TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Rekordowy budżet wojskowy Japonii

Kategoria:
Polityka
Data:
1 lutego 1940
Autor:
Natalia
Tagi:
Japonia, wojna chińsko-japońska, imperializm japoński

1 lutego 1940 roku japoński parlament, Sejm Cesarski, wrócił do pracy po noworocznej przerwie. Na posiedzeniu przemawiali kolejno ministrowie rządu, który istniał od dwóch tygodni: premier admirał Mitsumasa Yonai, minister spraw zagranicznych Hachirō Arita, a po nich minister finansów Yukio Sakurauchi, który przedstawił projekt budżetu na rok budżetowy od 1 kwietnia 1940 do 31 marca 1941 roku. Był to pierwszy w historii Japonii budżet państwa, którego łączne wydatki przekroczyły 10 miliardów jenów. Około dwóch trzecich tej sumy przeznaczono na wojsko i na wojnę w Chinach, która trwała już trzeci rok.

Niektóre zestawienia podają, że to parlament „ogłosił” rekordowy budżet. W rzeczywistości projekt przygotował jeszcze poprzedni rząd, a 1 lutego minister finansów przedstawił go izbom. Parlament nad nim debatował i zatwierdził go w następnych tygodniach. Dzień po przemówieniach ministrów jeden z najstarszych posłów, Takao Saitō, wygłosił w Izbie Reprezentantów przemówienie, które przeszło do historii jako ostatni otwarty sprzeciw parlamentu Cesarstwa wobec wojny.

Budżet poprzedniego rządu

Projekt budżetu powstawał w ministerstwie finansów od lata 1939 roku, za rządów Kiichirō Hiranumy, a potem generała Nobuyukiego Abe. Według doniesień agencji Reutera z 8 grudnia 1939 roku ministerstwo wojny zażądało na rok 1940 około 6 miliardów jenów, a ministerstwo finansów obcięło tę kwotę do 4,4 miliarda. Po całonocnych rozmowach obu resortów doszło do kompromisu. Rząd Abe zatwierdził wydatki zwykłe 8 grudnia 1939 roku, a nadzwyczajne wydatki wojenne 6 stycznia 1940 roku. Kilka dni później rząd upadł, bo nie miał oparcia ani w partiach, ani w armii. 16 stycznia premierem został Yonai, były minister marynarki, przeciwnik sojuszu z Niemcami. Według japońskich historyków był to wybór cesarza Hirohito, który chciał na tym stanowisku umiarkowanego admirała. Armia przyjęła go niechętnie. Liczyła, że premierem zostanie minister wojny generał Shunroku Hata. Nowy gabinet nie miał czasu przygotować własnego budżetu i wniósł do parlamentu projekt poprzedników, o czym otwarcie pisał wydawany przez rządowe biuro informacji miesięcznik „Tokyo Gazette”.

Dziesięć miliardów jenów

Budżet składał się z dwóch części. Pierwszą był rachunek ogólny, czyli zwykły budżet państwa: 5822 miliony jenów, o ponad miliard więcej niż rok wcześniej. Mieściły się w nim wydatki ministerstw wojny i marynarki na utrzymanie sił zbrojnych, a wśród nowych pozycji najwięcej, 970 milionów jenów, przeznaczono na „uzupełnienie obrony narodowej”, czyli na nową broń i okręty. Kolejne pozycje dotyczyły zasiłków dla rodzin powołanych żołnierzy (89 milionów), rozbudowy przemysłu, kontroli gospodarki i osadnictwa w Mandżukuo.

Drugą częścią był specjalny rachunek nadzwyczajnych wydatków wojskowych. Otwarto go jesienią 1937 roku, po incydencie na moście Marco Polo, żeby finansować wojnę, której Japonia nigdy formalnie nie wypowiedziała. Cały okres wojny traktowano w nim jako jeden rok budżetowy, a wojsko wydawało pieniądze niemal bez kontroli ministerstwa finansów i parlamentu. Na rok 1940 przewidziano w nim 4460 milionów jenów: 2973 miliony dla armii, 737 milionów dla marynarki i 750 milionów rezerwy. 5 lutego minister wojny Hata wyjaśniał w komisji budżetowej, że sytuacja w Chinach nie pozwala na zmniejszenie ani działań, ani liczebności wojsk.

Razem obie części dawały 10 283 miliony jenów, po odliczeniu przesunięć między rachunkami 9406 milionów. Po przeliczeniu według ówczesnego kursu, około 23 centów amerykańskich za jena, było to około 2,4 miliarda dolarów. Budżet uchwalony przez parlament był jeszcze większy, bo w trakcie sesji rząd dołożył kolejne wydatki. Według kanadyjskiego „Commercial Intelligence Journal” rachunek ogólny wzrósł do 6097 milionów jenów, a całość do 10 557 milionów. Na same ministerstwa wojny i marynarki przypadało w rachunku ogólnym 2304 miliony. Razem z rachunkiem wojennym wydatki wojskowe sięgały około 6,8 miliarda jenów, czyli dwóch trzecich budżetu. Twierdzenie, że wojsko pochłonęło „ponad połowę” wydatków, jest więc prawdziwe, a nawet ostrożne. Według rozliczenia ministerstwa finansów, sporządzonego po zamknięciu roku, gdy doszły kolejne dodatkowe kwoty, wydatki wojskowe w roku budżetowym 1940 wyniosły 7963 miliony jenów, czyli 72,5% wszystkich wydatków państwa. Dla porównania w roku 1936, przed wybuchem wojny z Chinami, było to 1085 milionów jenów i 47,6%.

Tych pieniędzy nie dało się zebrać z podatków. Rząd przeprowadzał wielką reformę podatkową i podniósł ceny tytoniu, a 600 milionów jenów z nowych wpływów przekazywał od razu na rachunek wojenny. Mimo to w roku 1940 państwo miało wyemitować obligacje za blisko 5,8 miliarda jenów, w tym 3,7 miliarda na samą wojnę. Pod koniec 1939 roku dług publiczny przekraczał 21 miliardów jenów i szybko rósł. Według wyliczeń Keishiego Ono z Narodowego Instytutu Studiów Obronnych w Tokio ceny w całej gospodarce wzrosły w 1940 roku o około 27%. Wojnę opłacali w końcu obywatele: spożycie prywatne malało od 1937 roku, a w miastach zaczynało brakować ryżu, węgla i cukru.

Na co szły pieniądze

Większość nadzwyczajnych wydatków pochłaniała wojna w Chinach. W Chinach tkwiło bez widoków na zwycięstwo kilkaset tysięcy japońskich żołnierzy, według większości szacunków około 850 tysięcy. Po zajęciu Wuhanu i Kantonu jesienią 1938 roku front stanął, a rząd Czang Kaj-szeka w Chongqingu nie zamierzał się poddać. W listopadzie 1939 roku Japończycy zajęli Nanning, żeby odciąć Chinom drogę zaopatrzenia z Indochin, a od końca listopada odpierali chińską ofensywę zimową, pierwsze chińskie natarcie na całym froncie. W tym samym czasie armia wyciągała wnioski z klęski poniesionej latem 1939 roku nad Chałchin-Goł. Starcie z Armią Czerwoną pokazało, jak bardzo japońska broń pancerna i artyleria ustępują radzieckim, więc w 1940 roku armia rozpoczęła czteroletni program modernizacji i mechanizacji wart ponad miliard jenów.

Marynarka budowała tymczasem flotę na wojnę z innym przeciwnikiem. Od kiedy Japonia wypowiedziała traktaty morskie i z końcem 1936 roku wygasły limity tonażu, na stoczniach powstawały superpancerniki typu Yamato, największe okręty bojowe świata. W 1939 roku przyjęto czwarty program uzupełnienia floty: dwa kolejne pancerniki, lotniskowiec, sześć krążowników i dziesiątki mniejszych okrętów, łącznie około 300 tysięcy ton za około 1,2 miliarda jenów. Program ten nie był wymierzony w Chiny, które floty prawie nie miały, lecz w Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię.

Japonia była jednak całkowicie zależna od dostaw z państw, z którymi szykowała się do rywalizacji. Większość ropy naftowej, złomu i obrabiarek kupowała w Stanach Zjednoczonych, a 26 stycznia 1940 roku, tydzień przed przemówieniem Sakurauchiego, wygasł amerykańsko-japoński traktat handlowy z 1911 roku, który Waszyngton wypowiedział w lipcu 1939 roku. Od tej chwili Amerykanie mogli w każdej chwili ograniczyć eksport do Japonii. Premier Yonai mówił 1 lutego, że polityka nieangażowania się w wojnę w Europie, ogłoszona przez rząd Abe we wrześniu 1939 roku, pozostaje bez zmian, a Japonia poprze nowy rząd centralny Chin, który pod przewodnictwem Wang Jingweia miał wkrótce powstać w Nankinie.

Przemówienie Takao Saitō

2 lutego około trzeciej po południu na mównicę Izby Reprezentantów wszedł 69-letni Takao Saitō, adwokat, który studiował prawo na Uniwersytecie Yale, poseł z prefektury Hyōgo wybrany po raz pierwszy w 1912 roku, członek partii Minseitō. Był jednym z niewielu polityków, którzy otwarcie krytykowali wojskowych. W maju 1936 roku, po buncie młodych oficerów z 26 lutego, domagał się w parlamencie oczyszczenia armii z polityki, a w lutym 1938 roku ostrzegał przed ustawą o powszechnej mobilizacji państwa, którą obie wielkie partie i tak przyjęły jednomyślnie. Przemówienie, które przygotowywał od listopada i ćwiczył nad morzem w Kamakurze, wygłosił z pamięci. Mówił około półtorej godziny przy pełnych galeriach.

Formalnie było to pytanie do rządu „w sprawie załatwienia incydentu chińskiego”. Saitō pytał, czy oświadczenia rządu księcia Fumimaro Konoe z 1938 roku, zapowiedź „nowego ładu w Azji Wschodniej” i trzy zasady pokoju, były najlepszą drogą do zakończenia wojny. Pytał, co ten „nowy ład” właściwie znaczy, czy w świecie, w którym rządzi siła, Japonia może pokojem w Azji zaprowadzić pokój na świecie, i czy planowany rząd Wang Jingweia będzie miał jakąkolwiek realną władzę. Przypominał ofiary żołnierzy i rodzin i oskarżał kolejne rządy, że nie mają planu. Najsłynniejsze zdanie przemówienia brzmiało mniej więcej tak: „Jeśli, chowając się za pięknym hasłem świętej wojny, zapomnimy o ofiarach narodu, będziemy rzucać słowa ulotne jak chmury – sprawiedliwość międzynarodowa, dyplomacja moralna, współistnienie i wspólny dobrobyt, pokój światowy – i przez to stracimy okazję, jaka zdarza się raz na tysiąc lat, i pomylimy się w planie na sto lat, to dzisiejsi politycy nawet śmiercią nie odkupią swojej winy”.

Saitō nie był pacyfistą ani nie wzywał do wycofania się z Chin. Krytykował rząd z pozycji konserwatywnego patrioty i liberała, który pytał o sens i koszt wojny. Odpowiadali mu premier Yonai, minister finansów i szef Biura Rozwoju Azji (Kōain), generał w stanie spoczynku Heisuke Yanagawa. Minister wojny Hata nie zabrał głosu. Mimo to wojsko zareagowało natychmiast. Szef biura spraw wojskowych ministerstwa wojny, generał Akira Mutō, zażądał według części historyków surowego ukarania posła. Proarmijne ugrupowania, Towarzystwo Współpracy w Obliczu Sytuacji i Socjalistyczna Partia Mas, ogłosiły, że przemówienie „bezcześci cel świętej wojny”. Przewodniczący izby Shōju Koyama, partyjny kolega Saitō, kazał usunąć z protokołu mniej więcej dwie trzecie wystąpienia, około 10 tysięcy znaków. Część gazet na prowincji zdążyła jednak wydrukować całość, a tekst trafił też do prasy zagranicznej, zwłaszcza chińskiej.

Wykluczenie

Kierownictwo Minseitō, zamiast bronić swojego posła, nakłoniło go 3 lutego do wystąpienia z partii, a potem namawiało do rezygnacji z mandatu. Saitō odmówił. Sprawa trafiła do komisji dyscyplinarnej, która obradowała od 5 lutego. W tym czasie parlament przyjmował budżet: według brytyjskiej kroniki „Keesing’s Contemporary Archives” budżet zwykły zatwierdzono 22 lutego. 6 marca komisja jednogłośnie zaleciła wykluczenie Saitō, a 7 marca Izba Reprezentantów na tajnym posiedzeniu usunęła go ze swojego grona stosunkiem głosów 296 do 7. Ponad 140 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu albo wstrzymało się od głosu. Wśród siedmiu przeciwnych był Hitoshi Ashida, po wojnie premier Japonii. Ministerstwo spraw wewnętrznych zakazało prasie chwalenia Saitō i krytykowania decyzji izby. 9 marca parlament jednogłośnie uchwalił rezolucję o „doprowadzeniu świętej wojny do końca”, a 25 marca posłowie z różnych partii utworzyli Ligę Parlamentarzystów na rzecz Doprowadzenia Świętej Wojny do Końca. Sesja zakończyła się 26 marca.

Wykluczenie Saitō pokazało, że partie nie bronią już nawet własnych członków. Sam Saitō zapisał w dzienniku, że przyczyną klęski były niemoc rządu, decyzja przewodniczącego o skreśleniu przemówienia i „brak odwagi partii”. Socjalistyczna Partia Mas wyrzuciła z kolei tych swoich posłów, którzy nie głosowali za wykluczeniem, w tym Isoo Abe i Tetsu Katayamę, później premiera. Wyborcy byli innego zdania: do Saitō napływały liczne listy i telegramy z poparciem, a w wyborach w kwietniu 1942 roku, mimo braku rządowej rekomendacji i utrudnień ze strony władz, wrócił do parlamentu z najlepszym wynikiem w swoim okręgu.

Znaczenie

Budżet z 1940 roku i sprawa Saitō pokazują, w jakim kierunku szła Japonia na początku 1940 roku. Rządy partyjne skończyły się w 1932 roku, ale parlament wciąż zatwierdzał budżet i mógł zadawać pytania. Konstytucja Meiji nie pozwalała mu jednak obciąć wydatków wynikających z prerogatyw cesarza, a jeśli budżetu nie uchwalił, rząd stosował ubiegłoroczny. Lutowa sesja pokazała, że parlament nie chciał już nawet pytać. Budżet przeszedł, a jedynego posła, który zapytał, po co ta wojna, usunięto.

W ciągu następnych miesięcy załamał się także umiarkowany rząd, który ten budżet przedstawił. 30 marca 1940 roku w Nankinie powstał rząd Wang Jingweia, ale wojny w Chinach nie zakończył. Gdy w maju i czerwcu Niemcy pokonały Holandię i Francję, armia uznała, że nadszedł czas, by sięgnąć po Holenderskie Indie Wschodnie i Indochiny Francuskie. 16 lipca minister wojny Hata ustąpił na żądanie armii, która odmówiła wskazania następcy, i rząd Yonaiego upadł. 22 lipca premierem po raz drugi został Konoe. Latem partie polityczne rozwiązały się same, w tym Minseitō i Seiyūkai, a 12 października powstało Stowarzyszenie Wspierania Władzy Cesarskiej. We wrześniu wojska japońskie weszły do północnych Indochin, a 27 września Japonia zawarła pakt trzech z Niemcami i Włochami.

Wydatki wojskowe rosły dalej. W roku budżetowym 1941 wyniosły ponad 12,5 miliarda jenów, trzy czwarte budżetu państwa, a specjalny rachunek wojenny, którym w lutym 1940 roku Japonia płaciła za „incydent chiński”, finansował od grudnia 1941 roku także wojnę ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Do 1944 roku jego roczne wydatki wzrosły do ponad 73 miliardów jenów, pokrywanych głównie obligacjami kupowanymi przez Bank Japonii. Skutkiem była inflacja, a w końcu ruina gospodarki. Takao Saitō dożył końca wojny. W 1946 i 1947 roku był ministrem w pierwszych powojennych rządach i zmarł w 1949 roku. Skreślone fragmenty jego przemówienia z 2 lutego 1940 roku przez dziesięciolecia nie wróciły do oficjalnego protokołu.

Źródła

  1. nids.mod.go.jp
  2. Yonai cabinet · Wikipedia (en)
  3. jacar.go.jp · column1

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.