Operacja Aerial
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 15 czerwca 1940
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Kampania francuska
- Tagi:
- Wielka Brytania, Francja, Royal Navy, Polska
15 czerwca 1940 roku, dzień po wkroczeniu Niemców do Paryża, brytyjska Admiralicja uruchomiła operację „Aerial”: ewakuację wojsk brytyjskich i sojuszniczych z portów zachodniej Francji, od Cherbourga na półwyspie Cotentin po Saint-Jean-de-Luz przy granicy hiszpańskiej. Dziesięć dni po zakończeniu operacji „Dynamo” z Francji znów odpływały transportowce pełne żołnierzy, tym razem nie z jednego oblężonego portu, lecz z kilkunastu przystani rozrzuconych wzdłuż wybrzeża Kanału i Zatoki Biskajskiej. Wśród ewakuowanych byli żołnierze tak zwanego drugiego Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, tyły armii, lotnicy, a także dziesiątki tysięcy Polaków i Czechosłowaków, którzy po klęsce Francji chcieli walczyć dalej. Ostatnie statki odeszły 25 czerwca, w dniu, w którym wszedł w życie rozejm francusko-niemiecki.
Dwie daty
Operacja pojawia się w kalendariach wojny dwukrotnie. Pod 15 czerwca odnotowuje się początek ewakuacji wojsk brytyjskich z portów zachodniej Francji, a pod 25 czerwca „ostatnią dużą ewakuację” i liczbę 191 870 żołnierzy, lotników i części cywilów, którzy w ten sposób uciekli z Francji. Obie daty się zgadzają: ewakuacja z Cherbourga ruszyła 15 czerwca, a oficjalnie zakończyła się 25 czerwca około południa, gdy z Saint-Jean-de-Luz wyszły ostatnie statki. Liczba wymaga wyjaśnienia. Pochodzi z brytyjskiej historii oficjalnej (L. F. Ellis, The War in France and Flanders 1939–1940) i obejmuje nie tylko „Aerial”, ale wszystkie ewakuacje po Dunkierce, w tym wcześniejszą o kilka dni operację „Cycle” w Hawrze i późniejsze, nieformalne wyjazdy z portów śródziemnomorskich. Są to też wyłącznie wojskowi: według Ellisa 144 171 Brytyjczyków, 18 246 Francuzów, 24 352 Polaków, 4938 Czechosłowaków i 163 Belgów. Cywilów, którzy wypłynęli na tych samych statkach, było dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy, ale nikt ich dokładnie nie policzył.
Druga armia we Francji
Po zakończeniu ewakuacji z Dunkierki 4 czerwca we Francji zostało jeszcze około 140 tysięcy żołnierzy brytyjskich. Większość z nich nigdy nie była w linii: służby kwatermistrzowskie, saperzy, kolejarze, obsługa magazynów i szpitali, personel lotnisk, rozrzuceni po bazach od Normandii po Loarę. Na Sommie walczyła odcięta od reszty Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego 51 Dywizja Piechoty (Highland), resztki 1 Dywizji Pancernej i improwizowane oddziały złożone z żołnierzy tyłów. Premier Winston Churchill, który w Izbie Gmin przypomniał, że „wojen nie wygrywa się ewakuacjami”, chciał pokazać Francuzom, że Wielka Brytania ich nie opuszcza. Postanowiono więc odtworzyć korpus ekspedycyjny. Miały go tworzyć dywizje, które były już we Francji, oraz świeże: 52 Dywizja Piechoty (Lowland) i 1 Kanadyjska Dywizja Piechoty. Dowództwo powierzono gen. Alanowi Brooke’owi, który właśnie wrócił spod Dunkierki jako dowódca II Korpusu. Brooke od początku uważał przedsięwzięcie za pozbawione sensu wojskowego, gest polityczny, i mówił to szefowi Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Johnowi Dillowi oraz ministrowi wojny Anthony’emu Edenowi.
Pierwsza brygada 52 Dywizji wylądowała w Cherbourgu 7 czerwca, a 11 czerwca do Brestu zaczęła przypływać 1 Brygada kanadyjska. Tymczasem niemiecka ofensywa na Sommie i Aisne, rozpoczęta 5 czerwca, rozbiła front. 9 czerwca Niemcy przekroczyli Sekwanę i odcięli 51 Dywizję na wybrzeżu Normandii. Z Hawru w ramach operacji „Cycle” od 10 do 13 czerwca zabrano 11 059 żołnierzy brytyjskich, ale dywizja gen. Victora Fortune’a nie zdołała się do niego przebić. Z plaż pod Veules-les-Roses wywieziono jeszcze około 3300 Brytyjczyków i Francuzów, lecz reszta, osaczona przez dywizję pancerną Erwina Rommla, skapitulowała pod Saint-Valery-en-Caux 12 czerwca. Brooke przypłynął do Cherbourga tego samego dnia. Zastał armię francuską w rozsypce i rząd, który opuścił Paryż i błąkał się po zamkach nad Loarą.
Reduta bretońska
Pod koniec maja premier Paul Reynaud wysunął pomysł, by w razie załamania frontu utrzymać „redutę” na półwyspie bretońskim, wokół portów, przez które Francja zachowałaby łączność z Wielką Brytanią i z imperium. Plan omawiano z Brytyjczykami, a gen. Maxime Weygand 6 czerwca polecił rozpocząć prace. Do kopania umocnień skierowano między innymi około 3 tysięcy polskich żołnierzy. Nikt z wojskowych w redutę nie wierzył: trzeba by obsadzić front w poprzek całego półwyspu, a wojsk do tego nie było. 14 czerwca Brooke spotkał się z Weygandem i gen. Alphonse’em Georges’em. Wszyscy trzej uznali plan za nierealny, ale skoro chcieli go politycy, podpisali wspólne porozumienie. Brooke zadzwonił do Dilla i dowiedział się, że w Londynie nikt o takiej umowie nie słyszał.
Wieczorem 14 czerwca Brooke rozmawiał przez telefon z samym Churchillem. Premier chciał, by Brytyjczycy jak najdłużej trwali u boku Francuzów. Brooke odpowiadał, że francuska armia przestała istnieć jako zorganizowana siła, a wysyłanie kolejnych dywizji oznacza tylko ich utratę. W końcu Churchill ustąpił. Tej samej nocy Brooke dowiedział się, że nie podlega już francuskiemu dowództwu i ma przygotować wycofanie wojsk brytyjskich z Francji. Oddziały współdziałające z francuską 10 Armią połączono w „Norman Force” pod dowództwem gen. Jamesa Marshalla-Cornwalla, które miały, wciąż osłaniając Francuzów, cofać się ku Cherbourgowi. Resztę 52 Dywizji zawrócono, by osłaniała port. Kanadyjczycy, którzy dotarli koleją aż pod Sablé-sur-Sarthe, zawrócili do portów, nie oddawszy ani jednego strzału.
Admiralicja i lotnictwo
Ewakuacją kierowało dwóch admirałów. Porty na Kanale, Cherbourg i Saint-Malo, podlegały dowódcy w Portsmouth adm. Williamowi Jamesowi, porty Zatoki Biskajskiej dowódcy Podejść Zachodnich adm. Martinowi Dunbar-Nasmithowi w Plymouth. Po stratach w Norwegii i pod Dunkierką brakowało niszczycieli do eskort, więc statki pływały pojedynczo albo w małych grupach: transportowce i promy z Southampton, małe frachtowce przybrzeżne, holenderskie barki motorowe, które już pod Dunkierką okazały się niezastąpione. Wysłano też największe liniowce, jakie były pod ręką, a wśród nich polskie transatlantyki „Batory” i „Sobieski”.
Kriegsmarine nie przeszkodziła ewakuacji. Siedem okrętów podwodnych krążących u zachodnich wybrzeży Francji nie zaatakowało transportowców, choć wiele z nich płynęło bez eskorty. Zagrożeniem było lotnictwo. Osłonę dawało pięć dywizjonów myśliwskich RAF, które zostały we Francji: trzy na Hawker Hurricane osłaniały Nantes i Saint-Nazaire, dwa z lotniska w Dinard i potem z Wysp Normandzkich Saint-Malo i Cherbourg. Nad Cherbourgiem patrolowały także myśliwce z południowej Anglii. Lekkie bombowce odesłano do kraju 15 czerwca.
Od Cherbourga do Brestu
Ewakuacja ruszyła 15 czerwca w Cherbourgu. Londyn wciąż się wahał: tego dnia Dill tłumaczył Brooke’owi, że „ze względów politycznych” dwóch brygad 52 Dywizji nie wolno jeszcze zaokrętować, i dopiero po kolejnych rozmowach pozwolił zabrać artylerię. Do 17 czerwca odpłynęła większość 52 Dywizji i resztki 1 Dywizji Pancernej, wieczorem 17 czerwca improwizowane oddziały i Norman Force, a 18 czerwca po południu batalion straży tylnej. Następnego dnia do Cherbourga weszła dywizja Rommla. Z portu wywieziono do Portsmouth 30 630 ludzi. W Saint-Malo w dniach 16–18 czerwca zaokrętowano 21 474 żołnierzy, głównie Kanadyjczyków, bez strat i bez uszkodzenia żadnego statku. 1 Kanadyjska Dywizja straciła w swej krótkiej wyprawie na kontynent jednego zabitego i pięciu zaginionych.
Z Brestu w dniach 16–17 czerwca liniowce, między innymi „Arandora Star”, „Strathaird” i „Otranto”, zabrały 28 145 Brytyjczyków i 4439 żołnierzy sojuszniczych, w tym wielu lotników. Działano w pośpiechu i na podstawie plotek o zbliżających się Niemcach: żołnierze niszczyli działa i pojazdy, które można było jeszcze załadować. Francuzi wysadzili urządzenia portowe, a ich okręty wojenne wyszły w morze, by nie dostać się w ręce przeciwnika.
Saint-Nazaire i Nantes
Najwięcej ludzi czekało w ujściu Loary, w Saint-Nazaire i w leżącym 80 kilometrów w górę rzeki Nantes. Duże statki nie mogły wejść do portu, więc stawały na kotwicy w Zatoce Quiberon i na redzie przed Saint-Nazaire, a żołnierzy dowoziły do nich niszczyciele, holowniki i łodzie rybackie. 16 czerwca odpłynęło stąd 16 tysięcy ludzi, między innymi na liniowcach „Georgic” i „Duchess of York” oraz na „Batorym” i „Sobieskim”. 17 czerwca w rejonie ujścia Loary czekało jeszcze kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, głównie z tyłów armii i z jednostek obsługi lotnisk.
Tego dnia w południe marszałek Philippe Pétain, od poprzedniego wieczoru szef francuskiego rządu, ogłosił przez radio, że „trzeba przerwać walkę”, i poprosił Niemców o rozejm. Po południu niemieckie bombowce, omijając patrole Hurricane’ów, zaatakowały statki na redzie przed Saint-Nazaire. Zatonął wypełniony ludźmi liniowiec „Lancastria”. Była to największa katastrofa całej operacji i największa w dziejach brytyjskiej żeglugi. Mimo to ewakuacja z Saint-Nazaire trwała dalej. Ostatnie 4 tysiące Brytyjczyków odpłynęły 18 czerwca przed południem w dwóch konwojach małych statków, porzucając dużą część sprzętu po alarmistycznych meldunkach o niemieckich czołgach, które w rzeczywistości były jeszcze daleko. Tego dnia odpłynął też do Anglii Brooke, a ostatnie sprawne Hurricane’y odleciały do kraju. Na 19 czerwca Dunbar-Nasmith wysłał do Saint-Nazaire jeszcze sześć niszczycieli i siedem transportowców po 8 tysięcy Polaków, o których doniesiono, że zmierzają do portu. Przyszło około 2 tysięcy. Według Ellisa z Saint-Nazaire i Nantes wywieziono łącznie 57 235 ludzi, w tym ponad 54 tysiące Brytyjczyków.
Polacy
Dla Polaków klęska Francji oznaczała drugą w ciągu dziewięciu miesięcy przegraną kampanię i drugą ewakuację. Armia polska we Francji, którą od jesieni 1939 roku budował rząd gen. Władysława Sikorskiego z siedzibą w Angers, liczyła wiosną 1940 roku ponad 80 tysięcy żołnierzy. Jej jednostki, wprowadzane do walki pojedynczo i pod francuskim dowództwem, biły się w czerwcu w Lotaryngii, Szampanii i Burgundii. Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich gen. bryg. Zygmunta Bohusza-Szyszki, która dopiero co wróciła spod Narwiku po opuszczeniu Norwegii przez aliantów, wylądowała w Breście i została skierowana na redutę bretońską. Rozbita i rozproszona w ciągu kilku dni, tylko częściowo zdołała odpłynąć do Anglii.
17 czerwca, po apelu Pétaina, polskie oddziały na ogół walczyły dalej. Sikorski poleciał do Londynu i 19 czerwca uzgodnił z Churchillem ewakuację polskiego wojska do Wielkiej Brytanii. Tego samego dnia wydał rozkaz, by wszystkie jednostki, które mogą, przebijały się do portów nad Atlantykiem. Przedzierały się tam pojedyncze oddziały i grupy żołnierzy, często na własną rękę, z ośrodków wyszkoleniowych w Bretanii i w okolicach Parthenay i Saintes. W La Rochelle i jej porcie La Pallice brytyjskie statki zabrały 18 i 19 czerwca około 2300 Brytyjczyków i ponad 4 tysiące Polaków.
Najdłuższą drogę mieli ci, którzy dotarli aż nad granicę hiszpańską. W Bajonnie i Saint-Jean-de-Luz zbierali się polscy żołnierze, uchodźcy cywilni, pracownicy ministerstw i dyplomaci. Miejscowi rybacy przewozili ich swoimi łodziami do statków na redzie, przy wysokiej fali, która utrudniała przejście z łodzi na burtę. „Sobieski” i „Batory”, po rejsie z Saint-Nazaire znów skierowane nad Zatokę Biskajską, zabrały stamtąd w nocy z 20 na 21 czerwca, według meldunku brytyjskiego oficera marynarki, około 9 tysięcy polskich żołnierzy. Na „Batorym” odpłynął także Maurice Schumann, jeden z pierwszych Francuzów, którzy postanowili dołączyć do gen. Charles’a de Gaulle’a w Londynie. W następnych dniach przybyły „Ettrick” i „Arandora Star”, która zabrała około 3 tysięcy żołnierzy i cywilów, w tym większość polskiego sztabu. Prezydent Władysław Raczkiewicz z żoną i otoczeniem odpłynął z ujścia Żyrondy na brytyjskim krążowniku HMS „Arethusa” i 21 czerwca rano wysiadł w Plymouth.
Ellis podaje, że w czerwcowych ewakuacjach wywieziono z Francji 24 352 polskich żołnierzy. Gen. Marian Kukiel, który zdawał sprawę z ewakuacji, mówił o około 25 tysiącach wywiezionych w dniach 19–25 czerwca. Polskie zestawienia, które uwzględniają także żołnierzy, którzy w następnych tygodniach przedostali się przez Hiszpanię i porty śródziemnomorskie, mówią o 20–27 tysiącach, a niektóre o jeszcze większej liczbie. Większość lotników zdołała się wydostać. Ewakuowano jednak tylko mniej więcej co trzeciego żołnierza armii polskiej we Francji. Kilkanaście tysięcy trafiło do niewoli, około 12–13 tysięcy żołnierzy 2 Dywizji Strzelców Pieszych internowano w Szwajcarii, a wielu zostało we Francji i później zasiliło francuski ruch oporu.
Koniec operacji
Po 20 czerwca Brytyjczyków we Francji było już niewielu. Ewakuacja na południu dotyczyła głównie Polaków i Czechosłowaków, personelu ambasad i konsulatów, brytyjskich cywilów i uchodźców z całej Europy. Czechosłowaccy żołnierze odpływali w dużej części z Sète nad Morzem Śródziemnym, przez Gibraltar. Rozejm francusko-niemiecki, podpisany 22 czerwca, wszedł w życie w nocy z 24 na 25 czerwca. Statki w Saint-Jean-de-Luz otrzymały rozkaz zakończenia ewakuacji wojsk o 12.00 25 czerwca. Ostatnie trzy frachtowce, „Baron Kinnaird”, „Baron Nairn” i „Kelso”, wyszły w morze wczesnym popołudniem. Jednym z ostatnich ewakuowanych był brytyjski ambasador we Francji sir Ronald Campbell. Z Bajonny i Saint-Jean-de-Luz wywieziono w ostatnim tygodniu około 19 tysięcy ludzi, w większości Polaków. Operacja przyniosła jeszcze jedną ofiarę: wieczorem 25 czerwca w ujściu Żyrondy kanadyjski niszczyciel HMCS „Fraser” został w ciemności staranowany przez krążownik przeciwlotniczy HMS „Calcutta” i przecięty na pół. Zginęło kilkudziesięciu marynarzy.
Z portów zachodniej Francji wywieziono także sprzęt, choć znacznie mniej, niż było można. Według Ellisa ponad 300 dział i blisko 4,8 tysiąca pojazdów, ponad 32 tysiące ton amunicji i ponad 33 tysiące ton innych zapasów. Późniejsi badacze zwrócili uwagę, że wiele z tych pojazdów i zapasów nigdy nie zeszło na ląd: należały do dywizji, które zawrócono, zanim je wyładowano. Pod naciskiem plotek o zbliżających się Niemcach zniszczono lub porzucono w portach dziesiątki dział i tysiące pojazdów.
Znaczenie
„Aerial” pozostała w cieniu Dunkierki, choć po Dunkierce wywieziono z Francji jeszcze ponad połowę tylu ludzi, ilu zabrało „Dynamo”. Według brytyjskiej historii oficjalnej z Francji w maju i czerwcu 1940 roku wróciło łącznie 558 032 ludzi, z czego 368 491 żołnierzy brytyjskich. Druga ewakuacja zamknęła udział brytyjskiej armii lądowej w kampanii francuskiej i pozwoliła ocalić kadry, z których latem zaczęto budować obronę Wysp przed spodziewaną inwazją. Nie było już pomysłów na redutę bretońską ani na nowy korpus ekspedycyjny. Do Francji Brytyjczycy mieli wrócić w sile dopiero w 1944 roku, w Normandii, a Brooke, który w czerwcu 1940 roku tak stanowczo domagał się odwrotu, jako szef Imperialnego Sztabu Generalnego od końca 1941 roku współtworzył strategię, która do tego powrotu doprowadziła.
Dla Polaków i Czechosłowaków ewakuacja z Francji oznaczała, że ich państwa pozostały w wojnie. Na Wyspach z kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy powstały Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, a polscy lotnicy, ewakuowani w większości właśnie w czerwcu, kilka tygodni później walczyli w bitwie o Anglię, między innymi w dywizjonie 303. Rząd i prezydent RP rozpoczęli w Londynie emigrację, która miała trwać znacznie dłużej niż wojna, a Sikorski przybył tam jako premier państwa sojuszniczego, które wciąż miało armię, flotę i lotnictwo. Po 25 czerwca jedyną drogą z Francji do Wielkiej Brytanii pozostały przejścia przez Pireneje do Hiszpanii i Portugalii oraz nielegalne przeprawy przez Morze Śródziemne. Tą drogą przez następne lata przedostawały się tysiące polskich żołnierzy, którzy w czerwcu nie zdążyli do portów.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 14 czerwca 1940 · Działania zbrojneZestrzelenie samolotu „Kaleva”14 czerwca 1940 radzieckie bombowce zestrzeliły nad Zatoką Fińską fiński samolot pasażerski „Kaleva” z Tallinna. Zginęło 9 osób, w tym amerykański kurier.
- 14 czerwca 1940 · Morze ŚródziemneFrancuska flota przeciw Włochom14 czerwca 1940 francuskie krążowniki z Tulonu ostrzelały Vado, Savonę i okolice Genui. Do 21 czerwca flota francuska walczyła z Włochami na morzu.
- 16 czerwca 1940 · PolskaGetto w Kutnie16 czerwca 1940 Niemcy przesiedlili Żydów z Kutna do getta w nieczynnej cukrowni „Konstancja”. Na kilku hektarach stłoczono około 7 tysięcy ludzi.
- 17 czerwca 1940 · PolitykaArmia Czerwona wkracza na Łotwę i do Estonii17 czerwca 1940, dzień po radzieckich ultimatach, Armia Czerwona wkroczyła na Łotwę i do Estonii. Do 18 czerwca wszystkie trzy państwa bałtyckie były zajęte.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 12 czerwca 1940 · Front zachodniKapitulacja pod Saint-Valery-en-Caux12 czerwca 1940 w Saint-Valery-en-Caux skapitulowały otoczone przez dywizję Rommla brytyjska 51 Dywizja Górska i francuski IX Korpus. Mgła udaremniła ewakuację.
- 18 czerwca 1940 · PolitykaApel generała de Gaulle’a18 czerwca 1940 gen. de Gaulle wezwał w radiu BBC Francuzów do dalszej walki. 28 czerwca Londyn uznał go za przywódcę Wolnych Francuzów.
- 14 czerwca 1940 · Front zachodniNiemcy zajmują Paryż14 czerwca 1940 wojska niemieckie bez walki weszły do Paryża, ogłoszonego miastem otwartym. Nad wieżą Eiffla zawisła flaga ze swastyką.
- 10 czerwca 1940 · PolitykaRząd francuski opuszcza Paryż10 czerwca 1940 rząd Francji opuścił Paryż i rozjechał się po zamkach nad Loarą. Po naradach z Churchillem w Briare i Tours 14 czerwca dotarł do Bordeaux.