TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Izolacja Irlandii

Kategoria:
Polityka
Front:
Front zachodni
Data:
14 marca 1944
Autor:
Łukasz
Tagi:
Irlandia, neutralność, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone

Na przełomie lutego i marca 1944 roku, gdy w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej gromadzono wojska do inwazji na Francję, neutralna Irlandia znalazła się pod najsilniejszą presją aliantów od początku wojny. 21 lutego amerykański poseł w Dublinie David Gray wręczył premierowi (taoiseach) Éamonowi de Valerze notę, w której Stany Zjednoczone zażądały odesłania z kraju niemieckiego posła i japońskiego konsula. Rząd irlandzki odmówił, a Brytyjczycy odpowiedzieli wstrzymaniem podróży między Wielką Brytanią a Irlandią. Ich sens wyjaśnił w Izbie Gmin Winston Churchill: chodziło o odizolowanie Irlandii od reszty świata w „krytycznym okresie, który się teraz zbliża”.

Niektóre kalendaria umieszczają wypowiedź Churchilla pod 4 marca. Według zapisu debat parlamentarnych (Hansard) premier mówił o tym jednak 14 marca 1944 roku, odpowiadając na pytanie posła Williama Davisona, a ograniczenia podróży ogłoszono w prasie dzień wcześniej, 13 marca. Na początku marca trwały dopiero przygotowania irlandzkiej odpowiedzi na amerykańską notę. Cały kryzys trwał od noty z 21 lutego do zapowiedzi izolacji z połowy marca.

Neutralność „przyjazna” i jej granice

Irlandia ogłosiła neutralność na początku wojny i trzymała się jej konsekwentnie. De Valera odmówił Brytyjczykom dostępu do portów traktatowych, co jesienią 1940 roku wywołało ostry spór z Churchillem (Irlandia odmawia udostępnienia portów), protestował przeciwko lądowaniu Amerykanów w Irlandii Północnej w styczniu 1942 roku (Amerykanie w Irlandii Północnej) i nie zerwał stosunków z Niemcami nawet wtedy, gdy niemieckie bomby spadały na irlandzkie miasta i wsie (Niemieckie bomby na Irlandię). W Dublinie przez całą wojnę działało niemieckie poselstwo kierowane przez Eduarda Hempla i japoński konsulat.

Ta neutralność była zarazem, jak przyznaje większość historyków, życzliwa wobec aliantów. Irlandzki wywiad wojskowy współpracował z brytyjskim kontrwywiadem, niemieccy agenci zrzucani na wyspę byli szybko wyłapywani, a alianckich lotników, którzy lądowali awaryjnie na irlandzkim terytorium, coraz częściej po cichu odsyłano do Irlandii Północnej, podczas gdy Niemców internowano. Ścisła cenzura prasy i łączności miała utrudniać przekazywanie informacji wojskowych. Niemieckie poselstwo miało nadajnik radiowy, ale – jak podkreślał później rząd w Dublinie – od dawna nie wolno mu było go używać, a wiosną 1944 roku urządzenie od kilku miesięcy znajdowało się w rękach irlandzkich władz.

Dla Amerykanów i Brytyjczyków przygotowujących operację Overlord nie było to jednak wystarczające. Między Irlandią a Irlandią Północną, gdzie stacjonowały i ćwiczyły amerykańskie wojska, biegła granica lądowa, którą codziennie przekraczały tysiące ludzi. Przez Morze Irlandzkie stale kursowali robotnicy, żołnierze na urlopach i podróżni. Obawiano się, że wiadomości o koncentracji wojsk i przygotowaniach do inwazji mogą dotrzeć do poselstwa w Dublinie, a stamtąd – choćby w poczcie dyplomatycznej lub przez kurierów – do Niemiec. W grudniu 1943 roku niemiecki samolot zrzucił nad Irlandią dwóch spadochroniarzy z radiostacjami; zatrzymano ich w ciągu kilku godzin, ale dla Waszyngtonu był to dowód, że Niemcy wciąż traktują wyspę jako bazę wywiadowczą.

Nota Graya

21 lutego 1944 roku o 15.30 David Gray, spowinowacony z rodziną prezydenta Franklina Delano Roosevelta (był wujem jego żony Eleanor przez małżeństwo), wręczył de Valerze notę przygotowaną w Departamencie Stanu kierowanym przez Cordella Hulla. Przypominała ona słowa taoiseacha z grudnia 1941 roku, że Irlandia może być wobec Ameryki jedynie „przyjaznym neutralnym”, po czym stwierdzała, że irlandzka neutralność, wbrew intencjom rządu, „działa na korzyść państw Osi”. Położenie wyspy – blisko Wielkiej Brytanii i oddzielonej od Irlandii Północnej, gdzie mieściły się ważne amerykańskie bazy, jedynie „nieuchwytną granicą” – dawało według Waszyngtonu agentom Osi „niemal nieograniczoną możliwość” zbierania wiadomości wojskowych i przekazywania ich do Niemiec.

Nota nie podważała dobrej wiary Dublina w zwalczaniu szpiegostwa. Wskazywała jednak, że niemieccy i japońscy dyplomaci korzystają z immunitetów, które w innych krajach neutralnych służyły za osłonę dla wywiadu, wspominała o nadajniku poselstwa i o grudniowych spadochroniarzach. Ponieważ w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przygotowywano operacje wojskowe, od których zależało „życie tysięcy żołnierzy Narodów Zjednoczonych”, rząd USA prosił o odwołanie przedstawicieli Niemiec i Japonii, dodając, że liczy na całkowite zerwanie stosunków dyplomatycznych z obu państwami; za „absolutne minimum” uznawał usunięcie ich przedstawicieli.

Następnego dnia podobną notę, popierającą amerykańskie żądanie, złożył brytyjski przedstawiciel w Dublinie sir John Maffey. Według relacji, którą Gray przesłał 23 lutego do Waszyngtonu, de Valera przyjął notę amerykańską chłodno i od razu oświadczył, że nie wyda takiego polecenia, a przy Maffeyu dał się ponieść emocjom: mówił o zmowie Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych przeciwko słabym państwom neutralnym i pytał, czy nota jest ultimatum. W Dublinie obawiano się, że odmowa może posłużyć za pretekst do zajęcia portów lub nawet do wkroczenia wojsk z Irlandii Północnej; według części relacji irlandzkie wojsko postawiono w stan podwyższonej gotowości. 29 lutego Gray zapewnił jednak w imieniu swojego rządu, że Stany Zjednoczone nie zamierzają sięgać po środki wojskowe ani inne, i powtórzył słowa Roosevelta z lutego 1942 roku, że nie ma „najmniejszej myśli ani zamiaru” najechania Irlandii.

Odmowa de Valery

Irlandzki rząd przez kilka posiedzeń omawiał treść odpowiedzi. 2 marca urzędnicy departamentów spraw zewnętrznych i sprawiedliwości oraz szef wywiadu wojskowego płk Dan Bryan naradzali się nad zaostrzeniem kontroli na granicy z Irlandią Północną; uznali, że żadne środki nie dadzą pełnej ochrony przed przeciekami, i zaproponowali system przepustek. 6 marca rząd zatwierdził projekt odpowiedzi przygotowany przez de Valerę, a jej tekst przekazano Amerykanom w następnych dniach (zwykle podaje się 7 marca).

Odpowiedź potwierdzała odmowę, której taoiseach udzielił ustnie już 21 lutego. Rząd w Dublinie wyrażał zdziwienie, że tak poważna nota w ogóle została wysłana, i przypominał, że usunięcie przedstawicieli obcego państwa na żądanie innego rządu jest powszechnie uważane za „pierwszy krok ku wojnie”, a przyjęcie amerykańskiej propozycji byłoby „całkowitą zdradą” demokratycznego mandatu. Neutralność – pisał de Valera – wyraża zjednoczoną wolę narodu i parlamentu i jest logiczną konsekwencją irlandzkiej historii oraz „przymusowego podziału” kraju. Rząd wyliczał też swoje środki bezpieczeństwa: rozbudowane siły obserwacyjne, cenzurę prasy i łączności, aresztowania. Wszyscy niemieccy spadochroniarze zostali szybko schwytani, a w irlandzkich więzieniach przebywało dziesięciu cudzoziemców i dwóch Irlandczyków podejrzanych o szpiegostwo. Nota, podkreślał Dublin, nie wskazywała ani jednego przypadku zaniedbania. Na koniec rząd przypomniał, że nastawienie Irlandczyków do Wielkiej Brytanii zmieniło się w czasie wojny na lepsze właśnie dlatego, że Brytyjczycy nie naruszyli irlandzkiej neutralności.

Około 10 marca treść obu not i irlandzkiej odmowy trafiła do prasy amerykańskiej i brytyjskiej. Część historyków uważa, że Gray od początku liczył na takie ujawnienie i chciał w ten sposób podważyć pozycję de Valery wśród Amerykanów irlandzkiego pochodzenia, a po wojnie odebrać mu argumenty w sporze o podział wyspy. 13 marca Dublin postanowił nie publikować dalszych wyjaśnień, by „nie kontynuować polemik”.

Zakaz podróży i słowa Churchilla

Brytyjskie władze nie czekały długo. 13 marca prasa ogłosiła, że rząd w Londynie wstrzymuje zwykłe podróże między Wielką Brytanią a Irlandią. Obejmował on całą wyspę – zarówno Irlandię, jak i Irlandię Północną – i dotykał tysięcy ludzi: urlopowanych żołnierzy, nauczycieli, pielęgniarek i całych rodzin, które nie mogły wrócić do domów. Jednocześnie zaostrzono cenzurę poczty i ograniczono łączność telefoniczną i telegraficzną. Władze w Dublinie zwracały uwagę, że zakaz nie dotyczył ruchu przez granicę lądową ani irlandzkich robotników wyjeżdżających do pracy w brytyjskich fabrykach, którzy stanowili większość podróżnych. Według informacji, które irlandzki rząd przekazał 14 marca swojemu posłowi w Waszyngtonie, decyzję o zakazie Brytyjczycy podjęli ze względów bezpieczeństwa już kilka tygodni wcześniej, a przedstawienie go jako odwetu za odrzucenie noty było pomysłem z ostatniej chwili.

14 marca poseł konserwatywny sir William Davison zapytał w Izbie Gmin premiera, czy w związku z odrzuceniem przez Irlandię amerykańskiej prośby, popartej przez Wielką Brytanię, uważa dotychczasowe środki za wystarczające wobec „ośrodka szpiegostwa na Wyspach Brytyjskich”. Churchill odpowiedział, że inicjatywa wyszła od Stanów Zjednoczonych, zaniepokojonych zagrożeniem dla amerykańskich wojsk, a rząd brytyjski udzielił jej pełnego poparcia. Ograniczenia podróży, mówił, są „pierwszym krokiem polityki, która ma odizolować Wielką Brytanię od Irlandii Południowej, a Irlandię Południową od świata zewnętrznego w krytycznym okresie, który się teraz zbliża”. Dodał, że takie środki są bolesne wobec wielu Irlandczyków walczących dzielnie w brytyjskich siłach zbrojnych, ale skoro zagrożone jest życie żołnierzy brytyjskich, dominialnych i sojuszniczych, rząd musi zapewnić bezpieczeństwo nadchodzących operacji. Ostrzegł też, że gdyby aliantów spotkała katastrofa, którą dałoby się przypisać obecności niemieckich i japońskich przedstawicieli w Dublinie, między Wielką Brytanią a Irlandią otworzyłaby się przepaść, której „nie zasypałyby nawet pokolenia”.

Kiedy Davison dopytywał, czy nie należy zamknąć granicy między Ulsterem a Irlandią z powodu działalności Irlandzkiej Armii Republikańskiej, Churchill odparł, że woli tego dnia ograniczyć się do ogólnego oświadczenia, a wszystkie konieczne środki zostaną podjęte w miarę potrzeby. W części kronik jego słowa przedstawiane są jako zapowiedź rychłego zamknięcia granicy, ale wprost tego nie powiedział, a granica lądowa w następnych miesiącach pozostała otwarta. Pytany o stosunek Irlandii do Wspólnoty Brytyjskiej, premier przyznał, że położenie „Irlandii Południowej” jest pod wieloma względami „anomalią”, której nawet wybitni prawnicy nie potrafiliby łatwo zdefiniować. 31 marca poseł z Belfastu Douglas Savory mówił w Izbie Gmin o dziesiątkach listów od mieszkańców Irlandii Północnej, którym zakaz utrudnił życie, ale apelował do ich patriotyzmu i popierał cel tej decyzji.

Według popularnych kalendariów w nocy po wystąpieniu Churchilla RAF wysłał nad Düsseldorf 30 samolotów. Dziennik operacji RAF Bomber Command potwierdza, że w nocy z 14 na 15 marca 1944 roku 30 szybkich bombowców de Havilland Mosquito zaatakowało to miasto w Zagłębiu Ruhry bez strat własnych. Był to jeden z niewielkich nalotów nękających, które między wielkimi atakami ciężkich bombowców miały utrzymywać niemiecką obronę przeciwlotniczą w ciągłym napięciu; następnej nocy ponad 860 bombowców zaatakowało Stuttgart.

Miejsce w wojnie

Niemiecki poseł i japoński konsul pozostali w Dublinie do końca wojny, ale izolacja wyspy spełniła swoje zadanie: tajemnica przygotowań do lądowania w Normandii nie została zdradzona, a żaden przeciek przez Irlandię nie zaszkodził inwazji. Paradoksalnie neutralna Irlandia dołożyła się do jej powodzenia: raporty pogodowe z irlandzkiej stacji meteorologicznej w Blacksod na zachodnim wybrzeżu, przekazywane Brytyjczykom na mocy wcześniejszego porozumienia, według wielu relacji pomogły na początku czerwca meteorologom Dwighta Eisenhowera przewidzieć krótką poprawę pogody, w której 6 czerwca wyruszyła inwazja. Ograniczenia podróży złagodzono dopiero po udanym lądowaniu.

Kryzys wokół amerykańskiej noty wzmocnił de Valerę w kraju. Gdy 9 maja 1944 roku jego mniejszościowy rząd przegrał głosowanie w Dáil Éireann, taoiseach rozpisał przedterminowe wybory i 30 maja Fianna Fáil odzyskała bezwzględną większość; wielu historyków łączy ten wynik z falą poparcia dla neutralności po lutowym nacisku Waszyngtonu. Neutralność do końca pozostała dla de Valery symbolem suwerenności państwa. Po śmierci Hitlera, 2 maja 1945 roku, taoiseach złożył Hemplowi kondolencje, co wywołało oburzenie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, a 13 maja 1945 roku Churchill w przemówieniu radiowym po zwycięstwie powiedział, że Wielka Brytania, choć mogła, nigdy nie podniosła na Irlandię ręki i pozwoliła rządowi de Valery „zabawiać się do woli” z przedstawicielami Niemiec, a potem Japonii. Odpowiedź de Valery, wygłoszona trzy dni później, w której przypomniał, że mały naród przez wieki opierał się silniejszemu sąsiadowi, przeszła do historii Irlandii jako jedno z jego najsłynniejszych wystąpień.

Spór z wiosny 1944 roku pokazał granice irlandzkiej neutralności: w praktyce życzliwej aliantom, ale nieustępliwej w sprawach symbolicznych, takich jak obecność dyplomatów Osi w Dublinie. Dla aliantów, którzy przygotowywali największą operację desantową w dziejach, Irlandia przestała być wtedy problemem polityki i stała się wyłącznie problemem bezpieczeństwa – i potraktowano ją tak, jak zapowiedział Churchill.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.