Pierwszy proces moskiewski
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Data:
- 19 sierpnia 1936
- Autor:
- Natalia
19 sierpnia 1936 roku w Sali Październikowej moskiewskiego Domu Związków zaczął się proces, na który patrzył cały świat. Przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego ZSRR stanęło szesnastu oskarżonych, a wśród nich dwaj ludzie, którzy jeszcze dziesięć lat wcześniej należeli do najpotężniejszych w państwie: Grigorij Zinowjew, dawny przewodniczący Międzynarodówki Komunistycznej i władca Leningradu, oraz Lew Kamieniew, dawny gospodarz Moskwy i zastępca Lenina w rządzie. Prokuratura zarzucała im, że na polecenie przebywającego na emigracji Lwa Trockiego utworzyli „zjednoczone centrum trockistowsko-zinowjewowskie”, które zamordowało Siergieja Kirowa i przygotowywało zamachy na Józefa Stalina i innych przywódców. Oskarżeni przyznali się do niemal wszystkiego. 24 sierpnia wszystkich skazano na śmierć, a w nocy na 25 sierpnia rozstrzelano. Był to pierwszy z trzech wielkich procesów pokazowych lat 1936–1938 i otwarcie wielkiego terroru.
Anglojęzyczne zestawienia piszą, że proces wymierzono w starych bolszewików i w „najwyższych funkcjonariuszy radzieckiej policji politycznej”. Ta druga część się nie zgadza. Na ławie oskarżonych w sierpniu 1936 roku nie było szefów NKWD; to NKWD, kierowane przez Gienricha Jagodę, przygotowało proces. Jagoda stanął przed sądem dopiero w trzecim procesie moskiewskim, w marcu 1938 roku. Myląca bywa też nazwa „proces szesnastu”, której używa się czasem po rosyjsku i angielsku, bo w Polsce oznacza ona moskiewski proces przywódców Polskiego Państwa Podziemnego z czerwca 1945 roku.
Od „moralnej odpowiedzialności” do „centrum terrorystycznego”
Zinowjew i Kamieniew przegrali walkę o władzę ze Stalinem w latach 1925–1927, razem z Trockim zostali wykluczeni z partii, a potem kilkakrotnie kajali się, wracali do niej i znów byli z niej usuwani. Po zabójstwie Kirowa 1 grudnia 1934 roku aresztowano obu i w styczniu 1935 roku skazano na dziesięć i pięć lat więzienia za „moralną i polityczną odpowiedzialność” za zbrodnię. Kilka miesięcy później w tak zwanej sprawie kremlowskiej Kamieniewowi podwyższono wyrok do dziesięciu lat.
Na tym Stalin nie poprzestał. Na początku 1936 roku NKWD wznowiło śledztwo przeciw dawnym trockistom i zinowjewowcom. Śledztwo, prowadzone od stycznia do sierpnia 1936 roku przez ludzi Jagody pod nadzorem sekretarza KC Nikołaja Jeżowa, miało dowieść, że więźniowie i zesłańcy od lat tworzyli spisek terrorystyczny. Aresztowanym nie dawano spać, grożono ich rodzinom i obiecywano darowanie życia w zamian za przyznanie się. Według relacji uciekinierów z NKWD, które trzeba traktować ostrożnie, Zinowjew i Kamieniew zgodzili się złożyć zeznania po spotkaniu ze Stalinem, który zapewnił ich, że nie zostaną rozstrzelani. 29 lipca 1936 roku Komitet Centralny rozesłał do organizacji partyjnych tajny list o „terrorystycznej działalności bloku trockistowsko-zinowjewowskiego”, a 15 sierpnia prokuratura ogłosiła, że sprawa trafi do sądu.
Oskarżeni
Szesnastu oskarżonych tworzyło dwie niezwiązane ze sobą grupy. Jedenastu było znanymi bolszewikami z dawnej opozycji: obok Zinowjewa i Kamieniewa byli to między innymi Grigorij Jewdokimow, Iwan Bakajew, Siergiej Mrachkowski, Wagarszak Ter-Waganian i Iwan Smirnow, w 1919 roku jeden z bohaterów walk z Kołczakiem na Syberii, od 1933 roku w więzieniu. Pięciu pozostałych było niemieckimi komunistami, emigrantami z Niemiec, w większości mało znanymi; według badaczy co najmniej jeden z nich, Walentin Olberg, był agentem NKWD. Ich obecność miała pokazać, że trockiści współpracują z gestapo, a więc z hitlerowskimi Niemcami.
Akt oskarżenia głosił, że jesienią 1932 roku obie opozycje połączyły się w „zjednoczone centrum”, które na rozkaz Trockiego postanowiło zabić Stalina, Klimienta Woroszyłowa, Andrieja Żdanowa, Łazara Kaganowicza, Sergo Ordżonikidzego, Stanisława Kosiora i Pawła Postyszewa, i 1 grudnia 1934 roku zamordowało Kirowa rękami leningradzkiej grupy Nikołajewa. Na liście rzekomych celów zabrakło za to Wiaczesława Mołotowa, co obserwatorzy odczytali jako sygnał, że jego pozycja słabnie.
Proces
Proces był jawny, ale na salę wpuszczano tylko około stu pięćdziesięciu wybranych osób, robotników i urzędników z list zatwierdzonych przez Jeżowa, oraz zagranicznych dziennikarzy i dyplomatów. Przewodniczył Wasilij Ulrich, który kilkanaście miesięcy wcześniej skazał zabójcę Kirowa, a oskarżał prokurator ZSRR Andriej Wyszynski. Oskarżeni zrezygnowali z obrońców. „Prawda” drukowała codziennie stenogramy rozpraw, a w całym kraju organizowano wiece, na których domagano się śmierci dla „bandy morderców”. 21 sierpnia „Prawda” opublikowała list szesnastu znanych pisarzy pod tytułem „Zetrzeć z powierzchni ziemi!”.
Na sali oskarżeni powtarzali wyuczone zeznania, oskarżając siebie i siebie nawzajem. Zinowjew mówił, że jego „wadliwy bolszewizm” przerodził się w antybolszewizm, a przez trockizm doszedł do faszyzmu. Kamieniew wyznał, że służył faszyzmowi i kontrrewolucji. Jedynym dowodem rzeczowym był fałszywy paszport honduraski Olberga, a jedynym świadkiem była była żona Smirnowa, sama aresztowana. Smirnow i Eduard Holtzman, choć przyznali się do udziału w nielegalnej grupie opozycyjnej, zaprzeczyli, by brali udział w terroryzmie.
Oskarżenie było pełne sprzeczności, które łatwo było wykazać. Holtzman zeznał, że w 1932 roku spotkał się z synem Trockiego Lwem Siedowem w kopenhaskim hotelu „Bristol”, skąd poszli do samego Trockiego po instrukcje. Duńska prasa szybko ustaliła, że hotel o tej nazwie rozebrano w 1917 roku, a Siedow mógł udowodnić, że w tym czasie nie był w Danii. „Instrukcją” Trockiego, by zabić Stalina, okazał się jego otwarty list z marca 1932 roku, wydrukowany w emigracyjnym „Biuletynie Opozycji”, w którym wzywał do wykonania „ostatniej rady Lenina” i usunięcia Stalina z urzędu sekretarza generalnego. Rosyjskie słowo „убрать”, które znaczy „usunąć”, prokuratura odczytała jako „zabić”. Smirnow miał przekazywać spiskowcom szyfrowane instrukcje Trockiego w czasie, gdy od dawna siedział w więzieniu.
Wyrok
22 sierpnia, w mowie oskarżycielskiej, Wyszynski zażądał, by „wściekłe psy” rozstrzelać, „wszystkie co do jednego”. W ostatnim słowie oskarżeni nie bronili się, lecz potępiali swoje zbrodnie. W nocy z 23 na 24 sierpnia sąd skazał wszystkich szesnastu na śmierć, a Trockiego i Siedowa zaocznie na aresztowanie, gdyby znaleźli się w ZSRR. Prośby o łaskę odrzucono w ciągu doby. Wyroki wykonano w piwnicach NKWD w Moskwie 25 sierpnia 1936 roku. Obietnica darowania życia, jeśli rzeczywiście padła, okazała się kłamstwem. Represje dotknęły też rodziny skazanych: rozstrzelano między innymi obu synów Kamieniewa z pierwszego małżeństwa.
W czasie procesu kilku oskarżonych, pod naciskiem śledczych, wymieniło inne nazwiska: Nikołaja Bucharina, Aleksieja Rykowa, Michaiła Tomskiego, Karola Radka, Jurija Piatakowa i Grigorija Sokolnikowa. Wyszynski ogłosił, że prokuratura wszczyna wobec nich śledztwo. 22 sierpnia, gdy gazety o tym doniosły, Tomski, dawny przywódca związków zawodowych, zastrzelił się w swojej daczy pod Moskwą. Śledztwo w sprawie Bucharina i Rykowa na razie umorzono, ale Radka, Piatakowa i Sokolnikowa wkrótce aresztowano.
Echa za granicą
Na Zachodzie proces wywołał zdumienie. Wielu obserwatorów nie mogło zrozumieć, dlaczego dawni przywódcy rewolucji publicznie oskarżają samych siebie o najcięższe zbrodnie. Część zachodnich komunistów i sympatyków ZSRR uznała zeznania za wiarygodne; brytyjski prawnik Denis Pritt, obecny na sali, pisał, że proces był uczciwy. Inni, zwłaszcza socjaliści i trockiści, od razu mówili o fałszerstwie. Trocki, który mieszkał wtedy w Norwegii, został pod naciskiem Moskwy internowany przez norweski rząd, a w grudniu 1936 roku odpłynął do Meksyku. Tam w kwietniu 1937 roku przesłuchała go niezależna komisja pod przewodnictwem amerykańskiego filozofa Johna Deweya, która we wrześniu 1937 roku uznała oskarżenia moskiewskie za sfabrykowane.
W Związku Radzieckim proces nie podlegał dyskusji. W 1988 roku Sąd Najwyższy ZSRR uchylił wyrok i zrehabilitował wszystkich skazanych z powodu braku przestępstwa.
Znaczenie
Proces z sierpnia 1936 roku przekroczył granicę, której Stalin dotąd nie przekroczył: po raz pierwszy skazał na śmierć i stracił członków dawnego kierownictwa partii bolszewickiej, towarzyszy Lenina. Odtąd nikt w partii nie mógł się czuć bezpieczny. Miesiąc później Stalin uznał, że NKWD działa zbyt wolno. 25 września 1936 roku telegrafował z urlopu nad Morzem Czarnym, że Jagoda „wyraźnie nie stanął na wysokości zadania” w zdemaskowaniu bloku trockistowsko-zinowjewowskiego, i zażądał powołania Jeżowa na szefa NKWD. Pod rządami Jeżowa terror objął setki tysięcy ludzi. Kolejne procesy pokazowe, przeciw Piatakowowi i Radkowi w styczniu 1937 roku oraz przeciw Bucharinowi, Rykowowi i Jagodzie w marcu 1938 roku, rozbudowały wątek, który pojawił się już w 1936 roku: spisek trockistów miał działać w porozumieniu z Niemcami i Japonią.
To oskarżenie miało znaczenie wykraczające poza ZSRR. W 1936 roku Moskwa ogłaszała politykę frontów ludowych przeciw faszyzmowi, a jednocześnie rozstrzeliwała starych bolszewików jako rzekomych agentów gestapo. Procesy podważyły zaufanie Zachodu do Związku Radzieckiego jako sojusznika i umocniły w Londynie i Paryżu przekonanie, że jest to państwo słabe, nieprzewidywalne i rządzone terrorem. Zaledwie trzy lata później Stalin, który kazał rozstrzelać Zinowjewa i Kamieniewa za rzekomą zmowę z Hitlerem, sam zawarł z Hitlerem pakt.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 1 grudnia 1934 · Zbrodnie i represjeZabójstwo Kirowa1 grudnia 1934 w Smolnym Leonid Nikołajew zastrzelił Siergieja Kirowa, szefa partii w Leningradzie. Stalin wykorzystał zbrodnię, by rozpętać falę represji.
- 17 kwietnia 1939 · DyplomacjaRadziecka propozycja sojuszu z Wielką Brytanią i Francją17 kwietnia 1939 Litwinow zaproponował Londynowi i Paryżowi trójstronny sojusz przeciw agresji. Rokowania ciągnęły się do sierpnia i skończyły fiaskiem.
- 11 sierpnia 1938 · Daleki WschódKoniec walk nad jeziorem Chasan11 sierpnia 1938 nad jeziorem Chasan zaczął obowiązywać rozejm. ZSRR odzyskał sporne wzgórza ogromnym kosztem, a Japonia uznała, że nie warto o nie walczyć.
- 5 marca 1940 · PolskaDecyzja o rozstrzelaniu polskich jeńców5 marca 1940 Biuro Polityczne przyjęło wniosek Berii, by bez sądu rozstrzelać 14,7 tys. polskich jeńców i 11 tys. więźniów. Podpisał go m.in. Stalin.