Polska
Lucjan Żeligowski
Dowódca 4 Dywizji Strzelców Polskich (1918–1919), naczelny dowódca wojsk Litwy Środkowej (1920–1921), minister spraw wojskowych (1925–1926), poseł na Sejm (1935–1939)

- Urodzony:
- 17 października 1865, Powiat oszmiański na Wileńszczyźnie (Imperium Rosyjskie)
- Zmarł:
- 9 lipca 1947, Londyn
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Lucjan Żeligowski, Polska, Litwa, wojna polsko-bolszewicka
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Lucjan Żeligowski przeszedł do historii jako człowiek jednego dnia. 9 października 1920 roku, udając bunt przeciw własnemu dowództwu, zajął na czele dywizji złożonej z żołnierzy rodem z Litwy i Białorusi Wilno i utworzył z ziemi wileńskiej formalnie niepodległą Litwę Środkową, którą półtora roku później przyłączono do Polski. W rzeczywistości wykonywał tajny rozkaz Józefa Piłsudskiego. Ten jeden czyn ustalił polską granicę z Litwą na całe dwudziestolecie i uczynił z obu państw zaciekłych wrogów aż do 1938 roku. Zanim do niego doszło, Żeligowski przez trzydzieści lat służył w armii rosyjskiej, a w czasie rewolucji wyprowadził z Rosji polską dywizję. Później był ministrem, posłem i oryginalnym, choć samotnym ideologiem panslawizmu, który pod koniec życia, ku zgorszeniu emigracji, opowiedział się za Stalinem.
Dzieciństwo i służba carska
Urodził się 17 października 1865 roku w powiecie oszmiańskim na Wileńszczyźnie. Część źródeł podaje jako miejsce urodzenia samą Oszmianę, inne folwark Przechody koło wsi Sikunie. Pochodził z rodziny szlacheckiej. Ojciec, Gustaw, był uczestnikiem powstania styczniowego i wraz z żoną został za to zesłany w głąb Rosji. Chłopca wychowywali krewni, uczył się w szkole w Żupranach, a potem w gimnazjum w Wilnie. Wspominał po latach, że jako mały chłopiec przyjeżdżał na egzaminy do Wilna i nocował na ławkach w miejskich ogrodach.
Jak wielu ubogich synów szlacheckich z ziem zabranych wybrał karierę wojskową w armii carskiej. W 1885 roku wstąpił jako ochotnik do pułku piechoty, ukończył szkołę junkrów i od 1888 roku służył jako oficer, przez wiele lat w 136 Taganroskim Pułku Piechoty na południu Rosji. Jako kapitan walczył w wojnie rosyjsko-japońskiej. W czasie rewolucji 1905 roku otwarcie popierał reformy demokratyczne i stanął za to przed sądem honorowym, z którego wyszedł obronną ręką dzięki wstawiennictwu przełożonych i posłów Koła Polskiego w Dumie. W 1912 roku związał się z konspiracyjnym Związkiem Walki Czynnej, organizacją, którą w Galicji tworzył Piłsudski.
Wojna i dywizja z Kubania
W pierwszej wojnie światowej dowodził batalionem, a potem pułkiem piechoty rosyjskiej, między innymi w Karpatach. Gdy w 1915 roku przy armii rosyjskiej zaczęto formować Brygadę Strzelców Polskich, przeszedł do niej na własną prośbę. Po rewolucji lutowej należał do organizatorów polskiego wojska w Rosji. W I Korpusie Polskim dowodził pułkiem, a następnie dywizją, ale pokłócił się z dowódcą korpusu, generałem Józefem Dowborem-Muśnickim. Żeligowski uważał, że Polacy powinni zachować neutralność wobec rosyjskiej wojny domowej, i wiosną 1918 roku został odsunięty.
Wyjechał wtedy do Kijowa, gdzie działał w polskich organizacjach wojskowych współpracujących z misją francuską. Latem 1918 roku generał Józef Haller mianował go dowódcą wojsk polskich na wschodzie i awansował na generała. Na Kubaniu, w strefie opanowanej przez białych, Żeligowski zorganizował 4 Dywizję Strzelców Polskich, kilka tysięcy żołnierzy, która współdziałała z Armią Ochotniczą Antona Denikina, a wiosną 1919 roku z francuskim korpusem interwencyjnym w Odessie. Po ewakuacji Odessy w kwietniu 1919 roku dywizja przeszła przez Dniestr do Rumunii i stamtąd, przez Besarabię i Bukowinę, w czerwcu 1919 roku wróciła do Polski. Piłsudski pisał do generała z uznaniem już w styczniu 1919 roku, a jego żołnierze weszli do Wojska Polskiego jako 10 Dywizja Piechoty.
Wojna z bolszewikami
W wojnie polsko-bolszewickiej Żeligowski dowodził 10 Dywizją i grupami operacyjnymi na Białorusi i Polesiu. W czasie bitwy warszawskiej w sierpniu 1920 roku jego dywizja walczyła na przedmościu warszawskim, a we wrześniu brał udział w bitwie nad Niemnem. Uchodził za dowódcę solidnego, upartego i wiernego Piłsudskiemu, który darzył go zaufaniem, także dlatego, że obaj byli „wilnianami” i myśleli, jak to ujął sam Żeligowski, „wileńskimi kategoriami”.
Bunt i Litwa Środkowa
Jesienią 1920 roku Wilno było w rękach Litwinów, którym latem przekazała je Rosja Radziecka. Polska, związana obietnicami złożonymi mocarstwom w Spa i rozmowami prowadzonymi pod auspicjami Ligi Narodów, nie mogła zająć miasta jawnie. 1 i 2 października Piłsudski w swoim pociągu sztabowym zaproponował Żeligowskiemu, by na czele 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej „zbuntował się” i zajął Wilno na własną odpowiedzialność. Generał się zgodził, zażądawszy większych sił. 7 października, gdy ogłosił oficerom „bunt”, część z nich odmówiła udziału, a on sam zwątpił i poprosił Piłsudskiego o zastępstwo. Szybko się jednak opamiętał. 8 października jego oddziały ruszyły na Wilno, rozbiły litewską osłonę nad Mereczanką, a 9 października 1920 roku wkroczyły do miasta.
12 października Żeligowski ogłosił powstanie państwa Litwy Środkowej i objął w nim władzę jako naczelny dowódca wojsk, z Tymczasową Komisją Rządzącą jako rządem. Wierzył, że tworzy Litwę, a nie tylko polską prowincję, i że z Litwą kowieńską uda się zbudować federację. Kowno odrzuciło jego propozycje, a listopadowe walki o Szyrwinty i Giedrojcie zakończyły się rozejmem wymuszonym przez Ligę Narodów. 30 listopada 1921 roku, przed wyborami do sejmu wileńskiego, Żeligowski przekazał władzę cywilną i wrócił do Wojska Polskiego. W 1922 roku sejm Litwy Środkowej zdecydował o przyłączeniu ziemi wileńskiej do Polski. Sam generał zapewniał latami, że działał z własnej woli, dopóki w 1923 roku Piłsudski nie przyznał publicznie, że to on wydał rozkaz.
Minister i poseł
W latach 1921–1926 Żeligowski był inspektorem armii w Warszawie, a w 1924 roku awansował na generała broni. 27 listopada 1925 roku został ministrem spraw wojskowych w rządzie Aleksandra Skrzyńskiego. Według wielu historyków jako minister ułatwił Piłsudskiemu przygotowania do przewrotu majowego w 1926 roku, nie przeszkadzając w koncentracji wiernych marszałkowi oddziałów. Teki pozbył się wraz z upadkiem gabinetu na kilka dni przed zamachem, a po zwycięstwie Piłsudskiego przewodniczył komisji, która miała zlikwidować skutki walk i uspokoić wojsko. 31 sierpnia 1927 roku przeszedł w stan spoczynku i osiadł w majątku Andrzejewo na Wileńszczyźnie.
W 1930 roku wydał wspomnienia „Wojna w roku 1920”. W latach 1935–1939 był posłem na Sejm. W 1938 roku w okręgu wileńskim pokonał w wyborach szefa rządowego Obozu Zjednoczenia Narodowego, generała Stanisława Skwarczyńskiego. Coraz bardziej oddalał się od sanacji. Głosił idee panslawistyczne: uważał, że Słowianie, zagrożeni przez Niemców, muszą się zjednoczyć, a państwo powinno opierać się na samorządnych gminach i rodzimej wytwórczości.
Druga wojna światowa i emigracja
Przed wybuchem wojny w 1939 roku Żeligowski, wówczas 73-letni, prosił marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego o przydział, ale nie dostał odpowiedzi. We wrześniu towarzyszył generałowi Kazimierzowi Sosnkowskiemu w drodze z Warszawy przez Brześć do Przemyśla i Lwowa. Po klęsce przedostał się przez Rumunię do Francji, a w 1940 roku do Wielkiej Brytanii. Był członkiem Rady Narodowej RP, przewodniczącym jej komisji wojskowej i kanclerzem Kapituły Orderu Virtuti Militari, przy rządzie Władysława Sikorskiego.
Na emigracji wywołał skandal. W 1943 roku wydał w Londynie książkę „Zapomniane prawdy”, w której krytykował politykę sanacji wobec mniejszości i przyłączenie Wileńszczyzny do Polski wbrew federacyjnym zamysłom Piłsudskiego. W duchu swojego panslawizmu opowiadał się za porozumieniem z ZSRR i uznawał radzieckie żądania terytorialne, co dla większości emigrantów było zdradą. W styczniu 1945 roku prezydent Władysław Raczkiewicz odwołał go z funkcji kanclerza Kapituły, gdy sprzeciwił się nadaniu Krzyża Wielkiego Virtuti Militari generałowi Tadeuszowi Borowi-Komorowskiemu, dowódcy Powstania Warszawskiego. Pisał memoriały do Stalina i Bolesława Bieruta. Po wojnie zapowiedział powrót do kraju, ale zmarł nagle w Londynie 9 lipca 1947 roku.
Jego trumnę przewieziono do Warszawy i pochowano na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Transport zorganizował generał Stanisław Tatar, który wykorzystał tę okazję, by przewieźć do Polski część złota Funduszu Obrony Narodowej, ukrytą w skrzyniach tworzących w Londynie katafalk zmarłego.
Znaczenie
Żeligowski był postacią z pogranicza dwóch światów: Polakiem, który uważał się za Litwina w dawnym, wielokulturowym sensie, carskim oficerem, który stał się polskim generałem, i piłsudczykiem, który skończył jako zwolennik Moskwy. Jego bunt dał Polsce Wilno na dwadzieścia lat, ale zarazem uniemożliwił porozumienie z Litwą i zamknął drogę do federacji, w imię której go przeprowadzono. Przez całe dwudziestolecie spór o Wilno był jedną z ran Europy Wschodniej, którą Niemcy i ZSRR potrafiły wykorzystać. W 1939 roku Stalin oddał miasto Litwie, by rok później zająć ją całą. Dla Polaków Żeligowski pozostał wyzwolicielem Wilna, dla Litwinów sprawcą zaboru ich stolicy, a jego nazwisko na litewskich plakatach stawiano obok Ribbentropa i Mołotowa.
Źródła
W opisach bitew
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.