TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Śmierć Orde’a Wingate’a

Kategoria:
Wojsko
Front:
Pacyfik
Data:
24 marca 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Orde Wingate, Wielka Brytania, Birma, Indie

Wieczorem 24 marca 1944 roku amerykański bombowiec B-25 Mitchell z 1st Air Commando Group wystartował z Imphalu w stronę lotniska Lalaghat w Asamie. Niedługo później maszyna uderzyła w porośnięte dżunglą wzgórza Manipuru, w okolicach Bishnupuru. Nikt nie przeżył. Wśród zabitych był 41-letni generał major Orde Wingate, twórca i dowódca czinditów, którego oddziały od niespełna trzech tygodni walczyły na tyłach Japończyków w północnej Birmie.

Ostatni dzień

Śmierć zastała Wingate’a w najbardziej napiętym momencie jego kariery. Od nocy z 5 na 6 marca trwała operacja Thursday – druga wyprawa czinditów, w której samoloty i szybowce przerzuciły w głąb Birmy kilka brygad Special Force. Jednocześnie 15 Armia japońska rozpoczęła ofensywę na Indie, a w ostatnich dniach jej dywizje przekroczyły granicę i zbliżały się do Imphalu. Wingate spierał się z dowódcą 14 Armii, generałem Williamem Slimem, i z Josephem Stilwellem o dalsze zadania swoich brygad: nalegał na ich użycie w głębi Birmy, podczas gdy coraz poważniej rozważano skierowanie części sił do obrony Manipuru. Tego samego dnia brygada Bernarda Fergussona, wyczerpana długim marszem, podjęła atak na Indaw – główny cel operacji – który w ciągu następnych dni załamał się.

24 marca Wingate odwiedził czinditów w ich bazach w Birmie, a następnie poleciał do Imphalu na rozmowy z dowódcami lotnictwa. Wieczorem wsiadł do B-25 pilotowanego przez porucznika Briana Hodgesa, by wrócić do swojej kwatery. Na pokład zabrał też swojego adiutanta, kapitana George’a Borrowa, oraz dwóch londyńskich korespondentów wojennych, Stuarta Emeny’ego z „News Chronicle” i Stanleya Willsa z „Daily Herald”, którzy prosili o podwiezienie. Według relacji przytaczanych przez biografów pilot protestował, że samolot jest przeciążony, ale Wingate zgodził się ich zabrać.

Katastrofa

Bombowiec rozbił się w górach w pobliżu wsi Thiulon, około 60 kilometrów od Imphalu. Zginęło dziewięć osób: pięciu członków amerykańskiej załogi – porucznicy Brian Hodges i Stephen Wanderer oraz sierżanci James Hickey, Frank Sadoski i Vernon McIninch – a także Wingate, Borrow, Emeny i Wills. W części opracowań pojawia się liczba dziesięciu ofiar; imiennie znanych jest jednak dziewięć ofiar.

Przyczyn katastrofy nigdy nie ustalono z pewnością. Najczęściej przyjmuje się, że samolot wleciał w burzę nad górami i stracił sterowność, a do wypadku mogło się przyczynić przeciążenie maszyny. Wymieniano też możliwą awarię silnika lub błąd pilota w trudnym, górzystym terenie, nocą i przy złej widoczności. Szczątków ofiar nie dało się rozdzielić; pochowano je we wspólnym grobie na miejscu katastrofy.

Dla brytyjskiego dowództwa w Azji była to strata trudna do zastąpienia z jeszcze jednego powodu. Wingate, choć formalnie tylko dowódca dywizji, miał bezpośredni dostęp do Winstona Churchilla: to premier zabrał go w sierpniu 1943 roku na konferencję w Quebecu, to dzięki jego poparciu brygadier w ciągu kilku miesięcy został p.o. generała majora z sześcioma brygadami pod rozkazami i własnym amerykańskim lotnictwem. Bez tego patrona i bez jego nieustępliwości Special Force nie miała szans obronić swojej odrębności przed dowódcami, którzy od początku uważali ją za kosztowny eksperyment.

Następca

Slim, któremu formalnie podlegała operacja, musiał szybko wybrać następcę. Po naradzie z szefem sztabu Wingate’a, brygadierem Derekiem Tullochem, postawił na brygadiera Waltera Lentaigne’a, dowódcę 111 Brygady, walczącej właśnie w Birmie. Lentaigne, oficer gurkhów, uczestnik odwrotu z Birmy w 1942 roku i były wykładowca szkoły sztabowej w Kwecie, uchodził za najbardziej doświadczonego i zrównoważonego z brygadierów. Pominięty zastępca Wingate’a, generał major George Symes, zaprotestował i poprosił o odwołanie. Wybór Lentaigne’a, który wcześniej krytykował metody Wingate’a, nie zjednał mu też najbliższych współpracowników zmarłego. Lentaigne przyleciał z Birmy, by objąć dowództwo, a jego brygadę przejął ppłk John „Jumbo” Morris.

Bez Wingate’a czindici stracili swojego najsilniejszego orędownika. Wkrótce znaczną część lotnictwa transportowego skierowano do zaopatrywania okrążonego Imphalu, a 23 Brygadę – do walk pod Kohimą. Brygady w Birmie podporządkowano Stilwellowi, który przesunął je na północ, do bezpośredniego wsparcia natarcia na Mogaung i Myitkyinę. Używani coraz częściej jak zwykła piechota, czindici walczyli tam do sierpnia 1944 roku, ponosząc ciężkie straty i wyniszczani przez choroby.

Pochówek i pamięć

Wspólny grób w pobliżu wsi Thiulon odnaleźli dopiero po wojnie brytyjscy i amerykańscy poszukiwacze, a w kwietniu 1947 roku szczątki przeniesiono na cmentarz wojskowy w Imphalu. Ponieważ większość zabitych stanowili Amerykanie, a ich szczątków nie dało się rozdzielić, zgodnie z przyjętą praktyką zdecydowano o pochówku w Stanach Zjednoczonych: 10 listopada 1950 roku wszystkich dziewięciu złożono we wspólnym grobie na Cmentarzu Narodowym w Arlington.

Churchill, który odkrył Wingate’a dla wielkiej polityki, nazwał go „jedną z najbłyskotliwszych i najodważniejszych postaci drugiej wojny światowej” i „człowiekiem genialnym, który mógł stać się także człowiekiem przeznaczenia”. Wielu wojskowych oceniało go znacznie surowiej. Slim w swoich wspomnieniach docenił jego energię i wyobraźnię, ale uznał, że oddziały specjalne odbierały armii najlepszych ludzi, nie dając w zamian proporcjonalnych korzyści. Brytyjska historia oficjalna wojny z Japonią, pisana pod kierunkiem Stanleya Woodburna Kirby’ego, przedstawiła go jako człowieka niezrównoważonego, który przerósł swoje kompetencje. Wywołało to wieloletni spór z jego obrońcami, wśród nich z dawnymi oficerami czinditów, a dla historyków Wingate pozostał jednym z najbardziej kontrowersyjnych brytyjskich generałów tej wojny.

W Izraelu jego pamięć ma inny wymiar. Jako organizator Specjalnych Oddziałów Nocnych w Palestynie w 1938 roku Wingate szkolił żydowskich ochotników z Hagany, wśród nich młodego Mosze Dajana; jego imię noszą tam ulice, wioska młodzieżowa i narodowy instytut wychowania fizycznego. W Etiopii pamiętano go jako jednego z wyzwolicieli kraju spod włoskiej okupacji.

Wingate zostawił żonę Lornę, z którą ożenił się w 1935 roku. Ich syn, Orde Jonathan, urodził się wkrótce po śmierci ojca i nigdy go nie poznał.

Miejsce w wojnie

Śmierć Wingate’a zamknęła najbardziej niezwykłą karierę brytyjskiego dowódcy tej wojny: w ciągu sześciu lat ten niepokorny oficer artylerii walczył z arabskimi powstańcami w Palestynie, poprowadził cesarza Etiopii z powrotem do Addis Abeby i stworzył w Birmie formację, która już po pierwszej wyprawie w 1943 roku stała się legendą. Dla operacji Thursday jego śmierć oznaczała zmianę charakteru: zamiast samodzielnej wojny na głębokich tyłach nieprzyjaciela czindici stali się dodatkiem do ofensywy Stilwella, a ich dalsze losy zależały od bitwy o Imphal i Kohimę, która właśnie się rozstrzygała. Wingate nie doczekał też próby, przed którą stanęła jego koncepcja: monsunu, chorób i wyczerpania, które latem zdziesiątkowały brygady mocniej niż japońskie kule. Japońska ofensywa załamała się latem 1944 roku i otworzyła Brytyjczykom drogę do odzyskania Birmy w 1945 roku. Special Force rozwiązano na początku 1945 roku; spór o to, ile czindici do tego zwycięstwa wnieśli, trwa do dziś.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.