TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa pod Agordat

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Afryka
Data:
31 stycznia 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Kampania wschodnioafrykańska
Tagi:
Włochy, Wielka Brytania, Indie, William Platt

31 stycznia 1941 roku 4 Indyjska Dywizja Piechoty generała Noela Beresforda-Peirse’a rozstrzygnęła kilkudniową bitwę o Agordat (Akordat), pierwsze większe miasto Erytrei na drodze z Sudanu do Asmary. Po trzech dniach walk w górach, w których żołnierze indyjscy obeszli włoskie pozycje od południowego wschodu przez masyw Cochen, rano 31 stycznia brygada piechoty z brytyjskimi czołgami Matilda przeszła przez równinę przed miastem, zniszczyła włoskie czołgi przygotowane do kontrataku i przecięła drogę na wschód. Po południu obrońcy zaczęli w pośpiechu opuszczać stanowiska, a 1 lutego o siódmej rano żołnierze indyjscy weszli bez walki do opuszczonego miasta. 31 stycznia rozstrzygnęła się więc bitwa, ale sam Agordat zajęto nazajutrz. Różnią się też liczby zdobyczy. Często powtarzane dane, podawane między innymi przez włoskiego historyka Angela Del Bokę, mówią o około tysiącu jeńców i 43 działach, natomiast brytyjska historia oficjalna pisze, że Włosi stracili mniej więcej dwa bataliony i 28 dział polowych. Agordat był pierwszym dużym zwycięstwem ofensywy generała Williama Platta w Erytrei i otworzył mu drogę pod Keren.

Pościg z Kassali

Ofensywa w Erytrei zaczęła się wcześniej, niż planowano. Generał Archibald Wavell, dowódca brytyjski na Bliskim Wschodzie, po pierwszych sukcesach operacji Compass w Egipcie przerzucił w grudniu 1940 i na początku stycznia 1941 roku 4 Indyjską Dywizję Piechoty z Pustyni Zachodniej do Sudanu. Razem z 5 Indyjską Dywizją Piechoty generała Lewisa Heatha miała ona 8 lutego uderzyć na Kassalę, zajętą przez Włochów w lipcu 1940 roku. Tymczasem w Rzymie nowy szef sztabu generalnego Ugo Cavallero zgodził się, by wojska Włoskiej Afryki Wschodniej opuściły niziny przygraniczne i broniły się na łatwiejszych do utrzymania przełęczach. Dowódca sektora północnego, generał Luigi Frusci, długo zwlekał, bo odwrót z Kassali, którą propaganda przedstawiała jako zdobycz imperium, oznaczał utratę prestiżu. W nocy z 17 na 18 stycznia włoska 12 Brygada Kolonialna opuściła jednak miasto.

Brytyjczycy wiedzieli o tym niemal od razu. Od jesieni 1940 roku kryptolodzy w Anglii i w Kairze czytali nowe szyfry włoskiej armii i lotnictwa w Afryce Wschodniej, a dowódcy brytyjscy znali włoskie rozkazy i stany oddziałów czasem szybciej niż ich adresaci. Wavell polecił Plattowi natychmiast ruszyć w pościg i 19 stycznia wojska brytyjskie i indyjskie weszły do Kassali. Do Agordatu prowadziły z niej dwie drogi: północna, kiepski szlak przez Keru i Biscię, końcową stację erytrejskiej kolei wąskotorowej, i południowa, dobra droga przez Tessenei, Aicotę i Barentu. Obie łączyły się w Agordacie, a stamtąd jedyna droga do Asmary prowadziła przez Keren. 4 Dywizja szła drogą północną, 5 Dywizja południową.

Przed czołem 4 Dywizji jechała Gazelle Force pułkownika Franka Messervy’ego, zmotoryzowany oddział złożony z żołnierzy indyjskich i Sudan Defence Force, wsparty baterią artylerii. 21 stycznia zatrzymała ją pod Keru włoska 41 Brygada Kolonialna. Tam doszło do sceny jak z poprzedniego stulecia: konni askarysi z grupy porucznika Amedea Guilleta wypadli z zarośli z szablami i granatami prosto na brytyjskie działa i dopiero ogień artylerii z bliska i karabinów maszynowych zmusił ich do odwrotu z ciężkimi stratami. W nocy z 22 na 23 stycznia, zagrożona obejściem przez brygadę 5 Dywizji, 41 Brygada wycofała się, zostawiając w rękach Brytyjczyków swojego dowódcę, jego sztab i ponad ośmiuset żołnierzy. 24 stycznia Gazelle Force dotarła do Biscii, a 25 stycznia stanęła przed Agordatem i przecięła drogę łączącą go z Barentu.

Pozycja pod Agordatem

Agordat był małym miastem na północnym brzegu rzeki Baraka, przez większą część roku suchego koryta piachu, obrośniętego palmami. Teren nadawał się do obrony jak mało który. Od północy i zachodu osłaniała go dolina rzeki, na południowy zachód od miasta wznosiło się skaliste wzgórze Laquatat z betonowymi okopami, stanowiskami i fortami na obu końcach, a dalej na wschód rozciągała się szeroka na około trzy kilometry równina, poprzecinana suchymi korytami strumieni, z polowymi umocnieniami i rowami przeciwczołgowymi. Od wschodu zamykał ją masyw Cochen, wznoszący się około sześciuset metrów nad równiną, z grzbietem długości blisko trzech kilometrów. U jego stóp sterczała niska skalista kępa, którą Brytyjczycy nazwali Gibraltarem. Droga z Barentu dochodziła do miasta od południa, a droga do Keren wychodziła z niego na wschód wąskim przesmykiem tuż na północ od masywu Cochen. Kto opanował Cochen i zszedł z niego na drogę, odcinał obrońcom jedyną drogę odwrotu.

Obronę Agordatu przygotował Orlando Lorenzini, doświadczony dowódca wojsk kolonialnych, cieszący się wielkim autorytetem wśród askarysów, którego Włosi nazywali „lwem Sahary”. Podlegały mu oddziały włoskiej 4 Dywizji Kolonialnej, wzmocnione brygadami cofającymi się znad granicy sudańskiej. Siły obrońców źródła oceniają różnie. Według indyjskiej historii oficjalnej brytyjski wywiad sądził, że w Agordacie stoją trzy brygady kolonialne, trzy bataliony czarnych koszul, dwa dywizjony artylerii polowej, dwie baterie średniej artylerii, kompania czołgów średnich M11/39, kompania tankietek, trzy grupy oddziałów nieregularnych, tak zwanych band, oraz kompania niemiecka. Włoskie opracowania wymieniają około dziesięciu batalionów askarysów, batalion czarnych koszul i resztki kawalerii Guilleta. Kompanię niemiecką tworzyli marynarze ze statków handlowych, które wybuch wojny zastał w porcie Massaua i które nie mogły z niego wypłynąć. Książę Aosty, wicekról Amedeo d’Aosta, nakazał bronić Agordatu i Barentu do końca. Liczył, że wśród skalistych wzgórz u podnóża erytrejskiej wyżyny Brytyjczycy nie wykorzystają przewagi, jaką na sudańskich równinach dawały im pojazdy mechaniczne.

Atakujący nie mieli przewagi liczebnej. 4 Indyjska Dywizja miała pod Agordatem dwie brygady piechoty, 5 i 11, oraz Gazelle Force, bo trzecią brygadę zostawiono w rejonie Port Sudanu. 5 Brygada przyjechała spod Gedarefu dopiero 27 stycznia. Z Egiptu zdążyła natomiast dotrzeć eskadra B 4 Pułku Królewskich Wojsk Pancernych (Royal Tank Regiment) z czołgami piechoty Matilda, wolnymi, ale tak grubo opancerzonymi, że włoskie działa przeciwpancerne i armaty czołgowe rzadko mogły im zaszkodzić. W powietrzu przewaga przechodziła na stronę brytyjską: na front sudański przybyły pierwsze Hurricane’y 1 Dywizjonu Myśliwskiego lotnictwa południowoafrykańskiego, a samoloty brytyjskie i południowoafrykańskie atakowały lotniska w Erytrei. Według danych włoskich od połowy stycznia do połowy lutego włoskie lotnictwo w Afryce Wschodniej straciło 61 samolotów, w tym 50 w walce lub zniszczonych na ziemi.

Walka o Cochen

Generał Beresford-Peirse chciał najpierw obejść pozycję od północy, ale 26 i 27 stycznia zwiad Gazelle Force nie znalazł tam drogi, po której mogłyby przejść samochody. Postanowił więc zająć masyw Cochen i zejść z niego na drogę do Keren, a równocześnie związać obrońców natarciem przez równinę. Wieczorem 28 stycznia bataliony 11 Indyjskiej Brygady Piechoty weszły bez walki na szczyt Cochen. Włosi najwyraźniej uważali ten stromy, porośnięty krzakami masyw za niedostępny. Tej samej nocy 5 Brygada sprawdziła siłę pozycji na wzgórzu Laquatat i przekonała się, że jest zbyt silna, by zdobyć ją z marszu. O świcie wycofała się na pozycje wyjściowe, a w nocy z 29 na 30 stycznia jej żołnierze usadowili się na skałach Gibraltaru, choć nie zdołali całkiem wyprzeć z nich Włochów.

30 stycznia 11 Brygada ruszyła z Cochen w stronę drogi do Keren i wtedy obrońcy zrozumieli, co im grozi. Lorenzini rzucił na masyw świeże bataliony, według części relacji pięć, i wciągnął na zbocza działa górskie, które zaczęły ostrzeliwać indyjskie stanowiska z bliska. Walka toczyła się przez cały dzień w upale, na stromych zboczach i w wąwozach, gdzie wszystko, od amunicji po wodę, trzeba było wnosić na plecach, bo zabrakło mułów. Z każdego batalionu jedna kompania zajmowała się wyłącznie noszeniem zaopatrzenia, a tragarze nieraz porzucali ładunek i z bagnetami na karabinach zatykali luki w linii. Pod wieczór dowództwo 11 Brygady zrezygnowało z prób dojścia do drogi i utrzymało tylko szczyt masywu, a zmęczone bataliony w nocy z 30 na 31 stycznia wycofało na krótki odpoczynek. Włoskie kontrataki zatrzymały żołnierzy indyjskich, ale nie zepchnęły ich z Cochen, a przy tym ściągnęły w góry odwody, których zabrakło na równinie.

31 stycznia

O 5.20 rano 31 stycznia 5 Indyjska Brygada Piechoty z czołgami Matilda uderzyła na Gibraltar i na włoskie stanowiska na równinie między Cochen a Laquatat. Większość pozycji padła szybko, tylko na lewym skrzydle ogień karabinów maszynowych z Laquatat wstrzymał piechotę do południa. Wtedy nadeszły meldunki, że Włosi zaczynają się wycofywać drogą do Keren. Na drogę wysłano kolumnę złożoną z trzech czołgów i siedmiu transporterów Bren Carrier. Po drodze trafiła ona na włoskie czołgi M11/39 i tankietki, ukryte w zagłębieniu terenu i przygotowane do kontrataku. Według indyjskiej historii oficjalnej Matildy zniszczyły jedenaście z nich. Krótkie działka 37 mm włoskich czołgów nie mogły przebić pancerza Matild, a według części relacji niektóre włoskie wozy obsadzali niemieccy marynarze z Massaui. Kontrataki askarysów i konnicy na otwartej równinie załamały się w ogniu.

O 12.45 5 Brygada ruszyła dalej i przecięła drogę do Keren na wschód od Agordatu, a do 16.30 postawiła na niej kolejny batalion. Opór włoski się kruszył. Na Cochen 11 Brygada nie napotkała już prawie żadnego przeciwnika. Około 16.30 obrońcy w pośpiechu opuścili Laquatat i wycofali się przez Agordat szlakiem biegnącym na północ od drogi, wzdłuż linii kolejowej, bo obawiali się, że droga do Keren za ich plecami zostanie odcięta na dobre. Część odwrotu przebiegała w nieładzie, ale większość 4 Dywizji Kolonialnej zdołała się wymknąć. 1 lutego o 5.30 Gazelle Force ruszyła drogą na wschód, a o siódmej rano 5 Brygada weszła bez walki do opuszczonego miasta. Zdobyto około pięćdziesięciu nieuszkodzonych ciężarówek. Za Agordatem pościg zatrzymał się na rzece Baraka, gdzie Włosi wysadzili most zwany Ponte Mussolini i zaminowali koryto i wszystkie dojazdy. Dopiero wieczorem 2 lutego Gazelle Force z czołgami i 11 Brygadą stanęła kilka kilometrów przed Keren, przed wąwozem zablokowanym przez Włochów.

Barentu i Gallabat

Równocześnie walczyła 5 Indyjska Dywizja Piechoty na drodze południowej. Barentu, umocnione miasteczko z lotniskiem w kotlinie otoczonej stromymi wzgórzami, broniła włoska 2 Dywizja Kolonialna generała Angela Bergonziego. Według brytyjskiej historii oficjalnej miała ona, po odesłaniu większości 12 Brygady pod Agordat, dziewięć batalionów, 32 działa i około 36 czołgów lekkich i samochodów pancernych. 29 Indyjska Brygada Piechoty, idąca od zachodu przez Aicotę, od 24 stycznia przez kilka dni walczyła z silną włoską tylną strażą na wzgórzach pod Gogni i dopiero 29 stycznia, po nocnym odwrocie Włochów, mogła iść dalej. Od północy nadeszła 10 Indyjska Brygada Piechoty, która po walkach pod Keru zawróciła na południe. Włosi wysadzili w wąwozie na północ od Barentu setki ton skał na drogę i bronili się zawzięcie. 29 stycznia dwukrotnie kontratakowali wzgórza zajęte przez 10 Brygadę, a 31 stycznia uderzyli czołgami i piechotą na 29 Brygadę.

Gdy nadeszła wiadomość o upadku Agordatu, obrona Barentu straciła sens. W nocy z 1 na 2 lutego 2 Dywizja Kolonialna opuściła miasto górskimi szlakami w kierunku Tole i Arresy, a 2 lutego rano weszły do niego obie brygady indyjskie. Pierwsi żołnierze znaleźli podobno w polowych kuchniach jeszcze ciepłe jedzenie. Ścigani przez zmotoryzowaną grupę karabinów maszynowych i przez lotnictwo Włosi porzucili wkrótce pojazdy i rozproszyli się w górach. Droga z Tessenei do Agordatu stała się drogą zaopatrzenia armii Platta.

W tych samych dniach Włosi wycofali się na całej linii granicy sudańskiej. 26 stycznia opuścili Om Ager, a w nocy z 31 stycznia na 1 lutego garnizon Gallabatu, fortu, o który w listopadzie 1940 roku bezskutecznie walczyła brygada Williama Slima, odszedł w stronę Gonderu, zostawiając za sobą kilkanaście pól minowych. Za ich rozbrajanie na odcinku blisko dziewięćdziesięciu kilometrów podporucznik Premindra Singh Bhagat z indyjskich saperów otrzymał Krzyż Wiktorii.

Straty i zdobycze

Dokładnych strat obu stron pod samym Agordatem nie da się ustalić, a liczby zależą od tego, co do nich wliczono. Brytyjska historia oficjalna pisze, że 4 Dywizja Kolonialna straciła pod Agordatem mniej więcej dwa bataliony, 28 dział polowych i pewną liczbę czołgów średnich i lekkich. Według Del Boki zdobyto tysiąc jeńców, 43 działa i czternaście uszkodzonych czołgów, a w czasie pościgu do Keren miał się poddać kolejny tysiąc ludzi. Indyjska historia oficjalna odnotowuje, że 1 lutego wzięto do niewoli około trzystu żołnierzy, a następni wciąż nadchodzili. Według włoskiej historii oficjalnej, opracowanej przez Alberta Rovighiego, w walkach pod Agordatem i Barentu oraz w odwrocie do Keren Włosi stracili zabitych, rannych i wziętych do niewoli 179 oficerów, 130 podoficerów, 1230 szeregowych włoskich i 14 686 askarysów, a także 96 dział i ponad dwadzieścia czołgów i tankietek. Dane te obejmują jednak cały odwrót od granicy sudańskiej, a nie samą bitwę.

Według brytyjskich zestawień w ciągu dwóch tygodni od wyjścia z Kassali wojska Platta posunęły się o około dwieście kilometrów, stoczyły cztery bitwy i zagarnęły około sześciu tysięcy jeńców, osiemdziesiąt dział, 26 czołgów i czterysta ciężarówek. Brytyjczycy nie mieli jednak złudzeń. W Agordacie znaleziono setki karabinów, tysiące nabojów i granatów, co pokazywało, że cofająca się armia wciąż jest dobrze uzbrojona. Włoska 4 Dywizja Kolonialna, która broniła się zacięcie i umiejętnie, przetrwała klęskę jako zorganizowana siła, a jej odwrót zyskał obrońcom Keren kilka bezcennych dni.

Miejsce w wojnie

Bitwa pod Agordatem była pierwszym dużym zwycięstwem brytyjskiej ofensywy w Erytrei i zarazem pierwszą bitwą, w której wojska Platta zmierzyły się z silną, zorganizowaną włoską obroną. Rozkaz księcia Aosty, by bronić Agordatu i Barentu do końca, nie został wykonany, ale Włosi wycofali się w dość dobrym porządku, wysadzając za sobą mosty i minując drogi. Pokazała też, czego można się spodziewać dalej: zaciętej, często bardzo dobrej walki batalionów erytrejskich askarysów, przewagi brytyjskich czołgów piechoty, z którymi Włosi w Afryce Wschodniej nie mieli czym walczyć, i coraz pełniejszej brytyjskiej przewagi w powietrzu. Nastąpiła w tych samych dniach co zdobycie Tobruku i zajęcie Derny w Libii i przyczyniła się do wrażenia, że włoskie imperium w Afryce rozpada się na wszystkich frontach naraz.

Zwycięstwo nie przyniosło jednak szybkiego końca walk w Erytrei. 3 lutego Wavell zadepeszował do Platta: „Teraz idźcie dalej i zdobądźcie Keren i Asmarę”. Pod Keren generał Nicolangelo Carnimeo i Orlando Lorenzini zgromadzili grenadierów sabaudzkich, alpinów i najlepsze brygady erytrejskie na granitowych szczytach nad wąwozem Dongolaas. Bitwa o Keren trwała ponad siedem tygodni, do 27 marca 1941 roku, i była najcięższym starciem całej kampanii. Lorenzini zginął w niej 17 marca od odłamka pocisku. Dopiero po Keren padły Asmara (1 kwietnia) i Massaua (8 kwietnia), a Erytrea, najstarsza kolonia Włoch, przestała być włoska. 4 Indyjska Dywizja Piechoty wróciła potem do Afryki Północnej, a Beresford-Peirse w kwietniu 1941 roku objął dowództwo wojsk brytyjskich na Pustyni Zachodniej, gdzie naprzeciw stanął mu już nie Rodolfo Graziani, lecz Erwin Rommel.

Źródła

  1. Battle of Agordat · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(02)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.