TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Hitler przerywa operację „Cytadela”

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
13 lipca 1943
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa na łuku kurskim
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Adolf Hitler, Erich von Manstein

13 lipca 1943 roku, osiem dni po rozpoczęciu operacji „Cytadela”, Adolf Hitler wezwał do swojej kwatery głównej Wilczy Szaniec pod Kętrzynem dwóch feldmarszałków, którzy prowadzili ofensywę na łuk kurski: Günthera von Kluge, dowódcę Grupy Armii „Środek”, i Ericha von Mansteina, dowódcę Grupy Armii „Południe”. Oznajmił im, że operację trzeba zakończyć. Ostatnia wielka niemiecka ofensywa na froncie wschodnim dobiegła końca, choć walki na łuku kurskim trwały jeszcze ponad miesiąc – teraz już z inicjatywy Armii Czerwonej.

Ofensywa, która utknęła

Plan „Cytadeli” zakładał dwa uderzenia na nasadę wysuniętego na zachód łuku kurskiego: od północy 9 Armii generała Waltera Modela, od południa 4 Armii Pancernej generała Hermanna Hotha i Grupy Armijnej „Kempf”. Kleszcze miały się zamknąć pod Kurskiem i odciąć pięć armii radzieckich. Po tygodniu walk było jasne, że to się nie uda.

Na północy wojska Modela wbiły się w obronę Frontu Centralnego generała Konstantego Rokossowskiego zaledwie na kilkanaście kilometrów i od 9–10 lipca stały w miejscu przed wzgórzami pod Olchowatką i wsią Ponyri. Na południu postęp był większy – II Korpus Pancerny SS przebił się przez dwa pasy obrony Frontu Woroneskiego i doszedł do Prochorowki – ale i tam Niemcy nie przełamali trzeciego pasa. 12 lipca 5 Gwardyjska Armia Pancerna uderzyła na korpus SS w bitwie pod Prochorowką. Radzieckie straty w czołgach były tego dnia bardzo ciężkie, ale niemiecki atak na Prochorowkę został zatrzymany.

Jeszcze ważniejsze było to, co tego samego dnia stało się na północ od łuku. Rano 12 lipca, po potężnym przygotowaniu artyleryjskim, Front Zachodni generała Wasilija Sokołowskiego i Front Briański generała Markiana Popowa rozpoczęli operację orłowską, znaną pod kryptonimem „Kutuzow”. Jej celem był orłowski występ – wybrzuszenie frontu na północ od łuku kurskiego, z którego wyszło natarcie Modela. Najgroźniejsze było uderzenie 11 Gwardyjskiej Armii generała Iwana Bagramiana od północy, które już pierwszego dnia rozdarło obronę osłabionej 2 Armii Pancernej. W ciągu doby radzieckie kliny wbiły się na kilkanaście, a w miejscach na ponad dwadzieścia kilometrów. Grupa Armii „Środek” musiała zabierać Modelowi dywizje pancerne z frontu pod Kurskiem i rzucać je na północ; 13 lipca sam Model objął dowództwo także nad 2 Armią Pancerną. Dla 9 Armii groziło to odcięciem od tyłów.

Trzy dni wcześniej, w nocy z 9 na 10 lipca, alianci zachodni wylądowali na Sycylii. Włoskie oddziały na wyspie w wielu miejscach poddawały się bez walki, a w Berlinie zaczęto się obawiać, że Włochy wkrótce wypadną z wojny.

Narada w Wilczym Szańcu

Przebieg spotkania 13 lipca znamy głównie z relacji Mansteina, spisanej po wojnie we wspomnieniach „Verlorene Siege” („Stracone zwycięstwa”), oraz z dokumentów obu grup armii. Hitler zaczął od Sycylii. Mówił, że sytuacja na wyspie jest poważna, że Włosi nie walczą i że wyspę prawdopodobnie trzeba będzie stracić. Następnym krokiem nieprzyjaciela mogło być lądowanie na Bałkanach albo w południowych Włoszech. Aby tam przeciwdziałać, trzeba utworzyć nowe armie, a siły do tego można wziąć tylko ze wschodu. Dlatego „Cytadela” musi zostać przerwana.

Kluge przyjął tę decyzję bez sprzeciwu. Jego 9 Armia od kilku dni nie robiła postępów, a po rozpoczęciu radzieckiego natarcia na orłowski występ potrzebował każdej dywizji, by nie dopuścić do katastrofy na tyłach. Oświadczył, że natarcie Modela i tak nie może być kontynuowane, a jego siły trzeba wycofać na pozycje wyjściowe.

Manstein był odmiennego zdania. Uważał, że na południu bitwa osiągnęła punkt kulminacyjny, że Rosjanie rzucili do walki niemal wszystkie odwody operacyjne i że przerwanie natarcia w tej chwili oznacza wypuszczenie z rąk zwycięstwa. Chciał przynajmniej rozbić radzieckie siły pancerne, które wyszły przeciw niemu, i proponował wprowadzenie do walki trzymanego w odwodzie XXIV Korpusu Pancernego. Hitler zgodził się, by Grupa Armii „Południe” prowadziła jeszcze ograniczone natarcie, ale już następnego dnia skierował XXIV Korpus Pancerny na południe, nad Doniec, gdzie spodziewano się radzieckiego uderzenia na 1 Armię Pancerną.

Manstein w nocy z 13 na 14 lipca wydał rozkazy do operacji „Roland”. Rano 14 lipca dywizja SS „Das Reich” uderzyła na wschód, a nacierający z południa III Korpus Pancerny ruszył jej na spotkanie. Kleszcze zamknęły się 15 lipca na południe od Prochorowki, ale większość radzieckich oddziałów zdążyła się z nich wycofać. 16 lipca 4 Armia Pancerna i Grupa Armijna „Kempf” zaczęły przygotowywać odwrót, a 17 lipca dowództwo wojsk lądowych nakazało wycofanie II Korpusu Pancernego SS z frontu. Tego samego dnia ruszyły radzieckie natarcia nad Dońcem pod Iziumem i nad rzeką Mius, na odcinku 1 Armii Pancernej i odtworzonej 6 Armii. Dywizja „Leibstandarte SS Adolf Hitler” miała jechać do Włoch – pojechała w końcu bez czołgów, które przekazała pozostałym dywizjom korpusu – a „Das Reich” i „Totenkopf” skierowano na południe, przeciw nowym radzieckim przyczółkom. Do 23 lipca Niemcy na południowej ścianie łuku wrócili mniej więcej na linię, z której wyszli 5 lipca.

Sycylia czy Orzeł?

Hitler uzasadnił swoją decyzję Sycylią i tak przedstawiali ją potem niemieccy generałowie. Manstein do końca życia twierdził, że Hitler odebrał mu zwycięstwo „w chwili, gdy było już w zasięgu ręki”. Historycy przyjmują tę opinię z rezerwą. Niemiecki historyk wojskowy Karl-Heinz Frieser, autor tomu niemieckiej historii oficjalnej poświęconego frontowi wschodniemu w 1943 roku, uważa, że decydujące było nie lądowanie na Sycylii, lecz radzieckie kontrnatarcie pod Orłem i spodziewane uderzenia nad Dońcem i Miusem. Lądowanie na Sycylii dało jedynie argument, by przerwać ofensywę, która i tak nie mogła się udać. Podobnie oceniają to amerykańscy badacze David Glantz i Jonathan House: Front Woroneski poniósł wprawdzie ciężkie straty, ale za nim stały kolejne armie odwodowego Frontu Stepowego generała Iwana Koniewa, o których sile niemiecki wywiad miał bardzo niepełne wyobrażenie. Nawet gdyby korpus SS zdobył Prochorowkę, do Kurska było jeszcze ponad sto kilometrów, a 9 Armia od kilku dni nie posuwała się naprzód.

Straty obu stron w defensywnej fazie bitwy są nadal przedmiotem badań. Według obliczeń Friesera, opartych na niemieckich dokumentach, Wehrmacht stracił w czasie „Cytadeli” około 54 tysięcy żołnierzy zabitych, rannych i zaginionych. Rosyjski historyk Grigorij Kriwoszejew, opierając się na archiwach radzieckich, podaje dla obronnej fazy bitwy (5–23 lipca) prawie 178 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych żołnierzy Armii Czerwonej – a część badaczy uważa i te liczby za zaniżone. Mimo tak nierównych strat to Niemcy musieli zrezygnować z celu, a radzieckie dowództwo miało jeszcze dość sił, by przejść do natarcia.

Radzieckie kontrnatarcia

Decyzja Hitlera nie zakończyła bitwy, lecz zmieniła jej charakter. Radzieckie dowództwo – w Kwaterze Głównej koordynowali działania frontów Gieorgij Żukow i Aleksandr Wasilewski – od początku planowało, by najpierw wykrwawić niemieckie zgrupowania uderzeniowe w obronie, a potem przejść do natarcia. Operacja orłowska była pierwszym z dwóch zaplanowanych kontrnatarć. 15 lipca dołączył do niej Front Centralny Rokossowskiego, który uderzył na 9 Armię od południa, w kierunku Krom. Model, dowodzący teraz obiema armiami w występie, bronił się zręcznie, przerzucając dywizje pancerne z jednego zagrożonego odcinka na drugi, ale z miejsca na miejsce cofał się coraz bardziej.

Hitler początkowo zakazał odwrotu. Dopiero 26 lipca, dzień po obaleniu Mussoliniego we Włoszech, zgodził się na ewakuację całego orłowskiego występu i wycofanie wojsk na przygotowywaną w pośpiechu pozycję „Hagen” na wschód od Briańska – chciał w ten sposób uwolnić dywizje dla Włoch. Odwrót rozpoczął się z końcem lipca. 5 sierpnia Armia Czerwona weszła do Orła; 15 sierpnia zajęła Karaczew, a 18 sierpnia, na pozycji „Hagen”, operacja orłowska się zakończyła. Kosztowała Armię Czerwoną według Kriwoszejewa około 430 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych – więcej niż odparcie samej „Cytadeli”.

Na południowej ścianie łuku Front Woroneski generała Nikołaja Watutina i Front Stepowy Koniewa potrzebowały kilku tygodni na uzupełnienie strat. Wiązały w tym czasie niemieckie odwody natarcia nad Dońcem i Miusem, które ściągnęły na południe dywizje pancerne zabrane spod Prochorowki. 3 sierpnia oba fronty rozpoczęły operację biełgorodzko-charkowską pod kryptonimem „Połkowodiec Rumiancew”. Już 5 sierpnia wyzwolono Biełgorod. Tego wieczoru w Moskwie po raz pierwszy w czasie wojny oddano artyleryjski salut na cześć wojsk, które wyzwoliły Orzeł i Biełgorod – dwanaście salw ze 120 dział. Takie salutowanie miało się odtąd powtarzać po każdym większym zwycięstwie. Pod Bogoduchowem i Ochtyrką Manstein zadał jeszcze radzieckim armiom pancernym ciężkie straty, ale 23 sierpnia wojska Koniewa wkroczyły do Charkowa – tym razem na stałe. Ten dzień uznaje się w historiografii rosyjskiej za koniec bitwy na łuku kurskim.

Znaczenie

13 lipca 1943 roku Niemcy po raz ostatni w tej wojnie zrezygnowali z wielkiej ofensywy strategicznej na wschodzie – i po raz pierwszy taka ofensywa została zatrzymana, zanim zdołała przełamać radziecką obronę. Pod Moskwą i Stalingradem Armia Czerwona odnosiła zwycięstwa zimą, po tym, jak niemieckie natarcia same się wyczerpały. Pod Kurskiem zatrzymała Wehrmacht latem, w szczycie sezonu kampanii, a potem od razu przeszła do natarcia, którego Niemcy nie mogli już zatrzymać. Od tej chwili inicjatywa strategiczna na froncie wschodnim należała do Armii Czerwonej i nie wróciła do Niemców aż do końca wojny. Po Orle i Charkowie przyszło wyzwolenie Lewobrzeżnej Ukrainy, Smoleńska i Donbasu, a jesienią 1943 roku Armia Czerwona sforsowała Dniepr i w listopadzie odzyskała Kijów.

Decyzja z 13 lipca łączy też dwa fronty, które dotąd toczyły się osobno. Lądowanie na Sycylii nie było jedyną przyczyną przerwania „Cytadeli”, ale to w tych dniach po raz pierwszy wojna na Morzu Śródziemnym bezpośrednio wpłynęła na przebieg wielkiej bitwy na wschodzie. Hitler musiał odtąd dzielić odwody między fronty, z których każdy żądał więcej, niż mógł dostać – a w 1944 roku doszedł do tego trzeci, we Francji.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.