnienie, że jej suwerenność i całość terytorialna będą szanowane, że nie zażąda się od niej pomocy wojskowej ani zgody na przemarsz i przewóz wojsk przez jej terytorium i że przy przebudowie Europy zostanie uwzględniony jej interes w swobodnym wyjściu na Morze Egejskie przez Saloniki. Hitler i Mussolini zgodzili się 8 marca, ale następnego dnia Ribbentrop zastrzegł, że Rzesza nie może formalnie zwolnić Jugosławii z obowiązku pomocy wojskowej przewidzianego w artykule 3 paktu, na wypadek gdyby sojuszników zaatakowało państwo jeszcze niewalczące, na przykład Stany Zjednoczone albo Związek Radziecki. Cincar-Marković tłumaczył, że właśnie taka wojna byłaby w jaskrawej sprzeczności z nastrojami narodu. Cincar-Marković był, jak meldował Heeren, „wyraźnie bardzo zaskoczony”: właśnie ten artykuł był główną przeszkodą, a on zdążył już zapewnić regenta i premiera, że odpowiedź jest twierdząca we wszystkich punktach.

Targ trwał tydzień. Niemcy zgodzili się ostatecznie, że oba państwa Osi „nie zażądają z własnej inicjatywy” pomocy wojskowej, a jeśli Jugosławia kiedyś uzna udział w wojnie za zgodny ze swoim interesem, sama zawrze potrzebne porozumienia. Zapewnienie to musiało jednak pozostać tajne, podobnie jak obietnica Salonik, którą na życzenie Belgradu przeformułowano z „wolnego dostępu” do morza na „terytorialne połączenie” z nim. Jawna miała być tylko nota o suwerenności i całości terytorialnej, a o rezygnacji z przemarszu wojsk jugosłowiański rząd mógł poinformować w uzgodnionym komunikacie prasowym. Heeren pisał 11 marca, że pogłoski o niemieckim ultimatum i pobór rezerwistów wywołały w kraju wielkie wzburzenie, że Roosevelt wysłał osobiste orędzia do Cvetkovicia, Mačka i Kulovca, a w armii mówi się, że przystąpienie do paktu uwłacza honorowi serbskiego żołnierza. Cvetković przekazał mu nieoficjalnie, że kazał wziąć pod obserwację policji niektórych generałów i jest gotów aresztować przywódców opozycji. Według niemieckich dokumentów Rada Koronna 17 marca zdecydowała, że Jugosławia przystąpi do paktu.

Trzej ministrowie odchodzą

Decyzja zapadła w wąskim gronie, ale musiał ją przyjąć rząd. Na posiedzeniu gabinetu 20 marca przeciw przystąpieniu do paktu wystąpiło trzech serbskich ministrów: minister rolnictwa Branko Čubrilović z Partii Rolniczej, minister polityki społecznej i zdrowia Srđan Budisavljević z Samodzielnej Partii Demokratycznej, związany z Brytyjczykami, oraz minister sprawiedliwości Mihailo Konstantinović. Wszyscy trzej złożyli dymisje. Pozostali ministrowie, w tym Chorwaci Mačka i Słoweńcy Kulovca, poparli regenta, a rząd jako całość pozostał na stanowisku. Właśnie tę sytuację kalendaria opisują jako ustąpienie gabinetu.

21 marca wieczorem Heeren telefonował do Berlina, że według Cincar-Markovicia dymisje „wyjaśniły sytuację w gabinecie”, bo odchodzący zawsze utrudniali politykę rządu, ale uzupełnienie składu potrwa kilka dni, ponieważ trzeba pertraktować z kilkoma serbskimi ugrupowaniami. Cvetković nie chciał jechać do Wiednia z pustymi miejscami w serbskiej części gabinetu. Berlin nie zamierzał czekać. W nocy z 21 na 22 marca Ribbentrop polecił Heerenowi oświadczyć, że Rzesza jest gotowa zawrzeć przygotowane układy najpóźniej 24, „w ostateczności 25 marca”. 26 marca przyjeżdżał do Berlina minister spraw zagranicznych Japonii Yōsuke Matsuoka, a później, jak dodawał, termin dla Jugosłowian mógłby się znaleźć już tylko wtedy, gdy zawarcie układów „nie miałoby większego sensu”. Była to wyraźna groźba.

22 marca Heeren obszedł Cincar-Markovicia, Cvetkovicia, regenta, Mačka i Kulovca. Maček i Kulovec zapewniali go, że Chorwaci i Słoweńcy, poza nielicznymi „szowinistycznymi kołami”, przyjmą uregulowanie stosunków z Niemcami z zadowoleniem. Paweł oświadczył w „zdecydowanie przyjaznej atmosferze”, że mimo oporu, który napotyka głównie w kołach serbskich, nie zmieni decyzji, bo jest przekonany, że służy ona prawdziwym interesom kraju. Miejsca dymisjonowanych ministrów zajęli nowi ludzie, wśród nich Časlav Nikitović w rolnictwie i Dragomir Ikonić w polityce społecznej, a 24 marca Cvetković i Cincar-Marković w tajemnicy wyjechali do Wiednia. W tych samych dniach regent pozbył się człowieka, wokół którego mogłaby się skupić opozycja proniemiecka: byłego premiera Milana Stojadinovicia, od roku internowanego, wydano Brytyjczykom, którzy przewieźli go na brytyjską wyspę Mauritius.

Podpis w Belwederze

Uroczystość w Belwederze 25 marca odbyła się według tego samego scenariusza co listopadowe przystąpienia Węgier, Rumunii i Słowacji. Cvetković podpisał protokół, Ribbentrop i Ciano wręczyli mu noty. Jawna nota stwierdzała, że rząd Rzeszy „potwierdza swoją decyzję, by zawsze szanować suwerenność i całość terytorialną Jugosławii”. Druga, poufna, potwierdzała porozumienie, że w czasie wojny państwa Osi nie zwrócą się do Jugosławii o zgodę na przemarsz lub przewóz wojsk przez jej terytorium; jej treść rząd jugosłowiański mógł ogłosić w komunikacie. Dwie kolejne były ściśle tajne. W pierwszej Niemcy i Włochy zapewniały, że „z własnej inicjatywy” nie zażądają pomocy wojskowej. W drugiej obiecywały, że przy nowym ustalaniu granic na Bałkanach zostanie uwzględniony interes Jugosławii w terytorialnym połączeniu z Morzem Egejskim „przez rozciągnięcie jej zwierzchnictwa na miasto i port Saloniki”. Cvetković zobowiązał się na piśmie, że tajnych not nie ujawni bez zgody Osi.

Niemiecka propaganda szybko zatarła te rozróżnienia. Według relacji, na które powołują się historycy, niemieckie radio ogłosiło, że Oś nie będzie żądać przemarszu wojsk ani przewozu materiałów wojennych, choć noty mówiły tylko o wojskach. Obietnica Salonik oznaczała w gruncie rzeczy, że Jugosławia miała zostać nagrodzona kosztem Grecji, z którą Niemcy mieli dopiero wojować i która była jej sojusznikiem z paktu bałkańskiego.

Po podpisaniu Hitler przyjął w hotelu Imperial obu jugosłowiańskich ministrów. Według niemieckiego protokołu mówił, że rozumie uczucia, które stały na przeszkodzie tej decyzji, bo sam nie jest od nich wolny, ale racja stanu musi zwyciężyć nad wszelkimi osobistymi uczuciami. Zapewniał, że Niemcy nie mają na Bałkanach żadnych interesów politycznych ani terytorialnych i że ostatni niemiecki żołnierz opuści ten obszar, gdy minie zagrożenie. Dostęp do Morza Egejskiego miał według niego przejść do historii jako „rodzaj uniewinnienia” dla tych, którzy podejmują dziś trudne decyzje, niezrozumiałe dla części Jugosłowian. Prosił, by Cvetković przekazał regentowi osobiste pozdrowienia i zapewnienie, jak bardzo jest szczęśliwy, że racja stanu przeważyła. Cvetković dziękował, mówił o współpracy gospodarczej i podkreślał zasługi Pawła, który „swoją radą” umożliwił „wielki akt dzisiejszego dnia”. Zaraz potem, rozmawiając z Cianem, Hitler wyjaśnił, dlaczego przystąpienie Jugosławii było mu tak potrzebne: główna droga zaopatrzenia przez Bułgarię biegła na długości 350–400 kilometrów zaledwie 20 kilometrów od granicy jugosłowiańskiej, a atak na Grecję przy niepewnej postawie Jugosławii byłby pod względem wojskowym „nadzwyczaj nieodpowiedzialnym przedsięwzięciem”.

„Lepsza wojna niż pakt”

Rząd prawie nie przygotował społeczeństwa na ten krok, a jeszcze niedawno zapewniał, że trzyma się neutralności. Gdy 25 marca radio podało wiadomość z Wiednia, w Serbii i Czarnogórze zawrzało. Niemiecki chargé d’affaires w Belgradzie meldował w nocy, że ludność jest „zaskoczona i powszechnie głęboko poruszona”, ale rząd panuje nad sytuacją i szybko stłumił demonstracje, zwłaszcza w Cetyni i w Szumadii. Zagraniczne radiostacje donosiły o dymisjach jugosłowiańskich posłów w Londynie i Waszyngtonie. W Chorwacji i Słowenii, gdzie Niemcy nie budzili takiej wrogości, a wojna oznaczała przede wszystkim zagrożenie, przyjęto podpis spokojniej.

26 marca, gdy Cvetković wrócił z Wiednia, w Belgradzie znów wyszli na ulice demonstranci, przede wszystkim studenci i młodzież. Tłumy skandowały hasło, które przeszło do historii: „Bolje rat nego pakt, bolje grob nego rob” – „lepsza wojna niż pakt, lepszy grób niż niewola”. Dla wielu Serbów, pamiętających okupację z lat 1915–1918 i cierpienia armii serbskiej w pierwszej wojnie światowej, przyłączenie się do Niemiec było zdradą, niezależnie od zastrzeżeń zapisanych w tajnych notach. Tego samego wieczoru regent wyjechał pociągiem na wypoczynek do Słowenii. W koszarach lotnictwa w Zemunie spiskowcy kończyli już przygotowania do przewrotu.

Miejsce w wojnie

Przystąpienie Jugosławii do paktu trzech było największym sukcesem niemieckiej dyplomacji na Bałkanach i trwało niespełna dwie doby. W nocy z 26 na 27 marca oficerowie lotnictwa pod wodzą gen. Dušana Simovicia obalili regencję i rząd Cvetkovicia, ogłosili pełnoletność siedemnastoletniego Piotra II, a Paweł, który wieczorem 27 marca wrócił do Belgradu i zrzekł się władzy, jeszcze tej samej nocy wyjechał z kraju. Nowy rząd nie wypowiedział paktu, zapewniał nawet, że uszanuje zobowiązania międzynarodowe, ale też go nie ratyfikował i szukał oparcia w Londynie i Moskwie, z którą 5 kwietnia zawarł układ o przyjaźni i nieagresji. Hitler uznał przewrót za zdradę. Jeszcze 27 marca postanowił rozbić Jugosławię „jako państwo”, a 6 kwietnia 1941 roku Wehrmacht, wspierany przez Włochów i Węgrów, uderzył na nią równocześnie z atakiem na Grecję. Bombardowanie Belgradu i kampania bałkańska zakończyły się kapitulacją armii jugosłowiańskiej 17 kwietnia.

Na gruzach państwa, które miało być chronione notą o całości terytorialnej, powstało Niepodległe Państwo Chorwackie Ante Pavelicia, które 15 czerwca 1941 roku samo przystąpiło do paktu trzech. Resztę kraju podzielili między siebie Niemcy, Włosi, Węgrzy, Bułgarzy i zależna od Włoch Albania. Obietnica Salonik, wręczona w Wiedniu w tajnej nocie, nigdy nie została wystawiona do realizacji, a Saloniki do 1944 roku okupowali Niemcy. Jugosławia stała się areną jednej z najkrwawszych okupacji drugiej wojny światowej, a zarazem jednej z najsilniejszych partyzantek w Europie.

O 25 marca spierano się długo po wojnie. Komunistyczne władze Jugosławii uznały w 1945 roku regenta za zbrodniarza, a przystąpienie do paktu za zdradę. Jego obrońcy, przede wszystkim w Serbii po upadku komunizmu, przekonywali, że podpis z tajnymi zastrzeżeniami był najkorzystniejszym, jakie dało się uzyskać, i że Paweł próbował kupić czas dla kraju, którego nikt nie mógł obronić. W 2011 roku sąd w Belgradzie zrehabilitował regenta. Jedno jest pewne: Hitler, który wiosną 1941 roku potrzebował spokoju na tyłach wyprawy na Grecję i przed napaścią na Związek Radziecki, nie zamierzał uznawać neutralności nikogo na Bałkanach. Jugosławia mogła wybierać tylko między podporządkowaniem się a wojną, a przewrót z 27 marca sprawił, że przyszło jej najpierw spróbować jednego, a potem doświadczyć drugiego.

Źródła

  1. clio.lnu.edu.ua

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.