1940–1943: Kampania w Afryce Północnej
Bitwa o przełęcz Kasserine
- Daty:
- 14–24 lutego 1943
- Front:
- Morze Śródziemne
- Miejsce:
- Środkowa Tunezja (francuski protektorat): równina między Dorsalem Wschodnim a Zachodnim z Sidi Bu Zajd, Subajtilą (Sbeitla) i Kafsą, przełęcze Kasserine i Sbiba oraz drogi na Thalę i algierską TebessęNa mapie bitew →
- Strony:
- Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i FrancjaDwight Eisenhower, Harold Alexander, Kenneth Anderson, Lloyd FredendallIII Rzesza i WłochyErwin Rommel, Hans Jürgen von Arnim, Albert Kesselring
- Wynik:
- Taktyczne zwycięstwo Osi bez rozstrzygnięcia strategicznego. Niemcy i Włosi rozbili amerykański II Korpus i zepchnęli aliantów z Dorsalu Wschodniego, ale zatrzymani pod Sbibą, Thalą i Djebel el Hamra wycofali się do 24 lutego za przełęcz Kasserine. Amerykanie stracili około 6 tysięcy ludzi i blisko 200 czołgów, Niemcy – około tysiąca ludzi.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Tunezja, Stany Zjednoczone, Erwin Rommel, III Rzesza

Bitwa na przełęczy Kasserine była pierwszym wielkim starciem armii amerykańskiej z Niemcami w drugiej wojnie światowej i zarazem jej najdotkliwszą porażką w całej kampanii tunezyjskiej. W ciągu dziesięciu dni lutego 1943 roku dwie niemieckie dywizje pancerne z północy i grupa bojowa Afrika Korps z południa rozbiły amerykański II Korpus w środkowej Tunezji, zajęły dawne pozycje aliantów na równinie między dwoma pasmami gór i przeszły przez przełęcz Kasserine na zachód. Feldmarszałek Erwin Rommel liczył, że uderzy na tyły aliantów i zmusi ich do odwrotu z całej Tunezji. Nie zdołał jednak przebić się przez ostatnie pozycje obronne pod Sbibą, Thalą i Djebel el Hamra, a 22 lutego przerwał natarcie. Do 24 lutego wojska Osi wycofały się za przełęcz, tracąc niewiele, ale nie osiągając niczego trwałego.
Dla Amerykanów była to bolesna szkoła wojny. Rozproszone oddziały, niedoświadczeni dowódcy i nieufność między sojusznikami kosztowały ich kilka tysięcy ludzi i większość czołgów jednej dywizji pancernej. Wnioski wyciągnięte z tej klęski – zmiana dowódców, nowa struktura dowodzenia i reforma wyszkolenia – zaważyły na całej dalszej wojnie armii Stanów Zjednoczonych.
Nazwa i daty
Nazwa pochodzi od przełęczy w Dorsalu Zachodnim, wąskiej, około trzykilometrowej bramy w górach koło miasteczka Kasserine, po arabsku Al-Kasrajn. W ścisłym znaczeniu bitwą o przełęcz Kasserine nazywa się walki z 19–24 lutego 1943 roku: atak na samą przełęcz i na sąsiednią przełęcz Sbiba, przełamanie 20 lutego, natarcie na Thalę i ku Tebessie oraz odwrót wojsk Osi. Takie daty podaje wiele opracowań, a polska Wikipedia przedłuża bitwę do 25 lutego, gdy alianci ponownie zajęli przełęcz.
Szersze ujęcie, częste w literaturze amerykańskiej, która mówi o „Kasserine Pass battles”, obejmuje całą lutową ofensywę Osi w środkowej Tunezji od 14 lutego, kiedy niemieckie dywizje pancerne w operacji „Frühlingswind” (Wiosenny wiatr) uderzyły na amerykańskie pozycje pod Sidi Bu Zajd, a grupa bojowa Rommla w operacji „Morgenluft” (Poranne powietrze) ruszyła na Kafsę (Gafsę). Te walki, trwające do 17 lutego, opisuje się też osobno jako bitwę pod Sidi Bu Zajd, ale bez nich przebieg i skala klęski na przełęczy Kasserine są niezrozumiałe: to pod Sidi Bu Zajd Amerykanie stracili większość czołgów, a Oś zdobyła teren, z którego potem uderzyła na zachód. Za koniec bitwy przyjmuje się 24 lutego, gdy ostatnie oddziały niemieckie i włoskie wycofały się przez przełęcz na wschód pod uderzeniami alianckiego lotnictwa.
Nazwy miejscowości pojawiają się w źródłach w kilku wersjach. Francuskie brzmienia – Sbeitla, Gafsa, Fériana, Thala, Le Kef, Tébessa – utrwaliła literatura wojenna; polskie wydawnictwa geograficzne używają form transkrybowanych z arabskiego: Subajtila, Kafsa, Tala, Al-Kaf, Tibissa.
Tło
Po lądowaniu aliantów w Maroku i Algierii w listopadzie 1942 roku państwa Osi przerzuciły do Tunezji wojska, które w grudniu powstrzymały alianckie natarcie na Tunis. Na przełomie roku front zastygł na linii gór. W Tunezji Atlas rozwidla się na dwa pasma: Dorsal Wschodni, ciągnący się mniej więcej równolegle do wybrzeża, i Dorsal Zachodni, bliżej granicy Algierii. Między nimi leży wysoka, sucha równina z miasteczkami Sidi Bu Zajd, Sbeitla i Kasserine. Kto trzymał przełęcze Dorsalu Wschodniego, mógł zejść na nadmorskie równiny ku Susie i Safakis i przeciąć jedyną drogę łączącą wojska Osi na północy z armią Rommla, która cofała się z Libii.
Po stronie aliantów północną część frontu trzymała brytyjska 1 Armia gen. Kenneth Anderson. W centrum stał słabo uzbrojony francuski XIX Korpus gen. Louisa-Marie Koeltza, podległy gen. Alphonse’owi Juinowi; Francuzi mieli stare działa i niemal żadnej broni przeciwpancernej. Na południu rozwinął się amerykański II Korpus gen. Lloyda Fredendalla z 1 Dywizją Pancerną gen. Orlanda Warda i częściami 1 i 34 Dywizji Piechoty. Dowodzenie było splątane. Dopiero pod koniec stycznia Anderson otrzymał zadanie koordynowania całego frontu, a gen. Dwight Eisenhower, od 1942 roku naczelny dowódca aliancki w Afryce Północnej, wtrącał się w rozstawienie oddziałów z odległego Algieru. Fredendall kierował korpusem ze schronu wykutego w skale pod Tebessą, daleko za frontem, rzadko bywał na pierwszej linii i wydawał szczegółowe rozkazy przez telefon, często w żargonie niezrozumiałym dla podwładnych. 1 Dywizję Pancerną rozdzielono na grupy bojowe (Combat Commands A, B i C), rozrzucone na przestrzeni ponad stu kilometrów, a piechotę ustawiono na pojedynczych wzgórzach, które nie mogły się wzajemnie wspierać.
Wojska Osi też nie miały jednego dowódcy. Na północy dowodził gen. Hans Jürgen von Arnim ze sztabem 5 Armii Pancernej. Na południu Rommel, który po klęsce pod El Alamein i utracie Trypolisu osadził swoją niemiecko-włoską armię na linii Mareth, czekał na nadejście brytyjskiej 8 Armii. Pod koniec stycznia Rzym zapowiedział mu odwołanie ze względu na stan zdrowia i przekazanie armii gen. Giovanniemu Messemu. Obu dowódcom stawiał zadania włoski Comando Supremo, na którego czele 1 lutego gen. Vittorio Ambrosio zastąpił odwołanego marszałka Ugo Cavallero. Nad całością czuwał feldmarszałek Albert Kesselring, niemiecki naczelny dowódca na południu, który jednak nie miał bezpośredniej władzy rozkazodawczej. Arnim i Rommel nie lubili się i nie ufali sobie nawzajem.
Pod koniec stycznia Oś odebrała aliantom część Dorsalu Wschodniego. 30 stycznia 21 Dywizja Pancerna rozbiła Francuzów na przełęczy Faïd, a spóźnione i źle prowadzone kontrataki amerykańskiej 1 Dywizji Pancernej załamały się na niemieckich działach przeciwpancernych. Przełęcz pozostała w rękach Niemców, ale Amerykanie wciąż trzymali równinę za nią i mogli w każdej chwili uderzyć ku morzu.
Rommel zaproponował na początku lutego, by uprzedzić ten cios. Chciał zebrać obie dywizje pancerne Arnima i swoje szybkie oddziały, rozbić niedoświadczonych Amerykanów, a potem uderzyć na ich magazyny i lotniska w rejonie Tebessy, już na terytorium Algierii. Arnim wolał ograniczone uderzenie na Sidi Bu Zajd, które poprawiłoby jego własne pozycje. Comando Supremo zgodziło się na kompromis: Arnim miał przeprowadzić operację „Frühlingswind” przez przełęcze Faïd i Maizila na Sidi Bu Zajd, a Rommel, z grupą bojową Afrika Korps i włoskimi oddziałami, operację „Morgenluft” na Kafsę. Dalszych celów nie określono, a każda z dwóch grup podlegała innemu dowódcy. Ta niejasność miała zaważyć na całej bitwie.
Alianci wiedzieli z rozszyfrowanych depesz, że Oś szykuje natarcie, ale wywiad sztabu Eisenhowera błędnie uznał, że główny cios spadnie dalej na północy, na Fondouk. Tam też skierowano odwody, a pod Sidi Bu Zajd czekały rozproszone grupy amerykańskiej dywizji. Jeszcze 13 lutego Eisenhower objeżdżał front i odwiedził stanowiska pod Sidi Bu Zajd; opuścił je kilka godzin przed uderzeniem.
Przebieg
Sidi Bu Zajd i Kafsa (14–17 lutego)
Natarciem pod Sidi Bu Zajd w operacji „Frühlingswind” dowodził zastępca Arnima, gen. Heinz Ziegler. O czwartej rano 14 lutego, wśród burzy piaskowej, cztery niemieckie grupy bojowe z 10 i 21 Dywizji Pancernej, łącznie około 140 czołgów, w tym kilkanaście ciężkich Tygrysów, wyszły z przełęczy Faïd i Maizila. Kolumny 10 Dywizji obeszły od północy wzgórze Djebel Lessouda, kolumny 21 Dywizji zatoczyły łuk od południa i od zachodu. Combat Command A, które próbowało kontratakować, zostało w ciągu kilku godzin rozbite; według niemieckich meldunków zniszczono 44 amerykańskie czołgi, 59 transporterów półgąsienicowych i 26 dział. Wieczorem Niemcy zajęli Sidi Bu Zajd, a dwa bataliony 168 Pułku Piechoty płk. Thomasa Drake’a i oddział na Djebel Lessouda zostały odcięte na wzgórzach. Fredendall zabronił im się wycofać i obiecał odsiecz.
Odsiecz nadeszła 15 lutego i zakończyła się katastrofą. Combat Command C płk. Jamesa Algera ruszyło przez płaską, odsłoniętą równinę wprost na Sidi Bu Zajd, jak w podręcznikowej szarży kawalerii. Atakowane z powietrza, wjechało między dwie niemieckie dywizje pancerne i działa przeciwpancerne. Z 52 czołgów M4 Sherman batalionu pancernego ocalało sześć, a sam Alger trafił do niewoli. Odcięta piechota próbowała w nocy z 16 na 17 lutego przedrzeć się na zachód; większość żołnierzy, w tym Drake, dostała się do niewoli.
Na południu Anderson uznał, że Kafsy nie da się utrzymać, i w nocy z 14 na 15 lutego kazał ją opuścić. 15 lutego grupa bojowa Afrika Korps weszła do miasta bez walki, a 17 lutego zajęła Ferianę i lotnisko w Thelepte, gdzie Amerykanie zdążyli spalić paliwo i uszkodzone samoloty. W tym czasie Anderson, za zgodą Eisenhowera, nakazał odwrót z całego Dorsalu Wschodniego na linię Dorsalu Zachodniego. Wieczorem 16 lutego niemieckie czołgi doszły pod Sbeitlę (Subajtilę); w nocy części amerykańskich oddziałów ogarnęła panika, ale świeże Combat Command B gen. Paula Robinetta osłoniło odwrót. 17 lutego Amerykanie opuścili Sbeitlę i cofnęli się do przełęczy Kasserine i Sbiba. Pierwsza faza kosztowała II Korpus około 2,5 tysiąca ludzi i ponad sto czołgów.
Spór o dalszy kierunek (17–19 lutego)
Zwycięstwo pod Sidi Bu Zajd otworzyło przed Osią szansę, ale jej dowódcy nie umieli się porozumieć, jak ją wykorzystać. Ziegler, zgodnie z ostrożnymi instrukcjami Arnima, przez całą dobę po zdobyciu miasteczka nie ruszał w pościg. Rommel, który osobiście objechał pobojowisko i przekonał się, jak słabi są Amerykanie, chciał uderzyć natychmiast i głęboko: przez przełęcz Kasserine na Tebessę, gdzie leżały amerykańskie składy paliwa i amunicji oraz lotnisko Youks-les-Bains, a stamtąd na tyły 1 Armii. Arnim odmawiał oddania mu swoich dywizji, bo sam planował natarcie na północy.
18 lutego Rommel przedstawił swój plan Kesselringowi, który poparł go i przesłał do Rzymu. Odpowiedź Comando Supremo, która nadeszła 19 lutego, była kompromisem gorszym od obu propozycji. Rommel dostał pod rozkazy 10 i 21 Dywizję Pancerną, ale miał uderzyć nie na Tebessę, lecz na północ, przez przełęcze Kasserine i Sbiba, ku Thali i Le Kef (Al-Kaf), gdzie natarcie musiało natrafić na brytyjskie odwody. Rommel uznał ten kierunek za zbyt płytki i zbyt przewidywalny, ale wykonał rozkaz. Arnim wypełnił go połowicznie: zatrzymał przy sobie batalion Tygrysów i część 10 Dywizji Pancernej. Do natarcia Rommel mógł więc rzucić tylko część sił, które formalnie otrzymał.
Kasserine i Sbiba (19–20 lutego)
19 lutego rano grupa bojowa Afrika Korps uderzyła na przełęcz Kasserine, a 21 Dywizja Pancerna – na przełęcz Sbiba, kilkadziesiąt kilometrów dalej na północny wschód. Pod Sbibą natarcie od razu ugrzęzło. Bronili się tam Brytyjczycy z 1 Brygady Gwardii, amerykański 18 Pułk Piechoty z 1 Dywizji Piechoty, bataliony 34 Dywizji Piechoty i francuskie oddziały, wsparte silną artylerią i polami minowymi. Do 20 lutego 21 Dywizja została zatrzymana i odrzucona.
Przełęczy Kasserine broniło improwizowane zgrupowanie płk. Alexandra Starka: batalion 26 Pułku Piechoty, 19 Pułk Saperów, który nigdy wcześniej nie walczył jako piechota, oraz amerykańska i francuska artyleria; na wzgórzach na zachód stało francusko-amerykańskie zgrupowanie gen. Welverta. Pierwszego dnia obrońcy wytrzymali. Próba zaskoczenia przez rozpoznanie Afrika Korps się nie powiodła, a niemieccy grenadierzy i czołgi posuwali się powoli pod ogniem artylerii. W nocy jednak Niemcy wspięli się na zbocza po obu stronach przełęczy i odcięli amerykańskie pododdziały na wzgórzach.
20 lutego Rommel rzucił do walki dwa bataliony 10 Dywizji Pancernej grupy płk. Fritza von Broicha i włoskich bersalierów z 131 Dywizji Pancernej „Centauro”. 5 Pułk Bersalierów po całodziennym ataku, w którym zginął jego dowódca, płk Bonfatti, zdobył kluczowe stanowiska na zboczach. Po południu obrona się załamała: saperzy i piechota cofali się w nieładzie, porzucając sprzęt, a kolumny niemieckie i włoskie wyszły z przełęczy na równinę za nią. Brytyjski oddział „Gore Force”, wysłany z Thali na pomoc obrońcom, stracił wszystkie swoje jedenaście czołgów. Droga na Thalę i na Tebessę stanęła otworem.
Thala i Djebel el Hamra (21–22 lutego)
Za przełęczą droga rozwidlała się: na północ, ku Thali (Tali), i na zachód, doliną rzeki Hatab ku Tebessie. Rommel, zamiast skupić siły, uderzył w obu kierunkach naraz. 21 lutego grupa bojowa Afrika Korps ruszyła ku Tebessie, ale pod Djebel el Hamra natrafiła na Combat Command B gen. Robinetta i 16 Pułk Piechoty z 1 Dywizji gen. Terry’ego Allena. Natarcie się załamało, a 22 lutego, gdy Niemcy i Włosi ponowili atak ku przełęczy Bou Chebka, Amerykanie wyprowadzili kontratak, który odrzucił napastników i przyniósł ponad 400 jeńców.
Najcięższe walki stoczono na drodze do Thali. Rommel sam prowadził tam główne siły 10 Dywizji Pancernej. Brytyjska 26 Brygada Pancerna bryg. Charlesa Dunphiego z resztkami amerykańskiego 26 Pułku Piechoty broniła się od grzbietu do grzbietu, płacąc za każdą godzinę dziesiątkami czołgów. Niemcy wykorzystali zdobytego brytyjskiego Valentine’a, który wjechał w brytyjskie pozycje na czele kolumny. Wieczorem 21 lutego natarcie zatrzymało się tuż przed miastem. W nocy do Thali dotarła artyleria amerykańskiej 9 Dywizji Piechoty – 48 dział, które od 17 lutego przejechały z Maroka około 1300 kilometrów. Anderson kazał jej iść dalej na Le Kef, ale gen. Ernest Harmon, wysłany przez Eisenhowera na front, zatrzymał ją w Thali.
Rankiem 22 lutego zmasowany ogień brytyjskich i amerykańskich dział, kierowany przez gen. Stafforda LeRoya Irwina, uprzedził wznowienie niemieckiego natarcia, niszcząc czołgi i pojazdy i rwąc łączność. Broich wstrzymał atak, a do aliantów nadchodziły kolejne posiłki. Tego samego dnia Rommel uznał, że jego siły są wyczerpane: brakowało paliwa i amunicji, pod Sbibą, Thalą i Djebel el Hamra natarcie stanęło, a na południu 8 Armia gen. Bernarda Montgomery’ego zbliżała się do linii Mareth.
Odwrót (22–24 lutego)
Po południu 22 lutego do kwatery Rommla pod Kasserine przyjechali Kesselring i jego szef sztabu, gen. Siegfried Westphal. Próbowali go przekonać, że natarcie wciąż ma szanse, ale Rommel się nie zgodził i Kesselring w końcu ustąpił; części opracowań datują tę naradę na 23 lutego. Comando Supremo formalnie odwołało ofensywę, nakazując powrót na pozycje wyjściowe. Wojska Osi wycofywały się sprawnie, minując drogi i wysadzając mosty, ale 23 i 24 lutego, przy poprawie pogody, amerykańskie lotnictwo bombardowało kolumny w rejonie Fériany i przełęczy. Alianci, ostrożni po świeżych klęskach, ruszyli za nimi z opóźnieniem. Do wieczora 24 lutego ostatnie oddziały Osi opuściły przełęcz, a amerykańskie patrole weszły na nią jeszcze tego dnia i następnego ranka. W kolejnych dniach alianci odzyskali Ferianę, Sbeitlę i Sidi Bu Zajd, ale Dorsal Wschodni z przełęczą Faïd pozostał w rękach Osi.
Straty
Dane o stratach są niepełne i różnią się w zależności od źródła oraz od tego, czy liczy się same walki o przełęcz, czy całą ofensywę od 14 lutego. Dla amerykańskiego II Korpusu najczęściej przytacza się za oficjalną historią armii około 300 zabitych, około 3 tysięcy rannych i około 3 tysięcy zaginionych i wziętych do niewoli; aby uzupełnić oddziały, trzeba było przysłać około 7 tysięcy żołnierzy. Sama faza pod Sidi Bu Zajd (14–17 lutego) kosztowała według amerykańskich obliczeń 2546 ludzi i 103 czołgi. Niemcy w zbiorczym meldunku z 24 lutego podali 4026 wziętych jeńców. Straty sprzętu II Korpusu w całej bitwie szacuje się na 183 czołgi, 104 transportery półgąsienicowe, 208 dział i ponad 500 samochodów; część z nich Niemcy zdobyli i przez pewien czas używali. Wpadły im też w ręce zapasy paliwa i amunicji.
Brytyjska 26 Brygada Pancerna straciła pod Thalą kilkadziesiąt czołgów, a francuska 34 Dywizja – według francuskich danych – około 50 zabitych, 200 rannych i 250 zaginionych. Niemieckie straty w walkach o Kasserine wyniosły według niemieckich meldunków 201 zabitych, 536 rannych i 252 zaginionych, czyli niespełna tysiąc ludzi, a także 20 czołgów; strat włoskich nie zestawiono równie dokładnie. Alianci wzięli do niewoli 73 Niemców i 535 Włochów.
Znaczenie
Rommel odniósł taktyczny sukces, ale strategicznie nie osiągnął niczego. Nie zdobył Tebessy ani składów, nie zmusił aliantów do odwrotu z Tunezji i stracił czas, którego potrzebował na południu. Spór z Arnimem i rozkazy Rzymu, które rozproszyły natarcie na kilka kierunków, pokazały, jak źle działało dowodzenie Osi w Afryce. Próbą naprawy było utworzenie 23 lutego Grupy Armii Afryka pod dowództwem Rommla, z Arnimem i Messem jako dowódcami armii. Rommel zwrócił się teraz przeciw 8 Armii, ale jego uderzenie pod Madaninem (Medenine) 6 marca 1943 roku rozbiło się o przygotowaną obronę Montgomery’ego, uprzedzonego dzięki rozszyfrowanym depeszom. Trzy dni później Rommel na zawsze opuścił Afrykę, a w maju wojska Osi w Tunezji skapitulowały.
Dla aliantów porażka stała się punktem zwrotnym w dowodzeniu. Na mocy decyzji podjętych na konferencji w Casablance gen. Harold Alexander 19–20 lutego, w samym środku bitwy, objął dowództwo nowej 18 Grupy Armii, skupiającej brytyjską 1 i 8 Armię oraz wojska amerykańskie i francuskie w Tunezji, a Eisenhower zachował naczelne dowództwo nad całym teatrem. Alexander był wstrząśnięty bałaganem, jaki zastał, i przez pierwsze tygodnie nie ufał amerykańskim oddziałom. Eisenhower, który sam przyznał się do błędów, zmienił swojego szefa wywiadu, a 6 marca usunął Fredendalla; dowództwo II Korpusu objął gen. George Patton, a jego zastępcą został gen. Omar Bradley. Fredendall wrócił do Stanów Zjednoczonych, gdzie szkolił wojska. Wkrótce stanowisko stracił także gen. Ward. Część winy historycy przypisują Andersonowi, który rozproszył siły 1 Dywizji Pancernej i zbyt późno zareagował na nadchodzące uderzenie.
Najważniejsze okazały się wnioski wyciągnięte przez całą armię. Amerykanie zaczęli używać dywizji pancernych w zwartych zgrupowaniach, a nie w rozproszonych grupach, wysunęli stanowiska dowodzenia bliżej frontu, nauczyli się kopać głębokie okopy, skoncentrowanego ognia artylerii i lepszej współpracy z lotnictwem. Zmieniono program szkolenia w kraju. Bradley po latach nazwał tę bitwę najgorszym występem armii amerykańskiej w jej historii, ale już w marcu i kwietniu II Korpus walczył pod El Guettar znacznie sprawniej. Rommel, który wcześniej lekceważył Amerykanów, przyznawał później, że szybko uczyli się wojny manewrowej. Doświadczenie Kasserine przydało się na Sycylii, we Włoszech i w Normandii.