TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Walki w dzielnicy fabrycznej Stalingradu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
12 października 1942
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa stalingradzka
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, Wasilij Czujkow, Friedrich Paulus

W drugim tygodniu października 1942 roku nad zrujnowanym Stalingradem zapadła względna cisza, ale nie był to koniec niemieckiego natarcia. 6 Armia gen. Friedricha Paulusa przegrupowywała się przed decydującym, jak sądzono w jej sztabie, uderzeniem na dzielnicę fabryczną na północy miasta. Po drugiej stronie Wołgi dowództwo radzieckie przez całe te dni przerzucało nocami do miasta kolejne dywizje. Pod 12 października popularne kalendaria odnotowują, że przeprawianie wojsk przez Wołgę wprost do Stalingradu okazało się sukcesem, a niemieckie natarcie stanęło. To uproszczenie: przeprawy rzeczywiście utrzymały przy życiu 62 Armię, ale niemiecki atak wcale się nie zatrzymał. Dwa dni później, 14 października, Niemcy uderzyli z siłą, jakiej obrońcy jeszcze w tej bitwie nie doświadczyli, i do końca miesiąca zdobyli większą część fabryk. Zatrzymali się dopiero w listopadzie, wyczerpani, kilkaset metrów od rzeki.

Trzy fabryki nad Wołgą

Północna część Stalingradu ciągnęła się wąskim pasem wzdłuż prawego brzegu Wołgi. Od południa stały tam kolejno trzy wielkie zakłady: huta „Krasnyj Oktiabr” (Czerwony Październik), fabryka dział „Barrikady” i, najdalej na północ, Stalingradzka Fabryka Traktorów imienia Feliksa Dzierżyńskiego – duma pierwszej pięciolatki, która w czasie wojny produkowała czołgi T-34. Na zachód od fabryk leżały osiedla robotnicze z drewnianymi domkami i murowanymi blokami, dalej jary schodzące ku rzece i wzgórza, z których widać było całą okolicę. Fabryczne hale z grubymi ścianami, piwnice, kanały i hałdy żużla dawały obrońcom gotowe twierdze.

Po zdobyciu w drugiej połowie września większości śródmieścia i południowych dzielnic, z elewatorem zbożowym włącznie, Paulus 27 września przeniósł ciężar natarcia na północ. LI Korpus gen. Walthera von Seydlitza-Kurzbacha przez ponad tydzień przebijał się przez osiedla robotnicze „Czerwonego Października” i „Barrikad” oraz przez stoki Kurhanu Mamaja. W pierwszych dniach października Niemcy zlikwidowali radziecki występ pod Orłowką na północnym zachodzie miasta i zaatakowali osiedle Fabryki Traktorów. Natarcie posuwało się jednak powoli, a straty były tak wysokie, że około 8 października Paulus je wstrzymał, by uzupełnić oddziały i ściągnąć świeże siły. Z frontu nad Donem przybyła 305 Dywizja Piechoty, a 4 Flota Powietrzna gen. Wolframa von Richthofena, która w pierwszej połowie października część sił rzuciła przeciw polom naftowym pod Groznym, miała wrócić nad Stalingrad całą mocą. Właśnie te dni przerwy, około 12 października, kronikarze wzięli za zatrzymanie niemieckiej ofensywy.

Przeprawy nocą

Obrona Stalingradu stała na przeprawach przez Wołgę. Od połowy września Niemcy mieli w zasięgu artylerii prawie cały brzeg, a w dzień nad rzeką panowało ich lotnictwo, więc ludzi, amunicję i żywność przewożono niemal wyłącznie nocą. Robiły to kutry pancerne i trałowce Wołżańskiej Flotylli Wojennej, cywilne parowce, holowniki i barki, a także zwykłe łodzie wiosłowe. Płynęły pod ogniem moździerzy i w świetle niemieckich rakiet oświetlających, przybijały do prowizorycznych pomostów pod urwistym brzegiem, wyładowywały żołnierzy i skrzynie, a w drogę powrotną zabierały rannych. Na lewym brzegu, w lasach nad odnogą Achtuby, stała radziecka artyleria, która przez całą bitwę wspierała obrońców ogniem przez rzekę.

Tą drogą na przełomie września i października trafiły do dzielnicy fabrycznej dywizje, które miały ją bronić przez następne tygodnie. 95 Dywizja Strzelecka płk. Wasyla Horysznija (w rosyjskiej formie Wasilija Gorisznego), przeprawiona w nocy na 19 września i rzucona najpierw na Kurhan Mamaja, pod koniec września przeszła na odcinek „Czerwonego Października”. Obok niej stanęły 193 Dywizja Strzelecka gen. mjr. Fiodora Smiechotworowa i 39 Gwardyjska Dywizja Strzelecka gen. mjr. Stiepana Gurjewa. W pierwszych nocach października przez rzekę przeszły syberyjska 308 Dywizja Strzelecka płk. Leontija Gurtjewa, która zajęła pozycje przed „Barrikadami”, i 37 Gwardyjska Dywizja Strzelecka gen. mjr. Wiktora Żołudiewa, złożona w dużej części z dawnych spadochroniarzy. Gwardziści Żołudiewa, w sile około 7 tysięcy ludzi, z marszu weszli do walki przed Fabryką Traktorów. Gen. Wasilij Czujkow, który od 12 września dowodził 62 Armią, dostawał w ten sposób na każdy kryzys po jednej, dwóch świeżych dywizjach – zwykle dopiero wtedy, gdy poprzednie były już wykrwawione. Między niemieckimi a radzieckimi okopami bywało kilkadziesiąt metrów, nieraz szerokość ulicy albo ściana jednej hali.

14 października

Rankiem 14 października na odcinek około pięciu kilometrów przed Fabryką Traktorów spadł ogień niemieckiej artylerii i bomby. Główne uderzenie wyprowadziły świeża 305 Dywizja Piechoty i 14 Dywizja Pancerna, na południe od fabryki nacierała 24 Dywizja Pancerna, a na skrzydłach dywizje piechoty LI Korpusu. Według zachodnich opracowań opartych na dokumentach Luftwaffe 4 Flota Powietrzna wykonała tego dnia około 1250 lotów, a sztukasy zrzuciły około 550 ton bomb; radzieckie relacje mówią o kilku tysiącach nalotów i o tym, że w dymie i pyle nie było widać słońca. Czujkow uznał później ten dzień za najcięższy w całej bitwie. Bomby przecinały łączność, a ziemianki sztabu 62 Armii nad Wołgą znalazły się pod tak silnym ostrzałem, że – jak wspominał Czujkow – ginęli w nich jego oficerowie i żołnierze, a łączność z dywizjami trzeba było utrzymywać przez gońców i radio.

Natarcie zmiażdżyło 37 Gwardyjską Dywizję. Sam Żołudiew został zasypany w swoim schronie i odkopany dopiero po wielu godzinach; resztki jego pułków broniły się w otoczeniu w halach fabryki. Według dokumentów dywizji z około 7 tysięcy ludzi, z jakimi przeprawiła się na początku miesiąca, 15 października zostało w szeregach mniej więcej 250. Ciężkie straty poniosły też sąsiednie oddziały, w tym 95 Dywizja Horysznija, która według własnych meldunków straciła w tych dniach około trzech czwartych stanu bojowego i 17 października została zredukowana do jednego pułku. Po południu 14 października Niemcy weszli do hal Fabryki Traktorów, a do następnego dnia przebili się do Wołgi. 62 Armia została rozcięta: na północ od wyłomu, pod Rynokiem i Spartanowką, broniła się odcięta grupa płk. Siergieja Gorochowa, zaopatrywana odtąd wyłącznie przez rzekę.

Front Stalingradzki gen. Andrieja Jeriomienki natychmiast posłał przez Wołgę kolejne siły. W nocy na 16 października na brzeg za „Barrikadami” przeprawił się pierwszy pułk 138 Dywizji Strzeleckiej płk. Iwana Ludnikowa, a 17 października nad ranem dwa następne. Przybyły też bataliony innych dywizji, rzucone do obrony „Czerwonego Października”. Każda z tych przepraw odbywała się pod ogniem; łodzie płynęły teraz wzdłuż brzegu, który w części był już w rękach niemieckich.

Hale „Barrikad” i „Czerwonego Października”

Od 16 października grupa bojowa złożona z 305 Dywizji Piechoty i 14 Dywizji Pancernej uderzyła na „Barrikady”. Walczono o pojedyncze warsztaty, piece martenowskie, suwnice i kanały ściekowe; jedna hala potrafiła zmienić właściciela kilka razy w ciągu dnia. Niemcy nazwali tę walkę Rattenkrieg – „wojną szczurów”. Brytyjski korespondent Alexander Werth pisał, że 308 Dywizja Gurtjewa odparła w ciągu miesiąca 117 niemieckich ataków, w tym 23 jednego dnia. Według historyka Antony’ego Beevora hale „Czerwonego Października” i „Barrikad” zamieniły się w twierdze równie zabójcze jak Verdun, a radzieckie oddziały były w nich tak dobrze ukryte, że Niemcy często nie wiedzieli, skąd pada ogień. Od 19 do 22 października deszcze i pierwszy śnieg oraz zmęczenie niemieckich pułków – z których każdy mógł wystawić już najwyżej batalion – przyniosły kilka dni przestoju. Pod koniec miesiąca Niemcy zajęli większą część „Barrikad” i znaczną część huty, ale ich bataliony topniały do kilkudziesięciu ludzi. Obrońcy trzymali już tylko wąskie pasy brzegu, miejscami na głębokość kilkuset metrów.

Rozkaz z 14 października

Tego samego dnia, gdy ruszył szturm na Fabrykę Traktorów, Hitler kazał wydać rozkaz operacyjny nr 1 dla armii na froncie wschodnim. Stwierdzał on, że tegoroczna kampania letnia i jesienna jest zakończona, z wyjątkiem działań jeszcze trwających i kilku zamierzonych natarć lokalnych. Wojska miały przygotować się do obrony zimowej, budować pozycje i kwatery i przetrwać zimę na zdobytych liniach. Wyjątkiem pozostawał przede wszystkim Stalingrad, który 6 Armia miała zdobyć do końca, oraz walki na Kaukazie w rejonie Tuapse i nad Terekiem. Było to milczące przyznanie, że cele operacji Blau – pola naftowe Baku i Groznego – nie zostaną w 1942 roku osiągnięte. Stalingrad, który pierwotnie miał jedynie osłaniać flankę marszu na Kaukaz, stał się celem samym w sobie, tym bardziej że Hitler publicznie zapewnił Niemców w przemówieniu w Sportpalast 30 września, że miasto zostanie zdobyte. Nowy szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. Kurt Zeitzler, który we wrześniu zastąpił Franza Haldera, ostrzegał przed rozciągniętymi flankami nad Donem, bronionymi przez wojska rumuńskie i włoskie, ale nie przekonał Hitlera do przerwania walk w mieście.

Po stronie radzieckiej 9 października dekret Prezydium Rady Najwyższej ZSRR zniósł instytucję komisarzy wojskowych i przywrócił w Armii Czerwonej jednoosobowe dowodzenie. Komisarze stali się zastępcami dowódców do spraw politycznych, a politrucy przestali mieć prawo kontrasygnaty rozkazów. Zmiana, przygotowywana od lata, wzmacniała pozycję oficerów liniowych, w tym dowódców walczących w ruinach Stalingradu. Jednocześnie trwała surowa dyscyplina rozkazu „Ani kroku wstecz!”; oddziały zaporowe i specjalne wydziały NKWD rozstrzeliwały za dezercję i „tchórzostwo”, czego źródłem są także raporty politycznego zarządu Frontu Stalingradzkiego z października.

Dom Pawłowa i walka o każdy budynek

Gdy na północy rozstrzygały się losy fabryk, w centrum miasta trwała wojna o pojedyncze domy. Od końca września grupa żołnierzy 42 Gwardyjskiego Pułku z 13 Gwardyjskiej Dywizji gen. Aleksandra Rodimcewa, prowadzona przez sierżanta Jakowa Pawłowa, broniła kamienicy nad placem 9 Stycznia, około 300 metrów od Wołgi. Wzmocniona do kilkudziesięciu ludzi, z karabinami maszynowymi i rusznicami przeciwpancernymi, otoczona minami i połączona transzeją z zapleczem, trzymała się aż do listopada, a w jej piwnicach ukrywali się cywile. Dom Pawłowa stał się w propagandzie radzieckiej symbolem całej obrony; część historyków zwraca uwagę, że niemieckie dokumenty nie potwierdzają ciężkich szturmów właśnie na ten budynek. Dla 62 Armii był jednym z wielu punktów oporu, na których opierała się jej taktyka: małe grupy szturmowe, walka na odległość rzutu granatem, tak by niemieckie lotnictwo i artyleria nie mogły uderzyć, nie raniąc własnych żołnierzy.

Miejsce w wojnie

Październikowe walki w dzielnicy fabrycznej były szczytem niemieckiego wysiłku w Stalingradzie. 6 Armia zdobyła Fabrykę Traktorów, większość „Barrikad” i część huty, ale nie zepchnęła 62 Armii do Wołgi. Jej dywizje piechoty wykrwawiły się w walce, w której przewaga w czołgach i lotnictwie znaczyła mniej niż w polu, a do miasta ściągano coraz to nowe siły z flank – właśnie tam, gdzie Armia Czerwona szykowała uderzenie. Kronikarskie zdanie, że przeprawy przez Wołgę „zatrzymały” Niemców, jest więc słuszne w dłuższej perspektywie, choć nie dla 12 października: to nocne przeprawy pozwoliły Czujkowowi przetrwać październik.

Ostatnie wielkie natarcie na fabryki Paulus podjął 11 listopada, gdy po rzece płynęła już kra; w jego wyniku Niemcy doszli do Wołgi także za „Barrikadami”, odcinając dywizję Ludnikowa na skrawku brzegu, nazwanym później „wyspą Ludnikowa”. Osiem dni później, 19 listopada 1942 roku, wojska Frontu Południowo-Zachodniego i Dońskiego rozbiły armie rumuńskie nad Donem, a 23 listopada pierścień wokół 6 Armii się zamknął. Walki w dzielnicy fabrycznej skończyły się dopiero 2 lutego 1943 roku kapitulacją ostatnich niemieckich oddziałów w północnej części kotła – w ruinach tej samej Fabryki Traktorów, o którą walczono w październiku.

Źródła

  1. 37th Guards Rifle Division · Wikipedia (en)
  2. Battle of Stalingrad · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.