TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Japończycy lądują na Singapurze

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
9 lutego 1942
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa o Singapur
Tagi:
Japonia, Wielka Brytania, Australia, Tomoyuki Yamashita

W nocy z 8 na 9 lutego 1942 roku pierwsze fale japońskiej piechoty przeprawiły się na łodziach przez wąską cieśninę Johor i wylądowały na północno-zachodnim brzegu wyspy Singapur. Do rana na wyspie było około 13 tysięcy Japończyków, a za nimi szły kolejne tysiące. Brzeg, na który uderzyli, bronili osłabieni Australijczycy rozciągnięci na kilkunastu kilometrach namorzynów i ujść rzecznych. W ciągu trzech następnych dni Japończycy zajęli lotnisko Tengah, uchwycili brzeg przy grobli pod Kranji, rozbili improwizowaną linię obrony i 11 lutego zdobyli wzgórze Bukit Timah z głównymi składami garnizonu. Bitwa o Singapur, która miała trwać miesiącami, rozstrzygnęła się w praktyce w pierwszych trzech dobach.

Pod 9 lutego niektóre kalendaria podają, że wojska brytyjskie „są w pełnym odwrocie do Singapuru, by stoczyć ostatnią bitwę”. To opis spóźniony o ponad tydzień: ostatnie oddziały Wspólnoty Brytyjskiej przeszły z Johoru na wyspę już 31 stycznia, a 9 lutego trwała już walka na samej wyspie. Ten dzień nie był dniem odwrotu, lecz pierwszym dniem japońskiego desantu.

Wyspa przed atakiem

Po wysadzeniu grobli Singapur miał tydzień wytchnienia, ale nie wykorzystał go dobrze. Dowódca na Malajach, generał porucznik Arthur Percival, miał według brytyjskiej historii oficjalnej około 85 tysięcy żołnierzy, w tym około 15 tysięcy w służbach tyłowych i administracyjnych. Wiele batalionów z walk na kontynencie było przetrzebionych i uzupełnionych niewyszkolonymi rekrutami; resztki 45 Brygady Indyjskiej, rozbitej w styczniu nad rzeką Muar, dopiero odtwarzano, a australijskie bataliony, które poszły jej tam z pomocą, wypełniono uzupełnieniami przysłanymi prosto z kraju. Jedyną pełną, świeżą jednostką była brytyjska 18 Dywizja Piechoty, która przybyła pod koniec stycznia po wielu tygodniach na morzu. Ostatni konwój z jej oddziałami dotarł 5 lutego, ale japońskie bombowce zatopiły u wejścia do portu transportowiec „Empress of Asia”; żołnierzy w większości uratowano, przepadła jednak znaczna część ich uzbrojenia.

Percival nie wiedział, gdzie spadnie uderzenie, i postanowił bronić całego wybrzeża, długiego na ponad sto kilometrów. Spodziewał się ataku na północnym wschodzie, gdzie leżała baza morska i gdzie Japończycy celowo pokazywali ruchy wojsk, a w nocy z 7 na 8 lutego niewielki oddział Gwardii zajął w ramach demonstracji wysepkę Ubin u wschodniego wejścia do cieśniny. Na tym odcinku Percival postawił III Korpus Indyjski generała porucznika Lewisa Heatha z 18 Dywizją. Zachód wyspy, poprzecinany ujściami rzek, bagnisty i porośnięty namorzynami, przypadł dwóm brygadom 8 Dywizji Australijskiej generała majora Gordona Bennetta. Odcinek 22 Brygady brygadiera Harolda Taylora miał około szesnastu kilometrów szerokości, a bronili go trzy osłabione bataliony, około trzech tysięcy ludzi, z karabinami maszynowymi świeżo przybyłego 2/4 batalionu. 27 Brygada brygadiera Duncana Maxwella trzymała krótszy odcinek między rzeką Kranji a groblą. Percival kazał Australijczykom bronić się na samym brzegu, co odbierało im głębię i odwody.

Japończycy mieli z wieży pałacu sułtana Johoru i innych wzniesień nad cieśniną doskonały widok na północną część wyspy. Generał porucznik Tomoyuki Yamashita urządził tam stanowisko dowodzenia, a brytyjska artyleria nie dostała pozwolenia, by ostrzelać pałac. 25 Armia miała do przeprawy trzy dywizje: 5 Dywizję generała porucznika Takurō Matsuiego, 18 Dywizję generała porucznika Renyi Mutaguchiego i Dywizję Gwardii generała porucznika Takumy Nishimury, razem około 30–35 tysięcy ludzi w pierwszej linii, oraz kilkaset łodzi i barek dowiezionych drogami lub przeniesionych przez dżunglę. Brakowało jej amunicji i paliwa, a Yamashita, jak wspominał później, liczył na szybkie rozstrzygnięcie, bo długiego oblężenia jego armia mogła nie wytrzymać. Australijskie patrole, które w nocy z 6 na 7 lutego przepłynęły cieśninę, meldowały o koncentracji wojsk naprzeciw zachodniego odcinka. Dowództwo w Singapurze nie uznało tych meldunków za dowód, że tam nastąpi główne uderzenie.

Noc z 8 na 9 lutego

8 lutego japońska artyleria i lotnictwo przez wiele godzin ostrzeliwały pozycje 22 Brygady. Ogień był silniejszy niż cokolwiek, co Australijczycy przeżyli na kontynencie: przerwał linie telefoniczne, odciął wysunięte kompanie od dowództw i zniszczył część reflektorów ustawionych na brzegu. Sztab Percivala uznał jednak, że jest to wstęp do kilkudniowego ostrzału, a może i dywersja przed atakiem na wschodzie. Brytyjska artyleria nie dostała rozkazu, by ostrzelać miejsca, w których Japończycy gromadzili łodzie.

Krótko przed 20.30 pierwsze łodzie 5 i 18 Dywizji odbiły od brzegu Johoru. Szesnaście batalionów szturmowych uderzyło na odcinki australijskich batalionów 2/18 i 2/20, w okolicy ujść rzek Buloh i Murai oraz plaży Sarimbun, a część także na prawe skrzydło 2/19 batalionu. Australijscy strzelcy karabinów maszynowych otworzyli ogień do łodzi na wodzie i zatopili wiele z nich. Reflektory, które miały oświetlić cieśninę, w większości nie zostały włączone, a wezwania o ogień zaporowy, wysyłane rakietami sygnałowymi, często nie docierały na czas. Gdy pierwsi Japończycy wyszli na brzeg, w ciemności, wśród namorzynów i strumieni, łatwo przenikali w luki między rozproszonymi plutonami, otaczali je i atakowali od tyłu.

Około północy japońskie dywizje wystrzeliły rakiety oznajmiające Yamashicie, że pierwsze cele zostały osiągnięte. Do pierwszej w nocy przyczółek był już mocny, a za szturmowymi falami płynęły następne. Trzy australijskie bataliony próbowały zebrać się w głębi wyspy, ale wiele kompanii zostało rozbitych albo odciętych; żołnierze, którzy przedzierali się do swoich, ponosili ciężkie straty. Sam 2/20 batalion stracił w pierwszych dniach bitwy według australijskich obliczeń kilkuset zabitych i rannych. Rankiem 9 lutego na wyspie było około 13 tysięcy Japończyków, a w ciągu dnia przeprawiło się kolejne 10 tysięcy wraz z działami.

9 lutego: Tengah i linia Jurong

Rano nad zachodnią częścią wyspy po raz ostatni pojawiły się brytyjskie myśliwce. Ostatnie około dziesięciu Hurricane’ów z lotniska Kallang starło się z dużą japońską formacją osłaniającą desant i według brytyjskich danych zestrzeliło kilka samolotów. Wieczorem Percival zgodził się odesłać ocalałe maszyny na Sumatrę. Od tej chwili Japończycy panowali w powietrzu nad wyspą niepodzielnie.

Percival, wciąż przekonany, że główny atak może jeszcze spaść na północnym wschodzie, posyłał na zachód posiłki partiami. Bennett przerzucił do 22 Brygady 2/29 batalion z odcinka Maxwella, ale zanim ten zdążył kontratakować, Japończycy ruszyli na lotnisko Tengah, największe na wyspie, i zajęli je w ciągu dnia. Do południa przybyły dwa osłabione bataliony indyjskiej 12 Brygady, później zbiorcza 6/15 Brygada Indyjska. Bennett postanowił zatrzymać Japończyków na tak zwanej linii Jurong, między górnym biegiem rzek Kranji i Jurong, na wschód od lotniska. Linia ta istniała jednak głównie na mapach: nie miała umocnień, a oddziały, które ją obsadzały, były wymieszane, zmęczone i słabo ze sobą połączone. 44 Brygada Indyjska, stojąca na południowym wybrzeżu, musiała cofnąć się, by nie zostać odcięta.

Kranji

Późnym wieczorem 9 lutego Dywizja Gwardii uderzyła na odcinek 27 Brygady, na zachód od grobli. Tu obrona zadała Japończykom najcięższe straty całej bitwy. Australijczycy wcześniej wypuścili do wody ropę z pobliskich zbiorników w Woodlands. Gdy ropa zapaliła się od ognia broni ręcznej i moździerzy, część japońskich łodzi i żołnierzy, którzy wyszli na płyciznę, znalazła się w płomieniach. Według relacji japońskich oficerów Nishimura prosił Yamashitę o zgodę na przerwanie ataku; Yamashita, zirytowany, kazał nacierać dalej.

O losie tego odcinka zadecydowało jednak co innego. Maxwell, bez łączności z sąsiednią 22 Brygadą i obawiający się, że Japończycy wejdą mu na tyły wzdłuż rzeki Kranji, w nocy i nad ranem 10 lutego wycofał 2/26, a potem 2/30 batalion z brzegu w głąb wyspy. Kto na to zezwolił, pozostaje sporne: Bennett twierdził później, że takiego rozkazu nie wydał. Skutek był taki, że Gwardia bez walki zajęła brzeg i wzgórza nad groblą, a jej saperzy mogli zacząć naprawiać przerwaną groblę, po której wkrótce przeszły czołgi i artyleria. Lewe skrzydło 11 Dywizji Indyjskiej zostało odsłonięte, a jej kontratak 8 Brygadą nie odwrócił położenia.

10 lutego: rozpad linii Jurong

10 lutego linia Jurong rozsypała się bez większej walki. Rozkaz Percivala, który kazał przygotować na wszelki wypadek drugą linię dalej na wschodzie, został w kilku sztabach zrozumiany jako rozkaz natychmiastowego odwrotu. Wycofali się z niej Taylor z resztkami 22 Brygady, a potem dowódcy brygad indyjskich, 12 i 44, każdy z obawy, że sąsiad już odszedł. Do południa szczelina między oddziałami była tak szeroka, że droga na Bukit Timah, prowadząca prosto do miasta, stała przed Japończykami otworem.

Tego dnia na wyspę przyleciał po raz ostatni dowódca sojuszniczego dowództwa ABDA, generał Archibald Wavell. Zdenerwowany tym, co zobaczył, kazał odbić linię Jurong. Wieczorem z Londynu nadszedł telegram premiera Winstona Churchilla, który przekonany o wielkiej przewadze liczebnej obrońców żądał, by bitwę stoczono „do gorzkiego końca, za wszelką cenę”, by nie myślano o oszczędzaniu wojska ani ludności i by dowódcy ginęli razem ze swoimi żołnierzami. Wavell przekazał Percivalowi ten ton niemal dosłownie. Odchodząc nocą do łodzi, spadł z nabrzeża i doznał urazu pleców, który przez kilka następnych dni utrudniał mu pracę.

11 lutego: Bukit Timah

Kontratak przygotowany w pośpiechu nie doszedł do skutku. W nocy z 10 na 11 lutego japońska 18 Dywizja uderzyła wzdłuż drogi na Bukit Timah, wspierana przez czołgi, które zdążyły już przeprawić się na wyspę. Natknęła się na tak zwany batalion X, zbieraninę około dwustu australijskich uzupełnień, którzy biwakowali w rejonie zbiórki do kontrataku; dwie trzecie z nich zginęło lub zostało rannych. 5 Dywizja uderzyła równocześnie na Bukit Panjang. Rankiem 11 lutego Japończycy zajęli wzgórze Bukit Timah, najwyższe na wyspie, a wraz z nim główne składy żywności, amunicji i paliwa garnizonu. 11 lutego był w Japonii świętem założenia cesarstwa; według części relacji Yamashita chciał do tego dnia zdobyć całą twierdzę.

Tego samego dnia japońskie samoloty zrzuciły nad brytyjskimi pozycjami list Yamashity do Percivala, w którym japoński dowódca pochwalał męstwo obrońców i wzywał do zaprzestania „bezsensownego i rozpaczliwego oporu”. Percival nie odpowiedział. W rzeczywistości Yamashita był w trudniejszym położeniu, niż wiedzieli Brytyjczycy: jego artylerii zaczynało brakować pocisków, a przed nim leżało miasto, w którym wraz z uciekinierami stłoczyło się blisko milion ludzi i w którym walka o każdy dom mogła kosztować go więcej, niż mógł zapłacić.

Zbiorniki wody

Po upadku Bukit Timah na pierwszy plan wysunęła się woda. Singapur czerpał ją częściowo z Johoru, rurociągiem biegnącym po grobli, przerwanym 31 stycznia, a częściowo z trzech zbiorników w środkowej części wyspy, MacRitchie, Peirce i Seletar, położonych tuż na wschód od Bukit Timah. 27 Brygada Australijska próbowała 11 lutego odzyskać Bukit Panjang i osłonić rejon zbiorników, ale Gwardia odparła kontratak, a brygada została rozcięta na dwie części po obu stronach drogi. W kolejnych dniach walki toczyły się na skraju zbiorników, które przechodziły z rąk do rąk, a Percival, w nocy z 12 na 13 lutego, ściągnął wojska z północnego i wschodniego wybrzeża na obwód wokół miasta. Japończycy nie odcięli wody. Zrobiły to w dużej mierze bomby i pociski, które w zatłoczonym mieście rozbijały rury szybciej, niż saperzy nadążali je naprawiać.

Miejsce w wojnie

Desant w nocy z 8 na 9 lutego i trzy dni walk, które po nim nastąpiły, przesądziły o losie Singapuru. Przyczółek na zachodzie, utrata brzegu przy grobli, rozpad linii Jurong i zdobycie Bukit Timah pozbawiły obronę wszystkiego, na czym mogła się oprzeć: lotniska, składów, wysokiej ziemi i możliwości przemieszczania odwodów. Po wojnie brytyjscy i australijscy historycy długo spierali się, kto ponosi za to winę: Percival, który rozproszył siły wzdłuż całego brzegu i zbyt późno uwierzył, że główne uderzenie spadło na zachodzie, Bennett i jego brygadierzy, których odwroty i źle zrozumiane rozkazy otworzyły Japończykom drogę, czy wreszcie strategia, która przez dwadzieścia lat kazała opierać obronę Singapuru na flocie, jakiej w 1942 roku nie było. Sam Yamashita wskazywał na niedocenianie Japończyków przez Brytyjczyków i na zwłokę ze wzmocnieniem Australijczyków na zachodzie wyspy.

Po 11 lutego obrońcy cofnęli się na ciasny obwód wokół miasta, w którym stłoczyło się blisko milion ludzi pod nieustannymi nalotami. Walczyli tam jeszcze cztery dni, między innymi na grzbiecie Pasir Panjang, aż 15 lutego Percival skapitulował w fabryce Forda w Bukit Timah. Upadek Singapuru otworzył Japończykom drogę na Sumatrę i Jawę, gdzie od stycznia trwała inwazja na Holenderskie Indie Wschodnie, a dla Australii, której żołnierze ponieśli w tej bitwie szczególnie ciężkie straty, stał się sygnałem, że musi szukać ratunku po drugiej stronie Pacyfiku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.