TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Armia Czerwona odbija Rostów

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
28 listopada 1941
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa o Rostów (1941)
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Gerd von Rundstedt, Siemion Timoszenko

28 listopada 1941 roku, zaledwie tydzień po tym, jak Niemcy zajęli Rostów nad Donem, oddziały niemieckiej 1 Armii Pancernej gen. płk. Ewalda von Kleista zaczęły opuszczać miasto. Od wschodu, z południa przez zamarznięty Don i od północy nacierały na nie trzy radzieckie armie Frontu Południowego. Następnego dnia, 29 listopada, po trzech dniach walk ulicznych Rostów był znowu w rękach radzieckich. Było to pierwsze duże miasto, które Armia Czerwona odbiła w tej wojnie, a zarazem pierwszy poważny odwrót Wehrmachtu na froncie wschodnim. Jego skutkiem była dymisja jednego z najwyżej postawionych dowódców Hitlera, feldmarsz. Gerda von Rundstedta.

Odbicie Rostowu przez Armię Czerwoną datuje się często na 28 listopada. Źródła różnią się tu o jeden dzień. Pierwsze oddziały radzieckiej 56 Armii przeszły po lodzie Donu i wdarły się do miasta już 27 listopada, a 28 listopada Niemcy, za zgodą Rundstedta, zaczęli je ewakuować; tę datę podaje wiele radzieckich opracowań i biogramów dowódców. Według rosyjskich opracowań operacyjnych miasto zostało jednak całkowicie oczyszczone dopiero 29 listopada i tego dnia ogłosiło to Sowinformbiuro. Odwrót Niemców nad rzekę Mius trwał do 2 grudnia.

Drugi etap kontrofensywy

Radzieckie kontrnatarcie zaczęło się 17 listopada, tego samego dnia, w którym Kleist ruszył na Rostów. Nowa 37 Armia gen. mjr. Antona Łopatina, wsparta skrzydłami 18 i 9 Armii, uderzyła na północną flankę 1 Armii Pancernej. Posuwała się wolno, ale do 23 listopada doszła nad rzekę Tuzłow, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Rostowa. Niemieckie wojska w mieście znalazły się w wąskim, wysuniętym klinie, którego zaopatrzenie biegło wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego.

Dyrektywa Stawki z 24 listopada wyznaczyła cel: rozbić grupę pancerną Kleista i opanować rejon Rostowa i Taganrogu, wychodząc nad Mius. Najbardziej obiecujący był marsz na Taganrog: wyjście nad morze odcięłoby wszystkie niemieckie siły pod Rostowem od reszty Grupy Armii „Południe”. Głównodowodzący kierunku południowo-zachodniego marsz. Siemion Timoszenko i dowódca Frontu Południowego gen. płk Jakow Czeriewiczenko zdecydowali jednak skierować główne siły 37 Armii wprost na Rostów, by jak najszybciej odbić miasto. Przegrupowanie zajęło trzy dni. Rosyjscy historycy wojskowi oceniają tę decyzję krytycznie: zamiast okrążenia całej 1 Armii Pancernej groziło ono już tylko dwóm dywizjom zmotoryzowanym, które pozostały w mieście. Radziecki wywiad nie zauważył też, że Kleist zaczął wycofywać spod Rostowa swoje dywizje pancerne.

Szturm przez lód

27 listopada rano trzy armie ruszyły na Rostów po zbieżnych kierunkach. 37 Armia uderzała od północy na Sułtan-Sały i zachodnie przedmieścia, 9 Armia gen. mjr. Fiodora Charitonowa od północnego wschodu na Bolszije Sały i od strony Nowoczerkaska. 56 Armia gen. por. Fiodora Riemiezowa, od 23 listopada podporządkowana Frontowi Południowemu, atakowała z lewego brzegu Donu trzema grupami. Wschodnia, gen. mjr. Aleksieja Grieczkina, szła z rejonu Krasnego Dworu na wschodnie dzielnice, środkowa – z dwiema dywizjami strzeleckimi, pułkiem wojsk NKWD i rostowskim pułkiem pospolitego ruszenia – z Batajska prosto przez rzekę na centrum, a zachodnia, najsilniejsza, z rejonu Azowa na zachodnie przedmieścia i Czałtyr.

Lód na Donie był cienki. Piechota przechodziła po nim pod ogniem niemieckich karabinów maszynowych, a ciężkiej broni nie dało się przeprawić w pierwszym rzucie. Mimo to jeszcze 27 listopada pierwsze pododdziały 56 Armii uchwyciły skrawki prawego brzegu i weszły do miasta. Rozpoczęły się walki uliczne z tylnymi strażami dywizji SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler” i 60 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej.

Kleist ocenił zagrożenie szybciej niż jego przełożeni. Nie czekając na zgodę z góry, przerzucił obie dywizje pancerne na północ, nad Tuzłow, naprzeciw 37 Armii, rzucił tam także słowacką dywizję zmotoryzowaną, dotąd pilnującą wybrzeża, i pod osłoną tych sił zaczął wyprowadzać resztę wojsk z miasta. 28 listopada Rundstedt zatwierdził opuszczenie Rostowa. Tego dnia na ulicach trwały jeszcze ciężkie walki, ale niemieckie kolumny już cofały się na zachód, ku Czałtyrowi i Taganrogowi. 29 listopada 37 Armia przełamała niemiecką obronę na północ od Sułtan-Sał, 56 Armia zajęła Czałtyr, a oddziały 56 i 9 Armii zakończyły oczyszczanie miasta. Stalin wysłał tego dnia telegram gratulacyjny, opublikowany potem w prasie, w którym pozdrawiał wojska 9 i 56 Armii „na czele z generałami Charitonowem i Riemiezowem” za zatknięcie nad Rostowem radzieckiego sztandaru.

Rundstedt przeciw Hitlerowi

Rundstedt od wielu tygodni przekonywał, że jego wyczerpane armie powinny przejść do obrony na zimę. Teraz uznał, że Rostowa nie da się utrzymać, i postanowił cofnąć 1 Armię Pancerną aż nad Mius, około 70 kilometrów na zachód, gdzie front można było oprzeć o rzekę i krótszą linię. Gdy Hitler się o tym dowiedział, zakazał odwrotu i zażądał zatrzymania wojsk na linii bliższej Rostowa. Rundstedt odpowiedział, że rozkazu nie wykona, i dodał, według przytaczanego przez historyków tekstu: „Jeśli nie ma już zaufania do mojego dowodzenia, proszę o zastąpienie mnie kimś, kto ma niezbędne zaufanie naczelnego dowództwa”. Hitler wziął go za słowo. W nocy z 30 listopada na 1 grudnia 1941 roku odwołał Rundstedta i 1 grudnia oddał Grupę Armii „Południe” dowódcy 6 Armii feldmarsz. Walterowi von Reichenauowi, nazistowskiemu generałowi, autorowi październikowego rozkazu o „postępowaniu wojsk na Wschodzie”.

Reichenau próbował wykonać polecenie Hitlera, ale jeszcze tego samego dnia przekonał się, że Rundstedt miał rację: radzieckie wojska wdzierały się w niemiecką obronę, a pośrednia linia nie miała oparcia w terenie. Za pośrednictwem szefa sztabu wojsk lądowych gen. płk. Franza Haldera poprosił o zgodę na odwrót nad Mius i wieczorem 1 grudnia Hitler ustąpił. 3 grudnia przyleciał do kwatery grupy armii w Połtawie. Usłyszał tam od Reichenaua, od szefa sztabu grupy armii i od dowódcy „Leibstandarte” Josefa „Seppa” Dietricha, swojego starego towarzysza, że decyzja Rundstedta była słuszna. Spotkał się też z samym Rundstedtem, nazwał sprawę nieporozumieniem i zaproponował mu urlop dla podratowania zdrowia. 5 grudnia stary feldmarszałek wyjechał z Połtawy i nigdy już nie wrócił na front wschodni.

Dymisja Rundstedta była pierwszą z wielu tej zimy. W ciągu kilku tygodni, gdy pod Moskwą Armia Czerwona przeszła do kontrofensywy, Hitler odwołał dowódcę wojsk lądowych Walthera von Brauchitscha i sam objął jego stanowisko, a dowództwo straciło też wielu dowódców armii i korpusów, z Heinzem Guderianem na czele.

Odwrót nad Mius

Od 30 listopada do 2 grudnia 1 Armia Pancerna wycofała się nad Mius, osłaniana przez tylne straże na kolejnych liniach pośrednich. Pościg był słaby. Radzieckie dywizje strzeleckie posuwały się po 4–5 kilometrów dziennie, a jedyna grupa ruchoma, złożona z dwóch dywizji kawalerii i brygady pancernej gen. Grieczkina, została zatrzymana przez Słowaków w drodze na Taganrog. Niemcy przerzucili z rejonu Charkowa cztery dywizje i ustabilizowali front na Miusie. Radzieckie natarcia na tę linię w grudniu nie przyniosły powodzenia. Front nad Miusem przetrwał do lata 1942 roku.

Armia Czerwona odrzuciła Niemców o 60–80 kilometrów na szerokim odcinku i usunęła na tę zimę groźbę ich wyjścia na Kaukaz. Nie udało się jednak tego, co było głównym celem Stawki: okrążyć i zniszczyć armię Kleista. Rosyjskie opracowania wskazują jako przyczyny pośpiech w przygotowaniu kontrofensywy, słabe wyszkolenie taktyczne wojsk i błąd Timoszenki, który zamiast na Taganrog skierował główne uderzenie na Rostów.

Krwawy tydzień

Po wejściu do miasta wojska radzieckie i władze zaczęły liczyć ofiary tygodniowej okupacji. Według danych radzieckich, przytaczanych przez rostowskich historyków, niemieckie oddziały rozstrzelały w tym czasie kilkaset cywilów, najwięcej w dzielnicy Proletarskiej i w dawnym Nachiczewaniu, gdzie walki z rozbitymi oddziałami radzieckimi trwały najdłużej. Wymienia się m.in. około 200 osób zabitych przy cmentarzu ormiańskim, 43 osoby, w tym kobiety i dzieci, zastrzelone w kolejce po chleb, około 90 osób, głównie starców, inwalidów i dzieci, zatrzymanych i zamordowanych w pobliżu teatru im. Gorkiego oraz 60 Żydów rozstrzelanych przy 36 Linii. Liczby te pochodzą z radzieckich protokołów sporządzonych zaraz po wyzwoleniu i nie zawsze dają się dziś sprawdzić, ale fakt masowych egzekucji w odwecie za ostrzał niemieckich patroli jest dobrze udokumentowany.

Symbolem tych dni stał się 16-letni uczeń szkoły zawodowej Wiktor Czerewiczkin. Wbrew rozkazowi z 22 listopada nakazującemu zniszczenie gołębi ukrywał swoje ptaki. 28 listopada, gdy Niemcy już opuszczali miasto, schwytano go przy wypuszczaniu gołębi w pobliżu budynku sztabu i zastrzelono. Zdjęcie jego ciała z martwym gołębiem w dłoni, zrobione przez radzieckiego fotoreportera Maksa Alperta, znalazło się wśród dokumentów zbrodni niemieckich przedstawionych na procesie w Norymberdze.

Straty

Według rosyjskiego zestawienia strat Armii Czerwonej w operacji rostowskiej, od 17 listopada do 2 grudnia, Front Południowy i 56 Armia straciły 15 264 zabitych, zaginionych i wziętych do niewoli oraz 17 847 rannych i chorych, łącznie ponad 33 tysiące ludzi. Radzieckie dane przypisywały Niemcom około 30 tysięcy zabitych i rannych oraz utratę ponad 150 czołgów, ale liczby te są zawyżone. Współczesne szacunki niemieckich strat w bitwie o Rostów wahają się od około 20 do 30 tysięcy ludzi, a źródła są w tej sprawie niezgodne. Pewne jest, że 1 Armia Pancerna na wiele miesięcy straciła zdolność do większych natarć, a w grudniu z Grupy Armii „Południe” nie przerzucono pod Moskwę ani jednej dywizji.

Miejsce w wojnie

Odbicie Rostowa było pierwszym tak wyraźnym zwycięstwem Armii Czerwonej w 1941 roku. Wcześniej, we wrześniu, wojska Żukowa wyparły Niemców z łuku pod Jelnią, ale była to lokalna operacja, po której Niemcy sami skrócili front. Pod Rostowem po raz pierwszy cała niemiecka armia pancerna musiała oddać duże miasto i cofnąć się o kilkadziesiąt kilometrów, a feldmarszałek, który na to pozwolił, stracił stanowisko. Dowódca włoskiego korpusu ekspedycyjnego gen. Giovanni Messe pisał później, że radzieckie kontrnatarcie było dla sprzymierzonych z Niemcami wojsk ogromnym zaskoczeniem i rozwiało złudzenie bliskiego zwycięstwa. Część historyków zwraca też uwagę, że pod Rostowem, gdzie mróz i śnieg były łagodniejsze niż pod Moskwą, Niemcy przegrali mimo to, co każe ostrożnie traktować tłumaczenie ich zimowych klęsk samą pogodą.

Rostów otworzył serię radzieckich sukcesów tej zimy: 5 grudnia ruszyła kontrofensywa pod Moskwą, a 9 grudnia wojska radzieckie odbiły Tichwin pod Leningradem. Spór o odwrót nad Mius zapowiadał też zmianę w niemieckim dowodzeniu: od tej zimy Hitler coraz częściej zakazywał odwrotów i decydował sam o ruchach dywizji. Niemcy wrócili do Rostowa w lipcu 1942 roku, w drodze na Kaukaz i Stalingrad. Ponowna utrata miasta skłoniła Stalina do wydania rozkazu nr 227 „Ani kroku wstecz”. Ostatecznie wojska radzieckie wyzwoliły Rostów 14 lutego 1943 roku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.