TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Powstanie FPO w getcie wileńskim

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Data:
21 stycznia 1942
Autor:
Natalia
Tagi:
Zagłada Żydów, ruch oporu, Litwa, Polska

21 stycznia 1942 roku w mieszkaniu Józefa Glazmana, zastępcy komendanta żydowskiej policji w getcie wileńskim, spotkali się przedstawiciele czterech organizacji młodzieżowych i politycznych, które przed wojną niewiele łączyło: komunistów, lewicowo-syjonistycznego Ha-Szomer Ha-Cair, centrowego Ha-Noar Ha-Cijoni i prawicowego, rewizjonistycznego Betaru. Postanowili połączyć siły w jednej organizacji zbrojnej. Nazwali ją w jidysz Farejnikte Partizaner Organizacje, w skrócie FPO, po polsku Zjednoczona Organizacja Partyzancka. Na komendanta wybrano komunistę Icchaka Wittenberga, a do sztabu weszli Aba Kowner z Ha-Szomer Ha-Cair, Glazman z Betaru i Nissan Reznik z Ha-Noar Ha-Cijoni. Była to jedna z pierwszych, a według wielu historyków pierwsza żydowska organizacja zbrojnego oporu w gettach okupowanej Europy.

Data założenia FPO bywa podawana różnie. Większość opracowań, w tym prace izraelskiego historyka Icchaka Arada, wymienia 21 stycznia 1942 roku; w polskich publikacjach spotyka się także 23 stycznia, a ostateczny kształt organizacji zatwierdzono na kolejnym zebraniu w lutym.

Pół roku Ponar

Organizacja wyrosła z doświadczenia, jakiego nie przeżyła wtedy jeszcze żadna inna duża społeczność żydowska w Polsce. Gdy 24 czerwca 1941 roku Niemcy zajęli Wilno, mieszkało w nim kilkadziesiąt tysięcy Żydów, według części szacunków, wraz z uciekinierami z okolicznych miasteczek, nawet około 70 tysięcy. Od lipca niemieckie oddziały Einsatzkommando i litewscy pomocnicy wywozili mężczyzn do lasu w Ponarach pod miastem i tam ich rozstrzeliwali. 6 września Niemcy zamknęli pozostałych w dwóch gettach, a jesienią przeprowadzili serię wielkich akcji: w Jom Kipur, przy rozdawaniu żółtych zaświadczeń pracy, w listopadzie i w grudniu. Do końca roku większość wileńskich Żydów zginęła w Ponarach. Szef Einsatzkommando 3 Karl Jäger w raporcie z 1 grudnia 1941 roku liczył, że w Wilnie zostało około 15 tysięcy Żydów potrzebnych do pracy, razem z rodzinami. Na początku 1942 roku w getcie żyło niespełna 20 tysięcy ludzi, z których kilka tysięcy przebywało tam nielegalnie, bez zaświadczeń i przydziałów.

Mieszkańcy getta długo nie wierzyli, że wywiezieni nie żyją. Krążyły pogłoski o obozach pracy na Białorusi i w Rosji, a Judenrat i policja żydowska utrzymywały, że praca dla Niemców ochroni przynajmniej część ludzi. Prawdę przynosili nieliczni ocaleni, którzy ranni wydostali się z dołów w Ponarach i wrócili do getta. Ich relacje słyszeli też działacze ruchów młodzieżowych, a część z nich, jak Kowner, ukrywała się latem 1941 roku w klasztorze dominikanek pod Wilnem, u przeoryszy Anny Borkowskiej.

„Nie dajmy się prowadzić jak owce na rzeź”

W sylwestrowy wieczór 31 grudnia 1941 roku około 150 członków syjonistycznych organizacji pionierskich zebrało się w getcie w lokalu publicznej kuchni przy ulicy Straszuna. Zebranie wyglądało na spotkanie towarzyskie, ale jego celem było odczytanie odezwy napisanej przez 23-letniego Kownera. Część opracowań datuje odczytanie na 1 stycznia 1942 roku, bo zebranie przeciągnęło się po północy. Odezwa mówiła wprost: Ponary to nie obóz, wszyscy tam zostali rozstrzelani. Hitler zamierza wymordować wszystkich Żydów Europy, a Żydom Litwy przypadło być pierwszymi w kolejce. Zamiast wierzyć w ocalenie, trzeba się bronić: „Nie dajmy się prowadzić jak owce na rzeź! To prawda, jesteśmy słabi i bezbronni, ale jedyną odpowiedzią na mordercę jest opór”.

Historycy podkreślają, że był to jeden z pierwszych tekstów, w których ofiary uznały mordy za część jednego planu wymierzonego we wszystkich Żydów kontynentu, a nie za lokalne pogromy. W getcie nie wszyscy mu uwierzyli: wielu uznało go za przesadę albo za niebezpieczną prowokację. Zebrani przyjęli jednak jego główną myśl. Trzy tygodnie później powstała FPO. Hasło o owcach prowadzonych na rzeź, wzięte z Księgi Izajasza i Psalmów, stało się na dziesięciolecia jednym z najbardziej znanych i najbardziej spornych zdań w historii Zagłady.

Organizacja

FPO miała być organizacją wojskową, nie partyjną. Zgodnie z przyjętymi założeniami jej celem było przygotowanie zbrojnej samoobrony getta na wypadek jego likwidacji, sabotaż w niemieckich zakładach i na kolei, a w dalszej perspektywie przejście do partyzantki i walka u boku Armii Czerwonej. Członków dzielono na piątki, z których trzy tworzyły pluton; kilka plutonów składało się na batalion. Przedstawiciele wszystkich ugrupowań zasiadali w sztabie. Wiosną 1942 roku do FPO przyłączyli się członkowie Bundu, co zamknęło spór między socjalistami a syjonistami. Osobną grupę, nastawioną raczej na wyjście do lasu niż na walkę w getcie, utworzył Jechiel Szejnbaum; połączyła się ona z FPO dopiero w 1943 roku.

Broń zdobywano z trudem: kradziono ją z niemieckich magazynów, w których pracowali Żydzi, kupowano od Litwinów i Polaków, przemycano do getta, także w trumnach i kanałami. Granaty i butelki zapalające produkowano na miejscu. Do 1943 roku organizacja liczyła około 300 członków. Wysłała łączników, przede wszystkim młode kobiety z aryjskimi papierami, do gett w Grodnie, Białymstoku i Warszawie, przekazując wiadomości o Ponarach i idei oporu. W lecie 1942 roku jej członkowie po raz pierwszy wysadzili pod Wilnem niemiecki pociąg wojskowy. Członkowie FPO, zatrudnieni przez niemiecki sztab Rosenberga przy segregowaniu zrabowanych żydowskich księgozbiorów, ukrywali też w getcie najcenniejsze książki i rękopisy; wśród nich byli poeci Abraham Suckewer i Szmerke Kaczergiński. Z FPO był związany także Hirsz Glik, autor pieśni „Zog nit kejnmol” („Nie mów nigdy”), która stała się hymnem żydowskich partyzantów.

Dylemat getta

Od pierwszych tygodni FPO musiała ułożyć stosunki z Jakubem Gensem, komendantem policji żydowskiej, a od lipca 1942 roku szefem getta. Gens, były oficer armii litewskiej, wiedział o organizacji. Tolerował ją, dopóki nie zagrażała pracy getta, na której opierał całą swoją strategię: Niemcy, przekonywał, nie zniszczą getta, które im się opłaca, więc trzeba pracować i nie prowokować. Styczeń 1942 roku był w getcie początkiem względnego spokoju. Po grudniowych akcjach wielkie obławy ustały na ponad rok, działały szkoły, biblioteka i szpital, a 18 stycznia w sali getta odbył się pierwszy koncert, mimo protestów Bundu i części mieszkańców, którzy rozlepili ulotki z hasłem, że na cmentarzu nie gra się teatru. Dla Gensa i Judenratu był to znak, że strategia pracy działa. Dla założycieli FPO spokój był tylko przerwą, którą należało wykorzystać na przygotowania. W 1942 roku obie postawy mogły współistnieć. Rozeszły się w 1943 roku, gdy getto stanęło przed pytaniem, czy opór zbrojny ratuje ludzi, czy ściąga na nich zagładę.

Miejsce w wojnie

FPO powstała dzień po konferencji w Wannsee, na której urzędnicy Rzeszy uzgadniali wymordowanie Żydów całej Europy, i kilka dni po tym, jak w Kraju Warty pociągi zaczęły wywozić mieszkańców getta łódzkiego do Chełmna. O żadnym z tych wydarzeń jej założyciele nie wiedzieli, ale z tego, co widzieli w Ponarach, wyciągnęli wniosek, który okazał się trafny.

Wilno nie stało się miejscem powstania w getcie. W lipcu 1943 roku Niemcy, którzy wpadli na trop komunistycznej konspiracji, zażądali wydania Wittenberga. 15 lipca Gens wezwał przywódców FPO do siebie i kazał Wittenberga aresztować; bojownicy odbili go z rąk policji. Gens przekonał jednak mieszkańców getta, że Niemcy w odwecie zniszczą wszystkich, i tłum zwrócił się przeciw organizacji. 16 lipca Wittenberg, by nie dopuścić do walki Żydów z Żydami, oddał się w ręce gestapo i wkrótce zginął w więzieniu: według części relacji zażył truciznę, według innych został zamęczony. Komendantem FPO został Kowner. Od 24 lipca grupy bojowników zaczęły wychodzić do lasów. Gdy 1 września 1943 roku Niemcy przystąpili do likwidacji getta, wezwanie FPO do walki zostało bez odzewu; doszło tylko do potyczki przy ulicy Straszuna, w której zginął Szejnbaum. Gens został zastrzelony przez gestapo 14 września. 23 września, w dniu ostatecznej likwidacji getta, Kowner wyprowadził ostatnią grupę bojowników kanałami do Puszczy Rudnickiej. Glazman zginął w październiku 1943 roku w walce z Niemcami w lasach na Białorusi.

Kilkuset bojowników FPO walczyło do lipca 1944 roku w żydowskich oddziałach partyzantki radzieckiej i wkroczyło do Wilna razem z Armią Czerwoną. Przetrwała też idea, którą sformułował Kowner. Przekazana przez łączników do Białegostoku i Warszawy, między innymi przez Arie Wilnera, towarzysza Kownera z klasztoru dominikanek, który w Warszawie został przedstawicielem Żydowskiej Organizacji Bojowej przy Armii Krajowej, stała się jednym ze źródeł oporu, który w kwietniu 1943 roku wybuchł w getcie warszawskim, a w sierpniu 1943 roku w białostockim.

Miejsca·Wilno·Ponary

W tym samym czasie

(02)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.