TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Racjonowanie paliwa w Wielkiej Brytanii

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
17 marca 1942
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Winston Churchill, bitwa o Atlantyk

17 marca 1942 roku Izba Gmin usłyszała dwie wiadomości, które dotyczyły każdego brytyjskiego domu. W czasie pytań do ministrów nowy przewodniczący Zarządu Handlu (Board of Trade) Hugh Dalton ogłosił, że przydział kuponów na ubrania zostanie zmniejszony. Wieczorem, kończąc całodzienną debatę o sytuacji w górnictwie węglowym, oznajmił, że rząd postanowił „jak najszybciej” wprowadzić „wszechstronny system racjonowania paliwa”, obejmujący węgiel, gaz i elektryczność. Opracowanie planu powierzył ekonomiście Williamowi Beveridge’owi, który w czasie pierwszej wojny światowej współtworzył brytyjskie kartki żywnościowe.

Bywa, że podaje się, iż tego dnia Wielka Brytania wprowadziła racjonowanie elektryczności, węgla i gazu, a przydział odzieży zmniejszono. Druga część się zgadza, pierwsza wymaga sprostowania. 17 marca racjonowanie paliwa zostało jedynie zapowiedziane. Natychmiast weszło w życie tylko doraźne ograniczenie dostaw węgla do domów, a całościowy plan Beveridge’a, gotowy w kwietniu, wywołał bunt konserwatywnych posłów i nigdy nie został wprowadzony. Węgiel do domów racjonowano zresztą już wcześniej, przez limity dostaw, ale gazu i prądu na kartki Brytyjczycy w czasie wojny nie dostali.

Najzimniejszy luty od pół wieku

Zima 1941/1942 była wyjątkowo sroga. Dalton mógł o tym mówić dopiero po fakcie, bo pogoda była tajemnicą wojskową, ale 17 marca ujawnił, że luty był najzimniejszy od 1895 roku, a w pierwszych ośmiu i pół tygodnia roku przez siedem i pół tygodnia notowano mróz. Zapasy węgla, choć wyższe niż rok wcześniej, okazały się za małe. Londyn przeżył kryzys opałowy: w niektórych dzielnicach skończył się węgiel, rząd otworzył 17 składów awaryjnych, a samorządy pożyczały kupcom ciężarówki i ludzi, by rozwieźć opał po domach.

Przyczyny leżały głębiej niż w pogodzie. Sekretarz do spraw górnictwa David Grenfell przyznał w tej samej debacie, że z kopalń odeszło do wojska ponad 80 tys. „najmłodszych i najsilniejszych” górników, a około 60 tys. do innych zajęć. W wojnie o ludzi, w której państwo sięgało już po kolejne roczniki kobiet, kopalnie przegrywały z lepiej płatnymi fabrykami i z wojskiem. Wydajność przy przodku się utrzymywała, ale górników przy ścianie było o kilkanaście procent mniej. Jednocześnie zużycie rosło: elektrownie spalały trzy razy więcej węgla niż w czasie pierwszej wojny światowej, a przemysł zbrojeniowy potrzebował go coraz więcej. Według danych przytaczanych w maju w Izbie Lordów przed wojną Wielka Brytania wydobywała około 280 mln ton rocznie, a w 1942 roku nieco ponad 205 mln. Posłowie spierali się o przyczyny: górnicy mówili o złych płacach i warunkach pracy, część konserwatystów o absencji w kopalniach, Partia Pracy domagała się przejęcia kopalń przez państwo.

Zapowiedź Daltona

Dalton był w Zarządzie Handlu od niespełna miesiąca. Pod koniec lutego, w czasie wielkiej przebudowy rządu po upadku Singapuru, Winston Churchill przeniósł go z ministerstwa wojny gospodarczej, gdzie kierował też tajnymi operacjami sabotażowymi. Zarząd Handlu odpowiadał za zaopatrzenie cywilów w towary przemysłowe, w tym za kartki na ubrania wprowadzone w czerwcu 1941 roku, a przez podległy mu departament górnictwa także za węgiel.

Labourzysta Dalton uznał, że czas apeli się skończył. „Nasza produkcja jest niewystarczająca, rażąco niewystarczająca; nasze obecne zużycie jest nadmierne, a nasze zapasy są o wiele za niskie” – mówił. Przypominał, że propaganda od dawna namawiała ludzi, by palili mniej i gasili światło, ale „same napomnienia nie wystarczą”. Rząd ma podejmować „stanowcze i sprawiedliwe decyzje” i je egzekwować, a jeśli Izbie się to nie podoba, „może zmienić ministra”. Beveridge’owi miał pomagać sir Stephen Tallents, współpracownik z czasów wojennego racjonowania żywności w latach 1914–1918.

By zapowiedź nie wywołała szturmu na składy węgla, Dalton jednocześnie ogłosił ograniczenie dostaw obowiązujące od północy z 16 na 17 marca. Przez trzy tygodnie żaden dom, który miał w piwnicy więcej niż 10 cetnarów (około pół tony) węgla, nie mógł dostać nowej dostawy bez specjalnego zezwolenia lokalnego kontrolera paliw. Kto miał mniej niż pół tony, mógł otrzymać najwyżej 6 cetnarów, a na południowym wschodzie i w północnej części Midlands jeszcze mniej. Od 6 kwietnia miał obowiązywać nowy, zmieniony system ograniczeń.

Mniej ubrań

Zapowiedź w sprawie odzieży była krótsza, ale bardziej dotkliwa od razu. Z powodu braku tonażu na Atlantyku, gdzie trwała jedna z najcięższych faz bitwy o Atlantyk, i rosnącego zapotrzebowania przemysłu wojennego na ludzi i surowce rząd uznał, że dotychczasowego poziomu zakupów odzieży „nie da się dłużej uzasadnić”. Kupony z pierwszej karty, które miały wygasnąć 31 maja, przedłużono do 10 października, by ludzie odłożyli mniej pilne zakupy. Na nowy okres, od 1 czerwca 1942 do 31 lipca 1943 roku, czyli na 14 miesięcy, każdy miał dostać 60 kuponów, z czego przed 10 października wolno było wykorzystać tylko 20. Po 10 dodatkowych kuponów miały dostać dzieci do 17 lat i wiele grup robotników przemysłowych. Wartość kuponów, czyli liczba punktów za sukienkę czy płaszcz, się nie zmieniała. W zestawieniach z tamtego okresu przelicza się to zwykle na około 48 kuponów rocznie zamiast pierwotnych 66.

W tych samych tygodniach zaostrzono inne ograniczenia. Od lutego racjonowano mydło, a w marcu zapowiedziano zniesienie od 1 lipca podstawowego przydziału benzyny dla prywatnych samochodów, który odtąd dostawali tylko kierowcy z uzasadnionych powodów. W 1942 roku Zarząd Handlu wydał też przepisy „oszczędnościowe” dla przemysłu odzieżowego, które zakazywały zbędnych ozdób, mankietów i nadmiaru materiału.

Plan Beveridge’a i bunt konserwatystów

Beveridge pracował szybko. Według relacji z debat jego plan był gotowy w pierwszej wersji w połowie kwietnia, a w ostatecznej kilka dni później. Proponował racjonowanie wszystkich paliw razem, w systemie punktowym: każde gospodarstwo domowe dostawało roczny przydział jednostek, zależny od liczby pomieszczeń, liczby domowników i regionu, i samo decydowało, czy zużyje je na węgiel, koks, gaz, prąd czy naftę. Szkocja i północ Anglii miały dostawać więcej niż Londyn i południe. Plan miał zaoszczędzić około 10 mln ton węgla rocznie dla przemysłu. Rząd przekonywał, że jest sprawiedliwy, bo nie nagradzał dotychczasowego rozrzutnictwa, a ludzie oszczędni mogli wyjść na nim lepiej.

Plan napotkał jednak gwałtowny opór. Przeciwnicy przekonywali, że racjonowanie węgla w kraju, który ma go pod stopami, jest absurdem i dowodem nieudolności rządu, który dopuścił do odpływu górników z kopalń. Liczyli koszty: Beveridge sam szacował potrzebny personel na 10–15 tys. urzędników, a przemysł energetyczny dodawał tysiące inkasentów odczytujących liczniki. Najgłośniej protestowali konserwatywni posłowie skupieni w Komitecie 1922, którzy widzieli w planie zapowiedź powojennej biurokracji, a w pomyśle labourzystowskiego ministra, powierzonym Beveridge’owi, którego jeden z lordów nazwał „wybitnym socjalistą akademickim”, widzieli coś więcej niż doraźną oszczędność. 7 maja Dalton bronił w Izbie Gmin planu jako pilnej konieczności i chciał wprowadzić go do 1 czerwca. Gabinet był podzielony: Bevin i Stafford Cripps popierali plan, a Churchill, niechętny mu i niechcący rozłamu w koalicji z powodu kartek na węgiel, opowiedział się za odłożeniem sprawy.

Na początku czerwca rząd ogłosił białą księgę o węglu. Plan racjonowania odłożono na wypadek konieczności, a rząd zobowiązał się nie wprowadzać go bez ponownej debaty. Zamiast niego miała wystarczyć dobrowolna oszczędność, wspierana kampanią propagandową. W debacie 10 czerwca, gdy lord przewodniczący Rady John Anderson bronił tego zwrotu, posłowie lewicy wołali, że rząd „uciekł” przed Komitetem 1922. Anderson temu zaprzeczał: jego zdaniem plan zawsze miał być gotowy na wypadek potrzeby, ale żeby się powiódł, musiał mieć poparcie społeczeństwa.

Miejsce w wojnie

Kryzys węglowy zmienił organizację brytyjskiej gospodarki. W czerwcu 1942 roku sprawy paliw i energii wyjęto z Zarządu Handlu i powierzono nowemu ministerstwu paliw i energii, na którego czele stanął liberał Gwilym Lloyd George, syn premiera z czasów pierwszej wojny światowej. Kopalnie objęto tzw. podwójną kontrolą: państwo kierowało wydobyciem i jego rozdziałem, a właściciele zachowali kopalnie i ich finanse. Lloyd George stawiał na apele o oszczędzanie i przez kolejne zimy kraj obywał się bez kartek na gaz i prąd, choć dostawy węgla do domów ograniczano limitami. Braku górników nie udało się jednak usunąć: od końca 1943 roku część młodych poborowych kierowano w drodze losowania do kopalń zamiast do wojska.

Marcowa zapowiedź miała też dalszy ciąg w karierze Beveridge’a. Kilka miesięcy później, w grudniu 1942 roku, opublikowano jego raport o ubezpieczeniach społecznych, który stał się programem powojennego brytyjskiego państwa opiekuńczego. Kartki na odzież przetrwały do 1949 roku, a w 1943 roku przydział zmniejszono jeszcze bardziej. Racjonowanie paliwa, o którym mówił Dalton 17 marca 1942 roku, pozostało w szufladzie, ale debata o nim pokazała granice, do których koalicja Churchilla mogła się posunąć w regulowaniu codziennego życia Brytyjczyków.

Źródła

  1. Timeline of the United Kingdom home front during World War II · Wikipedia (en)
  2. 1942 in the United Kingdom · Wikipedia (en)
  3. api.parliament.uk/historic-hansard/sittings/1942/mar/17
  4. api.parliament.uk · coal situation
  5. Hugh Dalton · Wikipedia (en)
  6. api.parliament.uk/historic-hansard/people/mr-hugh-dalton/1942
  7. api.parliament.uk · fuel rationing

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.