1944–1945: Wyzwolenie Europy Zachodniej
Forsowanie Renu
- Daty:
- 7–31 marca 1945
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Dolina Renu w zachodnich Niemczech – od Wesel i Rees w Dolnej Nadrenii przez Kolonię, Remagen, Koblencję, Boppard i St. Goar, Moguncję, Oppenheim i Wormację po Spirę i Germersheim w Palatynacie, wraz z Nadrenią, Eifel, Hunsrück i Saarą na lewym brzeguNa mapie bitew →
- Strony:
- Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada i FrancjaDwight Eisenhower, Omar Bradley, Courtney Hodges, George Patton, William Simpson, Bernard Law Montgomery, Miles Dempsey, Harry CrerarIII RzeszaAlbert Kesselring, Gerd von Rundstedt, Walter Model
- Wynik:
- Zwycięstwo aliantów. Do końca marca 1945 roku wojska amerykańskie, brytyjskie, kanadyjskie i francuskie oczyściły niemal cały lewy brzeg Renu i utworzyły na prawym brzegu przyczółki pod Remagen, Oppenheim, Boppard i St. Goar, Wormacją, Wesel i Rees oraz Spirą i Germersheim. Wehrmacht stracił na zachód od Renu w lutym i marcu kilkaset tysięcy żołnierzy, w większości wziętych do niewoli; 1 kwietnia zamknięto okrążenie wokół Zagłębia Ruhry.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, III Rzesza, Dwight Eisenhower

Nazwa i daty
Forsowaniem Renu nazywa się przekroczenie Renu przez wojska zachodnich aliantów w marcu 1945 roku – serię przepraw na odcinku długości kilkuset kilometrów, od Dolnej Nadrenii przy granicy holenderskiej po Palatynat. Ren był ostatnią wielką przeszkodą naturalną na zachodniej granicy Rzeszy i od stuleci symbolem niemieckiej obrony; dla aliantów jego przekroczenie oznaczało wejście w głąb Niemiec, dla Niemców – utratę ostatniej linii, na której mogli jeszcze liczyć na zatrzymanie wroga.
Datą początkową jest 7 marca 1945 roku, kiedy amerykańska 9 Dywizja Pancerna zdobyła nieuszkodzony most kolejowy Ludendorffa w Remagen i przeszła na prawy brzeg. Datą końcową jest 31 marca, gdy francuska 1 Armia przeprawiła się pod Spirą i Germersheim – ostatnia z wielkich przepraw tego miesiąca. Pomiędzy nimi znalazły się przeprawa amerykańskiej 3 Armii pod Oppenheim w nocy z 22 na 23 marca, brytyjsko-amerykańska operacja „Plunder” pod Wesel i Rees w nocy z 23 na 24 marca, desant powietrzny „Varsity” 24 marca oraz przeprawy pod Boppard, St. Goar i Wormacją 25–26 marca.
Forsowanie nie było jedną operacją. Każda armia przekraczała rzekę na własnym odcinku i według własnego planu, a część przepraw – przede wszystkim Remagen i Oppenheim – była dziełem okazji, a nie wielomiesięcznych przygotowań. Równolegle trwały walki o oczyszczenie lewego brzegu: kończące się operacje „Lumberjack” i „Grenade”, likwidacja niemieckiego przyczółka pod Wesel oraz operacja „Undertone” w kraju Saary i Palatynacie. Były one nierozerwalnie związane z forsowaniem, bo to właśnie rozbicie niemieckich armii na zachód od Renu sprawiło, że przeprawy w drugiej połowie marca napotkały tak słaby opór.
Tło
Jesienią 1944 roku alianci po raz pierwszy próbowali przejść Ren z marszu. Operacja „Market Garden” miała otworzyć drogę przez mosty w Holandii aż do Arnhem na Dolnym Renie, ale skończyła się porażką. Na granicy Rzeszy front zatrzymał się na Linii Zygfryda: Amerykanie wykrwawiali się w bitwie o Akwizgran i w lesie Hürtgen, a w grudniu Niemcy zaskoczyli ich ofensywą w Ardenach. Odparcie tego uderzenia kosztowało aliantów kilka tygodni, ale Wehrmacht zużył w nim ostatnie rezerwy pancerne i lotnicze na zachodzie.
Spór o dalszą strategię toczył się od lata. Feldmarszałek Bernard Law Montgomery, dowódca brytyjsko-kanadyjskiej 21 Grupy Armii, domagał się jednego potężnego uderzenia na północ od Zagłębia Ruhry, pod swoim dowództwem. Naczelny dowódca generał Dwight Eisenhower wolał „szeroki front”: najpierw dojść do Renu na całej jego długości, a dopiero potem przekraczać go w kilku miejscach. Na konferencji maltańskiej na przełomie stycznia i lutego 1945 roku Połączeni Szefowie Sztabów zatwierdzili kompromis. Główne uderzenie miał wykonać Montgomery na dolnym Renie, z przydzieloną mu amerykańską 9 Armią generała Williama Simpsona; pomocnicze – 12 Grupa Armii generała Omara Bradleya w kierunku Frankfurtu nad Menem i Kassel. Najpierw jednak należało oczyścić lewy brzeg rzeki.
Zadanie to rozpoczęto w lutym. 8 lutego 1 Armia Kanadyjska generała Harry’ego Crerara – z brytyjskim XXX Korpusem w pierwszym rzucie – uderzyła w operacji „Veritable” przez Las Reichswaldzki między Mozą a Renem. Druga część kleszczy, amerykańska operacja „Grenade”, miała ruszyć dwa dni później z południa, przez rzekę Rur, ale Niemcy otworzyli upusty zapór w górnym biegu rzeki i zalali dolinę. 9 Armia przekroczyła Rur dopiero 23 lutego, gdy woda opadła. Na południe od niej, na odcinku 1 Armii generała Courtneya Hodgesa i 3 Armii generała George’a Pattona, Bradley przygotował operację „Lumberjack”, która 1 marca skierowała obie armie ku Kolonii, Bonn i Koblencji. Na samym południu, w Alzacji, francuska 1 Armia i amerykańska 7 Armia na początku lutego zlikwidowały kocioł colmarski – ostatni niemiecki przyczółek na zachodnim brzegu w Alzacji.
Po stronie niemieckiej dowódcą na zachodzie (Oberbefehlshaber West) był feldmarszałek Gerd von Rundstedt. Jego wojska tworzyły trzy grupy armii: Grupę Armii H generała Johannesa Blaskowitza na dolnym Renie, Grupę Armii B feldmarszałka Waltera Modela w Nadrenii i Eifel oraz Grupę Armii G generała SS Paula Haussera w Palatynacie i kraju Saary. Rundstedt i jego dowódcy chcieli wycofać wojska za Ren i bronić się na szerokiej rzece. Adolf Hitler zakazał tego: każda piędź lewego brzegu miała być broniona, a mosty wysadzone dopiero w ostatniej chwili, na pisemny rozkaz. Ten zakaz sprawił, że najlepsze niemieckie dywizje wykrwawiły się na zachód od rzeki, zamiast przygotować obronę na jej wschodnim brzegu. Od wschodu Armia Czerwona po operacji wiślańsko-odrzańskiej stała już nad Odrą, około 70 kilometrów od Berlina.
Przebieg: lewy brzeg i most w Remagen (1–7 marca)
Na początku marca niemiecki front na zachód od Renu zaczął się rozpadać. 2 marca czołowe oddziały 9 Armii dotarły do Renu naprzeciw Düsseldorfu, w rejonie Neuss, a 3 marca połączyły się z Kanadyjczykami i Brytyjczykami pod Geldern. Wszystkie mosty na odcinku 9 Armii Niemcy wysadzili, zanim Amerykanie zdążyli je zająć. Resztki 1 Armii Spadochronowej generała Alfreda Schlemma broniły się jeszcze w przyczółku wokół Wesel, osłaniając odwrót przez ostatnie mosty.
W operacji „Lumberjack” VII Korpus 1 Armii przekroczył rzekę Erft, 4 marca zajął Euskirchen, a 5 marca wszedł do Kolonii. Wielkie miasto, zrujnowane przez naloty, broniło się słabo; 6 marca Niemcy wysadzili most Hohenzollernów, a do 7 marca Amerykanie opanowali całą lewobrzeżną część Kolonii. Dalej na południe III Korpus kierował się ku dolinie rzeki Ahr, by odciąć drogę odwrotu niemieckim korpusom z Eifel, a 4 Dywizja Pancerna z armii Pattona przebiła się przez Eifel i 7 marca dotarła do Renu pod Andernach, na północ od Koblencji.
Na drodze III Korpusu leżało miasteczko Remagen z kolejowym mostem Ludendorffa, zbudowanym w czasie pierwszej wojny światowej. Most był przygotowany do wysadzenia, ale jego obsada była słaba: kapitan Willi Bratge dowodził garstką ozdrowieńców, kapitan Karl Friesenhahn kompanią saperów, do tego kilkuset żołnierzy z obrony przeciwlotniczej, Volkssturmu i Hitlerjugend. Rano 7 marca dowództwo nad mostem objął major Hans Scheller, przysłany bez obiecanych posiłków. Przez most cofały się w nieładzie tabory i rozbite oddziały, a materiał wybuchowy dostarczony saperom był słabszy i mniej liczny, niż żądano.
Około południa nad doliną pojawiło się Combat Command B 9 Dywizji Pancernej generała brygady Williama Hoge’a. Ku zaskoczeniu Amerykanów most wciąż stał. Hoge kazał natychmiast go zająć. Po południu kompania A 27 Batalionu Piechoty Pancernej porucznika Karla Timmermanna ruszyła na most. Niemcy najpierw odpalili ładunek pod przyczółkiem, by wyrwać lej w nasypie, a potem, po kilku nieudanych próbach, główny ładunek. Most uniósł się w chmurze dymu i opadł z powrotem na filary – uszkodzony, ale cały. Pod ogniem karabinów maszynowych z wieży i z brzegu żołnierze Timmermanna przebiegli na drugą stronę i zajęli wzgórze Erpeler Ley nad wsią Erpel. Jako pierwszy prawy brzeg osiągnął sierżant Alexander Drabik, Timmermann był pierwszym oficerem. Saperzy amerykańscy przecinali przewody, by zapobiec kolejnej próbie. Wieczorem przyczółek liczył kilkuset ludzi.
Przyczółek remageński i zmiana dowództwa (8–24 marca)
Wiadomość dotarła do Bradleya wieczorem. Szef operacyjny sztabu Eisenhowera, gen. Harold Bull, przestrzegał, że przyczółek w Remagen nie pasuje do planu, bo leży w trudnym, zalesionym terenie i z dala od głównego kierunku. Eisenhower zdecydował jednak natychmiast, by przerzucić tam kilka dywizji – zgodnie z własnym wcześniejszym poleceniem, że każdy zdobyty nieuszkodzony most należy wykorzystać do utworzenia przyczółka. Zarazem polecił ograniczyć rozbudowę przyczółka do obszaru, który może utrzymać około pięciu dywizji, by nie odbierać sił operacji Montgomery’ego. Przez most i budowane obok mosty pontonowe przechodziły kolejne oddziały III, a potem V i VII Korpusu.
Niemcy próbowali zniszczyć most wszelkimi środkami. Atakowały go bombowce i myśliwce bombardujące, w tym odrzutowe Arado Ar 234. Amerykanie zgromadzili wokół mostu tak silną obronę przeciwlotniczą, że według ich danych zestrzelili z 367 atakujących maszyn 109. Most ostrzeliwała ciężka artyleria, a z Holandii wystrzelono w jego kierunku jedenaście rakiet V-2 – był to jedyny znany przypadek użycia tej broni przeciw celowi na polu bitwy; żadna nie trafiła w most. Próba płetwonurków z oddziałów Ottona Skorzenego została wykryta i odparta. Mimo to most, osłabiony wybuchem 7 marca, trafieniami i drganiami, zawalił się po południu 17 marca, grzebiąc pracujących na nim saperów; zginęło kilkudziesięciu Amerykanów. Przyczółek miał już wtedy wystarczająco wiele mostów pontonowych.
Utrata mostu wywołała w kwaterze Hitlera furię. Specjalny „latający sąd doraźny” pod przewodnictwem generała porucznika Rudolfa Hübnera skazał na śmierć pięciu oficerów; czterech, w tym majora Schellera, rozstrzelano, a Bratge, który dostał się do niewoli, został skazany zaocznie. Wyroki ogłoszono w rozkazie do całego Wehrmachtu jako przestrogę.
Tego samego tygodnia Hitler po raz ostatni odwołał Rundstedta. 10 marca jego miejsce na stanowisku dowódcy na zachodzie zajął feldmarszałek Albert Kesselring, dotąd dowodzący we Włoszech, znany z uporczywej obrony na kolejnych liniach na Półwyspie Apenińskim. Przybywając, miał do dyspozycji – według jego własnej oceny – wyczerpane dywizje bez rezerw, z niewielką liczbą czołgów i paliwa, wobec przygniatającej przewagi alianckiego lotnictwa. Kontrataki na przyczółek pod Remagen, prowadzone przez zbieraninę jednostek z Grupy Armii B, nie zdołały go zlikwidować. Do 24 marca przyczółek rozrósł się do około 40 kilometrów szerokości i kilkunastu głębokości, sięgając autostrady Kolonia–Frankfurt.
Na północy, 10 marca, ostatnie oddziały niemieckie opuściły przyczółek pod Wesel i wysadziły za sobą mosty. Lewy brzeg dolnego Renu był w rękach aliantów; operacje „Veritable” i „Grenade” dobiegły końca. Kanadyjczycy, Brytyjczycy i Amerykanie zaczęli przygotowywać przeprawę, o której Montgomery myślał od jesieni.
Saara i Palatynat: operacja „Undertone” (12–25 marca)
Na południe od Mozeli Niemcy wciąż trzymali duży występ na lewym brzegu: Palatynat i kraj Saary, osłonięte Linią Zygfryda, bronione przez 7 Armię i 1 Armię z Grupy Armii G. Eisenhower postanowił go zlikwidować, zanim Montgomery przekroczy Ren, i zabezpieczyć dla 6 Grupy Armii przeprawy między Moguncją a Mannheim. Plan przewidywał dwa uderzenia. Od południa 7 Armia generała Alexandra Patcha, wraz z oddziałami francuskimi, miała 15 marca zaatakować wprost umocnienia Linii Zygfryda w operacji „Undertone”. Od północy armia Pattona miała przekroczyć dolną Mozelę i wyjść na tyły obrońców.
Patton nie czekał. Jego XX Korpus atakował z rejonu Trewiru od 12 marca, a XII Korpus 14 marca przeprawił się przez Mozelę i rzucił dywizje pancerne przez góry Hunsrück na południowy wschód. Koblencję zajęto 17–19 marca. Niemiecka 7 Armia rozpadła się, a 1 Armia, wciąż broniąca bunkrów Linii Zygfryda przed Patchem, znalazła się w niebezpieczeństwie okrążenia. Dowództwo niemieckie długo zakazywało odwrotu; zgodę na wycofanie się za Ren wydano dopiero 23 marca. Do tego czasu Niemcy wysadzili wszystkie mosty od Ludwigshafen na północ, a ostatni, w Germersheim, wysadzili 24 marca rano. Ewakuacja lewego brzegu skończyła się w nocy z 24 na 25 marca.
Bilans był dla Niemców katastrofalny. Według danych amerykańskich zebranych w oficjalnej historii US Army 3 Armia wzięła w tej kampanii ponad 68 tysięcy jeńców, a 7 Armia z oddziałami francuskimi – około 22 tysięcy; sztab Patcha oceniał, że obie niemieckie armie straciły 75–80 procent swojej piechoty. Straty 3 Armii wyniosły około 5200 ludzi, w tym 681 zabitych, 7 Armii, walczącej o umocnienia – około 12 tysięcy, w tym blisko tysiąc zabitych. Zarazem niemiecka 1 Armia prowadziła działania opóźniające umiejętnie i nie dała się zamknąć w kotle.
Oppenheim (22–23 marca)
Patton chciał przekroczyć Ren, zanim zrobi to Montgomery, i to bez wielkich przygotowań. Pozorował przeprawę pod Moguncją, a rzeczywiste uderzenie skierował nieco dalej na południe, pod Nierstein i Oppenheim. Późnym wieczorem 22 marca żołnierze 5 Dywizji Piechoty z XII Korpusu przepłynęli rzekę w łodziach szturmowych, bez przygotowania artyleryjskiego. Pod Niersteinem obrońcy niemal nie stawiali oporu, pod Oppenheim walka była krótka, ale ostrzejsza. Według oficjalnej historii US Army dywizja straciła w czasie przeprawy 8 zabitych i 20 rannych. Do wieczora 23 marca na wschodni brzeg przeszły trzy pułki, a saperzy zbudowali most.
Bradley, za namową Pattona, ogłosił przeprawę rano 23 marca – na kilkanaście godzin przed wielkim natarciem Montgomery’ego, celowo odbierając mu część rozgłosu. Rywalizacja dowódców była jednak sprawą drugorzędną: alianci mieli już dwa przyczółki, a Niemcy nie mieli czym ich zlikwidować.
Wesel i Rees: operacje „Plunder” i „Varsity” (23–28 marca)
Przeprawa 21 Grupy Armii była przeciwieństwem improwizacji Pattona. Montgomery przygotowywał ją tygodniami, jak desant przez morze. Od 16 marca brzeg na długości kilkudziesięciu kilometrów spowijała zasłona dymna, za którą gromadzono amunicję, sprzęt mostowy, amfibie i łodzie desantowe Royal Navy. Do operacji „Plunder” przeznaczono 2 Armię generała Milesa Dempseya z korpusami XII i XXX oraz amerykańską 9 Armię Simpsona z XVI Korpusem; za nimi stała 1 Armia Kanadyjska. Według często przytaczanych danych pod rozkazami Montgomery’ego znajdowało się wtedy ponad 1,25 miliona żołnierzy.
Wieczorem 23 marca kilka tysięcy dział rozpoczęło wielogodzinny ostrzał drugiego brzegu, a bombowce RAF zniszczyły niemal doszczętnie Wesel. O 21.00 pierwsze bataliony 51 Dywizji Górskiej przeprawiły się w amfibiach Buffalo pod Rees; około 22.00 1 Brygada Komandosów przekroczyła rzekę pod Wesel i wkroczyła do zrujnowanego miasta. O 2.00 24 marca uderzyła 15 Szkocka Dywizja Piechoty między Wesel a Rees, a na południe od Wesel – amerykańskie 30 i 79 Dywizja Piechoty, które poniosły minimalne straty. Najcięższy opór stawiali spadochroniarze 1 Armii Spadochronowej pod Rees i Bienen, gdzie walki trwały kilka dni.
Rano 24 marca, już po przeprawie piechoty, nad Renem pojawiła się armada transportowców i szybowców XVIII Korpusu Powietrznodesantowego generała Matthew Ridgwaya. W operacji „Varsity” brytyjska 6 Dywizja Powietrznodesantowa i amerykańska 17 Dywizja Powietrznodesantowa – razem ponad 16 tysięcy żołnierzy, wśród nich 1 Kanadyjski Batalion Spadochronowy – wylądowały w lesie Diersfordt i wokół Hamminkeln, w zasięgu własnej artylerii. Było to największe jednodniowe desantowanie powietrzne w historii. Niemiecka artyleria przeciwlotnicza zestrzeliła lub uszkodziła wiele transportowców i szybowców, a obie dywizje straciły pierwszego dnia ponad 2000 ludzi; zajęły jednak wszystkie wyznaczone cele, wzięły około 3500 jeńców i po południu połączyły się z piechotą 15 Dywizji. Konieczność tej kosztownej operacji była później przedmiotem sporów.
Premier Winston Churchill obserwował desant z kwatery Montgomery’ego, a 25 marca przeprawił się łodzią na wschodni brzeg. Do 27 marca przyczółek miał około 56 kilometrów szerokości i 32 głębokości. 1 Armia Spadochronowa, której dowódca Schlemm został ranny, cofała się na północny wschód, a między nią a wojskami w Zagłębiu Ruhry otwierała się luka. Już w pierwszym tygodniu alianci wzięli na północ od Ruhry około 30 tysięcy jeńców.
Boppard, St. Goar, Wormacja i Spira (25–31 marca)
Kolejne przeprawy następowały jedna po drugiej. We wczesnych godzinach 25 marca 87 Dywizja Piechoty z VIII Korpusu 3 Armii przekroczyła Ren pod Boppard, a dobę później 89 Dywizja – kilkanaście kilometrów dalej, pod Sankt Goar, u stóp skały Loreley. W wąskim, skalistym przełomie rzeki trudności sprawiał bardziej teren niż obrońcy, choć ogień z wysokich zboczy zadał Amerykanom straty. 26 marca XV Korpus 7 Armii – 3 i 45 Dywizja Piechoty – sforsował Ren pod Wormacją, a jego przyczółek szybko połączył się z przyczółkiem Pattona spod Oppenheim. Mannheim, leżący naprzeciw zajętego już Ludwigshafen, poddał się kilka dni później.
Ostatnia przeprawa marca należała do Francuzów. Generał Jean de Lattre de Tassigny, naglony przez Charles’a de Gaulle’a, który chciał, by Francja weszła do Niemiec własnymi siłami i miała mocną pozycję w powojennych rozmowach o strefach okupacyjnych, nie czekał na sprzęt mostowy. 31 marca oddziały 2 Marokańskiej i 3 Algierskiej Dywizji Piechoty przeprawiły się na prowizorycznych łodziach pod Spirą i Germersheim. Do końca miesiąca wszystkie alianckie armie na froncie zachodnim, od 1 Kanadyjskiej po 1 Francuską, miały oddziały na wschodnim brzegu Renu.
Rozpad obrony i okrążenie Zagłębia Ruhry
Od 25 marca alianci przeszli do pościgu. Tego dnia 1 Armia wyrwała się z przyczółka pod Remagen; 3 Dywizja Pancerna, prowadząc jeden z najszybszych rajdów kampanii, ruszyła ku Paderbornowi, a jej dowódca, generał Maurice Rose, zginął 30 marca. Z przyczółka pod Oppenheim 3 Armia uderzyła na Frankfurt nad Menem i dalej na Kassel; na północy 9 Armia i 2 Armia wychodziły z przyczółka pod Wesel na równinę westfalską. Kesselring nie miał już czym zatykać wyrw. Dywizje liczyły po kilka tysięcy ludzi, brakowało paliwa i amunicji, uzupełnienia składały się z Volkssturmu i młodzieży. 19 marca Hitler wydał rozkaz Nerona, nakazujący niszczenie przed nadejściem wroga wszelkich urządzeń przemysłowych, komunikacyjnych i zaopatrzeniowych; minister uzbrojenia Albert Speer i część dowódców sabotowali jego wykonanie. Tysiące żołnierzy oddawało się do niewoli bez walki.
Zmieniały się też cele aliantów. 28 marca Eisenhower w depeszy do Józefa Stalina poinformował, że główne uderzenie skieruje przez środek Niemiec ku Lipskowi i Dreźnie, na spotkanie z Armią Czerwoną, a nie na Berlin – ku niezadowoleniu Brytyjczyków. 1 kwietnia czołówki amerykańskiej 2 Dywizji Pancernej z 9 Armii i 3 Dywizji Pancernej z 1 Armii spotkały się pod Lippstadt, zamykając w kotle Zagłębie Ruhry z Grupą Armii B Modela. Opór w kotle ustał 18 kwietnia; według danych amerykańskich do niewoli trafiło ponad 300 tysięcy ludzi, a Model 21 kwietnia popełnił samobójstwo.
Straty
Pełnego zestawienia strat z samego marca 1945 roku nie da się podać, bo walki o lewy brzeg, przeprawy i pościg przechodziły płynnie jedne w drugie, a niemieckie dokumenty z tego okresu są szczątkowe. Najczęściej przytaczane szacunki dotyczą całych walk o Nadrenię w lutym i marcu: według nich Wehrmacht stracił w nich około 400 tysięcy ludzi, z czego mniej więcej 280–300 tysięcy dostało się do niewoli. Same armie broniące Palatynatu i Saary straciły według ocen amerykańskich ponad 100 tysięcy żołnierzy.
Straty alianckie były wielokrotnie mniejsze, choć nierówno rozłożone. Przeprawy pod Oppenheim, Wormacją i na odcinku amerykańskim operacji „Plunder” kosztowały niewiele, natomiast walki z niemieckimi spadochroniarzami pod Rees, operacja „Varsity” (ponad 2000 zabitych, rannych i zaginionych pierwszego dnia) oraz szturm Linii Zygfryda w Palatynacie były krwawe. Ofiarą walk padły też miasta nad Renem – Wesel, Kolonia, Moguncja, Koblencja – w większości zrujnowane już wcześniej przez naloty, oraz ludność cywilna, którą władze niemieckie często zmuszały do pozostania na miejscu.
Znaczenie
Forsowanie Renu przesądziło o losie Niemiec na zachodzie. Hitlerowski zakaz odwrotu sprawił, że główne siły Wehrmachtu zostały rozbite jeszcze na lewym brzegu, a sama rzeka – wbrew nadziejom niemieckiego dowództwa – nie stała się linią obrony. Zdobycie mostu w Remagen, które Niemcy uznali za katastrofę, przyspieszyło tę klęskę, ale jej nie spowodowało: w ciągu trzech tygodni alianci przekroczyli Ren w kilkunastu miejscach, zarówno z marszu, jak i w operacji przygotowanej z rozmachem desantu morskiego.
Po przeprawach wojna na zachodzie zamieniła się w pościg. Okrążenie Zagłębia Ruhry w kwietniu odebrało Rzeszy główny ośrodek przemysłowy i jedną z ostatnich grup armii, a amerykańskie, brytyjskie i francuskie kolumny ruszyły w głąb kraju – ku Łabie, Bałtykowi, Bawarii i Alpom. Decyzja Eisenhowera, by nie ścigać się z Armią Czerwoną o Berlin, wyznaczyła miejsce spotkania obu frontów nad Łabą i miała wpływ na powojenny podział Niemiec.
Marcowe przeprawy zamknęły też długi spór o strategię frontu zachodniego. Plan „szerokiego frontu” okazał się skuteczny w warunkach przygniatającej przewagi materiałowej i rozpadającego się przeciwnika, a rywalizacja Pattona i Montgomery’ego – dobrze widoczna w tych tygodniach – nie zmieniła wyniku. Ren, przez stulecia granica i symbol w sporach francusko-niemieckich, a w 1936 roku teren remilitaryzacji Nadrenii, od której zaczęła się otwarta rewizja ładu wersalskiego, przestał chronić III Rzeszę. Do kapitulacji pozostało nieco ponad pięć tygodni.