TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Druga ofensywa Rommla

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
21 stycznia 1942
Autor:
Natalia
Bitwa:
Druga ofensywa Rommla
Tagi:
Erwin Rommel, Claude Auchinleck, Wielka Brytania, Włochy

21 stycznia 1942 roku o 8.30 rano niemiecko-włoska Grupa Pancerna „Afryka” gen. wojsk pancernych Erwina Rommla przeszła do natarcia z pozycji pod Marsa al-Burajką, na dnie zatoki Wielka Syrta. Zaledwie trzy tygodnie wcześniej wojska Osi kończyły odwrót przez całą Cyrenajkę, a brytyjskie dowództwo w Kairze było przekonane, że przeciwnik przez wiele tygodni nie będzie zdolny do ofensywy. Rommel zaplanował uderzenie w tajemnicy przed własnymi przełożonymi: nie powiadomił ani włoskiego naczelnego dowództwa, ani niemieckiego. Miało to być natarcie o ograniczonym celu, które miało rozbić wysunięte brytyjskie oddziały, ale już po dwóch dniach zamieniło się w pościg. 22 stycznia Niemcy zajęli Adżdabiję, 23 stycznia rozbili pod Antelat i Saunnu brygadę pancerną nowo przybyłej brytyjskiej 1 Dywizji Pancernej, a 25 stycznia, w kolejnym uderzeniu, odrzucili jej resztki aż za Msus, główny ośrodek zaopatrzenia brytyjskich wojsk w zachodniej Cyrenajce. Kilka dni później Rommel stał już przed Bengazi.

Dwie daty

Popularne zestawienia chronologiczne podają pod 6 stycznia, że brytyjskie natarcie posuwa się dalej, do El Agheila, „na zachodnim skraju Libii”, a pod 21 stycznia, że Afrika Korps rozpoczyna pod El Agheila niespodziewane przeciwnatarcie, a jego wojska, wzmocnione nowymi posiłkami i czołgami, zdobywają Agedabię i posuwają się na północ do Beda Fomm. Obie informacje dotyczą jednej operacji i każda wymaga uściślenia. El Agheila (Al-Ukajla) leży nie na zachodnim skraju Libii, lecz na zachodnim skraju Cyrenajki, na granicy z Trypolitanią, kilkaset kilometrów na wschód od Trypolisu i daleko od granicy tunezyjskiej. Brytyjczycy jej zresztą w styczniu nie zajęli. 6 stycznia, pod osłoną całodziennej burzy piaskowej, z Adżdabiji odeszły ostatnie straże tylne Osi, które cofały się od 1 stycznia. Za nimi ruszyły tylko niewielkie brytyjskie kolumny, które w ciągu tygodnia ustaliły, że przeciwnik umocnił się na linii od Marsa al-Burajki nad morzem w głąb pustyni. Al-Ukajla pozostała na tyłach tej linii, w rękach Osi.

Natarcie 21 stycznia nie wyszło więc spod samej Al-Ukajli, lecz z pozycji pod Marsa al-Burajką, kilkadziesiąt kilometrów dalej na wschód, i nie prowadził go sam Afrika Korps, ale cała Grupa Pancerna z włoskim korpusem zmotoryzowanym. Adżdabija padła 22 stycznia. Główne uderzenie poszło stamtąd nie na północ wzdłuż wybrzeża, lecz na północny wschód, przez Antelat i Saunnu ku Msus. Beda Fomm, gdzie w lutym 1941 roku Brytyjczycy odcięli uciekającą armię włoską, leży przy nadmorskiej szosie między Adżdabiją a Bengazi. Wojska Osi opanowały ten odcinek szosy w ostatnich dniach stycznia, a 28 stycznia ruszyła stamtąd na Bengazi niemiecka 90 Dywizja Lekka.

Brytyjczycy na krańcu sił

Po operacji „Crusader”, która przyniosła uwolnienie Tobruku i odwrót Rommla spod Ajn al-Ghazali, naczelny dowódca na Bliskim Wschodzie gen. Claude Auchinleck zamierzał iść dalej, do Trypolitanii. Plan nosił kryptonim „Acrobat” i miał – wraz z rozważanym na konferencji „Arcadia” lądowaniem aliantów we francuskiej Afryce Północnej – wyrzucić Osi z całego wybrzeża. Na przeszkodzie stało zaopatrzenie. 8 Armia gen. Neila Ritchiego miała za sobą ponad osiemset kilometrów marszu od granicy Egiptu. Według brytyjskiej historii oficjalnej XIII Korpus potrzebował na początku stycznia około 1400 ton zaopatrzenia dziennie, a do Tobruku docierało morzem i ciężarówkami około 1150 ton. Zniszczony port w Bengazi przyjął pierwszy konwój dopiero 7 stycznia, a w dodatku niemieckie samoloty zaminowywały jego wejście. Nie było mowy o gromadzeniu zapasów, a ofensywy nie dało się zacząć przed końcem lutego.

Dlatego w pierwszej linii zostawiono niewiele. Doświadczoną 7 Dywizję Pancerną wycofano do odpoczynku, a jej miejsce zajęła 1 Dywizja Pancerna, która przybyła z Wielkiej Brytanii jesienią i nigdy nie walczyła na pustyni. Jej dowódca gen. mjr Herbert Lumsden został ranny w nalocie, więc tymczasowo dowodził nią gen. mjr Frank Messervy, dotychczasowy dowódca 4 Dywizji Indyjskiej, którą przejął gen. mjr Francis Tuker. Na trzydziestokilometrowym froncie od Marsa al-Burajki do Wadi Faregh stały tylko 200 Brygada Gwardii i 1 Grupa Wsparcia, podzielone na małe kolumny piechoty i artylerii. Grupa Wsparcia zluzowała swoją poprzedniczkę dopiero 19 stycznia i nie znała terenu. Jedyna brygada pancerna dywizji, 2 Brygada Pancerna, stała na ćwiczeniach pod Antelat, sto kilkadziesiąt kilometrów na tyłach. Miała w trzech pułkach około 150 czołgów, ale po marszu z Egiptu brakowało jej paliwa nawet na szkolenie. 4 Dywizja Indyjska trzymała jedną brygadę w Bengazi, drugą w Barce (Al-Mardż), a trzecia odpoczywała w Tobruku.

Auchinleck i jego dowódcy uważali, że nieprzyjaciel jest wyczerpany. Nie docenili jednak siły, jaka mu pozostała. Według części opracowań w styczniowej ocenie Auchinleck szacował siłę bojową Osi na około 35 tysięcy żołnierzy, podczas gdy w Libii było ich ponad dwa razy więcej. Brytyjska historia oficjalna przyznaje bez ogródek, że po doświadczeniach z wiosny 1941 roku, gdy Rommel w pierwszej ofensywie zaczynał od Al-Ukajli, Brytyjczycy znów ustawili się tak, że zachęcali do ataku, nie mając sił, by go odeprzeć.

Konwój z czołgami

Położenie Rommla zmieniło się na przełomie roku. Od grudnia na Sycylię przenosił się z frontu wschodniego niemiecki II Korpus Lotniczy gen. Bruno Loerzera, podporządkowany feldmarsz. Albertowi Kesselringowi jako niemieckiemu naczelnemu dowódcy na południu. Jego zadaniem było obezwładnienie Malty, skąd brytyjskie okręty i samoloty jesienią topiły większość statków płynących do Libii. Na przełomie grudnia i stycznia nad wyspę przyleciało według brytyjskich szacunków ponad czterysta samolotów, a naloty na lotniska Malty wyłączały je kolejno z użytku. Zespół K z Malty po stracie krążownika i niszczyciela na minach pod Trypolisem w grudniu mógł wystawić już tylko jeden krążownik i trzy niszczyciele.

W tych warunkach włoska flota przeprowadziła konwój nazwany M43. Sześć statków handlowych osłaniały cztery pancerniki, sześć krążowników i dwadzieścia cztery niszczyciele i torpedowce, czyli w praktyce cała Regia Marina. 5 stycznia konwój bez strat wszedł do Trypolisu. Według brytyjskiej historii oficjalnej wyładowano z niego 54 czołgi (Rommel w swoich zapiskach podawał 55), 19 samochodów pancernych, 42 działa, amunicję, paliwo i zaopatrzenie. Wydawca papierów Rommla zanotował, że było to „tyle co wygrana bitwa”. Na front dostawy zaczęły docierać 14 stycznia, a do 17 stycznia Niemcy mieli w pierwszej linii 84 czołgi, a Włosi 89. 20 stycznia Rommel otrzymał, jako pierwszy żołnierz wojsk lądowych (szósty w całym Wehrmachcie), Miecze do Krzyża Rycerskiego z Liśćmi Dębu.

Decyzja w tajemnicy

Pomysł natarcia nie wyszedł od samego Rommla. 12 stycznia na odprawie sztabowej jego oficer wywiadu mjr Friedrich von Mellenthin ocenił, że przez najbliższe dwa tygodnie siły Osi będą nieco silniejsze od Brytyjczyków stojących bezpośrednio naprzeciw, a potem przewaga przejdzie na drugą stronę. Szef oddziału operacyjnego płk Siegfried Westphal zaproponował uderzenie wyprzedzające na rozproszone brytyjskie oddziały pod Adżdabiją. Rommel najpierw się wahał, ale ostatecznie się zgodził. Niemiecki nasłuch radiowy potwierdzał, że Brytyjczycy mają kłopoty z zaopatrzeniem i nie są gotowi do walki.

Rozkaz z 18 stycznia był skromny: Afrika Korps miał iść na południu, wzdłuż Wadi Faregh, włoski XX Korpus zmotoryzowany w środku, a improwizowana grupa bojowa płk. Wernera Marcksa – dwa bataliony piechoty zmotoryzowanej z artylerią – wzdłuż nadmorskiej szosy. Przygotowania tłumaczono w wojsku obawą przed brytyjskim atakiem. Rommel tak opisał w dzienniku swoje postępowanie: „Utrzymałem w tajemnicy zamierzone natarcie Grupy Pancernej na wschód spod Marsa al-Burajki i nie powiadomiłem ani włoskiego, ani niemieckiego naczelnego dowództwa. Wiedzieliśmy z doświadczenia, że włoskie sztaby nie potrafią niczego zachować dla siebie, a wszystko, co nadają radiem do Rzymu, trafia do brytyjskich uszu”. Rozkaz kazał rozwiesić w przydrożnych domach drogowców, cantonierach, w całej Trypolitanii dopiero 21 stycznia. W ten sposób dowiedział się o natarciu jego formalny przełożony, włoski naczelny dowódca w Libii gen. Ettore Bastico, który był wściekły i zameldował o tym do Rzymu. Według brytyjskiej historii oficjalnej Bastico zgodził się wcześniej na ograniczony wypad wyprzedzający, a zaniepokoił się dopiero wtedy, gdy wypad zaczął się zamieniać w ofensywę. Rano 21 stycznia Rommel pisał do żony: „Po starannym rozważeniu wszystkich za i przeciw postanowiłem podjąć ryzyko”.

21–22 stycznia: Adżdabija

Pogoda sprzyjała atakującym. Burze piaskowe zasłoniły przygotowania, a w nocy przed natarciem ulewy zamieniły lotnisko pod Antelat, gdzie stało dziewięć brytyjskich dywizjonów myśliwskich, w grzęzawisko. Rano samoloty z trudem przeniesiono na lotniska w Msus i pod Gazalą, ale traciły w ten sposób zasięg. Brytyjskie kolumny wycofywały się po wyznaczonych drogach, zadając przeciwnikowi straty. Najgorzej szło 1 Grupie Wsparcia, która w miękkim piasku i pod nalotami bombowców nurkujących straciła tego dnia szesnaście dział polowych, w tym część porzuconych, gdy ciągniki ugrzęzły w wydmach. W wydmach utknęła zresztą także część weteranów z niemieckiej 15 Dywizji Pancernej. Do wieczora front Osi przesunął się o kilkanaście kilometrów.

22 stycznia rano grupa Marcksa ruszyła szosą i mimo ognia baterii Gwardii o 11.00 weszła do Adżdabiji. Rommel natychmiast zobaczył szansę: kazał rozciągnąć „sieć” od Adżdabiji przez Antelat do Saunnu, a potem uderzyć na południowy wschód, na brytyjskie oddziały odcięte od zaopatrzenia. Wieczorem lotnisko w Antelat było już pod ogniem artylerii, a ostatnie samoloty wystartowały z wąskiego pasa, na który mechanicy musieli je przepychać ręcznie. Tego dnia Grupa Pancerna została przemianowana na Armię Pancerną „Afryka” (Panzerarmee Afrika). Według brytyjskiej historii oficjalnej miała wtedy na froncie około 12,5 tysiąca Niemców i 25 tysięcy Włochów w składzie trzech dywizji niemieckich i siedmiu włoskich, wszystkich mocno niekompletnych.

Ritchie, który po południu wrócił z Kairu, ocenił, że Rommel chce jedynie zyskać trochę przestrzeni przed przełęczą pod Al-Ukajlą i nie utrzyma na wschód od Adżdabiji niczego poza silnym rozpoznaniem. Liczył nawet na „zesłaną przez Boga okazję”, by uderzyć przeciwnika, gdy ten „wysunie szyję”. Dowódca XIII Korpusu gen. por. Alfred Reade Godwin-Austen był ostrożniejszy: kazał Messervy’emu zablokować drogi na Msus, a 4 Dywizji Indyjskiej przygotować się na możliwą ewakuację Bengazi.

23 stycznia: Antelat i Saunnu

23 stycznia obie strony chciały czegoś innego: Brytyjczycy wycofać 1 Dywizję Pancerną na północ, a Rommel złapać w sieć jak najwięcej jej oddziałów. Około 10.00 9 Pułk Ułanów z 2 Brygady Pancernej natknął się na niemiecką 21 Dywizję Pancerną, w południe 10 Pułk Huzarów wszedł do walki z kolejnymi jej oddziałami. Oba pułki osłaniały odwrót sztabu dywizji i pozostałych oddziałów, płacąc za to wysoką cenę. Pod wieczór 21 Dywizja Pancerna i brytyjscy ułani spotkali się pod Saunnu, a południowoafrykańska bateria polowa, strzelając z bliskiej odległości, została rozjechana, ale wcześniej zniszczyła kilka czołgów. Artylerzyści wspierający huzarów także walczyli przy działach do końca. Wieczorem 9 Pułk Ułanów miał 28 czołgów, a 10 Pułk Huzarów osiem. Według niemieckich danych 21 Dywizja Pancerna straciła tego dnia połowę swoich dwudziestu czołgów.

Sieć nie zamknęła się jednak szczelnie. Grupa Marcksa odeszła z Saunnu wcześnie rano, a rozkaz zajęcia jej miejsca przez 21 Dywizję Pancerną źle przekazano. 15 Dywizja Pancerna nie przyszła sąsiadce z pomocą, bo nie dostała zgody dowództwa Afrika Korps. Większość brytyjskich oddziałów wydostała się na północny wschód. Straty 1 Dywizji Pancernej źródła liczą różnie. Według przypisu w powojennym wydaniu papierów Rommla w pierwszym starciu straciła ona 70 ze 150 czołgów, a w drodze do Msus ponad połowę pozostałych. Niemiecka relacja, ogłoszona w tym samym wydaniu, mówi aż o 117 czołgach i samochodach pancernych zniszczonych lub zdobytych pod Antelat i Saunnu i o kolejnych 98 w pościgu do Msus. Brytyjska historia oficjalna podaje dla całej operacji, do 6 lutego, znacznie mniejsze straty: 42 czołgi zniszczone i 30 uszkodzonych lub porzuconych z powodu awarii.

Cavallero w kwaterze Rommla

Tego samego 23 stycznia do kwatery Rommla przyleciał szef włoskiego Sztabu Generalnego gen. Ugo Cavallero, wezwany przez zaniepokojonego Bastico. Towarzyszył mu Kesselring. Cavallero przywiózł dyrektywę Mussoliniego: wobec brytyjskiej przewagi na morzu i w powietrzu nie ma widoków na szybkie posiłki dla Afryki, a wojska Osi mają bronić linii od Marsa al-Burajki po oazę Marada, wysuwając przed nią tylko oddziały ruchome do ograniczonych wypadów. Według dziennika Rommla Cavallero powiedział: „Niech to będzie tylko wypad, a potem proszę wracać”. Rommel odparł, że będzie bił przeciwnika, dopóki wystarczy mu wojska i zaopatrzenia, a decyzję może zmienić tylko Führer, bo walczą głównie wojska niemieckie. Kesselring próbował poprzeć Włocha, ale bez skutku. Cavallero, jak zanotował Rommel, „odjechał, mrucząc”. Zemścił się, zatrzymując część włoskiego XX Korpusu w rejonie Marsa al-Burajki i Adżdabiji, poza zasięgiem rozkazów Rommla. Spór był kolejnym starciem w koalicji, w której formalnie dowodzili Włosi, a faktycznie decydował Rommel – podobnie jak w grudniu, gdy Rommel wbrew Cavallero i Bastico nakazał odwrót przez Cyrenajkę.

24–25 stycznia: Msus

24 stycznia był dniem wyczekiwania. Rommel, źle poinformowany o wynikach poprzedniego dnia, kazał jeszcze przeczesywać pustynię na południowy wschód od Adżdabiji, tracąc czas i paliwo. Po brytyjskiej stronie Godwin-Austen zameldował Ritchiemu, że siła uderzeniowa przeciwnika została niedoceniona, a dywizja pancerna nie zdoła jednocześnie bronić drogi na Msus i osłaniać otwartego skrzydła. Prosił o swobodę odwrotu w kierunku Mechili. Ritchie odpowiedział, że Rommel musi być u kresu sił i XIII Korpus ma stać pod Msus i osłaniać Bengazi, ale zezwolił na odwrót w razie konieczności i kazał przygotować ewakuację składów oraz plany zniszczeń.

25 stycznia cały Afrika Korps uderzył na północ. Dziennik 15 Dywizji Pancernej zanotował, że jej pułk pancerny „wdarł się w nieprzyjaciela z zawrotną szybkością i wprowadził w nim całkowite zamieszanie”. 1 Dywizja Pancerna cofnęła się w nieładzie ku Charruba, a Niemcy zdobyli Msus z dużymi zapasami. Tam Rommel wstrzymał pościg, bo kończyło mu się paliwo. Uznał, że uderzenie wyprzedzające się powiodło i Brytyjczycy przez długi czas nie wznowią ofensywy. „Cztery dni pełnego sukcesu za nami” – pisał tego dnia do żony.

Wieczorem Godwin-Austen, korzystając ze swobody, którą dostał, kazał 4 Dywizji Indyjskiej opuścić Bengazi, a 1 Dywizji Pancernej odejść do Mechili. Tego samego popołudnia do kwatery Ritchiego przylecieli jednak Auchinleck i dowódca lotnictwa na Bliskim Wschodzie marsz. lotn. Arthur Tedder. Uznali, że uderzenie na Msus było wykorzystaniem niespodziewanego sukcesu i że jest jeszcze czas, by je odeprzeć. Przed północą Ritchie odwołał odwrót. „Należy podjąć jak najbardziej zaczepne działania i jak największe ryzyko” – napisał w rozkazie. Godwin-Austen formalnie zaprotestował, przekonany, że 1 Dywizja Pancerna ma niewiele ponad czterdzieści czołgów. Ritchie wziął wtedy 4 Dywizję Indyjską pod swoje bezpośrednie dowództwo, z pominięciem dowódcy korpusu. Następnego dnia Messervy zameldował 41 sprawnych czołgów i 40 dział polowych.

Miejsce w wojnie

Uderzenie, które Rommel zaczął jako wypad, w ciągu pięciu dni zmieniło położenie w Afryce Północnej. Brytyjska historia oficjalna ocenia, że 8 Armia przeceniła swoje możliwości: ledwie utrzymywała się tam, gdzie stała, a dowództwo w Kairze zagrało va banque i przegrało. Sukces Rommla był jednak także owocem decyzji podjętych daleko od pustyni. II Korpus Lotniczy na Sycylii i włoskie konwoje z pancernikami odwróciły bilans zaopatrzenia, a japońskie uderzenie w Azji odciągnęło od Auchinlecka posiłki: po zatopieniu „Prince of Wales” i „Repulse” i klęskach na Malajach na Daleki Wschód odpływały samoloty, okręty i oddziały przeznaczone dla Bliskiego Wschodu, a na początku 1942 roku zaczęto wycofywać do kraju dywizje australijskie.

Spór Godwina-Austena z Ritchiem, wymiana zdań Rommla z Cavallero i decyzja Rommla, by wbrew Rzymowi iść dalej, przesądziły o następnym akcie: 28 i 29 stycznia Rommel, markując uderzenie na Mechili, odbił Bengazi, a do 6 lutego 8 Armia wycofała się na linię od Ajn al-Ghazali do Bir Hakeim, na zachód od Tobruku. Tam front zatrzymał się na blisko cztery miesiące. 26 maja 1942 roku Rommel rozpoczął stamtąd bitwę pod Gazalą, która przyniosła mu Tobruk i drogę do Egiptu. Plan „Acrobat” upadł, a styczniowa klęska 1 Dywizji Pancernej zachwiała zaufaniem brytyjskich czołgistów do własnego sprzętu i dowódców.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.