TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Polska

Adam Czerniaków

Prezes Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie (1939), przewodniczący warszawskiego Judenratu (1939–1942)

Adam Czerniaków
Urodzony:
30 listopada 1880, Warszawa (Imperium Rosyjskie)
Zmarł:
23 lipca 1942, Warszawa
Autor:
Natalia
Tagi:
Adam Czerniaków, Polska, Zagłada Żydów
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Adam Czerniaków był warszawskim inżynierem chemikiem, nauczycielem i działaczem żydowskiego ruchu rzemieślniczego, przed wojną radnym stolicy i niedoszłym senatorem. Historia zapamiętała go jednak z ostatnich trzech lat życia. We wrześniu 1939 roku prezydent Stefan Starzyński powierzył mu kierowanie Gminą Żydowską w oblężonej Warszawie, a po kapitulacji Niemcy postawili go na czele Rady Żydowskiej, Judenratu. W tej roli musiał wykonywać rozkazy okupanta wobec największej żydowskiej społeczności Europy, także zarządzenie o utworzeniu getta. Przez blisko trzy lata próbował łagodzić niemieckie decyzje, opóźniać je i ratować, kogo się dało. Gdy w lipcu 1942 roku Niemcy zaczęli wywozić mieszkańców getta na śmierć do Treblinki, odebrał sobie życie. Prowadzony przez niego dziennik należy do najważniejszych świadectw Zagłady.

Młodość i studia

Urodził się 30 listopada 1880 roku w Warszawie jako najstarsze z czworga dzieci Arona Czerniakowa, kupca handlującego masłem, i Pessy z domu Reinmic. Przy urodzeniu nadano mu imię Abram, którego w urzędowych dokumentach używał co najmniej do 1913 roku. Rodzina, od pokoleń związana z Warszawą, mieszkała przy ulicy Zimnej, na pograniczu dzielnic polskich i żydowskich. Ojciec był najpewniej chasydem, matka mówiła po polsku i polski stał się pierwszym językiem jej syna. Jidysz Adam rozumiał, ale nigdy nie mówił w nim swobodnie, co później utrudniało mu kontakt z żydowskimi masami.

W 1900 roku ukończył szkołę handlową Laskusa, a w 1901 roku dostał się na wydział chemiczny Warszawskiego Instytutu Politechnicznego; na mechaniczny nie przyjęto go ze względu na carskie limity dla Żydów. W czasie rewolucji 1905 roku przyłączył się do strajku studentów, a gdy władze zamknęły Instytut, wyjechał do Niemiec. Dyplom inżyniera uzyskał w Wyższej Szkole Technicznej w Dreźnie, gdzie gruntownie poznał język i kulturę niemiecką. Po powrocie wykładał na Uniwersytecie dla Wszystkich i uczył w szkole rzemieślniczej gminy żydowskiej. W 1909 roku carska policja aresztowała go na krótko pod zarzutem działalności niepodległościowej. W 1910 roku wrócił na Politechnikę i ukończył studia w 1913 roku. W 1912 roku ożenił się z Felicją Zwayer, nauczycielką w tej samej szkole; ich jedyny syn Jan urodził się w 1914 roku.

Społecznik i polityk

Od czasów studenckich obracał się w kręgach postępowej inteligencji, która głosiła oświatę, „produktywizację” żydowskiej biedoty i zbliżenie z Polakami. Z czasem, rozczarowany antysemityzmem i brakiem rzeczywistego równouprawnienia, coraz bardziej zbliżał się do żydowskich środowisk narodowych, choć do żadnej partii nie należał. W latach 1917–1918 stał na czele Centralnego Związku Rzemieślniczego, a w 1925 roku odegrał kluczową rolę w zjednoczeniu skłóconych organizacji w Centralny Związek Rzemieślników Żydów w Polsce, którego był sekretarzem do 1929 roku.

W niepodległej Polsce pracował w Ministerstwie Robót Publicznych przy odbudowie zniszczeń wojennych, potem w polskiej sekcji Jointu, amerykańskiej żydowskiej organizacji pomocowej, i w związanym z nią banku. W latach 1927–1934 zasiadał w Radzie Miejskiej Warszawy z listy Żydowskiego Bloku Narodowego. W 1930 roku, w wyborach uzupełniających na Wołyniu, kandydując z listy Izaaka Grünbauma, zdobył mandat senatora, ale nie zdążył go objąć, bo prezydent Ignacy Mościcki rozwiązał parlament. Od 1932 roku zasiadał w zarządzie Polskiego Towarzystwa Handlu Kompensacyjnego „Zahan”.

W 1937 roku władze sanacyjne rozwiązały skłóconą radę Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie i powołały zarząd komisaryczny pod przewodnictwem Maurycego Mayzla. Czerniaków wszedł do niego mimo krytyki żydowskiej opinii publicznej, która widziała w tym zamach na samorządność gminy. Kierował gminnym szkolnictwem i opiekował się muzeum gminy.

Wrzesień 1939

Gdy wybuchła wojna, został w Warszawie. 6 września, na apel ppłk. Romana Umiastowskiego wzywający mężczyzn do opuszczenia stolicy, miasto opuścił prezes Mayzel, a Czerniaków w następnych dniach przejął kierowanie gminą. 6 września zaczął też pisać dziennik. 23 września Starzyński oficjalnie mianował go komisarycznym prezesem gminy żydowskiej. Razem z synem pełnił nocne warty w Straży Obywatelskiej i gasił bomby zapalające. W czasie rokowań o kapitulację zgłosił się na zakładnika, którego Niemcy żądali od miasta, ale Starzyński odmówił, prawdopodobnie nie chcąc tracić prezesa gminy.

Przewodniczący Judenratu

Na początku października 1939 roku, według jego dziennika 4 października, Czerniakowa zabrano do siedziby policji bezpieczeństwa w alei Szucha. Zastępca dowódcy Einsatzgruppe IV Josef Meisinger kazał mu powołać 24-osobową radę starszych i stanąć na jej czele. Czerniaków przyjął tę funkcję z poczucia odpowiedzialności. Później odrzucił możliwość wyjazdu do Palestyny. Do Judenratu wprowadził znanych przedstawicieli różnych środowisk, a sam nazywał go uparcie „gminą”, uważając niemiecką nazwę za uwłaczającą. Rada przejęła sprawy, których przedwojenna gmina nigdy nie prowadziła: ewidencję ludności, opiekę nad uchodźcami, a przede wszystkim dostarczanie robotników do przymusowej pracy, na co Czerniaków zgodził się, licząc, że w ten sposób powstrzyma brutalne łapanki na ulicach.

Wobec Niemców prowadził politykę pragmatyczną. Unikał otwartej konfrontacji, przekonywał, odwlekał wykonanie najcięższych zarządzeń, płacił kontrybucje i łapówki, wykorzystywał rywalizację między urzędami cywilnymi a policją. Gdy w listopadzie 1939 roku Niemcy kazali w ciągu trzech dni przenieść wszystkich Żydów na wyznaczone ulice, zdołał przez interwencje u komendanta wojskowego miasta odwrócić ten rozkaz. Nie uratował natomiast 53 mężczyzn z domu przy ulicy Nalewki 9, rozstrzelanych w listopadzie 1939 roku w odwecie za zabicie polskiego policjanta przez kryminalistę. Opaskę z gwiazdą Dawida, nakazaną od 1 grudnia 1939 roku, nosił demonstracyjnie. W styczniu 1940 roku próbował ustąpić z urzędu, ale Niemcy się nie zgodzili.

Wiosną 1940 roku Niemcy ogłosili dzielnicę północną „obszarem zagrożonym epidemią” i 27 marca kazali Judenratowi otoczyć go murem na koszt gminy. Czerniaków opóźniał budowę, dopóki 9 kwietnia nie zagrożono mu aresztowaniem. Do końca liczył, że „dzielnica żydowska” pozostanie otwarta i obejmie cały obszar epidemiczny. Zarządzenie gubernatora Ludwiga Fischera o utworzeniu getta, podpisane 2 października 1940 roku, czyniło go odpowiedzialnym za przesiedlenie Żydów. Przy wytyczaniu granic walczył o każdą ulicę, starając się jednocześnie nie wchodzić w otwarty konflikt z polskim Zarządem Miejskim. 11 listopada sam przeprowadził się z ulicy Wspólnej na Elektoralną. Pięć dni później getto zamknięto.

W getcie

Nadzór nad Judenratem przejął szef Wydziału Przesiedleń Waldemar Schön, z którym stosunki układały się bardzo źle, a od maja 1941 roku komisarz dzielnicy żydowskiej Heinz Auerswald. Co tydzień Czerniaków musiał też meldować się w referacie żydowskim gestapo. Był poniżany, godzinami trzymany w poczekalniach, zastraszany. Dwukrotnie, 4 listopada 1940 roku i w kwietniu 1941 roku, po donosach żydowskich konfidentów niemieccy policjanci pobili go i aresztowali na kilka dni.

Przez cały czas zabiegał o większe przydziały żywności dla głodującego getta, w większości bezskutecznie. Szczególną troską otaczał dzieci: zdobywał dla nich dodatkowe racje, otwierał sierocińce i ogródki, kwestował na ulicach na rzecz ubogich. Wywalczył zwolnienie najuboższych z opłat za karty chlebowe, zgodę na pierwsze od początku okupacji oficjalne obchody szabatu w maju 1941 roku i, we wrześniu 1941 roku, ponowne otwarcie żydowskich szkół powszechnych. Wspierał artystów i orkiestrę symfoniczną getta. Sprzeciwiał się planom przekształcenia getta w wielki obóz pracy na wzór łódzkiego, bo chciał, by dzielnica przetrwała wojnę z możliwie małą ingerencją Niemców.

Judenrat był jednak niewydolny, niedofinansowany i przeżarty korupcją na niższych szczeblach. Do obozów pracy trafiali najbiedniejsi, którzy nie mieli pieniędzy na wykupienie się, a podatki obciążały ubogich bardziej niż bogatych. Gniew mieszkańców getta skupiał się na Radzie i jej prezesie, z czego zadowolony był Auerswald. Działacze społeczni skupieni wokół Emanuela Ringelbluma zarzucali Czerniakowowi faworyzowanie zasymilowanych i konwertytów, używanie w Radzie języka polskiego i dworski styl. On sam, lojalny wobec państwa polskiego, trzymał w gabinecie portret Józefa Piłsudskiego. Do walki zbrojnej podchodził z rezerwą jako do przedwczesnej. Gdy w nocy z 17 na 18 kwietnia 1942 roku gestapo zamordowało na ulicach getta 52 osoby, zażądał wstrzymania kolportażu podziemnej prasy. Historyk Tomasz Szarota nazwał tę reakcję największym błędem jego życia.

Śmierć

Wiosną 1942 roku po getcie krążyły pogłoski o „wysiedleniu”. Jeszcze 18 i 20 lipca funkcjonariusze gestapo i Auerswald zapewniali Czerniakowa, że to plotki, a on przekazał te zapewnienia mieszkańcom. 22 lipca do siedziby Judenratu przy ulicy Grzybowskiej przyjechał szef sztabu wysiedleńczego akcji Reinhardt Hermann Höfle i oznajmił, że Żydzi, z pewnymi wyjątkami, zostaną wywiezieni „na wschód”. Rada miała codziennie dostarczać na Umschlagplatz 6 tysięcy osób, a żonie Czerniakowa zagrożono rozstrzelaniem jako zakładniczki. Nie ma dowodów, że Czerniaków wiedział o komorach gazowych w Treblince, ale zapewne rozumiał, że większość wywiezionych zginie. Najważniejsze było dla niego ocalenie dzieci z sierocińców.

Wieczorem 23 lipca 1942 roku wezwano go do gabinetu, gdzie esesmani zażądali najpewniej zwiększenia kontyngentów i objęcia wywózką także dzieci. Po ich wyjściu Czerniaków zażył cyjanek potasu. Na biurku zostawił dwa listy. W liście do żony napisał: „Żądają ode mnie, bym własnymi rękami zabijał dzieci mego narodu. Nie pozostaje mi nic innego, jak umrzeć”. Według jego sekretarza Leona Tyszki w liście do członków Rady pisał, że nie może wydawać na śmierć bezbronnych dzieci, i prosił, by nie uznawać jego czynu za tchórzostwo. Pochowano go o świcie 24 lipca na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej. Następcą został jego zastępca Marek Lichtenbaum. Do 21 września Niemcy wywieźli do Treblinki i zamordowali tam około 265 tysięcy mieszkańców getta, a na początku sierpnia także Janusza Korczaka z dziećmi z jego domu sierot.

Syn Jan, który w 1939 roku wyjechał do Lwowa, zmarł na tyfus w Kirgizji 18 lipca 1942 roku, pięć dni przed ojcem; Czerniaków nigdy się o tym nie dowiedział. Żona Felicja uciekła z getta w czasie wielkiej akcji i przeżyła wojnę, ukrywając się po aryjskiej stronie.

Dziennik

Dziennik, pisany po polsku od 6 września 1939 roku do dnia śmierci, zachował się w ośmiu z dziewięciu zeszytów; zaginął piąty, z zapiskami od grudnia 1940 do kwietnia 1941 roku. Felicja Czerniakowa straciła go przy aresztowaniu w 1943 roku i odzyskała po wojnie. Przez Francję i Kanadę trafił w 1964 roku do instytutu Jad Waszem. Wydano go po hebrajsku w 1968 roku, w Polsce w 1972 roku w „Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego” i w 1983 roku w opracowaniu Mariana Fuksa, a w 1979 roku po angielsku pod redakcją Raula Hilberga. Krótkie, rzeczowe zapiski o rozkazach, rozmowach i upokorzeniach są jednym z najważniejszych źródeł do dziejów getta warszawskiego.

Oceny

Za życia Czerniaków był w getcie postacią znienawidzoną albo co najmniej nielubianą. Jego śmierć oceniano skrajnie różnie. Ringelblum zapisał: „Samobójstwo Czerniakowa – za późno, dowód słabości. Powinien był wezwać do oporu”. Podobnie myślał jeden z przywódców Żydowskiej Organizacji Bojowej Icchak Cukierman, który nie mógł wybaczyć prezesowi, że umarł „jako człowiek prywatny”, zamiast ostrzec swoją społeczność. Niechętny mu wcześniej Chaim Aron Kapłan notował natomiast, że Czerniaków „uwiecznił swe imię bardziej przez swoją śmierć niż przez całe życie”.

Z czasem oceny złagodniały, a publikacja dziennika pozwoliła lepiej zrozumieć położenie, w jakim działał. Historycy są w zasadzie zgodni, że był człowiekiem uczciwym, któremu nie chodziło o władzę ani o własne korzyści. Różnił się w tym od przewodniczącego getta łódzkiego Chaima Rumkowskiego. Barbara Engelking pisze, że Czerniaków był gotów iść na kompromisy z Niemcami, by ratować warszawskich Żydów, ale granicą tych kompromisów było wydawanie Żydów na śmierć. Za jego największy błąd uznaje to, że w lipcu 1942 roku uwierzył zapewnieniom Niemców. Postać Czerniakowa stała się jednym z głównych przykładów w sporach o rolę rad żydowskich w czasie Zagłady: ludzi, którym okupant narzucił wybór, w którym żadna droga nie prowadziła do ocalenia.

Źródła

  1. encyclopedia.ushmm.org · warsaw
  2. jhi.pl · zamkniecie getta warszawskiego,544

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(05)