Alianci planują interwencję w Skandynawii
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 5 lutego 1940
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Wielka Brytania, Francja, Norwegia, wojna zimowa
5 lutego 1940 roku w Paryżu zebrała się anglo-francuska Najwyższa Rada Wojenna, wspólny organ, w którym premierzy i dowódcy obu mocarstw uzgadniali prowadzenie wojny. Było to jej piąte posiedzenie od wybuchu wojny i pierwsze w nowym roku. Stronę brytyjską reprezentował premier Neville Chamberlain z ministrem spraw zagranicznych lordem Halifaksem, ministrem wojny Oliverem Stanleyem, ministrem lotnictwa Kingsleyem Woodem i pierwszym lordem Admiralicji Winstonem Churchillem, który po raz pierwszy wziął udział w obradach Rady. Towarzyszyli im szefowie sztabów, wśród nich gen. Edmund Ironside i admirał Dudley Pound. Francję reprezentował premier i minister obrony narodowej Édouard Daladier z trzema ministrami i naczelnym dowódcą gen. Maurice’em Gamelinem. Rada przyjęła brytyjski plan wyprawy do Skandynawii. Wojska alianckie miały wylądować w norweskim Narwiku, przejść koleją przez północną Szwecję i dotrzeć do Finlandii, która od trzech miesięcy broniła się przed Armią Czerwoną. Po drodze miały obsadzić szwedzkie kopalnie rudy żelaza w Kirunie i Gällivare, z których zaopatrywał się niemiecki przemysł zbrojeniowy.
Popularne kalendaria wojny zapisują, że Wielka Brytania i Francja postanowiły tego dnia interweniować w Norwegii, by przeciąć handel rudą w przewidywaniu niemieckiej okupacji i „pozornie” otworzyć drogę pomocy dla Finlandii, a operacja miała ruszyć około 20 marca. Ocena motywów jest trafna: dla sztabów w Londynie i Paryżu najważniejsza była ruda, a pomoc dla Finów dawała jej polityczne i prawne uzasadnienie. Trzeba jednak dodać dwa zastrzeżenia. Plan dotyczył nie tylko Norwegii, lecz w równym stopniu Szwecji, przez której terytorium biegła kolej z Narwiku do Finlandii. I nie była to decyzja o wkroczeniu do neutralnych państw za wszelką cenę: wyprawa miała ruszyć na formalną prośbę Finlandii i co najmniej za milczącą zgodą rządów w Oslo i Sztokholmie. Na tym warunku cały plan się rozbił. Co do terminu, brytyjska historia oficjalna mówi o gotowości do działania w połowie marca, inne opracowania podają 20 marca jako dzień, w którym pierwsze oddziały miały zejść na ląd.
Ruda z Laponii
Od jesieni 1939 roku alianccy stratedzy szukali sposobu, by wyrwać wojnie zachodniej inicjatywę. Na granicy francusko-niemieckiej trwała dziwna wojna, a żadna ze stron nie zamierzała atakować umocnionych linii przeciwnika. Wierzono jednak, że gospodarka Rzeszy ma dwa słabe punkty: ropę naftową i wysokoprocentową rudę żelaza. Na ropę alianci nie mieli wpływu, na rudę mogli go mieć. Przed wojną Niemcy sprowadzały ze Szwecji około 9–10 milionów ton rudy rocznie. Latem szła ona przez port Luleå nad Zatoką Botnicką, zimą, gdy zatoka zamarzała, koleją do niezamarzającego Narwiku, a stamtąd statkami wzdłuż norweskiego wybrzeża, w pasie wód terytorialnych, gdzie brytyjskie okręty nie mogły ich zatrzymać. Niemiecka marynarka dostrzegła tę słabość już w październiku 1939 roku, gdy wielki admirał Erich Raeder przekonywał Hitlera, że Brytyjczycy mogą Niemców w Norwegii uprzedzić. W Londynie widziano to samo z drugiej strony.
Brytyjskie Ministerstwo Wojny Ekonomicznej oceniało pod koniec listopada, że Niemcy pozbawione szwedzkiej rudy nie byłyby w stanie prowadzić aktywnej wojny dłużej niż rok. Francuzi powoływali się na memoriał Fritza Thyssena, przemysłowca, który zerwał z Hitlerem i uciekł do Szwajcarii, a który przekonywał, że szwedzka ruda jest dla Rzeszy wszystkim. Brytyjska historia oficjalna kampanii norweskiej zauważyła później chłodno, że kompetencji Thyssena w tej sprawie nikt nie sprawdził, a wyliczenia ministerstwa zakładały, że Niemcy nie zrobią nic, by odciętą rudę zastąpić złomem, zapasami czy własnym, gorszym urobkiem. Wiara w „rudowy nokaut” była jednak w obu stolicach powszechna.
Najgłośniej domagał się działania Churchill. Od września 1939 roku proponował zaminowanie norweskich wód przybrzeżnych, by wypchnąć niemieckie rudowce na otwarte morze, gdzie mogłaby je przechwycić Royal Navy. Gabinet Chamberlaina wahał się, bo naruszenie wód neutralnego państwa groziło starciem z Norwegami i złym wrażeniem w Stanach Zjednoczonych. 6 stycznia 1940 roku Londyn zapowiedział Oslo i Sztokholmowi, że może wejść na norweskie wody, skoro Niemcy ich nadużywają, ale po stanowczych protestach obu rządów nie posunął się dalej. Wtedy pojawił się pomysł szerszy i bardziej obiecujący.
Finlandia jako pretekst i jako sprawa
Napaść ZSRR na Finlandię 30 listopada 1939 roku wstrząsnęła opinią publiczną na Zachodzie. Związek Radziecki wykluczono z Ligi Narodów, a uchwała Zgromadzenia wzywała członków Ligi do udzielenia Finlandii wszelkiej pomocy. Grudniowe i styczniowe zwycięstwa Finów w lasach Karelii i pod Suomussalmi budziły podziw, a prasa francuska i brytyjska domagała się czynów. Dla sztabów była to okazja. Wyprawa na pomoc Finlandii, ogłoszona jako wykonanie zaleceń Ligi, mogła przejść przez Narwik i szwedzką Laponię, a więc dokładnie tamtędy, gdzie leżały kopalnie i kolej rudowa. Brytyjskie dokumenty mówiły to otwarcie: zajęcie pola rudnego było celem głównym, a pomoc dla Finów miała zapewnić przejście i usprawiedliwienie.
Nie znaczy to, że współczucie dla Finlandii było udawane. W Paryżu sprawa fińska stała się kwestią polityki wewnętrznej. Daladier, krytykowany od jesieni za bierność i za to, że Francja nie pomogła Polsce, potrzebował sukcesu, a prawica i część lewicy widziały w wojnie z ZSRR, sojusznikiem Hitlera, wojnę słuszną. Francuski sztab chciał przede wszystkim przenieść wojnę jak najdalej od własnych granic. Dlatego Francuzi forsowali plan znacznie śmielszy: desant w fińskim porcie Petsamo nad Morzem Barentsa, który w grudniu zajęła Armia Czerwona. Oznaczałoby to bezpośrednią wojnę ze Związkiem Radzieckim, bez korzyści w sprawie rudy. Brytyjczycy uważali ten pomysł za najgorszy z możliwych. Stały podsekretarz w Foreign Office Alexander Cadogan nazwał go w dzienniku „głupim planem”.
Norwegia i Szwecja od początku dawały do zrozumienia, że nie przepuszczą obcych wojsk. Obie trzymały się ścisłej neutralności wobec wojny na zachodzie, a Szwecja, która wobec wojny zimowej przyjęła stanowisko państwa niewojującego, wysyłała Finom broń i ochotników, ale nie wojsko. W grudniu Berlin uprzedził Sztokholm, że pojawienie się wojsk alianckich na szwedzkiej ziemi oznaczałoby natychmiastową interwencję niemiecką. Na przełomie grudnia i stycznia rządy w Oslo i Sztokholmie odrzuciły alianckie sondaże w sprawie przemarszu.
Plan przyjęty w Paryżu
Plan przedstawiony w Paryżu powstał w brytyjskim Komitecie Szefów Sztabów w drugiej połowie stycznia. Szefowie sztabów nazwali go „pierwszą i najlepszą szansą odebrania inicjatywy i skrócenia wojny”. Chamberlain zaprezentował go Radzie, a Daladier, choć wolał Petsamo, przystał na wersję brytyjską. Według dziennika Ironside’a posiedzenie przebiegało w nadzwyczaj zgodnej atmosferze, wszyscy „mruczeli z zadowolenia”, a sam generał zastanawiał się, czy byliby równie zgodni, gdyby dotknęła ich odrobina przeciwności.
Główne siły uderzeniowe miały wylądować w Narwiku i posuwać się wzdłuż linii kolejowej na wschód, przez Kirunę i Gällivare aż do Luleå nad Bałtykiem. Tam, w szwedzkiej Laponii, alianci zamierzali do drugiej połowy kwietnia utrzymać siły równe co najmniej dwóm brygadom. Wtedy topniał lód na Zatoce Botnickiej i Niemcy mogliby przerzucić wojsko morzem albo uderzyć lądem przez południową Szwecję. Do Finlandii miały przejść dwie lub więcej brygad, co wobec potrzeb Finów było liczbą skromną. Drugie zgrupowanie, pięć brytyjskich batalionów terytorialnych, miało zająć trzy porty w południowej Norwegii: Trondheim z sąsiednim Namsos jako główną bazę, Bergen jako bazę pomocniczą i Stavanger, w którym przede wszystkim chodziło o zniszczenie lotniska, najbliższego na kontynencie bazie floty w Scapa Flow. W dalszej perspektywie przez Trondheim miały przejść znacznie większe siły brytyjskie i francuskie, gotowe do obrony południowej Szwecji przed Niemcami. Według brytyjskiej historii oficjalnej Wielka Brytania miała ostatecznie wystawić około 100 tysięcy ludzi, Francja może 50 tysięcy, do tego czterdzieści niszczycieli do eskorty konwojów i kilka eskadr lotnictwa. Poszczególne części przedsięwzięcia dostały w Londynie kryptonimy: wyprawa przez Narwik do kopalń i Finlandii nazywała się „Avonmouth”, zajęcie portów w południowej Norwegii „Stratford”, a przyszłe działania w południowej Szwecji „Plymouth”.
Na potrzeby wyprawy Wielka Brytania wstrzymała wysyłkę do Francji dwóch dywizji. W alpejskim Chamonix szkolono ochotniczy batalion narciarski 5 Batalion Gwardii Szkockiej, złożony z oficerów i żołnierzy, którzy umieli jeździć na nartach; część oficerów zrzekła się na tę okazję stopni, by służyć jako szeregowi. Francja przygotowała brygadę górską złożoną ze strzelców alpejskich oraz utworzoną właśnie z ochotników 13 Półbrygadę Legii Cudzoziemskiej. 28 lutego z tych jednostek utworzono francuski Korpus Ekspedycyjny w Skandynawii pod dowództwem gen. Sylvestre’a Audeta.
Polska brygada dla Finlandii
W planie znalazła się też jednostka polska. Na podstawie polsko-francuskiej umowy wojskowej z 4 stycznia 1940 roku we Francji odtwarzano armię polską, a jej Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski chciał, by Polacy jak najszybciej stanęli do walki, a nie czekali bezczynnie za linią Maginota. Decyzję o utworzeniu brygady górskiej, która miała wejść w skład francuskiego korpusu dla Finlandii, podjęto na odprawie u Sikorskiego 15 stycznia. Rozkaz o sformowaniu Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich wydano 9 lutego, cztery dni po paryskim posiedzeniu, a jej skład ustalono 14 lutego. Zorganizowana na wzór francuskiej brygady strzelców alpejskich, liczyła ostatecznie blisko 4,8 tysiąca żołnierzy w czterech batalionach, w większości przedwojennych emigrantów zarobkowych z Francji, wśród nich weteranów wojny domowej w Hiszpanii. Dowodził nią płk dypl. Zygmunt Bohusz-Szyszko, od kwietnia 1940 roku generał brygady. Dla żołnierzy, którzy kilka miesięcy wcześniej oglądali wkroczenie Armii Czerwonej do Polski, wyprawa przeciw tej samej armii miała szczególny sens.
Dlaczego plan nie ruszył
Decyzja z 5 lutego wisiała na trzech warunkach, z których żaden nie został spełniony. Pierwszym była fińska prośba o pomoc. Alianci potrzebowali publicznego apelu rządu w Helsinkach, by przed światem i przed Skandynawami występować jako wykonawcy uchwały Ligi Narodów, a nie najeźdźcy. Rząd Risto Rytiego i minister spraw zagranicznych Väinö Tanner wahali się. Marszałek Carl Gustaf Emil Mannerheim potrzebował natychmiast dziesiątek tysięcy wyszkolonych żołnierzy, artylerii i samolotów, a alianci obiecywali kilkanaście tysięcy ludzi, którzy mogli dotrzeć do Finlandii najwcześniej w kwietniu. Finowie obawiali się też, że wezwanie aliantów wciągnie kraj w wielką wojnę i zamknie drogę do rokowań z Moskwą, które przez Sztokholm już się toczyły.
Drugim warunkiem była zgoda Norwegii i Szwecji. Sztokholm konsekwentnie odmawiał. W połowie lutego rząd szwedzki odrzucił fińską prośbę o wysłanie regularnego wojska, a 19 lutego król Gustaw V potwierdził tę odmowę publicznie. Premier Per Albin Hansson i norweski minister spraw zagranicznych Halvdan Koht rozumieli, że przepuszczenie wojsk alianckich ściągnęłoby na ich kraje niemiecki atak, a obecność obcych wojsk przy kopalniach oznaczałaby wojnę na ich własnym terytorium. Gdy 2 marca 1940 roku Wielka Brytania i Francja formalnie zwróciły się o prawo przemarszu, Szwecja odmówiła 3 marca, a Norwegia 4 marca.
Trzecim warunkiem był czas. 1 lutego, cztery dni przed paryskim posiedzeniem, ruszyła wielka ofensywa wojsk Siemiona Timoszenki na Przesmyku Karelskim, przygotowywana od czasu, gdy objął on dowództwo frontu. W połowie lutego Linia Mannerheima została przełamana. Finlandia potrzebowała pomocy w tygodniach, nie w miesiącach. 29 lutego rząd fiński postanowił rozpocząć rokowania pokojowe. Alianci próbowali je powstrzymać. Na początku marca Daladier obiecał Finom 50 tysięcy żołnierzy i sto bombowców, jeśli wystąpią o pomoc, a Londyn zgodził się wysłać pierwsze oddziały nawet bez wyraźnej zgody Skandynawów, licząc, że Norwegowie nie będą strzelać. Gabinet brytyjski zatwierdził instrukcje dla dowódców dopiero wieczorem 12 marca. Tej samej nocy Finowie podpisali w Moskwie traktat pokojowy, który 13 marca zakończył wojnę zimową.
Od planu Avonmouth do Narwiku
14 marca gabinet brytyjski, za niechętną zgodą Francuzów, uznał, że wobec pokoju fińsko-radzieckiego dalsze przygotowania nie mają sensu. Wojska przygotowane do wyprawy rozpuszczono, a narciarski batalion gwardii rozwiązano. Polityczne skutki przyszły szybko. We Francji zarzucano rządowi, że po Polsce opuścił także Finlandię. W głosowaniu nad zaufaniem w Izbie Deputowanych większość posłów wstrzymała się od głosu i 20 marca Daladier podał się do dymisji. Nowym premierem został Paul Reynaud, zwolennik działań bardziej stanowczych, który domagał się powrotu do sprawy Skandynawii.
Alianci wrócili więc do pierwotnego pomysłu Churchilla. 28 marca Najwyższa Rada Wojenna postanowiła zaminować norweskie wody przybrzeżne, a na wypadek niemieckiej reakcji przygotować lądowania w Narwiku, Trondheim, Bergen i Stavanger. Operacja minowania (operacja Wilfred) zaczęła się rano 8 kwietnia. Następnego dnia, 9 kwietnia 1940 roku, Niemcy zaatakowali Danię i Norwegię. Ich plan, opracowywany od stycznia w sztabie OKW pod kryptonimem „Weserübung”, wyprzedził aliantów o kilkadziesiąt godzin. W Berlinie wiadomości o alianckich przygotowaniach dla Finlandii, przekazywane m.in. przez ludzi Vidkuna Quislinga, umacniały Adolfa Hitlera w przekonaniu, że Brytyjczycy lada chwila wylądują w Norwegii.
Jednostki przygotowane w lutym do wyprawy fińskiej trafiły w końcu do Norwegii, ale przeciw Niemcom. Francuscy strzelcy alpejscy, legioniści 13 Półbrygady i polscy strzelcy podhalańscy walczyli w maju 1940 roku w bitwie o Narwik, który alianci odbili 28 maja, by kilka dni później go opuścić z powodu klęski we Francji. Niepowodzenie kampanii norweskiej doprowadziło 10 maja 1940 roku do upadku rządu Chamberlaina. Premierem został Churchill, który był jednym z głównych autorów skandynawskich planów.
Miejsce w wojnie
Decyzja z 5 lutego 1940 roku jest jednym z najbardziej spornych epizodów dziwnej wojny. Pokazała, że Wielka Brytania i Francja były gotowe naruszyć neutralność małych państw, jeśli uznały to za klucz do zwycięstwa, choć w odróżnieniu od Niemiec chciały uzyskać choćby pozór zgody i nie zamierzały przebijać się przez opór Norwegów. Pokazała też granice alianckiej strategii: plan, który miał jednocześnie uratować Finlandię, odciąć Niemcy od rudy, nie sprowokować ZSRR do pełnej wojny i nie zrazić neutralnych, nie mógł się udać, bo żadne z tych założeń nie zależało od samych aliantów. Gdyby wyprawa ruszyła, Wielka Brytania i Francja znalazłyby się w wojnie ze Związkiem Radzieckim, a być może także w wojnie z Niemcami na ziemi szwedzkiej, choć w lutym 1940 roku w Paryżu niewiele o tym mówiono.
Norymberski trybunał uznał później, że alianckie plany nie usprawiedliwiały niemieckiej napaści na Norwegię, bo Niemcy przygotowywały ją niezależnie od nich. Nie ulega jednak wątpliwości, że wyścig o Skandynawię zaczął się zimą 1939/1940 roku po obu stronach i że posiedzenie w Paryżu było w tym wyścigu ważnym etapem. Dla Finlandii pomoc obiecana w lutym przyszła za późno, a pamięć o niej była dwuznaczna: w Helsinkach dobrze rozumiano, że alianci myśleli bardziej o rudzie niż o Karelii. Gdy w czerwcu 1941 roku Finlandia przystąpiła do wojny kontynuacyjnej, stanęła u boku Niemiec, przeciw którym miała być wymierzona wyprawa przez Narwik.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 27 kwietnia 1940 · SkandynawiaAlianci wycofują się ze środkowej Norwegii26–27 kwietnia 1940 Londyn postanowił ewakuować wojska spod Trondheim. Na przełomie kwietnia i maja odpłynęły z Åndalsnes i Namsos, zostawiając Norwegów samych.
- 12 marca 1940 · DyplomacjaPokój moskiewski12 marca 1940 Finlandia podpisała w Moskwie pokój kończący wojnę zimową. Oddała Przesmyk Karelski z Wyborgiem, ale zachowała niepodległość.
- 28 marca 1940 · DyplomacjaBrytyjsko-francuskie zobowiązanie przeciw odrębnemu pokojowi28 marca 1940 Wielka Brytania i Francja zobowiązały się, że nie zawrą z Niemcami odrębnego rozejmu ani pokoju. Rada postanowiła też zaminować wody Norwegii.
- 18 marca 1940 · DyplomacjaSpotkanie Hitlera i Mussoliniego na przełęczy Brenner18 marca 1940 Hitler i Mussolini spotkali się w pociągu na przełęczy Brenner. Duce zapewnił, że Włochy przystąpią do wojny, ale sam wybierze chwilę.