Niemcy zajmują Wyspy Normandzkie
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 30 czerwca 1940
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Wielka Brytania, III Rzesza, Luftwaffe, Jerzy VI
Wieczorem 30 czerwca 1940 roku na opustoszałym lotnisku wyspy Guernsey wylądowały niemieckie samoloty transportowe Junkers Ju 52 z plutonem żołnierzy Luftwaffe. Nikt nie stawiał oporu, bo nie było komu: od dziesięciu dni na wyspie nie było ani jednego brytyjskiego żołnierza. Następnego dnia Niemcy zajęli Jersey, 2 lipca prawie bezludną Alderney, a 3 lipca Sark. Tak zaczęła się trwająca prawie pięć lat okupacja Wysp Normandzkich, jedynego kawałka ziem brytyjskiej Korony w Europie, który w czasie wojny znalazł się w rękach Niemców. Okupację poprzedził nalot z 28 czerwca, w którym zginęło ponad czterdziestu cywilów. Niemieccy lotnicy bombardowali wyspy, których nikt już nie bronił, ponieważ rząd brytyjski nie ogłosił, że je rozbroił.
Wyspy Korony
Wyspy Normandzkie leżą w zatoce u wybrzeży francuskiego półwyspu Cotentin, kilkanaście kilometrów od Francji i ponad sto od Anglii. Są ostatnią pozostałością średniowiecznego księstwa Normandii, związaną z angielską Koroną od XI wieku. Nigdy nie weszły w skład Zjednoczonego Królestwa: dwa baliwaty, Jersey oraz Guernsey (z Alderney i Sark), mają własne parlamenty (States), własne prawo i własną administrację, na której czele stoi baliw (bailiff). Króla reprezentował na każdej z dwóch głównych wysp gubernator porucznik, zawsze wysoki rangą oficer, który dowodził też miejscowym garnizonem. Przed wojną na Jersey mieszkało około 50 tysięcy ludzi, na Guernsey około 42 tysięcy, na Alderney około półtora tysiąca, a na Sark kilkuset. Wyspy żyły z uprawy pomidorów, wczesnych ziemniaków i kwiatów oraz z turystyki.
Do maja 1940 roku wojna była tu odległa. Na wyspach nie obowiązywał pobór, choć wielu młodych mężczyzn wyjechało do Anglii, by wstąpić do wojska. Wiosną rząd w Londynie złagodził ograniczenia podróży, a gazety zapraszały Brytyjczyków na wakacje. Ofensywa niemiecka na zachodzie nagle przybliżyła front. 11 czerwca, dzień po tym, jak Włochy wypowiedziały wojnę Francji i Wielkiej Brytanii, z lotnisk na Jersey i Guernsey wystartowały bombowce Whitley RAF na nalot na Turyn i Genuę. W połowie czerwca na Jersey przeniosły się z Francji dwa dywizjony myśliwców Hurricane, które osłaniały ewakuację wojsk z Cherbourga i Saint-Malo. Z wyspy wypłynęły też na pomoc żołnierzom w Saint-Malo prywatne jachty miejscowego klubu żeglarskiego. 17 czerwca na Jersey wylądował na krótki postój, by zatankować, samolot, którym gen. Charles de Gaulle leciał z Bordeaux do Londynu. Następnego dnia wygłosił w BBC swój apel.
Wyspy oddane bez walki
Klęska Francji przesądziła o losie wysp. 15 czerwca w Londynie uznano, że wysp nie da się obronić i nie mają one znaczenia strategicznego. Gabinet wojenny przyjął tę ocenę w następnych dniach. Utrzymanie ich wymagałoby silnego garnizonu i lotnictwa, a zaopatrywanie ich pod bokiem Luftwaffe działającej z lotnisk w Normandii i Bretanii byłoby niemożliwe. Premier Winston Churchill długo nie godził się z myślą, że Wielka Brytania odda najstarsze posiadłości Korony bez jednego wystrzału. Ostatecznie zgodził się z wojskowymi. Żołnierze odpłynęli w pośpiechu 19 i 20 czerwca, zostawiając w koszarach pościel i niedojedzone posiłki. Jako zwarty oddział wyjechała do Anglii miejscowa milicja Jersey. 21 czerwca, w dniu, w którym w lesie Compiègne zaczęły się rokowania o rozejm francusko-niemiecki, wyspy opuścili obaj gubernatorzy porucznicy. Ich cywilne uprawnienia przejęli baliwowie: na Jersey 48-letni Alexander Coutanche, na Guernsey 69-letni Victor Carey. Na Guernsey bieżące rządy objął komitet kontrolny pod przewodnictwem prokuratora generalnego Ambrose’a Sherwilla. Londyn polecił miejscowym władzom zostać na miejscu i dbać o ludność, także pod okupacją.
24 czerwca baliwowie otrzymali orędzie króla Jerzego VI: „Ze względów strategicznych okazało się konieczne wycofanie sił zbrojnych z Wysp Normandzkich. Głęboko ubolewam nad tą koniecznością i pragnę zapewnić mój lud na wyspach, że podejmując tę decyzję, mój rząd nie zapomniał o jego położeniu”. Król zapewniał, że więź wysp z Koroną pozostanie nienaruszona, i wyrażał nadzieję na dzień, w którym zwycięstwo aliantów przyniesie im wyzwolenie spod obcego panowania.
Rząd brytyjski popełnił przy tym błąd, który kosztował życie kilkudziesięciu ludzi. Nie ogłosił publicznie demilitaryzacji i nie zawiadomił o niej Niemców, obawiając się, że w ten sposób zaprosiłby ich na wyspy. Niemcy nie wiedzieli więc, że wyspy są bezbronne.
Ewakuacja
O ewakuacji ludności zdecydowano w ostatniej chwili, bez przygotowanego planu i w zamieszaniu, w którym każda wyspa postępowała inaczej. Na Guernsey gazety ogłosiły 19 czerwca, że wszystkie dzieci zostaną wywiezione. Rodzice musieli jeszcze tego wieczoru zapisać je w szkołach, a 20 czerwca rano pierwsze statki zabrały dzieci wraz z nauczycielami i matkami, które zgłosiły się do pomocy. Szkoły z Guernsey często przenosiły się do Anglii w całości i przez całą wojnę działały w miastach północnej Anglii i w Walii. Z Guernsey wyjechało około 5 tysięcy uczniów, mniej więcej czterech na pięciu, i około 12 tysięcy dorosłych, czyli łącznie około 17 tysięcy z 42 tysięcy mieszkańców. Tylko 21 czerwca z portu w Saint Peter Port wypłynęło 25 statków.
Na Jersey władze nie zarządziły ewakuacji dzieci. Na wyjazd zapisało się 23 tysiące ludzi, ale gdy przed urzędami ustawiły się długie kolejki, władze wyspy w obawie przed paniką zaczęły przekonywać, że lepiej zostać. Wyjechało około 6600 osób, w tym około tysiąca dzieci. Na Alderney mieszkańcy, nie mając łączności z Londynem, sami postanowili wyjechać. 23 czerwca wyspę opuścili prawie wszyscy, zostało kilkanaście osób. Na Sark właścicielka wyspy, „Dame” Sibyl Hathaway, namawiała mieszkańców, by zostali, i większość ją posłuchała. Łącznie z wysp wyjechało około 25 tysięcy osób, w większości do Weymouth w hrabstwie Dorset. Rodziny zostały rozdzielone na pięć lat. Wiele dzieci zobaczyło rodziców dopiero w 1945 roku. Na wyspach zostały mniej więcej dwie trzecie mieszkańców.
Nalot 28 czerwca
Niemieckie dowództwo traktowało wyspy ostrożnie. Przygotowywano operację desantową pod kryptonimem „Grüne Pfeile” („Zielone Strzały”), z udziałem dwóch batalionów piechoty, a lotnictwo prowadziło rozpoznanie. Wieczorem 28 czerwca nad Guernsey pojawiło się sześć bombowców Heinkel He 111. Ich celem był port w Saint Peter Port, gdzie na nabrzeżu White Rock stał szereg ciężarówek z pomidorami czekającymi na załadunek do Anglii. Z powietrza wzięto je za kolumnę wojskowych pojazdów. Bomby trafiły w ciężarówki, w ludzi, którzy się pod nimi chowali, i w zabudowania portu, a samoloty ostrzeliwały ulice z karabinów maszynowych. Syreny zawyły dopiero kilka minut po pierwszych wybuchach. Stojący w porcie prom „Isle of Sark” odpowiedział ogniem z karabinów maszynowych, bez widocznego skutku. Niemieccy lotnicy ostrzelali też łódź ratowniczą z Guernsey, płynącą w kierunku Jersey. Zginął jeden z członków jej załogi.
W tym samym czasie bomby spadły na port w Saint Helier na Jersey. Według najczęściej podawanych danych na Guernsey zginęły 33 osoby, a 67 zostało rannych. W niektórych relacjach mowa o 34 zabitych, w tym zmarłych wkrótce w szpitalu, a liczby rannych różnią się w zależności od źródła. Na Jersey zginęło 9 osób. Łącznie naloty kosztowały życie około 44 mieszkańców wysp. Tej nocy „Isle of Sark” wypłynął do Anglii z 647 uciekinierami. Był to ostatni statek, który przed okupacją opuścił Guernsey.
Dopiero po nalocie BBC podało, że wyspy zostały zdemilitaryzowane i są „otwarte”, a wkrótce potem doniosło o niemieckim bombardowaniu. Dla mieszkańców było to gorzkie odkrycie: rząd w Londynie zostawił ich bez obrony, a nie zrobił nic, by ich przed bombami ochronić.
Lądowanie na Guernsey
30 czerwca pilot samolotu rozpoznawczego, kpt. Liebe-Pieteritz, wylądował na krótko na pustym lotnisku Guernsey, by sprawdzić, czy ktokolwiek go broni. Nikt się nie pokazał. Dowództwo 3 Floty Powietrznej gen. Hugona Sperrlego uznało, że wyspa jest bezbronna, i jeszcze tego samego wieczoru wysłało na Guernsey pluton lotników na pokładzie transportowych Junkersów. Luftwaffe wyprzedziła w ten sposób przygotowywany przez Wehrmacht i Kriegsmarine desant.
Na lotnisko pojechał inspektor policji z Guernsey z listem podpisanym przez baliwa. Pismo informowało, że rząd Jego Królewskiej Mości ogłosił wyspę otwartą, że nie ma na niej żadnych sił zbrojnych, a doręczyciel nie zna języka niemieckiego. Lotnisko było już w rękach Niemców. Ich dowódca, mjr Albrecht Lanz, kazał się zawieźć do najważniejszej osoby na wyspie. W hotelu Royal w Saint Peter Port, w obecności baliwa Careya, Sherwilla i innych urzędników, oznajmił, że Guernsey znajduje się pod okupacją niemiecką.
1 lipca rano niemieckie samoloty zrzuciły nad Jersey ultimatum. Żądano w nim kapitulacji wyspy, białych flag na budynkach i wielkich białych krzyży namalowanych na lotnisku i na głównym placu Saint Helier na znak, że nikt nie będzie stawiał oporu. Władze wyspy przyjęły warunki, a po południu na lotnisku wylądowali niemieccy żołnierze, którym baliw Coutanche przekazał władzę. 2 lipca Niemcy wkroczyli na opuszczoną Alderney. Na Sark trzech niemieckich oficerów przypłynęło 3 lipca łodzią ratowniczą z Guernsey. Część źródeł datuje kapitulację tej wyspy na 4 lipca. Pierwsi żołnierze przybyli na wyspy drogą morską 14 lipca.
Okupacja „wzorcowa”
Niemcy potraktowali wyspy jako próbę przed spodziewaną okupacją samej Wielkiej Brytanii i wykorzystali je propagandowo. Zdjęcia żołnierzy Wehrmachtu rozmawiających z miejscowymi policjantami w charakterystycznych brytyjskich hełmach obiegły niemiecką prasę. Okupanci zachowywali się na początku poprawnie. Pozostawili lokalne parlamenty i sądy, ale każda ustawa wymagała zgody niemieckiego komendanta, a jego rozporządzenia stawały się obowiązującym prawem. Wprowadzono czas środkowoeuropejski i ruch prawostronny, godzinę policyjną i cenzurę. W sierpniu 1940 roku na Jersey przybyła komenda polowa (Feldkommandantur 515), która włączyła wyspy do niemieckiego zarządu wojskowego okupowanej Francji.
Miejscowe władze wybrały drogę współpracy, którą same nazywały ochroną ludności, a krytycy po latach kolaboracją. Spór o to, gdzie przebiegała granica między jednym a drugim, trwa do dziś. Brytyjskie rajdy komandosów, takie jak operacja „Ambassador” w nocy z 14 na 15 lipca 1940 roku, nie przyniosły żadnych korzyści, a Sherwill otwarcie prosił Londyn, by zostawił wyspy w spokoju.
Los Żydów
Okupacja Wysp Normandzkich miała także swój udział w Zagładzie. Większość z kilkudziesięciu Żydów mieszkających na wyspach wyjechała w czerwcu 1940 roku. Zostali ci, którzy nie chcieli wyjeżdżać, oraz uchodźcy z Europy Środkowej, którzy jako obywatele państw wrogich nie mogli bez zezwolenia wjechać do Wielkiej Brytanii. Gdy w październiku 1940 roku Niemcy wydali pierwsze rozporządzenie antyżydowskie, władze wysp przeprowadziły rejestrację: zgłosiło się 18 osób, z których większość miała tylko żydowskich dziadków. Oznaczono ich dokumenty literą „J”, zamknięto lub przekazano pod „aryjski” zarząd ich sklepy i odebrano im odbiorniki radiowe. Miejscowi urzędnicy nie wprowadzili obowiązku noszenia żółtej gwiazdy, a niektórym zagrożonym osobom zdobyli fałszywe dokumenty, ale żydowskie przedsiębiorstwa i spisy przekazali Niemcom. W kwietniu 1942 roku trzy kobiety z Guernsey, Austriaczki Therese Steiner i Auguste Spitz oraz urodzona w Polsce Marianne Grünfeld, zostały wywiezione do Francji, a stamtąd w lipcu 1942 roku do Auschwitz, gdzie zginęły. Kilka osób uznanych za Żydów wywieziono w lutym 1943 roku do obozów internowania w Niemczech. One przeżyły wojnę.
Najgorsza część historii okupacji rozegrała się na Alderney. Od 1942 roku Organizacja Todta zbudowała tam cztery obozy dla robotników przymusowych, którzy wznosili umocnienia. Dwa z nich, Sylt i Norderney, w 1943 roku przejęło SS, a obóz Sylt stał się podobozem Neuengamme, jedynym niemieckim obozem koncentracyjnym na ziemiach brytyjskiej Korony. Wśród więźniów i robotników przymusowych na Alderney byli także Żydzi przywiezieni z Francji. Brytyjscy eksperci, którzy na zlecenie rządu przeanalizowali w 2024 roku zachowane dokumenty, ocenili, że na Alderney zginęło od 641 do 1027 więźniów i robotników.
Znaczenie
Zajęcie Wysp Normandzkich nie miało znaczenia militarnego, ale miało symboliczne. Niemcy po raz pierwszy postawili stopę na ziemiach brytyjskiej Korony, i to w czasie, gdy Luftwaffe szykowała się do bitwy o Anglię, a Hitler planował desant na Wyspy Brytyjskie. Często powtarzane stwierdzenie, że była to jedyna okupowana w czasie wojny ziemia brytyjska, wymaga zastrzeżenia: wyspy nie należą do Zjednoczonego Królestwa, a w sierpniu 1940 roku Włosi zajęli Somali Brytyjskie, w latach 1941–1942 Japończycy zaś Hongkong, Malaje, Singapur i Birmę. Wyspy Normandzkie były jednak jedynym terytorium brytyjskiej Korony w Europie, które znalazło się pod okupacją niemiecką.
W październiku 1941 roku Adolf Hitler polecił zamienić wyspy w „niezdobytą twierdzę”. Stały się jednym z najsilniej umocnionych odcinków Wału Atlantyckiego, na który przeznaczono nieproporcjonalnie dużą część stali i betonu. We wrześniu 1942 roku, na osobisty rozkaz Hitlera, deportowano do obozów internowania w Biberach an der Riß, Wurzach i Laufen ponad 2 tysiące mieszkańców urodzonych poza wyspami. Po lądowaniu aliantów w Normandii w czerwcu 1944 roku alianci ominęli wyspy, a odcięci od zaopatrzenia okupanci i mieszkańcy znaleźli się na skraju głodu. Ratowały ich od grudnia 1944 roku paczki Czerwonego Krzyża dowożone statkiem „Vega”. Niemiecki garnizon skapitulował dopiero po kapitulacji Rzeszy: 9 maja 1945 roku na Guernsey i Jersey, 10 maja na Sark i 16 maja na Alderney. 9 maja do dziś obchodzi się na wyspach jako Dzień Wyzwolenia.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 29 czerwca 1940 · Daleki WschódArita zapowiada nowy ład w Azji Wschodniej29 czerwca 1940 minister Hachirō Arita ogłosił przez radio, że Azja Wschodnia i Mórza Południowe tworzą jedną sferę, za której stabilność odpowiada Japonia.
- 1 lipca 1940 · Morze ŚródziemneGraziani dowódcą w Libii1 lipca 1940 marszałek Rodolfo Graziani przybył do Trypolisu jako następca Balba. Mussolini żądał szybkiego ataku na Egipt, a Graziani zwlekał.
- 1 lipca 1940 · Bliski WschódWłoskie naloty na PalestynęW lipcu 1940 włoskie bombowce z Rodos zaczęły atakować Hajfę. Pierwszy nalot, 15 lipca, podpalił zbiorniki ropy, drugi, 24 lipca, zabił ponad czterdzieści osób.
- 28 czerwca 1940 · Morze ŚródziemneStarcie konwojów koło Krety28 czerwca 1940 brytyjskie krążowniki dopadły trzy włoskie niszczyciele z zaopatrzeniem dla Tobruku. „Espero” zatonął, osłaniając ucieczkę dwóch pozostałych.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 26 maja 1940 · Front zachodniOperacja Dynamo26 maja 1940 Admiralicja ruszyła z ewakuacją wojsk okrążonych pod Dunkierką. Do 4 czerwca okręty i małe statki przewiozły do Anglii ponad 338 tysięcy żołnierzy.
- 7 września 1940 · Front zachodniPoczątek Blitzu7 września 1940 Luftwaffe zamiast na lotniska RAF uderzyła na londyńskie doki. Do rana zginęło ponad 400 osób. Tak zaczął się Blitz.
- 25 sierpnia 1940 · Front zachodniPierwszy nalot RAF na BerlinPo bombach na londyńskie City w nocy z 24 na 25 sierpnia 1940 Churchill kazał uderzyć na Berlin. Nalot z 25 na 26 sierpnia wyrządził niewiele szkód.
- 14 listopada 1940 · Front zachodniNalot na CoventryW nocy z 14 na 15 listopada 1940 setki niemieckich bombowców zrównały z ziemią centrum Coventry i katedrę św. Michała. Zginęło około 568 osób.