- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 3 października 1935
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Druga wojna włosko-abisyńska
- Tagi:
- Włochy, Etiopia, Liga Narodów, Benito Mussolini
3 października 1935 roku o świcie, około piątej rano, wojska włoskie pod dowództwem generała Emilia De Bona przekroczyły graniczną rzekę Mareb i wkroczyły z Erytrei do Etiopii. Włochy nie wypowiedziały wojny. Tego samego dnia lotnictwo zbombardowało Aduę i Adigrat, a w Addis Abebie, przy dźwiękach wojennych bębnów, ogłoszono powszechną mobilizację. Jedno państwo członkowskie Ligi Narodów napadło na drugie, z którym siedem lat wcześniej zawarło traktat o przyjaźni i arbitrażu. Liga po raz pierwszy w swojej historii uznała jednego ze swoich członków za agresora i nałożyła na niego sankcje gospodarcze. Sankcje te były jednak tak dobrane, by nie zatrzymać wojny, a najważniejsza z proponowanych, embargo na ropę naftową, nigdy nie weszła w życie. Napaść na Etiopię i reakcja na nią stały się jedną z najważniejszych prób systemu zbiorowego bezpieczeństwa przed drugą wojną światową, a jego klęska otworzyła drogę do kolejnych.
Droga do wojny
Etiopia była jednym z dwóch, obok Liberii, niepodległych państw Afryki i od 1923 roku członkiem Ligi Narodów. Dla włoskich nacjonalistów pozostawała symbolem upokorzenia: w 1896 roku jej armia rozbiła Włochów w bitwie pod Aduą. Benito Mussolini chciał imperium, które dorównałoby posiadłościom Wielkiej Brytanii i Francji, i ziemi dla włoskich osadników. Na przełomie 1932 i 1933 roku zlecił przygotowanie wojny, a 30 grudnia 1934 roku, kilka tygodni po incydencie w Ual-Ual, podpisał tajną dyrektywę, w której celem był całkowity podbój kraju. Od lutego 1935 roku do Erytrei i Somali Włoskiego płynęły kolejne dywizje wojska i faszystowskiej milicji. Do jesieni zgromadzono tam około trzystu tysięcy żołnierzy, setki samolotów i czołgów oraz zapasy gazów bojowych, a w portach i na drogach pracowały dziesiątki tysięcy robotników.
Mocarstwa zachodnie patrzyły na te przygotowania przez pryzmat Niemiec. W styczniu 1935 roku francuski minister spraw zagranicznych Pierre Laval zawarł w Rzymie porozumienie z Mussolinim, które Duce zrozumiał jako wolną rękę w Etiopii. W kwietniu na konferencji w Stresie Wielka Brytania, Francja i Włochy wspólnie potępiły niemieckie zbrojenia i zobowiązały się bronić pokoju, ale tylko „w Europie”, co Mussolini uznał za milczącą zgodę na swoje plany w Afryce. W czerwcu Londyn zawarł z Berlinem układ morski, co poróżniło go z Paryżem. Brytyjski minister do spraw Ligi Narodów Anthony Eden zaproponował Mussoliniemu w Rzymie kompromis: Etiopia odda Włochom część Ogadenu w zamian za port Zejla i korytarz do morza w Somali Brytyjskim. Mussolini odrzucił to z pogardą. W sierpniu Francja i Wielka Brytania oferowały Włochom w Paryżu dalsze ustępstwa, również bez skutku. Wielka Brytania i Francja ogłosiły embargo na dostawy broni dla obu stron, a Stany Zjednoczone uchwaliły ustawę o neutralności z podobnym skutkiem. W praktyce uderzyło to niemal wyłącznie w Etiopię, która nie miała własnego przemysłu zbrojeniowego. Jedynym krajem, który potajemnie dostarczał jej broń, były Niemcy Adolfa Hitlera, liczące na to, że Włochy ugrzęzną w Afryce i skłócą się z Wielką Brytanią.
3 września 1935 roku komisja arbitrażowa orzekła, że za incydent w Ual-Ual nie odpowiada żadna ze stron. Pretekst do wojny zniknął, ale Mussolini nie potrzebował już pretekstu. Wieczorem 2 października, gdy w całych Włoszech syreny i dzwony zwołały ludzi na place, przemówił z balkonu Pałacu Weneckiego w Rzymie. Przypominał, że po pierwszej wojnie światowej przy podziale kolonialnych łupów Włochom dano tylko okruchy, i wołał, że z Etiopią Włochy były cierpliwe przez czterdzieści lat i teraz mają dość. Następnego ranka zaczęła się inwazja.
3 października: inwazja z dwóch stron
Główne uderzenie wyszło z Erytrei na północny płaskowyż, do prowincji Tigraj. De Bono, który jako minister kolonii przygotowywał wojnę, a w marcu 1935 roku został naczelnym dowódcą w Afryce Wschodniej, prowadził trzy korpusy: I Korpus generała Ruggera Santiniego na lewym skrzydle, II Korpus generała Pietra Maravigni na prawym i Korpus Erytrejski generała Alessandra Pirzia Birolego, złożony z kolonialnych askarysów, w centrum. Przez Mareb przechodziły także drugorzędne kolumny na nizinach po obu stronach płaskowyżu. Za żołnierzami szli saperzy i robotnicy, którzy budowali drogi, bo po etiopskiej stronie granicy drogi w zasadzie nie było.
Na południu, z Somali Włoskiego, operacje prowadził generał Rodolfo Graziani. Jego siły były początkowo znacznie mniejsze i miały przede wszystkim osłaniać kolonię. W pierwszych dniach października Graziani wysłał jednak zmotoryzowane kolumny z czołgami i lotnictwem w głąb Ogadenu, wzdłuż doliny rzeki Fafan, a także na zachód, w stronę miasta Dolo nad rzeką Dawa.
Etiopczycy nie bronili granicy. Cesarz Hajle Syllasje I, który do ostatniej chwili liczył na Ligę Narodów i nie chciał dać Włochom pretekstu, wcześniej odsunął wojska od granicy, a mobilizację ogłosił dopiero w obliczu inwazji. Jego armia liczyła kilkaset tysięcy ludzi, ale były to w większości feudalne pospolite ruszenia możnych, uzbrojone w karabiny różnych typów, z niewielką liczbą karabinów maszynowych i nielicznymi działami. Lotnictwo etiopskie miało kilkanaście maszyn, w większości transportowych, i garstkę pilotów. Jedynie Gwardia Cesarska była wyszkolona na wzór europejski. Zebranie armii z całego kraju i przemarsz setek kilometrów do Tigraju na piechotę musiały potrwać tygodnie.
Pierwsze dni przyniosły więc Włochom łatwe zdobycze. 5 października zajęli Adigrat, 6 października Aduę. Propaganda faszystowska świętowała „pomszczenie Aduy”. 11 października przeszedł na stronę włoską dedżazmacz Hajle Syllasje Gugsa, zięć cesarza i namiestnik wschodniego Tigraju, choć poszła za nim tylko niewielka część jego ludzi. 15 października Włosi weszli do świętego miasta Aksum. 14 października De Bono ogłosił zniesienie niewolnictwa na zajętych terenach, co miało przekonać zagraniczną opinię publiczną, że Włochy niosą Etiopii cywilizację. Potem zatrzymał się, by zbudować drogi i zabezpieczyć zaopatrzenie. Mussolini, który chciał szybkich zwycięstw przed wejściem w życie sankcji, naciskał na dalszy marsz. 8 listopada Włosi zajęli opuszczone przez Etiopczyków Mekelie. W połowie listopada Mussolini odwołał ostrożnego De Bona, nadając mu na pocieszenie buławę marszałka, a dowództwo przekazał marszałkowi Pietrowi Badogliowi.
Liga Narodów uznaje agresora
Etiopia natychmiast zawiadomiła Ligę o napaści. 7 października 1935 roku Rada Ligi, po raporcie specjalnego komitetu sześciu państw, stwierdziła, że Włochy uciekły się do wojny z pogwałceniem Paktu Ligi Narodów. Za był cały skład Rady z wyjątkiem Włoch. W dniach 9–11 października stanowisko Rady poparło Zgromadzenie: pięćdziesiąt państw opowiedziało się za uznaniem Włoch za agresora i za sankcjami na podstawie artykułu 16 Paktu, a przeciw lub wstrzymując się wystąpiły tylko Włochy oraz Austria, Węgry i Albania, zależne od Rzymu. Do koordynowania sankcji powołano specjalny komitet, którego węższe grono, tak zwany Komitet Osiemnastu, przygotowywało kolejne propozycje.
Sankcje uchwalono w październiku i na początku listopada, a w życie weszły 18 listopada 1935 roku. Obejmowały embargo na broń i amunicję, zakaz udzielania Włochom pożyczek i kredytów, zakaz importu włoskich towarów oraz zakaz eksportu do Włoch niektórych surowców strategicznych, takich jak kauczuk, boksyt i aluminium, rudy żelaza, chrom, nikiel czy cyna. Nie obejmowały ropy naftowej, węgla ani stali, czyli tego, bez czego włoska armia i przemysł nie mogłyby długo funkcjonować. Wielka Brytania nie zamknęła też dla włoskich statków Kanału Sueskiego, przez który płynęło całe zaopatrzenie armii w Afryce, choć mogła się powołać na swoją kontrolę nad Egiptem. Część państw, które głosowały za sankcjami, wcale nie zamierzała ich przestrzegać. Niemcy, poza Ligą, i Stany Zjednoczone, które nigdy do niej nie należały, zwiększyły handel z Włochami.
Embargo na ropę, które nigdy nie weszło w życie
Często pisze się, że Liga Narodów potępiła Włochy i wezwała do embarga na ropę, które się nie powiodło. W rzeczywistości Liga nie tyle wezwała do embarga, ile przez kilka miesięcy o nim debatowała i nigdy go nie uchwaliła. Na początku listopada 1935 roku w Komitecie Osiemnastu pojawiła się propozycja, by do listy zakazanych towarów dopisać ropę i jej przetwory, węgiel, żelazo i stal. Jej najgłośniejszym rzecznikiem był kanadyjski delegat Walter Riddell, ale premier Kanady szybko się od niego odciął. Decyzję odkładano kolejno 2 listopada, 12 grudnia, w styczniu i 2 marca 1936 roku. Gdy w lutym 1936 roku eksperci Ligi stwierdzili, że embargo mogłoby wyczerpać włoskie zapasy w ciągu około trzech i pół miesiąca, pod warunkiem że przyłączą się do niego Stany Zjednoczone, wojna była już rozstrzygnięta na korzyść Włoch, a kilka dni później uwagę Europy odwrócił niemiecki marsz do Nadrenii.
Przyczyn było kilka. Mussolini dawał do zrozumienia, że embargo naftowe uzna za akt wojny, a brytyjska flota śródziemnomorska i francuska armia nie chciały ryzykować starcia z Włochami, gdy głównym zagrożeniem pozostawały Niemcy. Laval robił wszystko, by nie zerwać z Rzymem. Embargo miało też słaby punkt w Waszyngtonie: Stany Zjednoczone nie były członkiem Ligi, a ustawa o neutralności zakazywała jedynie sprzedaży broni. Prezydent Franklin Delano Roosevelt i sekretarz stanu Cordell Hull wezwali amerykańskie firmy do „moralnego embarga” na ropę i inne surowce wojenne, ale eksport amerykańskiej ropy do Włoch i ich kolonii wzrósł. Brytyjczycy i Francuzi argumentowali więc, że embargo nie zadziała, a Amerykanie, że nie mogą iść dalej niż Liga.
Plan Hoare’a-Lavala
Zamiast wzmacniać sankcje, Londyn i Paryż szukały kompromisu. 7 i 8 grudnia 1935 roku brytyjski minister spraw zagranicznych Samuel Hoare i Laval, wówczas już premier Francji, uzgodnili w Paryżu plan, znany jako pakt Hoare-Laval. Etiopia miała oddać Włochom większą część Tigraju i skrawki Ogadenu i Danakilu, a na rozległym obszarze południa przyznać im wyłączną strefę gospodarczą i osadniczą. W zamian miała dostać port Asab w Erytrei z wąskim korytarzem, który brytyjska prasa nazwała „korytarzem dla wielbłądów”. Łącznie oznaczało to oddanie Włochom, bezpośrednio lub pośrednio, mniej więcej połowy kraju.
Szczegóły planu wyciekły do prasy francuskiej już po kilku dniach. W Wielkiej Brytanii, gdzie rząd Stanleya Baldwina dopiero co, 14 listopada, wygrał wybory pod hasłami wierności Lidze Narodów, wybuchła burza oburzenia. 18 grudnia Hoare podał się do dymisji, a jego miejsce zajął Eden. Laval utrzymał się do stycznia 1936 roku. Hajle Syllasje odrzucił plan, a Mussolini nie musiał nawet odpowiadać. Dla wszystkich, a zwłaszcza dla dyktatorów, było jednak jasne, że rządy obu mocarstw były gotowe nagrodzić agresora kosztem ofiary.
Znaczenie
3 października 1935 roku zaczęła się wojna, która trwała formalnie siedem miesięcy. Pod koniec 1935 roku Etiopczycy przeszli do kontrofensywy, a Mussolini zezwolił na masowe użycie gazów bojowych, przede wszystkim iperytu, zrzucanego z samolotów na żołnierzy i ludność cywilną, z naruszeniem protokołu genewskiego, który Włochy ratyfikowały. Wiosną 1936 roku armie etiopskie zostały rozbite, a w maju Włosi zajęli Addis Abebę. Sankcje, które nie zatrzymały wojny, zniesiono latem 1936 roku. We Włoszech wywołały efekt odwrotny od zamierzonego: propaganda przedstawiła je jako „niesprawiedliwe sankcje” sytych mocarstw przeciw ubogiemu narodowi, a w grudniu 1935 roku setki tysięcy Włoszek oddały na wojnę złote obrączki ślubne. Popularność reżimu nigdy nie była tak wysoka.
Dla drogi do drugiej wojny światowej skutki były jeszcze poważniejsze. Front ze Stresy, jedyna próba wspólnego powstrzymania Hitlera przez Wielką Brytanię, Francję i Włochy, rozpadł się, zanim zdążył zadziałać. Mussolini, potępiony przez demokracje, a wspierany gospodarczo przez Niemcy, zaczął się zbliżać do Berlina. Hitler wyciągnął wnioski z bezradności Ligi i z zaabsorbowania Londynu i Paryża Afryką: w marcu 1936 roku wprowadził Wehrmacht do zdemilitaryzowanej Nadrenii. Liga Narodów, która nie potrafiła obronić jednego ze swoich członków, choć tym razem nazwała agresora po imieniu i uruchomiła sankcje, przestała być traktowana poważnie. Mniejsze państwa wyciągnęły wniosek, że w razie napaści nie mogą liczyć na zbiorowe bezpieczeństwo. Etiopia, pierwsza ofiara faszystowskiej agresji w Afryce, odzyskała niepodległość dopiero w 1941 roku, w trakcie wojny światowej, której drogę jej podbój pomógł przetrzeć.
Źródła
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 5 maja 1936 · AfrykaWłosi zajmują Addis Abebę5 maja 1936 marszałek Badoglio wkroczył z wojskiem do Addis Abeby. Mussolini ogłosił koniec wojny, ale Etiopia nie skapitulowała, a opór trwał do 1941 roku.
- 31 sierpnia 1935 · PolitykaUstawa o neutralności31 sierpnia 1935 Roosevelt podpisał pierwszą ustawę o neutralności. Zakazywała sprzedaży broni wszystkim walczącym, napastnikom i ofiarom jednakowo.
- 5 grudnia 1934 · AfrykaIncydent w Ual-Ual5 grudnia 1934 przy studniach Ual-Ual w Ogadenie starli się żołnierze etiopscy i Somalijczycy w służbie Włoch. Mussolini uczynił z tego pretekst do wojny.
- 18 czerwca 1935 · DyplomacjaBrytyjsko-niemiecki układ morski18 czerwca 1935 Wielka Brytania zgodziła się, by flota Niemiec osiągnęła 35 procent tonażu floty brytyjskiej, i sama uchyliła morskie limity Wersalu.