TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Lądowanie na Saipanie

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
15 czerwca 1944
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa o Saipan
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, Raymond Spruance
Obraz Williama Drapera z 1944 roku: amfibia LVT dobija do brzegu na Saipanie.
Obraz Williama Drapera z 1944 roku: amfibia LVT dobija do brzegu na Saipanie.Autor: William F. Draper · Public domain · Wikimedia Commons

Rankiem 15 czerwca 1944 roku, kilka minut po godzinie 8.40, pierwsze fale amerykańskiej piechoty morskiej dotarły do plaż na południowo-zachodnim wybrzeżu Saipanu w Marianach. Po dwóch dniach ostrzału z morza i czterech dniach nalotów lotnictwa pokładowego 2. i 4. Dywizja Piechoty Morskiej rozpoczęły szturm wyspy, która była jednym z filarów japońskiej obrony na środkowym Pacyfiku. Pierwszy dzień kosztował Amerykanów ponad 2 tysiące zabitych i rannych, a do wieczora zdobyli przyczółek wyraźnie mniejszy od zaplanowanego. Tego samego wieczoru dwa amerykańskie okręty podwodne zameldowały, że na wschód od Filipin płyną ku Marianom główne siły japońskiej floty. Walka o wyspę od pierwszego dnia stała się więc zarazem zapowiedzią wielkiej bitwy morskiej.

Często mówi się o inwazji „piechoty morskiej i wojsk lądowych”. W pierwszym dniu lądowały jednak tylko dwie dywizje piechoty morskiej; pułki 27 Dywizji Piechoty armii amerykańskiej zeszły na ląd dopiero w nocy z 16 na 17 czerwca i następnego dnia.

Dlaczego Mariany

Mariany leżą mniej więcej w połowie drogi między Nową Gwineą a Japonią, około 2,3–2,5 tysiąca kilometrów od Tokio. Od 1914 roku Saipan, Tinian i Rota znajdowały się w rękach japońskich, a po I wojnie światowej weszły w skład Mandatu Południowego Pacyfiku; amerykański Guam Japończycy zajęli w grudniu 1941 roku. Admirał Ernest King, naczelny dowódca floty USA, już w 1943 roku przekonywał, że zajęcie Marianów przetnie japońskie linie komunikacyjne na zachodni Pacyfik i zmusi japońską flotę do decydującej bitwy. Za planem opowiedziało się lotnictwo armii, bo z wysp tych nowe bombowce dalekiego zasięgu B-29 mogły sięgać japońskich miast i ośrodków przemysłowych.

12 marca 1944 roku amerykańskie Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wyznaczyło inwazję na 15 czerwca. Operację, nazwaną „Forager”, podporządkowano admirałowi Chesterowi Nimitzowi; całością sił na morzu dowodził Raymond Spruance, dowódca 5 Floty. Drogę do Marianów otworzyły wcześniejsze etapy ofensywy na środkowym Pacyfiku: lądowanie na Kwajalein na przełomie stycznia i lutego 1944 roku, uderzenia na Truk i pierwszy nalot na Mariany 23 lutego. Ostatnim akordem przygotowań były uderzenia lotniskowców na Mariany, rozpoczęte 11 czerwca, oraz ostrzał Saipanu z pancerników w dniach 13–14 czerwca.

Dla Japonii Mariany były częścią „absolutnej strefy obrony narodowej”, wyznaczonej we wrześniu 1943 roku – linii, której należało bronić za wszelką cenę. Ich utrata oznaczałaby, że bombowce amerykańskie znajdą się w zasięgu wysp macierzystych. Marynarka cesarska planowała, że atak na tę linię wywoła rozstrzygające starcie floty, w którym lotnictwo lądowe i pokładowe zniszczy amerykańskie lotniskowce.

Wyspa i jej obrońcy

Saipan, o powierzchni około 120 kilometrów kwadratowych, był zupełnie inny niż płaskie atole Wysp Gilberta i Marshalla. Jego środek zajmowała wulkaniczna góra Tapotchau (474 metry), od której na północ ciągnął się poprzecinany jaskiniami i wąwozami grzbiet aż po przylądek Marpi. Południe wyspy było płaskie i niemal w całości pokryte polami trzciny cukrowej, wokół których biegła wąskotorowa kolejka. Tam leżało lotnisko Aslito, najważniejsze w całych Marianach. Największe osady – ośrodek administracyjny Garapan, Charan Kanoa z cukrownią i Tanapag – znajdowały się na zachodnim wybrzeżu, przy najlepszych plażach desantowych.

Amerykański wywiad oceniał siły obrońców na 15–18 tysięcy ludzi. W rzeczywistości było ich mniej więcej dwa razy więcej: według powojennych ustaleń amerykańskich blisko 32 tysiące, w tym około 6 tysięcy marynarzy. Trzon obrony stanowiła 43 Dywizja generała porucznika Yoshitsugu Saitō i 47 Samodzielna Brygada Mieszana. Oba związki podlegały 31 Armii generała Hideyoshiego Obaty, który w chwili inwazji przebywał poza Saipanem i nie zdołał już na niego wrócić. Na wyspie miał kwaterę wiceadmirał Chūichi Nagumo, dowódca Floty Obszaru Środkowego Pacyfiku, ten sam, który w grudniu 1941 roku prowadził lotniskowce na Pearl Harbor, a pod Midway stracił cztery z nich. Formalnie odpowiadał za obronę całego regionu, w praktyce jednak armia nie chciała podporządkować się marynarce, a dowódcy obu rodzajów sił działali obok siebie. Na Saipanie znajdowało się też dowództwo 6 Floty (okrętów podwodnych) wiceadmirała Takeo Takagiego.

Japończycy spodziewali się ataku na Mariany dopiero jesienią. Umocnienia wyspy były niedokończone, bo amerykańskie okręty podwodne zatopiły znaczną część transportów z cementem, stalą i działami; na dno poszło również pięć z siedmiu statków wiozących 43 Dywizję, której żołnierzy w większości uratowano, ale bez dużej części sprzętu. Doktryna obrony zakładała zniszczenie desantu na linii wody, zanim zdoła się on uchwycić brzegu. Dlatego japońska artyleria – co najmniej kilkadziesiąt haubic i dział polowych – stała na wzgórzach nad plażami pod Charan Kanoa, a na samym brzegu ustawiono chorągiewki ułatwiające korygowanie ognia. Na wyspie było też około 80 czołgów, więcej niż Amerykanie napotkali gdziekolwiek wcześniej na Pacyfiku.

Siły amerykańskie

Desant na Mariany był największą dotąd operacją amerykańską na Pacyfiku. Ponad 500 okrętów i statków przewiozło z Hawajów, przez Eniwetok i Kwajalein, wojska przeznaczone do zdobycia Saipanu, Tinianu i Guamu; zespół wyruszył z Pearl Harbor pod koniec maja, a więc jeszcze przed lądowaniem aliantów w Normandii. Siłami desantowymi (Task Force 51) dowodził wiceadmirał Richmond Kelly Turner, który osobiście prowadził też Północny Zespół Uderzeniowy, przeznaczony do ataku na Saipan. Wojskami lądowymi dowodził generał porucznik piechoty morskiej Holland Smith, zwany „Howlin’ Mad”, weteran desantów na Wyspach Gilberta i Marshalla. Pod jego rozkazami 5 Korpus Desantowy wystawił 2 Dywizję Piechoty Morskiej generała majora Thomasa Watsona i 4 Dywizję Piechoty Morskiej generała majora Harry’ego Schmidta – razem około 44 tysięcy ludzi. W odwodzie pozostawała 27 Dywizja Piechoty armii lądowej generała majora Ralpha Smitha.

Osłonę z morza i powietrza zapewniał zespół szybkich lotniskowców wiceadmirała Marca Mitschera (Task Force 58) – 15 lotniskowców z około 900 samolotami. Od 11 czerwca jego myśliwce i bombowce niszczyły japońskie lotnictwo na Marianach. 13 czerwca siedem szybkich pancerników wiceadmirała Willisa Lee zaczęło ostrzeliwać Saipan, a następnego dnia ich miejsce zajęły stare pancerniki kontradmirała Jessego Oldendorfa, którego załogi były lepiej wyszkolone w ostrzale wybrzeża. Ogień zniszczył Garapan i Charan Kanoa oraz wiele stanowisk przeciwlotniczych, ale większość umocnień przy plażach i artyleria ukryta na wzgórzach przetrwały. Płetwonurkowie z zespołów rozpoznawczych zbadali w przeddzień desantu rafę i podejścia do plaż.

15 czerwca: szturm plaż

O świcie 15 czerwca okręty i samoloty jeszcze raz zasypały wybrzeże pociskami i bombami. Na wysokości Tanapag, na północ od właściwego miejsca lądowania, łodzie z oddziałami odwodowymi wykonały pozorowany desant, który miał związać część obrońców, ale nie zmylił japońskiego dowództwa. Właściwy atak skierowano na mniej więcej sześciokilometrowy odcinek wybrzeża po obu stronach Charan Kanoa. 2 Dywizja Piechoty Morskiej lądowała na plażach oznaczonych jako Czerwona i Zielona, na północ od miasteczka, 4 Dywizja – na plażach Niebieskiej i Żółtej, na południe od niego.

W ataku wzięło udział około 700 pojazdów pływających, w tym niemal 400 transporterów gąsienicowych LVT i około 140 pływających czołgów. Pokonywały one rafę i lagunę pod ogniem moździerzy, artylerii i karabinów maszynowych. W ciągu pierwszych 20 minut na brzeg zeszło około 8 tysięcy żołnierzy. Plaże nie były silnie umocnione, ale japońscy artylerzyści, którzy mieli wstrzelane cele, prowadzili ogień bez przerwy przez cały dzień. Wiele transporterów zostało trafionych już w lagunie, a te, które miały wieźć piechotę w głąb lądu, w większości musiały się zatrzymać przy brzegu. Silny prąd zniósł część pododdziałów 2 Dywizji na północ, przez co między dywizjami powstała luka na wysokości Charan Kanoa. Ranni zostali liczni oficerowie, w tym kilku dowódców batalionów.

Do zmroku na lądzie znalazło się, według amerykańskich historii oficjalnych, około 20 tysięcy żołnierzy, a wraz z nimi pierwsze czołgi i działa. Przyczółek miał około 9 kilometrów długości, ale w najgłębszych miejscach sięgał tylko około kilometra w głąb lądu – mniej więcej dwie trzecie zakładanego obszaru. Straty pierwszego dnia przekroczyły 2 tysiące zabitych i rannych, w większości od ognia artylerii i moździerzy; zniszczonych lub uszkodzonych zostało około 160 pojazdów pływających. Japońska artyleria na wzgórzach wciąż panowała nad plażami.

Nocne kontrataki

Zgodnie z doktryną generał Saitō próbował zepchnąć desant do morza, zanim Amerykanie zdążą się umocnić. W nocy z 15 na 16 czerwca japońskie oddziały kilkakrotnie uderzyły na przyczółek, najsilniej na lewym skrzydle 2 Dywizji, od strony Garapanu. Ataki były jednak słabo skoordynowane i prowadzone niewielkimi siłami. Niszczyciele przez całą noc oświetlały przedpole pociskami oświetlającymi, a wyładowane w dzień czołgi i działa pomogły odeprzeć kolejne natarcia; Japończycy ponieśli w nich ciężkie straty.

Następnej nocy, z 16 na 17 czerwca, Saitō rzucił do ataku w tym samym rejonie kilkadziesiąt czołgów – według różnych źródeł od około 35 do ponad 40 – z 9 Pułku Czołgów, wspieranych przez piechotę. Było to największe natarcie japońskiej broni pancernej w wojnie na Pacyfiku. Lekkie i średnie czołgi japońskie nie miały szans w starciu z granatnikami przeciwpancernymi, działami 37 mm, samobieżnymi haubicami i czołgami M4 Sherman; do rana zniszczona została większość z nich. Oddziały marynarki, które miały wziąć udział w ataku, nie włączyły się do walki. Po tej nocy przyczółek był już bezpieczny.

Okręty podwodne wykrywają flotę

Lądowanie na Saipanie przesądziło o decyzji japońskiego dowództwa floty. Naczelny dowódca Floty Połączonej admirał Soemu Toyoda już 13 czerwca postawił okręty w gotowości do decydującej bitwy według planu A-Go, a rankiem 15 czerwca, gdy pierwsze fale piechoty morskiej zmierzały do plaż, nakazał jego wykonanie. Według powszechnie przytaczanej relacji rozkaz nawiązywał do słów admirała Tōgō przed bitwą pod Cuszimą: los Cesarstwa zależy od tej jednej bitwy. Główne siły – 1 Flota Mobilna wiceadmirała Jisaburō Ozawy z dziewięcioma lotniskowcami – opuściły 13 czerwca kotwicowisko Tawi-Tawi w archipelagu Sulu, a zespół pancerników wiceadmirała Matome Ugakiego, z „Yamato” i „Musashi”, zawrócił ku Marianom z rejonu Moluków, gdzie miał wspierać obronę Biaku.

Wyjście japońskich okrętów nie uszło uwagi amerykańskich okrętów podwodnych, rozstawionych na szlakach prowadzących z Filipin i Indonezji. 15 czerwca o 18.35 USS „Flying Fish” dostrzegł zespół lotniskowców i pancerników wychodzący z cieśniny San Bernardino na Morze Filipińskie. Mniej więcej godzinę później USS „Seahorse” zauważył drugi zespół – pancerniki i krążowniki – płynący z południa, około 200 mil morskich na wschód od Mindanao. Okręty podwodne miały rozkaz najpierw meldować, a dopiero potem atakować, więc „Flying Fish” nadał wiadomość dopiero po zmroku, po wynurzeniu.

Meldunki przekonały Spruance’a, że zbliża się wielka bitwa. Po porozumieniu z Nimitzem odłożył zaplanowany na 18 czerwca desant na Guam, nakazał transportowcom dokończyć wyładunek i odejść na wschód, a lotniskowcom Mitschera, których dwie grupy uderzały właśnie na wyspy Bonin, by przeciąć drogę posiłkom lotniczym z Japonii – zebrać się na zachód od Saipanu. Starsze pancerniki, krążowniki i lotniskowce eskortowe miały pozostać przy wyspie i wspierać walczących na lądzie.

Lotnisko Aslito i przecięcie wyspy

16 czerwca Holland Smith postanowił wprowadzić na Saipan odwód. Pułki 165 i 105 z 27 Dywizji Piechoty zeszły na ląd w nocy z 16 na 17 czerwca i 17 czerwca, a ostatni, 106 Pułk – 20 czerwca. Piechota morska tymczasem zamknęła lukę między dywizjami i oczyściła teren wokół jeziora Susupe. 18 czerwca żołnierze 165 Pułku zajęli lotnisko Aslito, z którego obrońcy wycofali się w głąb wyspy, a 4 Dywizja Piechoty Morskiej dotarła do wschodniego wybrzeża nad zatoką Magicienne, przecinając Saipan na dwie części. Pozostali na południu Japończycy zamknęli się na półwyspie Nafutan, gdzie walki trwały jeszcze ponad tydzień. Lotnisko, przemianowane na Conroy Field, a później na Isely Field, szybko naprawiono; już kilka dni później lądowały na nim amerykańskie myśliwce. Główne siły Saitō cofnęły się na nową linię obrony w środkowej części wyspy, u stóp góry Tapotchau. Do 19 czerwca straty amerykańskie przekroczyły 6 tysięcy zabitych i rannych.

Cywile na wyspie

Saipan był pierwszą wyspą na Pacyfiku, na której Amerykanie natknęli się na liczną japońską ludność cywilną. Według szacunków mieszkało tam około 26–28 tysięcy cywilów, głównie robotników plantacji trzciny cukrowej i ich rodzin. W większości byli to poddani japońscy, wielu z nich przybyło z Okinawy, byli też Koreańczycy, a mniejszość stanowili rdzenni Czamorro i Karolińczycy. Gdy zaczął się ostrzał, ludzie chronili się w jaskiniach i wąwozach, często razem z żołnierzami, i wraz z cofającym się wojskiem uchodzili na północ. Japońska propaganda przekonywała ich, że Amerykanie torturują i mordują jeńców. Pierwszych cywilów, którzy znaleźli się za linią frontu, Amerykanie gromadzili w obozie internowania przy Charan Kanoa i nad jeziorem Susupe. Najtragiczniejszy los czekał tych, którzy na początku lipca znaleźli się w północnym krańcu wyspy, przy przylądku Marpi: setki ludzi – według różnych szacunków do około tysiąca – odebrały sobie tam życie lub zostały do tego zmuszone.

Miejsce w wojnie

Wyjście japońskiej floty, wykryte 15 czerwca przez okręty podwodne, doprowadziło 19–20 czerwca do bitwy na Morzu Filipińskim. Japońskie lotnictwo pokładowe zostało w niej niemal zniszczone, a Flota Mobilna straciła trzy lotniskowce; obrońcy Saipanu nie mogli już liczyć na pomoc z morza. Walki na wyspie trwały jednak jeszcze ponad trzy tygodnie. W górach wokół Tapotchau i w wąwozie, który żołnierze nazwali „Doliną Śmierci”, Amerykanie posuwali się powoli i kosztownie. Spór o tempo natarcia 27 Dywizji skończył się 24 czerwca odwołaniem jej dowódcy, generała Ralpha Smitha, przez Hollanda Smitha – decyzją, która przez lata dzieliła piechotę morską i armię lądową.

W nocy z 6 na 7 lipca kilka tysięcy japońskich żołnierzy i marynarzy przypuściło na równinie Tanapag ostatni, samobójczy atak (gyokusai). W tych samych dniach odebrali sobie życie generał Saitō i wiceadmirał Nagumo. 9 lipca Amerykanie ogłosili zajęcie wyspy. Bitwa kosztowała ich około 16,5 tysiąca zabitych i rannych – w zależności od sposobu liczenia zaginionych od około 3,1 do 3,4 tysiąca zabitych oraz około 13 tysięcy rannych – co czyniło ją najkrwawszą dotąd bitwą amerykańską na Pacyfiku. Garnizon japoński zginął niemal w całości – poległo i odebrało sobie życie około 30 tysięcy żołnierzy, a do niewoli trafiło około 1,7 tysiąca ludzi, z których mniej więcej połowę stanowili koreańscy robotnicy. Według często przytaczanych szacunków w czasie walk lub wkrótce po nich zginęło 8–10 tysięcy cywilów, choć niektóre źródła podają liczby znacznie wyższe; około 14 tysięcy ocalałych internowano.

Upadek Saipanu, części „absolutnej strefy obrony narodowej”, wstrząsnął Tokio. 18 lipca 1944 roku do dymisji podał się rząd premiera Hideki Tōjō. Pod koniec lipca Amerykanie wylądowali na Guamie i Tinianie. Na lotniskach Marianów powstały bazy bombowców B-29, które od listopada 1944 roku atakowały japońskie miasta; z Tinianu wystartował w sierpniu 1945 roku samolot, który zrzucił bombę atomową na Hiroszimę. Lądowanie 15 czerwca otworzyło więc ostatni etap wojny na Pacyfiku – etap bezpośrednich uderzeń na samą Japonię.

Źródła

  1. ibiblio.org · USA P Marianas 5
  2. Battle of Saipan · Wikipedia (en)
  3. ibiblio.org · USA P Marianas 7

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.