1940–1941: Kampania wschodnioafrykańska
Bitwa pod Keren
- Daty:
- 3 lutego – 1 kwietnia 1941
- Front:
- Afryka
- Miejsce:
- Okolice miasta Keren w Erytrei (Włoska Afryka Wschodnia): wąwóz Dongolaas i otaczające go szczyty – Sanchil, Brig's Peak, Hog's Back i Samanna na zachodzie, Dologorodoc, Falestoh, Zeban i przełęcz Acqua na wschodzie; w końcowej fazie droga z Keren do Asmary przez Ad TeclesanNa mapie bitew →
- Strony:
- Wielka Brytania (z wojskami Indii Brytyjskich i Sudanu) i Wolni FrancuziWilliam Platt, Noel Beresford-Peirse, Lewis HeathWłochy (z wojskami kolonialnymi z Erytrei)Luigi Frusci, Nicolangelo Carnimeo, Orlando Lorenzini
- Wynik:
- Zwycięstwo brytyjskie. Po ośmiu tygodniach walk Włosi w nocy z 26 na 27 marca 1941 roku opuścili pozycje pod Keren, 31 marca stracili ostatnią linię obrony pod Ad Teclesan, a 1 kwietnia poddała się Asmara, stolica Erytrei. Według brytyjskiej historii oficjalnej wojska Platta straciły pod Keren 536 zabitych i 3229 rannych, a Włosi, według meldunków generała Frusciego, około trzech tysięcy zabitych.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Włochy, Wielka Brytania, Indie, William Platt

Bitwa pod Keren była najcięższą i rozstrzygającą bitwą kampanii wschodnioafrykańskiej. Przez blisko osiem tygodni, od początku lutego do końca marca 1941 roku, dwie dywizje indyjskie generała Williama Platta szturmowały granitowe szczyty nad wąwozem Dongolaas, przez który biegła jedyna droga i kolej z zachodniej Erytrei do Asmary i portu Massaua. Broniły ich najlepsze oddziały Włoskiej Afryki Wschodniej: grenadierzy sabaudzcy, bersalierzy, alpini, bataliony czarnych koszul i doborowe brygady erytrejskich askarysów pod dowództwem generałów Nicolangela Carnimea i Orlanda Lorenziniego. Pierwsze natarcia w lutym zakończyły się krwawymi niepowodzeniami. Dopiero generalny szturm, rozpoczęty 15 marca, po dwunastu dniach walk wręcz o każdy szczyt otworzył Brytyjczykom drogę do Keren, a po kilku następnych dniach do Asmary.
Dla Brytyjczyków było to zwycięstwo, które otworzyło Morze Czerwone dla żeglugi i przesądziło o losie najstarszej włoskiej kolonii. Dla Włochów Keren stał się symbolem najbardziej zaciętej obrony w całej wojnie afrykańskiej, toczonej bez nadziei na posiłki z metropolii, przy niemal całkowitej przewadze przeciwnika w powietrzu. Obie strony wspominały ją potem z szacunkiem dla przeciwnika: brytyjski historyk oficjalny pisał, że Włosi bronili się „wyjątkowo dobrze”, a Carnimeo oddawał hołd odwadze żołnierzy indyjskich.
Nazwa i daty
Miasto Keren (po włosku Cheren) leżało na płaskowyżu w północnej Erytrei, mniej więcej w połowie drogi między Agordatem (Akordat) a Asmarą. Bitwa nosi jego nazwę, choć walki toczyły się kilka kilometrów na zachód i południowy zachód od miasta, na szczytach otaczających wąwóz Dongolaas. Włosi mówią o niej „battaglia di Cheren”, a niekiedy także o oblężeniu Keren.
Daty początku i końca bitwy podaje się różnie. Czołówka brytyjska, zmotoryzowana Gazelle Force, stanęła przed zawalonym wąwozem po południu 2 lutego 1941 roku, a pierwsze natarcie piechoty, 11 Indyjskiej Brygady Piechoty, ruszyło po południu 3 lutego. Włoscy autorzy, w tym sam Carnimeo w książce wydanej w 1950 roku, liczą bitwę od 31 stycznia lub 1 lutego, gdy pierwsze oddziały cofające się spod Agordatu zajmowały pozycje w górach. Za koniec bitwy uważa się zwykle 27 marca 1941 roku, gdy Włosi opuścili Keren, a brytyjskie czołgi wjechały do miasta. Bitwę można jednak ująć szerzej, od 3 lutego do 1 kwietnia, i objąć nią także pościg drogą do Asmary, walkę o ostatnią linię obrony pod Ad Teclesan (31 marca) i kapitulację Asmary (1 kwietnia), która była bezpośrednim skutkiem zwycięstwa pod Keren. Zdobycie Massaui 8 kwietnia było już odrębną operacją.
Tło
Erytrea była najstarszą kolonią Włoch i bazą, z której Mussolini w 1935 roku zaatakował Etiopię. Po przystąpieniu Włoch do wojny w czerwcu 1940 roku stała się północnym bastionem Włoskiej Afryki Wschodniej, odciętej od metropolii przez brytyjską kontrolę nad Kanałem Sueskim. W lipcu 1940 roku wojska generała Luigiego Frusciego, dowódcy sektora północnego, zajęły sudańską Kassalę, ale dalej nie poszły. Wicekról, książę Amedeo d’Aosta, z braku paliwa, opon, części zamiennych i samolotów przeszedł do obrony. Jesienią do Sudanu przybyła 5 Indyjska Dywizja Piechoty generała Lewisa Heatha, a na przełomie 1940 i 1941 roku generał Archibald Wavell przerzucił tam z Egiptu, po pierwszych sukcesach operacji „Compass”, także 4 Indyjską Dywizję Piechoty generała Noela Beresforda-Peirse’a.
W styczniu 1941 roku książę Aosty, za zgodą Mussoliniego, postanowił oddać płaskie, otwarte pogranicze, na którym brytyjskie czołgi i samochody miałyby przewagę, i bronić się dalej na wschód, w górach. Brytyjczycy, którzy czytali włoskie szyfry, natychmiast ruszyli w pościg i 19 stycznia weszli do Kassali. Po ciężkiej bitwie pod Agordatem, rozstrzygniętej 31 stycznia, i zajęciu Barentu 2 lutego włoska armia w Erytrei poniosła poważne straty, ale jej trzon zdołał wycofać się w góry. Wicekról, zaniepokojony ciągłymi odwrotami, które łamały ducha żołnierzy, zwłaszcza askarysów, zakazał dalszego cofania się i wysłał z rezerwy w Addis Abebie do Keren najlepsze oddziały, jakie miał: 11 Pułk Grenadierów Sabaudzkich z elitarnej dywizji „Granatieri di Savoia”, z batalionem bersalierów, a za nim batalion alpinów „Uork Amba”. Miały one, jak to ujął, „zamknąć lukę absolutnie”.
Keren nie był twierdzą w ścisłym znaczeniu tego słowa, ale przyroda zrobiła tu więcej niż inżynierowie. Od strony Agordatu płaskowyż zamykała ściana gór wznoszących się na ponad sześćset metrów nad dno doliny, przecięta tylko wąskim wąwozem Dongolaas. Po jego wschodniej stronie biegła droga, po zachodniej wąskotorowa kolej. Na zachód od wąwozu wznosił się masyw Sanchil, a dalej, w jednym grzbiecie, Brig’s Peak, Hog’s Back, Flat Top i góra Samanna. Przed Sanchilem leżał niższy grzbiet, nazwany przez Brytyjczyków Cameron Ridge od batalionu szkockich Cameron Highlanders, który pierwszy go zdobył. Na wschód od wąwozu stał masyw Dologorodoc z betonowym fortem na szczycie, a za nim Falestoh, Zeban i Zelale, zwana Sfinksem; między nimi przez strome grzbiety prowadziła ścieżka przez przełęcz Acqua (Acqua Col) do Keren. Ze szczytów Sanchilu i Brig’s Peak włoscy obserwatorzy widzieli każdy ruch przeciwnika w dolinie, a brytyjska artyleria nie mogła sięgnąć stanowisk ukrytych tuż za grzbietami.
Generał Platt nie lubił czołowych natarć, ale nie miał wyboru. Ścieżka przez Arresę na południu nie nadawała się dla pojazdów, a droga z Karory na północy mogła posłużyć najwyżej do uderzenia pomocniczego. Do Asmary można było dojść tylko przez wąwóz Dongolaas.
Siły obu stron
Obronę Keren objął generał Nicolangelo Carnimeo, dowódca jednej z erytrejskich dywizji kolonialnych, która cofała się drogą z Karory (źródła różnią się co do jej numeru). Podlegał generałowi Frusciemu, gubernatorowi Erytrei i dowódcy całego frontu północnego. Na początku lutego miał na pozycjach jedną brygadę kolonialną i trzy bataliony grenadierów, a z tyłu resztki trzech brygad pobitych pod Keru i Agordatem, które pospiesznie odtwarzano. Wśród nich była 2 Brygada Kolonialna generała Orlanda Lorenziniego, weterana wojen kolonialnych w Libii i Etiopii, który pod Agordatem dowodził całą 4 Dywizją Kolonialną. W kolejnych dniach i tygodniach nadchodziły dalsze brygady kolonialne, z Barentu, z Om Ager i z rezerwy w Addis Abebie, a w marcu także 6 Brygada spod Metemmy i kolejne bataliony czarnych koszul. Liczebność obrońców szacuje się bardzo różnie. Według części opracowań w marcu było ich około 25 tysięcy, brytyjski historyk Andrew Stewart pisze o 31 tysiącach, a niektórzy autorzy włoscy podają znacznie mniejsze liczby, licząc tylko oddziały w pierwszej linii.
Po stronie brytyjskiej walczyły dwie dywizje armii indyjskiej, każda złożona z trzech brygad, w których jeden batalion był brytyjski, a dwa indyjskie. 4 Dywizja Beresforda-Peirse’a miała za sobą bitwę pod Sidi Barrani, 5 Dywizja Heatha walczyła już na pograniczu sudańskim. Wielu ich żołnierzy znało wojnę w górach z pogranicza północno-zachodnich Indii, ale nie z przeciwnikiem, który miał artylerię i mnóstwo moździerzy. Wspierały ich brytyjska artyleria, szwadron czołgów piechoty Matilda z 4 Królewskiego Pułku Czołgów, oddziały Sudan Defence Force i lotnictwo: bombowce Blenheim, Wellesley i Hardy oraz myśliwce Hurricane i Gladiator Royal Air Force i South African Air Force. Od północy nadciągała 7 Indyjska Brygada Piechoty brygadiera Harolda Briggsa, wzmocniona przez Brygadę Wschodnią Wolnych Francuzów pułkownika Monclara (Raoula Magrin-Vernereya), złożoną z 14 batalionu 13 Półbrygady Legii Cudzoziemskiej i 3 batalionu marszowego z Czadu.
Przewaga brytyjska była przede wszystkim przewagą ognia, zaopatrzenia i lotnictwa, a nie liczby piechurów zdolnych do szturmu. Na włoskim lotnictwie w Afryce Wschodniej ciążył brak części i paliwa: według brytyjskiej historii oficjalnej w połowie lutego miało ono 188 samolotów, z których sprawnych było 67, a miesiąc później 39 ze 150.
Przebieg
Pierwsze natarcia (3–8 lutego)
1 lutego Gazelle Force zatrzymała się nad rzeką Baraka, gdzie Włosi wysadzili most i zaminowali podejścia. 2 lutego w południe przeprawiła się i ruszyła doliną Ascidery, aż kilka kilometrów przed Keren stanęła przed wąwozem Dongolaas. Włosi wysadzili w nim nawisające skały i zasypali drogę głazami na długości kilkuset metrów. Czołgi Matilda, które zbadały wąwóz, potwierdziły, że zapora jest nie do przebycia.
Dowódca pierwszej brygady 4 Dywizji, brygadier Reginald Savory, nie znalazł drogi okrążenia i postanowił uderzyć na Sanchil i Brig’s Peak. Po południu 3 lutego 11 Indyjska Brygada Piechoty ruszyła do natarcia. Batalion Cameron Highlanders zdobył grzbiet przed Sanchilem, nazywany odtąd jego imieniem, a w nocy z 6 na 7 lutego batalion pendżabski dotarł na Brig’s Peak. Kontrataki grenadierów sabaudzkich, bersalierów i askarysów zepchnęły jednak atakujących z powrotem. Na Cameron Ridge, ostrzeliwanym z trzech stron, utrzymali się tylko Szkoci i żołnierze z Radżputany. Cała żywność, woda i amunicja musiały być wnoszone na plecach po stromym zboczu, pod ogniem.
W nocy z 7 na 8 lutego 5 Indyjska Brygada Piechoty brygadiera Lloyda spróbowała uderzyć w innym miejscu, przez przełęcz Acqua na wschód od wąwozu, gdzie dezercje askarysów sugerowały słaby punkt. Kompania 4/6 batalionu Rajputana Rifles zdobyła przełęcz, ale nad ranem zabrakło jej amunicji, a w ciemności zawiodła łączność. Następnego dnia, po wielu godzinach pod ogniem artylerii i moździerzy, żołnierze wrócili na pozycje wyjściowe.
Druga próba (10–13 lutego)
Beresford-Peirse, za zgodą Platta, ponowił natarcie 10 lutego, tym razem na obu skrzydłach naraz. 11 Brygada miała zdobyć Brig’s Peak, 5 Brygada przełęcz Acqua, a 29 Indyjska Brygada Piechoty, pożyczona z 5 Dywizji, miała przejść przez wyłom i ruszyć na Keren. Po południu 10 lutego batalion 3/1 Punjab Regiment wdarł się na Brig’s Peak, a rankiem 11 lutego był już na szczycie Sanchilu. Tylu ludzi trzeba było jednak oddelegować do noszenia amunicji, wody i rannych, że szczyt utrzymywały zaledwie dwa plutony. Po całym dniu pod ogniem artylerii i moździerzy kontratak grenadierów zepchnął je z Sanchilu i Brig’s Peak. Brig’s Peak przechodził tego dnia z rąk do rąk dwukrotnie, podobnie jak sąsiednie Saddle i Hog’s Back. We włoskich relacjach o tych walkach szczególne miejsce zajmuje batalion alpinów „Uork Amba”, który niedawno przybył z Addis Abeby.
Na prawym skrzydle 12 lutego o świcie, po silnym przygotowaniu artyleryjskim, 4/6 batalion Rajputana Rifles drugi raz uderzył na przełęcz Acqua. Subedar Richhpal Ram, który prowadził swoich ludzi już w pierwszym natarciu, dotarł na grzbiet, ale pocisk urwał mu stopę i wkrótce potem zmarł. Pośmiertnie otrzymał Krzyż Wiktorii. Natarcie załamało się: 4/6 Rajputana Rifles, osłabiony już po pierwszej próbie, stracił 123 ludzi, a towarzyszący mu 4/11 batalion sikhów ponad stu. Brakowało siły, która mogła przechylić szalę, bo batalion Mahratta Light Infantry przeznaczony do wsparcia trzeba było wysłać na zagrożony Cameron Ridge. Beresford-Peirse uznał, że przy takich stratach nie może dalej atakować, a Platt się z nim zgodził. Przeciwnik bronił się bardzo dobrze, w silnej pozycji i z mnóstwem moździerzy i karabinów maszynowych.
Te pierwsze tygodnie pokazały, jak wyglądała walka pod Keren. Atakujący piechur wspinał się w upale, po bezwodnych zboczach, przez głazy, piarg i kolczaste zarośla, obładowany bronią i amunicją. Na ostatnich kilkudziesięciu metrach artyleria musiała przenieść ogień, a obrońcy wychodzili wtedy ze schronów za grzbietem i zasypywali wyczerpanych żołnierzy małymi włoskimi granatami ręcznymi, malowanymi na czerwono i nazywanymi przez Brytyjczyków „czerwonymi diabłami”. Ci, którzy dotarli na szczyt, byli zwykle zbyt zmęczeni i nieliczni, by odeprzeć natychmiastowy kontratak, wsparty celnym ogniem ukrytych moździerzy. Obrońcy z kolei tkwili na nagich skałach, na których nie dało się nawet pochować poległych, pod nieustannym ogniem artylerii i bombami lotnictwa.
Przygotowania i walki na skrzydłach (połowa lutego – połowa marca)
Platt postanowił przerwać natarcia i przygotować wielką, starannie zaplanowaną bitwę z udziałem obu dywizji. Przez następne tygodnie wszystko zależało od transportu. Sto osiemdziesiąt mil, około trzystu kilometrów, dzieliło front od kolei w Kassali. Ponieważ nie było dość ciężarówek, by zaopatrywać obie dywizje w górach, 5 Dywizja (bez 29 Brygady) wróciła w okolice Kassali i ćwiczyła tam walkę w górach, a 4 Dywizja trzymała zdobyte pozycje, ponosząc codzienne straty. Koniec linii kolejowej przesunięto do Tessenei, a ciężarówki zwoziły na przedpole żywność, paliwo i amunicję na czternaście dni walki. Nocami, ukryci przed obserwatorami na szczytach, saperzy i łącznościowcy budowali drogi i linie telefoniczne.
Na skrzydłach Platt starał się rozciągnąć siły przeciwnika. Na kierunku Arresy mały oddział z kawalerii Skinner’s Horse i Sudan Defence Force miał udawać znacznie większe siły. Od północy, z Karory, schodziła na południe grupa Briggsa (Briggs Force). Zaopatrywana przez małą przystań Mersa Taclai nad Morzem Czerwonym, 23 lutego stoczyła udaną walkę pod Cub Cub (Kubkub), około siedemdziesięciu kilometrów na północny wschód od Keren. Batalion marszowy z Czadu z Brygady Wschodniej był według części autorów pierwszym francuskim oddziałem, który od klęski Francji w 1940 roku stanął do walki z wojskami Osi. 1 marca grupa Briggsa przeszła przełęcz Mescelit i stanęła nieco ponad dwadzieścia kilometrów na północny wschód od Keren, zagrażając także drodze do Massaui i zmuszając Włochów do trzymania tam odwodów.
W tym samym czasie lotnictwo brytyjskie i południowoafrykańskie, które po zdobyciu Agordatu i Barentu mogło sięgnąć głównych włoskich baz w Erytrei, prowadziło systematyczną kampanię przeciwko włoskim lotniskom, warsztatom i liniom zaopatrzenia. Bombowce Wellesley zbombardowały warsztaty Caproni w Mai Edaga, myśliwce Hurricane patrolowały aż po Gurę i Asmarę, 19 lutego ciężko zaatakowano Asmarę i jej lotnisko, 21 lutego lotnisko w Massaui, a 23 lutego, z odległości blisko 250 kilometrów, lotnisko w Makalle, gdzie spłonęło osiem samolotów. Samoloty z lotniskowca HMS Formidable, płynącego Morzem Czerwonym na Morze Śródziemne, kilka razy zaatakowały Massauę. Nad włoskimi pozycjami zrzucano tysiące ulotek w języku amharskim i tigrinia, które według zeznań jeńców skłoniły wielu askarysów do dezercji. Włoskie lotnictwo zostało niemal wypędzone z Erytrei i w rozstrzygającej fazie bitwy prawie nie pojawiało się nad polem walki. 22 marca miało w całej Afryce Wschodniej już tylko 37 sprawnych samolotów.
Książę Aosty meldował do Rzymu, że z zewnątrz nie dotrze do imperium już nic poza nielicznymi samolotami, i mógł tylko zbierać, skąd się dało, posiłki dla Keren. Benito Mussolini polecał mu grać na czas i czekać na rozstrzygnięcie wojny w Europie.
Generalny szturm (15–27 marca)
Plan Platta, gotowy 1 marca, przewidywał dwa kolejne natarcia wspierane przez tę samą artylerię: najpierw 4 Dywizja na zachód od wąwozu, na szczyty od Sanchilu po Samannę, potem 5 Dywizja na wschód od wąwozu, na fort Dologorodoc, z dalszym celem na Falestoh i Zeban. 5 Dywizja, do której wróciła 9 Brygada brygadiera Franka Messervy’ego, dotychczasowego dowódcy Gazelle Force, od 8 marca nocami podchodziła na przedpole. Obrońcy też otrzymali posiłki: 6 Brygadę Kolonialną spod Metemmy, kolejne bataliony czarnych koszul i dalsze oddziały kolonialne. 14 marca Platt powiedział swoim dowódcom: „Niech nikt nie myśli, że to będzie spacerek. Nie będzie. To będzie krwawa bitwa: krwawa bitwa z nieprzyjacielem i z terenem. Wygra ją ta strona, która wytrzyma dłużej. Wiem, że wy wytrzymacie dłużej niż oni. A ja obiecuję wam, że wytrzymam dłużej niż mój odpowiednik po drugiej stronie”.
Rankiem 15 marca bombowce Blenheim, Wellesley i Hardy zaatakowały włoskie stanowiska artylerii i piechoty, a o siódmej otworzyła ogień artyleria obu dywizji. 11 Brygada, wzmocniona do pięciu batalionów, zdobyła Sanchil i Brig’s Peak, ale nie zdołała ich utrzymać. Hog’s Back i Flat Top zostały zdobyte i utrzymane, a 5 Brygada wdarła się na zbocza Samanny i tam utknęła. O wpół do jedenastej 2 batalion Highland Light Infantry ruszył przez wąwóz na niższe wzgórza przed Dologorodokiem, nazwane Pimple i Pinnacle, ale ogień z boku, ze zboczy Sanchilu, przygwoździł go do ziemi aż do zmroku. Nocą natarcie podjęła 9 Brygada Messervy’ego. Batalion 3/5 Mahratta Light Infantry podpułkownika Denysa Reida zdobył Pinnacle, a 3/12 Frontier Force Regiment wzgórze Pimple. Wtedy Messervy rzucił swój odwód, 2 batalion West Yorkshire Regiment, który wąską granią podszedł do fortu od południa i o 6.30 rano 16 marca zdobył go, biorąc około czterdziestu jeńców.
Fort Dologorodoc stał się punktem zwrotnym bitwy. Dawał obserwację na obie strony wąwozu i na tyłowe zbocza masywu, dotąd bezpieczne dla obrońców. Włosi dobrze to rozumieli. Według brytyjskiej historii oficjalnej między 18 a 22 marca siedem razy kontratakowali fort, ponosząc ciężkie straty, a walki toczyły się często wręcz. 17 marca o piętnastej zginął od odłamka pocisku generał Orlando Lorenzini, szanowany przez obie strony jako dowódca, który umiał porwać za sobą askarysów. Pośmiertnie otrzymał Złoty Medal za Męstwo Wojskowe. Generał Frusci meldował codziennie wicekrólowi o ciężkich stratach, zwłaszcza od lotnictwa i artylerii; do 20 marca stany oddziałów spadły o jedną trzecią.
Brytyjczykom też nie wiodło się wszędzie. W nocy z 16 na 17 marca Platt rzucił swój ostatni odwód, bataliony Baluch Regiment i Royal Garhwal Rifles, na Sanchil i Brig’s Peak, znowu bez skutku. Tej samej nocy 29 Brygada przeszła przez Dologorodoc na Falestoh i Zeban, ale w trudnym terenie została w tyle za wałem ogniowym, utknęła pod silnym ogniem i przez cały dzień, odcięta, była zaopatrywana z powietrza amunicją i żywnością zrzucanymi w prowizorycznych pojemnikach. Nocą ją wycofano. W nocy z 17 na 18 marca 4 Dywizja zeszła ze zboczy Sanchilu i Brig’s Peak, zatrzymując Hog’s Back i Flat Top.
Przełamanie w wąwozie
Natarcie 29 Brygady miało jednak jeden ważny skutek: saperzy mogli z bliska obejrzeć zaporę w wąwozie. Z daleka wydawała się nie do usunięcia, teraz ocenili, że oczyszczenie jej dla pojazdów gąsienicowych zajmie około 48 godzin, pod warunkiem że nikt nie będzie im przeszkadzał. Heath doszedł do wniosku, że kluczem do wąwozu nie jest niezdobyty Sanchil, lecz dwa niewielkie wzniesienia nad samą zaporą, tak zwane Railway Bumps, do których można było podejść wzdłuż toru kolejowego od tunelu pod Cameron Ridge. Platt polecił 5 Dywizji zająć wzgórza po obu stronach wąwozu, oczyścić zaporę i przepuścić przez nią czołgi i transportery Bren do Keren. Natarcie wyznaczono na 25 marca. Dowództwo 10 Brygady objął brygadier Thomas „Pete” Rees, a jego poprzednik, podpułkownik Bernard Fletcher, sformował oddział pościgowy z czołgów Matilda, transporterów i kawalerii Central India Horse, nazwany Fletcher Force.
W nocy z 24 na 25 marca batalion West Yorkshire i 3/5 Mahratta zeszły z Dologorodoku i zajęły trzy wzgórza nad wylotem wąwozu. O trzeciej rano 25 marca, pod osłoną ognia stu dział skierowanego na Sanchil, 2 batalion Highland Light Infantry i 4/10 Baluch Regiment wyszły z tunelu kolejowego i ruszyły w głąb wąwozu, a za nimi 3/2 Punjab Regiment. Obrońcy, zajęci obroną Sanchilu, zostali zaskoczeni. Do wpół do szóstej obie brygady zdobyły niemal wszystkie cele, biorąc blisko pięciuset jeńców, w dużej części bersalierów. Saperzy indyjscy, pracując na zmiany pod ogniem moździerzy, przez następne półtorej doby rozbierali zaporę i po południu 26 marca przejście było gotowe.
Tego samego dnia generał Frusci zameldował, że sytuacja jest krytyczna i nie da się już zatrzymać brytyjskich czołgów. W nocy z 26 na 27 marca Włosi zręcznie wycofali większość wojsk i dział, zostawiając tylko osłonę. O świcie 27 marca 29 Brygada zajęła bez walki Falestoh i oba szczyty Zebanu, na Sanchilu pojawiły się białe flagi, a grenadierzy i bersalierzy odcięci na zachodnich szczytach musieli się poddać. Około ósmej rano czołgi Fletcher Force wjechały do Keren i ruszyły dalej drogą na Asmarę. Carnimeo, który bronił Keren przez blisko osiem tygodni, został tego dnia awansowany do stopnia generała dywizji za zasługi wojenne.
Ad Teclesan i Asmara (28 marca – 1 kwietnia)
Kręta górska droga z Keren do Asmary sprzyjała działaniom opóźniającym. Włosi przygotowali ostatnią linię obrony na tej drodze pod Ad Teclesan, niedaleko stolicy Erytrei, i wiedzieli, że jeśli ją stracą, stracą całą kolonię. 31 marca, po całodziennej walce, zdobyła ją 9 Indyjska Brygada Piechoty, biorąc 460 jeńców i 67 dział. 1 kwietnia władze włoskie w Asmarze poddały miasto bez walki. Wicekról 30 marca zadepeszował do Mussoliniego, że rozpoczął się przewidywany od dawna szybki rozpad, i postanowił bronić się dalej w masywie Amba Alagi, dokąd 3 kwietnia przybył i gdzie zgromadził resztki armii Frusciego.
Straty
Dane o stratach są niepełne i często dotyczą różnych okresów. Według brytyjskiej historii oficjalnej, opracowanej przez Iana Playfaira, wojska Platta straciły pod Keren 536 zabitych i 3229 rannych. Historyk 4 Dywizji George Stevens podał dla samej tej dywizji 3273 straty, z których około jednej dziesiątej stanowili zabici. Do tego dochodzili chorzy i ofiary wypadków, liczni w upale i w górach.
Straty włoskie są jeszcze mniej pewne. Generał Frusci meldował o około trzech tysiącach zabitych, a tę liczbę przyjęła brytyjska historia oficjalna. Compton Mackenzie w historii armii indyjskiej pisał, że w końcowej fazie bitwy Włosi stracili około pięciu tysięcy ludzi, w tym 1135 zabitych. W części publikacji włoskich spotyka się znacznie wyższe liczby, ponad dwanaście tysięcy zabitych i około 21,7 tysiąca rannych wśród Włochów i askarysów, ale trudno je zweryfikować. Wiadomo, że wiele batalionów stopniało do stu pięćdziesięciu czy dwustu ludzi, a do strat askarysów trzeba doliczyć licznych dezerterów.
Znaczenie
Bitwa pod Keren rozstrzygnęła losy Erytrei. Włosi wycofali dużą część artylerii i piechoty, ale, jak zauważył brytyjski historyk oficjalny, nigdy potem nie walczyli już z taką determinacją. Po upadku Asmary 8 kwietnia skapitulowała Massaua, gdzie admirał Mario Bonetti oddał do niewoli blisko dziesięć tysięcy ludzi, po zatopieniu w porcie statków i doków pływających, a ostatnie włoskie niszczyciele z Morza Czerwonego zostały zatopione. Zniknęło zagrożenie dla brytyjskiej żeglugi na drodze z Indii, Australii i Afryki do Egiptu, co było głównym strategicznym celem całej kampanii. 11 kwietnia prezydent Franklin Delano Roosevelt ogłosił, że Morze Czerwone i Zatoka Adeńska przestają być strefą działań wojennych, i amerykańskie statki mogły odtąd wozić zaopatrzenie do Egiptu. Premier Winston Churchill złożył hołd obu dywizjom indyjskim, które poniosły główny ciężar walk.
Zwycięstwo przyszło jednak w chwili, gdy sytuacja Brytyjczyków na Bliskim Wschodzie gwałtownie się pogarszała. Do Libii przybywały wojska niemieckie pod dowództwem Erwina Rommla, a najlepsze dywizje Wavella szykowały się do wyprawy do Grecji. 4 Indyjska Dywizja już na początku kwietnia otrzymała rozkaz powrotu do Egiptu, a w ślad za nią poszły później 5 Dywizja i większość dywizjonów lotnictwa. Beresford-Peirse objął w kwietniu dowództwo na Pustyni Zachodniej, a Heath wkrótce potem korpus na Malajach. Bitwa pod Keren, stoczona w cieniu klęsk w Grecji, na Krecie i w Cyrenajce, długo uchodziła w Wielkiej Brytanii za „zapomniane zwycięstwo”. Dla armii indyjskiej była natomiast jednym z najważniejszych sprawdzianów w całej wojnie.
We Włoszech Keren pozostał symbolem ofiarnej, choć daremnej obrony imperium kolonialnego, a jego obrońcy, grenadierzy sabaudzcy i erytrejscy askarysi, stali się bohaterami pamięci o kampanii afrykańskiej. Po upadku Keren książę Aosty mógł już tylko przedłużać opór: w maju poddał się pod Amba Alagi, a ostatni włoski garnizon, w Gonderze, skapitulował w listopadzie 1941 roku.