TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1939–1940: Dziwna wojna

Ofensywa w Saarze

Daty:
7 września – 16 października 1939
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Pogranicze francusko-niemieckie między Mozelą a Lasem Palatynackim – las Warndt, okolice Saarbrücken, doliny Saary i Blies (Saara i Palatynat, Niemcy) oraz przyległa część Lotaryngii (departament Mozela, Francja)Na mapie bitew →
Strony:
FrancjaMaurice Gamelin, André-Gaston Prételat
III RzeszaErwin von Witzleben
Wynik:
Bez rozstrzygnięcia. Francuzi zajęli pas przedpola linii Zygfryda o głębokości do około 8 km, ale 12 września wstrzymali natarcie, a do 17 października wycofali się na własne terytorium. Ofensywa nie odciągnęła z Polski żadnych sił niemieckich.
Autor:
Łukasz
Tagi:
Francja, III Rzesza, dziwna wojna, Polska
Mapa terenów niemieckich zajętych przez wojska francuskie podczas ofensywy w Saarze.
Mapa terenów niemieckich zajętych przez wojska francuskie podczas ofensywy w Saarze.Autor: Arderiu · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Ofensywa w Saarze była jedynym natarciem armii francuskiej na terytorium Niemiec w czasie, gdy Wehrmacht walczył w Polsce. Od 7 września 1939 roku oddziały francuskiej 2 Grupy Armii gen. André-Gastona Prételata przekraczały granicę między Mozelą a Lasem Palatynackim i posuwały się powoli przez opuszczone wsie i zaminowane lasy przedpola niemieckiej linii Zygfryda. W najdalszym miejscu weszły na około osiem kilometrów w głąb Rzeszy. 12 września naczelny wódz, gen. Maurice Gamelin, wstrzymał natarcie, a później nakazał wycofanie wojsk na linię wyjściową. 16 października odtworzona już na zachodzie niemiecka 1 Armia przeszła do przeciwnatarcia, a 17 października ostatnie francuskie placówki opuściły niemiecką ziemię. Ofensywa, którą sprzymierzeni obiecali Polsce na piętnasty dzień mobilizacji, nigdy się nie zaczęła. To, co ją miało zapowiadać, okazało się zbrojnym rozpoznaniem, które nie odciągnęło znad Wisły ani jednej niemieckiej dywizji.

Nazwa i daty

Polska literatura mówi o „ofensywie w Saarze” lub „ofensywie saarskiej”, francuska o „offensive de la Sarre” albo „opération de la Sarre”, niemiecka o „Saar-Offensive”. Nazwa jest nieco na wyrost: w działaniach wzięła udział tylko część wojsk, które francuskie plany przewidywały na wielką ofensywę, a sam Gamelin i jego sztab traktowali operację jako silne rozpoznanie przedpola linii Zygfryda, a nie jako próbę przełamania.

Za początek przyjmuje się 7 września 1939 roku. W nocy z 6 na 7 września oddziały rozpoznawcze francuskiej 3 Armii weszły głębiej na terytorium Niemiec i doszły do pierwszych przygranicznych wsi, choć drobne wypady patroli na kilkaset metrów za granicę zdarzały się już od 3 i 4 września. Główne natarcie 4 Armii rozpoczęło się o świcie 9 września. Datę końcową opracowania podają różnie: 12 września (wstrzymanie natarcia), 21 września (rozkaz przygotowania odwrotu), początek października (wycofanie głównych sił) lub 16–17 października, gdy niemieckie przeciwnatarcie zepchnęło francuskie oddziały osłonowe za granicę. Za koniec ofensywy można przyjąć 16 października, dzień niemieckiego przeciwnatarcia. 17 października ostatnie francuskie placówki opuściły niemieckie terytorium.

Tło

Francja była związana z Polską sojuszem z 1921 roku, a w marcu 1939 roku przyłączyła się do brytyjskiej gwarancji. 19 maja 1939 roku generałowie Gamelin i Tadeusz Kasprzycki podpisali w Paryżu protokół rozmów sztabowych. Armia francuska zobowiązywała się w nim, że w razie głównego uderzenia Niemiec na Polskę od razu rozpocznie działania lotnicze, od trzeciego dnia mobilizacji ograniczone działania zaczepne, a najpóźniej piętnastego dnia mobilizacji ofensywę „głównymi siłami”. Protokół nie wszedł formalnie w życie, dopóki nie podpisano towarzyszącego mu porozumienia politycznego, a to stało się dopiero 4 września 1939 roku, już w czasie wojny. Polskie dowództwo oparło jednak na nim swoje rachuby: polski plan obrony zakładał, że Wojsko Polskie wytrzyma kilka tygodni, aż uderzenie na zachodzie zmusi Niemców do przerzucenia tam sił.

Francuskie zobowiązanie było od początku obciążone sprzecznością. Doktryna wojenna Francji była obronna. Armia, zbudowana wokół linii Maginota, miała przetrwać pierwszy wstrząs, poczekać, aż blokada morska i zbrojenia brytyjskie zmienią układ sił, a do wielkiej ofensywy przejść najwcześniej w 1941 roku. Brytyjsko-francuskie rozmowy sztabowe wiosną 1939 roku przyjęły tę samą strategię długiej wojny. Na drodze do Niemiec, poza Saarą i Palatynatem, leżały neutralne Belgia i Luksemburg, a Francja nie zamierzała naruszać ich granic. Pozostawał wąski odcinek między Mozelą a Renem, gdzie Niemcy od 1936 roku, po remilitaryzacji Nadrenii, budowali linię Zygfryda (Westwall). W 1938 i 1939 roku prace prowadzono na ogromną skalę. Francuski wywiad przeceniał ich postęp, podobnie jak siłę niemieckiej obsady.

Mobilizacja francuska ruszyła 2 września, a jej piętnasty dzień przypadał na 16 września. Francuska armia mobilizacyjna, ciężka i oparta na rezerwistach, potrzebowała około dwóch tygodni, by skoncentrować oddziały, a zwłaszcza ciężką artylerię, którą trzeba było wydobyć z magazynów i przewieźć koleją. Dowództwo francuskie obawiało się też niemieckich nalotów na miasta i ośrodki przemysłowe na wschodzie kraju. Gdy 3 września Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, Gamelin zapowiedział rządowi działania ostrożne i stopniowe.

Po drugiej stronie granicy stała Grupa Armii C gen. Wilhelma von Leeba, a na odcinku Saary i Palatynatu jej 1 Armia gen. Erwina von Witzlebena. Prawie całe wojska operacyjne, lotnictwo i broń pancerna Wehrmachtu walczyły w Polsce. Na zachodzie zostały głównie dywizje rezerwowe i dywizje Landwehry, słabo wyposażone, bez czołgów i z niewielkim wsparciem lotnictwa. Oceny ich liczby różnią się w zależności od tego, co się liczy: gen. Alfred Jodl mówił w Norymberdze o 23 dywizjach, inne zestawienia, z jednostkami w głębi i formowanymi w czasie kampanii, podają 30–40 dywizji. Hitler w dyrektywie z 31 sierpnia polecił, by na zachodzie odpowiedzialność za rozpoczęcie działań pozostawić przeciwnikowi, a granicy lądowej nie przekraczać bez jego zgody. Pas przygraniczny przed linią Zygfryda, tak zwaną czerwoną strefę, ewakuowano już we wrześniu: z miejscowości przed umocnieniami wywieziono ludność cywilną, a drogi, mosty, domy i pola gęsto zaminowano.

Siły i plany

Francuskie plany przewidywały dwa etapy. Najpierw wojska miały zająć pas ziemi między granicą a linią Zygfryda, oczyścić go z niemieckich placówek i min, podciągnąć ciężką artylerię i rozpoznać umocnienia. Dopiero potem, gdyby pozwoliła na to sytuacja, miało nastąpić właściwe natarcie na pozycje niemieckie. W studiach sztabowych z lat trzydziestych mówiono o kilkudziesięciu dywizjach, wielu pułkach ciężkiej artylerii i batalionach czołgów. We wrześniu 1939 roku do pierwszego etapu skierowano jednak tylko część tych sił, a o drugim nigdy nie podjęto decyzji.

Przewaga liczebna była po stronie francuskiej, i to wielka. Niemieckie dywizje na zachodzie w większości nie miały pełnego wyposażenia, artylerii ciężkiej ani przeciwpancernej w potrzebnej liczbie, a ich amunicji starczyłoby na kilka dni intensywnej walki. Lotnictwo myśliwskie i bombowe walczyło w Polsce. Linia Zygfryda była na odcinku Saary i Palatynatu nieukończona: obok gęstych pasów schronów i zapór przeciwpancernych miała luki, których istnienia Francuzi się nie domyślali. Francuskie dowództwo, mając tylko niepełne dane wywiadowcze, oceniało jednak niemieckie siły i umocnienia znacznie wyżej, niż były w rzeczywistości. Zakładało też, że natarcie na umocnienia bez ciężkiej artylerii i specjalnej amunicji skończy się rzezią podobną do tych z lat 1914–1918.

Niemieckie dowództwo liczyło się z francuskim uderzeniem i przygotowało na nie plan. 1 Armia miała ustąpić z przedpola, ograniczyć się do drobnych potyczek i niszczenia mostów, a zatrzymać przeciwnika dopiero na głównej linii umocnień. Do kontrataków na większą skalę nie miała sił. W razie silnego natarcia francuskiego jedynym ratunkiem byłoby przerzucenie wojsk z Polski, czego Hitler i dowództwo wojsk lądowych chcieli za wszelką cenę uniknąć.

Przebieg: wejście do Saary (7–12 września)

Do działań wyznaczono 2 Grupę Armii gen. Prételata, złożoną z 3, 4 i 5 Armii, które obsadzały front od Luksemburga po Ren. Natarcie prowadziły przede wszystkim 3 Armia na lewym skrzydle, w rejonie lasu Warndt na zachód od Saarbrücken, i 4 Armia w centrum, między Saarbrücken a doliną Blies. 5 Armia osłaniała natarcie od wschodu, od strony Lasu Palatynackiego. Polskie opracowania wymieniają w pierwszej fali 11, 21 i 23 Dywizję Piechoty, 4 Dywizję Północnoafrykańską i 9 Dywizję Zmotoryzowaną, wspierane przez kilka batalionów czołgów. Liczbę dywizji uczestniczących w całej operacji źródła podają różnie, zwykle od dziewięciu do dwunastu. Tylko kilka z nich weszło do walki całymi siłami. W tym samym czasie we Francji było zmobilizowanych przeszło 80 dywizji.

W nocy z 6 na 7 września oddziały rozpoznawcze 3 Armii przekroczyły granicę i doszły do pierwszych opuszczonych wsi po niemieckiej stronie. Doszło do drobnych starć z niemieckimi placówkami. Kolejne dni pokazały, jak będzie wyglądała cała operacja. Niemcy nie bronili przedpola, ale zostawili w nim tysiące min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych. Miny raziły patrole, niszczyły czołgi i zmuszały piechotę do posuwania się krok po kroku za saperami. Niemieccy saperzy wysadzali mosty na Saarze i Blies.

Główne natarcie 4 Armii ruszyło o świcie 9 września. Pogoda była zła, a lotnictwo nie zapewniło wojskom większego wsparcia. Większość żołnierzy stanowili świeżo powołani rezerwiści, w dywizjach brakowało części sprzętu, a piechota nie umiała współdziałać z czołgami. Francuzi zajmowali kolejne wsie w dolinie Blies i na wzgórzach na południe od Saarbrücken: według zestawień Gersheim, Medelsheim, Niedergailbach, Bliesmengen, Brenschelbach, Auersmacher, Sitterswald, Kleinblittersdorf i kilka innych, w sumie około dwunastu miejscowości, zwykle bez walki. Na północ od Bliesbrück na minach zniszczono kilka czołgów Renault R35. Do 9 września 3 Armia zajęła większą część lasu Warndt. 10 września niemiecki kontratak odbił na krótko wieś Apach przy granicy luksemburskiej, którą Francuzi odzyskali po kilku godzinach. Przy styku granic francuskiej, niemieckiej i luksemburskiej wysadzono most w Schengen. Najdalej, na głębokość około ośmiu kilometrów, Francuzi doszli w rejonie na południowy wschód od Saarbrücken. Front zajętego pasa miał według różnych źródeł 25–32 kilometry szerokości.

Wstrzymanie natarcia

12 września Gamelin nakazał wstrzymać dalszy marsz. Wojska miały utrzymać zajęty teren, ale nie zbliżać się do głównej linii niemieckich umocnień. Tego samego dnia w Abbeville zebrała się po raz pierwszy brytyjsko-francuska Najwyższa Rada Wojenna. Premierzy Neville Chamberlain i Édouard Daladier uznali, że kampania w Polsce jest w praktyce rozstrzygnięta, a skutecznej pomocy udzielić jej nie można. Postanowiono nie podejmować wielkiej ofensywy lądowej i nie rozpoczynać bombardowań celów w Niemczech, by nie sprowokować niemieckiego odwetu na Francję i Wielką Brytanię, lecz gromadzić siły na rozstrzygnięcie w późniejszym okresie wojny.

Polski sojusznik nie został o tym powiadomiony. Gamelin zapewniał marsz. Edwarda Rydza-Śmigłego, że ponad połowa jego dywizji czynnych na froncie północno-wschodnim jest w walce, a Niemcy zostali zmuszeni do przerzucenia na zachód części sił. Nie było to prawdą. Kilka dni później szef francuskiej misji wojskowej w Polsce gen. Louis Faury powiadomił szefa Sztabu Naczelnego Wodza gen. Wacława Stachiewicza, że ofensywa na zachodzie zostaje odłożona. Polscy ambasadorzy w Paryżu i Londynie bezskutecznie domagali się wykonania zobowiązań sojuszniczych.

Po 12 września francuskie oddziały w Saarze umacniały się na zdobytych pozycjach, prowadziły rozpoznanie i miejscami poprawiały linię. Do połowy września uzupełniano je ciężką artylerią, potrzebną do ewentualnego ostrzału linii Zygfryda. Wiadomość o agresji ZSRR na Polskę 17 września ostatecznie przekreśliła sens dalszych działań. Część francuskich generałów, wśród nich gen. Henri Giraud, uważała, że zaprzepaszczono okazję. Inni, jak dowódca 5 Armii gen. Victor Bourret, sądzili, że bez ciężkiej artylerii i amunicji do przełamywania umocnień szturm na linię Zygfryda był nierealny.

Odwrót i niemieckie przeciwnatarcie

21 września Gamelin polecił przygotować wycofanie głównych sił na terytorium francuskie, na pozycje przed linią Maginota. Wojska miały wracać stopniowo, nocami, zostawiając na zajętym terenie jedynie placówki osłonowe. Główne siły opuściły Saarę na przełomie września i października. 28 września Francuzi odparli jeszcze lokalny niemiecki kontratak w rejonie Bischmisheim i Ommersheim.

Po kapitulacji Warszawy i zakończeniu głównych działań w Polsce Niemcy zaczęli przerzucać dywizje na zachód, a nad granicą francuską wróciły myśliwce Luftwaffe. 16 października 1 Armia Witzlebena przeszła do przeciwnatarcia na całym odcinku zajętym wcześniej przez Francuzów. Francuskie oddziały osłonowe wycofywały się zgodnie z planem, a 17 października ostatnie z nich opuściły niemieckie terytorium. Na niektórych odcinkach Niemcy weszli na kilka kilometrów kwadratowych ziemi francuskiej. Lokalne potyczki trwały do 24 października. Potem front zamarł aż do maja 1940 roku.

Straty

Według zestawień francuskich operacja kosztowała armię francuską około 2000 ludzi zabitych, rannych, zaginionych i chorych. Polskie opracowania podają 1750 żołnierzy i 98 oficerów zabitych, rannych i zaginionych do 16 października. Przykładowo 21 Dywizja Piechoty straciła do 15 września 76 zabitych, 4 zaginionych i 241 rannych. Duża część strat poszła na konto min. Zabitych z 11 Dywizji Piechoty, tak zwanej Żelaznej Dywizji, pochowano na cmentarzu w Sarreguemines. Niemieckie meldunki z okresu do 17 października mówiły o 196 zabitych, 356 rannych i 114 zaginionych oraz o 11 straconych samolotach. Liczby te obejmują także walki z czasu przeciwnatarcia.

Znaczenie

Ofensywa w Saarze nie wpłynęła na przebieg kampanii w Polsce. Nie zmusiła Niemców do przerzucenia na zachód ani jednej dywizji i ani jednego samolotu. Polscy dowódcy, którzy budowali plan obrony na założeniu, że w połowie września na zachodzie ruszy wielkie natarcie, walczyli w istocie sami. Leszek Moczulski nazwał postawę sprzymierzonych klasyczną felonią, zdradą sojusznika na polu bitwy. Francuscy historycy częściej podkreślają, że armia francuska, zmobilizowana według przestarzałych planów i pozbawiona środków do przełamania umocnień, nie była zdolna do szybkiej ofensywy, a dowództwo nie chciało jej podjąć. Po wojnie niemieccy generałowie twierdzili, że zdecydowane uderzenie we wrześniu 1939 roku postawiłoby Wehrmacht w położeniu bardzo trudnym. Gen. Siegfried Westphal pisał, że front zachodni wytrzymałby wówczas tylko tydzień lub dwa. Wypowiedzi te pochodziły jednak od ludzi, którzy po wojnie chętnie podkreślali błędy przeciwników.

Wycofanie się z Saary otworzyło na zachodzie okres, który Francuzi nazwali drôle de guerre, a Polacy dziwną wojną: osiem miesięcy, w których armie stały naprzeciw siebie za umocnieniami, wymieniając patrole, ostrzały artyleryjskie i propagandę. Pozorna łatwość wejścia do Saary umocniła we francuskim dowództwie przekonanie, że czas pracuje dla sprzymierzonych. W rzeczywistości dał on Niemcom możliwość przerzucenia całej armii na zachód. 10 maja 1940 roku Wehrmacht uderzył przez Belgię, Holandię i Ardeny, omijając linię Maginota, i w sześć tygodni pokonał Francję. Gamelin, który we wrześniu 1939 roku zatrzymał natarcie w Saarze, stracił dowództwo 19 maja 1940 roku, w środku klęski.

Źródła

  1. checkpoint-online.ch · His0004 OperationSarre
  2. deuxiemeguerremondia.forumactif.com · t3379 operation sarre 1939
  3. time.com · battle of germany to the siegfried line

Na osi czasu

(03)