Bitwa pod Prochorowką
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 12 lipca 1943
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa na łuku kurskim
12 lipca 1943 roku, o 8.30 rano, dowódca radzieckiej 5 Gwardyjskiej Armii Pancernej gen. lejt. Pawieł Rotmistrow nadał przez radio umówiony sygnał: „Stal, stal, stal!”. Kilkaset czołgów ruszyło z rejonu stacji kolejowej Prochorowka, około 90 kilometrów na południowy wschód od Kurska, na pozycje II Korpusu Pancernego SS. Na wąskim pasie pól między rzeką Pseł a nasypem kolejowym rozegrało się starcie, które radziecka, a potem rosyjska pamięć uczyniła symbolem całej bitwy na łuku kurskim – „największą bitwą pancerną w dziejach”.
Bitwa pod Prochorowką była rzeczywiście jednym z największych starć pancernych II wojny światowej i ważnym momentem walk na południu łuku. Badania prowadzone od lat 90. na podstawie archiwów obu stron – przede wszystkim rosyjskiego historyka Walerija Zamulina i niemieckiego Karla-Heinza Friesera – pokazały jednak obraz inny od utrwalonej legendy: liczba czołgów była mniejsza, niż podawano, radzieckie straty – bardzo ciężkie, a niemieckie – kilkakrotnie mniejsze. O zakończeniu niemieckiej ofensywy nie przesądziło też samo to jedno starcie.
Droga do Prochorowki
Od 5 lipca 4 Armia Pancerna gen. płk. Hermanna Hotha przegryzała się przez radzieckie pasy obrony na południowym skrzydle łuku. 9 lipca Hoth skierował korpus SS Obergruppenführera Paula Haussera z drogi na Obojań na północny wschód, ku Prochorowce. Historycy David Glantz i Jonathan House uważali ten zwrot za improwizację wymuszoną oporem na szosie obojańskiej; Steven Newton i inni wykazali, że Hoth uzgodnił go z feldmarszałkiem Erichem von Mansteinem już w maju. Hoth spodziewał się, że od wschodu nadejdą radzieckie odwody pancerne, i chciał je rozbić, zanim korpus SS zacznie forsować Pseł w drodze do Kurska.
Odwody rzeczywiście nadchodziły. Stawka oddała Frontowi Woroneskiemu gen. armii Nikołaja Watutina dwie armie Frontu Stepowego: 5 Gwardyjską Armię i 5 Gwardyjską Armię Pancerną, która w kilka dni przeszła ponad 300 kilometrów w upale i tumanach kurzu. 10 i 11 lipca dywizje SS posuwały się dalej: „Totenkopf” uchwyciła przyczółek za rzeką Pseł, a „Leibstandarte SS Adolf Hitler” zdobyła sowchoz „Oktiabrskij” i wzgórze 252,2, stając wieczorem 11 lipca zaledwie 3 kilometry od Prochorowki. Zajęła przy tym część rejonów, z których Rotmistrow zamierzał wyprowadzić natarcie, i radziecki plan trzeba było pospiesznie zmieniać w nocy.
Radzieckie dowództwo uznało zwrot korpusu SS za oznakę słabości i postanowiło przejść 12 lipca do przeciwuderzenia – tego samego dnia, w którym na północy, pod Orłem, ruszała radziecka ofensywa. Dodatkowo w nocy z 11 na 12 lipca III Korpus Pancerny z Grupy Operacyjnej „Kempf” sforsował Doniec pod Rżawcem, około 18 kilometrów na południe od Prochorowki. Watutin kazał Rotmistrowowi wydzielić silną grupę pod dowództwem jego zastępcy, gen. mjr. Kuźmy Trufanowa, przeciw temu zagrożeniu. Jeszcze przed bitwą 5 Gwardyjska Armia Pancerna straciła więc część odwodów.
Siły
Wieczorem 11 lipca II Korpus Pancerny SS miał według swoich meldunków 294 sprawne czołgi i działa szturmowe, w tym tylko 15 Tygrysów; „Leibstandarte”, na którą spadło główne uderzenie, dysponowała 77 wozami. 5 Gwardyjska Armia Pancerna liczyła łącznie około 790 czołgów i kilkadziesiąt dział samobieżnych: mniej więcej dwie trzecie stanowiły T-34, resztę lekkie T-70 i kilkadziesiąt brytyjskich Churchilli z dostaw Lend-Lease. Naprzeciw korpusu SS stanęło około 600 radzieckich wozów, z czego w dwóch rzutach zaatakowało około 500.
Rotmistrow wiedział, że niemieckie Tygrysy i wozy z nowymi długolufowymi armatami przewyższają T-34 zasięgiem ognia. Kazał więc czołgom 18 i 29 Korpusu Pancernego atakować na pełnej szybkości, by jak najszybciej zbliżyć się do przeciwnika i strzelać z bliska, w boki. Radziecki wywiad przeceniał przy tym siły niemieckie: meldował o setkach Tygrysów i o Ferdinandach, których na południu łuku w ogóle nie było – walczyły tylko na północy, w 9 Armii.
12 lipca
Rano obie strony szykowały się do natarcia. Niemiecki plan zakładał, że „Totenkopf” obejdzie Prochorowkę od północnego zachodu, wzdłuż rzeki Pseł, a „Leibstandarte” i „Das Reich” uderzą dopiero wtedy, gdy obrona zostanie wytrącona z równowagi. Po krótkim przygotowaniu artyleryjskim, około 8.30, z łagodnych zboczy przed Prochorowką zjechały w dół brygady 18 i 29 Korpusu Pancernego z desantem spadochroniarzy 9 Gwardyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej na pancerzach. Uderzyły na „Leibstandarte”, której żołnierze, zmęczeni tygodniem walk, nie spodziewali się ataku tak wcześnie.
Na stokach wzgórza 252,2 i wokół sowchozu „Oktiabrskij” walka szybko rozpadła się na dziesiątki chaotycznych starć z bliskiej odległości. Szybkie natarcie, które miało zniwelować przewagę niemieckich armat, rozbiło szyki radzieckich brygad i utrudniło kierowanie nimi; czołgi strzelały w ruchu, mało celnie. U podnóża wzgórza część z nich wpadła do głębokiego rowu przeciwpancernego, wykopanego wcześniej przez samych Rosjan. Grenadierzy batalionu Sturmbannführera Joachima Peipera niszczyli czołgi minami magnetycznymi i granatami, a część transporterów taranowała radzieckie wozy. Na lewym skrzydle „Leibstandarte” cztery Tygrysy pod dowództwem Michaela Wittmanna przez trzy godziny powstrzymywały 181 Brygadę Pancerną. Pojedyncze radzieckie oddziały przedarły się aż do sowchozu „Komsomolec” i stanowisk niemieckiej artylerii, ale zostały zniszczone ogniem na wprost.
Nad polem bitwy panowała Luftwaffe. Radzieckie 2 i 17 Armia Powietrzna wykonały tego dnia więcej lotów, ale głównie na innych odcinkach – przeciw XLVIII Korpusowi Pancernemu na zachodzie i przeciw III Korpusowi Pancernemu na południu. Nad Prochorowką operowały niemieckie samoloty szturmowe Henschel Hs 129 z działkami 30 mm i kilka eksperymentalnych Ju 87G z działkami 37 mm, wśród nich maszyna Hansa-Ulricha Rudla. Meldunek 5 Gwardyjskiej Armii Pancernej skarżył się, że niemieckie samoloty „dosłownie wisiały nad naszymi szykami przez całą bitwę”.
Na północ od rzeki Pseł „Totenkopf” zdobyła wzgórze 226,6 i doszła do drogi z Kartaszowki do Prochorowki, ale pod ciągłymi kontratakami nie mogła uderzyć dalej. Na południu „Das Reich” przez cały dzień odpierała ataki 2 Gwardyjskiego i 2 Korpusu Pancernego. Wieczorem „Leibstandarte” wciąż trzymała wzgórze 252,2, ale wycofała się z sowchozu „Oktiabrskij” o około kilometr. Żadna strona nie osiągnęła celu: Rosjanie nie rozbili korpusu SS, Niemcy nie zdobyli Prochorowki.
Straty
Liczby strat pod Prochorowką przez dziesięciolecia były przedmiotem sporów. Każda armia liczyła je inaczej: Niemcy zaliczali do strat tylko wozy nienadające się do naprawy albo porzucone, Rosjanie – każdy czołg, którego załoga nie mogła sama naprawić, nawet jeśli później wracał do walki. Do tego pole bitwy do 17 lipca pozostawało w rękach niemieckich, co pozwoliło Niemcom ściągnąć z niego i naprawić większość uszkodzonych czołgów, a radzieckie wraki pozostawały tam, gdzie zostały trafione.
Według sprawozdania sztabu 5 Gwardyjskiej Armii Pancernej z 17 lipca w dniach 12–16 lipca armia straciła bezpowrotnie 334 czołgi i działa samobieżne, a ponad 200 kolejnych było w naprawie; straty w ludziach wyniosły 7,6 tysiąca zabitych, rannych i zaginionych. Zamulin, sumując meldunki poszczególnych korpusów za sam 12 lipca, doliczył się około 340 zniszczonych lub uszkodzonych czołgów i dział samobieżnych oraz około 3,5 tysiąca żołnierzy, z czego 1,5 tysiąca zabitych i zaginionych. II Korpus Pancerny SS zameldował za 12 lipca 842 zabitych, rannych i zaginionych. Uszkodzonych lub zniszczonych zostało według różnych szacunków od kilkudziesięciu do około 80 jego czołgów i dział szturmowych, ale bezpowrotnie stracił według dokumentów korpusu, na które powołują się Frieser i inni badacze, najwyżej kilka. Już 16 lipca korpus miał prawie tyle samo sprawnych wozów co wieczorem 11 lipca.
Stalin, gdy doszły do niego pierwsze meldunki, był wściekły. Jeszcze wieczorem 12 lipca zrugał Rotmistrowa przez telefon i wysłał do sztabu Watutina Gieorgija Żukowa jako przedstawiciela Stawki. Specjalna komisja badała przyczyny klęski 5 Gwardyjskiej Armii Pancernej; według relacji Stalin rozważał oddanie Rotmistrowa pod sąd, ale odstąpił od tego po wstawiennictwie szefa Sztabu Generalnego Aleksandra Wasilewskiego.
„Największa bitwa pancerna w historii”?
Sława Prochorowki wzięła się w dużej mierze ze wspomnień samego Rotmistrowa i z powojennej historiografii radzieckiej. Rotmistrow pisał, że na polu bitwy starło się około 1500 czołgów, a Niemcy stracili 350–400 wozów, w tym 70 Tygrysów – choć cały korpus SS miał ich tego dnia piętnaście. W radzieckiej i rosyjskiej tradycji Prochorowka stała się „trzecim polem bitewnym Rosji”, obok Kulikowa i Borodina; po upadku ZSRR stanęły tam cerkiew i duży kompleks muzealny.
Zestawienie archiwów obu stron daje mniejsze liczby. Wokół samej Prochorowki 5 Gwardyjska Armia Pancerna i korpus SS miały razem około 900 czołgów, dział szturmowych i samobieżnych; nawet z walkami z III Korpusem Pancernym na południu liczba ta nie przekracza około 1300. W czerwcu 1941 roku w bitwie w rejonie Dubno – Łuck – Brody, na początku operacji „Barbarossa”, po obu stronach walczyło znacznie więcej czołgów – według różnych szacunków od ponad 2 do kilku tysięcy. Prochorowka pozostaje jednym z największych starć pancernych wojny, a pod względem liczby wozów walczących jednego dnia na kilku kilometrach kwadratowych – być może najgęstszym. Tytuł „największej bitwy pancernej w historii” jest jednak dziełem propagandy i późniejszej legendy.
Wątpliwa jest też teza, że Prochorowka przesądziła o losie „Cytadeli”. Niemiecka ofensywa na północy łuku utknęła już 10 lipca, a 12 lipca Fronty Briański i Zachodni rozpoczęły operację orłowską („Kutuzow”) na tyłach 9 Armii Waltera Modela. Na Sycylii od 10 lipca walczyli alianci. Na południu korpus SS wyszedł z bitwy wprawdzie osłabiony, ale wciąż zdolny do walki. Prochorowka była zwieńczeniem tygodniowej bitwy obronnej Frontu Woroneskiego, która wyczerpała niemieckie dywizje, a nie pojedynczym rozstrzygającym ciosem. Rosjanie zapłacili za nią bardzo wysoką cenę, ale osiągnęli to, co najważniejsze: niemieckie kleszcze nie zamknęły się, a przełamania na otwartą przestrzeń nie było.
Po bitwie
13 lipca walki pod Prochorowką trwały dalej; „Totenkopf” musiała oddać część zdobytego terenu. Tego samego dnia Adolf Hitler wezwał do Wilczego Szańca Mansteina i feldmarszałka Günthera von Klugego i oznajmił, że „Cytadela” zostanie przerwana. Manstein przekonywał, że na południu zwycięstwo jest blisko i że trzeba przynajmniej zniszczyć radzieckie odwody pancerne. Dostał na to kilka dni. Operacja „Roland”, prowadzona od 14 lipca, miała połączyć „Das Reich” z III Korpusem Pancernym i okrążyć część radzieckiej 69 Armii, ale grupa Trufanowa wycofała się z zagrożonego rejonu. 17 lipca, gdy Armia Czerwona zaatakowała nad Mius i Dońcem, korpus SS otrzymał rozkaz odwrotu ku Biełgorodowi, a dywizję „Leibstandarte” wkrótce skierowano do Włoch. Zdobyty z takim trudem teren Niemcy oddali w ciągu kilku dni.
Rotmistrow, mimo gniewu Stalina, zachował dowództwo, a w lutym 1944 roku otrzymał stopień marszałka wojsk pancernych. W sierpniu 1943 roku jego odbudowana armia uczestniczyła w kontrofensywie na Biełgorod i Charków – o te same miasta, o które w lutym i marcu toczyła się trzecia bitwa o Charków. 5 sierpnia Armia Czerwona wyzwoliła Biełgorod, a 23 sierpnia Charków.
Miejsce w wojnie
Prochorowka nie była ani klęską, ani zwycięstwem w prostym sensie. Taktycznie wygrali ją Niemcy, którzy zniszczyli wielokrotnie więcej czołgów, niż sami stracili. Operacyjnie i strategicznie wygrała ją Armia Czerwona: niemiecki atak na Kursk zatrzymał się na trzecim pasie obrony i już nigdy nie został wznowiony. Bitwa pokazała też przemianę wojny na wschodzie. Niemieckie dywizje pancerne były wciąż lepsze w bezpośrednim starciu, ale to radzieckie dowództwo dysponowało odwodami, które pozwalały mu przegrywać potyczki i wygrywać kampanie. Od lipca 1943 roku inicjatywa na froncie wschodnim należała już do Armii Czerwonej, a Wehrmacht do końca wojny tylko się przed nią bronił.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 11 lipca 1943 · PolskaKrwawa niedziela na Wołyniu11 lipca 1943 oddziały UPA wraz z miejscowymi chłopami zaatakowały blisko 100 polskich wsi i osad na Wołyniu. Był to najkrwawszy dzień rzezi wołyńskiej.
- 10 lipca 1943 · Morze ŚródziemneLądowanie na Sycylii10 lipca 1943 alianci wylądowali na Sycylii: 8 Armia Montgomery’ego na południowym wschodzie, 7 Armia Pattona w zatoce Gela. Ruszyła operacja „Husky”.
- 7 lipca 1943 · WojskoDornberger i von Braun u Hitlera7 lipca 1943 w Wilczym Szańcu Dornberger i von Braun pokazali Hitlerowi film ze startu rakiety A4. Hitler nadał programowi najwyższy priorytet zbrojeniowy.
- 6 lipca 1943 · PacyfikBitwa w zatoce KulaW nocy z 5 na 6 lipca 1943 japońskie niszczyciele storpedowały w zatoce Kula krążownik USS „Helena”. Japończycy stracili dwa okręty, ale wysadzili posiłki.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 5 lipca 1943 · Front wschodniPoczątek bitwy na łuku kurskim5 lipca 1943 Niemcy rozpoczęli operację „Cytadela” – atak na łuk kurski z północy i południa. Trafili na najsilniej umocnioną obronę Armii Czerwonej.
- 5 sierpnia 1943 · Front wschodniWyzwolenie Orła i Biełgorodu5 sierpnia 1943 Armia Czerwona odbiła Orzeł i Biełgorod, zajęte przez Niemców jesienią 1941. O północy Moskwa po raz pierwszy oddała salut zwycięzcom.
- 23 sierpnia 1943 · Front wschodniWyzwolenie Charkowa w sierpniu 194323 sierpnia 1943 wojska Frontu Stepowego wkroczyły do Charkowa opuszczonego przez Niemców. Miasto po raz czwarty i ostatni w tej wojnie zmieniło właściciela.
- 14 marca 1943 · Front wschodniNiemcy odbijają Charków14 marca 1943 dywizje II Korpusu Pancernego SS po czterech dniach walk ulicznych zajęły Charków. Cztery dni później Niemcy odbili także Biełgorod.