Eisenhower rezygnuje z Berlina
27 marca 1945 roku, trzy dni po forsowaniu Renu pod Wesel, generał Dwight Eisenhower spotkał się w Paryżu z dziennikarzami. Gdy zapytano go, kto pierwszy dotrze do Berlina, odpowiedział – według relacji prasowych – że zapewne Rosjanie, bo mają do niego znacznie bliżej. Tego samego dnia feldmarszałek Bernard Montgomery zawiadomił go, że zamierza poprowadzić brytyjską 2 Armię i amerykańską 9 Armię przez równinę północnoniemiecką ku Łabie, a stamtąd – jak to ujął – „autostradą do Berlina, mam nadzieję”. Odpowiedź, którą naczelny dowódca wysłał następnego dnia, przekreśliła te nadzieje.
Rozstrzygnięcie zapadło więc w ostatnich dniach marca, a formalnie – 28 marca. Kronikarskie zdanie, że alianci zachodni „zwolnili marsz i pozwolili Armii Czerwonej zdobyć Berlin”, wymaga jednak sprostowania: ich natarcie wcale nie zwolniło. W tych samych dniach amerykańskie armie zamykały okrążenie Zagłębia Ruhry, a kilka dni później ruszyły pełnym tempem ku Łabie. Eisenhower zmienił nie tempo, lecz kierunek głównego uderzenia.
Stolica w cudzej strefie
Spór o Berlin trwał od jesieni 1944 roku. Brytyjczycy, a zwłaszcza Montgomery, chcieli jednego, silnego uderzenia na północy – przez Zagłębie Ruhry na Berlin. Eisenhower wolał natarcie szerokim frontem; kompromis w tej sprawie zawarto na konferencji maltańskiej na przełomie stycznia i lutego 1945 roku. Wtedy jednak przeprawa przez Ren była jeszcze przed aliantami.
Marzec przyniósł przełom szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. 7 marca Amerykanie z 1 Armii zdobyli nieuszkodzony most w Remagen i utworzyli pierwszy przyczółek na prawym brzegu Renu. Pod koniec miesiąca 3 Armia generała George’a Pattona zajęła lewy brzeg w Palatynacie, zdobyła Moguncję i w nocy z 22 na 23 marca przeprawiła się pod Oppenheim. Dzień później ruszyła wielka operacja Montgomery’ego nad dolnym Renem, wsparta desantem powietrznym „Varsity”. Niemiecki front na zachodzie, osłabiony stratami poniesionymi w Ardenach i w bitwach nad Renem, zaczął się rozpadać, a armie alianckie po raz pierwszy mogły prowadzić wojnę manewrową w głębi Rzeszy.
Ważniejsze od sporów o strategię były ustalenia polityczne. Europejska Komisja Doradcza w Londynie już we wrześniu 1944 roku wytyczyła strefy okupacyjne w Niemczech, a przywódcy Wielkiej Trójki w Jałcie w lutym 1945 roku je potwierdzili. Berlin leżał w głębi przyszłej strefy radzieckiej, około 160 kilometrów od jej zachodniej granicy, i miał przejść pod wspólny zarząd czterech mocarstw niezależnie od tego, kto go zdobędzie.
Liczyła się też geografia. Pod koniec marca Armia Czerwona stała nad Odrą, na przyczółkach pod Kienitz i Kostrzynem, około 70 kilometrów od Berlina. Wojska Montgomery’ego, które dopiero co przekroczyły Ren pod Wesel i Rees, dzieliło od stolicy Rzeszy ponad 450 kilometrów. Niemcy obsadzali front nad Odrą najlepszymi siłami, jakie im zostały – od 20 marca dowodził tam generał Gotthard Heinrici, który zastąpił Himmlera na czele Grupy Armii „Wisła”.
Depesza do Stalina
28 marca Eisenhower podjął trzy decyzje naraz. Montgomery’emu napisał, że po okrążeniu Zagłębia Ruhry 9 Armia generała Williama Simpsona wróci pod rozkazy generała Omara Bradleya, a 21 Grupa Armii ma osłaniać jego północne skrzydło i iść na Hamburg i Lubekę, by odciąć Danię. Główne uderzenie miała odtąd prowadzić 12 Grupa Armii Bradleya – w środek Niemiec, na osi Erfurt–Lipsk–Drezno, na spotkanie z Armią Czerwoną. Drugie natarcie, na południu, miało iść przez Ratyzbonę ku Linzowi.
Trzecią decyzją była depesza oznaczona SCAF 252, wysłana bezpośrednio do Józefa Stalina przez amerykańską misję wojskową w Moskwie. Eisenhower przedstawił w niej swój plan i prosił o informację o zamiarach radzieckich, by oba fronty mogły skoordynować działania i uniknąć starć przy spotkaniu. Berlina w ogóle w niej nie wymienił jako celu. Depeszę wręczyli Stalinowi wieczorem 31 marca ambasador Averell Harriman i jego brytyjski kolega Archibald Clark Kerr wraz z szefem misji, generałem Johnem Deane’em.
Bezpośredni kontakt naczelnego dowódcy z Moskwą nie był w tej wojnie czymś zupełnie nowym. W styczniu 1945 roku zastępca Eisenhowera, marszałek lotnictwa Arthur Tedder, rozmawiał na Kremlu ze Stalinem o koordynacji działań po ofensywie w Ardenach, a Połączony Komitet Szefów Sztabów zgodził się na kontakty z radzieckim dowództwem w sprawach czysto wojskowych. Eisenhower uznał, że plan dalszych działań jest właśnie taką sprawą. Nie uprzedził jednak o depeszy ani Montgomery’ego, ani brytyjskich szefów sztabów, ani premiera.
Za taką decyzją przemawiało, w ocenie Eisenhowera, kilka racji. Po pierwsze, jego zadaniem było zniszczenie niemieckich sił zbrojnych, a nie zdobywanie miast; najważniejsze cele leżały w Zagłębiu Ruhry i w środkowych Niemczech. Po drugie, Berlin i tak miał się znaleźć w strefie radzieckiej, a wyścig do niego mógł kosztować wiele ofiar bez korzyści politycznej. Bradley – jak pisał we wspomnieniach – szacował, że zdobycie miasta kosztowałoby około 100 tysięcy zabitych i rannych, „wysoką cenę za cel prestiżowy”. Po trzecie, wywiad SHAEF ostrzegał, że naziści mogą przenieść się do rzekomej „twierdzy alpejskiej” w Bawarii i Austrii i stamtąd przedłużać wojnę; dziś wiadomo, że była ona w znacznej mierze wytworem propagandy i obaw aliantów. Wreszcie, przecięcie Niemiec na pół w rejonie Lipska miało rozdzielić pozostałe siły Wehrmachtu na dwie części.
Burza w Londynie
Brytyjczycy dowiedzieli się o depeszy z opóźnieniem i przyjęli ją z oburzeniem. Szef Imperialnego Sztabu Generalnego Alan Brooke i brytyjscy szefowie sztabów zaprotestowali 29 marca przed Połączonym Komitetem Szefów Sztabów: uważali, że Eisenhower przekroczył uprawnienia, porozumiewając się w sprawach strategii bezpośrednio ze Stalinem, i że zmienił uzgodniony plan, odbierając Montgomery’emu główną rolę. Według zapisków Brooke’a ton depeszy był dla Brytyjczyków niezrozumiały i upokarzający.
Winston Churchill przedstawiał sprawę szerzej. W depeszach do Eisenhowera i prezydenta Roosevelta z 31 marca i 1 kwietnia przekonywał, że Berlin zachował wielkie znaczenie polityczne i psychologiczne: jego upadek miał być dla Niemców sygnałem klęski, a zajęcie go przez Rosjan – umocnić ich przekonanie, że to oni wygrali wojnę. Domagał się, by zachodni alianci „podali rękę Rosjanom jak najdalej na wschodzie”.
Amerykanie stanęli murem za Eisenhowerem. Szef sztabu armii generał George Marshall odpowiedział, że decyzje operacyjne należą do naczelnego dowódcy, a kontakt ze Stalinem jest koordynacją wojskową, nie polityką. Eisenhower pisał Montgomery’emu 31 marca, że Berlin stał się dla niego „jedynie punktem na mapie”. Na początku kwietnia Churchill uznał sprawę za zamkniętą, choć w swojej historii wojny pozostał przy zdaniu, że zachód stracił wtedy ważną kartę polityczną.
Odpowiedź z Kremla
Stalin odpowiedział 1 kwietnia. Zgodził się, że Berlin „stracił dawne znaczenie strategiczne” i że Armia Czerwona skieruje na niego tylko drugorzędne siły, a główne uderzenie wyprowadzi w drugiej połowie maja w kierunku Drezna, na spotkanie z aliantami. Była to celowa dezinformacja. Tego samego dnia Stalin przyjął na Kremlu marszałków Gieorgija Żukowa i Iwana Koniewa. Według wspomnień Koniewa szef Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Siergiej Sztemienko odczytał meldunek o rzekomym planie anglo-amerykańskiego uderzenia na Berlin, a Stalin zapytał: „No więc kto weźmie Berlin – my czy sojusznicy?”. Obaj marszałkowie zapewnili, że Armia Czerwona.
W ciągu następnych dni Stawka wydała dyrektywy do operacji berlińskiej. Ruszyła ona 16 kwietnia – a więc nie w maju, jak Stalin zapewnił Eisenhowera – siłami trzech frontów, w tym 1 Frontu Białoruskiego Żukowa i 1 Frontu Ukraińskiego Koniewa, z udziałem 1 Armii Wojska Polskiego. Stalin rozgrywał przy tym rywalizację swoich marszałków, wyznaczając linię rozgraniczenia ich frontów tylko do miejscowości Lübben, tak by Koniew mógł skręcić na Berlin od południa.
Marsz na Łabę
Decyzja Eisenhowera nie zatrzymała wojsk zachodnich. 1 kwietnia 9 i 1 Armia USA połączyły się pod Lippstadt, zamykając w Zagłębiu Ruhry Grupę Armii B feldmarszałka Waltera Modela; w kotle do 18 kwietnia wzięto do niewoli ponad 300 tysięcy żołnierzy. Jednocześnie amerykańskie dywizje pancerne pędziły na wschód. 11 kwietnia czołówki 9 Armii stanęły nad Łabą pod Magdeburgiem, około 120 kilometrów od Berlina, i uchwyciły przyczółki na jej wschodnim brzegu.
Simpson był przekonany, że może dojść do Berlina. 15 kwietnia Eisenhower ostatecznie odmówił: 9 Armia miała zatrzymać się na Łabie. 25 kwietnia patrole amerykańskiej 69 Dywizji Piechoty spotkały się z czerwonoarmistami pod Torgau – spotkanie nad Łabą przecięło Rzeszę na pół, tak jak zakładał plan z 28 marca. W tym czasie wojska Żukowa i Koniewa szturmowały już Berlin.
Znaczenie
Spór o rezygnację z Berlina należy do najsłynniejszych kontrowersji końca wojny. Krytycy – na czele z Churchillem i brytyjskimi wojskowymi, a po wojnie także częścią historyków amerykańskich – uważali, że Zachód z własnej woli oddał Stalinowi symbol zwycięstwa i atut w rozmowach o przyszłości Europy Środkowej. Obrońcy Eisenhowera przypominają, że strefy okupacyjne ustalono wcześniej, że Amerykanie i tak musieliby się wycofać z zajętych ziem na uzgodnione linie – co rzeczywiście zrobili w lipcu 1945 roku, wkraczając jednocześnie do zachodnich sektorów Berlina – i że walka o miasto była bardzo krwawa. Według rosyjskich danych statystycznych w operacji berlińskiej zginęło lub zaginęło około 80 tysięcy żołnierzy radzieckich i polskich, a straty niemieckie, w tym cywilne, były znacznie wyższe.
Decyzja z końca marca 1945 roku pokazała też, jak bardzo zmienił się układ sił w koalicji: o strategii na zachodzie przesądzili Amerykanie, którzy dawali zdecydowaną większość wojsk, a brytyjskie protesty niewiele już mogły zmienić. Dla Stalina była to okazja, by zdobyć Berlin samodzielnie i zgodnie z własnym harmonogramem. Ostatnie dni marca zamknął jeszcze jeden gest Eisenhowera – odezwa do niemieckich żołnierzy wzywająca ich do zaprzestania beznadziejnej walki.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 29 marca 1945 · Europa Środkowo-WschodniaMasakra w Deutsch Schützen29 marca 1945 r. w Deutsch Schützen w Burgenlandzie esesmani zastrzelili co najmniej 57 węgierskich Żydów – robotników przymusowych przy budowie umocnień.
- 29 marca 1945 · Front wschodniArmia Czerwona wkracza do Austrii29 marca 1945 czołgi 3 Frontu Ukraińskiego przekroczyły pod Klostermarienbergiem w Burgenlandzie dawną granicę Austrii. Droga na Wiedeń stała otworem.
- 30 marca 1945 · PolskaZdobycie Gdańska30 marca 1945 wojska 2 Frontu Białoruskiego i polscy czołgiści zdobyli Gdańsk. Główne Miasto legło w gruzach, w dużej części spalone już po walkach.
- 1 kwietnia 1945 · PacyfikLądowanie na Okinawie1 kwietnia 1945 10 Armia gen. Bucknera wylądowała na Okinawie niemal bez oporu. Japończycy czekali w umocnieniach na południu wyspy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 25 kwietnia 1945 · Front zachodniSpotkanie nad Łabą25 kwietnia 1945 patrole amerykańskiej 69 Dywizji Piechoty spotkały czerwonoarmistów nad Łabą pod Strehlą i w Torgau. Rzesza została przecięta na dwie części.
- 12 kwietnia 1945 · PolitykaŚmierć Roosevelta12 kwietnia 1945 w Warm Springs zmarł na wylew krwi do mózgu prezydent Franklin D. Roosevelt. Wieczorem w Białym Domu przysięgę złożył Harry Truman.
- 9 maja 1945 · Europa Środkowo-WschodniaArmia Czerwona w PradzeRankiem 9 maja 1945 czołgi Koniewa wjechały do Pragi. Do 11 maja poddała się Grupa Armii „Środek”, a Amerykanie stali na linii pod Pilznem.
- 7 maja 1945 · Front zachodniKapitulacja w Reims7 maja 1945 o 2.41 gen. Alfred Jodl podpisał w kwaterze Eisenhowera w Reims bezwarunkową kapitulację wszystkich niemieckich sił zbrojnych.