Plan Dyle
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 9 listopada 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Maurice Gamelin, Francja, Belgia, dziwna wojna
9 listopada 1939 roku na naradzie dowódców sprzymierzonych w Vincennes pod Paryżem, gdzie w średniowiecznym zamku mieściła się kwatera naczelnego wodza armii francuskiej, gen. Maurice Gamelin przedstawił plan, który miał rozstrzygnąć o losie kampanii 1940 roku. Gdyby Niemcy uderzyli na Belgię, wojska francuskie i Brytyjski Korpus Ekspedycyjny nie miały czekać na nich na granicy francusko-belgijskiej ani nad bliską Skaldą, lecz ruszyć daleko w głąb Belgii, na linię niewielkiej rzeki Dijle (po francusku Dyle), od Antwerpii przez Lowanium i Wavre do Namur, a dalej wzdłuż Mozy. Brytyjczycy, początkowo niechętni tak dalekiemu marszowi, ustąpili. Osiem dni później, 17 listopada, plan potwierdziła Najwyższa Rada Wojenna sprzymierzonych, a Gamelin i dowódca frontu północno-wschodniego gen. Alphonse Georges wydali odpowiednie instrukcje.
Niektóre opracowania podają, że na anglo-francuskim spotkaniu w Varennes Gamelin uzyskał akceptację planu Dyle, mającego trzymać wojnę z dala od Francji, gdyby Hitler napadł na Belgię. Treść jest trafna, ale miejsce wymaga poprawki: narada odbyła się w Vincennes, siedzibie francuskiej Kwatery Głównej, a nie w Varennes. Trzeba też dodać, że 9 listopada był tylko jednym z etapów. Francuskie dokumenty pokazują, że plan dojrzewał od początku listopada, a formalnie przyjęto go dopiero w dniach 14–17 listopada: po naradzie Gamelina z Georges’em 14 listopada naczelny wódz podpisał 15 listopada swoją osobistą i tajną instrukcję nr 8, 17 listopada zatwierdziła go Najwyższa Rada Wojenna, a 25 listopada dowódca 1 Grupy Armii gen. Gaston Billotte rozesłał podwładnym dwa warianty działań w Belgii: „plan E” (Escaut, czyli Skalda) i „plan D” (Dyle).
Belgijski problem
Od dwudziestu lat francuska strategia opierała się na jednym założeniu: następna wojna z Niemcami nie może się toczyć na ziemi francuskiej. W 1914 roku Niemcy zajęły przemysłową północ Francji, z jej kopalniami węgla i hutami, i trzymały ją przez cztery lata. Na granicy z Niemcami Francja zbudowała więc linię Maginota, która miała zmusić nieprzyjaciela do obejścia jej od północy, przez Belgię, jak w 1914 roku. Tam właśnie, na równinach Flandrii i Brabancji, armia francuska zamierzała go zatrzymać, wchodząc mu naprzeciw na terytorium sojusznika. Na mocy tajnego porozumienia wojskowego z 1920 roku sztaby francuski i belgijski uzgadniały wspólną obronę, a francuskie wojska miały w razie zagrożenia stanąć obok Belgów na ich wschodniej granicy.
Ten układ rozpadł się w 1936 roku. Po remilitaryzacji Nadrenii, na którą Francja nie odpowiedziała, król Leopold III uznał, że sojusz z bezczynnym sąsiadem jest dla Belgii bardziej niebezpieczny niż pomocny, i ogłosił „politykę niezależności”. Belgia wypowiedziała porozumienie wojskowe, w 1937 roku Wielka Brytania i Francja zwolniły ją ze zobowiązań z Locarno, a Niemcy zapewniły, że uszanują jej terytorium. We wrześniu 1939 roku Bruksela ogłosiła ścisłą neutralność i odmówiła jakichkolwiek jawnych rozmów sztabowych. Francuzi nie wiedzieli więc dokładnie, jak Belgowie zamierzają się bronić, a co ważniejsze, nie mogli wkroczyć do Belgii, zanim nie wkroczą do niej Niemcy lub zanim Belgowie nie poproszą o pomoc. Każdy plan pomocy musiał zakładać marsz rozpoczęty w chwili, gdy nieprzyjaciel już przekroczy granicę.
Jesienią 1939 roku stało się jasne, że do takiego marszu może dojść lada dzień. Po klęsce Polski Wehrmacht przerzucał na zachód kolejne dywizje, a 9 października Hitler wydał dyrektywę nakazującą przygotowanie natarcia przez Luksemburg, Belgię i Holandię. Sprzymierzeni nie znali jej treści, ale widzieli koncentrację wojsk naprzeciw Belgii i Holandii. Na odcinku nad granicą belgijską stał już Brytyjski Korpus Ekspedycyjny lorda Gorta, a po jego obu stronach francuskie armie podporządkowane 1 Grupie Armii, utworzonej 1 października właśnie z myślą o działaniach w Belgii.
Od Skaldy do Dyle
Pierwsze plany wojenne były ostrożne. Kampania w Polsce pokazała, jak szybko potrafią się posuwać niemieckie dywizje pancerne, i Gamelin wątpił, czy jego wojska zdążą zająć pozycje w głębi Belgii przed nieprzyjacielem. Instrukcja z 29 września nakazywała przede wszystkim bronić umocnionej pozycji wzdłuż granicy, a interwencję w Belgii przewidywała tylko na wezwanie Belgów. 24 października Georges wydał instrukcję nr 7, opisującą „manewr Skalda”: lewe skrzydło sprzymierzonych, czyli BEF i francuski XVI Korpus, miało zrobić zwrot i stanąć nad Skaldą do Gandawy, a resztę linii, od Gandawy do Antwerpii, mieli bronić Belgowie. Był to marsz krótki, dla Brytyjczyków najwyżej jednodniowy, ale oddawał nieprzyjacielowi większą część Belgii z Brukselą.
W ciągu następnych tygodni położenie się zmieniło. Armia belgijska, licząca już około dwudziestu dywizji, przestała ustawiać część sił na granicy z Francją i zwróciła większość z nich na wschód, ku Niemcom, nad Kanał Alberta i Mozę. Na linii Dyle budowała zaporę przeciwpancerną z betonowych schronów, zwaną linią KW. Pod koniec października sprzymierzone i holenderskie wywiady doniosły, że Niemcy zamierzają zaatakować także Holandię, a w pierwszych dniach listopada, że natarcie ruszy 12 listopada. Belgowie, zaniepokojeni, nawiązali z Francuzami poufne kontakty, choć nadal nie zgadzali się na rozmowy oficjalne. Francuzi dali im do zrozumienia, że mogą stanąć na linii Antwerpia–Namur, jeśli Belgowie umocnią odcinek między Wavre a Namur, gdzie nie było żadnej przeszkody wodnej. Belgijskie dowództwo to obiecało.
1 listopada Gamelin polecił zbadać możliwość pomocy dla Holandii, a 8 listopada Georges podpisał uzupełnienie planu, nazwane „hipotezą Holandia”: 7 Armia, najsilniejsza z francuskich armii odwodowych, miała pośpieszyć przez belgijską Flandrię na północ od Antwerpii i osłonić ujście Skaldy. Tego samego dnia Gamelin zaznaczył, że nie wolno pozwolić Niemcom obejść Antwerpii od zachodu. Następnego dnia, 9 listopada, w Vincennes, przedstawił dowódcom sprzymierzonym wariant znacznie śmielszy niż „manewr Skalda”: marsz całej 1 Grupy Armii na linię Dyle.
Narada w Vincennes i Najwyższa Rada Wojenna
Plan Dyle miał w oczach Gamelina wiele zalet. Linia Antwerpia–Lowanium–Wavre–Namur–Givet była według różnych wyliczeń o 70–80 km krótsza niż linia Skaldy, więc wymagała mniej dywizji. Zachowywała dla sprzymierzonych większą część Belgii, w tym Brukselę, belgijskie zagłębia przemysłowe i lotniska, z których niemieckie lotnictwo mogłoby atakować Anglię. Pozwalała włączyć do wspólnej obrony ponad dwadzieścia belgijskich dywizji, które inaczej musiałyby się cofać samotnie. Za nią leżały jeszcze rzeki Dender i Skalda oraz pozycje na granicy francuskiej, więc obronę można było zorganizować w głąb. Wreszcie trzymała wojnę z dala od Francji, co dla Francuzów, pamiętających okupację północnych departamentów, było celem nadrzędnym.
Wady były równie wyraźne. Dla Brytyjczyków oznaczała marsz około stu kilometrów, po drogach nierozpoznanych i zatłoczonych przez uciekającą ludność cywilną, który według brytyjskiej historii oficjalnej miał trwać siedem dni. Powodzenie zależało od tego, czy Belgowie przez ten czas utrzymają nieprzyjaciela na Kanale Alberta i Mozie, a o ich planach sprzymierzeni wiedzieli niewiele. Gen. Georges, który miał manewrem dowodzić, wątpił, czy wojska zdążą dojść na Dyle przed Niemcami i umocnić się tam, zanim dojdzie do bitwy spotkaniowej w otwartym polu, której francuska doktryna starała się za wszelką cenę uniknąć. Brytyjczycy, w tym lord Gort, jego szef sztabu gen. Henry Pownall i szef Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Edmund Ironside, odnosili się do tak dalekiego wymarszu z rezerwą. Gamelin ich jednak przekonał. Gort, który dowodził czterema dywizjami wobec kilkudziesięciu francuskich i podlegał rozkazom francuskiego dowództwa, nie miał zresztą wielkiego pola manewru.
O planie dyskutowano potem jeszcze kilka dni, także w Londynie. 14 listopada Gamelin omówił go z Georges’em, a 15 listopada podpisał instrukcję nr 8. Wyjaśniał w niej, że zmiany w położeniu armii belgijskiej, jej stała mobilizacja, zwrot ku wschodowi i umacnianie linii Lowanium–Namur, pozwalają teraz mieć nadzieję, że wojska sprzymierzone zdążą zająć pozycję Antwerpia–Namur i urządzić się na niej w sile. 17 listopada w Paryżu zebrała się Najwyższa Rada Wojenna, w której zasiadali premierzy Neville Chamberlain i Édouard Daladier z doradcami. Uznała, że wobec wagi utrzymania Niemców możliwie daleko na wschodzie trzeba w razie inwazji na Belgię dołożyć wszelkich starań, by utrzymać linię Antwerpia–Namur. Tego samego dnia Georges wydał swoją instrukcję nr 8, która rozpisywała zadania poszczególnych armii.
Kto i gdzie miał stanąć
Według instrukcji z 17 listopada, na sygnał niemieckiego ataku 1 Grupa Armii miała wykonać wielki zwrot w głąb Belgii, opierając się prawym skrzydłem o Mozę w rejonie Sedanu. 7 Armia gen. Henriego Girauda miała stanąć w odwodzie na zachód od Antwerpii. Armia belgijska, wycofana znad Kanału Alberta, miała bronić odcinka od Antwerpii do Lowanium. BEF miał zająć linię Dyle od Lowanium do Wavre. Francuska 1 Armia, z dwiema lekkimi dywizjami zmechanizowanymi i trzema zmotoryzowanymi dywizjami piechoty, miała obsadzić odcinek od Wavre do Namur, czyli przesmyk koło Gembloux, otwartą równinę bez przeszkód naturalnych, którą od wieków ciągnęły armie idące na Paryż. Ruchoma część 9 Armii miała stanąć nad Mozą od Namur do okolic Givet, a jej reszta i 2 Armia pozostawały na swoich pozycjach nad Mozą i na granicy aż po Sedan.
Harmonogram był dokładny. Pierwszej nocy lekkie dywizje zmechanizowane korpusu kawalerii miały dojść do Gembloux, drugiej dywizje zmotoryzowane, trzeciego dnia wojska miały się okopywać, a reszta piechoty miała nadejść czwartego dnia. Na granicy francusko-belgijskiej zostawiano część dywizji na przygotowanej pozycji. Plan Skalda nie został skreślony: miał być wykonany, gdyby Niemcy wyprzedzili sprzymierzonych w Belgii. Ostateczny wybór miał należeć do francuskiego dowództwa w chwili ataku, gdy okaże się, jak długo Belgowie zdołają się bronić.
Belgów o planie poinformowano jedynie pośrednio. 19 listopada francuska Kwatera Główna przekazała im niepodpisaną notę z „sugestiami” dotyczącymi umocnienia pozycji Wavre–Namur, a na początku grudnia następną, z prośbą o uzgodnienie działań z Holendrami. Belgowie część zaleceń wykonali, ale nie dopuścili sprzymierzonych oficerów do rozpoznania terenu i nie ujawnili własnych planów. Brytyjscy oficerowie oglądali linię Dyle nieoficjalnie, w cywilnych ubraniach.
Od planu Dyle do Bredy
12 listopada atak nie nastąpił. 7 listopada Hitler, ze względu na pogodę, po raz pierwszy przesunął termin natarcia, a potem przesuwał go jeszcze wielokrotnie. Sprzymierzeni wykorzystali zimę na rozbudowę sił. W tym samym czasie Gamelin coraz bardziej rozszerzał swój plan na północ. Pod koniec listopada polecił Giraudowi zbadać marsz 7 Armii aż pod Bredę w Holandii, by połączyć się z armią holenderską. Georges i Billotte uznali ten pomysł za bardzo ryzykowny, bo 7 Armia była głównym odwodem, a w razie ataku w środku frontu, między Mozą a Mozelą, mogłoby zabraknąć wojsk na kontratak. Gamelin na razie ustąpił, ale 12 marca 1940 roku, po incydencie w Mechelen, w którym Belgom wpadły w ręce niemieckie plany natarcia przez środkową Belgię, wprowadził „wariant Breda”. Najsilniejsza i najbardziej ruchliwa armia francuskiego odwodu miała odtąd pędzić na lewe skrzydło, ku ujściu Skaldy i Holandii, zamiast czekać za frontem.
Cały ten układ opierał się na założeniu, że Niemcy, jak w 1914 roku, uderzą główną siłą przez równiny środkowej Belgii. Brytyjska historia oficjalna zauważa, że w dokumentach narad tej jesieni nie ma śladu, by ktokolwiek rozważał, co się stanie, jeśli główny cios spadnie gdzie indziej. Przez Ardeny, uchodzące za teren trudny dla dużych jednostek pancernych, nie spodziewano się poważnego natarcia, a odcinek naprzeciw nich obsadzały słabe 2 i 9 Armia, złożone w dużej części z dywizji rezerwowych. Tymczasem w niemieckim sztabie Grupy Armii A Erich von Manstein już od końca października dowodził, że właśnie tam trzeba szukać rozstrzygnięcia.
Miejsce w wojnie
10 maja 1940 roku, o świcie, Wehrmacht zaatakował Holandię, Belgię i Luksemburg. Gamelin, obudzony wczesnym rankiem, wydał rozkaz wykonania planu Dyle–Breda i sprzymierzone armie ruszyły w głąb Belgii, witane kwiatami przez mieszkańców. Plan wykonano w dużej mierze zgodnie z harmonogramem, ale okoliczności były inne, niż zakładano. Fort Eben-Emael i mosty na Kanale Alberta padły już pierwszego dnia, Belgowie musieli cofać się znacznie wcześniej, niż przewidywano, a francuski korpus kawalerii, który w dniach 12–14 maja stoczył pod Hannut pierwszą w tej wojnie wielką bitwę pancerną, przekonał się, że odcinek koło Gembloux był umocniony znacznie słabiej, niż obiecywano. 7 Armia doszła pod Bredę, lecz po dwóch dniach musiała się wycofać, a 14 maja Holandia skapitulowała.
O wyniku przesądziło jednak co innego. Główne uderzenie, zgodnie ze zmienionym w lutym planem niemieckim, wyszło z Ardenów. 13 maja Niemcy sforsowali Mozę pod Sedanem i w kilku innych miejscach na odcinku 2 i 9 Armii, a kilka dni później ich dywizje pancerne szły już na zachód, na tyły wojsk, które weszły do Belgii. Im dalej sprzymierzeni posunęli się na północ, tym łatwiej było ich odciąć. 20 maja czołgi niemieckie doszły do kanału La Manche pod Abbeville, a armie północne, z BEF, francuską 1 Armią i Belgami, znalazły się w okrążeniu. Belgia skapitulowała 28 maja, a Brytyjczyków i część Francuzów ewakuowano spod Dunkierki.
Plan Dyle, przyjęty jesienią 1939 roku, by trzymać wojnę z dala od Francji, stał się w maju 1940 roku jedną z przyczyn jej najszybszej klęski. Sam w sobie nie był absurdalny: gdyby Niemcy uderzyli tak, jak zamierzali w listopadzie 1939 roku, sprzymierzeni spotkaliby ich na krótszej i silniejszej linii niż nad Skaldą. Był jednak dokładnie tym, czego potrzebował nowy niemiecki plan: pewnością, że najlepsze armie sprzymierzonych pójdą na północ, gdy tylko padnie pierwszy strzał. Historycy oceniają go dziś przede wszystkim jako błąd w ocenie zamiarów przeciwnika i jako przykład planu, w którym, zwłaszcza po dodaniu wariantu Breda, nie zostawiono odwodu na nieprzewidziany wypadek. Gamelin, który 19 maja 1940 roku został odwołany, do końca życia bronił jego założeń.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 6 listopada 1939 · PolskaSonderaktion Krakau6 listopada 1939 Niemcy zwabili profesorów krakowskich uczelni na rzekomy wykład w Collegium Novum, aresztowali 183 osoby i wywieźli je do Sachsenhausen.
- 5 listopada 1939 · WojskoRaport z Oslo5 listopada 1939 do poselstwa brytyjskiego w Oslo trafił anonimowy raport o tajnej niemieckiej broni. Napisał go fizyk z koncernu Siemens, Hans Mayer.
- 13 listopada 1939 · DyplomacjaZerwanie rozmów fińsko-radzieckich13 listopada 1939 Paasikivi i Tanner wyjechali z Moskwy bez porozumienia. Finlandia nie zgodziła się na bazę w Hanko ani na granicę wytyczoną przez Stalina.
- 13 listopada 1939 · PolskaUtworzenie Związku Walki Zbrojnej13 listopada 1939 w Paryżu gen. Sikorski powołał Związek Walki Zbrojnej pod komendą gen. Sosnkowskiego. Zastąpił on Służbę Zwycięstwu Polski.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 10 stycznia 1940 · Front zachodniIncydent w Mechelen10 stycznia 1940 niemiecki samolot łącznikowy lądował awaryjnie w Belgii pod Mechelen. Belgowie przejęli nadpalone dokumenty planu ataku na zachodzie.
- 4 października 1939 · Front zachodniFrancuzi wycofują się z SaaryNa początku października 1939 główne siły francuskie opuściły zajęty we wrześniu skrawek Saary i wróciły na linię Maginota. Za granicą zostały tylko placówki.
- 10 maja 1940 · Front zachodniNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- 4 września 1939 · Front zachodniBrytyjski Korpus Ekspedycyjny we Francji4 września 1939 z Portsmouth wypłynęły do Francji czołowe oddziały BEF. Na początku października cztery dywizje lorda Gorta zajęły odcinek frontu pod Lille.