- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 10 lipca 1943
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Inwazja na Sycylię
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada

W nocy z 9 na 10 lipca 1943 roku nad południowo-wschodnim wybrzeżem Sycylii przeleciały setki samolotów transportowych i szybowców, a niedługo potem, około 2.45, z morza wyszły na plaże pierwsze fale piechoty. Tak zaczęła się operacja „Husky” – alianckie lądowanie na Sycylii, pierwszy desant zachodnich aliantów na terytorium państw Osi w Europie. Brytyjska 8 Armia gen. Bernarda Montgomery’ego zeszła na ląd na południowo-wschodnim cyplu wyspy, między przylądkiem Passero a zatoką Noto, a amerykańska 7 Armia gen. por. George’a Pattona – na południowym wybrzeżu, w zatoce Gela. Pierwszego dnia na brzeg zeszło siedem dywizji: trzy amerykańskie, trzy brytyjskie i jedna kanadyjska.
Była to największa do tamtej pory operacja desantowa wojny – zarówno pod względem długości odcinka lądowania (ok. 170 km wybrzeża, 26 głównych plaż), jak i liczby dywizji wysadzonych pierwszego dnia. Flota inwazyjna liczyła według różnych zestawień od 2,5 do ponad 3 tysięcy okrętów, transportowców i jednostek desantowych, a w pierwszych dniach wylądowało około 150–180 tysięcy żołnierzy (szacunki różnią się zależnie od tego, czy uwzględniają jednostki drugiego rzutu). Wieczorem 10 lipca alianci mieli na wyspie trwałe przyczółki i port w Syrakuzach, a obawy przed zmasowanym kontratakiem z powietrza okazały się przesadzone.
Droga na Sycylię
O inwazji zdecydowano w styczniu 1943 roku na konferencji w Casablance. Brytyjczycy przekonywali, że uderzenie na Sycylię lub Sardynię zmusi Niemców do rozproszenia sił, może wyrwać Włochy z wojny i otworzy Morze Śródziemne dla alianckiej żeglugi. Amerykanie, którzy chcieli jak najszybciej wylądować we Francji, zgodzili się głównie z tego ostatniego powodu: konwoje płynące przez Morze Śródziemne zamiast dookoła Afryki oszczędzały ogromną ilość tonażu. W maju, na konferencji Trident w Waszyngtonie, potwierdzono, że po Sycylii celem będzie wyeliminowanie Włoch z wojny, a lądowanie we Francji przesunięto na 1944 rok.
Naczelnym dowódcą został gen. Dwight Eisenhower, głównodowodzący aliantów w Afryce Północnej. Jego zastępcą i dowódcą wojsk lądowych (15 Grupy Armii) był gen. Harold Alexander, siłami morskimi dowodził adm. Andrew Cunningham, a lotnictwem – marsz. lotnictwa Arthur Tedder. Pierwotny plan przewidywał rozproszone desanty w kilku miejscach wyspy, także pod Palermo, by od razu opanować lotniska i porty. Montgomery ostro go skrytykował i na naradach 2–3 maja przeforsował skupienie całego wysiłku na południowo-wschodnim rogu Sycylii. Oznaczało to, że przez pierwsze tygodnie wojska trzeba będzie zaopatrywać przez plaże, ale ryzyko okazało się mniejsze, niż się obawiano – w dużej mierze dzięki nowym amfibiom DUKW, które Alexander nazwał później rewolucją w zaopatrywaniu przyczółków.
Inwazję poprzedziły tygodnie przygotowań. Brytyjski wywiad przeprowadził operację „Mincemeat”: u wybrzeży Hiszpanii podrzucono zwłoki rzekomego oficera Royal Marines z teczką sfałszowanych listów, z których wynikało, że alianci uderzą na Grecję i Sardynię, a Sycylia jest jedynie przykrywką. Niemcy uwierzyli w autentyczność dokumentów i wzmocnili obronę Bałkanów i Sardynii. W czerwcu alianci zajęli Pantellerię i Lampedusę, a od maja ich lotnictwo bombardowało lotniska, porty i węzły kolejowe Sycylii, Sardynii i południowych Włoch. Do lipca lotnictwo Osi na wyspie zostało poważnie osłabione, a alianckie myśliwce mogły osłaniać plaże z Malty, Gozo i Pantellerii.
Obrońcy wyspy
Sycylii broniła włoska 6 Armia gen. Alfreda Guzzoniego – dwa korpusy, w sumie około 200 tysięcy żołnierzy włoskich, z czego mniej więcej połowa w czterech dywizjach polowych, a reszta w słabo uzbrojonych dywizjach i brygadach nadbrzeżnych. Na wyspie było też około 32 tysięcy żołnierzy niemieckich i 30 tysięcy ludzi z personelu naziemnego Luftwaffe. Najsilniejsze jednostki stanowiły dwie dywizje niemieckie: Dywizja Pancerna „Hermann Göring” (ok. 100 czołgów, w tym kompania ciężkich Tygrysów, ale tylko trzy bataliony piechoty) i 15 Dywizja Grenadierów Pancernych. Formalnie podlegały one Guzzoniemu, w praktyce jednak słuchały niemieckiego oficera łącznikowego, gen. Fridolina von Sengera und Etterlina, a przez niego marsz. polnego Alberta Kesselringa, niemieckiego głównodowodzącego na południu. Plan Guzzoniego zakładał, że jednostki nadbrzeżne tylko opóźnią napastnika, a rozstrzygający kontratak wyprowadzą dywizje polowe trzymane w głębi wyspy.
Desanty powietrzne
Pierwsi na Sycylię dotarli spadochroniarze i żołnierze szybowcowi, tuż po północy 10 lipca. Plan zepsuła pogoda: wiatr wiejący z prędkością do 70 km/h zniósł samoloty z kursu, a niedoświadczone załogi transportowców, ostrzeliwane przez artylerię przeciwlotniczą, gubiły drogę nad zaciemnionym wybrzeżem. Amerykański 505 Pułk Piechoty Spadochronowej płk. Jamesa Gavina z 82 Dywizji Powietrznodesantowej – w swoim pierwszym bojowym skoku – został rozrzucony na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów między Gelą a Syrakuzami. Połowa spadochroniarzy nie dotarła do punktów zbiórki.
Jeszcze gorzej wypadła brytyjska operacja „Ladbroke”. 1 Brygada Szybowcowa z 1 Dywizji Powietrznodesantowej leciała na blisko 150 szybowcach, głównie amerykańskich Waco CG-4, holowanych przez samoloty C-47. Wiele z nich odczepiono za wcześnie, nad morzem: około 65–70 szybowców runęło do wody, a utonęło według różnych źródeł od ponad 200 do około 250 żołnierzy. Na wyznaczone miejsce trafiła zaledwie garstka. Mimo to pluton z 2 batalionu pułku South Staffordshire zdobył kluczowy most Ponte Grande pod Syrakuzami i utrzymywał go aż do popołudnia; gdy obrońcom, zredukowanym do kilkunastu ludzi, zabrakło amunicji, poddali się Włochom – na niecałą godzinę przed nadejściem brytyjskiej 5 Dywizji. Rozproszone grupki spadochroniarzy, działając na własną rękę, przecinały linie telefoniczne, atakowały patrole i siały zamęt, co w pewnej mierze zrekompensowało nieudane zrzuty.
Lądowanie z morza
Ten sam wiatr, który rozproszył spadochroniarzy, utrudniał desant z morza – fale sięgały kilku metrów, wielu żołnierzy cierpiało na chorobę morską, a barki trafiały na nieznane mielizny. Zapewnił jednak zaskoczenie: wielu obrońców uznało, że przy takiej pogodzie nikt nie odważy się lądować. Część oddziałów zeszła na ląd w złych miejscach i z kilkugodzinnym opóźnieniem, ale opór nadbrzeżnych jednostek włoskich był przeważnie słaby, choć niektóre bataliony biły się zawzięcie.
Na wschodzie brytyjski XIII Korpus gen. Milesa Dempseya lądował w zatoce Noto, pod Avolą i Cassibile, a XXX Korpus gen. Olivera Leese’a po obu stronach przylądka Passero, pod Pachino. W składzie XXX Korpusu walczyła 1 Kanadyjska Dywizja Piechoty gen. Guya Simondsa – jej udział w operacji wymógł premier Kanady William Lyon Mackenzie King, który chciał, by Kanadyjczycy wreszcie wzięli udział w walkach lądowych. Do wieczora brytyjska 5 Dywizja zajęła Syrakuzy z nieuszkodzonym portem; następnego dnia Brytyjczycy ruszyli na północ, ku Auguście i Katanii.
Na zachodzie, w strefie amerykańskiej, 3 Dywizja Piechoty gen. mjr. Luciana Truscotta zdobyła przed południem port Licata przy stratach poniżej stu ludzi. W środku, pod Gelą, lądowała 1 Dywizja Piechoty wraz z batalionami Rangersów ppłk. Williama Darby’ego, które o świcie opanowały miasto. Włosi wysadzili molo w Geli, a broniący plaż 429 batalion nadbrzeżny stracił prawie połowę stanu. Najdalej na wschód, pod Scoglitti, lądowała 45 Dywizja Piechoty gen. mjr. Troya Middletona, która przypłynęła prosto ze Stanów Zjednoczonych. Ze strony Osi najdotkliwiej dało się odczuć lotnictwo: niemieckie i włoskie samoloty zatopiły m.in. amerykański niszczyciel USS „Maddox” (zginęła większość załogi), trałowiec, okręt desantowy LST-313 i brytyjski statek szpitalny „Talamba”.
Kontrataki pod Gelą
Już 10 lipca Włosi spróbowali zepchnąć Amerykanów do morza. Lekkie czołgi grupy taktycznej „Niscemi” i piechota dywizji „Livorno” podeszły pod same zabudowania Geli, lecz zatrzymał je ogień niszczyciela USS „Shubrick” i krążownika USS „Boise”, a Rangersi wyłapali resztę. Dywizja „Hermann Göring”, która miała uderzyć jednocześnie, spóźniła się i jej natarcie zostało zatrzymane na wzgórzach Piano Lupo przez rozproszonych spadochroniarzy Gavina i 16 pułk piechoty.
Najgroźniejszy kryzys nastąpił rano 11 lipca. Włosi z „Livorno” ponownie natarli na Gelę od zachodu, a około 60 niemieckich czołgów dywizji „Hermann Göring” w dwóch kolumnach – od Niscemi i od lotniska Ponte Olivo – przebiło się przez pozycje 26 pułku piechoty i zbliżyło na około 2 kilometry do plaż. Amerykańskie czołgi, wyładowane w nocy, grzęzły w piasku wydm. Na linię ognia rzucono wszystkich, którzy mieli broń – saperów, obsługi plażowe, nawet personel marynarki. Natarcie złamały dopiero działa okrętów, kierowane przez obserwatorów na lądzie, artyleria dywizyjna i kilka czołgów 2 Dywizji Pancernej. Krążownik USS „Savannah” wystrzelił tego dnia setki pocisków na nacierającą piechotę włoską. Patton, który zszedł tego dnia na ląd, według relacji świadków sam wskazywał cele moździerzom. Do wieczora czołgi Osi wycofały się, a 12 lipca 1 Dywizja zajęła lotnisko Ponte Olivo.
Tragedia 504 pułku
Tego samego dnia Patton postanowił wzmocnić przyczółek pod Gelą rezerwą – 504 Pułkiem Piechoty Spadochronowej płk. Reubena Tuckera z 82 Dywizji (bez jednego batalionu, który skakał już z Gavinem). Dowódca dywizji, gen. mjr Matthew Ridgway, zawczasu ostrzegał, że trasa przelotu prowadzi nad flotą inwazyjną, i kilkakrotnie przekazywano okrętom i wojskom na lądzie rozkazy o planowanym przelocie. Gdy jednak późnym wieczorem 11 lipca nad zatoką Gela pojawiło się 144 transportowców C-47, kilkadziesiąt minut wcześniej zakończył się właśnie kolejny niemiecki nalot. Pierwsza fala zrzuciła spadochroniarzy bez przeszkód, ale potem jeden z okrętów otworzył ogień, a za nim strzelały już niemal wszystkie działa przeciwlotnicze floty i przyczółka.
Był to jeden z najcięższych przypadków bratobójczego ognia w historii wojsk powietrznodesantowych. Zestrzelono 23 ze 144 samolotów, a 37 kolejnych uszkodzono; część spadochroniarzy zginęła w płonących maszynach, inni skakali daleko od celu. Według amerykańskich zestawień straty wyniosły 318 zabitych, rannych i zaginionych, w tym 83 zabitych (wśród samych spadochroniarzy 229, w tym 81 zabitych); zginął m.in. zastępca dowódcy dywizji, gen. bryg. Charles Keerans. Ridgway odwołał zaplanowany na następną noc przerzut szybowcowego 325 pułku. Śledztwo nie wskazało jednego winnego – zawiodły koordynacja i nerwy artylerzystów po całym dniu nalotów. Wyciągnięte wnioski (lepsze szkolenie w rozpoznawaniu samolotów, białe pasy na skrzydłach transportowców, korytarze przelotu) wykorzystano rok później w Normandii.
Pierwsze dni
Inwazja przebiegła pomyślniej, niż obawiali się jej autorzy. 12 lipca Sycylię odwiedził Kesselring i uznał, że Włosi w większości przestali walczyć, a Niemcy bronią się w praktyce sami; postanowił oddać zachodnią część wyspy i zatrzymać aliantów na linii osłaniającej Etnę i Mesynę. 13 lipca Brytyjczycy weszli do Augusty, a w nocy z 13 na 14 lipca spadochroniarze brytyjscy lądowali pod mostem Primosole na drodze do Katanii (operacja „Fustian”), gdzie trafili na świeżo przerzuconych niemieckich strzelców spadochronowych. Walki z pierwszych dni miały też ciemną stronę: 14 lipca żołnierze amerykańskiej 45 Dywizji zamordowali w dwóch osobnych incydentach łącznie około 70 jeńców, niemal wyłącznie Włochów (najczęściej podaje się 73 ofiary), w rejonie lotniska Biscari – zbrodnię tę opisuje się jako masakrę w Biscari. Sierżant Horace West został skazany przez sąd wojenny na dożywocie, ale już w 1944 roku darowano mu karę, a kapitan John Compton – uniewinniony.
Miejsce w wojnie
Lądowanie na Sycylii otworzyło pierwszy front lądowy zachodnich aliantów w Europie – w chwili, gdy na wschodzie od pięciu dni trwała już bitwa pod Kurskiem. Jego skutki szybko dały się odczuć daleko od wyspy. 13 lipca Adolf Hitler, powołując się m.in. na sytuację we Włoszech, przerwał natarcie pod Kurskiem i zaczął przerzucać część sił na południe Europy. We Włoszech upadek wiary w zdolność do obrony własnego terytorium przyspieszył kryzys reżimu: 25 lipca Wielka Rada Faszystowska i król Wiktor Emanuel III odsunęli od władzy Benita Mussoliniego, a nowy rząd marsz. Pietra Badoglio zaczął potajemnie szukać drogi do kapitulacji.
Sama kampania trwała niespełna sześć tygodni. Amerykanie wykonali rajd przez zachodnią Sycylię i 22 lipca zajęli Palermo, Brytyjczycy zaś utknęli na równinie Katanii i musieli obchodzić Etnę od zachodu. Niemcom udało się w sierpniu ewakuować przez Cieśninę Mesyńską około 40 tysięcy żołnierzy i dużą część sprzętu, a Włochom – około 60–70 tysięcy ludzi (łącznie mniej więcej 100 tysięcy według najczęściej przytaczanych szacunków). 17 sierpnia patrole Pattona weszły do Mesyny, kilka godzin przed Brytyjczykami. Doświadczenia „Husky” – zarówno udany desant na szerokim froncie, jak i kosztowne błędy operacji powietrznodesantowych – stały się lekcją przed lądowaniem we Włoszech we wrześniu 1943 roku i w Normandii w czerwcu 1944 roku.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 12 lipca 1943 · PacyfikBitwa koło KolombangaryW nocy z 12 na 13 lipca 1943 alianci zatopili krążownik „Jintsū”, lecz japońskie torpedy uszkodziły trzy ich krążowniki i zatopiły niszczyciel „Gwin”.
- 12 lipca 1943 · Front wschodniBitwa pod Prochorowką12 lipca 1943 5 Gwardyjska Armia Pancerna uderzyła pod Prochorowką na korpus pancerny SS. Straciła setki czołgów, ale zatrzymała niemiecki marsz.
- 13 lipca 1943 · Front wschodniHitler przerywa operację „Cytadela”13 lipca 1943 w Wilczym Szańcu Hitler oznajmił Klugemu i Mansteinowi, że kończy ofensywę pod Kurskiem. Armia Czerwona już kontratakowała pod Orłem.
- 6 lipca 1943 · PacyfikBitwa w zatoce KulaW nocy z 5 na 6 lipca 1943 japońskie niszczyciele storpedowały w zatoce Kula krążownik USS „Helena”. Japończycy stracili dwa okręty, ale wysadzili posiłki.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 lipca 1943 · Morze ŚródziemneZdobycie Palermo22 lipca 1943 Amerykanie gen. Pattona wkroczyli do Palermo. Rajd przez zachodnią Sycylię dał ok. 53 tys. jeńców, ale jego wartość wojskowa budziła spory.
- 17 sierpnia 1943 · Morze ŚródziemneKoniec walk na SycyliiW nocy 16/17 sierpnia 1943 patrole amerykańskie weszły do Mesyny, a rano wjechał tam Patton. Po 38 dniach walk cała Sycylia była w rękach aliantów.
- 11 sierpnia 1943 · Morze ŚródziemneEwakuacja wojsk Osi z SycyliiW nocy z 11 na 12 sierpnia 1943 Niemcy zaczęli operację „Lehrgang”. Do 17 sierpnia ponad 100 tys. żołnierzy Osi przeprawiło się z Sycylii do Kalabrii.
- 7 maja 1943 · Morze ŚródziemneZdobycie Tunisu i Bizerty7 maja 1943 brytyjskie oddziały pancerne 1 Armii wjechały do Tunisu, a Amerykanie z II Korpusu do Bizerty. Front Osi w Tunezji rozpadł się na odcięte grupy.