Polska
Stanisław Sosabowski
Dowódca 21 Pułku Piechoty „Dzieci Warszawy” (1939), dowódca 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej (1941–1944)

- Urodzony:
- 8 maja 1892, Stanisławów (Austro-Węgry)
- Zmarł:
- 25 września 1967, Londyn (Wielka Brytania)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Stanisław Sosabowski, Polska, Wielka Brytania, Holandia
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Stanisław Sosabowski był oficerem sztabowym i wykładowcą, który jako blisko pięćdziesięcioletni pułkownik stworzył od podstaw pierwszą polską jednostkę spadochronową. W 1939 roku jego 21 Pułk Piechoty „Dzieci Warszawy” bronił Grochowa, a we wrześniu 1944 roku jego brygada skakała pod holenderską wsią Driel, by pomóc Brytyjczykom okrążonym nad Renem. Operacja „Market Garden” zakończyła się porażką, a Sosabowski, który przed nią otwarcie krytykował brytyjski plan, został po niej odsunięty od dowództwa. Ostatnie dwie dekady życia przepracował w Londynie jako robotnik fabryczny. Pełne uznanie przyszło po jego śmierci: najpierw od Holendrów, a w 2025 roku także od rządu brytyjskiego.
Syn kolejarza ze Stanisławowa
Urodził się 8 maja 1892 roku w Stanisławowie, w austriackiej Galicji, jako najstarsze z trojga dzieci kolejarza Władysława i Franciszki z Garbarskich. Ojciec zmarł, gdy Stanisław miał jedenaście lat, i rodzina znalazła się w biedzie; chłopiec pomagał matce, udzielając korepetycji. W latach 1903–1910 uczył się w stanisławowskiej szkole realnej, gdzie kierował tajnymi kółkami samokształceniowymi, a w 1910 roku zdał maturę z odznaczeniem.
Już jako uczeń wszedł w niepodległościowy ruch młodzieży galicyjskiej. Od 1909 roku należał do Organizacji Młodzieży Niepodległościowej „Zarzewie” i związanej z nią Armii Polskiej. Studiował krótko w Akademii Handlowej w Krakowie, ale w 1912 roku wrócił do rodzinnego miasta i objął dowództwo 24 Polskiej Drużyny Strzeleckiej w stopniu podchorążego, najwyższym, jaki organizacja nadawała w czasie pokoju. Równolegle, od listopada 1911 roku, zakładał w Stanisławowie drużyny skautowe i do 1913 roku był komendantem miejscowego hufca.
Podoficer cesarskiej armii
W odróżnieniu od wielu późniejszych generałów z Galicji Sosabowski nie trafił do Legionów Polskich. W październiku 1913 roku powołano go do obowiązkowej służby w armii austro-węgierskiej, a w sierpniu 1914 roku był kapralem stanisławowskiego 58 Pułku Piechoty. Chrzest bojowy przeszedł w październiku pod Twierdzą Przemyśl, zimą walczył w Karpatach, a wiosną 1915 roku szedł z ofensywą, która zaczęła się od przełamania pod Gorlicami, przez Lubelszczyznę ku Brześciowi. 15 czerwca 1915 roku nad rzeką Leśną został ciężko ranny w kolano. Do szpitala trafił jako starszy sierżant, odznaczony wszystkimi medalami za waleczność dostępnymi dla podoficerów; we wspomnieniach pisał, że z około 250 żołnierzy, z którymi wyruszył na front, zostało przy życiu zaledwie trzech.
Rana na lata unieruchomiła mu prawą nogę i zamknęła mu drogę na front. W czasie leczenia ożenił się z Marią Tokarską, a 1 stycznia 1916 roku awansował na podporucznika. Resztę wojny przesłużył w sztabach i urzędach tyłowych: w cenzurze wojskowej w Złoczowie, w dowództwie korpusu w Morawskiej Ostrawie, w archiwum w Bozen w Tyrolu, a od początku 1918 roku w austro-węgierskim Generalnym Gubernatorstwie w Lublinie. Tam, już jako porucznik, nawiązał kontakt z komendantem lubelskiego okręgu Polskiej Organizacji Wojskowej.
Oficer sztabu i wykładowca
W listopadzie 1918 roku przeszedł do Wojska Polskiego i jako kapitan zajmował się likwidacją austriackiej administracji okupacyjnej, najpierw w Lublinie, a od 1919 roku w Ministerstwie Spraw Wojskowych w Warszawie. Z powodu niesprawnego kolana nie walczył ani w wojnie polsko-ukraińskiej, ani w wojnie polsko-bolszewickiej; w latach 1920–1921 służył w oddziale zaopatrzenia i komunikacji sztabu ministerstwa. W 1922 roku został zweryfikowany jako major, a po kursie Wyższej Szkoły Wojennej uzyskał w 1923 roku dyplom oficera Sztabu Generalnego; z korpusu intendentów przeniesiono go później do piechoty.
W 1927 roku, już jako podpułkownik, dowodził batalionami 75 Pułku Piechoty w Królewskiej Hucie i Rybniku, a od 1928 roku był zastępcą dowódcy 3 Pułku Strzelców Podhalańskich w Bielsku. Od grudnia 1929 roku przez kilka lat wykładał w Wyższej Szkole Wojennej, od 1930 roku jako kierownik katedry służby sztabów. W 1937 roku objął dowództwo 9 Pułku Piechoty Legionów w Zamościu. Rok później spotkała go rodzinna tragedia: w październiku 1938 roku jego młodszy, szesnastoletni syn Jacek postrzelił się śmiertelnie z pistoletu ojca. Sosabowskiego zwolniono z dowodzenia i wysłano na leczenie do Zakopanego. 21 lutego 1939 roku powierzono mu 21 Pułk Piechoty „Dzieci Warszawy”, stacjonujący w Cytadeli, a w marcu awansował na pułkownika dyplomowanego.
Grochów 1939
We wrześniu 1939 roku 21 Pułk Piechoty walczył w składzie 8 Dywizji Piechoty Armii „Modlin” na północnym Mazowszu, w kampanii wrześniowej. Gdy na początku września dywizja została rozbita i poszła w rozsypkę, Sosabowski utrzymał swój pułk w ręku i wraz z dywizjonem 8 Pułku Artylerii Lekkiej osłaniał odwrót. Pułk dotarł do stolicy, a od 14 września Sosabowski dowodził odcinkiem „Grochów” na prawym brzegu Wisły. Właśnie tam, wzdłuż ulicy Grochowskiej, jego żołnierze odparli natarcie Niemców, którzy liczyli na zajęcie prawobrzeżnej Warszawy z marszu, i w nocnym kontrataku wzięli jeńców. Walczył na tym odcinku do końca obrony Warszawy, przez okrążenie i bombardowania aż do kapitulacji.
29 września 1939 roku dowódca Armii „Warszawa” gen. dyw. Juliusz Rómmel w rozkazie pożegnalnym do 8 Dywizji Piechoty wyróżnił „wyśmienitego dowódcę pułku płk dypl. Stanisława Sosabowskiego”, który w dniach 2–6 września „utrzymał swój pułk w ręku” i osłonił odwrót dywizji, a potem bronił wschodniego brzegu Wisły. Tym samym rozkazem nadał mu Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.
Po kapitulacji Sosabowski wyjechał wraz z synem do Żyrardowa, pierwszego etapu niewoli. Udając chorobę, zbiegł z obozu, w październiku wrócił do Warszawy i wstąpił do konspiracyjnej Służby Zwycięstwu Polski. Otrzymał zadanie przedostania się przez Węgry do Francji z meldunkami dla rządu na uchodźstwie. 21 grudnia 1939 roku, z dokumentami na nazwisko „Emil Hełm”, dotarł do Paryża.
Francja i Szkocja
Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski oddał go do dyspozycji gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego. W lutym 1940 roku Sosabowski został dowódcą piechoty dywizyjnej 1 Dywizji Piechoty (późniejszej 1 Dywizji Grenadierów), a w kwietniu – 4 Dywizji Piechoty, formowanej w obozie w Parthenay. Dywizja nie zdążyła się uzbroić: gdy w czerwcu Francja upadała, broń miała tylko niewielka część jej żołnierzy. Dowódca, gen. bryg. Rudolf Dreszer, postanowił 16 czerwca przebijać się do portów atlantyckich. Sosabowski doprowadził część dywizji do La Pallice, skąd 19 czerwca około 6000 jej żołnierzy odpłynęło do Wielkiej Brytanii.
W Szkocji dostał dowództwo 4 Brygady Kadrowej Strzelców – jednej z jednostek złożonych głównie z oficerów, które miały się zapełnić ochotnikami. Plan uzupełnienia jej Polonią z Kanady okazał się nierealny, więc Sosabowski postanowił zrobić z niej pierwszą w dziejach Wojska Polskiego jednostkę spadochronową. W Largo House urządzono ośrodek szkolenia naziemnego, nazywany przez żołnierzy „małpim gajem”; skoki ćwiczono na lotnisku Ringway pod Manchesterem. 23 września 1941 roku Sikorski nadał oddziałowi nazwę 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i zastrzegł ją do swojej wyłącznej dyspozycji. Brygada miała wesprzeć powstanie powszechne w kraju; jej hasłem stało się „Najkrótszą drogą!”, czyli na spadochronach – do Polski.
Brygada, która nie poleciała do Warszawy
Brytyjczycy cenili Sosabowskiego jako fachowca. We wrześniu 1943 roku gen. Frederick Browning, jeden z twórców brytyjskich wojsk powietrznodesantowych, zaproponował mu według polskich źródeł dowództwo mieszanej, brytyjsko-polskiej dywizji spadochronowej, z awansem na generała; Sosabowski odmówił, bo oznaczałoby to odejście od celu, dla którego brygadę stworzono. 15 czerwca 1944 roku Sosabowski awansował na generała brygady.
Gdy 1 sierpnia 1944 roku wybuchło powstanie warszawskie, spadochroniarze byli gotowi lecieć do stolicy, ale Brytyjczycy uznali przerzut brygady za niewykonalny z przyczyn wojskowych, technicznych i politycznych. W brygadzie narastało wzburzenie, które generał, jak sam wspominał, musiał w kilku kompaniach tłumić osobiście. Nie wiedział, że jego syn Stanisław Janusz, lekarz i porucznik Armii Krajowej, w walkach powstańczych stracił wzrok. Według polskich relacji Brytyjczycy zagrozili nawet rozbrojeniem brygady. Do dyspozycji naczelnego dowództwa alianckiego oddano ją zresztą już wcześniej, pod naciskiem brytyjskim: decyzją Rady Ministrów z 14 marca 1944 roku, formalnie od 6 czerwca.
Driel
W planie operacji „Market Garden” polska brygada miała wylądować na południowym brzegu Renu przy moście w Arnhem i wesprzeć brytyjską 1 Dywizję Powietrznodesantową gen. mjr. Roya Urquharta. Według jego własnej relacji i biografów Sosabowski otwarcie krytykował założenia planu, zwłaszcza strefy zrzutów odległe o około dziesięć kilometrów od mostu; jego zastrzeżeń nie przyjęto. Gdy 17 września operacja się rozpoczęła, Brytyjczycy utknęli na przedmieściach Arnhem, a do mostu przebiły się tylko niewielkie siły. Szybowce z polską baterią przeciwpancerną wylądowały 19 września w środku walk, a zrzut głównych sił brygady pogoda odkładała dwa dni z rzędu.
Polacy skoczyli dopiero 21 września, krótko po godzinie 17:00, pod ogniem niemieckim – już nie przy moście, lecz na polderze pod wsią Driel, naprzeciw Oosterbeek, gdzie broniły się resztki dywizji Urquharta. Część samolotów zawrócono z powodu pogody, a prom w Heveadorp, którym brygada miała przeprawić się na północny brzeg, okazał się zatopiony. Bez łodzi Sosabowski mógł niewiele: w nocy z 22 na 23 września na nielicznych łodziach przeprawiło się około 50 jego żołnierzy, następnej nocy około 150. Sama obecność Polaków na południowym brzegu zmusiła jednak Niemców do przerzucenia tam części sił, by osłonić drogę z Nijmegen. 24 września na odprawie w Valburgu gen. por. Brian Horrocks i dowódca 43 Dywizji Piechoty postanowili przerzucić przez rzekę batalion pułku Dorset i polski batalion; Sosabowski, według swojej relacji, protestował przeciw wyborowi miejsca i zbyt małej liczbie łodzi. Polskiej przeprawy ostatecznie nie przeprowadzono, a Brytyjczycy z Dorset ponieśli ciężkie straty.
W nocy z 25 na 26 września ewakuowano za Ren około 2400 żołnierzy, w tym około 160 Polaków; brytyjska 1 Dywizja straciła około 1500 zabitych, a ponad 6000 jej żołnierzy trafiło do niewoli. Straty polskiej brygady podaje się w granicach od około 340 do około 590 żołnierzy, w tym ponad 90 zabitych. Po bitwie Sosabowski otrzymał Krzyż Walecznych, a brygada w październiku wróciła do Wielkiej Brytanii.
Kozioł ofiarny
Porażkę pod Arnhem szybko zaczęto tłumaczyć także postawą Polaków. W październiku 1944 roku feldmarszałek Bernard Montgomery w liście do szefa Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Alana Brooke’a napisał, że polska brygada walczyła źle. Browning, od początku przygotowań skonfliktowany z Sosabowskim, w raporcie i piśmie do brytyjskiego Ministerstwa Wojny przedstawił go jako dowódcę trudnego we współpracy i nieskłonnego do wykonywania rozkazów, po czym zażądał jego odwołania. Polskie władze ustąpiły: rozkazem z 27 grudnia 1944 roku Sosabowskiemu odebrano brygadę i wyznaczono go na inspektora jednostek etapowych i wartowniczych. Historycy, także brytyjscy, uznają dziś te zarzuty za niesprawiedliwe, a odpowiedzialność za porażkę przypisują przede wszystkim założeniom planu i jego wykonaniu.
Robotnik w Londynie
W lipcu 1948 roku generała zdemobilizowano. Jak wielu żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, nie wrócił do komunistycznej Polski. Sprowadził do Anglii niewidomego syna i jego żonę, a sam, bez wojskowej emerytury, przez około siedemnaście lat pracował jako robotnik magazynowy w fabrykach silników elektrycznych, a potem telewizorów. Pisał później o „podwójnym życiu”: przez pięć dni w tygodniu był fabrycznym „Stanem”, a poza pracą polskim generałem, dla swoich spadochroniarzy wciąż „Sosabem”. Wydał dwa tomy wspomnień, „Najkrótszą drogą” i „Droga wiodła ugorem”. Zmarł na zawał serca 25 września 1967 roku w szpitalu w londyńskiej dzielnicy Hillingdon, w rocznicę ostatnich dni walk nad Renem. W 1969 roku jego żołnierze przywieźli prochy do Polski i zgodnie z jego wolą pochowali je na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Miejsce w historii wojny
Sosabowski należy do tych dowódców, których rola przerosła rangę: dowodził tylko brygadą, ale jej historia skupia w sobie dylemat polskiego wojska na Zachodzie – jednostkę stworzoną dla walki o Polskę zużyto w alianckiej operacji, która nie miała z Polską nic wspólnego. Szerzej postać generała poznano dzięki książce Corneliusa Ryana „O jeden most za daleko” (1974) i jej ekranizacji z 1977 roku, w której zagrał go Gene Hackman. Pierwsi zadośćuczynili mu Holendrzy: 31 maja 2006 roku królowa Beatrycze nadała pośmiertnie generałowi Brązowego Lwa, a sztandarowi brygady Order Wojskowy Wilhelma. W 2018 roku otrzymał pośmiertnie Order Orła Białego, a jego imię nosi 6 Brygada Powietrznodesantowa. 18 czerwca 2025 roku, podczas uroczystości w Pałacu w Wilanowie, brytyjski wiceminister obrony Vernon Coaker w imieniu Zjednoczonego Królestwa formalnie wyraził uznanie dla bohaterstwa brygady i przywództwa Sosabowskiego, co w Polsce przyjęto jako jego rehabilitację.
Źródła
Dowodził w bitwach
(01)W opisach bitew
(02)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.