TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek zagłady w Bełżcu

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Polska
Data:
17 marca 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Zagłada Żydów, Polska, III Rzesza, Odilo Globocnik

17 marca 1942 roku na bocznicę przy stacji kolejowej w Bełżcu, wsi w powiecie tomaszowskim na pograniczu dystryktów lubelskiego, krakowskiego i Galicja, wtoczono pierwsze pociągi z Żydami. Rano przybył transport z getta w Lublinie, po południu – z Lwowa. Każdy liczył według źródeł od około 1400 do 1600 osób. Ludziom powiedziano, że są w obozie przejściowym i po kąpieli pojadą dalej na wschód do pracy. W ciągu kilku godzin niemal wszyscy zginęli w komorach gazowych, do których tłoczono spaliny silnika. Tak zaczął działać obóz zagłady w Bełżcu, pierwszy w Generalnym Gubernatorstwie ośrodek ze stałymi komorami gazowymi. Historycy przyjmują ten dzień za początek systematycznej zagłady Żydów polskich, nazwanej później akcją „Reinhardt”.

Obóz przy torach

Decyzja o budowie obozu zapadła jesienią 1941 roku. Kluczową rolę odegrał w niej dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim Odilo Globocnik, który już latem rozmawiał z Heinrichem Himmlerem o przyszłości Lubelszczyzny, a we wrześniu porozumiał się z kierownictwem Kancelarii Führera w sprawie przysłania do Lublina ludzi z akcji T4 – mordowania chorych w niemieckich zakładach psychiatrycznych, w którym nauczono się zabijać gazem. Według części historyków, między innymi Bogdana Musiała, ostateczne rozstrzygnięcia zapadły podczas spotkania Globocnika z Himmlerem 13 października 1941 roku. Do dziś trwa spór, czy obóz od początku miał służyć wymordowaniu wszystkich Żydów Gubernatorstwa, czy na razie tylko Żydów dystryktu lubelskiego.

Miejsce wybrano starannie. Bełżec leżał przy linii kolejowej Lublin – Lwów, w zasięgu dużych skupisk ludności żydowskiej trzech dystryktów, miał bocznicę po dawnym zakładzie drzewnym, a w 1940 roku działał tu już obóz pracy, którego więźniowie kopali rów przeciwczołgowy wzdłuż granicy z ZSRR. Bliskość dawnej granicy miała uwiarygodnić kłamstwo o „przesiedleniu na wschód”.

Budowę zaczęto 1 listopada 1941 roku na zalesionym wzgórzu kilkaset metrów od stacji. Pierwsze prace wykonali polscy robotnicy z okolicy, wyznaczeni przez gminę i – jak zeznawali po wojnie – nieświadomi, co budują, oraz strażnicy wyszkoleni w Trawnikach, w większości dawni jeńcy radzieccy. Później pracowała tu grupa Żydów z pobliskiej Lubyczy Królewskiej. Według historyków obozu to oni, około 120 osób, stali się w lutym 1942 roku pierwszymi ofiarami komór gazowych. 22 grudnia 1941 roku przyjechał komendant, Christian Wirth, policjant kryminalny i dotychczasowy inspektor ośrodków akcji T4. W styczniu 1942 roku sprowadził z Rzeszy swoich dawnych podwładnych z „ośrodka eutanazji” w Bernburgu; niemiecka załoga liczyła zwykle około dwudziestu ludzi, a straż – około stu wachmanów.

Pierwsze komory mieściły się w drewnianym baraku: trzy pomieszczenia wyłożone blachą cynkową i upozorowane na łaźnię. Zimą Wirth i jego ludzie wypróbowywali różne sposoby zabijania – gaz z butli, samochód przerobiony na komorę gazową – aż uznali, że najprostsze będą spaliny silnika, prawdopodobnie wymontowanego ze zdobycznego radzieckiego czołgu. Kto padł ofiarą tych „eksperymentów” poza robotnikami z Lubyczy, nie wiadomo dokładnie; badacze, w tym Michael Tregenza i Robert Kuwałek, różnią się w ocenach.

Lublin, noc z 16 na 17 marca

W Lublinie mieszkało przed wojną około 40 tysięcy Żydów. Getto na Podzamczu Niemcy utworzyli w marcu 1941 roku. W nocy z 16 na 17 marca 1942 roku Niemcy zaczęli je likwidować, zaczynając od tzw. dużego getta. Akcję koordynował sztab akcji „Reinhardt” w Lublinie, w którym deportacjami kierował Hermann Höfle. Zatrzymanych zganiano na plac przy synagodze Maharszala pod zamkiem, a stamtąd pędzono około dwóch kilometrów ulicami miasta na bocznicę kolejową przy dzisiejszej ulicy Zimnej. Starych i chorych, którzy nie mogli iść, zabijano na miejscu. Według polskiej literatury Niemcy ustalili dzienny „kontyngent” na około 1400 osób.

Wywózki trwały do połowy kwietnia. Według części historyków w Bełżcu zamordowano wtedy blisko 26 tysięcy lubelskich Żydów; inne opracowania podają około 28 lub nawet 30 tysięcy. Pozostałych, posiadaczy niemieckich zaświadczeń o pracy, przeniesiono do mniejszego getta na Majdanie Tatarskim. Dwóch lub trzech mężczyzn z pierwszych lubelskich transportów, jak podają relacje zebrane przez historyków, zdołało uciec z Bełżca i przez Zamość wrócić do Lublina, gdzie opowiedzieli członkom Judenratów, co widzieli.

Lwów i Galicja

We Lwowie, w dystrykcie Galicja, pierwsza akcja wysiedleńcza zaczęła się 14 marca. Wyłapywano przede wszystkim ludzi uznanych przez Niemców za „nieprzydatnych do pracy” albo „element aspołeczny”. Do 1 kwietnia wywieziono do Bełżca od 10 do 15 tysięcy osób. Od 19 marca deportacje objęły getta zachodniej części dystryktu, położone przy linii kolejowej do Lublina: Żółkiew, Rawę Ruską, Drohobycz, potem także Stanisławów i Kołomyję. Do 7 kwietnia zamordowano w Bełżcu około 13 tysięcy Żydów z tych miast. 20 marca, gdy przybył transport z Żółkwi, kobiety odmówiły wejścia do komór; w zamieszaniu dwie z nich ukryły się, uciekły nocą z obozu i wróciły do miasta.

Pod koniec marca Niemcy zaczęli też opróżniać „getta tranzytowe” w dystrykcie lubelskim – Piaski i Izbicę – by zrobić miejsce dla Żydów wysiedlanych z Rzeszy, Austrii i Protektoratu, oraz getta w Zamościu, Kraśniku czy Lubartowie. W tej pierwszej fazie deportacje obejmowały głównie ludzi uznanych za niezdolnych do pracy, a jeden transport rzadko liczył więcej niż 3 tysiące osób.

Kilka godzin

Sposób zabijania, wypracowany w Bełżcu pod nadzorem Wirtha, miał być potem powtarzany w innych obozach. Pociąg zatrzymywał się na stacji, gdzie dzielono go na części; parowóz wtaczał po kilka wagonów na rampę w obozie. Esesmani i wachmani wypędzali ludzi z wagonów, a jeden z Niemców – na początku często sam Wirth – wygłaszał przemowę o kąpieli i dezynfekcji. Każdego, kto protestował, bito albo zabijano na oczach innych. Mężczyźni rozbierali się i od razu szli wąskim, maskowanym gałęziami korytarzem do komór; kobietom najpierw obcinano włosy. Po zamknięciu drzwi uruchamiano silnik. Gazowanie trwało około 20–30 minut. Ciała wyciągali więźniowie żydowscy, których na krótko oszczędzano z transportów, i grzebali je w masowych dołach. Cała procedura, od przyjazdu do zakopania zwłok, trwała według historyków obozu dwie–trzy godziny.

W pierwszym tygodniu do Bełżca przyjeżdżały jeden–dwa pociągi dziennie, po tysiąc do półtora tysiąca ludzi każdy, potem coraz większe. Według obliczeń Kuwałka do połowy kwietnia 1942 roku zamordowano tu około 66 tysięcy Żydów; inne opracowania mówią o ponad 60 tysiącach. Tajemnicy nie udało się zachować: uciekinierzy, jak ci z Lublina i Żółkwi, nieśli wiadomości do gett. Dwa miesiące wcześniej, na konferencji w Wannsee, sekretarz stanu w rządzie Gubernatorstwa Josef Bühler oświadczył, że jego administracja powita rozpoczęcie „ostatecznego rozwiązania” na swoim terenie. W Bełżcu to rozwiązanie zaczęto wprowadzać w życie.

Ile osób zginęło w Bełżcu

Załoga obozu zniszczyła dokumentację, więc liczbę ofiar ustalano pośrednio i szacunki się różnią. Polski sędzia śledczy Eugeniusz Szrojt w 1947 roku oszacował ją na co najmniej 600 tysięcy, tę samą liczbę przyjął w 1964 roku sąd w Monachium, a za nimi izraelski historyk Jicchak Arad. Późniejsze badania dały liczby niższe: Wolfgang Scheffler pisał o około 447 tysiącach, Raul Hilberg – o 550 tysiącach. Najważniejszym dokumentem okazał się radiotelegram, który Höfle wysłał z Lublina w styczniu 1943 roku (Brytyjczycy przechwycili go 11 stycznia) do Adolfa Eichmanna w Berlinie i do policji bezpieczeństwa w Krakowie. Odszyfrowany przez wywiad brytyjski, przeleżał w archiwach do 2000 roku; opisali go w 2001 roku historycy Peter Witte i Stephen Tyas. Według niego do 31 grudnia 1942 roku „przybyło” do Bełżca 434 508 osób – historycy czytają to słowo jako liczbę zamordowanych. Taką liczbę (jako dolną granicę) podaje Muzeum Pamięci Holokaustu w Waszyngtonie (USHMM). Kuwałek, autor monografii obozu, policzył 179 transportów z 440–453 tysiącami ludzi, a Muzeum – Miejsce Pamięci w Bełżcu przyjmuje około 450 tysięcy ofiar. Niektórzy autorzy, jak Robin O’Neil, podawali liczby znacznie wyższe.

Ogromną większość zabitych stanowili Żydzi polscy z dystryktów lubelskiego, krakowskiego i Galicja, ale byli wśród nich także Żydzi z Niemiec, Austrii, Czech i Słowacji, wcześniej deportowani do gett w Gubernatorstwie. W Bełżcu zginęła też nieznana liczba Romów i Polaków. Długo powtarzana liczba 1500 Polaków zamordowanych za pomoc Żydom opierała się według dzisiejszych badaczy na wątpliwych zeznaniach.

Co było dalej

W połowie kwietnia 1942 roku Wirth wyjechał, a część załogi skierowano do budowanego właśnie obozu w Sobiborze. Transporty do Bełżca wznowiono pod koniec maja, a latem, po zbudowaniu większego, murowanego budynku z sześcioma komorami, obóz przyjmował nawet po kilka pociągów dziennie, przede wszystkim z Galicji i dystryktu krakowskiego. W sierpniu Wirth został inspektorem wszystkich obozów akcji, a komendantem Bełżca został Gottlieb Hering (według USHMM już w czerwcu). Ostatnie transporty przyszły w grudniu 1942 roku. Potem Niemcy kazali więźniom odkopywać i palić zwłoki, wiosną 1943 roku rozebrali obóz, a ostatnich więźniów wywieźli – według USHMM w czerwcu – do Sobiboru.

Z kilkuset tysięcy ludzi przywiezionych do Bełżca wojnę przeżyło, według badaczy, dwóch uciekinierów, co do których nie ma wątpliwości: lwowianin Rudolf Reder, który w 1946 roku opublikował w Krakowie relację o obozie, i Chaim Hirszman; niektóre opracowania liczą jeszcze trzeciego, rabina Izraela Szapiro, którego relacja jest jednak mniej pewna. W 1963 roku zachodnioniemiecka prokuratura oskarżyła ośmiu byłych esesmanów z Bełżca; wobec siedmiu sąd w Monachium umorzył w 1964 roku postępowanie, a jedynego skazanego, Josefa Oberhausera, ukarał w 1965 roku czterema i pół roku więzienia. Pomnik i muzeum na terenie dawnego obozu otwarto dopiero w 2004 roku.

Miejsca·Lublin·Bełżec·Lwów

Źródła

  1. Obóz zagłady w Bełżcu · Wikipedia (pl)
  2. encyclopedia.ushmm.org · belzec
  3. dzieje.pl/node/72026
  4. dzieje.pl/node/88184
  5. encyclopedia.ushmm.org · operation reinhard einsatz reinhard
  6. sobibor.org · the hofle telegram
  7. encyclopedia.ushmm.org · lvov
  8. Getto lubelskie · Wikipedia (pl)
  9. Christian Wirth · Wikipedia (pl)
  10. Hermann Höfle · Wikipedia (pl)
  11. Rudolf Reder · Wikipedia (pl)
  12. Getto lwowskie · Wikipedia (pl)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.