Przeprawa pod Oppenheim
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 22 marca 1945
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Forsowanie Renu
Późnym wieczorem 22 marca 1945 roku, przy jasnym świetle księżyca, żołnierze amerykańskiej 5 Dywizji Piechoty zepchnęli na wodę składane łodzie szturmowe i zaczęli wiosłować przez Ren między Nierstein a Oppenheim, kilkanaście kilometrów na południe od Moguncji. Nie poprzedziło ich ani przygotowanie artyleryjskie, ani nalot, ani desant spadochronowy. Do północy na wschodnim brzegu walczyło już kilka batalionów, a nazajutrz po południu cała dywizja. Tak wyglądało pierwsze w tej wojnie planowe, szturmowe forsowanie Renu – most w Remagen dwa tygodnie wcześniej wpadł Amerykanom w ręce przypadkiem.
Przeprawa pod Oppenheim była dziełem 3 Armii generała George’a Pattona i należała wyłącznie do Amerykanów. W kronikach wojny pojawia się czasem zdanie, że pod Oppenheim przez Ren przeszły „siły amerykańskie i brytyjskie” – to uproszczenie. Brytyjczycy, wraz z amerykańską 9 Armią, forsowali rzekę około 250 kilometrów dalej na północ, pod Rees i Wesel, dobę później, w nocy z 23 na 24 marca, w ramach operacji Plunder. Patton zrobił wszystko, by zdążyć przed nimi.
Wyścig do Renu
W pierwszej połowie marca 1945 roku alianci zachodni wyszli nad Ren na niemal całej jego długości od Holandii po Alzację. Na północy 21 Grupa Armii marszałka Bernarda Montgomery’ego zamknęła w lutym i na początku marca bitwę o Nadrenię między Mozą a Renem. W środku 7 marca czołówka amerykańskiej 1 Armii niespodziewanie zdobyła nieuszkodzony most Ludendorffa w Remagen i utworzyła na wschodnim brzegu pierwszy przyczółek (most w Remagen). Hitler odpowiedział na to odwołaniem 10 marca feldmarszałka Gerda von Rundstedta ze stanowiska naczelnego dowódcy na Zachodzie; zastąpił go Albert Kesselring, ściągnięty z Włoch.
Plan naczelnego dowódcy alianckiego, generała Dwighta Eisenhowera, przewidywał, że główne uderzenie za Ren wyprowadzi Montgomery na dolnym biegu rzeki, na północ od Zagłębia Ruhry. Przygotowania do tej operacji, z ogromnym zapasem amunicji, sprzętu przeprawowego i udziałem dwóch dywizji powietrznodesantowych, trwały od tygodni, a jej termin wyznaczono na noc z 23 na 24 marca. Amerykańska 12 Grupa Armii generała Omara Bradleya miała w tym czasie przede wszystkim oczyścić lewy brzeg Renu i wiązać Niemców.
Bradley i Patton, rozgoryczeni tym, że to Brytyjczykom przypadała rola główna, a zwłaszcza pamiętający konferencję prasową Montgomery’ego z 7 stycznia, na której ten – w ich odczuciu – przypisał sobie zasługę za zatrzymanie ofensywy w Ardenach, uznali, że nadarza się okazja, by pokazać, co potrafią armie amerykańskie. W połowie marca 3 Armia, współdziałając z amerykańską 7 Armią generała Alexandra Patcha, przeprowadziła błyskawiczną kampanię w kraju Saary i Palatynacie. Natarcie od Mozeli na południowy wschód wyszło na tyły niemieckiej 1 Armii, broniącej się na Linii Zygfryda, i rozbiło ją wraz z resztkami 7 Armii. Według oficjalnej historii armii amerykańskiej w samych tylko dniach 18–22 marca żołnierze Pattona wzięli do niewoli ponad 68 tysięcy Niemców. W tych samych dniach 90 Dywizja Piechoty dotarła do Moguncji (zdobycie Moguncji), a na zachodnim brzegu Renu między Koblencją a Ludwigshafen nie pozostał już niemal żaden zorganizowany niemiecki oddział.
Decyzja Pattona
Patton od dawna marzył o przekroczeniu Renu „z marszu”, zanim Niemcy zdążą okrzepnąć na prawym brzegu. Jego sztab zgromadził w Lotaryngii jeszcze jesienią 1944 roku łodzie szturmowe, pontony i elementy mostów, przechowywane właśnie na tę okazję. Gdy 19 marca dostał zgodę na przeprawę, kazał wysłać ten sprzęt na front; żołnierze, widząc ciężarówki z łodziami, wiedzieli bez rozkazów, co się szykuje. 21 marca polecił XII Korpusowi generała Mantona Eddy’ego przygotować natarcie na następną noc – dobę przed wyznaczonym terminem operacji Montgomery’ego. Pośpiech miał uzasadnienie wojskowe: Niemcy byli rozbici i każdy dzień zwłoki dawał im czas na zorganizowanie obrony. Ale nie było tajemnicą, że Pattonowi zależało także na tym, by wyprzedzić Brytyjczyków.
Miejsce wybrano z rozmysłem. Najbardziej oczywistym punktem przeprawy była Moguncja lub odcinek tuż poniżej niej: na południe od miasta natarcie musiałoby po przejściu Renu forsować jeszcze Men, który uchodzi do Renu właśnie pod Moguncją. Patton zakładał, że Niemcy spodziewają się go tam, dlatego pod Moguncją zaplanował jedynie pozorowanie natarcia, a uderzenie główne skierował 15 kilometrów dalej na południe, pod Nierstein i Oppenheim. Teren sprzyjał atakującym: wysoki lewy brzeg, porośnięty winnicami, dawał dobre stanowiska obserwacyjne i artyleryjskie, a prawy był płaski i słabo broniony. Ta sama płaskość oznaczała jednak, że przyczółka nie da się utrzymać na samym brzegu – trzeba go było szybko poszerzyć co najmniej do Groß-Gerau, gdzie zaczynała się przyzwoita sieć dróg.
Cicha przeprawa
Zadanie powierzono 5 Dywizji Piechoty generała Stafforda LeRoya Irwina, weteranowi walk od Normandii, która miała za sobą już kilka forsowań rzek, m.in. Mozeli i Saary. Pierwsze łodzie 11 Pułku Piechoty odbiły od brzegu pod Nierstein około 22.30. Nie było salw artyleryjskich, flar ani zasłony dymnej: dowódcy liczyli na zaskoczenie. Pod Nierstein się to udało – gdy pierwsze łodzie dotarły na drugi brzeg, siedmiu zaskoczonych Niemców od razu się poddało, po czym sami przewiosłowali na zachodni brzeg, by tam oddać się do niewoli. Pod Oppenheim przebieg był mniej spokojny. Pierwsza fala łodzi była w połowie rzeki, gdy obrońcy otworzyli ogień z karabinów maszynowych. Wymiana ognia trwała około pół godziny; kolejne łodzie płynęły mimo to, a ci, którzy już wylądowali, atakowali rozproszone gniazda oporu, aż Niemcy się poddali.
Do północy oddziały amerykańskie rozszerzyły przyczółki na boki i zaatakowały pierwsze wsie za rzeką. Niemiecki opór był sporadyczny, a pospiesznie organizowane przeciwnatarcia szybko się wypalały. Po stronie niemieckiej brakowało ludzi i ciężkiej broni: na tym odcinku stały resztki jednostek rozbitych w Palatynacie, szkolne bataliony, oddziały Volkssturmu i obsługi dział przeciwlotniczych. Według oficjalnej historii armii amerykańskiej (Charles B. MacDonald, The Last Offensive) 5 Dywizja straciła w czasie szturmu zaledwie 8 zabitych i 20 rannych, a wzięła do niewoli kilkuset jeńców. W porównaniu z krwawymi przeprawami przez Mozelę czy Saarę jesienią 1944 roku był to wynik nadzwyczajny.
Mosty i przyczółek
Rankiem 23 marca na drugi brzeg przeprawiano już promami czołgi i niszczyciele czołgów. Do pracy włączyły się też łodzie desantowe LCVP obsadzone przez marynarzy US Navy – sprowadzone na ciężarówkach aż od wybrzeża, jak gdyby armia szykowała desant morski w sercu Niemiec. Saperzy XII Korpusu zaczęli budować mosty: wieczorem 23 marca otwarto dla ruchu pierwszy most pontonowy typu treadway, z metalowymi koleinami ułożonymi na pneumatycznych pływakach, a w następnych dniach kolejne, w tym ciężki most pontonowy zdolny przenieść najcięższe pojazdy. Do połowy dnia 23 marca w przyczółku znalazły się wszystkie trzy pułki 5 Dywizji i pułk 90 Dywizji Piechoty; o północy przyczółek sięgał ponad 8 kilometrów w głąb.
Luftwaffe, której pozostało już niewiele sił, rzuciła przeciw mostom pod Oppenheim to, co mogła zebrać: przede wszystkim myśliwce bombardujące. Ataki trwały kilka dni, ale nie zdołały przerwać przeprawy, a amerykańska artyleria przeciwlotnicza, ściągnięta nad rzekę w wielkiej liczbie, zgłaszała dziesiątki zestrzeleń. Niemieckie dowództwo nie miało czym zlikwidować przyczółka. Grupa Armii G generała Paula Haussera była po klęsce w Palatynacie w rozsypce, a jedyne odwody, które Kesselring mógł przesunąć, wiązał przyczółek pod Remagen, z którego amerykańska 1 Armia szykowała się do wyjścia.
Za 5 Dywizją przeszły kolejne. Już 24 marca do przyczółka wchodziła 4 Dywizja Pancerna – ta sama, która w grudniu przebiła się do Bastogne – a 25 marca czołgi Pattona dotarły do Menu i uchwyciły na nim pierwsze przeprawy. W następnych dniach 3 Armia sforsowała Ren jeszcze w dwóch miejscach w przełomie rzeki: 25 marca pod Boppard, a dobę później pod Sankt Goar, w pobliżu skały Lorelei. 26 marca na południe od Moguncji, pod Wormacją, przez rzekę przeszła też 7 Armia Patcha.
„Powiedz światu, że przeszliśmy”
Przeprawa pod Oppenheim przeszła do historii nie tylko jako sprawna operacja wojskowa, lecz także jako epizod rywalizacji między amerykańskimi i brytyjskimi dowódcami. Według wspomnień Bradleya rankiem 23 marca Patton zadzwonił do niego z wiadomością: „Brad, nie mów nikomu, ale jestem po drugiej stronie”. Prosił wtedy, by sprawę na razie zachować w tajemnicy, ale wieczorem zmienił zdanie: „Brad, na miłość boską, powiedz światu, że przeszliśmy (…). Chcę, żeby świat wiedział, że 3 Armia była na drugim brzegu, zanim Monty zaczął się przeprawiać”.
Bradley spełnił tę prośbę. Na konferencji prasowej ogłosił, że wojska amerykańskie mogą przekroczyć Ren w dowolnym miejscu, bez bombardowań lotniczych i bez wojsk powietrznodesantowych – co odebrano jako wyraźną szpilę wbitą Montgomery’emu, którego oddziały właśnie kończyły przygotowania do wielkiej, starannie zaplanowanej operacji z udziałem lotnictwa strategicznego, tysięcy dział i dwóch dywizji spadochronowych. Historycy zwracają uwagę, że porównanie było niesprawiedliwe: pod Oppenheim Amerykanie trafili na rozbitego, zdezorganizowanego przeciwnika, a na dolnym Renie czekała na Montgomery’ego najlepsza armia, jaką Niemcy mieli jeszcze na Zachodzie – 1 Armia Spadochronowa.
Patton zadbał też o symbolikę. 24 marca, przejeżdżając przez Ren po moście pontonowym pod Oppenheim, kazał się zatrzymać na środku rzeki i – co sam opisał, a fotograf uwiecznił – oddał mocz do Renu. Po zejściu na wschodni brzeg umyślnie się potknął i nabrał w garście niemieckiej ziemi, naśladując – jak twierdził – Wilhelma Zdobywcę, który w 1066 roku, padając na plaży w Anglii, miał w ten sposób „objąć w posiadanie” zdobywany kraj. Anegdota szybko obiegła armię i stała się jednym z najczęściej powtarzanych epizodów jego legendy.
Znaczenie
Przeprawa pod Oppenheim otworzyła 3 Armii drogę w głąb Niemiec. Z przyczółka między Renem a Menem dywizje Pattona ruszyły na północny wschód, ku Frankfurtowi nad Menem i dalej przez Hesję w stronę Turyngii, a pod koniec marca połączyły się z oddziałami 1 Armii, które wyszły z przyczółka pod Remagen. W ciągu kilku dni cały środkowy odcinek Renu przestał być przeszkodą. Niemiecka obrona na Zachodzie, i tak już skrajnie osłabiona, utraciła ostatnią naturalną linię, na której mogła się oprzeć.
Operacja miała też znaczenie dla planów alianckich. Szybkie sukcesy amerykańskich armii na środkowym Renie – w Remagen i pod Oppenheim – przekonały Eisenhowera, że nie ma potrzeby czekać na rozwinięcie natarcia Montgomery’ego na północy. W następnych tygodniach główny ciężar działań przesunął się do 12 Grupy Armii Bradleya, która wraz z 9 Armią okrążyła Zagłębie Ruhry i ruszyła w głąb Niemiec ku Łabie. Spór o to, kto pierwszy przekroczył Ren, był w gruncie rzeczy sporem prestiżowym – ale odzwierciedlał rzeczywistą zmianę proporcji sił w koalicji, w której w 1945 roku zdecydowaną większość wojsk na froncie zachodnim wystawiali już Amerykanie.
Sam Patton uważał przeprawę za jedno ze swoich najlepszych osiągnięć. Zrobiona szybko, bez wielkich przygotowań i za cenę minimalnych strat, była przeciwieństwem stylu Montgomery’ego – i właśnie dlatego tak chętnie przeciwstawiano ją operacji Plunder, która rozpoczęła się nazajutrz wieczorem na dolnym Renie pod Rees i Wesel.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 20 marca 1945 · PacyfikWyzwolenie Mandalaju20 marca 1945 indyjska 19 Dywizja zajęła fort Dufferin, ostatni punkt japońskiego oporu w Mandalaju. Pałac królewski spłonął podczas walk.
- 20 marca 1945 · Front wschodniHeinrici zastępuje Himmlera20 marca 1945 Hitler odebrał Himmlerowi dowództwo Grupy Armii „Wisła” i powierzył je gen. Gotthardowi Heinriciemu, mistrzowi obrony, który miał utrzymać Odrę.
- 19 marca 1945 · PacyfikUderzenie na Kure i USS Franklin18–21 III 1945 lotniskowce Mitschera uderzyły na Kiusiu, Kure i Kobe; 19 III dwie bomby niemal zniszczyły „Franklina” – zginęło 724–807 ludzi.
- 27 marca 1945 · DyplomacjaArgentyna wypowiada wojnę Osi27 marca 1945 rząd gen. Farrella wypowiedział wojnę Japonii i Niemcom. Argentyna porzuciła neutralność pod presją USA, by nie zostać poza nowym ładem.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 7 marca 1945 · Front zachodniMost w Remagen7 marca 1945 Amerykanie z 9 Dywizji Pancernej zdobyli nieuszkodzony most Ludendorffa w Remagen i utworzyli pierwszy przyczółek za Renem.
- 20 marca 1945 · Front zachodniZdobycie Moguncji20 marca 1945 piechota 3 Armii Pattona stanęła na wzgórzach nad Moguncją. Zniszczone miasto zajęto 22 marca, a obrona Niemców na zachód od Renu się rozpadła.
- 29 marca 1945 · Front zachodniZdobycie Frankfurtu nad Menem29 marca 1945 Amerykanie z 3 Armii zakończyli zdobywanie zrujnowanego Frankfurtu nad Menem. Z przyczółków na Renie wojska alianckie ruszyły w głąb Niemiec.
- 2 kwietnia 1945 · Front zachodniOkrążenie Zagłębia Ruhry1 kwietnia 1945 amerykańskie 1 i 9 Armia spotkały się pod Lippstadt. W kotle w Zagłębiu Ruhry znalazła się Grupa Armii B Modela – 320–370 tysięcy żołnierzy.