TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Grecki desant w Smyrnie

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
15 maja 1919
Autor:
Natalia
Bitwa:
Wojna grecko-turecka
Tagi:
Grecja, Turcja, Elefterios Wenizelos, Mustafa Kemal Atatürk

15 maja 1919 roku rano, pod osłoną okrętów sprzymierzonych, na nabrzeże Smyrny zeszli żołnierze greckiej 1 Dywizji Piechoty pułkownika Nikolaosa Zafiriu. W Grecji, która posługiwała się jeszcze kalendarzem juliańskim, był to 2 maja. Największe miasto zachodniej Anatolii, port, w którym mieszkały dziesiątki tysięcy Greków, Turków, Ormian, Żydów i Europejczyków, przeszło pod grecką kontrolę bez walki, bo władze osmańskie nakazały garnizonowi nie stawiać oporu. Desant zatwierdzili w Paryżu przywódcy zwycięskich mocarstw, a premier Grecji Elefterios Wenizelos widział w nim pierwszy krok do urzeczywistnienia Megali Idei, marzenia o państwie obejmującym wszystkich Greków po obu stronach Morza Egejskiego. Dzień, który miał być triumfem, zamienił się jednak w rzeź. Padł strzał, żołnierze greccy otworzyli ogień, a na ulicach i na nabrzeżu zginęło kilkuset ludzi, w większości Turków. Wiadomość o tym poruszyła całą Turcję. Cztery dni później Mustafa Kemal wylądował w Samsunie nad Morzem Czarnym i zaczął budować ruch, który w ciągu trzech lat wyrzucił Greków z Anatolii.

Imperium do podziału

Imperium Osmańskie przegrało wielką wojnę razem z Niemcami. 30 października 1918 roku podpisało rozejm w Mudros, który oddawał zwycięzcom kontrolę nad cieśninami i pozwalał im zajmować dowolne „punkty strategiczne”, jeśli powstanie sytuacja zagrażająca ich bezpieczeństwu. W listopadzie flota sprzymierzonych zakotwiczyła przed Konstantynopolem, a w stolicy rządził słaby sułtan Mehmed VI, gotów na ustępstwa, byle zachować tron. Przywódcy młodotureckiego Komitetu Jedności i Postępu, odpowiedzialni za przystąpienie do wojny i za ludobójstwo Ormian, uciekli z kraju.

Zwycięzcy mieli wobec tureckich ziem plany sprzeczne ze sobą. W tajnych układach z lat wojny podzielili je na strefy wpływów. Wielka Brytania i Francja dzieliły się arabskimi prowincjami, a Włochom w porozumieniu zawartym w kwietniu 1917 roku w Saint-Jean-de-Maurienne przyrzeczono południowo-zachodnią Anatolię, łącznie z rejonem Smyrny. Układ wymagał zgody Rosji, której po rewolucji nikt już nie pytał, i nigdy nie wszedł w życie, ale Włosi uważali go za wiążący. W marcu 1919 roku na własną rękę wysadzili wojska w Antalyi, a ich okręty pojawiały się w kolejnych portach wybrzeża.

Grecja przystąpiła do wojny po stronie Ententy dopiero w czerwcu 1917 roku, po latach sporu między Wenizelosem a królem Konstantynem I, który chciał zachować neutralność. Na konferencji pokojowej w Paryżu Wenizelos zgłosił roszczenia do Tracji i do zachodniej Anatolii. Powoływał się na prawo narodów do samostanowienia z czternastu punktów prezydenta Woodrowa Wilsona i przekonywał, że w okręgu Smyrny Grecy stanowią większość albo przynajmniej najliczniejszą i najbardziej przedsiębiorczą część ludności. Liczby, którymi się posługiwał, były sporne, bo w głębi lądu przeważali Turcy, ale sam port od wieków był w dużej mierze greckim miastem. Turcy nazywali go „niewierną Smyrną”. Wenizelos, cieszący się w Paryżu opinią najzręczniejszego polityka spośród małych sojuszników, zjednał sobie przede wszystkim brytyjskiego premiera Davida Lloyda George’a, który widział w silnej Grecji naturalnego sprzymierzeńca Wielkiej Brytanii we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Decyzja w Paryżu

Okazję stworzył kryzys włoski. W kwietniu 1919 roku premier Włoch Vittorio Emanuele Orlando opuścił konferencję w proteście przeciw odmowie przyznania Włochom Fiume. Pod nieobecność Włochów Lloyd George przekonywał, że Grecy w Anatolii są zagrożeni przez tureckie bandy, a Włosi zamierzają zająć Smyrnę na własną rękę. Część historyków uważa, że meldunki o zagrożeniu chrześcijan zostały przez Brytyjczyków wyolbrzymione. 6 maja Lloyd George, Wilson i premier Francji Georges Clemenceau zgodzili się, by Grecja wysłała do Smyrny wojsko. Następnego dnia w mieszkaniu Lloyda George’a przy rue Nitot naradzali się z Wenizelosem i brytyjskimi wojskowymi. Według amerykańskiego protokołu Wenizelos zapewnił, że może wysłać od razu jedną dywizję z Macedonii, nie osłabiając frontu bałkańskiego, i dodał, że w Smyrnie ponad 30 tysięcy obywateli greckich jest zagrożonych przez Turków. Wilson odpowiedział, że to bardzo ważny powód, by ich chronić. Postanowiono, że oddziały pozostaną pod greckim dowództwem, a Turków uprzedzi się dopiero wtedy, gdy wojska będą już na statkach, żeby nie zdążyli przygotować oporu. Orlando, który wrócił do Paryża, mógł kilka dni później jedynie przyjąć decyzję do wiadomości.

Formalnie desant był operacją sprzymierzonych na podstawie artykułu 7 rozejmu w Mudros, a Grecja działała jako ich wykonawca. Nikt jednak nie miał złudzeń. Wenizelos traktował zajęcie Smyrny jako zapowiedź jej przyłączenia do Grecji, a Lloyd George chciał uprzedzić Włochów. Sprawa suwerenności nad miastem pozostała otwarta do czasu zawarcia traktatu pokojowego z Turcją.

14 maja

Transportowce z dywizją Zafiriu wyszły z portów greckiej Macedonii w połowie maja. Według zachodnich opracowań konwój liczył 14 statków z około 13 tysiącami żołnierzy, eskortowanych przez trzy brytyjskie i cztery greckie niszczyciele. 14 maja sprzymierzeni zawiadomili władze osmańskie w Smyrnie, że zgodnie z rozejmem obejmują forty u wejścia do zatoki. Tego samego dnia Brytyjczycy, Francuzi i Grecy obsadzili umocnienia na przylądkach i wyspach wokół zatoki. Gubernator Izzet Bey i dowódca 17 Korpusu Ali Nadir Pasza otrzymali też wiadomość, że następnego dnia wylądują wojska greckie. Ali Nadir Pasza, zgodnie z linią rządu w Konstantynopolu, nakazał nie stawiać oporu. Żołnierze tureccy mieli pozostać w koszarach.

W greckich dzielnicach wiadomość przyjęto z entuzjazmem. Domy przystrajano biało-niebieskimi flagami, a metropolita Chryzostom przygotowywał powitanie. Turcy przeżywali to samo jako upokorzenie. W nocy z 14 na 15 maja na dawnym cmentarzu żydowskim, zwanym Maşatlık, zebrało się kilka tysięcy ludzi. Powstało tam Stowarzyszenie Odrzucenia Aneksji (Redd-i İlhak), a nad miastem paliły się ogniska i biły bębny. W tłumie byli młodzi działacze związani z dawnym Komitetem Jedności i Postępu, wśród nich dziennikarz Hasan Tahsin, redaktor gazety „Hukuk-u Beşer” („Prawa Człowieka”).

Pierwszy strzał

Rano 15 maja wojska zaczęły schodzić na ląd. Metropolita Chryzostom pobłogosławił żołnierzy, a nabrzeże zapełniły tłumy greckich mieszkańców z flagami i kwiatami. Ani przyszły wysoki komisarz, ani żaden z najwyższych dowódców nie był na miejscu, a w organizacji zabrakło ładu. Batalion 1/38 pułku ewzonów podpułkownika Dionisiosa Stawrianopulosa wysiadł około ósmej na północ od wyznaczonego miejsca, przy molo Pasaport, i musiał przemaszerować wzdłuż nabrzeża na południe, przez wiwatujący tłum. Jego trasa wiodła obok konaku, czyli siedziby gubernatora, i obok tureckich koszar Sarı Kışla (Żółte Koszary), w których czekali rozbrojeni lub pozbawieni rozkazów żołnierze osmańscy.

Gdy kolumna zbliżała się do konaku, padł strzał. Nie wiadomo z całą pewnością, kto go oddał, i nie ustaliła tego także późniejsza komisja śledcza. Tradycja turecka przypisuje go Hasanowi Tahsinowi, który miał wystrzelić z rewolweru do żołnierzy i zabić chorążego niosącego grecki sztandar, po czym sam zginął od kul i bagnetów. Część relacji mówi o strzałach z kilku miejsc, a niektórzy badacze, także tureccy, wątpią w tę wersję, wskazując, że w najwcześniejszych źródłach nazwisko Tahsina się nie pojawia. Pewne jest natomiast, co stało się potem. Ewzoni, przekonani, że strzelają do nich Turcy z koszar i z konaku, otworzyli ogień karabinowy w kierunku budynków. Strzelanina trwała dłuższą chwilę, aż Turcy w koszarach wywiesili białą flagę i wyszli z rękami w górze.

Pojmanych żołnierzy i urzędników poprowadzono nabrzeżem do greckiego okrętu, który miał ich zabrać. Po drodze doszło do zbrodni. Brytyjscy i amerykańscy świadkowie, oficerowie stojących w porcie okrętów, relacjonowali, że greccy żołnierze i cywile bili jeńców kolbami, kłuli bagnetami i strzelali do tych, którzy upadli, a ciała wrzucano do wody. Według tureckich relacji zginął wtedy pułkownik Süleyman Fethi Bey, zakłuty, gdy odmówił okrzyku „Zito Wenizelos” („Niech żyje Wenizelos”). Pobity został także Ali Nadir Pasza. Tłum rabował domy i sklepy w dzielnicach tureckich, a w kolejnych godzinach i nazajutrz przemoc rozlała się na okolice miasta.

Ilu zginęło

Liczby ofiar są do dziś sporne i zależą od tego, czyim relacjom się wierzy. Według często przytaczanych ówczesnych szacunków sprzymierzonych 15 i 16 maja zginęło lub zostało rannych od 300 do 400 Turków, a po stronie greckiej około stu osób, w tym dwóch żołnierzy. Inne zestawienia podają od kilkudziesięciu do ponad sześciuset zabitych Turków. Źródła tureckie, zwłaszcza późniejsze, mówią o znacznie większej liczbie ofiar w samej Smyrnie i w okolicznych wsiach. Ustalenie dokładnej liczby nie jest dziś możliwe. Nie ulega jednak wątpliwości, że w dniu, w którym sprzymierzeni wysłali Greków do Smyrny pod hasłem ochrony ludności, ofiarami padli przede wszystkim bezbronni Turcy.

Stergiadis i komisja śledcza

Kilka dni po desancie przybył do Smyrny wysoki komisarz Aristidis Stergiadis, Kreteńczyk i stary współpracownik Wenizelosa, któremu premier powierzył zarząd strefy. Greckie źródła podają, że objął urząd 8 maja według kalendarza juliańskiego, czyli 21 maja. Stergiadis od razu ogłosił, że wszyscy mieszkańcy są równi wobec prawa. Postawił winnych przed sądem wojennym, który według greckich danych skazał 74 osoby, w tym 48 Greków, 13 Turków i 12 Ormian, i powołał komisję z udziałem przedstawicieli mocarstw do wypłaty odszkodowań. Wprowadzał porządek z bezwzględnością, która zjednała mu szacunek części Turków i Europejczyków, ale wrogość greckich mieszkańców, wojska i duchowieństwa.

Wieści o rzezi w Smyrnie szybko dotarły do Paryża. Sprzymierzeni powołali międzysojuszniczą komisję śledczą pod przewodnictwem amerykańskiego admirała Marka Bristola, z generałami francuskim, brytyjskim i włoskim. Grecki oficer mógł uczestniczyć w pracach, ale bez prawa głosu. Komisja rozpoczęła pracę w sierpniu 1919 roku, przesłuchała około 175 świadków i w październiku złożyła raport. Uznała, że w Smyrnie i okolicy nie było przed desantem zagrożenia dla chrześcijan, które by go uzasadniało, za rozlew krwi obarczyła przede wszystkim Greków i zaleciła zastąpienie wojsk greckich sprzymierzonymi. Wenizelos protestował przeciw raportowi. Część historyków zarzuca komisji jednostronność, zwłaszcza znanemu z niechęci do Greków Bristolowi, i wskazuje, że pominęła zbrodnie na Grekach popełnione latem w okolicach Ajdynu. Rada Najwyższa raportu nie ogłosiła i nie wycofała Greków, wyznaczyła im jedynie jesienią 1919 roku linię demarkacyjną, której nie wolno było przekraczać.

Samsun

Desant miał skutki, których w Paryżu nikt nie przewidział. Do maja 1919 roku Turcy byli pokonani, zmęczeni wojną i podzieleni. Okupację Konstantynopola i arabskich prowincji przyjmowali z rezygnacją. Zajęcie Smyrny przez Greków, dawnych poddanych sułtana, a do tego krwawe sceny na nabrzeżu, wywołało powszechne oburzenie. W Konstantynopolu odbywały się wiece protestacyjne. Największy, 23 maja na placu Sultanahmet, zgromadził według różnych szacunków ponad 100 tysięcy ludzi. W okolicach Smyrny już w pierwszych dniach powstały pierwsze oddziały ochotników, zalążki tak zwanych sił narodowych (Kuva-yi Milliye), które ostrzeliwały greckie posterunki.

16 maja wieczorem z Konstantynopola wypłynął stary parowiec „Bandırma”, a na nim generał Mustafa Kemal, bohater Gallipoli, wysłany przez rząd sułtański jako inspektor 9 Armii, by pilnował rozbrajania wojsk w północnej Anatolii. 19 maja zszedł na ląd w Samsunie. Zamiast rozbrajać wojsko, zaczął organizować opór. Turcy uznają ten dzień za początek wojny o niepodległość i obchodzą go jako święto państwowe. Dla Greków i dla części historyków wojna zaczęła się w Smyrnie cztery dni wcześniej, bo to desant postawił oba narody naprzeciw siebie.

Greckie oddziały szybko wyszły poza miasto. W ostatnich dniach maja zajęły Ajdyn, Manisę i inne miasteczka w dolinach rzek, często wbrew woli sprzymierzonych. W czerwcu w miasteczku Menemen greccy żołnierze i miejscowi chrześcijanie zabili wielu Turków, a w Ajdynie tureckie oddziały nieregularne, które na kilka dni wyparły Greków z miasta, wymordowały i spaliły dzielnicę grecką, po czym Grecy, wróciwszy, odpowiedzieli tym samym. Od pierwszych tygodni wojna miała charakter wojny przeciw ludności cywilnej, w której obie strony mściły się na bezbronnych.

Znaczenie

Desant w Smyrnie wywołał pierwszą odpowiedź Turków na plan podziału Anatolii i był zarazem największym błędem tego planu. Sprzymierzeni chcieli narzucić Turcji pokój bez własnego wysiłku, rękami Grecji. W sierpniu 1920 roku podpisali z rządem sułtańskim traktat w Sèvres, który oddawał Smyrnę pod grecką administrację z perspektywą przyłączenia do Grecji po pięciu latach. Ale wtedy w Ankarze rządziło już Wielkie Zgromadzenie Narodowe Mustafy Kemala, które traktatu nie uznało. W listopadzie 1920 roku Wenizelos przegrał wybory, do Aten wrócił król Konstantyn, a Francja i Włochy porozumiały się z Kemalem. Grecja została w Anatolii sama, wspierana już tylko słowami Lloyda George’a. W 1921 roku armia grecka utknęła nad Sakaryą, w sierpniu 1922 roku Turcy przełamali front, a we wrześniu wkroczyli do Smyrny. Metropolitę Chryzostoma zamordował turecki tłum, a wielki pożar strawił dzielnice grecką i ormiańską. Okres, który zaczął się od desantu pod błogosławieństwem metropolity, skończył się śmiercią dziesiątek tysięcy ludzi i ucieczką setek tysięcy.

Traktat w Lozannie z lipca 1923 roku zastąpił Sèvres. Turcja jako jedyne pokonane państwo wielkiej wojny wywalczyła bronią rewizję narzuconego pokoju, a wymiana ludności przesiedliła około 1,2 miliona prawosławnych z Anatolii do Grecji i około 400 tysięcy muzułmanów w przeciwnym kierunku. Po trzech tysiącach lat obecności Grecy zniknęli z wybrzeża Azji Mniejszej. Z gruzów imperium powstała Republika Turecka Kemala Atatürka, świecka i nacjonalistyczna, która w latach trzydziestych zbliżyła się z Grecją, a w czasie drugiej wojny światowej zachowała neutralność niemal do końca.

Smyrna ma też znaczenie, które wykracza poza Grecję i Turcję. Pokazała, że pokój paryski, oparty na sile zwycięzców, a nie na ich gotowości do walki, można obalić. Rewizjoniści lat dwudziestych i trzydziestych zrozumieli tę lekcję. Adolf Hitler mówił z podziwem o Kemalu, który z pokonanego kraju zbudował państwo zdolne przeciwstawić się dyktatowi mocarstw. Jak pokazał historyk Stefan Ihrig, niemiecka prasa nacjonalistyczna stawiała Kemala za wzór już na początku lat dwudziestych, a jego zwycięstwo traktowała jako dowód, że dyktat zwycięzców można zerwać, jeśli naród stanie za zdecydowanym przywódcą. Wymiana ludności zatwierdzona w Lozannie stała się z kolei precedensem: rozwiązywanie konfliktów narodowościowych przez przesiedlanie całych społeczności, które w latach drugiej wojny światowej i tuż po niej dotknęło miliony ludzi w Europie Środkowej i Wschodniej.

Źródła

  1. Occupation of Smyrna · Wikipedia (en)
  2. İzmir'in işgali · Wikipedia (tr)
  3. history.state.gov · d49
  4. Greek landing at Smyrna · Wikipedia (en)

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.