Polska
Juliusz Rómmel
Dowódca 1 Dywizji Jazdy (1920), inspektor armii (1929–1939), dowódca Armii „Łódź” i Armii „Warszawa” (1939), generał dywizji

- Urodzony:
- 3 czerwca 1881, Grodno (Imperium Rosyjskie)
- Zmarł:
- 3 września 1967, Warszawa
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Juliusz Rómmel, Polska, kampania wrześniowa, wojna polsko-bolszewicka
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Juliusz Rómmel był jednym z najstarszych rangą generałów Wojska Polskiego w 1939 roku i jedną z najbardziej spornych postaci kampanii wrześniowej. Zawodowy oficer armii rosyjskiej, w 1920 roku wsławił się zwycięstwem nad konnicą Budionnego pod Komarowem. W okresie międzywojennym przez dziesięć lat był inspektorem armii, a wiosną 1939 roku objął dowództwo Armii „Łódź”. Po jej rozbiciu, od 8 września, dowodził obroną Warszawy i Modlina jako dowódca Armii „Warszawa”. To on podjął decyzję o kapitulacji stolicy 28 września i to on upoważnił gen. Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza do utworzenia pierwszej organizacji konspiracyjnej, Służby Zwycięstwu Polski. Historycy oceniają go surowo za opuszczenie sztabu Armii „Łódź”, bierność wobec walczących nad Bzurą armii i chwiejność wobec agresji ZSRR. Jego biografia pokazuje zarazem drogę wielu oficerów, którzy przeszli z armii carskiej do Wojska Polskiego, a po 1945 roku musieli odnaleźć się w PRL.
Pochodzenie i służba w armii rosyjskiej
Urodził się 3 czerwca 1881 roku (22 maja według kalendarza juliańskiego) w Grodnie, w rodzinie oficera armii rosyjskiej Karola Aleksandra Rummla i Marii z Marcinkiewiczów. Ród Rummlów wywodził się z niemieckiej szlachty inflanckiej, osiadłej w Kurlandii w XIV wieku, ale w domu mówiono po polsku. Wszyscy jego bracia również zostali oficerami armii carskiej. Do 1918 roku nosił nazwisko Rummel, potem używał formy Rómmel.
Ukończył korpus kadetów w Pskowie (1900) i Konstantynowską Szkołę Artylerii w Petersburgu (1903). Jako podporucznik trafił do artylerii gwardii i brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej. W czasie pierwszej wojny światowej walczył na froncie przeciwko Austro-Węgrom, dwukrotnie był ranny, a w lipcu 1916 roku awansował na pułkownika. Po rewolucji lutowej zaangażował się w tworzenie polskich oddziałów na Ukrainie. Na początku 1918 roku dowodził polskimi oddziałami w Kijowie, potem samodzielnym dywizjonem artylerii konnej i lekką brygadą III Korpusu Polskiego. Po rozwiązaniu korpusu latem 1918 roku został internowany przez Austriaków.
Komarów i wojna z bolszewikami
W listopadzie 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego. W Rembertowie rozbrajał Niemców i z przejętych dział zorganizował 8 pułk artylerii polowej. Potem dowodził brygadą artylerii Legionów, a w czerwcu i lipcu 1920 roku pełnił obowiązki dowódcy 1 Dywizji Piechoty Legionów. W lipcu 1920 roku objął 1 Dywizję Jazdy, główną siłę polskiej kawalerii w wojnie z bolszewikami.
31 sierpnia 1920 roku jego dywizja stoczyła bitwę pod Komarowem z wycofującą się spod Zamościa 1 Armią Konną Siemiona Budionnego. Bitwa uchodzi za ostatnią wielką bitwę kawalerii w Europie i jedno z największych starć konnicy w XX wieku. Rosyjska konnica, okrążona i zmęczona wcześniejszymi walkami, poniosła ciężkie straty i musiała się wycofać. Zwycięstwo zakończyło polską fazę jej marszu na zachód i przyniosło Rómmlowi sławę, którą umacniał potem we własnych wspomnieniach. Jesienią 1920 roku dowodził także Korpusem Jazdy w operacji niemeńskiej.
Generał II Rzeczypospolitej
W lipcu 1921 roku został inspektorem jazdy w Wilnie, a w maju 1922 roku zweryfikowano go w stopniu generała brygady. Od 1924 roku dowodził 1 Dywizją Kawalerii w Białymstoku, od 1926 roku był generałem do prac przy Generalnym Inspektorze Sił Zbrojnych. 1 stycznia 1928 roku awansował na generała dywizji. Rok później został inspektorem armii z siedzibą w Warszawie i pozostał nim do wybuchu wojny. Na tym stanowisku przygotowywał w czasie pokoju dowodzenie jedną z armii przewidzianych na wypadek wojny. W opinii przypisywanej Józefowi Piłsudskiemu był oficerem energicznym, o silnym charakterze, dobrym dowódcą własnych oddziałów. Rómmel publikował wspomnienia z wojny polsko-bolszewickiej, między innymi „Wspomnienia z bojów kawalerji” (1934).
23 marca 1939 roku, gdy po zajęciu Czech przez Niemcy Polska przyspieszyła przygotowania wojenne, został dowódcą Armii „Łódź”. Miała ona bronić kierunku na Łódź i Warszawę, wiążąc ugrupowanie północne z południowym. Jej pozycje rozciągały się wzdłuż Warty i Widawki, blisko granicy, bez naturalnych przeszkód na zapleczu.
Armia „Łódź” we wrześniu 1939
Po niemieckim ataku 1 września Armia „Łódź” przez kilka dni broniła się na swojej pozycji, ale niemiecka 10 Armia przełamała front na jej południowym skrzydle i rozbiła odwodową Armię „Prusy”. Wieczorem 5 września Naczelny Wódz Edward Rydz-Śmigły zgodził się na odwrót, a potem nakazał wycofanie armii za Wisłę. Rankiem 6 września Luftwaffe zbombardowała kwaterę Rómmla w Łodzi, a on sam został lekko ranny. Tego dnia wyjechał ze sztabem do Mszczonowa, nie zostawiając oficera łącznikowego i nie zawiadamiając podwładnych o nowym miejscu postoju. Wysłany do Łodzi oficer sztabu gen. Wiktora Thomméego zastał kwaterę opuszczoną i w poczuciu hańby odebrał sobie życie. Po dalszych nalotach sztab przeniósł się pod Piaseczno, a 8 września Rómmel przyjechał do Warszawy, choć droga do jego wojsk przez Sochaczew była jeszcze otwarta. Część historyków uznaje to za porzucenie armii, on sam tłumaczył się utratą łączności.
Dowódca Armii „Warszawa”
W stolicy szef Sztabu Naczelnego Wodza gen. Wacław Stachiewicz zaproponował mu dowództwo nad całą obroną środkowej Wisły i Narwi. Rydz-Śmigły zgodził się na węższe rozwiązanie: Rómmel miał „jak najwięcej sił nieprzyjaciela ściągnąć na Warszawę”, a miasta bronić, „jak długo starczy amunicji i żywności”. Od 10 września kierował w obronie Warszawy Armią „Warszawa”, której podlegały Dowództwo Obrony Warszawy gen. bryg. Waleriana Czumy, załoga Modlina i oddziały nad Wisłą. Jako najstarszy stopniem generał w mieście podpisywał odezwy do ludności i potem przedstawiał się jako dowódca obrony stolicy, choć bezpośrednio walkami w mieście kierował Czuma, a jej duszą był prezydent Stefan Starzyński.
Jego dowodzenie było krytykowane od początku. Rómmel przywiązywał wagę do drobiazgowych przepisów i pracy sztabowej, mało interesował się udziałem ludności cywilnej, a odwody zastrzegł wyłącznie dla siebie. Przede wszystkim odrzucił plany Czumy, płk. Mariana Porwita i innych oficerów, którzy chcieli uderzyć z Warszawy na zachód, na pomoc armiom „Poznań” i „Pomorze” walczącym w bitwie nad Bzurą. Wieczorem 16 września odwołał przygotowany już wypad siedmiu batalionów w stronę Puszczy Kampinoskiej. Uważał, że gen. Tadeusz Kutrzeba powinien był iść prosto na Warszawę, a nie atakować nad Bzurą, i bał się osłabić załogę stolicy. Resztki armii znad Bzury przebijały się do miasta bez wsparcia, a Kutrzeba został potem zastępcą Rómmla.
Najbardziej sporny jest jego stosunek do agresji ZSRR. Według części historyków po 17 września dowództwo Armii „Warszawa” rozesłało depeszę każącą traktować wkraczającą Armię Czerwoną jak wojska sojusznicze, a sam Rómmel nie przekazał dalej wytycznych Naczelnego Wodza pozwalających bronić się przed Sowietami. Jeszcze 26 września proponował, by bronić się kilka dni dłużej, licząc, że pojawienie się Armii Czerwonej pod Warszawą zmieni sytuację. Okoliczności tej depeszy i jej skutki pozostają przedmiotem sporu.
Kapitulacja i konspiracja
Po klęsce nad Bzurą, przy braku wody, prądu i amunicji oraz po wielkim nalocie 25 września, Rómmel wysłuchał 26 września opinii Komitetu Obywatelskiego i rady oficerów, po czym jednoosobowo zdecydował o rozpoczęciu rozmów. Wieczorem przyleciał do miasta mjr Edmund Galinat z rozkazem Naczelnego Wodza o tworzeniu konspiracji. Rómmel powierzył to zadanie gen. Michałowi Tokarzewskiemu-Karaszewiczowi, który 27 września założył Służbę Zwycięstwu Polski, zalążek późniejszego Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Wybrani oficerowie zostali zwolnieni z obowiązku pójścia do niewoli, by tworzyć kadry podziemia. Mimo możliwości ewakuacji samolotem Rómmel, Kutrzeba i Starzyński zostali w mieście. Kapitulację podpisał 28 września na Rakowcu Kutrzeba z gen. Johannesem Blaskowitzem. 1 października, podczas pożegnania z niemieckim dowódcą, Rómmel powiedział: „Wojna trwa dalej! A losy jej są zmienne”.
W niewoli
Najpierw trafił do oflagu IV A Hohnstein w Saksonii, a potem do Oflagu VII A Murnau w Bawarii, gdzie był najstarszym rangą jeńcem i przedstawicielem polskich oficerów wobec władz obozu. Według relacji w 1941 roku, mając 60 lat, przygotowywał ucieczkę. Pod koniec kwietnia 1945 roku, gdy zbliżali się Amerykanie, niemiecki komendant przekazał mu władzę w obozie, a 29 kwietnia obóz wyzwoliła amerykańska 12 Dywizja Pancerna.
W Polsce Ludowej
W maju 1945 roku spotkał się we Francji z gen. Władysławem Andersem, pełniącym obowiązki Naczelnego Wodza. Według ówczesnych pogłosek liczył, że Anders, młodszy od niego starszeństwem, odda mu dowództwo. Gdy do tego nie doszło, latem 1945 roku wrócił do kraju. Został uroczyście przyjęty w Belwederze przez Bolesława Bieruta i przyjęty do Ludowego Wojska Polskiego jako doradca do spraw szkolenia marszałka Michała Roli-Żymierskiego. Propaganda komunistyczna chętnie pokazywała go jako bohatera obrony Warszawy, bo przeciwstawiała go emigracyjnym generałom. W czerwcu 1947 roku przeszedł w stan spoczynku.
W latach stalinowskich żył skromnie i w obawie przed represjami nie angażował się publicznie. Według historyka Pawła Wieczorkiewicza prowadził przez pewien czas firmę przewozową i sam rozwoził węgiel. Po 1956 roku działał w Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, uczestniczył w weryfikacji stopni i odznaczeń żołnierzy września. W 1958 roku wydał wspomnienia „Za honor i ojczyznę”, w których bronił swoich decyzji z 1939 roku. Zmarł w Warszawie 3 września 1967 roku (część źródeł podaje 8 września) i został pochowany z honorami na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Znaczenie
Rómmel jest postacią, w której skupiają się sprzeczności polskiego września. Był dzielnym dowódcą kawalerii z 1920 roku, ale w 1939 roku dowodził armią, której ugrupowanie przy granicy nie dawało szans w starciu z niemieckimi dywizjami pancernymi, i opuścił jej sztab w krytycznym momencie. W Warszawie trwał przy obronie miasta zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza, lecz nie wykorzystał szansy wsparcia armii znad Bzury, a jego postawa wobec Armii Czerwonej budzi do dziś zastrzeżenia. Z drugiej strony to jego decyzja z 26–27 września dała początek strukturom Polskiego Państwa Podziemnego, a obrona stolicy, którą formalnie dowodził, stała się jednym z symboli polskiego oporu w 1939 roku. Szef jego sztabu, płk Aleksander Pragłowski, oceniał po latach, że Rómmel był zdolny, ale nieprzewidywalny, i wyrzucał mu brak pomocy dla Armii „Poznań”. Ten osąd dobrze oddaje spory, które wokół generała trwają do dziś.
Źródła
Dowodził w bitwach
(01)W opisach bitew
(04)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.