- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 1 lipca 1940
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Francja, Philippe Pétain, Pierre Laval, Francja Vichy

1 lipca 1940 roku po południu rząd marszałka Philippe’a Pétaina przeniósł się z Clermont-Ferrand do Vichy, uzdrowiska w departamencie Allier, w strefie nieokupowanej. Miała to być siedziba tymczasowa, na kilka tygodni, do zawarcia pokoju z Niemcami i powrotu do Paryża. Została nią na ponad cztery lata. W tym niewielkim mieście wód leczniczych, w sali teatralnej Grand Casino, francuski parlament 10 lipca oddał Pétainowi pełnię władzy, a następnego dnia marszałek ogłosił się szefem Państwa Francuskiego. Nazwa uzdrowiska stała się nazwą reżimu, który przez cztery lata współpracował z okupantem.
Przeprowadzka z 1 lipca była pierwszym aktem przewrotu, który w ciągu dziesięciu dni zlikwidował III Republikę. Droga od Bordeaux do aktów konstytucyjnych z 11 i 12 lipca stanowi jedną całość.
Z Bordeaux do Clermont-Ferrand
Rząd francuski opuścił Paryż 10 czerwca i od 14 czerwca urzędował w Bordeaux. Tam 16 czerwca Pétain został premierem i poprosił Niemców o warunki zawieszenia broni, a 22 czerwca w lesie Compiègne podpisano rozejm. Na jego mocy Niemcy okupowali północ kraju i całe wybrzeże atlantyckie. Bordeaux znalazło się w strefie okupowanej, więc rząd musiał się wynieść.
29 czerwca ministrowie, urzędnicy i parlamentarzyści ruszyli przez Périgueux i Brive-la-Gaillarde do Clermont-Ferrand, który Niemcy właśnie opuścili. Stolica Owernii szybko okazała się złym wyborem. Brakowało w niej hoteli i biur, więc władze rozproszyły się po okolicy: prezydent Albert Lebrun zamieszkał w Royat, przewodniczący obu izb w La Bourboule, a ministerstwo spraw zagranicznych zajmowało kilka pokoi w prywatnym domu, z niewystarczającą liczbą linii telefonicznych. Clermont było przy tym miastem robotniczym, wyrosłym wokół zakładów Michelina, które w 1936 roku strajkowało i głosowało na Front Ludowy, a miejscowa gazeta „La Montagne” była przeciwna rozejmowi. Rząd obawiał się niepokojów.
Dlaczego Vichy
Szukano innego miasta w strefie nieokupowanej. Tuluza była za daleko, za mała i miała opinię lewicowej. Marsylia uchodziła za niebezpieczną i trudną do zaopatrzenia. Najpoważniejszym kandydatem był Lyon, drugie po Paryżu centrum kraju, za którym opowiadał się minister spraw wewnętrznych Adrien Marquet. Sprzeciwił się mu jednak sam Pétain, głównie dlatego, że merem Lyonu był przewodniczący Izby Deputowanych Édouard Herriot, jedna z twarzy republiki, którą marszałek zamierzał pogrzebać.
Vichy, około 50 kilometrów na północny wschód od Clermont, zaproponowali według różnych relacji minister spraw zagranicznych Paul Baudouin albo Raphaël Alibert, skrajnie prawicowy prawnik z otoczenia Pétaina, który leczył się tam niegdyś na żółtaczkę. Uzdrowisko miało kilka zalet. Dziesiątki hoteli, w tym kilka luksusowych pałaców, stały w czasie wojny w dużej mierze puste. Miasto miało jedną z najnowocześniejszych central telefonicznych w Europie, zbudowaną w 1935 roku dla zagranicznych kuracjuszy; otwierał ją, jako minister poczty, Georges Mandel, teraz jeden z najbardziej znienawidzonych przez nowe władze polityków. Pociąg „Thermal Express” dojeżdżał z Paryża w cztery i pół godziny, a linia demarkacyjna na moście w Moulins leżała około 50 kilometrów na północ, co ułatwiało kontakt z okupowaną stolicą. Vichy było też miastem małym, zamożnym i spokojnym, bez robotniczych przedmieść. Wojsko, które pozostawało w Clermont, miało blisko, a 20 kilometrów na południe, w Châteldon, stał zamek Pierre’a Lavala, ministra stanu od 23 czerwca i najzręczniejszego polityka w rządzie.
1 lipca po południu, gdy drogę z Clermont na półtorej godziny zamknięto dla innego ruchu, rząd przeniósł się do Vichy. Miasto było przepełnione uchodźcami z północy i z Belgii, więc władze rekwirowały hotele i wyprowadzały z nich gości. Pétain zamieszkał i urządził biura na trzecim piętrze Hôtel du Parc, a jego żona w połączonym z nim hotelu Majestic. Tam też mieściły się ministerstwo spraw zagranicznych i dowództwo armii. Inne resorty zajęły pozostałe hotele: marynarka admirała François Darlana hotel Helder, finanse i sprawiedliwość Carlton, a korpus dyplomatyczny hotel Ambassadeurs. Lebrun zamieszkał w pawilonie Sévigné. Prawie nikt nie przypuszczał, że to rozwiązanie na lata. Większość ministrów i urzędników sądziła, że Wielka Brytania wkrótce zawrze pokój i rząd wróci do Paryża, przewidywał to zresztą sam rozejm. Hotele uzdrowiska, zbudowane dla letnich kuracjuszy, w większości nie miały ogrzewania w pokojach.
Plan Lavala
Pierwszym celem Lavala nie była jednak administracja, lecz ustrój. Już 29 czerwca przedstawił Pétainowi projekt ustawy konstytucyjnej, która miała przekazać rządowi, pod zwierzchnictwem marszałka, prawo ogłoszenia nowej konstytucji. Baudouin i minister finansów Yves Bouthillier woleli zwołać izby dopiero na początku 1941 roku, ale Laval przekonał marszałka, że trzeba działać, póki parlamentarzyści są wstrząśnięci klęską. Pod naciskiem Lavala Lebrun zgodził się zwołać obie izby do Vichy, a 2 lipca prasa ogłosiła, że celem sesji jest wzmocnienie władzy wykonawczej.
4 lipca rada ministrów przyjęła projekt. Dzień wcześniej Royal Navy otworzyła ogień do francuskich okrętów w Mers-el-Kébir, zabijając prawie 1300 marynarzy, i Laval wykorzystał ten szok bez skrupułów. Antybrytyjskie nastroje, nienawiść do „polityków, którzy przegrali wojnę”, strach przed Niemcami, którzy stali w Moulins, i obietnice posad posłużyły mu w następnych dniach za argumenty w rozmowach z deputowanymi i senatorami. 5 lipca na zebraniu około stu deputowanych w Petit Casino mówił bez ogródek, że demokracja parlamentarna przegrała wojnę i musi zniknąć, a na jej miejsce musi przyjść dyktatura, która spodoba się Hitlerowi. Wielu słuchaczy było wstrząśniętych. W kolejnych dniach Laval mówił już łagodniej, tłumacząc, że ostre słowa były przeznaczone dla uszu Niemców. 6 lipca przemawiał do około dwustu deputowanych. Były minister w rządzie Léona Bluma, socjalista Charles Spinasse, wygłosił wtedy samokrytyczne przemówienie za projektem, a skrajnie prawicowy deputowany Xavier Vallat zapewnił o poparciu prawicy.
Opór był słaby i rozproszony. 38 senatorów, kombatantów pierwszej wojny, zebranych wokół Jeana Taurinesa, przygotowało kontrprojekt: pełnia władzy dla Pétaina, zawieszenie ustaw konstytucyjnych z 1875 roku do zawarcia pokoju, ale bez oddawania rządowi Lavala prawa do pisania nowej konstytucji. Wspierał ich były premier Joseph Paul-Boncour. 7 lipca do Vichy przyjechał Pierre-Étienne Flandin, przywódca centroprawicy i rywal Lavala. Chciał, by zachowano konstytucję i po prostu wybrano Pétaina na prezydenta republiki, ale Lebrun odmówił ustąpienia. Wieczorem Flandin spotkał się z Lavalem i po rozmowie, której treść pozostaje nieznana, poparł jego projekt. W nocy z 8 na 9 lipca radykał Vincent Badie zredagował wniosek podpisany przez 27 parlamentarzystów. Godzili się w nim na przyznanie marszałkowi wszelkich pełnomocnictw, ale odmawiali głosowania za projektem, który „nieuchronnie prowadziłby do zniknięcia ustroju republikańskiego”. Sam Pétain trzymał się z dala od tych zabiegów. Laval miał jednak jego list, w którym marszałek popierał projekt, a 8 lipca, po poprawkach, przedstawił go deputowanym. Nowa konstytucja miała zostać „ratyfikowana przez naród”, a nie, jak w pierwszej wersji, przez stworzone przez nią izby.
9 lipca: zgoda na rewizję
Ustawy konstytucyjne III Republiki wymagały dwóch kroków. Najpierw każda izba osobno musiała uznać, że „zachodzi potrzeba rewizji ustaw konstytucyjnych”, a potem obie izby, zebrane razem jako Zgromadzenie Narodowe, uchwalały samą rewizję. 9 lipca rano Izba Deputowanych przyjęła wniosek o rewizję 395 głosami przeciw 3, a Senat 229 głosami przeciw 1. Herriot, przewodniczący Izby, przemawiał za rewizją i za skupieniem się narodu wokół marszałka. Blum próbował przekonać socjalistów, by głosowali przeciw, ale nie znalazł posłuchu. Kilku przeciwników projektu, jak socjalista Jules Moch, postanowiło zachować sprzeciw na rozstrzygające posiedzenie następnego dnia. Moch pisał potem, że był pewien, iż nieliczni opozycjoniści zostaną natychmiast aresztowani. W Vichy krążyli działacze Jacques’a Doriota, dawnego komunisty, a teraz faszysty, a kilkadziesiąt kilometrów dalej stały oddziały Weyganda i niemieckie.
Blum opisał później atmosferę tych dni:
Działał strach: strach przed bandami Doriota na ulicy, strach przed żołnierzami Weyganda w Clermont-Ferrand, strach przed Niemcami, którzy byli w Moulins… To było naprawdę ludzkie bagno, w którym na naszych oczach rozpuszczało się i znikało wszystko, co u niektórych ludzi znaliśmy jako odwagę i prawość.
10 lipca: Grand Casino
8 lipca otwarto i przygotowano na obrady Grand Casino z przyległym teatrem operowym, w którym na co dzień grano dla kuracjuszy. 10 lipca o 9.30 Laval zebrał tam na posiedzeniu nieoficjalnym, bez protokołu, około 650 parlamentarzystów. Był spokojny i ugodowy. Obiecywał, że komisje parlamentarne będą dalej współpracować z rządem, a nowa konstytucja zostanie poddana pod głosowanie narodu, i odczytał list Pétaina. Flandin opowiedział się za marszałkiem i „nowym porządkiem”, zapewniając zarazem o przywiązaniu do wolności, i tym uspokoił niezdecydowanych.
Oficjalne posiedzenie Zgromadzenia Narodowego rozpoczęło się po południu. Przewodniczył mu przewodniczący Senatu Jules Jeanneney, który zgodnie z tradycją nie głosował. Odczytano telegram parlamentarzystów, którzy 21 czerwca odpłynęli z Bordeaux do Maroka na statku Massilia, wśród nich Mandela, Édouarda Daladiera i Pierre’a Mendès France’a. Zarzucali rządowi, że celowo nie dał im możliwości powrotu. Laval zbył sprawę. Potem rozstrzygnięto procedurę, i to w sposób, który przesądził o wyniku. Na wniosek Fernanda Bouissona zastosowano przepis regulaminu Izby, według którego najpierw głosuje się projekt rządowy, a dopiero potem kontrprojekty, więc wniosek Badiego i projekt senatorów-kombatantów nie trafiły pod głosowanie. Obniżono też próg. Ustawa z 1875 roku wymagała bezwzględnej większości członków Zgromadzenia; wcześniej liczono ją od wszystkich obsadzonych mandatów, co dawałoby 467 głosów. Zgromadzenie przyjęło interpretację, że wystarczy większość obecnych, a w praktyce zastosowano zwykłą większość oddanych głosów.
Projekt poszedł na ponad dwie godziny do połączonych komisji obu izb. Ich sprawozdawca, senator Jean Boivin-Champeaux, nie pozostawił wątpliwości, za czym głosują parlamentarzyści: tekst daje rządowi marszałka pełnię władzy wykonawczej i ustawodawczej „bez ograniczeń, w najszerszy sposób”, a ponadto władzę ustrojodawczą. Następnie Zgromadzenie zamknęło dyskusję ogólną i zrezygnowało z wystąpień przed głosowaniem. Spośród dziesięciu zapisanych mówców głos zabrał tylko jeden. Gdy Badie próbował wejść na mównicę, by przedstawić swój wniosek, został zatrzymany. Według części relacji zrobił to osobiście Bouisson, według innych woźni.
Przyjęty tekst brzmiał:
Artykuł jedyny. Zgromadzenie Narodowe daje wszelkie pełnomocnictwa rządowi Republiki, pod zwierzchnictwem i z podpisem marszałka Pétaina, w celu ogłoszenia, jednym lub kilkoma aktami, nowej konstytucji Państwa Francuskiego. Konstytucja ta zagwarantuje prawa pracy, rodziny i ojczyzny. Zostanie ona ratyfikowana przez naród i będzie stosowana przez zgromadzenia, które utworzy.
569 przeciw 80
Za ustawą głosowało 569 parlamentarzystów (357 deputowanych i 212 senatorów), przeciw 80 (57 deputowanych i 23 senatorów), a 20 wstrzymało się od głosu. Wynik należy jednak czytać na tle składu sali. Z 932 mandatów obsadzonych w ostatnich wyborach 61 odebrano w styczniu 1940 roku komunistom, gdy ich partia, posłuszna Moskwie, nie potępiła paktu Hitlera ze Stalinem. Kilku zginęło na froncie, 27 przebywało w Maroku po rejsie Massilii, kilkudziesięciu było w wojsku, w niewoli albo nie zdołało dotrzeć do Vichy, czterech było w Londynie. Obecnych było 670. Ustawę poparło więc niespełna 88 procent oddanych głosów, ale tylko około 61 procent wszystkich wybranych parlamentarzystów.
Wśród „osiemdziesięciu” (les Quatre-Vingts) byli Blum, przyszły prezydent Vincent Auriol, przyszły premier Paul Ramadier, Paul-Boncour, Moch, Badie i Marx Dormoy. Według historyka Gillesa Candara 73 z nich wywodziło się z lewicy. Socjaliści dali najwięcej głosów przeciw, ale też większość z nich, według wyliczeń Simona Epsteina 90 wobec 36, poparła Pétaina. Herriot nie wziął udziału w głosowaniu. Kilku parlamentarzystów, wśród nich Louis Marin z prawicowej Federacji Republikańskiej, odmówiło udziału w głosowaniu na znak dezaprobaty. Po ogłoszeniu wyniku jeden z przeciwników, według większości relacji Badie, zawołał: „Niech żyje Republika mimo wszystko!”.
Historycy zwracają uwagę, że powtarzana później przez prawicę teza, jakoby to „Izba Frontu Ludowego” pogrzebała republikę, jest uproszczeniem. W sali siedziało ponad dwustu senatorów, wybranych w 1938 roku i niechętnych Frontowi Ludowemu, którzy niemal jednogłośnie poparli projekt, a komunistów nie było. Zwracają też uwagę na rzecz ważniejszą: Niemcy nie żądali zmiany ustroju. Przewrót w Vichy był dziełem Francuzów, którzy klęskę uznali za okazję do rozrachunku z republiką. Podobieństwo do niemieckiej ustawy o pełnomocnictwach z marca 1933 roku jest wyraźne, choć w Vichy nie było ani bojówek otaczających salę, ani aresztowanych posłów. Wystarczyły klęska, strach i zręczność Lavala.
Ustawę podpisali tego samego dnia Lebrun jako prezydent republiki i Pétain jako premier. Formalnie nie rozwiązywała ona parlamentu, nie znosiła urzędu prezydenta ani ustaw konstytucyjnych z 1875 roku. Zrobił to Pétain następnego dnia.
Akty konstytucyjne i Państwo Francuskie
11 lipca marszałek ogłosił trzy akty konstytucyjne, przygotowane przez Aliberta. Pierwszy zaczynał się od formuły, której nie słyszano we Francji od czasów monarchii: „My, Philippe Pétain, marszałek Francji, zważywszy na ustawę konstytucyjną z 10 lipca 1940 roku, oświadczamy, że obejmujemy funkcje szefa Państwa Francuskiego”. Uchylał artykuł ustawy z 1875 roku o wyborze prezydenta republiki. Drugi akt dawał szefowi państwa „pełnię władzy rządowej”: mianował i odwoływał ministrów, odpowiedzialnych tylko przed nim, i sprawował władzę ustawodawczą w radzie ministrów. Trzeci zachowywał Senat i Izbę Deputowanych do czasu utworzenia nowych zgromadzeń, ale odraczał je „do odwołania”, a zwołać je mógł tylko szef państwa. Izby nigdy się już nie zebrały. Według często powtarzanej anegdoty Pétain, czytając swoje nowe uprawnienia, miał zauważyć, że ma więcej władzy niż Ludwik XIV.
Słowo „Republika” zniknęło z dokumentów urzędowych. 12 lipca Pétain, który pozostał zarazem szefem rządu, mianował Lavala wiceprzewodniczącym Rady Ministrów, a czwartym aktem konstytucyjnym wyznaczył go na swojego następcę. Tego samego dnia powstał pierwszy rząd nowego reżimu, w którym obok Lavala zasiedli m.in. gen. Maxime Weygand jako minister obrony, Darlan jako minister marynarki, Baudouin, Bouthillier i Alibert jako minister sprawiedliwości. Lebrun nie złożył dymisji, bo, jak mówił, nie miał komu jej złożyć. Poproszono go o opuszczenie pawilonu Sévigné i wyjechał do zięcia w Vizille. Hasło „Wolność, Równość, Braterstwo” zastąpiło wkrótce „Praca, Rodzina, Ojczyzna”, a program odnowy kraju nazwano rewolucją narodową.
Obiecana konstytucja nigdy nie powstała. Projekt przygotowano w 1941 roku, a Pétain podpisał go w 1944 roku, ale nigdy go nie ogłoszono ani nie poddano pod głosowanie. Reżim opierał się do końca na kolejnych aktach konstytucyjnych, wydanych do listopada 1942 roku.
Miejsce w wojnie
Wydarzenia w Vichy zamknęły historię III Republiki, która trwała od 1870 roku i wygrała pierwszą wojnę światową. Jej miejsce zajęło autorytarne Państwo Francuskie, formalnie niepodległe i neutralne, władające strefą nieokupowaną, imperium kolonialnym i flotą, a w strefie okupowanej administracją podporządkowaną niemieckim władzom wojskowym. Większość państw, w tym Stany Zjednoczone i ZSRR, utrzymywała z Vichy stosunki dyplomatyczne, co dawało reżimowi pozór pełnej prawowitości. Przeciwko niemu stał w Londynie gen. Charles de Gaulle, który od czerwca wzywał do dalszej walki i którego sąd wojskowy Vichy w sierpniu 1940 roku skazał zaocznie na śmierć. W strefie nieokupowanej zostały tysiące polskich żołnierzy i uchodźców, których los zależał odtąd od nowych władz.
Reżim marszałka nie czekał na żądania okupanta. Już jesienią 1940 roku przyjął pierwszy statut Żydów, a w październiku po spotkaniu z Adolfem Hitlerem w Montoire Pétain ogłosił politykę kolaboracji. Od 1942 roku francuska policja, kierowana przez ludzi Lavala, aresztowała Żydów deportowanych potem do obozów zagłady. Po wylądowaniu aliantów w Afryce Północnej w listopadzie 1942 roku Niemcy zajęli całą Francję i Vichy stało się już tylko fasadą, a w sierpniu 1944 roku Niemcy wywieźli Pétaina i Lavala do Sigmaringen.
Władze Wolnej Francji w Algierze już w kwietniu 1944 roku pozbawiły biernego prawa wyborczego parlamentarzystów, którzy głosowali za pełnomocnictwami, a w sierpniu 1944 roku uznały ustawę z 10 lipca i wszystkie akty wydane na jej podstawie za nieważne od samego początku. Wielu wróciło potem do polityki dzięki zasługom w ruchu oporu lub amnestiom; jednym z nich był René Coty, prezydent IV Republiki. Osiemdziesięciu, którzy 10 lipca powiedzieli „nie”, de Gaulle nazwał pierwszymi ruchu oporu na ziemi francuskiej. Nie wszyscy na to zasłużyli, a nie każdy z głosujących „za” został kolaborantem, ale głosowanie w Grand Casino pozostało we Francji symbolem chwili, w której republika oddała się sama, bez jednego wystrzału.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 lipca 1940 · Bliski WschódWłoskie naloty na PalestynęW lipcu 1940 włoskie bombowce z Rodos zaczęły atakować Hajfę. Pierwszy nalot, 15 lipca, podpalił zbiorniki ropy, drugi, 24 lipca, zabił ponad czterdzieści osób.
- 3 lipca 1940 · Morze ŚródziemneAtak na flotę francuską w Mers-el-Kébir3 lipca 1940 Royal Navy ostrzelała francuską eskadrę w Mers-el-Kébir pod Oranem. Zginęło blisko 1300 marynarzy, a Vichy zerwało stosunki z Londynem.
- 29 czerwca 1940 · PolskaTrzecia deportacja z ziem wschodnichW nocy z 28 na 29 czerwca 1940 NKWD zaczęło trzecią wywózkę z Kresów. Zesłano głównie uchodźców spod okupacji niemieckiej, w większości Żydów.
- 29 czerwca 1940 · Daleki WschódArita zapowiada nowy ład w Azji Wschodniej29 czerwca 1940 minister Hachirō Arita ogłosił przez radio, że Azja Wschodnia i Mórza Południowe tworzą jedną sferę, za której stabilność odpowiada Japonia.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 16 czerwca 1940 · PolitykaPétain premierem Francji16 czerwca 1940 w Bordeaux Reynaud podał się do dymisji, a prezydent Lebrun powierzył rząd marszałkowi Pétainowi. Tej nocy Francja poprosiła o rozejm.
- 18 czerwca 1940 · PolitykaApel generała de Gaulle’a18 czerwca 1940 gen. de Gaulle wezwał w radiu BBC Francuzów do dalszej walki. 28 czerwca Londyn uznał go za przywódcę Wolnych Francuzów.
- 2 sierpnia 1940 · PolitykaDe Gaulle skazany na śmierć2 sierpnia 1940 sąd wojskowy w Clermont-Ferrand zaocznie skazał gen. de Gaulle’a na śmierć za zdradę. Miesiąc wcześniej dostał w Tuluzie cztery lata więzienia.
- 10 czerwca 1940 · PolitykaRząd francuski opuszcza Paryż10 czerwca 1940 rząd Francji opuścił Paryż i rozjechał się po zamkach nad Loarą. Po naradach z Churchillem w Briare i Tours 14 czerwca dotarł do Bordeaux.