TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Brytyjczycy w Salonikach

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bałkany
Data:
1 listopada 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Grecja, Wielka Brytania, ruch oporu, III Rzesza

1 listopada 1944 roku brytyjska obecność w Salonikach – drugim co do wielkości mieście Grecji i głównym porcie Macedonii – była już faktem, choć jeszcze bardzo skromnym. Niemcy opuścili miasto dzień, dwa wcześniej, a ich straż tylna parła na północ, ku granicy jugosłowiańskiej. W tym samym czasie w Atenach, wyzwolonych w połowie października, brytyjskie władze wojskowe rozdzielały żywność ludności zmęczonej trzema latami okupacji, niedożywienia i galopującej inflacji. Kilka dni później, na przełomie października i listopada, ostatnie oddziały niemieckiej Grupy Armii E przekroczyły granicę Grecji. Kontynentalna część kraju była wolna, choć na Krecie, Rodos, Leros, Milos i kilku innych wyspach niemieckie garnizony miały przetrwać aż do końca wojny w Europie.

Popularne w chronologiach zdanie, że 1 listopada „wojska brytyjskie zajęły Saloniki”, wymaga uściślenia. Pierwsi Brytyjczycy – kilkudziesięciu komandosów – weszli do miasta już 30 października, razem z partyzantami ELAS, a właściwe siły brytyjskie dotarły do portu dopiero 8 listopada. W samych Salonikach władzę faktycznie sprawowała w tych dniach lewicowa ELAS. Podobnie data 4 listopada, którą chronologie podają jako dzień wycofania się sił Osi z kontynentalnej Grecji, jest nieco spóźniona: według amerykańskiej historii oficjalnej niemiecka straż tylna przekroczyła grecką granicę w nocy z 31 października na 1 listopada, a ostatnie pododdziały opuściły północną Grecję do 2 listopada.

Odwrót Grupy Armii E

Decyzja o ewakuacji Grecji zapadła w Kwaterze Głównej Hitlera pod koniec sierpnia i we wrześniu 1944 roku, gdy po przewrocie w Rumunii i przewrocie w Bułgarii Armia Czerwona stanęła na Bałkanach, a niemieckim wojskom na południu półwyspu zagroziło odcięcie. W Grecji, na Krecie i na wyspach Morza Egejskiego stało wówczas, według niemieckich danych, około 300 tysięcy żołnierzy podległych generałowi pułkownikowi Alexandrowi Löhrowi, dowódcy Grupy Armii E, który z kolei podlegał feldmarszałkowi Maximilianowi von Weichsowi, naczelnemu dowódcy na Południowym Wschodzie.

Odwrót przygotowano starannie. Earl Ziemke, autor wydanej przez US Army historii wojny na froncie wschodnim, zwraca uwagę, że ponadmiesięczne wahania von Weichsa dały Löhrowi czas na wywiezienie personelu pomocniczego i zbędnego sprzętu oraz na zarekwirowanie cywilnych ciężarówek. Gdy 10 października ruszyła główna faza ewakuacji, każda jednostka znała swoje miejsce w harmonogramie. Brytyjczycy, ostrożnie wchodzący na Peloponez i do Attyki, w niewielkim stopniu przeszkadzali Niemcom – co część greckich historyków tłumaczy cichym porozumieniem, a inni ograniczonymi siłami i priorytetami Londynu, przede wszystkim chęcią zajęcia Aten przed komunistami. Teza o porozumieniu pozostaje sporna. Niemiecka straż tylna opuściła Ateny 12–13 października, 21 października zatrzymała się na krótko na linii przełęczy Metsowo – Larisa, po czym ruszyła dalej na północ. Kolumny szły przez Tesalię i Macedonię, ku Florinie i Edesie oraz dolinie Wardaru, a stamtąd do Macedonii jugosłowiańskiej – w stronę Skopje i Bitoli, którą Niemcy opuścili 4 listopada. Możliwe, że to właśnie ta data, dotycząca już terytorium jugosłowiańskiego, trafiła do chronologii jako dzień opuszczenia Grecji.

Saloniki: 30 października

Saloniki były od kwietnia 1941 roku najważniejszym ośrodkiem niemieckiej strefy okupacyjnej na północy Grecji. Tutaj mieściła się administracja wojskowa i sztab Grupy Armii E, tutaj też dokonała się największa tragedia okupacji. Żydowska gmina Salonik, licząca przed wojną według różnych szacunków od 50 do ponad 55 tysięcy osób, została poniżona w lipcu 1942 roku podczas łapanki na placu Wolności, a od marca do sierpnia 1943 roku niemal w całości deportowana do Auschwitz-Birkenau. Wojnę przeżyło niespełna 2 tysiące salonickich Żydów; miasto, w którym przez stulecia stanowili oni większość lub znaczną część ludności, wychodziło z okupacji bez nich.

Jesienią 1944 roku przez Saloniki przechodziła większość kolumn ewakuujących się z południa. Niemcy wywieźli przez port żołnierzy i sprzęt, a przed odejściem zniszczyli jego urządzenia: zatopione statki zablokowały podejście do nabrzeży, wysadzono stocznię i magazyny. Według relacji brytyjskich uczestników wydarzeń ostatni Niemcy mieli opuścić miasto 31 października; grecka tradycja przyjmuje za dzień wyzwolenia 30 października – tę datę nosi dziś jedna z głównych arterii miasta.

Tego samego dnia do Salonik weszły oddziały ELAS, na których czele stał członek kierownictwa Komunistycznej Partii Grecji Markos Wafiadis, późniejszy dowódca komunistów w wojnie domowej. Razem z nimi, a według części relacji nawet nieco przed nimi, do miasta wjechał niewielki brytyjski oddział pod dowództwem duńskiego oficera w służbie brytyjskiej, majora Andersa Lassena. Zgrupowanie nazwane Scrumforce liczyło według zachowanych zestawień ośmiu oficerów i 68 podoficerów i żołnierzy z Special Boat Squadron i Long Range Desert Group oraz kilku saperów i marynarzy. Wypłynęło z Pireusu 23 października, a 26 października wylądowało w Nea Potidea na Półwyspie Chalcydyckim, około 55 kilometrów od miasta. Wyposażenie miało skromne – do Salonik Lassen wjechał na zarekwirowanych wozach strażackich – ale pojawienie się brytyjskich mundurów miało znaczenie polityczne. Przy nabrzeżach portowych doszło do wymiany ognia z niemiecką strażą tylną, w której według relacji uczestników zginęło kilkudziesięciu Niemców; udało się przy tym ocalić skład paliwa.

Faktyczną władzę w mieście objęła jednak EAM-ELAS. Jej komitety przejęły urzędy, milicja pilnowała porządku, a przeciwnicy polityczni – zwłaszcza ludzie podejrzewani o współpracę z okupantem – byli aresztowani. Lassen miał zbyt mało ludzi, by się temu przeciwstawić, i nie miał takiego rozkazu. Zgodnie z układem w Casercie z 26 września partyzanci wszystkich ugrupowań podlegali rządowi jedności narodowej Jeorjosa Papandreu, a za jego pośrednictwem brytyjskiemu generałowi Ronaldowi Scobiemu. Na północy Grecji porozumienie to istniało jednak w dużej mierze na papierze.

Główne siły brytyjskie przybyły do Salonik z opóźnieniem, spowodowanym minami w zatoce i zniszczeniem portu. 8 listopada zeszło na ląd zgrupowanie oparte na 2 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej, a kilka dni później odpowiedzialność za miasto przejęła 7 Indyjska Brygada Piechoty. Dopiero wtedy można mówić o brytyjskiej obecności wojskowej w Salonikach na większą skalę – choć i ona liczyła zaledwie kilka tysięcy żołnierzy wobec dziesiątków tysięcy partyzantów ELAS w Macedonii.

Kilkis: wojna przed wojną

Przewaga ELAS w Macedonii ujawniła się z całą siłą kilka dni później. Do miasteczka Kilkis, około 50 kilometrów na północ od Salonik, zbiegło się jesienią kilka tysięcy członków kolaboracyjnych Batalionów Bezpieczeństwa, antykomunistycznych oddziałów zbrojnych i ich cywilnych zwolenników – według różnych relacji w mieście schroniło się około 10 tysięcy osób. Układ w Casercie uznał Bataliony Bezpieczeństwa za siły wroga, które miały złożyć broń. 4 listopada oddziały ELAS uderzyły na Kilkis i po kilkugodzinnych walkach ulicznych zdobyły miasto. Straty obrońców były wysokie, a po bitwie część jeńców została zabita przez partyzantów; ich liczby nie ustalono, a szacunki różnią się bardzo w zależności od politycznej sympatii autorów. Bitwa pod Kilkis uchodzi za najkrwawsze starcie między komunistami a ich greckimi przeciwnikami w przededniu wojny domowej i do dziś dzieli pamięć mieszkańców regionu.

Ateny: żywność i pieniądz

W chwili gdy Niemcy wychodzili z Macedonii, w Atenach najpilniejszą sprawą było wyżywienie miasta. Grecja wciąż pamiętała wielki głód zimy 1941/1942 roku, który pochłonął, według różnych szacunków, od ponad 100 tysięcy do około 300 tysięcy ofiar. Od 1942 roku sytuację łagodziły dostawy zboża organizowane przez Szwecję i Międzynarodowy Czerwony Krzyż, ale jesienią 1944 roku zaopatrzenie znów się załamało: odchodzący okupanci zniszczyli porty, mosty i tabor kolejowy, a wieś była odcięta od miast. Określenie „głód” w odniesieniu do listopada 1944 roku trzeba więc rozumieć ostrożnie – nie powtórzyła się masowa śmierć z lat 1941–1942, ale ludność stolicy była skrajnie niedożywiona i zależna od pomocy z zewnątrz.

Pomoc tę organizowały w pierwszych miesiącach po wyzwoleniu brytyjskie władze wojskowe, w ramach tak zwanej Military Liaison – alianckiego aparatu, który przywoził i rozdzielał żywność, odzież i lekarstwa, zanim w 1945 roku zadanie to przejęła organizacja UNRRA. Do Pireusu zawijały statki ze zbożem i mąką, a racje rozdzielano za pośrednictwem greckich urzędów i organizacji społecznych. Z tymi dostawami wiązała się jednak również polityka: EAM zarzucała władzom, że pomoc trafia przede wszystkim do zwolenników rządu, a rząd i Brytyjczycy oskarżali lewicę o kontrolowanie dzielnic i komitetów rozdziału.

Drugą bolączką była waluta. Okupacja zrujnowała grecki pieniądz: okupanci finansowali swoje wydatki drukiem drachm, a pod koniec 1944 roku do obiegu trafiały banknoty o nominale 100 miliardów. Jesienią tego roku inflacja w Grecji przybrała rozmiary hiperinflacji należącej, według zestawień ekonomistów, do najgwałtowniejszych w historii – ceny podwajały się w ciągu kilku dni, a ludzie wracali do handlu wymiennego i złotych suwerenów. Rząd Papandreu, w którym tekę finansów sprawował socjalista z EAM Aleksandros Swolos, przeprowadził reformę walutową: na mocy ustawy z 10 listopada 11 listopada wprowadzono nową drachmę w stosunku 1 do 50 miliardów starych, z powiązaniem z funtem szterlingiem. Reforma przyniosła tylko chwilową ulgę – w następnych miesiącach ceny znów zaczęły rosnąć.

Wyspy, które pozostały niemieckie

Wycofanie z kontynentu nie oznaczało końca okupacji całej Grecji. Część garnizonów wyspiarskich ewakuowano wcześniej drogą powietrzną i morską, ale tam, gdzie zabrakło transportu albo gdzie wyspy miały znaczenie dla obrony podejść do Morza Egejskiego, Niemcy zostali. Według Ziemkego na wyspach pozostało około 45 tysięcy ludzi, z których mniej więcej jedną trzecią stanowili Włosi walczący po kapitulacji Włoch dalej po stronie niemieckiej. Dowództwo nadało tym enklawom miano „twierdz” (Festung), co miało nadać ich trwaniu pozór sensu strategicznego.

Największym z tych skrawków była zachodnia część Krety wokół Chanii i zatoki Suda, gdzie po odejściu Niemców ze wschodu wyspy w październiku skupiło się kilkanaście tysięcy żołnierzy. Silne garnizony utrzymały się także na Rodos i innych wyspach Dodekanezu, w tym na Leros, zdobytej przez Niemców w listopadzie 1943 roku, a także na Milos w Cykladach. Odcięte od zaopatrzenia, nękane przez brytyjskie lotnictwo, okręty i oddziały specjalne oraz przez greckich partyzantów, garnizony te nie stanowiły już zagrożenia militarnego, ale trwały. Cierpiała przy tym przede wszystkim ludność cywilna wysp, dzieląca z okupantami niedobory żywności. Garnizony Krety, Dodekanezu i Milos skapitulowały dopiero w maju 1945 roku, po kapitulacji Niemiec.

Rosnące napięcie

Jesień 1944 roku była w Grecji czasem euforii wyzwolenia, ale i narastającej nieufności. Brytyjczycy weszli do kraju z niewielkimi siłami, opierając się na politycznych porozumieniach: na układzie w Casercie i na nieformalnym podziale wpływów, który Winston Churchill uzgodnił z Józefem Stalinem w październiku podczas konferencji moskiewskiej. W słynnej „notatce procentowej” Grecja znalazła się w 90 procentach w brytyjskiej strefie wpływów – i Stalin rzeczywiście nie udzielił greckim komunistom wsparcia. Na miejscu jednak siłą dominującą była ELAS, wyrosła z powstałego w 1941 roku Frontu Wyzwolenia Narodowego, kontrolująca większość prowincji, a w Macedonii – również Saloniki.

Wydarzenia w Salonikach i pod Kilkis pokazały obie strony tej sytuacji. ELAS rozprawiała się z kolaborantami i rywalami politycznymi, często bez sądu, a Brytyjczycy przyjmowali kapitulację Batalionów Bezpieczeństwa, ratując ich członków przed zemstą – co lewica odbierała jako dowód, że Londyn osłania ludzi okupacji. Kluczowym problemem stawała się sprawa rozbrojenia partyzantów i utworzenia nowej armii narodowej. W listopadzie trwały na ten temat rokowania w rządzie Papandreu, w którym zasiadali ministrowie EAM; rząd i Brytyjczycy domagali się demobilizacji ELAS, podczas gdy do Grecji wracały oddziały wojska emigracyjnego, przede wszystkim lojalna wobec rządu 3 Grecka Brygada Górska. EAM żądała rozwiązania także tych formacji.

Znaczenie

Pierwsze dni listopada 1944 roku zamknęły okres niemieckiej okupacji kontynentalnej Grecji, trwającej od kwietnia 1941 roku. Odwrót Grupy Armii E był z niemieckiego punktu widzenia sukcesem: Löhr wyprowadził z Grecji większość swoich wojsk i sprzętu, a jego dywizje zasiliły obronę Jugosławii, gdzie walczyły jeszcze przez pół roku. Dla Greków wyzwolenie przyszło nie w wyniku wielkiej bitwy, lecz odejścia okupanta, w kraju zniszczonym, zubożałym i podzielonym politycznie.

Rokowania o rozbrojeniu partyzantów załamały się na przełomie listopada i grudnia. Ministrowie EAM wystąpili z rządu, a 3 grudnia policja otworzyła ogień do demonstracji lewicy na placu Syntagma w Atenach. Rozpoczęły się wielotygodniowe walki ELAS z wojskami brytyjskimi i rządowymi w stolicy, znane w Grecji jako Dekemwriana, które zakończył dopiero rozejm w styczniu i układ w Warkizie w lutym 1945 roku. Kruchy pokój nie przetrwał jednak długo: w 1946 roku wybuchła wojna domowa w Grecji, w której Markos Wafiadis stanął na czele komunistycznej Demokratycznej Armii Grecji. Saloniki, w których 30 października 1944 roku Brytyjczycy i partyzanci ELAS wkraczali jeszcze razem, stały się jednym z miejsc, gdzie po raz pierwszy było widać, jak szybko sojusz z czasów okupacji może się rozpaść.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.