- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 30 marca 1944
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- RAF, Arthur Harris, Luftwaffe, III Rzesza
W nocy z 30 na 31 marca 1944 roku brytyjskie RAF Bomber Command wysłało 795 ciężkich bombowców na Norymbergę. Przy jasnym księżycu i bezchmurnym niebie niemieckie myśliwce nocne wdarły się w strumień bombowców jeszcze przed granicą Rzeszy i przez ponad godzinę zestrzeliwały je jeden po drugim. Nie wróciło 95 samolotów, prawie 12 procent wysłanych – była to największa strata Bomber Command w jednym nalocie w całej wojnie. Zginęło 545 lotników – mniej więcej tylu, ilu brytyjskie lotnictwo myśliwskie straciło w całej bitwie o Anglię. Sama Norymberga ucierpiała niewiele. Ta noc zamknęła zimową ofensywę Arthura Harrisa przeciw miastom Rzeszy, znaną jako bitwa o Berlin.
Pod 24 marca w kalendariach wojny można przeczytać, że „ciężkie bombardowania niemieckich miast w różnych strategicznych miejscach trwały 24 godziny”. Chodzi o dzień i noc, w których Amerykanie uderzyli za dnia na Frankfurt, a RAF w nocy na Berlin. Oba te ataki należały do tej samej, kończącej się wtedy kampanii co nalot na Norymbergę.
Zima bitwy o Berlin
Od listopada 1943 roku Harris prowadził bitwę powietrzną o Berlin. Obiecywał, że zniszczenie stolicy Rzeszy, przy udziale Amerykanów, „będzie kosztowało Niemcy wojnę”. Główne siły Bomber Command zaatakowały Berlin szesnaście razy, a w przerwach bombardowały inne odległe miasta – Lipsk, Stuttgart, Brunszwik, Magdeburg, Frankfurt. Najbardziej niszczycielskie były naloty listopadowe, później Berlin bombardowano zwykle nad gęstymi chmurami, według radaru, z wynikami trudnymi do oceny.
Straty tymczasem rosły. Niemiecka obrona nocna przeszła latem 1943 roku od sztywnego systemu stref do metody Zahme Sau: kontrolerzy naziemni kierowali całe grupy dwusilnikowych myśliwców – Messerschmittów Bf 110 i Junkersów Ju 88 – w strumień bombowców, a dalej piloci szukali celów własnymi radarami. Coraz więcej myśliwców miało Schräge Musik, działka strzelające ukośnie w górę, z którymi pilot podchodził od dołu, w martwym polu bombowca, i strzelał w zbiorniki paliwa w skrzydłach. W nocy z 19 na 20 lutego 1944 roku, w nalocie na Lipsk, RAF stracił 78 bombowców. Starsze wersje Halifaksów wycofano wtedy z nalotów na Niemcy.
Po nalocie z 15 na 16 lutego Bomber Command przez ponad pięć tygodni nie wysyłał głównych sił nad Berlin. Atakował Stuttgart (1/2 i 15/16 marca), a mniejszymi siłami węzły kolejowe we Francji – między innymi w Trappes, Le Mans, Amiens i Laon – w ramach przygotowań do inwazji. W nocach z 18 na 19 i z 22 na 23 marca uderzył na Frankfurt, którego stare miasto spłonęło. Równolegle nad Rzeszę latały za dnia bombowce amerykańskie. Od 6 marca atakowały także Berlin, osłaniane przez myśliwce dalekiego zasięgu P-51 Mustang; już pierwszy z tych nalotów kosztował 8 Armię Lotniczą 69 bombowców, ale i niemieckie lotnictwo myśliwskie ponosiło w tych bitwach straty, których nie umiało odrobić.
24 marca: Frankfurt za dnia, Berlin w nocy
Rano 24 marca amerykańska 8 Armia Lotnicza wysłała ponad 260 bombowców na fabryki łożysk tocznych w Schweinfurcie, które już w sierpniu 1943 roku kosztowały ją jedną z najkrwawszych wypraw. Chmury zasłoniły cel i znaczna część formacji zrzuciła bomby na Frankfurt, wybrany jako cel zapasowy. Bomby spadły na śródmieście zniszczone dwie noce wcześniej.
Wieczorem z angielskich lotnisk wystartowało 811 samolotów Bomber Command – 577 Lancasterów, 216 Halifaksów i 18 Mosquito – na Berlin. Była to noc, którą w Bomber Command nazwano potem „nocą silnych wiatrów”. Wiatr z północy, znacznie silniejszy, niż przewidywali meteorolodzy, znosił bombowce na południe na każdym etapie lotu, a metody pomiaru wiatru w powietrzu nie wychwyciły w pełni jego siły. Strumień bombowców rozproszył się, znaczniki spadły daleko na południowy zachód od miasta, a w drodze powrotnej część samolotów zabłądziła nad Zagłębie Ruhry i inne silnie bronione rejony. Według dziennika operacyjnego Bomber Command około 50 z 72 straconych tej nocy maszyn zestrzeliła artyleria przeciwlotnicza kierowana radarem, resztę myśliwce nocne. Strata wyniosła 8,9 procent. Był to ostatni wielki nalot RAF na Berlin w czasie wojny; później stolicę Rzeszy nękały już tylko mniejsze formacje Mosquito, a za dnia bombowce amerykańskie.
Dwie noce później, 26 na 27 marca, 705 samolotów uderzyło na Essen. Nagła zmiana celu na miasto tuż za zachodnią granicą Rzeszy zaskoczyła niemieckich kontrolerów i Brytyjczycy stracili tylko 9 maszyn. Harris chciał jednak zakończyć zimową kampanię jeszcze jednym wielkim nalotem w głąb Niemiec.
Decyzja o nalocie
Pod koniec marca przypadała pełnia księżyca. W takie noce główne siły Bomber Command zwykle nie latały nad Niemcy, bo jasne niebo ułatwiało pracę nocnym myśliwcom. Wstępna prognoza na 30 marca zapowiadała jednak wysokie chmury, które miały osłaniać bombowce w drodze nad Niemcy, i czyste niebo nad samym celem. Na tej podstawie zaplanowano nalot na Norymbergę, położoną daleko w Bawarii. Miasto było ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego i elektrotechnicznego, ale przede wszystkim symbolem: tu odbywały się zjazdy partyjne NSDAP i tu w 1935 roku ogłoszono ustawy norymberskie.
Po południu samolot meteorologiczny Mosquito, wysłany na rozpoznanie pogody, zameldował, że osłony chmur na trasie najpewniej nie będzie, za to nad Norymbergą mogą pojawić się chmury. Nalotu nie odwołano. Trasa przewidywała, po przekroczeniu wybrzeża Belgii, długi, niemal prosty odcinek lotu na wschód przez środkowe Niemcy, zanim strumień skręci na południe ku celowi. Według historyka Martina Middlebrooka, autora monografii tego nalotu, takiej trasy chciała 5 Grupa Bomber Command, wbrew zastrzeżeniom dowódcy samolotów znakujących, Donalda Bennetta, który wolał trasę z kilkoma zwrotami. Zaplanowano też naloty pozorowane: minowanie w rejonie Helgolandu i ataki Mosquito na Akwizgran, Kolonię i Kassel.
Bitwa w świetle księżyca
Wieczorem 30 marca wystartowało 795 samolotów: 572 Lancastery, 214 Halifaksów i 9 Mosquito. Wysokich chmur rzeczywiście nie było. Księżyc świecił jasno, a w nietypowo zimnym powietrzu bombowce zostawiały za sobą smugi kondensacyjne na mniejszej wysokości niż zwykle, wyraźnie znacząc drogę strumienia. Niemiecki kontroler zignorował wszystkie dywersje. Swoje myśliwce zebrał wokół dwóch radiolatarni – „Ida” na południe od Akwizgranu i „Otto” na wschód od Frankfurtu – które przypadkiem leżały po obu stronach trasy bombowców.
Pierwsze myśliwce dopadły strumień tuż przed granicą belgijsko-niemiecką. Przez następną godzinę nad Nadrenią, Hesją i Frankonią trwała walka, której przebieg załogi opisywały potem w podobnych słowach: płonące bombowce spadały jeden po drugim, na ziemi wzdłuż trasy paliły się szczątki samolotów. Lotnik 467 Dywizjonu australijskiego lotnictwa wspominał, że „często widziało się cztery albo pięć Lancasterów czy Halifaksów spadających w płomieniach”. Wielu pilotów niemieckich podchodziło od dołu z działkami Schräge Musik i zestrzeliwało bombowce, których załogi nawet nie zauważyły napastnika. Jednemu z nich, kapitanowi Martinowi Beckerowi, przypisano tej nocy siedem zestrzeleń. Do rejonu celu straconych zostało według dziennika Bomber Command 82 bombowce.
Nad samą Norymbergą nalot się nie powiódł. Wbrew prognozie miasto zasłaniały gęste chmury, a silny boczny wiatr, który zerwał się na ostatnim odcinku, zniósł na wschód wiele samolotów znakujących. Bomby rozrzucono szeroko, a „pełznięcie” bombardowania wstecz rozciągnęło się na kilkanaście kilometrów pól na północ od miasta. Około 120 załóg, zmylonych przez źle przewidziane wiatry, zbombardowało Schweinfurt, leżący około 80 kilometrów na północny zachód; dwa samoloty znakujące zrzuciły tam flary. Większość tych bomb spadła poza miastem i w rejonie Schweinfurtu zginęły dwie osoby. W Norymberdze, według miejskich zestawień, zginęło 74 ludzi, a 122 zostało rannych; zniszczonych zostało 130 domów. Niemcy uznali nalot za „średnio ciężki”; więcej szkód poniosły miejscowości na wschód od miasta.
W drodze powrotnej walka osłabła, bo większość niemieckich myśliwców musiała lądować z braku paliwa, ale zestrzelono jeszcze 13 bombowców. Pilot Halifaksa z 578 Dywizjonu, Cyril Barton, poleciał dalej nad cel, choć jego maszyna została ciężko uszkodzona, a trzech członków załogi – w tym nawigator i radiooperator – wyskoczyło na spadochronach wskutek nieporozumienia w łączności. Bez nawigatora i na trzech silnikach doprowadził samolot do Anglii. Gdy nad wybrzeżem koło Sunderlandu skończyło się paliwo, rozbił się przy przymusowym lądowaniu; zginął, ale trzej pozostali lotnicy przeżyli. Otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii – jedyny przyznany w całej bitwie o Berlin.
Straty
Według dziennika operacyjnego Bomber Command nie wróciło 95 bombowców – 64 Lancastery i 31 Halifaksów, czyli 11,9 procent wysłanych sił; niektóre zestawienia, wliczające maszyny rozbite w Anglii, podają 96. Dziesiątki innych samolotów wróciły uszkodzone. Według Middlebrooka i australijskiego Muzeum Wojny zginęło 545 lotników, a łącznie z rannymi i wziętymi do niewoli straty w ludziach wyniosły 723. Wśród zabitych było 48 Australijczyków z Royal Australian Air Force i wielu Kanadyjczyków, bo załogi z dominiów stanowiły znaczną część sił Harrisa. Jak zauważa australijskie Muzeum Wojny, w niewiele ponad półtorej godziny Bomber Command stracił tylu zabitych lotników, ilu Fighter Command stracił w ponad stu dniach bitwy o Anglię w 1940 roku. Po stronie niemieckiej zginęło według tego samego źródła jedenastu lotników nocnych myśliwców.
Dla całej zimowej kampanii brytyjska historia oficjalna Charlesa Webstera i Noble’a Franklanda podaje za okres od 18 listopada 1943 do 31 marca 1944 roku 1117 samolotów straconych w nocnych operacjach Bomber Command; w samych szesnastu nalotach na Berlin – 492. Szacuje się, że w kampanii zginęło lub trafiło do niewoli ponad siedem tysięcy lotników.
Miejsce w wojnie
Nalot na Norymbergę stał się symbolem najczarniejszej nocy Bomber Command i zamknął bitwę o Berlin. W kwietniu 1944 roku kierowanie ciężkimi bombowcami brytyjskimi i amerykańskimi przejął, na czas przygotowań do inwazji na Francję, Dwight Eisenhower jako naczelny dowódca sojuszniczych sił ekspedycyjnych. Harris, który długo sprzeciwiał się odciąganiu swoich bombowców od niemieckich miast, musiał skierować je przeciw kolejom, mostom i umocnieniom w północnej Francji i Belgii, zgodnie z planem bronionym m.in. przez Trafforda Leigh-Mallory’ego. Bomber Command okazał się w tym zadaniu znacznie dokładniejszy, niż przewidywał jego dowódca, a krótkie loty nad Francję kosztowały go znacznie mniej.
Brytyjscy historycy oficjalni uznali bitwę o Berlin wprost za porażkę Bomber Command: niemiecka obrona nocna wygrała zimę 1943/1944, a stolica Rzeszy, choć ciężko okaleczona, nie została zniszczona. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy amerykańskie naloty dzienne z eskortą Mustangów wykrwawiły niemieckie lotnictwo myśliwskie, a po lądowaniu w Normandii Niemcy stracili wysunięte stacje radarowe we Francji i Belgii. Od jesieni 1944 roku Bomber Command wrócił nad Niemcy z nową siłą i ze znacznie mniejszymi stratami niż zimą.
Norymberga przetrwała marzec 1944 roku niemal nietknięta, ale nie uniknęła losu innych miast. W nocy z 2 na 3 stycznia 1945 roku nalot RAF zniszczył jej średniowieczne stare miasto, a w kwietniu 1945 roku o miasto toczyła się bitwa z wojskami amerykańskimi. Jesienią 1945 roku w ocalałym Pałacu Sprawiedliwości rozpoczął się proces głównych zbrodniarzy wojennych III Rzeszy. Noc z 30 na 31 marca 1944 roku została w pamięci weteranów Bomber Command, a dzięki książce Middlebrooka z 1973 roku także w szerszej historiografii, jako przykład tego, jak jeden błąd w ocenie pogody mógł kosztować życie setek ludzi.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 4 kwietnia 1944 · WojskoDe Gaulle naczelnym wodzem4 kwietnia 1944 dekret FKWN zniósł stanowisko naczelnego dowódcy Girauda. Zwierzchnikiem sił zbrojnych został de Gaulle, a Giraud odszedł w stan spoczynku.
- 24 marca 1944 · Morze ŚródziemneZbrodnia w Grotach Ardeatyńskich24 marca 1944 Niemcy rozstrzelali w kamieniołomach przy via Ardeatina pod Rzymem 335 więźniów i zakładników w odwecie za zamach przy via Rasella.
- 24 marca 1944 · PacyfikŚmierć Orde’a Wingate’a24 marca 1944 w górach Manipuru rozbił się bombowiec B-25 z gen. Orde’em Wingate’em na pokładzie. Twórca czinditów zginął w środku swojej drugiej wyprawy.
- 5 kwietnia 1944 · Europa Środkowo-WschodniaPierwsze naloty na Ploeszti z Włoch5 kwietnia 1944 roku amerykańska 15 Armia Lotnicza zbombardowała z Włoch węzeł kolejowy Ploeszti, trafiając też rafinerie. Zaczęła się wojna z rumuńską ropą.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 21 kwietnia 1944 · Front zachodniNalot na La ChapelleW nocy z 20 na 21 kwietnia 1944 RAF zbombardował węzeł kolejowy La Chapelle na północy Paryża. Zginęło ok. 640–670 cywilów – najwięcej w nalocie na Paryż.
- 20 stycznia 1944 · Front zachodniNalot na Berlin 20 styczniaW nocy z 20 na 21 stycznia 1944 RAF wysłał nad Berlin 769 bombowców. Według komunikatu zrzuciły około 2300 ton bomb; stracono 35 maszyn.
- 6 maja 1944 · Front zachodniBombardowania przed inwazjąNa początku maja 1944 alianckie lotnictwo biło dzień i noc w koleje, mosty, baterie i radary we Francji i Belgii, przygotowując grunt pod lądowanie w Normandii.
- 21 maja 1944 · Front zachodniPolowanie na lokomotywy21 maja 1944 setki alianckich myśliwców zaatakowały pociągi we Francji, Belgii i w Niemczech. Przed inwazją lotnictwo niszczyło też mosty na Sekwanie.