TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Niemcy

Waldemar Pabst

Pierwszy oficer sztabu Gwardyjskiej Dywizji Kawalerii Strzelców (1918–1919), szef sztabu Heimwehry (1927–1930), dyrektor w koncernie Rheinmetall (od 1931)

Urodzony:
24 grudnia 1880, Berlin
Zmarł:
29 maja 1970, Düsseldorf
Autor:
Natalia
Tagi:
Waldemar Pabst, Niemcy, rewolucja niemiecka, Austria

Waldemar Pabst był zawodowym oficerem sztabu armii cesarskiej, który po klęsce 1918 roku stał się jednym z najaktywniejszych organizatorów kontrrewolucji w Niemczech i Austrii. W styczniu 1919 roku, jako faktyczny dowódca Gwardyjskiej Dywizji Kawalerii Strzelców, zdecydował o zamordowaniu przywódców niemieckich komunistów, Karla Liebknechta i Róży Luksemburg. Nigdy nie stanął za to przed sądem, a pod koniec życia chwalił się, że kazał ich „stracić” i że działał za wiedzą socjaldemokratycznego ministra. Potem spiskował przeciw Republice Weimarskiej, był jednym z głównych ludzi puczu Kappa, budował w Austrii paramilitarną Heimwehrę, propagował faszyzm na wzór włoski i robił interesy na handlu bronią. Jego życie pokazuje, jak żołnierze, którzy w 1919 roku ratowali republikę przed rewolucją, stali się jej grabarzami.

Oficer sztabu

Urodził się 24 grudnia 1880 roku w Berlinie jako syn Arthura Pabsta, dyrektora muzeów w Kolonii. Wychował się w pruskim korpusie kadetów, gdzie zaprzyjaźnił się z Franzem von Papenem, późniejszym kanclerzem Rzeszy. W 1900 roku został podporucznikiem piechoty w pułku stacjonującym na Śląsku, w latach 1907–1910 ukończył z wyróżnieniem Akademię Wojenną w Berlinie, a w latach 1911–1913 służył w Wielkim Sztabie Generalnym. W 1914 roku awansował na kapitana.

Całą wojnę spędził w sztabach. Był oficerem sztabu dywizji w Belgii, w 1916 roku przeżył bitwę pod Verdun w sztabie korpusu rezerwowego, a potem do 1918 roku był pierwszym oficerem sztabu 7 Dywizji Rezerwowej. Na początku 1918 roku objął tę samą funkcję w Gwardyjskiej Dywizji Kawalerii Strzelców (Garde-Kavallerie-Schützen-Division), elitarnej jednostce złożonej ze spieszonej kawalerii gwardii, podporządkowanej bezpośrednio naczelnemu dowództwu. Jej dowódca, generał Heinrich von Hofmann, był chory na serce, więc w praktyce dywizją kierował Pabst, a Hofmann osłaniał jego decyzje.

Kontrrewolucja w Berlinie

Po rewolucji listopadowej i rozejmie dywizja wróciła do kraju jako jedna z niewielu jednostek, które zachowały dyscyplinę. Pabst uważał rewolucję za dzieło zdrajców, a bolszewizm za śmiertelne zagrożenie dla Niemiec i Europy. W grudniu 1918 roku dywizja przybyła do Berlina i brała udział w nieudanym ataku na zbuntowanych marynarzy w Boże Narodzenie. W styczniu 1919 roku, po wybuchu powstania Spartakusa, stała się największą z ochotniczych formacji, na których oparł się minister Gustav Noske. 13 stycznia, po zakończeniu walk, wkroczyła do miasta, a jej sztab zajął Hotel Eden przy obecnej Budapester Straße. Stamtąd Pabst kierował poszukiwaniami przywódców rewolucji.

Wieczorem 15 stycznia do Hotelu Eden przywieziono aresztowanych przez straż obywatelską Liebknechta i Luksemburg. Po kilkugodzinnym przesłuchaniu, w czasie którego ich bito, Pabst postanowił, że oboje mają zginąć, a sprawa ma wyglądać na zastrzelenie w czasie ucieczki i samosąd tłumu. Według jego późniejszych relacji zadzwonił do kancelarii Rzeszy, a Noske miał mu powiedzieć, że sam musi wiedzieć, co robić. Wykonawców dobrał spośród oficerów marynarki z dywizji. Liebknechta zastrzelono w parku Tiergarten, Luksemburg w samochodzie po wyjściu z hotelu, a jej ciało wrzucono do kanału. Tego samego wieczoru Pabst przygotował komunikat z fałszywą wersją wydarzeń, który następnego dnia powtórzyła prasa.

Proces sprawców w maju 1919 roku odbył się przed sądem wojennym jego własnej dywizji. Jednym z sędziów był wskazany przez Pabsta kapitan marynarki Wilhelm Canaris, który przed procesem pomagał oskarżonym uzgodnić zeznania. Większość oskarżonych uniewinniono, dwóch dostało niewielkie kary, a jednemu z nich Canaris pomógł zbiec za granicę. Pabsta w ogóle nie oskarżono.

Wiosną 1919 roku dywizja, rozbudowana do korpusu liczącego latem około 40 tysięcy żołnierzy, tłumiła kolejne wystąpienia lewicy w Berlinie i innych miastach. Gdy w czerwcu Noske pod naciskiem własnej partii wycofał wojsko spod strajkujących kolei, Pabst uznał go za zwykłego polityka partyjnego i zaczął planować przewrót. Chciał zastąpić rząd „dyrektoriatem”, zostawiając Friedricha Eberta jako prezydenta, i zakazać strajków pod groźbą kary śmierci. 21 lipca 1919 roku jego oddziały ruszyły na Berlin, ale generałowie Walther von Lüttwitz i Georg Maercker zatrzymali je na przedmieściach. Generał Wilhelm Groener zanotował, że Pabst popadł w „kompletną manię wielkości”. Sprawę wyciszono, a Pabst w grudniu 1919 roku odszedł z wojska.

Pucz Kappa i ucieczka do Austrii

Jesienią 1919 roku został głównym organizatorem Związku Narodowego (Nationale Vereinigung), spiskowej organizacji, w której kierownictwie byli Wolfgang Kapp, Lüttwitz, Erich Ludendorff i pułkownik Max Bauer. Jej celem było obalenie rządu i zastąpienie go gabinetem fachowców niezależnych od partii. W marcu 1920 roku, gdy rząd zarządził rozwiązanie Freikorpsów, w tym Brygady Morskiej Ehrhardta, spiskowcy uderzyli przedwcześnie. W czasie puczu Kappa-Lüttwitza Pabst był najbliższym współpracownikiem Lüttwitza i koordynował działania wojsk puczystów. Pucz upadł po kilku dniach wobec strajku generalnego i odmowy urzędników, a Pabst uciekł za granicę.

Osiadł w Austrii, w Innsbrucku. Na początku lat dwudziestych został szefem sztabu tyrolskiej Heimwehry, prawicowej formacji paramilitarnej, której przywódcą w Tyrolu był chrześcijańsko-społeczny polityk Richard Steidle. Zorganizował ją po wojskowemu i pomagał jej zdobywać broń, a po nieudanym puczu monachijskim w 1923 roku udzielił pomocy rannemu Hermannowi Göringowi, który zbiegł do Austrii. W 1925 roku, dzięki staraniom ministra spraw zagranicznych Gustava Stresemanna, objęła go amnestia, a Pabst pracował odtąd także jako płatny informator niemieckiej dyplomacji w Austrii.

Gdy w 1927 roku regionalne oddziały Heimwehry połączyły się w ogólnokrajowy związek, Pabst został jego szefem sztabu. Organizacja walczyła z austriackimi socjaldemokratami i ich formacją obronną, a pieniądze dostawała od przemysłowców z Austrii i Niemiec oraz od Benita Mussoliniego, z którym Pabst utrzymywał kontakty. Marzył o „Białej Międzynarodówce”, sojuszu antybolszewickich i antyliberalnych ruchów Niemiec, Włoch, Austrii i Węgier. W 1930 roku rząd kanclerza Johanna Schobera, który chciał okiełznać Heimwehrę, wydalił go z Austrii. Organizacja, której przywództwo przejął wkrótce książę Ernst Rüdiger Starhemberg, stała się później jedną z podpór autorytarnego reżimu, który w latach 1933–1934 zlikwidował austriacką demokrację.

Faszysta, ale nie nazista

Po powrocie do Niemiec Pabst został w 1931 roku dyrektorem w koncernie zbrojeniowym Rheinmetall. Założył i prowadził Towarzystwo Badania Faszyzmu (Gesellschaft zum Studium des Faschismus), elitarny klub, w którym konserwatyści, przemysłowcy i działacze Stahlhelmu spotykali się z nazistami, między innymi Göringiem, Waltherem Funkiem i Hansem Frankiem. Celem klubu było przygotowanie dyktatury na wzór włoski. Według własnej relacji Pabst odrzucił w 1931 roku propozycję Adolfa Hitlera, by został szefem organizacyjnym jego partii, bo uważał się za konserwatystę, a w Hitlerze widział socjalistę. Do NSDAP nigdy nie wstąpił.

W czasie nocy długich noży w 1934 roku został aresztowany, prawdopodobnie z powodu dawnych kontaktów z kierownictwem SA, ale po sześciu tygodniach zwolniono go dzięki wstawiennictwu Canarisa, Göringa i innych znajomych. Zajął się handlem bronią na wielką skalę. Na początku wojny krótko służył jako major w urzędzie gospodarki wojennej i zbrojeń naczelnego dowództwa Wehrmachtu, a potem prowadził firmę, która sprowadzała dla niemieckiej armii broń i maszyny ze Szwajcarii i innych krajów neutralnych. W 1943 roku przeniósł się do Szwajcarii, gdzie zajmował się interesami fabryki broni w Solurze, a według niektórych relacji utrzymywał też kontakt z rezydentem amerykańskiego wywiadu Allenem Dullesem.

„Kazałem ich stracić”

Do Niemiec, do Düsseldorfu, wrócił w 1955 roku. Nadal handlował bronią i obracał się w kręgach skrajnej prawicy. W 1962 roku biuletyn rządowego biura prasowego Republiki Federalnej nazwał zabójstwo Liebknechta i Luksemburg „rozstrzelaniem w trybie doraźnym”, które miało uratować Niemcy przed komunizmem. Kilka tygodni później Pabst powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel”, że kazał ich „stracić” i że Noske się na to zgodził. Noske nie żył już wtedy od kilkunastu lat. Pabst zmarł w Düsseldorfie 29 maja 1970 roku. W jego papierach znaleziono kopię listu z 1969 roku, w którym pisał, że nie mógłby przeprowadzić tej akcji bez zgody Noskego, „z Ebertem w tle”, i że z honoru przez pięćdziesiąt lat milczał o współpracy z socjaldemokratami. Historycy uważają, że Pabst rzeczywiście konsultował się z kimś z rządu lub dowództwa, ale nie da się ustalić, co dokładnie usłyszał.

Znaczenie

Pabst należał do pokolenia oficerów, dla których porażka w 1918 roku i rewolucja były jedną katastrofą wywołaną przez „wroga wewnętrznego”. Zabójstwo Liebknechta i Luksemburg, którego dopuścił się bez żadnych konsekwencji, utrwaliło nienawiść między niemieckimi komunistami i socjaldemokratami, a jednocześnie pokazało skrajnej prawicy, że w Republice Weimarskiej mord polityczny może pozostać bezkarny. Jego dalsza droga, od Freikorpsów przez pucz Kappa i austriacką Heimwehrę po klub miłośników faszyzmu, w którym spotykali się konserwatyści i naziści, odzwierciedla drogę dużej części niemieckiej prawicy, która w 1933 roku pomogła Hitlerowi przejąć władzę w przekonaniu, że będzie mogła go kontrolować. Dokumenty Pabsta trafiły do niemieckiego Archiwum Federalnego i stały się jednym z głównych źródeł do historii zabójstwa z 15 stycznia 1919 roku.

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(02)