1940–1943: Wojna na Morzu Śródziemnym
Operacja Pedestal
- Daty:
- 10–15 sierpnia 1942
- Front:
- Morze Śródziemne
- Miejsce:
- Zachodnia i środkowa część Morza Śródziemnego: od Cieśniny Gibraltarskiej przez wody na południe od Balearów i Sardynii, ławicę Skerki, Cieśninę Sycylijską i okolice przylądka Bon w Tunezji po Wielki Port w Valletcie na MalcieNa mapie bitew →
- Strony:
- Wielka BrytaniaEdward Neville Syfret, Harold BurroughWłochy i III RzeszaAlbert Kesselring
- Wynik:
- Strategiczne zwycięstwo brytyjskie okupione ciężkimi stratami. Na Maltę dotarło 5 z 14 statków, w tym tankowiec „Ohio”. Brytyjczycy stracili lotniskowiec, dwa krążowniki, niszczyciel i dziewięć statków, ale dostarczone paliwo i żywność pozwoliły wyspie przetrwać i wznowić ataki na żeglugę Osi.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Royal Navy, Włochy, Luftwaffe, Albert Kesselring

Operacja „Pedestal” była największą i najbardziej dramatyczną próbą zaopatrzenia oblężonej Malty w czasie drugiej wojny światowej. W nocy z 9 na 10 sierpnia 1942 roku przez Cieśninę Gibraltarską weszło na Morze Śródziemne czternaście szybkich statków handlowych, a wokół nich ponad pięćdziesiąt okrętów Royal Navy: dwa pancerniki, trzy lotniskowce, siedem krążowników i ponad trzydzieści niszczycieli. Przez następne pięć dni konwój atakowały setki włoskich i niemieckich samolotów, okręty podwodne, kutry torpedowe i pola minowe. Do Wielkiego Portu w Valletcie weszło tylko pięć statków. Ostatni z nich, ciężko uszkodzony amerykański zbiornikowiec „Ohio” z brytyjską załogą, wprowadziły rankiem 15 sierpnia niszczyciele przycumowane do jego burt.
Na morzu była to klęska, jedna z najcięższych, jakie poniosły brytyjska marynarka wojenna i flota handlowa na Morzu Śródziemnym. Zatonęły lotniskowiec, dwa krążowniki, niszczyciel i dziewięć statków, a zginęło według brytyjskich zestawień ponad czterystu marynarzy i lotników (niektórzy autorzy podają ponad pięciuset). Paliwo z „Ohio” i ładunek czterech pozostałych statków odsunęły jednak groźbę kapitulacji Malty, pozwoliły jej lotnictwu i okrętom podwodnym wrócić do ataków na konwoje płynące do Erwina Rommla i dlatego historycy zgodnie uznają „Pedestal” za strategiczne zwycięstwo Brytyjczyków.
Nazwa i daty
Pedestal to po angielsku „cokół” albo „postument”. Kryptonim nadała Admiralicja i obejmował on całość przedsięwzięcia, od wyjścia statków z Wielkiej Brytanii po ich rozładunek na Malcie. Konwój nosił oznaczenie WS 21S, celowo mylące, bo litery WS oznaczały zwykle konwoje wojskowe płynące wokół Afryki do Egiptu. Włosi nazywają te walki „bitwą połowy sierpnia” (battaglia di mezzo agosto), na wzór czerwcowej „bitwy połowy czerwca”. Na Malcie konwój pamiętany jest jako Il-Konvoj ta’ Santa Marija, „konwój Najświętszej Marii Panny”, bo ostatnie statki weszły do portu w dniach poprzedzających i w samo święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Statki wyszły z zatoki Clyde na początku sierpnia; najczęściej podaje się noc z 2 na 3 sierpnia, choć część polskich opracowań pisze o wieczorze 1 sierpnia. Niektóre zestawienia pod datą 3 sierpnia piszą, że konwój na Maltę został zdziesiątkowany przez Luftwaffe i U-Booty. To skrót całej operacji: 3 sierpnia statki dopiero płynęły na południe, na Atlantyku, a ataki nastąpiły między 11 a 13 sierpnia. Za początek bitwy uznaje się noc z 9 na 10 sierpnia, gdy konwój wszedł na Morze Śródziemne i został wykryty przez nieprzyjaciela, a za koniec rano 15 sierpnia, kiedy do Valletty wprowadzono „Ohio”. Okręty eskorty wracały do Gibraltaru jeszcze do 15 sierpnia, a ostatnie niszczyciele, które holowały tankowiec, dopiero 21 sierpnia.
Tło
Malta na skraju głodu
Latem 1942 roku oblężenie Malty trwało od ponad dwóch lat. Wiosną wyspa przetrwała najcięższe naloty w swojej historii, a w kwietniu król Jerzy VI odznaczył ją Krzyżem Jerzego. Dzięki Spitfire’om dostarczanym z lotniskowców, zwłaszcza w operacji „Bowery”, obrońcy odzyskali przewagę w powietrzu, a od 14 lipca lotnictwem na wyspie dowodził wicemarszałek Keith Park. Bomby przestały być największym zagrożeniem. Został głód i brak paliwa.
Czerwcowa operacja „Julius” zakończyła się porażką. Z sześciu statków konwoju „Harpoon”, płynącego z Gibraltaru, do Valletty dotarły dwa, a konwój „Vigorous” z Egiptu zawrócił do Aleksandrii, nie doprowadziwszy na wyspę ani jednego statku. Zatonął przy tym jedyny tankowiec „Harpoonu”. W sierpniu dorosły mężczyzna pracujący fizycznie dostawał na Malcie około 1700 kalorii dziennie, kobiety i dzieci jeszcze mniej. Ubijano zwierzęta hodowlane, bo zabrakło paszy, a ludność żywiła się w publicznych „kuchniach zwycięstwa”. Benzyny lotniczej wystarczało według Parka na kilka tygodni i tylko dla myśliwców; bombowce i samoloty torpedowe, które miały atakować żeglugę Osi, nie miały na czym latać. Według wyliczeń władz wyspy, na których czele stał od maja gubernator, lord Gort, jeśli nowy konwój nie dotarłby przed wrześniem, Malta musiałaby skapitulować.
Dla Brytyjczyków oznaczałoby to coś więcej niż utratę kolonii. Pierwszy lord morski adm. Dudley Pound i premier Winston Churchill uznali, że upadek Malty byłby katastrofą „pierwszej wielkości”, groźną w dłuższej perspektywie dla obrony doliny Nilu. Armia Rommla stała od lipca pod El Alamein, około stu kilometrów od Aleksandrii, a po pierwszej bitwie pod El Alamein obie strony szykowały się do kolejnego starcia. O jego wyniku miało zdecydować przede wszystkim to, kto szybciej dowiezie paliwo i amunicję. Malta była jedynym miejscem, z którego Brytyjczycy mogli skutecznie atakować włoskie konwoje płynące do Libii.
Plan Admiralicji
Planowanie rozpoczęto pod koniec lipca. Tym razem postanowiono wysłać jeden konwój, z zachodu, i osłonić go siłami, jakich na Morzu Śródziemnym jeszcze nie widziano. Okręty można było wziąć z Floty Macierzystej, która po klęsce konwoju PQ 17 zawiesiła konwoje do Murmańska. Dowódcą całości mianowano wiceadm. Edwarda Neville’a Syfreta, który wcześniej dowodził siłami w bitwie o Madagaskar. Bliską eskortą, która miała towarzyszyć statkom aż pod Maltę, dowodził kontradm. Harold Burrough, a lotniskowcami kontradm. Lumley Lyster.
Do konwoju wybrano czternaście najszybszych dostępnych statków, zdolnych do utrzymania prędkości około 15 węzłów: jedenaście brytyjskich i trzy amerykańskie. Najcenniejszym był „Ohio”, zbudowany w 1940 roku dla Texas Oil Company jeden z największych i najszybszych zbiornikowców świata. Amerykanie wypożyczyli go Brytyjczykom, a obsadziła go brytyjska załoga pod dowództwem kpt. Dudleya Masona. Wiózł około 11 500 ton paliwa: benzyny lotniczej, nafty i oleju napędowego. Na wypadek jego utraty pozostałe statki zabrały paliwo w beczkach, a poza tym żywność, mąkę, amunicję przeciwlotniczą i części zamienne, łącznie według polskich opracowań około 85 tysięcy ton ładunku.
Eskorta była podzielona na dwa główne zespoły. Zespół Z, czyli ciężka osłona, obejmował pancerniki „Nelson” (okręt flagowy Syfreta) i „Rodney”, lotniskowce „Victorious”, „Indomitable” i „Eagle”, trzy krążowniki przeciwlotnicze i kilkanaście niszczycieli. Miał on towarzyszyć konwojowi tylko do wejścia w Cieśninę Sycylijską, bo na jej wąskich, zaminowanych wodach, w zasięgu lotnisk Sycylii, duże okręty byłyby zbyt łatwym celem. Dalej statki miał prowadzić Zespół X Burrougha: krążowniki „Nigeria” (okręt flagowy), „Kenya” i „Manchester”, krążownik przeciwlotniczy „Cairo” i dwanaście niszczycieli. Na trzech lotniskowcach było około 70 myśliwców – Sea Hurricane’ów, Fulmarów i amerykańskich Martletów – oraz kilkadziesiąt samolotów torpedowych. Zespół tankowców z korwetami miał uzupełniać paliwo okrętów w drodze, bo Malta nie mogła już oddać eskorcie ani tony.
Z „Pedestalem” połączono kilka mniejszych operacji. W operacji „Bellows” stary lotniskowiec „Furious” miał wysłać na Maltę 38 Spitfire’ów. W operacji „Berserk”, między Azorami a Gibraltarem, lotniskowce i statki przez kilka dni ćwiczyły zwroty, zmiany szyku, naprowadzanie myśliwców i ogień przeciwlotniczy. Było to pierwsze wspólne działanie tak dużej grupy brytyjskich lotniskowców. Dwa statki, które dotarły na Maltę w czerwcu, miały w tym samym czasie wymknąć się z wyspy do Gibraltaru (operacja „Ascendant”), a we wschodniej części morza flota z Aleksandrii i Hajfy miała udawać wyjście kolejnego konwoju (operacja MG 3), by odciągnąć uwagę Osi.
Siły Osi
Włosi i Niemcy wiedzieli, że Brytyjczycy spróbują ponownie, i mieli dobre rozeznanie w ruchach floty dzięki obserwatorom w rejonie Gibraltaru i rozpoznaniu lotniczemu. Feldmarsz. Albert Kesselring, niemiecki naczelny dowódca na południu (Oberbefehlshaber Süd), nie miał władzy nad włoską flotą i mógł jedynie uzgadniać wspólne plany sił niemieckich i włoskich. Jako dowódca 2 Floty Powietrznej miał jednak pod sobą niemieckie lotnictwo na Sycylii, w tym II Korpus Lotniczy. Po raportach Abwehry z początku sierpnia spodziewał się wielkiej operacji zaopatrzeniowej z zachodu i kazał przerzucić na Sardynię i Sycylię samoloty z Krety i Afryki. Według różnych zestawień Oś miała w rejonie od około 650 do ponad 780 samolotów, w tym kilkaset bombowców nurkujących Junkers Ju 87 i Ju 88 oraz około stu samolotów torpedowych, głównie włoskich Savoia-Marchetti SM.79 i SM.84.
Plan Osi powtarzał schemat z czerwca. Konwój miały kolejno nękać okręty podwodne (kilkanaście włoskich i dwa lub trzy niemieckie), lotnictwo z Sardynii i Sycylii, a w nocy, w wąskim przejściu przy przylądku Bon, włoskie i niemieckie kutry torpedowe. Rozproszone i osłabione resztki miały dobić rano włoskie krążowniki: ciężkie „Gorizia”, „Bolzano” i „Trieste” z 3 Dywizji oraz lekkie z 7 Dywizji, z eskortą niszczycieli. Pancerniki zostały w portach, bo Regia Marina nie miała dla nich paliwa. W czerwcu włoska marynarka otrzymała tylko około 12 tysięcy ton paliwa i pancerniki musiały oddawać ropę mniejszym jednostkom. Brytyjczycy znali dużą część tych przygotowań z depesz odszyfrowanych z Enigmy.
Przebieg
10–11 sierpnia: przejście cieśniny i zatopienie „Eagle”
Zespół przeszedł Cieśninę Gibraltarską w nocy z 9 na 10 sierpnia, w gęstej mgle i bez księżyca. Syfret liczył, że nikt go nie zauważył, ale agenci Abwehry w rejonie Gibraltaru i Ceuty zameldowali o przejściu konwoju, a Brytyjczycy odczytali ich depesze. Rano 10 sierpnia konwój wykrył niemiecki samolot rozpoznawczy, a po południu Kesselring i włoskie dowództwo marynarki wiedzieli już, że na wschód płynie zespół liczący czterdzieści do pięćdziesięciu jednostek, z lotniskowcami i pancernikami. Przez cały następny dzień nad konwojem krążył na dużej wysokości niemiecki Ju 88, poza zasięgiem dział i myśliwców pokładowych.
11 sierpnia, na południe od Balearów, okręty eskorty uzupełniały paliwo z tankowców, a „Furious” w kilku turach wysłał na Maltę 38 Spitfire’ów. Doleciało 37. Po zakończeniu operacji „Bellows” lotniskowiec zawrócił z kilkoma niszczycielami do Gibraltaru.
Krótko po godzinie 13 niemiecki okręt podwodny U-73 kpt. mar. Helmuta Rosenbauma przedarł się przez zasłonę niszczycieli i z odległości kilkuset metrów wystrzelił cztery torpedy w „Eagle”. Wszystkie trafiły w lewą burtę. Stary lotniskowiec, zbudowany na kadłubie niedokończonego chilijskiego pancernika, przewrócił się i zatonął w ciągu około ośmiu minut, mniej więcej 80 mil morskich na północ od Algieru. Niszczyciele i holownik uratowały ponad dziewięciuset ludzi. Liczba zabitych różni się w źródłach: najczęściej podaje się 131, inne opracowania mówią o 160, a jeszcze inne o ponad dwustu. Z samolotów „Eagle” ocalały tylko cztery Sea Hurricane’y, które były w chwili ataku w powietrzu i wylądowały na innych lotniskowcach. Konwój stracił w ciągu kilku minut około jednej piątej osłony myśliwskiej. U-73 uciekł; ścigające go niszczyciele utrudniały warstwy wody o różnej temperaturze, zakłócające działanie sonarów.
Wieczorem, tuż po zachodzie słońca, nadleciało około trzydziestu niemieckich Ju 88 i kilka samolotów torpedowych He 111. Atakujące z mroku samoloty nie trafiły żadnego okrętu, a artyleria przeciwlotnicza zestrzeliła dwa bombowce. W nocy samoloty z Malty zaatakowały lotniska na Sardynii. Niszczyciel „Wolverine”, wracający z eskortą „Furiousa”, staranował i zatopił włoski okręt podwodny „Dagabur”, który zginął z całą załogą.
12 sierpnia: dzień nalotów
Najcięższe ataki z powietrza przyszły 12 sierpnia, gdy konwój zbliżał się do Cieśniny Sycylijskiej. Około godziny 9 nadleciało z Sardynii kilkanaście Ju 88. Myśliwce z lotniskowców przechwyciły je daleko przed statkami i żaden nie został trafiony. Około południa nastąpił największy, starannie zaplanowany atak włosko-niemiecki, przeprowadzony kilkoma falami w ciągu niespełna godziny. Włoskie bombowce zrzuciły przed konwojem nowe miny-torpedy krążące po okręgu (motobomba), które zmusiły statki do gwałtownych zwrotów, a zaraz potem kilkadziesiąt samolotów torpedowych SM.79 i SM.84 zaatakowało z obu burt. Torpedy zrzucano jednak z dużej odległości i żadna nie trafiła. Dwa myśliwce-bombowce Reggiane Re.2001, które przyłączyły się do lądujących samolotów brytyjskich, zrzuciły bomby na „Victorious”; jedna trafiła w pokład lotniczy, ale rozpadła się, nie wybuchając. Niemieckie Ju 88 trafiły statek „Deucalion”, który musiał opuścić szyk i płynąć wzdłuż wybrzeża Tunezji z jednym niszczycielem. Wieczorem dobiły go samoloty torpedowe.
Po południu konwój wszedł w strefę włoskich okrętów podwodnych. Niszczyciele wykryły kilka z nich. „Ithuriel” wyrzucił na powierzchnię bombami głębinowymi okręt „Cobalto”, a następnie staranował go i zatopił. Około godziny 18.30, kiedy do zawrócenia Zespołu Z zostało niewiele czasu, przyszedł trzeci wielki nalot: blisko sto samolotów, w tym niemieckie Ju 87 i Ju 88 oraz włoskie SM.79 i nurkujące Ju 87 w barwach Regia Aeronautica. Bombowce nurkujące skupiły się na „Indomitable”. Trzy bomby i kilka bliskich wybuchów zniszczyły pokład lotniczy, zginęło około pięćdziesięciu ludzi, a samoloty lotniskowca, które były w powietrzu, musiały lądować na „Victoriousie”. Samolot torpedowy trafił niszczyciel „Foresight”; okręt wziął na hol „Tartar”, ale następnego dnia, gdy zagroziły mu kolejne naloty, zatopiono go.
O godzinie 19 Syfret, zgodnie z planem, zawrócił z Zespołem Z w stronę Gibraltaru, mniej więcej na wysokości ławicy Skerki. Trzynaście statków, które zostały w szyku, i Zespół X Burrougha miały odtąd płynąć bez osłony lotniskowców. Nad statkami mogły się pojawiać jedynie myśliwce dalekiego zasięgu Bristol Beaufighter z Malty, a nad samym podejściem do wyspy Spitfire’y.
Niecałą godzinę później zespół Burrougha, który właśnie zmieniał szyk z czterech kolumn na dwie przed wejściem w wąski, przetrałowany tor przy wybrzeżu Tunezji, trafił na zasadzkę włoskich okrętów podwodnych. „Axum” wystrzelił cztery torpedy, z których trzy trafiły w trzy różne cele. Krążownik „Nigeria” dostał w burtę i musiał zawrócić do Gibraltaru, a Burrough przeniósł się na niszczyciel „Ashanti”. Krążownik przeciwlotniczy „Cairo” stracił rufę i załoga zatopiła go. Trzecia torpeda wybiła wielką dziurę w burcie „Ohio” i wywołała pożar, który załoga zdołała ugasić; tankowiec po pewnym czasie ruszył dalej z prędkością około siedmiu węzłów. Na „Nigerii” i „Cairo” znajdowały się jedyne w zespole stacje naprowadzania myśliwców, toteż od tej chwili Beaufightery z Malty nie mogły już skutecznie bronić konwoju.
O zmierzchu na rozproszone statki spadły Ju 88 i niemieckie samoloty torpedowe. Zatonęły „Empire Hope”, z którego załogę zdjęto przed eksplozją, i „Clan Ferguson”, który wyleciał w powietrze z ładunkiem benzyny i amunicji. Torpeda trafiła w dziób „Brisbane Star”, ale statek płynął dalej samotnie wzdłuż wybrzeża Tunezji. Kolejny włoski okręt podwodny, „Alagi”, trafił torpedą krążownik „Kenya”, który zachował jednak prędkość i pozostał z konwojem. W ciągu dwóch godzin Burrough stracił połowę krążowników, a jego zespół rozpadł się na kilka grup, płynących w ciemności bez pełnej osłony niszczycieli.
Noc z 12 na 13 sierpnia: kutry torpedowe pod przylądkiem Bon
Około północy konwój minął przylądek Bon i skierował się na południe, wzdłuż wybrzeża Tunezji, ku Cieśninie Sycylijskiej. W tym wąskim przejściu, pomiędzy brzegiem a polami minowymi, czekało kilkanaście włoskich kutrów torpedowych typu MAS i MS oraz kilka niemieckich Schnellbootów. Między godziną 0.40 a świtem wykonały kilkanaście ataków. Około godziny 1 kutry MS 16 i MS 22 trafiły torpedą krążownik „Manchester”. Okręt stracił napęd, a jego dowódca, uznając, że nie zdoła go uratować przed świtem i nalotami, kazał go zatopić. Większość załogi dotarła na brzeg i została internowana przez władze francuskie w Tunezji; po wojnie sąd wojenny uznał decyzję o zatopieniu krążownika za przedwczesną.
Kutry zatopiły również cztery statki: „Wairangi”, „Glenorchy”, amerykański „Almeria Lykes” i amerykański „Santa Elisa”. Torpeda trafiła też „Rochester Castle”, który jednak płynął dalej. Rano z czternastu statków, które wyszły z Gibraltaru, płynęło już tylko siedem, część z nich bez eskorty.
Odwołanie wypadu włoskich krążowników
Atak kutrów miał być wstępem do ostatniego ciosu. Wieczorem 12 sierpnia z Cagliari, Mesyny i Neapolu wyszły trzy ciężkie i trzy lekkie krążowniki z kilkunastoma niszczycielami. Rano 13 sierpnia miały spotkać resztki konwoju w pobliżu Pantellerii, gdy brytyjska osłona była już złożona z jednego uszkodzonego krążownika, krążownika przeciwlotniczego „Charybdis”, przysłanego z Zespołu Z, i kilku niszczycieli. Do bitwy nie doszło. Włoskie dowództwo marynarki zażądało dla okrętów osłony myśliwskiej, ale Kesselring i dowództwo włoskiego lotnictwa nie chcieli rozdzielać myśliwców, potrzebnych do eskortowania bombowców atakujących konwój. Po naradach z udziałem Ugo Cavallero sprawę rozstrzygnął w nocy Benito Mussolini: krążowniki miały zawrócić. Do tej decyzji przyczyniły się też brytyjskie podstępy. Lotnictwo z Malty rozpoznawało i oświetlało flarami włoski zespół, a depesze nadawane otwartym tekstem do nieistniejących bombowców miały przekonać Włochów, że czeka na nich zmasowany atak lotniczy.
W drodze powrotnej, rano 13 sierpnia, włoski zespół przepływał obok wyspy Stromboli w archipelagu Wysp Liparyjskich. Czekał tam brytyjski okręt podwodny „Unbroken” por. mar. Alastaira Marsa, który wystrzelił cztery torpedy. Ciężki krążownik „Bolzano” trafiony w śródokręcie zaczął płonąć i trzeba go było osadzić na mieliźnie przy wyspie Panarea; lekkiemu „Muzio Attendolo” torpeda urwała dziób. Oba okręty zdołano doprowadzić do portu, ale żaden nie wrócił już do służby. Wypad, który mógł zniszczyć resztę konwoju, kosztował więc Włochów dwa krążowniki, nie przynosząc żadnej korzyści.
13–15 sierpnia: ostatnie mile i „Ohio”
Za dnia 13 sierpnia nad siedmioma ocalałymi statkami pojawiły się znów niemieckie Ju 88 i Ju 87 oraz włoskie bombowce. Około godziny 8 bomby trafiły „Waimaramę”, który wiózł na pokładzie benzynę w beczkach. Statek eksplodował i zatonął w ciągu kilku minut, a płonąca benzyna rozlała się po morzu; część rozbitków uratował niszczyciel „Ledbury”, który wpłynął w płomienie. Bomby uszkodziły też „Dorset” i „Port Chalmers”, a „Ohio” otrzymał kolejne trafienia i bliskie wybuchy; na jego pokład spadł zestrzelony Ju 87. Wieczorem „Dorset”, unieruchomiony, został dobity przez samoloty i zatonął.
Około południa nad konwojem pojawiły się Spitfire’y z Malty, a z wyspy wyszły trałowce i kutry, by przeprowadzić statki przez pola minowe. Pod wieczór 13 sierpnia do Wielkiego Portu weszły „Port Chalmers”, „Rochester Castle” i „Melbourne Star”, witane przez tłumy mieszkańców stojących na murach fortyfikacji. Następnego dnia po południu dotarł „Brisbane Star”, który przez dwa dni płynął samotnie wzdłuż wybrzeża Tunezji, opierając się namowom francuskich władz z Vichy, by wszedł do portu i dał się internować.
Najdłużej trwała walka o „Ohio”. Rano 13 sierpnia, po kolejnych bliskich wybuchach bomb, stanęły jego maszyny, a kadłub zaczął pękać. Kpt. Mason i jego ludzie dwukrotnie opuszczali statek i wracali na pokład. Niszczyciele i trałowce przez dwie doby próbowały holować zbiornikowiec, który bez steru zbaczał z kursu i rwał liny. 14 sierpnia kolejne bomby jeszcze bardziej go uszkodziły, a pokład znalazł się niemal na poziomie wody. W końcu dwa niszczyciele przycumowano do jego burt, tak by podtrzymywały kadłub i jednocześnie go prowadziły, a trzeci holował go od dziobu. W ten sposób, z prędkością kilku węzłów, „Ohio” wprowadzono do Wielkiego Portu rankiem 15 sierpnia, między godziną 8 a 9.30, w święto Wniebowzięcia. Z ładowni zdążono przepompować paliwo, zanim tankowiec osiadł na dnie basenu. Mason otrzymał Krzyż Jerzego.
Okręty Zespołu X, które zawróciły spod Malty 13 sierpnia, przebiły się z powrotem do Gibraltaru przez kolejne ataki lotnicze i dotarły tam 14 i 15 sierpnia. Niszczyciele, które prowadziły „Ohio”, wróciły po kilku dniach, a dwa statki operacji „Ascendant” doszły do Gibraltaru bez strat.
Straty
Brytyjczycy stracili lotniskowiec „Eagle”, krążowniki „Manchester” i „Cairo”, niszczyciel „Foresight” oraz dziewięć z czternastu statków handlowych. Ciężko uszkodzone zostały lotniskowiec „Indomitable” i krążowniki „Nigeria” i „Kenya”, a „Ohio” nigdy już nie popłynął. Lotnictwo pokładowe i maltańskie straciło około trzydziestu samolotów. Liczba zabitych różni się w zależności od tego, czy uwzględnia się marynarzy floty handlowej, lotników i ludzi z Malty: brytyjskie zestawienia mówią o ponad czterystu poległych, niektórzy autorzy podają ponad pięćset. Kilkuset rozbitków z „Manchestera” i zatopionych statków internowano w Tunezji.
Straty Osi były znacznie mniejsze: dwa włoskie okręty podwodne („Dagabur” i „Cobalto”), uszkodzone krążowniki „Bolzano” i „Muzio Attendolo” oraz, według różnych obliczeń, od około czterdziestu do sześćdziesięciu samolotów. Przeważająca część brytyjskich strat poszła na konto Włochów: okrętów podwodnych, kutrów torpedowych i lotnictwa. Z niemieckich okrętów podwodnych sukces odniósł tylko U-73.
Znaczenie
Liczony w okrętach i statkach bilans wskazywał na zwycięstwo Osi i we Włoszech tak go przedstawiano. Pięć statków dowiozło jednak na Maltę około 30–32 tysięcy ton ładunku, a „Ohio” – paliwo, którego wyspa najbardziej potrzebowała. Gubernator Gort mógł przesunąć termin, w którym zabrakłoby żywności, z początku września na koniec listopada lub początek grudnia, a lotnictwo Parka znów miało benzynę nie tylko dla myśliwców, lecz także dla bombowców i samolotów torpedowych.
Odżyła ofensywna rola Malty. Od drugiej połowy sierpnia samoloty i okręty podwodne z wyspy, wspierane informacjami z odszyfrowanych depesz, zatapiały coraz więcej włoskich statków płynących do Libii, zwłaszcza zbiornikowców. Brak paliwa dotknął Rommla już podczas jego ostatniej próby przełamania frontu pod Alam Halfą na przełomie sierpnia i września, a jesienią, w czasie II bitwy pod El Alamein, Panzerarmee Afrika walczyła z dramatycznie skromnymi zapasami. Historycy różnie oceniają, jak wielki był w tym udział samej Malty, ale bez „Pedestalu” wyspa nie mogłaby go odegrać.
Dla Regia Marina sierpniowe walki były ostatnim dużym sukcesem na morzu, choć zarazem pokazały jej słabości: brak paliwa, zależność od cudzego lotnictwa i niemożność wykorzystania okazji, jaką dawało rozbicie konwoju. Po alianckim lądowaniu w Afryce Północnej w listopadzie i odwrocie Osi z Egiptu konwój „Stoneage” z Aleksandrii dotarł na Maltę 20 listopada bez strat w statkach, co zwykle uznaje się za koniec oblężenia wyspy, a w grudniu w ramach operacji „Portcullis” przypłynęły kolejne statki. „Pedestal” był ostatnim konwojem na Maltę, który musiał się przebijać za tak wysoką cenę. Na Malcie dzień 15 sierpnia obchodzi się do dziś jako święto państwowe, łączące uroczystość Wniebowzięcia z pamięcią o konwoju Najświętszej Marii Panny.