Naloty na Budapeszt i Bukareszt
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Europa Środkowo-Wschodnia
- Data:
- 3 kwietnia 1944
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Węgry, Rumunia
W poniedziałek 3 kwietnia 1944 roku, przed południem, nad Budapesztem pojawiły się po raz pierwszy ciężkie bombowce zachodnich aliantów. Blisko czterysta czterosilnikowych maszyn amerykańskiej 15 Armii Lotniczej, startujących z lotnisk w południowych Włoszech, zbombardowało rozrządową stację kolejową w dzielnicy Ferencváros oraz zakłady lotnicze na wyspie Czepel. Nazajutrz, 4 kwietnia, ponad trzysta bombowców tej samej armii uderzyło na węzeł kolejowy Bukaresztu. W obu stolicach zginęło łącznie około czterech tysięcy ludzi, w ogromnej większości cywilów.
W popularnych chronologiach wojny oba naloty bywają zapisywane pod jedną datą 3 kwietnia, jako uderzenie aliantów na Budapeszt i Bukareszt „przed nacierającą Armią Czerwoną”. Wymaga to dwóch zastrzeżeń. Po pierwsze, 3 kwietnia bombowce zaatakowały tylko Budapeszt; pierwszy wielki nalot na Bukareszt nastąpił dzień później, 4 kwietnia, co zgodnie podają źródła rumuńskie i dokumentacja amerykańskiego lotnictwa. Po drugie, oba ataki rzeczywiście wiązały się z ofensywą radziecką na Ukrainie, ale nie były wspólną operacją z Armią Czerwoną: decyzje zapadały w sztabach zachodnich aliantów, a celem było sparaliżowanie kolei, którymi Niemcy zaopatrywali swój rozpadający się front południowy.
Dwie stolice na zapleczu frontu
Wiosną 1944 roku Węgry i Rumunia, dwaj najważniejsi sojusznicy III Rzeszy w Europie Środkowo-Wschodniej, znalazły się nagle na bezpośrednim zapleczu frontu wschodniego. Wielka ofensywa na prawobrzeżnej Ukrainie zepchnęła wojska niemieckie znad Dniepru za Boh i Dniestr. W drugiej połowie marca wojska marszałka Iwana Koniewa przeszły Dniestr, weszły do Besarabii, a 26 marca stanęły nad Prutem, dawną granicą rumuńsko-radziecką; dwa dni później część z nich przekroczyła rzekę i wkroczyła na terytorium samej Rumunii. Na północ od Karpat radzieckie czołówki zbliżały się do przełęczy prowadzących na Węgry.
Oba państwa przeżywały zarazem kryzys polityczny. Węgry od 19 marca były okupowane przez Wehrmacht: regent Miklós Horthy pozostał na stanowisku, ale pod naciskiem Niemców powołał rząd gen. Döme Sztójaya, posłuszny pełnomocnikowi Rzeszy. Do wkroczenia Niemców Węgry nie były celem nalotów strategicznych – według węgierskich badaczy Amerykanie wstrzymali przygotowania, wyczekując, jak zachowa się rząd w Budapeszcie wobec niemieckich planów. Gdy okupacja przeszła bez oporu, Węgry stały się dla aliantów po prostu częścią niemieckiego systemu wojennego.
Rumunią rządził marszałek Ion Antonescu, od 1941 roku walczący u boku Niemiec. W połowie marca do Kairu przybył na rozmowy z aliantami wysłannik rumuńskiej opozycji, książę Barbu Știrbey, a 2 kwietnia ludowy komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow zapewnił publicznie, że ZSRR nie zamierza zmieniać ustroju Rumunii ani odbierać jej terytorium – pomijając jednak Besarabię i północną Bukowinę. Bukareszt był dotąd poza zasięgiem lotnictwa zachodnich aliantów; jedyny wielki atak na Rumunię – operacja „Tidal Wave” z 1 sierpnia 1943 roku – wymierzono w rafinerie Ploeszti i okupiono ciężkimi stratami.
Logika kolejowa
Od jesieni 1943 roku w Foggii i na okolicznych lotniskach Apulii rozmieszczano jednostki amerykańskiej 15 Armii Lotniczej, od stycznia 1944 roku dowodzonej przez gen. mjr. Nathana Twininga. Wraz z brytyjską 205 Grupą RAF, latającą nocą na bombowcach Wellington i Liberator, tworzyła ona strategiczną część Śródziemnomorskich Sił Powietrznych Sprzymierzonych pod dowództwem gen. Iry Eakera. Z Włoch bombowce mogły sięgnąć celów nieosiągalnych z Anglii: południowych Niemiec, Austrii – co pokazał nalot na Wiedeń 17 marca – a także Węgier, Rumunii i Bułgarii.
Najważniejszym zadaniem 15 Armii pozostawała wspólna z lotnictwem w Anglii ofensywa przeciw niemieckiemu przemysłowi lotniczemu, ale w marcu 1944 roku Brytyjczycy zaczęli naciskać na zmianę priorytetów na Bałkanach. Według amerykańskich opracowań 21 marca szef sztabu RAF, marszałek RAF Charles Portal, uprzedził gen. Carla Spaatza, dowódcę amerykańskich strategicznych sił powietrznych w Europie, że wobec doniesień o pogarszającym się stanie rumuńskich kolei atak na Bukareszt powinien stać się sprawą pierwszorzędną. Rozumowanie było proste: przez węzły Bukaresztu i Budapesztu biegły linie, którymi Niemcy dowozili posiłki, amunicję i paliwo wojskom cofającym się przed Koniewem i Malinowskim, a także ewakuowali sprzęt i rannych. Bukareszt był ponadto głównym punktem przeładunku i dystrybucji produktów naftowych z rafinerii Ploeszti.
Brytyjscy planiści liczyli także na skutek polityczny. W memoriałach sztabowych pisano, że rozbicie kolei rozstroi zaopatrzenie kraju w żywność i opał, zwiększy chaos wywołany przez tłumy uchodźców z Mołdawii i Besarabii i może przyspieszyć wycofanie się Rumunii z wojny. Węgry, świeżo zajęte przez Niemców, miały zostać pozbawione złudzeń, że uda im się przeczekać wojnę na uboczu. W obu wypadkach cele formalnie pozostawały wojskowe – stacje rozrządowe, warsztaty kolejowe, fabryki samolotów – ale bombardowanie z dużej wysokości węzłów położonych w środku gęsto zaludnionych dzielnic oznaczało nieuchronnie wielkie straty wśród ludności.
Budapeszt, 3 kwietnia
Wyprawa wystartowała rano 3 kwietnia. Według węgierskich zestawień nad cel dotarło 379 ciężkich bombowców – 111 Boeingów B-17 Flying Fortress i 268 Consolidated B-24 Liberator – w osłonie 99 dwusilnikowych myśliwców Lockheed P-38 Lightning i 38 Republic P-47 Thunderbolt. Alarm trwał od 10.35 do 12.15. Bombowce nadlatywały kolejnymi falami i zrzuciły łącznie około tysiąca ton bomb: ponad 600 ton na stację rozrządową Ferencváros, około 300 ton na Dunajskie Zakłady Lotnicze w Szigetszentmiklós na wyspie Czepel, produkujące na licencji niemieckie samoloty Messerschmitt.
Celność, jak zwykle w bombardowaniach z wysokości kilku kilometrów, była ograniczona. Bomby spadły nie tylko na tory i hale fabryczne, lecz także na domy mieszkalne w IX, X i XI dzielnicy, w Kispeszcie, w Pestszenterzsébet, w Csepelu, w Soroksár i w miejscowościach na wyspie, takich jak Szigetszentmiklós i Tököl. Obrona przeciwlotnicza była słaba: pod koniec 1943 roku Węgry miały w całym kraju niespełna 160 dział zdolnych sięgnąć bombowców lecących na wysokości 6–7 kilometrów, podczas gdy rejonu Ploeszti i Bukaresztu broniło około tysiąca niemieckich dział, a kilka eskadr myśliwskich przezbrajało się dopiero z rodzimych maszyn na niemieckie Bf 109. Węgierskie źródła podają, że Amerykanie stracili cztery bombowce, a obrona – według oficjalnego meldunku – jeden myśliwiec. Późnym wieczorem, między 23.35 a 0.15, stolica przeżyła kolejny alarm.
Węgierskie zestawienia mówią o 933 potwierdzonych ofiarach śmiertelnych; inne podają 1073 zabitych i ponad 500 rannych. Najciężej ucierpiały robotnicze przedmieścia: w samym Pestszenterzsébet zginęły 223 osoby, w Szigetszentmiklós 168, w Csepelu 85, w rejonie stacji Ferencváros – według części opracowań – kilkaset. Wśród zabitych była popularna aktorka i śpiewaczka operetkowa Irén Zilahy, która zginęła wraz z innymi mieszkańcami swojej willi w przydomowym schronie. Było to pierwsze w Budapeszcie bombardowanie na taką skalę – wcześniejsze radzieckie naloty z 1942 roku wyrządziły znacznie mniejsze szkody.
Bukareszt, 4 kwietnia
Następnego dnia, 4 kwietnia, 15 Armia wysłała nad Rumunię 93 bombowce B-17 i 220 B-24 w osłonie 119 myśliwców P-38. Głównym celem była stacja rozrządowa przy dworcu București Nord, a wraz z nią tory w Chitili i warsztaty kolejowe Grivița – serce rumuńskiego ruchu kolejowego, przez które przechodziła także ropa i benzyna z Ploeszti. Bombowce nadleciały wczesnym popołudniem, około 13.30–14.00, i zrzuciły według amerykańskich danych ponad 860 ton bomb. Jedna z grup Liberatorów, która straciła kontakt z eskortą, przedarła się nad cel bez osłony myśliwców i stoczyła ciężką walkę z niemieckimi i rumuńskimi myśliwcami; za ten lot otrzymała później amerykańskie wyróżnienie jednostki.
Bukareszt osłaniało znacznie silniejsze niż Budapeszt niemiecko-rumuńskie lotnictwo myśliwskie i artyleria przeciwlotnicza, ale miasto nie było przygotowane na atak tej skali. Według wspomnień mieszkańców wielu z nich zlekceważyło syreny, sądząc, że chodzi o kolejne ćwiczenia obrony przeciwlotniczej. Bomby spadły nie tylko na tory, lecz także na dzielnice mieszkaniowe w północnej i środkowej części miasta – Grivița, Giulești, okolice targu Matache i Cotroceni – na hotele Athénée Palace i Ambasador oraz na setki domów. Wokół Dworca Północnego koczowały tysiące uchodźców z Mołdawii, którzy uciekli przed frontem i czekali na pociągi; to oni stanowili znaczną część ofiar.
Oficjalny bilans władz rumuńskich wyniósł 2942 zabitych i 2126 rannych. Część publikacji podaje liczby wyższe, niekiedy kilkakrotnie, ale nie znajdują one potwierdzenia w dokumentach z epoki; rozbieżności wynikają m.in. z trudności w policzeniu uchodźców, których nikt nie zdążył zarejestrować. Był to najkrwawszy pojedynczy nalot w historii Bukaresztu – w całej serii alianckich bombardowań miasta od kwietnia do sierpnia 1944 roku zginęło według rumuńskich zestawień ponad 5500 mieszkańców.
Reakcje
W Rumunii nalot wywołał szok, ale nie ten, na który liczyli brytyjscy planiści. Propaganda reżimu Antonescu przedstawiała go jako „terrorystyczny” atak na bezbronną ludność, a uroczyste pogrzeby i odwiedziny marszałka oraz króla Michała I w zniszczonych dzielnicach miały świadczyć o jedności narodu wokół władz. Antonescu nakazał przeniesienie urzędów i instytucji państwowych poza stolicę, rozgłośnię radiową przeniesiono do wsi Bodu, a wielu mieszkańców wyjechało z miasta na wieś. Rozmowy Știrbeya w Kairze toczyły się dalej, ale nalot nie przyspieszył zerwania z Niemcami – przeciwnie, utrudnił opozycji przekonywanie, że zachodni alianci ochronią Rumunię przed najgorszym.
Na Węgrzech nowy rząd Sztójaya wykorzystał bombardowanie w kampanii antysemickiej. Prasa i propaganda obarczały Żydów współodpowiedzialnością za alianckie bombardowania, a władze, jak opisuje m.in. historyk Zagłady Randolph L. Braham, zażądały od świeżo utworzonej Rady Żydowskiej opróżnienia setek żydowskich mieszkań na rzecz rodzin poszkodowanych w nalotach. Była to jedna z pierwszych odsłon polityki, która w ciągu następnych tygodni doprowadziła do zamknięcia Żydów w gettach, a od połowy maja do masowych deportacji do Auschwitz, organizowanych przez Adolfa Eichmanna.
Związek Radziecki przyjmował ataki na rumuńskie i węgierskie koleje z zadowoleniem, choć nie były one z nim formalnie uzgadniane: od jesieni 1943 roku, a więc jeszcze przed konferencją teherańską, działała w Moskwie amerykańska misja wojskowa gen. Johna Deane’a, za której pośrednictwem w następnych tygodniach strona radziecka – według amerykańskich opracowań – wyrażała zainteresowanie dalszymi atakami na rumuński system transportowy, a później uzgadniała z Amerykanami cele tak zwanych lotów wahadłowych.
Miejsce w wojnie
Naloty z 3 i 4 kwietnia otworzyły nowy rozdział w wojnie powietrznej w Europie Środkowo-Wschodniej. Już 5 kwietnia bombowce 15 Armii wróciły nad Ploeszti, tym razem formalnie po to, by uderzyć w tamtejszą stację rozrządową, a w następnych tygodniach i miesiącach atakowały na przemian rafinerie, węzły kolejowe i lotniska Rumunii oraz Węgier. 13 kwietnia ponad pięćset bombowców uderzyło na lotniska i fabryki samolotów pod Budapesztem i w Győrze; 2 czerwca, w pierwszym amerykańskim locie wahadłowym do baz w Związku Radzieckim, celem była stacja rozrządowa w Debreczynie, a inne wyprawy tego dnia uderzyły na węzły kolejowe w Segedynie, Szolnoku i Miszkolcu – tylko 2 czerwca zginęło na Węgrzech według węgierskich danych ponad 2300 osób. Nocami nad oba kraje latały bombowce 205 Grupy RAF, które m.in. zaminowywały z powietrza Dunaj, główną drogę transportu rumuńskiej ropy do Rzeszy.
Skutki militarne były realne, lecz ograniczone. Ruch kolejowy w obu krajach został poważnie zakłócony, a ataki na Ploeszti i transport paliwa stopniowo pogłębiły niemiecki kryzys paliwowy. Niemcy i ich sojusznicy umieli jednak szybko naprawiać tory i organizować objazdy, a front na pograniczu rumuńskim ustabilizował się w kwietniu z przyczyn niezależnych od lotnictwa – radzieckie natarcie wyczerpało się na przedpolach Jass i Kiszyniowa. Ceną była śmierć tysięcy cywilów w miastach, które do wiosny 1944 roku żyły na uboczu wojny powietrznej.
Polityczne nadzieje związane z bombardowaniami spełniły się dopiero w innym kontekście. Rumunia zerwała z Niemcami 23 sierpnia 1944 roku, kiedy ofensywa jasko-kiszyniowska rozbiła jej front, a król Michał kazał aresztować Antonescu; w odwecie Luftwaffe przez trzy dni bombardowała Bukareszt, zabijając około trzystu osób. Węgry pozostały w wojnie do końca: nieudana próba wycofania się podjęta przez Horthy’ego w październiku 1944 roku skończyła się przejęciem władzy przez strzałokrzyżowców, a Budapeszt, bombardowany odtąd zarówno przez Amerykanów, jak i lotnictwo radzieckie, przeszedł na przełomie 1944 i 1945 roku jedno z najcięższych oblężeń całej wojny. Wiosną 1944 roku obie stolice dowiedziały się więc, że nie leżą już na zapleczu – i że wojna, którą ich rządy prowadziły daleko na wschodzie, wraca do nich zarówno z nieba, jak i z lądu.
Źródła
W tym samym czasie
(03)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 6 kwietnia 1944 · PacyfikOblężenie KohimyNa początku kwietnia 1944 japońska 31 Dywizja otoczyła Kohimę, a Imphal był odcięty od końca marca. Garnizon Kohimy bronił się dwa tygodnie na kilku wzgórzach.
- 8 kwietnia 1944 · Front wschodniPoczątek ofensywy krymskiej8 kwietnia 1944 4 Front Ukraiński uderzył na Krym przez Perekop i Sywasz. Front 17 Armii pękł, 13 kwietnia padł Symferopol, a Niemcy cofnęli się do Sewastopola.
- 10 kwietnia 1944 · Front wschodniArmia Czerwona w Odessie10 kwietnia 1944 wojska 3 Frontu Ukraińskiego Malinowskiego zajęły Odessę. Skończyło się dwa i pół roku okupacji stolicy rumuńskiej Transnistrii.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 20 marca 1944 · Front wschodniArmia Czerwona u granic RumuniiW dniach 17–20 marca 1944 wojska Koniewa przeszły Dniestr i weszły do Besarabii, a wojska Żukowa zajęły Winnicę. Niemiecki front na Ukrainie rozpadał się.
- 19 marca 1944 · Europa Środkowo-WschodniaNiemcy zajmują Węgry19 marca 1944 Wehrmacht zajął Węgry w ramach operacji „Margarethe”. Horthy pozostał regentem, a realną władzę przejęli Veesenmayer i SS.
- 5 kwietnia 1944 · Europa Środkowo-WschodniaPierwsze naloty na Ploeszti z Włoch5 kwietnia 1944 roku amerykańska 15 Armia Lotnicza zbombardowała z Włoch węzeł kolejowy Ploeszti, trafiając też rafinerie. Zaczęła się wojna z rumuńską ropą.
- 23 sierpnia 1944 · PolitykaPrzewrót w Rumunii23 sierpnia 1944 król Michał I kazał aresztować marszałka Antonescu. Nowy rząd przerwał walkę z aliantami, a Niemcy stracili rumuńską ropę i front nad Prutem.