TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Raport Jägera

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Data:
1 grudnia 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Zagłada Żydów, Litwa, III Rzesza, Karl Jäger

1 grudnia 1941 roku w Kownie SS-Standartenführer Karl Jäger, dowódca Einsatzkommando 3 i komendant policji bezpieczeństwa i SD na Litwie, podpisał dziewięciostronicowy dokument opatrzony klauzulą Geheime Reichssache (tajne sprawy Rzeszy). Nosił on tytuł „Pełne zestawienie egzekucji przeprowadzonych w rejonie działania EK 3 do 1 grudnia 1941 roku”. Dzień po dniu i miejscowość po miejscowości Jäger wyliczył w nim zabitych od początku lipca do 25 listopada, z podziałem na mężczyzn, kobiety i dzieci, i doprowadził rachunek do sumy 137 346 osób. Prawie wszyscy byli Żydami. Na siódmej stronie napisał: „Mogę dziś stwierdzić, że cel, rozwiązanie problemu żydowskiego na Litwie, został przez EK 3 osiągnięty. Na Litwie nie ma już Żydów poza Żydami pracującymi i ich rodzinami”.

Raport streszcza się często słowami, że Jäger ogłosił Litwę „wolną od Żydów” z pewnymi wyjątkami. To oddaje jego sens, ale nie słownictwo: określenia judenfrei Jäger w raporcie nie użył, a „wyjątki” to według jego własnych liczb około 34,5 tysiąca ludzi, których chciał zabić, lecz na razie nie mógł. Raport Jägera jest najdokładniejszym zachowanym sprawozdaniem pojedynczego oddziału Einsatzgruppen i jednym z kluczowych dokumentów Zagłady.

Einsatzkommando 3 na Litwie

Einsatzkommando 3 było jednym z oddziałów Einsatzgruppe A, grupy operacyjnej policji bezpieczeństwa i SD, która posuwała się za Grupą Armii Północ przez kraje bałtyckie. Dowodził nią SS-Brigadeführer Franz Walter Stahlecker, a nad wszystkimi grupami stał szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Reinhard Heydrich, który przed atakiem na ZSRR ustnie przekazał dowódcom ich zadania. Sam oddział Jägera był nieliczny: według opracowań niemieckich miał około stu kilkudziesięciu ludzi, licząc kierowców, tłumaczy i personel pomocniczy. Zadania policji bezpieczeństwa na Litwie przejął 2 lipca 1941 roku, kilka dni po pogromie, który litewscy bojówkarze przy niemieckiej inspiracji urządzili w Kownie w czasie powstania czerwcowego. Wilno, które leżało w pasie Grupy Armii Środek, było początkowo terenem Einsatzkommando 9; od sierpnia i ono weszło w zakres działania EK 3. Dlatego lipcowe egzekucje w Ponarach, od których zaczęła się tamta zbrodnia, nie figurują w rachunku Jägera, a późniejsze już tak.

Niemców było za mało, by samodzielnie wymordować społeczność liczącą przed wojną ponad 200 tysięcy ludzi. Jäger opierał się na litewskich formacjach pomocniczych: na batalionie zwanym od litewskiego skrótu TDA, tworzonym z uczestników czerwcowego powstania, na miejscowej policji i samorządach, które spisywały Żydów i zamykały ich w prowizorycznych gettach, oraz na wileńskim oddziale Ypatingasis būrys. Najważniejszym narzędziem była grupa, którą sam nazwał „oddziałem ruchomym”: Rollkommando Hamann. Według raportu tworzyło ją pod dowództwem SS-Obersturmführera Joachima Hamanna „8–10 wypróbowanych ludzi” z EK 3, wspieranych przez kilkudziesięciu litewskich strzelców. Jeżdżąc ciężarówkami od miasteczka do miasteczka, zabijało w ciągu jednego lub dwóch dni całe żydowskie społeczności prowincji.

Co zawiera raport

Pierwsze sześć stron to tabela. Otwierają ją egzekucje, które według Jägera litewscy „partyzanci” przeprowadzili w Kownie „na jego polecenie i pod jego rozkazami” jeszcze w lipcu, między innymi 4 lipca w VII forcie 416 mężczyzn i 47 kobiet oraz 6 lipca w tym samym forcie 2514 Żydów. Dalej idą akcje oddziału ruchomego i samego EK 3: najpierw prawie wyłącznie mężczyźni, „komuniści” i „inteligencja”, od połowy sierpnia coraz częściej kobiety i dzieci, a od końca sierpnia całe społeczności. Pod 15 i 16 sierpnia raport notuje w Rakiszkach 3207 zabitych, pod 1 września w Mariampolu ponad 5 tysięcy, w tym 1404 dzieci i 109 chorych psychicznie. W sumie dokument wymienia ponad siedemdziesiąt miejscowości, głównie na Litwie, ale także w okolicach Dyneburga na Łotwie i w Mińsku, gdzie we wrześniu i październiku działał oddział wydzielony EK 3. Kilkanaście razy dzienna liczba zabitych przekraczała 2 tysiące.

Pozycje wileńskie odpowiadają akcjom znanym z getta: wrześniowym egzekucjom po utworzeniu getta, akcjom w Dzień Pojednania, akcji żółtych zaświadczeń i przeczesywaniu getta na początku listopada. Kowieńskie notują 4 października 1845 osób, zamordowanych przy likwidacji tak zwanego małego getta, gdzie spalono też szpital zakaźny razem z chorymi, a pod 29 października 2007 mężczyzn, 2920 kobiet i 4273 dzieci, razem 9200 ludzi, z dopiskiem „oczyszczenie getta z niepotrzebnych Żydów”. Ta druga pozycja to Wielka Akcja w getcie kowieńskim: 28 października Niemcy kazali wszystkim mieszkańcom getta, ponad 25 tysiącom ludzi, stawić się na placu Demokratów w Wiliampolu. Przez cały dzień gestapowiec Helmut Rauca kierował ich ruchem ręki na lewo albo na prawo. Odesłanych na „złą” stronę zamknięto na noc w opróżnionej części getta, a rano 29 października popędzono pod górę do IX fortu, gdzie czekały wykopane doły. Rada Starszych getta pod przewodnictwem lekarza Elchanana Elkesa do końca próbowała wyprosić u Niemców choćby część ludzi.

Ostatnie pozycje tabeli wykraczają poza Litwę. Pod 25 listopada raport notuje w IX forcie 2934 osoby, „przesiedleńców z Berlina, Monachium i Frankfurtu nad Menem”, a pod 29 listopada 2000 osób z Wiednia i Wrocławia. Razem 4934 Żydów z Rzeszy przywieziono pięcioma pociągami, oficjalnie do getta w Rydze, i rozstrzelano od razu po przyjeździe. Byli to pierwsi niemieccy i austriaccy Żydzi zamordowani zaraz po deportacji. Ponieważ istnieją listy transportowe i relacje świadków, ta pozycja należy do najlepiej potwierdzonych w całym dokumencie.

Suma 137 346 obejmuje także około 4 tysięcy Żydów zabitych w pogromach i egzekucjach przed przejęciem zadań przez EK 3, kilkuset „komunistów”, kilkuset chorych psychicznie oraz kilkudziesięciu Polaków, jeńców radzieckich i Romów. W ręcznie pisanym meldunku dla Stahleckera z 9 lutego 1942 roku Jäger podał uaktualnioną liczbę 138 272 zabitych, w tym 136 421 Żydów (46 403 mężczyzn, 55 556 kobiet i 34 464 dzieci), 1064 komunistów, 653 chorych psychicznie i 134 innych osób.

„Kwestia organizacji”

Trzy ostatnie strony to komentarz Jägera i on najmocniej obciąża autora. Jäger pisał, że cel dało się osiągnąć dopiero po utworzeniu oddziału ruchomego, i chwalił współpracę z litewskimi „partyzantami” i miejscowymi urzędami. Przeprowadzenie takich akcji było jego zdaniem „przede wszystkim kwestią organizacji”: trzeba było spędzić Żydów w jedno miejsce, znaleźć teren i wykopać doły, a potem doprowadzić ludzi na miejsce egzekucji. Jako przykład podał Rakiszki, gdzie ponad 3200 osób trzeba było przeprowadzić cztery i pół kilometra, a do pilnowania i strzelania potrzebna była większość z osiemdziesięciu dostępnych litewskich pomocników. O egzekucjach pisał językiem księgowego i kierownika robót, podkreślając, że jego ludzie wykonywali „szarpiącą nerwy pracę”.

Wyjaśnił też, skąd wzięli się ci, których jeszcze nie zabito. W Szawlach zostało około 4,5 tysiąca Żydów, w Kownie i w Wilnie po około 15 tysięcy, razem z rodzinami. Jäger napisał wprost, że zamierzał „wykończyć” także ich, ale zarząd cywilny Komisariatu Rzeszy i Wehrmacht „jak najostrzej” mu tego zabroniły, bo potrzebowały robotników. Ponieważ, jak przewidywał, siła robocza będzie pilnie potrzebna także po zimie, zaproponował natychmiastową sterylizację mężczyzn, a o kobietach, które mimo to zajdą w ciążę, napisał, że należy je „zlikwidować”. Spór o „Żydów pracujących” nie dotyczył więc tego, czy mają zginąć, lecz kiedy. Zarząd cywilny komisarza Rzeszy Hinricha Lohsego i komisarza generalnego Litwy Adriana von Rentelna chciał zachować ich na czas wojny, policja bezpieczeństwa wolała zabić od razu.

Dalsza część raportu opisuje działania, którymi Jäger się chlubił: przegląd przepełnionych litewskich więzień, z których jedni więźniowie zostali zwolnieni, a inni rozstrzelani. Zwolnienia przedstawiał jako gest, który miał zjednać Niemcom ludność.

Czego raport nie mówi

Raport Jägera jest dokładny, ale nie obejmuje wszystkich ofiar na Litwie. Nie ma w nim egzekucji Einsatzkommando 2 w północno-zachodniej Litwie, które według szacunków historyków pochłonęły kilkadziesiąt tysięcy ludzi, ani mordów popełnionych w pasie przygranicznym przez komando policji i SD z Tylży już w pierwszych dniach wojny. Brakuje w nim lipcowych egzekucji EK 9 w Wilnie, a dla kilku dużych akcji wileńskich liczby różnią się od relacji z getta, zwykle na niekorzyść raportu. Zawiera też błędy rachunkowe: suma pozycji z 12 września w Wilnie wynosi 3434, a wpisano 3334. Historycy przyjmują więc, że do końca 1941 roku na Litwie zginęło znacznie więcej ludzi, niż wykazał Jäger, według większości szacunków około czterech piątych z ponad 200 tysięcy Żydów, którzy znaleźli się pod okupacją niemiecką. Skalę mordów przedstawiają szczegółowo opracowania dziejów Zagłady Żydów na Litwie.

Liczby z raportu pokazują natomiast, jak przebiegała eskalacja. W lipcu i na początku sierpnia ginęli głównie dorośli mężczyźni, nazywani w meldunkach komunistami, inteligencją albo zakładnikami. Od drugiej połowy sierpnia rośnie liczba kobiet i dzieci, a na prowincji ofiarami stają się całe społeczności. Niemiecki historyk Peter Longerich wnioskował z tych zapisów, że między 5 a 16 sierpnia oddział ruchomy dostał polecenie, by zabijać bez różnicy mężczyzn i kobiety, a zabijanie dzieci pozostawiono jego uznaniu. Podobną przemianę z akcji przeciw „wrogim elementom” w zagładę całych społeczności przechodziły w tych tygodniach wszystkie Einsatzgruppen, od Litwy po Kijów.

Odkrycie i znaczenie dowodowe

Raport sporządzono w pięciu egzemplarzach. Zachował się jeden, czwarty, z odręcznym podpisem Jägera. W 1944 roku, po odbiciu Litwy, trafił w ręce Armii Czerwonej i przez prawie dwadzieścia lat leżał w radzieckich archiwach. Nie znali go ani historycy, ani sędziowie procesów norymberskich. Dopiero w 1963 roku, w czasie pokazowego procesu zaocznego przeciw szefowi urzędu kanclerskiego RFN Hansowi Globkemu w NRD, radzieckie ministerstwo spraw zagranicznych przekazało kopię niemieckiej Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu. Jäger już nie żył: aresztowany w kwietniu 1959 roku, powiesił się w celi przed procesem. W 1965 roku dokument ukazał się w litewskim zbiorze źródeł o masowych mordach na Litwie, a na początku lat siedemdziesiątych w zachodnich Niemczech jako faksymile.

Odtąd raport służył jako dowód w wielu procesach w Niemczech, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, w tym w sprawach o odebranie obywatelstwa i ekstradycję byłych uczestników egzekucji. W 1983 roku Kanada wydała Republice Federalnej Helmuta Raucę, oskarżonego o kierowanie selekcją 28 października w Kownie; zmarł w areszcie przed procesem. W 2000 roku przed sądem w Londynie, w procesie wytoczonym przez Davida Irvinga Deborah Lipstadt, Irving wskazywał na drobne nieprawidłowości formalne, ale z zastrzeżeniami uznał dokument za autentyczny. Trudno było to zrobić, bo większość jego pozycji potwierdzają niezależne źródła: listy transportowe, rozkłady jazdy pociągów, dzienniki z gett i zeznania świadków.

Miejsce w wojnie

Raport Jägera powstał w tygodniach, w których zagłada Żydów na zajętych ziemiach radzieckich wchodziła w nową fazę. Kilka dni wcześniej, 30 listopada, komanda Friedricha Jeckelna rozpoczęły masakrę w Rumbuli pod Rygą, w której razem z tysiącami łotewskich Żydów zginął pierwszy transport z Berlina. Rozstrzelanie Żydów z Rzeszy w Kownie i w Rydze było posunięciem tak daleko idącym, że Heinrich Himmler 30 listopada polecił telefonicznie, by berlińskiego transportu „nie likwidować”, a potem zagroził karą za „samowolę”. Na pewien czas wstrzymano rozstrzeliwanie deportowanych; zmieniło się to dopiero wiosną 1942 roku. W tym samym czasie Heydrich zwoływał spotkanie sekretarzy stanu, które odbyło się 20 stycznia 1942 roku jako konferencja w Wannsee. W jej protokole liczba Żydów na Litwie wynosi 34 tysiące, prawie dokładnie tyle, ile zostawił Jäger.

Zostawieni przy życiu nie przetrwali. Getto wileńskie zlikwidowano we wrześniu 1943 roku, kowieńskie zamieniono w obóz koncentracyjny i zlikwidowano w lipcu 1944 roku, tuż przed nadejściem Armii Czerwonej. IX fort stał się miejscem kaźni także dla Żydów z Francji i dla jeńców, a od jesieni 1943 roku więźniowie z Akcji 1005 musieli tam wykopywać i palić zwłoki, by zatrzeć ślady. Z litewskich Żydów wojnę przeżyło kilka procent. Raport, w którym Jäger chciał wykazać się sprawnością, stał się najdokładniejszym zapisem tego, jak w ciągu pięciu miesięcy zniszczono społeczność istniejącą na Litwie od średniowiecza.

Źródła

  1. kehilalinks.jewishgen.org · jager
  2. phdn.org · img001.htm.en

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.